Stanisław Grzesiuk

06.12.02, 22:47
Mikołaj jakos dowiedział się że winyl już dawno mi sie przetarł i przyniósł
wydany w tym roku podwójny CD z nagraniami Stanisława Grzesiuka. Wzruszyłem
się. Chwała PR S.A i UM Polska.
Gdyby jednak na tym forum znalazł się przypadkiem ktoś kogo takie starocie
interesują to muszę wyjaśnić: drugi CD to nagrania archiwalne PR (to na co
czekałem!) ale pierwszy to "nowe" aranżacje piosenek Grzesiuka - jego głos
plus nakładka jakichś mix-ów - KOMPLETNA BŁAZENADA!
Po zastanowieniu sie i poczytaniu wkładki widać że ten podwójny album to żywa
ilustracja piosenki "Nie masz cwaniaka nad Warszawiaka" jako że zrealizowano
go w Drop Off Studio(?) - Warszawa.
I klawo jest!!!
Mimo wszystko polecam.
:)

    • spinkaa Re: Stanisław Grzesiuk 06.12.02, 23:06
      Grzesiuka pamiętam sprzed wielu, wielu lat, gdy moi rodzice czasami słuchali go
      z płyt (wtedy mówiło sie na te płyty: long-pleje), puszczanych na adapterze
      typu Bambino.
      Lubię Grzesiuka,moze troche przez sentyment, ale przyznam, że toleruję ten
      klimat jedynie w oryginale, czyli w wykonaniu jego samego. Mam jeszcze jedną
      taką płytę, nieużywaną z powodów oczywistych - brak właściwego sprzętu.
      Pozdrawiam
      • Gość: Niech Re: Stanisław Grzesiuk IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.02, 01:59
        Witam Grzesiukowcow. SG wydal dwa winyle, i oba zmiescily sie na jednym CD.
        Jesli ktos wciska jakies dodatkowe gowno, to niech wpierw je zje, a potem
        zaspiewa. Sprytkow od robienia kasy na SG bylo juz kilku (Staszczuk, czy jak mu
        tam), ale to maxgowno. Polecam oryginalne nagrania i trzy tomy wspomnien.
        • Gość: czyzunia Re: Stanisław Grzesiuk IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 07.12.02, 20:31
          pokazaly sie jakieś takie nagrania szwagierkolaska czy jakoś tak- ale to bzdet.
          ten facio nie ma pojęcia o co chodzi w takiej piosence, no nie ta dusza.
          a poza tym" boso ale w ostrogach", "piEC lat kacetu", "na marginesie życia" to
          trzy książki sygnowane przez staśka grzesiuka[podobno sam ich nie pisał, ale
          impuls był jego i elementy książek byly na pewno jego pomyslu.
          pięć lat kacetu to chyba jedna z najbardziej zgodnie z prawdą oddaje reali
          życia w dachau i mautchausen-gusen.pa
      • kubajek -> spinkaa 07.12.02, 22:23
        ja mam właściwy sprzęt,
        może chcesz pozbyć się nieużywanych płyt?
        :)

        • spinkaa Re: -> spinkaa 07.12.02, 23:37

          Nie jestem nazbyt sentymentalna, ale pewne przedmioty zyja własnym zyciem,
          niezaleznie od czasu, który mija. Podobnie jest z tymi płytami - leżą sobie i
          czekaja nie wiadomo na co. Ja tylko raz na jakis czas przecieram z kurzy,
          popatrze i odkładam. Ale oddać bym nie mogła. Nie wiem, po co trzymam, ale
          trzymam. Moze kiedys, na jakiejs aukcji staroci kupie sobie stary adapter i
          bede puszczac te stare płyty.
          Dlatego, kubajku miły (miła?) nie oddam, choc wiem, że sa (na razie)
          bezuzyteczne.
          Pozdrawiam
          s.
          • kubajek Re: -> spinkaa 09.12.02, 08:46
            Miło mi to słyszeć spineczko.
            Ja też mam parę bezwartościowych przedmiotów
            których nie pozbył bym się za żadną cenę.
            :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja