Dodaj do ulubionych

Ilu kościołów brakuje w Warszawie?

25.11.02, 11:59
Ilu kościołów brakuje w Warszawie? Gdzie powinny powstać?
Obserwuj wątek
    • pan_pndzelek He he Sloggi dziś w dobrej formie ;-))) n/txt 25.11.02, 12:07

      _______________________________________
      ...pod koniec listopada, pada albo nie pada... /przysł. ludowe z okolic
      Kurpiowszczyzny/
      >>>---
      • Gość: Megi Sloggi, to żart jest,nie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 12:12
        natomiast jesli nie jest to żartem, odpowiedź brzmi: żadnego!
        • Gość: trickynicky Magister jestem, dla przyjaciół Megi - z Mleczki IP: *.tele2.pl 25.11.02, 17:10
          Gość portalu: Megi napisał:

          > natomiast jesli nie jest to żartem, odpowiedź brzmi: żadnego!


          • Gość: Megi do ticky'ego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.02, 15:07
            u mnie to raczej od serialu "Przystanek Alaska"
            • Gość: trickynicky do ticky'ego - kto by pomyslal zes ty z Alaski IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.02, 00:29
              Gość portalu: Megi napisał:

              > u mnie to raczej od serialu "Przystanek Alaska"
      • sloggi Owszem, bo nie lubię głupoty. 25.11.02, 12:19
        Pytam, bo w kościele koło mnie ksiądz ogłosił w niedzielę, że zamiast 5 mszy
        będą w niedzielę 4, a w tygodniu zamiast 3 tylko 2 - bo przychodzi na nie tylko
        stały skład osiedlowych dewotek, które zamiast zająć się rodziną wolą pokutować
        za grzechy młodości.
        Zatem pytam ile kościołów powinno powstać, aby wystarczyło odprawić jedną mszę
        dla wszystkich wiernych z okolicy.
        W takiej parafii powinno być około 4 opasów - probosz, wikary i dwóch
        spowiedników. Należy wziąć pod uwagę postawny dom parafialny z garażem na 3
        bryki, w końcu sługa boży z buta nie będzie pomykał.
        I mówi się, że Bóg Wszechmogacy jest wszędzie - wygląda na to, że nie wszędzie.
        A zamiast nazwy Światynia Opatrzności proponuję również Świątynię ale
        Rozrzutności .
        • zdzicha Re: Owszem, bo nie lubię głupoty. 25.11.02, 12:42
          To chyba powinny zostać polikwidowane skoro mają małą rentowność. Im więcej
          kościół przerobi mszy, tym większe ma zyski, a jak będzie tylko jedna msza
          dziennie, to na wódkę i zakąskę dla panów w czarnych sukienkach nie wystarczy,
          a przez resztę czasu budynek będzie stął pusty. No chyba, że proboszcz jeden z
          drugim wynajmie przybytek na coś pożytecznego - supermarket, dyskotekę albo
          noclegownię dla bezdomnych.
          • sloggi Re: Owszem, bo nie lubię głupoty. 25.11.02, 12:47
            Ależ skąd, one będą stały puste jako żywy dowód, że ludzie się odwaracają od
            Boga Wszechmogącego. Zupełnie jakby polski kler miał coś wspólnego z posługą
            bliźniemu.
          • Gość: Mar co was ludzie kościoły obchodzą? IP: skory:* / 10.2.13.* 25.11.02, 20:49
            Przecież do skłądnia ofiary na budowę kościoła i te rzekome "bryki" dla
            katabasów nikt nie zmusza.

            Wy się lepiej zastanówcie ile urzedowi rady ministrów potrzeba nowych BMW i
            dlaczego MPiPS kupiło lancie lybry na samochody służbowe, a nie konstrukcyjnie
            IDENTYCZNE, ale o 25 tys. tańsze za sztukę fiaty marea. Zapytajcie się ile
            forsy wydano na remonty budynków ZUS w latach 1990-2000, po co w 1996 roku
            Gospodarstwo Pomocnicze URM kupiło około 200 telewizorów, tyleż magnetowidów i
            kilkaset radiomagnetofonów, które stoją dotad w magazynach na Powsińskiej obok
            innego dobra wszelakiego. Zastanówcie sie nad tym ile forsy przepierdala bez
            sensu komitet badań naukowych... itd., itd, itd...... A do płacenia za to
            wszystko obywatele są ZMUSZANI.
            • Gość: anmanika Re: co was ludzie kościoły obchodzą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.02, 10:54
              Gość portalu: Mar napisał:

              > Przecież do skłądnia ofiary na budowę kościoła i te rzekome "bryki" dla
              > katabasów nikt nie zmusza. ?????
              Kosciol o ile tobie wyraznie nie jest wiadomo jest dofinansowany przez Panstwo.
              Ile n.p nowych BMW, Passatow za to zakupiono, ile osrodkow Caritasu (bynajmniej
              nie dla bezdomych) wylozone zostalo marmurem za te pieniadze.
              >
              > Wy się lepiej zastanówcie ile urzedowi rady ministrów potrzeba nowych BMW i
              > dlaczego MPiPS kupiło lancie lybry na samochody służbowe, a nie
              konstrukcyjnie
              > IDENTYCZNE, ale o 25 tys. tańsze za sztukę fiaty marea. Zapytajcie się ile
              > forsy wydano na remonty budynków ZUS w latach 1990-2000, po co w 1996 roku
              > Gospodarstwo Pomocnicze URM kupiło około 200 telewizorów, tyleż magnetowidów
              i
              > kilkaset radiomagnetofonów, które stoją dotad w magazynach na Powsińskiej
              obok
              > innego dobra wszelakiego. Zastanówcie sie nad tym ile forsy przepierdala bez
              > sensu komitet badań naukowych... itd., itd, itd...... A do płacenia za to
              > wszystko obywatele są ZMUSZANI.
              • Gość: Mar błąd w rozumowaniu IP: skory:* / 10.2.13.* 27.11.02, 15:28
                Gość portalu: anmanika napisał:

                > Gość portalu: Mar napisał:
                >
                > > Przecież do skłądnia ofiary na budowę kościoła i te rzekome "bryki" dla
                > > katabasów nikt nie zmusza. ?????
                > Kosciol o ile tobie wyraznie nie jest wiadomo jest dofinansowany przez
                Panstwo.
                >

                Jeżeli nawet kościół jest dofinasowywany przez państwo, to jest to wina
                państwa, a nie kościoła. Niech se społeczeństwo wybierze taki parlament, który
                cofnie te rzekome dotacje dla kościoła i po kłopocie...
    • Gość: Ben Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: *.chello.pl 25.11.02, 12:16
      Nie wiem ile kościołów, ale na pewno brakuje przydrożnych
      kapliczek. Na wielu skrzyżowania nie ma nawet zwykłego
      drewnianego krzyża!
      • zdzicha Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? 25.11.02, 12:20
        Tak, tak, na rozstajach dróg powinny być kapliczki z Chrystusem Frasobliwym. A
        krzyże powinny być na kazdym przejściu dla pieszych.
        • Gość: Megi Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 12:22
          + na każdym rogu Czarni zbierajacy na nowe kościoły
          • Gość: alik Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: *.crowley.pl 25.11.02, 12:26
            ty rasistko
            • sloggi Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? 25.11.02, 12:29
              Gość portalu: alik napisał:

              > ty rasistko


              Ona ma na myśli księży, a nie przedstawicieli czarnej rasy.
              • Gość: Grarzyna Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: 195.94.207.* 25.11.02, 13:59
                sloggi napisał:

                > Gość portalu: alik napisał:
                >
                > > ty rasistko
                >
                >
                > Ona ma na myśli księży, a nie przedstawicieli czarnej rasy.


                zartow sie nie tlumaczy !!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
                • Gość: Megi Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 14:02
                  ale jak widać są na tym forum osoby mniej inteligentne i trzeba im tłumaczyć
            • Gość: Megi Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 12:31
              trochę sie nie zrozumieliśmy: chodziło mi o czarnych w sutannach
              • Gość: alik Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: *.crowley.pl 25.11.02, 12:37
                czyście ochujali - czarnuch z dużej litery - to murzyn jest
                • Gość: alik Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: *.crowley.pl 25.11.02, 12:40
                  co strach wam w portki wlazł?, że tacy niepoprawni i nietolerancyjni jesteście?
                  a gdzie ta wasza tolerancja - na bambusa, to od razu realcja jest, a księży to
                  obszczekujecie kundelki, co?
                  • Gość: alik Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: *.crowley.pl 25.11.02, 12:42
                    chuj ci w dupę Sloggi, to pewnie dla ciebie tylko przyjemność?
                    • sloggi Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? 25.11.02, 12:45
                      Znów masz atak?
                      U Ciebie co zmiana tabletek to gorzej.
                      Moze następne będą kojące czopki w rozmiarze stołowej nogi.
                      • Gość: obojnak Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: *.tnt33.chi15.da.uu.net 25.11.02, 14:44
                        Cipieje kazdy od poczecia do 6 tygodnia ciazy. Potem niektorzy chujeja i
                        zostaja mezczyznami. Przy zmianie plci mozna ochujec lub ocipiec w zaleznosci
                        w co kto sie zmienia.

                        sloggi napisał:

                        > Znów masz atak?
                        > U Ciebie co zmiana tabletek to gorzej.
                        > Moze następne będą kojące czopki w rozmiarze stołowej nogi.
                      • Gość: obojnak Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: *.tnt33.chi15.da.uu.net 25.11.02, 14:44
                        Cipieje kazdy od poczecia do 6 tygodnia ciazy. Potem niektorzy chujeja i
                        zostaja mezczyznami. Przy zmianie plci mozna ochujec lub ocipiec w zaleznosci
                        w co kto sie zmienia.

                        sloggi napisał:

                        > Znów masz atak?
                        > U Ciebie co zmiana tabletek to gorzej.
                        > Moze następne będą kojące czopki w rozmiarze stołowej nogi.
                  • sloggi Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? 25.11.02, 12:43
                    Aliku - jaki Ty głupiutki jesteś.
                    Kobieta z wiadomych powodów może co najwyżej "ocipieć".
                    • Gość: alik Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: *.crowley.pl 25.11.02, 12:44
                      a co ty pedale możesz wiedzieć o ocipianiu?
          • Gość: Niebylec Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 12:43
            Gość portalu: Megi napisał:

            > + na każdym rogu Czarni zbierajacy na nowe kościoły
            Mozesz i Ty udawac czrnego .
            • Gość: Megi Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 12:46
              Gość portalu: Niebylec napisał:

              > Mozesz i Ty udawac czrnego.

              Ale po co?
    • kubajek Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? 25.11.02, 12:22
      Myślę że wierni najlepiej wiedzą ilu kościołów
      im brakuje i gdzie one powinny powstawać.
      To chyba ich sprawa, a skoro chcą za to płacić ...
      :)
      • sloggi Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? 25.11.02, 13:28
        Coś w tym jest, tylko jestem ciekaw docelowej liczby i proponowanych
        lokalizacji.
      • Gość: jaccco Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: *.lech.kso.pl 25.11.02, 13:35
        kubajek napisał:

        > Myślę że wierni najlepiej wiedzą ilu kościołów
        > im brakuje i gdzie one powinny powstawać.
        > To chyba ich sprawa, a skoro chcą za to płacić ...
        > :)

        A jak nie będą chcieli to się wymusi dotację z budżetu...
        • d.z Re: A tak właściwie to jaki był cel tego wątku? 25.11.02, 13:45
          Bo ja już się pogubiłem.
          O co chodzi. O to, że kościołów wiele?
          Wycieczka na Stare Miasto wskazana - kościół obok kościoła.
          • kubajek Dobre pytanie :) 25.11.02, 13:55
          • sloggi Re: A tak właściwie to jaki był cel tego wątku? 25.11.02, 14:05
            Celem tego wątku jest zwrócenie uwagi na fakt, że Kościół Rzymsko-Katolicki
            idzie w ilość, zamiast dać światu przykład i budować przytułki i domy opieki,
            jako żywy wyraz przestrzegania przykazań; koncentruje się na budowie kolejnych
            kosztownych budowli, nie robiąc nic, aby zgromadzić wiernych wokół parafii.
            3/4, jeśli nie więcej wiernych chodzi do kościoła bezmyślnie.
            • Gość: Megi Re: A tak właściwie to jaki był cel tego wątku? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 14:10
              to raczej kośćkat jest bezmyślny
            • Gość: Grarzyna Re: A tak właściwie to jaki był cel tego wątku? IP: 195.94.207.* 25.11.02, 14:10
              sloggi napisał:

              > Celem tego wątku jest zwrócenie uwagi na fakt, że Kościół Rzymsko-Katolicki
              > idzie w ilość, zamiast dać światu przykład i budować przytułki i domy opieki,
              > jako żywy wyraz przestrzegania przykazań; koncentruje się na budowie
              kolejnych
              > kosztownych budowli, nie robiąc nic, aby zgromadzić wiernych wokół parafii.
              > 3/4, jeśli nie więcej wiernych chodzi do kościoła bezmyślnie.

              u ciebie widac zle myslenie zle nastawienie. dawno temu pewien fiolozow
              powiedzial ze byt ksztaltuje swioadomosc i to jest wielka prawda i nie
              zapominaj o tym. duchowosc duchowoscia ale my jestesmy tylko ludziami i poki co
              bytami materialnymi. rzeczy wplywaja na mysli tak jak forma na tresc i ty
              pamietaj ze budowanie kosciolow nie jest bez sensu bo one sa poto zeby ludzie
              jak tam pzyjda to mieli latwiej sie modlic bo to co nas otacza ma wplyw na
              mysli. wielu widzi latwiej Boga w lesie na lace, ale najwiecej to ludzie tacy
              co z Bogiem lubieja rozmawiac w atmoswerze kosciola i to jest taka nasza brama
              do modlitwy porzadnej, a ze kosciol to potega - to czy to zle czy dobrze to sie
              dowiemy gsdize indziej i w innym czasie.
              • sloggi Re: A tak właściwie to jaki był cel tego wątku? 25.11.02, 14:12
                Wybacz, ale mam oczopląs jak czytam dalej niż drugą linijkę Twoich wyważonych
                wypowiedzi Grarżynko.
                bez odzewu.
                • Gość: Grarzyna Re: A tak właściwie to jaki był cel tego wątku? IP: 195.94.207.* 25.11.02, 14:23
                  sloggi napisał:

                  > Wybacz, ale mam oczopląs jak czytam dalej niż drugą linijkę Twoich wyważonych
                  > wypowiedzi Grarżynko.
                  > bez odzewu.


                  To ja to napiszę wyraźniej.

                  Dawno, dawno temu, w nieodległej krainie pewien mądry człowiek wpadł na
                  przepiękne w swej prostocie sformułowanie: "byt określa świadomość".
                  Miną tysiąclecia, a nawet eony czasu po stokroć dłuższe, a zdanie to nie utraci
                  nic ze swej wielkości.

                  Tyle tytułem wstępu. Rozumiem, że działalność Kościoła katolickiego może budzić
                  spore wątpliwości zarówno u osoby wierzącej, wierzącej w co innego, jak i u
                  całkowitego ateisty. Warto jednak, zastanawiając się nad potrzebą budowania
                  nowych kaplic, pomyśleć o tym, że z punktu widzenia hierarchów Kościoła oraz
                  dużej grupy osób wierzących, Kościoły są, przepraszam za obraźliwe niektórych
                  porównanie, budkami telefonicznymi, z których można dodzwonić się do Boga.
                  Dlaczego? Ano dlatego, że byt określa świadomość i dla stanu naszego umysłu,
                  bardzo ważne są czynniki zewnętrzne. Dla sporej większości osób, kościoły są
                  jedynymi miejscami, gdzie można w spokoju oddać się kontemplacji, przemyśleniom
                  i rozmowie z Bogiem. Jeżli to zrozumiemy - nie będziemy widzieli nic złego w
                  tym, że Kościół dąży do tego, by kościołów było jak najwięcej.

                  Troszkę tolerancji, empatii i wszystko stanie się jasne. Poza tym Kościół
                  rozbudowuje się z pieniędzy własnych. Jest kapitalizm. Ma prawo robić ze swoimi
                  pieniędzmi to, co uzna za stosowne.

                  ps Sloggi, przecież to samo napisałem/am w poprzednim poście. Tam było nawet
                  więcej poezji, a tu - kawa na ławę. Bez sensu.
                  • sloggi Re: A tak właściwie to jaki był cel tego wątku? 25.11.02, 15:14
                    To nie jest tak.
                    Bywam w kościele rzymsko-katolickim od wielkiego dzwonu i uważam, że kler jest
                    tendencyjny.
                    Ludziom wmawia się nadal, że tylko w kościele jest się najbliżej Boga, że
                    księża są ludźmi wyjątkowymi, a przy każdej okazji sugeruje się postępowanie -
                    włącznie z opcjami politycznymi.
                    Myślisz, że gdyby dana parafia szczerze robi z pieniędzmi to ludzie nie daliby
                    złamanej złotówki.
                    • Gość: trickynicky jaki był cel tego wątku? - nawtykać, nic więcej IP: *.tele2.pl 26.11.02, 14:55
            • kubajek sloggi jakiego nie znałem 25.11.02, 14:25
              sloggi napisał:

              > Celem tego wątku jest zwrócenie uwagi na fakt, że Kościół Rzymsko-Katolicki
              > idzie w ilość, zamiast dać światu przykład i budować przytułki i domy opieki,
              > jako żywy wyraz przestrzegania przykazań; koncentruje się na budowie
              kolejnych
              > kosztownych budowli, nie robiąc nic, aby zgromadzić wiernych wokół parafii.
              > 3/4, jeśli nie więcej wiernych chodzi do kościoła bezmyślnie.


              Podziwiam Twoją troskę o jakość wyznawców religii katolickiej, to rzeczywiście
              ważne. Jesteś też żywym dowodem na to że na forum laickiej w końcu gazety jest
              miejsce dla osób szczerze zatroskanych przestrzeganiem przykazań oraz duchowym
              rozwojem katolików.
              Dziękuję Ci sloggi.
              :)

              • sloggi Re: sloggi jakiego nie znałem 25.11.02, 14:39
                kubajek napisał:

                > sloggi napisał:
                >
                > > Celem tego wątku jest zwrócenie uwagi na fakt, że Kościół Rzymsko-Katolick
                > i
                > > idzie w ilość, zamiast dać światu przykład i budować przytułki i domy opie
                > ki,
                > > jako żywy wyraz przestrzegania przykazań; koncentruje się na budowie
                > kolejnych
                > > kosztownych budowli, nie robiąc nic, aby zgromadzić wiernych wokół parafii
                > .
                > > 3/4, jeśli nie więcej wiernych chodzi do kościoła bezmyślnie.
                >
                >
                > Podziwiam Twoją troskę o jakość wyznawców religii katolickiej, to
                rzeczywiście
                > ważne. Jesteś też żywym dowodem na to że na forum laickiej w końcu gazety
                jest
                > miejsce dla osób szczerze zatroskanych przestrzeganiem przykazań oraz
                duchowym
                > rozwojem katolików.
                > Dziękuję Ci sloggi.
                > :)
                >

                Niech Tobie i Matce Założycielce Bóg błogosławi, mój miły Kubajku.
    • Gość: Grarzyna Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: 195.94.207.* 25.11.02, 14:02
      brakuje kosciolów:


      - scijentystycznego (dla aktorów)
      - dla wietnamczyków (dla zoltych)
      - z duza wieza (dla turystow)
      • Gość: Derek Glupek sloggi odezwal sie IP: 212.141.155.* 25.11.02, 14:15
        Pamietam, ze byles zwolennikiem budowy kosciola prawoslawnego na polu
        mokotowskim. A wiec twoja odpowiedz jest: jednego.
        • sloggi Glupek sloggi odezwal sie, głupek Derek mu odpisał 25.11.02, 14:42
          Gość portalu: Derek napisał:

          > Pamietam, ze byles zwolennikiem budowy kosciola prawoslawnego na polu
          > mokotowskim. A wiec twoja odpowiedz jest: jednego.

          Mowa jest o kościołach rzymsko-katolickich, zapewniam Cię że w cerkwach podczas
          nabożeństw jest pełno ludzi.
          • Gość: Grarzyna Re: Sloggi pozbądź się uprzedzeń IP: 195.94.207.* 25.11.02, 14:59
            Przecież nie chodzi o to, by upchać jak największą liczbę osób w kościele.
            Przecież ideałem jest sytuacja, gdy każdy może "rozmawiać z Bogiem" w
            odpowiednich warunkach. Im więcej kościołów, tym lepiej.


            pzdr i jakbyś mógł odpisać na poprzedni post - tłumaczenie z języka Grarzyny na
            ludzki.
            • swarozyc Re: odwieczny 25.11.02, 17:54
              Co najmniej tyle ile sklepow monopolowych.
              Szczyt marzen katopolaka: pijany za zycia, zbawiony po smierci..
    • Gość: do_sloggiego Cieszą Cię te plugawe posty? Bez odbioru. IP: *.tele2.pl 25.11.02, 17:21
      • Gość: Yoł Re: Cieszą Cię te plugawe posty? Bez odbioru. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 18:09
        Każdy powinien mieć swój kosciół,na wszystkich pustych działkach budować na
        rondach kapliczki a na skrzyżowaniach krzyze.W Kraku będą sypać kopiec Paulowi
        sekend to i u nas powinien taki być tylko wyższy.Dobre miejsce plac
        Defilad.Alleluja niech się mury pna do góry.
        • Gość: Jan Re: Cieszą Cię te plugawe posty? Bez odbioru. IP: *.stansat.pl / *.gazeta.pl 25.11.02, 22:04
          Sloggi czy Ty w jakiś sposób jesteś zmuszony do finansowanie tych nowych
          kościołow - jeżeli nie - to nie pchaj swego wścipskiego, pryszczatego nosa w
          nie swoje sprawy.
          Może idz za ciosem i zastanawiaj się ile jeszcze Gudzowatemu potrzeba domów,
          samochodów, mebli
          Ja nie mam udziałów ani w kościelnej tacy ani w kasie Gudzowatego więc co mi do
          tego...
    • nauma Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? 25.11.02, 22:41
      ujęcie pierwsze: bardzo dużo (jeden kościół na jednego Prawdziwego-Polaka-
      Katolika wg ujęcia statystycznego made by Glemp & Co. - czyli chrzest implikuje
      bycie katolikiem na całe życie - podobno takich mieszka w tym kraju 95%)
      ujęcie drugie: minus bardzo dużo, czyli mamy nadmiar (co pokazują statystyki
      podczas mszy etc.)
      ujęcie trzecie: ilość opisywana przez liczbę urojoną (w ramach postulowanego
      przez parę osób określania się jako wyznawca danej religii poprzez podatek
      wyznaniowy - liczba urojona, bo po pierwsze w tym kraju ten pomysł nie
      przejdzie, a po drugie [choć może byłaby to liczba niewymierna??? nie wiem,
      jestem humanistą] niewiadomo, czy wtedy nie byłby to ciąg malejący do zera,
      czyli kościoły okazują się niepotrzebne.
      A w ogóle to ja postuluję (jako ateista i poganin, nie obarczony żadnym
      sakramentem, a zarazem szanujący poglądy / wiarę innych, o ile nie nawracają
      mnie na swoje) kościół w każdym sercu. Zamiast stawiać bunkry z krzyżem na
      kopule, lepiej pójść tropem ewangelików, którzy modlą się w zborach, będących
      lokalami prywatnymi. A księża niech a) ci normalni, jak ksiądz Arkadiusz (ten
      od nosicieli HIV), niech dalej robią swoje b) ci nienormalni - na Księżyc c) ci
      co na bakier z prawem - do paki.
      I dzięki ci Manitou
      • Gość: Grarzyna Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: 195.94.207.* 26.11.02, 08:29
        Nie ma nic gorszego od wojującego ateizmu.

        Nawet fanatyzm religijny jest sympatyczniejszy.
        • Gość: Megi Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.02, 08:50
          Panie NieNormals, twierdzisz Pan, że jak ktoś nie chce kościołów i ma
          w "głebokim poważaniu" kośćkat to od razu jest ateistą?
          • Gość: Grarzyna Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: 195.94.207.* 26.11.02, 09:15
            Twierdzę, że pan/pani nauma, do posty którego/której się odnosiłem jest
            ateistą. Przecież nie mam podstaw by mu/jej nie wierzyć.
    • sloggi Ilu kościołów nierzym.-katol. .brak w Warszawie? 26.11.02, 14:23
      A teraz pytanie z innej beczki.
      Ilu grupom wyznawców innego przekonania niż rzymsko-katolickie utrudnia się
      nabycie placu pod obiekty sakralne?
    • Gość: Wojtas chyba sporej ilości IP: 2.1.* / *.pnu.com 26.11.02, 15:13
      sloggi napisał:

      > Ilu kościołów brakuje w Warszawie? Gdzie powinny powstać?

      Nie wiem ile jest, ale skoro wszyscy jesteśmy katolikami (pomijam 1%
      innowierców) to być może ich brakuje. Jeden kościół powinien przypadać na około
      6-8 tys osób. W Warszawie mieszka 1.650 tys osób więc powinno być ok. 270 - 280
      parafii. Doliczyć należy świątynie innych wyznań, więc liczbę tę szacuję na
      jakieś 350 przybytków modlitwy.
      • sloggi Re: chyba sporej ilości 26.11.02, 15:27
        Gość portalu: Wojtas napisał:

        > sloggi napisał:
        >
        > > Ilu kościołów brakuje w Warszawie? Gdzie powinny powstać?
        Nie wiem ile jest, ale skoro wszyscy jesteśmy katolikami (pomijam 1%
        > innowierców)

        Skad masz tak błędne dane?
        Ciekawe czemu "wierzących-niepraktykujacych" zalicza się do określonej tej
        domunujacej wiary.
        • znawca Podsumowanie wątku 27.11.02, 08:53
          Ja jestem niepraktykujący, ale stwierdzam z całą stanowczością, że tak puste i
          pozbawione sensu ataki na instytucję kościoła wzbudzają we mnie tylko
          politowanie. Celem wątku było niewątpliwie tylko nawtykanie klerowi. Po co?


          Poza tym, trzeba być człowiekiem niezmiernie inteligentnym, by liczyć na sukces
          w próbie zdyskredytowania działań Kościoła katolickiego. A na tym forum nie
          widzę takich ludzi.
    • pan_pndzelek A ja się Sloggiemu narażę, a niech tam... 27.11.02, 09:38
      A ja się Sloggiemu narażę, a niech tam...

      Pominę sprawy światopoglądowe, nie one są tu wszak istotne. Napisałeś w jednym
      z postów powyżej, że kościół miast budować nowe obiekty winien zająć się pomocą
      tzw. "ubogim i potrzebującym". Otóż wyobraź sobie, że we wczesnym Średniowieczu
      we Francji kościół właśnie tak by postępował. Wszystkie swoje dochody pakował
      by w to aby ulżyć ciężkiej doli ówczesnych nędzarzy. Owszem, nędzarze żyliby
      bardzo dobrze (napewno też powiększałyby się ich rzesze), ALE CÓŻ NAS Z
      PERSPEKTYWY WIEKÓW OBCHODZI LOS TYCH NĘDZARZY? Nic.

      A gdyby tak właśnie postępował ten kościół to dziś nie oglądalibyśmy Katedry
      Notre Dame - budowli o niekwestionowanych walorach architektonicznych.
      Przytułki dla nędzarzy przecież nie przetrwałyby do dziś.

      Nie odwiedzam przybytków kultu w celach religijnych, bo jestem całkowicie
      religijnie obojętny. Ale często odwiedzam je w celach że tak powiem
      estetycznych. Inna rzecz, że niestety dzisiejsza architektura kościelna nie
      jest jakoś specjalnie zachwycająca, niektóre obiekty są wręcz szpetne (jak ten
      podkrakowski przypominający mi szpitalny basen).

      _______________________________________
      ...pod koniec listopada, pada albo nie pada... /przysł. ludowe z okolic
      Kurpiowszczyzny/
      >>>---
      • Gość: anmanika Re: A ja się Sloggiemu narażę, a niech tam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.02, 11:00
        pan_pndzelek napisał:

        > A ja się Sloggiemu narażę, a niech tam...
        >
        > Pominę sprawy światopoglądowe, nie one są tu wszak istotne. Napisałeś w
        jednym
        > z postów powyżej, że kościół miast budować nowe obiekty winien zająć się
        pomocą
        >
        > tzw. "ubogim i potrzebującym". Otóż wyobraź sobie, że we wczesnym
        Średniowieczu
        >
        >Punkt 1 we Francji kościół właśnie tak by postępował. Wszystkie swoje dochody
        pakował
        > by w to aby ulżyć ciężkiej doli ówczesnych nędzarzy. Owszem, nędzarze żyliby
        > bardzo dobrze (napewno też powiększałyby się ich rzesze), ALE CÓŻ NAS Z
        > PERSPEKTYWY WIEKÓW OBCHODZI LOS TYCH NĘDZARZY? Nic.
        >
        > A gdyby tak właśnie postępował ten kościół to dziś nie oglądalibyśmy Katedry
        > Notre Dame - budowli o niekwestionowanych walorach architektonicznych.
        > Przytułki dla nędzarzy przecież nie przetrwałyby do dziś.
        >
        > Nie odwiedzam przybytków kultu w celach religijnych, bo jestem całkowicie
        > religijnie obojętny. Ale często odwiedzam je w celach że tak powiem
        > Punkt 2estetycznych. Inna rzecz, że niestety dzisiejsza architektura
        kościelna nie
        > jest jakoś specjalnie zachwycająca, niektóre obiekty są wręcz szpetne (jak
        ten
        > podkrakowski przypominający mi szpitalny basen).
        >
        > _______________________________________
        > ...pod koniec listopada, pada albo nie pada... /przysł. ludowe z okolic
        > Kurpiowszczyzny/
        > >>>---

        Narazje sie p.pnz... ale niech tam
        Punkt 1 jego wypowiedzi zaprzecza punktowi 2.
        A ludzie za 200-300 lat beda sie smieli z tej wyciskarki ktora Glemp stawia.
        • znawca Re: A ja się anmanice narażę, a niech tam... 27.11.02, 11:13
          Wypowiedź pana pędzla, którego zresztą nie lubię, nie była bez sensu, natomiast
          twoja krytyka jego postu jest, owwzem, głupawa.
        • pan_pndzelek Ależ nie ma sprzeczności 27.11.02, 11:28
          Gość portalu: anmanika napisał:
          > Narazje sie p.pnz... ale niech tam
          > Punkt 1 jego wypowiedzi zaprzecza punktowi 2.

          Ależ nie zaprzecza, mój stosunek do nowoczesnej architektury to kwestia
          estetyki. Jeśli jednak nie będzie budować się nic to nie istnieje żadna szansa
          by jakaś perełka architektoniczna powstała. Wobec zmniejszającej się liczby
          wiernych te nieudane budowle pewnie jako pierwsze pójdą pod młotek i zmienia
          swe przeznaczenie. Tak się działo np. w Holandii. Po prostu "rynek" duchowości
          załatwi tę sprawę.

          > A ludzie za 200-300 lat beda sie smieli z tej wyciskarki ktora Glemp stawia.

          Nie przeczę, że tak właśnie pewnie będzie. O tyle trudno mi mówić o tzw.
          nowoczesnej architekturze, że w ogóle jeśli idzie o sztukę jestem
          konserwatywny. Tzw. sztuce nowoczesnej odmawiam nawet prawa do nazywania się
          sztuką. Niezależnie czy mówimy o "tuzach" jak Andy Warhol czy o "wschodzących
          gwiazdach" jak K. Kozyra. Po prostu ani puszka zupy ani potajemne filmy z
          budapeszteńskiej łaźni SZTUKĄ NIE SĄ.

          Notabene czym się pewnie narażę części osób: Pablo'wi Picasso nie pozwoliłbym
          pomalować nawet mojej toalety.
          _______________________________________
          ...pod koniec listopada, pada albo nie pada... /przysł. ludowe z okolic
          Kurpiowszczyzny/
          >>>---
    • Gość: żaba Re: Ilu kościołów brakuje w Warszawie? IP: proxy / 195.94.193.* 27.11.02, 11:45
      Myslę,że wystarczy policzyć kandydatów na ksieży w seminariach... Kazdy z owych
      zacnych młodzieńców winien mieć swoją parafię - a co gorszy od swoich starszych
      kolegów jest?:)I myslę, że kler katolicki godnie stara się realizować tę
      szczytną ideę...ksiądz= proboszcz własnej parafii.....
      • Gość: Tygrys01 Ilu kościołów brakuje IP: *.chello.pl 27.11.02, 12:19
        Miarą potrzeb w zakresie budowy kościołów jest wola
        wyrażona wykładaną kasą na ten cel przez członkow
        wspolnoty wiernych, np ilość synagog jest wyznaczana
        składkami wyznawców religii mojrzeszowej, ilość meczetów
        o tym zadecydują wyznawcy islamu, o ilości zborow
        świadkow Jehowy niech decydują bracia z tej wspolnoty, itd.
        Natomiast nie słyszalem o tym aby ktokolwiek terazczy w
        przeszlosci zmuszał wyznawców jednej religii, czy tez
        ateistow do finansowania świątyń dla wyznawcow innej
        religii. Natomiast trzeba czy sie chce cy nie uszanować
        wole wspolnot religijnych w tym zakresie.
        • pan_pndzelek Niestety to NIEPRAWDA 27.11.02, 12:44
          Niestety to NIEPRAWDA, państwo w sposób mniej czy bardziej jawny finansuje
          kościół katolicki. Szczegóły w ubiegłym numerze Polityki "Rząd daje na tacę".
          Tak więc nie jest do końca prawdziwym stwierdzeniem, iż ateiści NIE
          PRZYCZYNIAJĄ SIĘ do budowy świątyń...
        • Gość: żaba Re: Ilu kościołów brakuje IP: proxy / 195.94.193.* 27.11.02, 12:56
          Przykro mi,że muszę cię wyprowadzic z błędu. Gminy przekazują nieodpłatnie
          przedstawicielom kleru katolickiego najlepsze, najdroższe grunty w stolicy. Pan
          Wieteska ,były już (na szczęście!) burmistrz Ursynowa przekazał Kościołowi
          tereny na Kabatach, warte setki tysiecy $. W rezultacie nie ma za co skończyć w
          terminie tak niezbednej dzieciom z okolicy szkoły . Budowana obecnie (z
          opóźnieniami) bedzie tylko podstawówką. Ja się pytam co z gimnazjum dla
          starszych dzieci...? Czy chodzi o to, aby budowana w tym samym czasie
          ODPŁATNA , PRYWATNA szkoła prowadzona przez siostry nie cierpiała przypadkiem
          na brak chętnych (tereny pod jej budowę gmina również przekazała nieodpłatnie,
          a szkoła to już odpłatna będzie....:)Należało sprzedać teren po cenie rynkowej
          chetnym a za środki zapewnić dzieciom porządny dostęp do oświaty i sfinansować
          wiele niezbędnych inwestycji na tym terenie.To tylko 1 przykład a jest ich
          mnóstwo! To jest ROZDAWNICTWO publicznych pieniędzy, że nie chcę używać
          mocniejszych słów!
          To nie są inwestycje finansowane tylko przez wiernych i kosciół katolicki i
          niczyja prywatna sprawa a bardzo P U B L I C Z N A sprawa!
          A korelacji pomiędzy stanem inwestycji w gminach a puchnacymi kościołami nie
          widzą jedynie ci, którzy za wszelką cenę nie chcą tego dostrzec!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka