Dodaj do ulubionych

niebieska smierc?

17.10.01, 13:16
Śmierć w ekstazie

Czy viagra zabija?

Sześćdziesięcioletni Amerykanin Robert Selig zażył viagrę i po raz pierwszy od
trzech lat stwierdził, że może prowadzić normalne życie seksualne. Trzy minuty
po stosunku poczuł jednak ostry ból w klatce piersiowej, zaczął się dusić i
stracił przytomność. Na szczęście jego partnerka natychmiast rozpoczęła masaż
serca, a po dziesięciu minutach przyjechała karetka. Selig przeżył, ale zarzeka
się, że już nigdy nie sięgnie po niebieską tabletkę.
Na kongresie kardiologów w Anaheim (Kalifornia) omawiano przyczyny 1473 zgonów
osób zażywających viagrę. Stwierdzono, że 70 proc. zmarłych pacjentów stosowało
zalecaną przez lekarzy dawkę 50 mg leku. Kardiolodzy doszli do wniosku, że
nawet standardowa dawka specyfiku może być przyczyną zgonu. Potwierdzili też,
że kombinacja tego leku z antybiotykami stosowanymi w leczeniu anginy powoduje
niebezpieczne powikłania. Jeszcze groźniejsze dla życia może być połączenie
viagry z narkotykami.
Viagry nie mogą również stosować pacjenci leczeni nitratami (należy do nich
m.in. nitrogliceryna) ordynowanymi w chorobach serca. Według "New England
Journal of Medicine", gdzie opublikowano rozprawę o działaniu viagry i jej
skutkach ubocznych, 18 proc. z 532 ochotników po wzięciu tabletki skarżyło się
na bóle głowy, niestrawność i omamy wzrokowe. Właśnie z powodu możliwości
wystąpienia zaburzeń wzroku ostrzega się amerykańskich pilotów, by nie
zasiadali za sterami samolotu po zażyciu viagry. Piloci mogą mieć też kłopot z
rozróżnianiem barw niebieskiej i zielonej.

Przyjemność kontra zdrowie
Viagra mogła spowodować śmierć co najmniej 616 osób na całym świecie
(nieoficjalnie mówi się o 2,2 tys. osób) - wynika z ustaleń niemieckiej agencji
ds. leków. Ulla Schmidt, niemiecka minister zdrowia, zdecydowała o zaostrzeniu
procedury przepisywania tego leku. "Tylko w naszym kraju 30 spośród 104 osób,
które sygnalizowały złe samopoczucie po zażyciu viagry, zmarło w wyniku
komplikacji kardiologicznych" - mówiła podczas konferencji prasowej. W "US News
and World Report" już rok temu ostrzegano, że niebieska tabletka mogła być
przyczyną co najmniej 130 zgonów w Stanach Zjednoczonych. Ta liczba może
gwałtownie rosnąć, bowiem w ubiegłym roku na świecie sprzedano ponad 10 mln
tabletek viagry.
Jeff Cook, rzecznik prasowy koncernu Pfizer, producenta viagry, twierdzi, że
lek jest skuteczny i bezpieczny, jeśli bierze się go pod kontrolą i zgodnie z
zaleceniami lekarza. Przyczyną kłopotów zdrowotnych może się stać przyjmowanie
tabletki bez konsultacji z lekarzem. Tak właśnie postępuje wielu mężczyzn
kupujących lek w internetowym sklepie lub przez ogłoszenia w gazetach. W
polskich gazetach i na stronach WWW również znajdują się oferty sprzedaży
viagry bez recepty. Ze względu na ewentualne skutki uboczne w niektórych
krajach zabroniono sprzedaży viagry. Minister zdrowia Boliwii zarządził na
przykład, by przyłapanych na handlowaniu tym lekiem karać grzywną w wysokości
500 dolarów (viagra nie otrzymała w tym kraju oficjalnego certyfikatu).
Testy medyczne wykazują, że to nie sildenafil (taka jest międzynarodowa nazwa
leku) prowokuje ataki serca, lecz niedotlenienie, które może wystąpić u co
trzeciego mężczyzny uprawiającego seks - twierdzi rzecznik Pfizera. Producent
viagry zachęca chorych na serce do przeprowadzania testów wysiłkowych. Dzięki
nim można przewidzieć, u kogo wystąpią komplikacje po zażyciu leku. Mężczyźni
ze skłonnością do krwawień płucnych nie powinni w ogóle sięgać po ten specyfik.

Viagra przed sądem
Badacze z Cedars Sinai Medical Center w Los Angeles ostrzegają, że lek
dwuipółkrotnie zwiększa ryzyko zaburzeń pracy serca w ciągu dwóch godzin po
odbyciu stosunku seksualnego. Dr Paul Shah zaobserwował, że u jego 71-letniego
pacjenta po zażyciu viagry zaczął działać wszczepiony defibrylator (wcześniej
włączał się jedynie podczas zaburzeń pracy serca).
Amerykańscy pacjenci, którzy dostali ataku serca po zażyciu leku, coraz
częściej wnoszą do sądów pozwy przeciwko producentowi viagry. Na razie jednak
producent jest górą. Sędzia stanu Nowy Jork oddalił niedawno pozew Roberta
Seliga, który domagał się od koncernu Pfizer odszkodowania w wysokości 85 mln
USD. W uzasadnieniu zaznaczono, że Selig ma nadwagę oraz wysoki poziom
cholesterolu, co zwiększało ryzyko wystąpienia u niego dolegliwości
kardiologicznych.



Obserwuj wątek
    • d.z. Re: niebieska smierc? 17.10.01, 13:25
      Polecam Katalog Forum, a tam dział seksuologia.
      • sloggi Re: niebieska smierc? 17.10.01, 13:28
        Nie jadam, nie znam się, póki co nie potrzebuję :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka