Dodaj do ulubionych

Doktoranci wywalczyli zniżki na komunikację mie...

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.02.06, 00:21
Teraz (od wielu lat...) jeszcze czekamy na likwidację hańbiących Warszawę
darmowych przejazdów pracowników ZTM, MZA, TW i MW. Nie wszystkich - trudno,
żeby kierowca czy motorniczy płacił za bilet jadąc do pracy ale darmowe
przejazdy dla innych to jest zwykłe złodziejstwo. Bezkarne złodziejstwo w
majestacie prawa...
Obserwuj wątek
    • Gość: Pawlak Re: Doktoranci wywalczyli zniżki na komunikację m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 00:36
      A ja chciałem zapytać co z karą, jaką mi wlepili gdy jechałem w styczniu z kartą
      miejską załadowaną 3 miesięcznym biletem ulgowym ? Nie wiedziałem, że nie ma
      zniżek. Co zrobić, żeby nie płacić ?
      • Gość: kazuto Re: Doktoranci wywalczyli zniżki na komunikację m IP: *.acn.waw.pl 28.02.06, 08:27
        ganeralnie chyba lipa (znaczy po ptokach). prawo chyba nie dziala wstecz.
        ewentualnie moglbys liczyc na wspolczucie kogos tam w firmie na gorze, bo ci
        ktorzy kary przyjmuja nie maja raczej takiej mocy by je anulowac. pzdr
      • Gość: A Re: Doktoranci wywalczyli zniżki na komunikację m IP: *.igf.fuw.edu.pl 01.03.06, 11:17
        Uczciwie rzecz biorąc, powinieneś zapłacić. Nieznajomość prawa nie
        usprawiedliwia jego nieprzestrzegania i tak dalej.
    • Gość: MZ Swietnie!!! Jeszcze porzadek z ustawa 3a zrobic! IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 28.02.06, 08:29
    • Gość: Bodo Ja też chce zniżkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 09:13
      To fajnie mają Ci doktirani.
      Ja się uczę w Liceum dla dorosłych, mam 24 lata ale nie mam zniżki.
      Student ma a uczeń nie wyższy nie. To jest sprawiedliwe ???
      • Gość: iwa Re: Ja też chce zniżkę IP: *.acn.waw.pl 28.02.06, 10:17
        syn uczy sie w studium ma 22 lata nie moze korzystac ze zniżki a pracujący
        doktorant albo student może coś chyba tu jest nie tak.
        • Gość: Ajemajo Re: Ja też chce zniżkę IP: 195.* / *.devs.futuro.pl 28.02.06, 10:35
          Wlasnie, cos jest nie tak,... liceum to sie konczy w wieku 19 lat,... Ale mozna
          i na Samoobrone potem : rok matura, rok licencjat, rok magister i rok doktor.
          A wystarczylo dziecko pilnowac, zeby sie uczylo (chociaz pewnie w polu musial
          orac i czasu na ksiazki nie mial).
        • Gość: Mundek. Re: Ja też chce zniżkę IP: *.aster.pl 28.02.06, 10:53
          SKANDAL ROZBÓJ W BIAŁY DZIEŃ.
          • Gość: R Re: Ja też chce zniżkę IP: 83.145.84.* 28.02.06, 16:04
            Słusznie, ja też chcę zniżkę!
      • Gość: (gość portalu) Re: Ja też chce zniżkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 17:11
        > To fajnie mają Ci doktirani.
        > Ja się uczę w Liceum dla dorosłych, mam 24 lata ale nie mam zniżki.
        > Student ma a uczeń nie wyższy nie. To jest sprawiedliwe ???

        No wiedzisz, mój znajomy na studiach doktoranckich w pewnej jednosce naukowej
        dostaje 500 zł a do tego jest znacznie produktywniejszy niż niejeden normalnie
        pracujący. Szczerze mówiąc dziwię mu się, że za takie pieniądze chce mu się
        tyrać, bo pierwszy lepszy zasiłek jest wyższy a w jego dziedzinie (fizyka
        laserów) już dawno znalazłby pracę poza Polską.

        Drugi mój znajomy na pewnej filologii nie dostaje nic z 1000 zł stypendium bo
        nie ma i już. Do tego ma obowiązek darmowej pracy i uczenia innych studentów.
        Też mu się dziwię, bo znajomość dalekowschodniego języka jest bardzo cenna.
        • Gość: Bodo Re: Ja też chce zniżkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 19:25
          Spoko. Ja nie mam nic przeciwko temu aby dla nich były te zniżki. Chodzi mi jedynie o to, że ni każdy uczeń wobec państwa jest równy. Czym się różnie od studenta. Jedynie może tym że pare lat temu miałem problemy, które nie pozwoliły mi kontynuować nauki. Teraz chcąc iść na studia muszę skopńczyć liceum. Ale ten okres nauki w liceum nie będzie premiowany zniżkami. Poźniej już tak. To jest normalne??
    • Gość: Kaczka Re: Doktoranci wywalczyli zniżki na komunikację m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 10:34
      No, wyjdzie na dobre. Szybciej zbiorą kase, żeby się zmyć za granicę z tego
      łajna.
      • Gość: P. Re: Doktoranci wywalczyli zniżki na komunikację m IP: 195.* / 213.134.142.* 28.02.06, 10:42
        Ja zostaje,... juz zaczalem prace na uczelni za astronomiczna kwote 780 zl.
        Wiem, wiem inni maja 500. Czasami sie zastanawiam czy to dobry pomysl,...
        Mieszkanie - pestka (wynajete na spole, zeby jakos zyc)- 400 zeta (bo akademik
        by 450 kosztowal), bilecik obecnie 66 zl, 300 daje mi spore szanse na zalozenie
        rodziny,... (wiem wiem, przeciez doktorant nie moze miec rodziny i wlasnego
        domu). Najglosniej biadola Ci, ktorzy nauke i szkole omijali z daleka. Bo
        doskonale widac ile ten po doktoracie nie zarabia, jak mu dobrze,.... ale nikt
        nie widzi co musial zrobic zeby to wszystko osiagnac (no oprocz tych co zaraz
        wiedza, ze doktorant to tylko pil, imprezowal i ######).
      • Gość: doktorantka Re: Doktoranci wywalczyli zniżki na komunikację m IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 28.02.06, 19:59
        Też możesz się uczyć zebrać kasę i jak ty to piszesz zwiać za granicę, droga
        wolna !
        • Gość: mfs Re: Doktoranci wywalczyli zniżki na komunikację m IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.02.06, 23:52
          Doktorantki filologii krajów pomniejszych dzielnie zostaną na posterunku w
          Ojczyźnie.
    • Gość: Aplikant :) Kretyn doktorant IP: *.acn.waw.pl 28.02.06, 20:22
      Panie doktorancie, to iż uczelnia słabo wynagradza Pana prace to nie powód abym
      ja miał dokładać do Pana biletu. Mogło by się wydawać, iż skoro ktoś jest
      doktorantem to reprezentuje odpowiedni poziom wiedzy.
      Tokiem myślenia doktorantów wszyscy, którzy nie osiągają jakiegoś dochodu
      powinni być wspomagani przez system zniżek.

      Czemu?

      Oczywiście iż osoby uczące się lub młodzież do 18 roku życia powinna posiadać
      wspomniane uprawnienia, reszt nie. Inaczej tworzymy błędne koło, jeżeli płacisz
      mniej za usługi to usługodawca mnie zarabia, tym samym mniej płaci..
      • Gość: ness Panie aplikant... IP: *.acn.waw.pl 28.02.06, 22:20
        ...jako osoba związana z prawem powinien Pan wiedzieć, że usługodawca nie traci nic na zniżkach, bo dostaje zwrot od miasta. Jako osoba związana z prawem powinien Pan też wiedzieć, że po ostatniej reformie szkolnictwa wyżzego, studia doktoranckie zostały uznane za III stopień studiów (kolejny etap po licencjacie, inż i mgr), a co za tym idzie doktorant wobec prawa posiada status studenta ( a nie pracownika naukowego, jak to było wcześniej).
        • Gość: A Re: Panie aplikant... IP: *.igf.fuw.edu.pl 01.03.06, 11:35
          Pozwolę sobie poruszyć różne kwestie:
          1. Doktoranci powinni mieć zniżki dlatego, że nasze państwo (oficjalnie) pragnie
          rozwoju nauki. Skoro oszczędza na pensjach dla doktorantów, wypłacjąc im (nie
          wszystkim) niższe kwoty nazywane stypendium, powinno oferować coś w zamian. Na
          razie nie bardzo to robi. Zniżki przyznała nam teraz Rada Warszawy, której widać
          bardziej zależy na nauce.
          2. Zgodnie z regulaminem ZTM do 48% zniżki mają:
          "uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów oraz szkół zawodowych, średnich i
          policealnych - nie dłużej niż do ukończenia 21 roku życia - na podstawie ważnej
          legitymacji szkolnej według wzoru określonego przez Ministra Edukacji Narodowej
          i Sportu (wzór MENiS II/180/2). Uczniom korzystającym z imiennych biletów 30 lub
          90 dniowych, których okres ważności rozpoczyna się przed ukończeniem 21 roku
          życia uprawnienie przysługuje do końca ważności biletu"
          Jeśli ktoś uważa, że takie ograniczenie wieku jest krzywdzące, to może podjąć
          odpowiednie działania w kierunku zmiany tego przepisu. Zawiązać komitet, napisać
          petycję etc.
        • Gość: Pyz Re: Panie aplikant... IP: *.fuw.edu.pl 01.03.06, 12:16
          studia dok
          > toranckie zostały uznane za III stopień studiów (kolejny etap po licencjacie, i
          > nż i mgr), a co za tym idzie doktorant wobec prawa posiada status studenta ( a
          > nie pracownika naukowego, jak to było wcześniej).

          Nie jest tak! Proszę tego nie powtarzać, bo to opinia już zakorzeniona, a bardzo
          krzywdząca doktorantów. Nowa ustawa mówi wprost, że student to student, a
          doktorant to doktorant. Pytanie czy doktorant to student, czy pracownik, to jak
          pytanie, czy szkło to kamień, czy woda. Owszem, jedni powiedzą że woda, bo
          przezroczyste, a inni, że kamień, bo stałe. A prawdą jest, że szkło to ani
          kamień, ani woda. Szkło to szkło. Tak samo doktorant, co nowa ustawa stara się
          uznać, to zupełnie osobna kategoria.

          Jeżeli zaś o zniżki idzie, to jeżeli społeczeństwu zależy na technologicznym i
          umysłowym rozwoju kraju to nieststy MUSI się znacznie lepiej przyłożyć, niż
          tylko zniżki zapewnić. Czemu?
          Otóż obecnie doktoranci są główną siłą napędową polskiej innowacji w nauce (czy
          się to komu podoba, czy nie tak jest). Jeżeli jakaś placówka chce mieć jakieś
          wyniki, to NIESTETY MUSI mieć ludzi, którzy prześlęczą w labach, na stanowiskach
          wykopaliskowych czy przed komputerami i po prostu zmierzą, wykopią i policzą to,
          na temat czego profesor będzie potem mógł Wnioskować i Pisać. W Polsce tę rolę
          pełnią praktycznie wyłącznie doktoranci. Dlaczego? Dlatego, że doktorant pracuje
          na znacznie gorszych warunkach, niż np. asystent. A warunki są na tyle złe, że
          doktorantów PLACÓWKOM BADAWCZYM bardzo brakuje. I oczywiście można wrzeszczeć,
          że doktoranci to beznadziejne lenie, ale od tego ludzi w nauce, czy technologii
          nie przybędzie. Do tego trzeba poprawić warunki pracy tym ludziom. Zniżka na
          autobus jest chyba naturalną konsekwencją degradacji młodych naukowców ze
          statusu asystentów do statusu doktorantów. Co więcej, to powinien być dopiero
          pierwszy krok.
          A jakie są alternatywy?
          Pierwszą jest odejście od studiów doktoranckich, jako jedynego obowiązującego
          początku kariey naukowej, czyli realne przywrucenie asystentur. I to jest
          najlepszy sposób, aby ludzi zachęcić, tylko, że jest to DUUUUŻO droższe dla
          placówek (i budżetu, zapewniam) niż zniżki, wyższe stypendia i jeszcze parę
          innych zachęt (których nie ma póki co) razem wziętych.
          Drugą natomiast jest sytuacja, w której jedynymi, którzy zechcą zgodzić się na
          proponowane doktorantom warunki będą ludzie zza wschodniej granicy. Jest to
          sytuacja, która już jest faktem, wystarczy spojrzeć na przykład na listę
          pracujących w Instytucie Fizyki PAN. Polacy będą zaś pracować we Francji (sam
          MAM taką propozycję), czy w Niemczech, Anglii, Irlandii itp. Pytanie czy tego
          chce Społeczeństwo zostawiam jemu.
    • Gość: Iwona Pomianek Re: Doktoranci wywalczyli zniżki na komunikację m IP: *.sggw.waw.pl 01.03.06, 11:35
      Nareszcie!
      Cieszę się zwłaszcza że my - na dziennych - nie zawsze mamy czas dorobić po
      pracy na uczelni gdzieś "na boku"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka