gemin9
24.03.06, 06:38
Wydawało się, że ten brakujący kawałek Alei Niepodległości zostanie
uzupełniony w sposób najbardziej pieczołowity... Rząd niekiedy świetnych
budynków z lat 30-tych w charakterystycznym stylu, obłożonych na ogół
piaskowcem. Te otoczenie wymagałoby moim zdaniem zbudowania czegoś w podobnym
stylu... Tymczasem wyrósł budynek, który może w innym miejscu mógłby się
podobać, ale tutaj stanowi moim zdaniem ciężki dysonans. Już nie tylko chodzi
o materiał, którym pokryte są ściany (wygląda to na jakiś rodzaj metalu), już
nie tylko o kolor (różowo-brązowy - chyba nawiązanie do pozostałych budynków
SGH) i o fakturę (poziome listwy, coś w rodzaju sidingu), ale w ogóle, to
zbyt potężna bryła zakończona na dodatek gigantycznym daszkiem-skrzydłem. Do
tego rzucający się w oczy brak harmonii z wysokością poszczególnych pięter
budynku obok... Wydaje mie się, że autor zmarnował szansę naprawienia tego
fragmentu miasta... A najgorszy to ten jakby metal na fasadzie zamiast
kamienia...