Dodaj do ulubionych

Bylem w centrum W-wy

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.02, 17:42
Przez dwie godziny chodzilem ulicami Krucza, Wilcza, Mokotowska, Nowogrodzka
i sasiednimi. O godz. 15 jakies 80% sklepow byla zamknieta. Na ulicach bylo
niewielu ludzi, minalem po drodze jakies 20 knajp, w niektorych byli nawet
klienci (w Krakowie na analogicznym odcinku minalbym 150). Prezentow nie
kupilem, w tych otwartych sklepach nie bylo nic oryginalnego. Mam wrazenie,
ze zycie miasta przenioslo sie do hipermarketow. Straszna prowincja!
Obserwuj wątek
    • Gość: Rulon Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.acn.pl 21.12.02, 17:49
      Gość portalu: Niech napisał(a):

      > Mam wrazenie, ze zycie miasta przenioslo sie do hipermarketow. Straszna
      > prowincja!

      Tak właśnie się stało. Hipermarkety działają jak nowotwór na zdrowej tkance
      miasta - wysysają je ze sklepów, barów, knajp, nawet banków i biur podróży - bo
      w hipermarkecie jest wszystko na jednym miejscu i to taniej. Czytam, że całej
      ulicy Chmielnej grozi plajta, bo czynsze wysokie, ceny z tego powodu też, więc
      klientów nie ma.
      • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.02, 18:05
        Tydzien temu przeszedlem cala Chmielna. Zenada. Witryny nieoswietlone, obok
        sklepow z artykulami z najwyzszej polki jakies butiki, w ktorych nic nie
        kupiono od lat 60-tych. Czesc ulicy w remoncie, wiec kilka sklepow zamknietych.
        Z knajp tylko junk-foody. Szukalem zegarka - nie znalazlem, bo tam tylko jeden
        sklep z zegarkami ponizej 5000 zl jest. Kupilem u Kruka na Placu Konstytucji -
        wiadomo, firma z Poznania. To miasto mnie przeraza - 1,5 miliona mieszkancow, a
        poziom ponizej Kielc.
    • Gość: fredek50 Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.acn.pl / 10.67.0.* 21.12.02, 19:20
      Pozdrawiam!
      nie prowincja tylko ludzie umieją liczyć,tam są ceny koszmarne
      jako amator coli żądają odemnie w niektórych sklepach 4zł./litr
      społeczeństwo zubożało i szuka w normalnej cenie,towarów,w centróm kupcy nie
      mają umiaru w dyktowaniu cen.Centrum dla bogaczy!
      • pan_pndzelek Re: Bylem w centrum W-wy 21.12.02, 19:32
        4 złote to jest DUŻO pieniędzy? Aha... bo nie wiedziałem...
        • zdzicha Re: Bylem w centrum W-wy 21.12.02, 22:14
          Tu chyba nie chodzi o cenę, tylko bardziej o CENTRÓM.......
        • tomek825 Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 10:38
          pan_pndzelek napisał:

          > 4 złote to jest DUŻO pieniędzy? Aha... bo nie wiedziałem...

          Dla przeciętnego człowieka to nie jest mało. Czy uważasz, że pogardzając
          innymi, żartując sobie z ich niewielkiego stanu posiadania, stajesz się
          lepszy, czy bardziej interesujący? Nie wydaje mi się. Pozostaje jeszcze taka
          zależność, że im kto bardziej się obnosi ze swoją zamożnością, najczęściej nic
          nie ma, samochód kupiony w kredycie, itp. Vide większość japiszonów, którzy do
          niedawna, gdy trwała koniunktura, prześcigali się, kto ma lepszy samochód,
          mieszkanie, po czym, gdy stracili pracę, pozostały niespłacone kredyty i nic
          więcej. Natomiast prawdziwie zamożni ludzie, nie tacy co mieszkają
          w "strzeżonych całą dobę apartamentowcach", tylko naprawdę bogaci, nie obnoszą
          się ze swoją zamożnością, wyglądają i zachowują się całkiem normalnie, a już
          na pewno nie dadzą nikomu odczuć, że oni mają więcej od niego. To jest po
          prostu kwestia klasy. Natomiast wszelka ostentacje, szpan, jest domeną
          nuworyszów, ludzi, którzy czegoś się tam już dorobili, ale najczęściej w
          pierwszym pokoleniu, i mają wielkie kompleksy na tym punkcie. Abstrahując, 4
          złote za litr Coli w sklepie to jest rzeczywiście wygórowana cena.
        • btb Re: Bylem w centrum W-wy 23.12.02, 14:22
          pan_pndzelek napisał:

          > 4 złote to jest DUŻO pieniędzy? Aha... bo nie wiedziałem...

          Jak Ci mało, to szpanuj sobie SAM w tym zasyfionym grajdole.
    • Gość: Paweł Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.acn.pl / 10.69.2.* 21.12.02, 22:08
      Trafnie zauważone. Centrum rzeczywiście slumsieje. Pustym sklepom, wymarłym
      ulicom i ogólnemu syfowi prezyduje plastikowa palma. Posiadacze samochodów i
      wolnej gotówki spędzają weekendy w Galerii Mokotów. Plebs odpoczywa od
      całotygodniowej harówy, stania na przystankach i podróży zamarzniętymi
      autobusami i tramwajami. Alleluja!
      Pozdrawiam
      • Gość: Gatsby Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.chello.pl / *.chello.pl 21.12.02, 23:23
        z tą palmą, to faktycznie przegięcie trochę, Warszawiacy drodzy. dzieło sztuki?
        przecież skojarzenia są jednoznacznie negatywne: tandeta, republika bananowa,
        plastikowy shit...no co chcecie...
        • Gość: Harry Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.chello.pl 21.12.02, 23:35
          Proszę się odkniakniutniać od centrum. Urodziłem się i mieszkałem do 25 r.
          życia na Nowogrodzkiej 6A. Przed oknami miałem stację benzynową, a teraz stoi
          tam aluminiowe paskudztwo grające w filmach banki opanowane przez gangsterów.
          Niedaleko była lodziarnia Palermo na Mokotowskiej i u Włocha na Hożej. Kina
          Pod Kopułą i Śląsk. Drogeria staruszka Szamotulskiego na rogu Nowogrodzkiej i
          Kruczej. Buda "40.-tka" na Hożej i najlepsze pierniki w podziemiach kościoła
          św. Aleksandra na Pl. Trzech Krzyży.
          Buty "bitelsówy/rolingstonsy" na Rutkowskiego/Chmielnej i winiarnia na
          Brackiej. "Delikatesy" w CDT itd. itp.
          Faktem jest, że to wszystko jakby spsiało i jedynie Nowik jeszcze nieźle się
          trzyma. Ech ... wspomnienia, wspomnienia .... chyba napiję się "oranżady" ... .
          • buggi Re: Bylem w centrum W-wy 21.12.02, 23:40
            bedac w przedszkolu chodzilam do Palermo na lody, bo byla to moim zdaniem
            najlepsza lodziarnia w Wawie,lepsza nawet od Hortexu na Pl. Konstytucji, a
            mieszkalam wówczas w Aleii Wyzwolenia.No a potem byl Mokotów...
            • Gość: okeciak Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.12.02, 02:31
              Co do coli to cztery zeta za litr to sporo kiedy za tyle mozna dwa kupic.
              Lody na Hozej byly ok, ale na Starych Wlochach to bylo mistrzostwo swiata(sorry
              ze zboczylem z tematu z tymi lodami ale tak mi sie przypomnialo).
              • Gość: Harry Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.chello.pl 22.12.02, 09:16
                Gość portalu: okeciak napisał(a):

                > Co do coli to cztery zeta za litr to sporo kiedy za tyle mozna dwa kupic.
                > Lody na Hozej byly ok, ale na Starych Wlochach to bylo mistrzostwo swiata
                (sorry
                >
                > ze zboczylem z tematu z tymi lodami ale tak mi sie przypomnialo).
                Przyznaję, że do lodziarni na Starych Włochach ciągnęli smakosze z całej
                Warszawy.
    • buggi Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 10:16
      Pewnie dlatego elYta jedzie na zakupy do Londynu albo innego Paryza, plebs
      natomiast wali do hipermarketów, w których de facto jest bezczelnie rolowany
      na cenach i tym samym ograbiany z pieniedzy. Brawo nasi "Najjasniejsi"
      • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 10:35
        Mieszkancy W-wy chyba sami zaglosowali nogami. Tak chca, tak maja.
        PS. Bugi, po co ty tak wczesnie wstalas? Mnie kac zbudzil, musialem do lodowki
        popelzac po jakies plynne lekarstwa.
        • buggi Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 14:13
          Gość portalu: Niech napisał(a):

          > Mieszkancy W-wy chyba sami zaglosowali nogami. Tak chca, tak maja.
          > PS. Bugi, po co ty tak wczesnie wstalas? Mnie kac zbudzil, musialem do
          lodowki
          > popelzac po jakies plynne lekarstwa.


          Mam naddzieje Niech, ze glosujac TY byles przynajmniej trzezwy ;
          Ps. siedz dzisiaj pod pierzynka to kac minie

      • damona Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 10:39
        kiedys siedzac w Karczmie Warszawskiej, niedaleko Pl. 3 Krzyzy zaczepilo mnie
        trzech szwajcarow. Zadali mi pytanie: Gdzie jest centrum? Odpowiedzialam: Tutaj


        p.s. a klimatem Karczmy byli zachwyceni.
        • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 10:48
          Karczmy juz nie ma, a na jej miejscu nie powstala nowa knajpa, tylko sklep ze
          starociami. Obecna pora roku jest szczegolnie dla W-wy niekorzystna - moje
          peregrynacje odbylem w najkrotszym dniu roku, przy malo sprzyjajacej mglistej
          pogodzie. Ale mimo wszystko centrum jest brudne, zapuszczone, wyludnione,
          nieoswietlone itd.
          • damona Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 11:00
            Gość portalu: Niech napisał(a):

            > Karczmy juz nie ma, a na jej miejscu nie powstala nowa knajpa, tylko sklep ze
            > starociami. Obecna pora roku jest szczegolnie dla W-wy niekorzystna - moje
            > peregrynacje odbylem w najkrotszym dniu roku, przy malo sprzyjajacej mglistej
            > pogodzie. Ale mimo wszystko centrum jest brudne, zapuszczone, wyludnione,
            > nieoswietlone itd.

            wiem, ze Karczmy juz nie ma, smutno mi z tego powodu, bo zniknelo kolejne
            miejsce z klimatem z mapy knajp warszawskich. Szwajcarzy przyjechali dawno
            temu, kiedy nie bylo nawet Szpulki, Szparki czy Modulora. Tam nie bylo prawie
            nic, plac nie byl do konca placem. Dobrze, ze sie to zmienilo. Moze teraz
            Szwajcarzy zadaliby inne pytanie.
            Smutno, ze stolica tak wyglada jak opisujesz, ale niestety sama czasem mam
            podobne refleksje.

            • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 11:09
              Dodam cos jeszcze a propos tego miejsca. Na Placu 3ch Krzyzy wladze miasta
              pozwolily na postawienie dwoch nowych budynkow - hotelu i budynku biurowego.
              Brzydkich, wspolczesnych przeszklonych bryl. I urok placu zniknal. Nawet
              budynek CUP-u jakos wpisywal sie w XIX-wieczna architekture tego miejsca. A
              teraz jest jakis chaotyczny misz-masz. Idac dalej na Mokotowskiej zobaczylem
              przepiekna secesyjna kamienice (po prawej przed Koszykowa idac w strone Placu
              Zbawcy). Kamienica powoli rozpada sie. Wiec zadaszono przejscie dla pieszych. I
              tyle. Jakby tak poskladac elementy tej ukladanki to W-wa nie tylko wydaje sie,
              ale jest miejscem odpychajacym. Wielokrotnie przyjmowalem gosci z innych
              krajow - od razu pakowalem sie z nimi w pociag i jechalem do Krakowa i
              Zakopanego. Z przyjemnych punktow W-wy moge wymienic Lazienki, w wiekszosci
              duzych miast swiata trudno o tak duzy ogrod prawie w centrum.
              • Gość: Paweł Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.acn.pl / 10.69.2.* 22.12.02, 11:34
                Plac jest nareszcie domknięty i bardzo dobrze. INGu bym się nie czepiał,
                zupełnie fajna bryła, elewacja też niekiepska. Sheraton rzeczywiście wygląda
                trochę jak pawilon funduszu wczasów pracowniczych w Pomiechówku, ale dobrze, że
                jest. Miasta od początku do końca zaplanowane wyglądają koszmarnie. Jak nie
                będziemy tutaj budować, tylko narzekać na to co zbudowano, to za dwadzieścia
                lat też będziesz zabierała towarzystwo do Krakowa.
                Pozdrawiam
                • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 11:40
                  1) nie mam nic przeciwko budowaniu - pisalem o tym CO wybudowano.
                  2) moi znajomi niewatpliwie przyjechali do W-wy zeby zobaczyc ING i Sheraton -
                  byli tak zazdrosni o te piekne bryly, ze nawet nie dali tego po sobie poznac.
                  3) ale zgodze sie w jednym - wiecej takiej architektury w W-wie i znajomych nie
                  bede odbieral z lotniska w W-wie, tylko od razu poradze im leciec do Krakowa.
                  PS. Niezbyt rozumiem pomysl na "zamykanie". Jest jeszcze kilka "otwartych"
                  miejsc w W-wie, ktorych nie chialbym widziec "zamknietymi". Ale rozumiem, ze
                  bedzie to tylko strata cennego miejsca.
                  • Gość: Paweł Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.acn.pl / 10.69.2.* 22.12.02, 11:53
                    AgNIECHa napisała:
                    Jest jeszcze kilka "otwartych"
                    miejsc w W-wie, ktorych nie chialbym widziec "zamknietymi". Ale rozumiem, ze
                    bedzie to tylko strata cennego miejsca.

                    AgNIECHa, PLAC TO JEST OTOCZONE BUDYNKAMI MIEJSCE W MIEŚCIE. JEŚLI TRUDNO CI
                    TO ZROZUMIEĆ, POSŁUŻĘ SIĘ ANALOGIĄ DO POLANY. POLANA TO JEST OTOCZONE DRZEWAMI
                    MIEJSCE W LESIE. FAKTYCZNIE TROCHĘ SZKODA, ŻE ŁĄKA PRZY PLACU TRZECH KRZYŻY
                    ZNIKNĘŁA. MOGŁABY BYĆ JEDNĄ Z WIĘKSZYCH ATRAKCJI TURYSTYCZNYCH ZJEDNOCZONEJ
                    EUROPY.
                    POZDRAWIAM
                    • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 11:57
                      Za duzo wersalikow, zebys mnie przekonal.
                      PS. Nie jestem Agniecha, jestem Zenobia.
                • robertrobert1 Re: Bylem w centrum W-wy 23.12.02, 13:21
                  Gość portalu: Paweł napisał(a):

                  Miasta od początku do końca zaplanowane wyglądają koszmarnie.

                  A czy widzialem Szwedzkie czy Finskie miasteczka zwlaszcza na dalekiej polnocy?
                  No i co... byly koszmarne? Nie , zdecydowanie nie! Malutkie, przytulne kolorowe
                  i bezpieczne. MARZENIE!!!
    • Gość: Pak Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.acn.waw.pl 22.12.02, 12:20
      Zastanawia mnie, jeśli w Kielcach czy Krakowie jest tak lepiej, to po jaką
      cholerę Szanowni Państwo nadal mieszkacie w tej obleśnej Warszawie? Od pewnego
      czasu Polska jest wolnym krajem i każdemu wolno przeprowadzić się do Kielc.
      Zamiast psioczyć weźcie się do roboty!!!!


      BTW Nikt nikomu Coli nie każe kupować.
      • damona Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 13:04
        Gość portalu: Pak napisał(a):

        > Zastanawia mnie, jeśli w Kielcach czy Krakowie jest tak lepiej, to po jaką
        > cholerę Szanowni Państwo nadal mieszkacie w tej obleśnej Warszawie?


        Bo tu latwiej o prace. Mimo, ze brzydko.
        • Gość: Harry Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.chello.pl 22.12.02, 14:52
          damona napisała:

          > Gość portalu: Pak napisał(a):
          >
          > > Zastanawia mnie, jeśli w Kielcach czy Krakowie jest tak lepiej, to po jaką
          >
          > > cholerę Szanowni Państwo nadal mieszkacie w tej obleśnej Warszawie?
          >
          >
          > Bo tu latwiej o prace. Mimo, ze brzydko.

          Zgadza się, że w Warszawie jest najłatwiej o pracę. Jeżeli chodzi o estetykę
          to jest rzecz nie gustu tylko sporna.
          Dla mnie urodzonego i wychowanego w tych okolicach (a moja rodzina
          przeprowadziła się ze Starówki do nowowybudowanej kamienicy w 1912 r. -
          Nowogrodzka 6 i 6A) jest to najpiękniejszy zakątek miasta. Niestety -
          obiektywnie przyznaję, - iż coraz bardziej zaniedbany.
          Mój dziadek po powrocie z oflagu w 1945 natychmiast dokwaterował do naszego
          mieszkania 4 rodziny (ze zburzonej kamienicy przu Nowogrodzkiej 8).
          Mieszkaliśmy razem, razem obchodzilismy wszystkie święta i imprezy typu
          chrzciny, imieniny i urodziny - i była między nami ogromna serdeczna więź.
          (Pomimo tłoku i niedogodności dnia codziennego.)
          Coś czego w Warszawie już dawno nie ma.
          Ech, łza się w oku kręci ... .
    • hernandez Bo ceny w centrum sa po prostu ZLODZIEJSKIE!!!!! 22.12.02, 15:49
      poczawszy od kupna czegos do picia skonczywszy na prezentach!
      • Gość: k`k Re: ceny w centrach handlowych sa ZLODZIEJSKIE!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.12.02, 17:46
        hernandez napisał:

        > poczawszy od kupna czegos do picia skonczywszy na prezentach!

        • Gość: Niech Re: ceny w centrach handlowych sa ZLODZIEJSKIE!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 18:35
          To nie jest kwestia cen. W centrum w sklepach nie ma nic, co chcialbym kupic -
          choc cywilizowany swiat jest tymi towarami zawalony. Ostatnio jechalem do
          Berlina po mlynek do kawy, niedlugo pojade tam po odtwarzacz mp3.
    • matmi Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 18:36
      Najsmutniejsze jest to, że w Warszawie nie ma gdzie spędzić wieczorem czasu.
      Wieczorm miasto wymiera, o o 24 większość knajp, pupów itp jest zamknięta.
      Widok jest przygnebiający.
      • Gość: k`k Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.12.02, 19:31
        matmi napisał:


        > Wieczorm miasto wymiera, o o 24 większość knajp, pupów itp jest zamknięta.

        > pupy to sa ,może nie wiesz gdzie szukać:)
        >
      • Gość: Asch Re: Bylem w centrum W-wy IP: proxy / 203.62.205.* 23.12.02, 05:42
        matmi napisał:

        > Najsmutniejsze jest to, że w Warszawie nie ma gdzie spędzić wieczorem czasu.
        > Wieczorm miasto wymiera, o o 24 większość knajp, pupów itp jest zamknięta.
        > Widok jest przygnebiający.
        >
        >
        Samo zycie, dlatego nie ma co sie dziwic,
        Warszawa na 130 miast swiata, zajela
        64 miejsce!!!!
        w raporcie uwzgledniono takie sprawy jak:
        transport, szkolnictwo, sluzba zdrowia, osrodki rekareacyjne i sportowe,
        bezpieczenstwo mieszkncow, i inne sprawy tez...przykre ale prawdziwe.
        • Gość: G'day Re: Bylem w centrum W-wy IP: proxy / *.prem.tmns.net.au 23.12.02, 08:48
          Gość portalu: Asch napisał(a):

          > matmi napisał:
          >
          > > Najsmutniejsze jest to, że w Warszawie nie ma gdzie spędzić wieczorem czas
          > u.
          > > Wieczorm miasto wymiera, o o 24 większość knajp, pupów itp jest zamknięta.
          >
          > > Widok jest przygnebiający.
          > >
          > >
          > Samo zycie, dlatego nie ma co sie dziwic,
          > Warszawa na 130 miast swiata, zajela
          > 64 miejsce!!!!
          > w raporcie uwzgledniono takie sprawy jak:
          > transport, szkolnictwo, sluzba zdrowia, osrodki rekareacyjne i sportowe,
          > bezpieczenstwo mieszkncow, i inne sprawy tez...przykre ale prawdziwe.

          >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
          SWIAT TO POJECIE DOSYC ABSTRAKCYJNE JAK SIE DOWIEMY KTO JEST TUZ,TUZ ZA NAMI.
          >
    • Gość: mileczka2 Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.acn.waw.pl 22.12.02, 19:29
      Po pierwsze: ja w każdy weekend jeżdże do centrum wawy i uważąm, że jest tam
      super. Po drugie: wiadome, że w weekend na tych ulicach sklepy są nie czynne.
      Po trzecie:jak po prezenty to tylko do Wola Park, Galeri Centrum lub Mokotów
      albo w Smyku. Fajne sklepy są tylko na Chmielnej, Nowym Świecie i Krakowskim
      Przedmieściu. Aha! Fajne rzeczy są też w Empiku szczególnie na tym na Nowym
      Świecie.
      • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 19:50
        Mileczka, o gustach sie nie dyskutuje. Ale podyskutujmy o faktach. To, ze
        sklepy nie sa czynne, to objaw strasznej prowincjonalnosci. Family biznes
        zamykamy na sobote, zeby rodzinka zjadla wspolny obiadek. To jest biznes! Czy w
        soboty galerie sa zamkniete? A w niedziele? A w swieta? A wieczorem? A wiesz,
        ze sa juz w W-wwie hipermarkety calodobowe? Sama zreszta piszesz, ze zakupy
        robi sie w galeriach. A ja chce, tak jak w calej EU, robic je w sklepach. Na
        Chmielnej i Nowym Swiecie jest zaledwie kilkanascie sklepow, o ich jakosci juz
        pisalem. W Empiku mozna kupic plyty, ksiazki, gazety i kosmetyki. A ja plyty
        kupuje w sieci, bo wybor jest kilkadziesiat razy wiekszy, ksiazki w sieci lub
        na Krakowskim Przedmiesciu (powod ten sam), gazety w kiosku, a kosmetykow nie
        uzywam. Zreszta Empik oddal niemieckiej firmie swoje dzialy z kosmetykami, bo
        przegrywali z normalnymi perfumeriami. Tak wiec nie czuje sie przekonany.
        • miltonia Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 21:43
          Gość portalu: Niech napisał(a):

          a kosmetykow nie uzywam.

          Nawet mydła????
          • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 21:52
            Mydlo wysusza skore. Ja brud zeskrobuje nozem, a rece myje w piasku.
            • buggi Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 21:56
              Gość portalu: Niech napisał(a):

              > Mydlo wysusza skore. Ja brud zeskrobuje nozem, a rece myje w piasku.

              Moze lepiej pasowalby do Ciebie login: Robinson Crusoe ;)
              • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 21:59
                Robinson Crusoe i Bugi, jego achillesowy pietaszek.
                • buggi Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 22:03
                  Gość portalu: Niech napisał(a):

                  > Robinson Crusoe i Bugi, jego achillesowy pietaszek.

                  pietaszek latal na golasa, chyba nie oczekujesz ode mnie, ze ...
                  • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 22:08
                    Chyba nie sadzisz, ze bede cie odziewal.
                    • buggi Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 22:10
                      Gość portalu: Niech napisał(a):

                      > Chyba nie sadzisz, ze bede cie odziewal.

                      No chyba nie sadzisz, ze z liscmi przy tylku bede smigac? Cos mi musisz
                      skombinowac, nie ma rady.
                      • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 22:14
                        Moze figi. Takie z palmy.
                        • buggi Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 22:18
                          Gość portalu: Niech napisał(a):

                          > Moze figi. Takie z palmy.

                          Zwariowales, toz to w pupe kluje swinstwo. Nie nie nie, tak latwo nie bedzie ,
                          cos innego poprosze.
                          • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 22:22
                            Pomarancz, mandarynka, banan, oliwka.
                            • buggi Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 22:27
                              Gość portalu: Niech napisał(a):

                              > Pomarancz, mandarynka, banan, oliwka.

                              Ladny zestaw, moge wybrac? A jak juz wybiore, to co z tego mi uszyjesz?
                              spódniczke, hoola-hoola?
                              • miltonia Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 22:29
                                Buggi, po co Ci te liście? Przecież tam gorąco jest.
                                • buggi Re: Robinson Crusoe 22.12.02, 22:33
                                  miltonia napisała:

                                  > Buggi, po co Ci te liście? Przecież tam gorąco jest.

                                  No tak, Robinson pije to i tak nie zauwazy, ze ja po tym piachu nagusienka
                                  biegam
                              • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 22:32
                                Paciorki. Na szyje.
                                • buggi Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 22:38
                                  Gość portalu: Niech napisał(a):

                                  > Paciorki. Na szyje

                                  Tylko mnie za bardzo nie ubieraj, bo tam jest goraco.
                                  Ale paciorki::) :) :) :)....to gdzie jest ta wyspa?

                                  • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 22:40
                                    Jaka wysypka? Ja mam tylko wypieki.
                                    • buggi Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 22:48
                                      Wypieki? od wódki te wypieki, czy makowiec masz moze? No bo jesli makowiec to
                                      ja poprosze.
                                      Ale ale, ty mi tu wypiekami glowe zawracasz, a ja naga nadal jestem.
                                      • miltonia Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 22:54
                                        buggi napisała:


                                        > Ale ale, ty mi tu wypiekami glowe zawracasz, a ja naga nadal jestem.

                                        Buggi bądź ostrożna i jednak włóż coś na siebie. Tutaj różnych podejrzanych
                                        typów nie brakuje, jeszcze coś Ci zrobią. A nie wiem czy Niech Cię obroni.
                                        Wprawdzie on do bitki skory, tylko trochę cherlawy i może nie dac rady.
                                        • buggi Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 23:03
                                          ty jak zwykle masz racje Miltonio, Niech sie na nogach ledwo trzyma
                                          PS Sorry Niech, my cie zwyczajnie lubimy
                                          • Gość: k`k Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.12.02, 23:06
                                            buggi napisała:

                                            > ty jak zwykle masz racje Miltonio, Niech sie na nogach ledwo trzyma
                                            > PS Sorry Niech, my cie zwyczajnie lubimy
                                            ======================
                                            A ja to co ?
                                            Mięso:(
                                            • buggi Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 23:17
                                              Gość portalu: k`k napisał(a):

                                              > buggi napisała:
                                              >
                                              > > ty jak zwykle masz racje Miltonio, Niech sie na nogach ledwo trzyma
                                              > > PS Sorry Niech, my cie zwyczajnie lubimy
                                              > ======================
                                              > A ja to co ?
                                              > Mięso:(


                                              No z krwi i kosci jestes. To i mieso gdzies byc musi.
                                              Ciebie tez lubimy, nawet bardziej niz Niecha.
                                          • miltonia Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 23:07
                                            On się nie obraża. On baaardzo lubi jak panie o nim piszą.
                                            • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 00:36
                                              Bardziej niz Niecha?! No to dobranoc!
                                              • buggi Re: Bylem w centrum W-wy 23.12.02, 00:44
                                                Niech, zartowalam. k'k byl bliski lez, wiec napisalam mu cos milego.
                                                Nie sadzilam,ze wrócisz na forum, cholera, ale sie porobilo;) dobranoc.
                                                • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 00:48
                                                  Pierwsze slowo sie liczy. A dobranoc to chyba nie, wlasnie wstalem, czlapie w
                                                  strone lodowki...
                                                  • buggi Re: Bylem w centrum W-wy 23.12.02, 00:51
                                                    A co z niej wyjmiesz?
                                                  • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 00:54
                                                    Kaske z zona. Bedzie niezla balanga.
                                                  • buggi Re: Bylem w centrum W-wy 23.12.02, 00:56
                                                    Gość portalu: Niech napisał(a):

                                                    > Kaske z zona. Bedzie niezla balanga.

                                                    to bedziecie we czwórke: Ty Kaska/Kask (?) (debilny nick), zona, i flaszka
                                                  • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 00:58
                                                    Jedna flaszka? A co ona bedzie pila?
                                                  • buggi Re: Bylem w centrum W-wy 23.12.02, 01:00
                                                    Flaszka nic nie bedzie pila, flaszka bedzie palila maridzuane.
                                                  • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 01:05
                                                    Napalona flaszka, to moze byc lepsze niz napalona laska.
                                                  • buggi Re: Bylem w centrum W-wy 23.12.02, 01:13
                                                    Gość portalu: Niech napisał(a):

                                                    > Napalona flaszka, to moze byc lepsze niz napalona laska.

                                                    Pewnie tak, ale o napalona laske palcy sobie nie poparzysz ;)
                                                    A ta laska to z jakiego surowca?
                                                  • Gość: Niech Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 11:26
                                                    Z surowca organicznego.
                                                  • zarlaczka Re: Bylem w centrum W-wy 23.12.02, 11:35
                                                    Gość portalu: Niech napisał(a):

                                                    > Napalona flaszka, to moze byc lepsze niz napalona laska.

                                                    Oj Niechu, to z Tobą coś niedobrze, skoro wolisz napoaloną flaszkę od napalonej
                                                    laski.
            • miltonia Re: Bylem w centrum W-wy 22.12.02, 21:58
              A to jednak dbasz o higienę. I to jak ekologicznie. Uspokojonam.
    • Gość: virt Re: niech bahahahahahahahhahahahahahha IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.12.02, 23:07
      dobre, nieźle sie uśmiałem, dawno nie słyszłem takich bzdetów, no cóz,
      Bartoszewicz musi mieć konkurencje, co dwóch debili to nie jeden
      • Gość: Niech Re: niech bahahahahahahahhahahahahahha IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 00:33
        Slyszales? No, stary, dla mnie to troche za progresywny jestes.
    • Gość: Midzi Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.nik.gov.pl / 212.160.156.* 23.12.02, 11:30
      Problem nawet nie w cenach, w końcu w Centrum powinno być drożej, ale w tym że
      za te ceny dostajemy słabą ofertę opakowaną w formę godną bazarku osiedlowego.
      Życie w Centrum zabija też płatne parkowanie. Ja na przykład zawsze kombinuję,
      gdzie mogę daną rzecz załatwić bądź coś kupić, gdzie nie będę musiał płacić za
      parking. Zgadzam się z tym że za płatnym parkowaniem wymusza się aby ludzie nie
      przyjeżdzali samochodami do pracy, ale przy okazji przegania się też wszelkiej
      maści klientów. Żeby ludzie nie przyjeżdżali do pracy wystarczy wprowadzić
      płatne parkowanie np. od 7.30 do 10.30 i 13.30 do 15.00 z odpowiednio wysokimi
      opłatami za ten okres i bez możliwości opłacenia rano za cały dzień. Wtedy ci
      ci pracuję i tak nie przyjadą samochodami bo strefa czasowa płatnego parkowania
      ich obejmie, a równocześnie musieliby wyjść dopłacić za drugą część dnia.
      Tymczasem rano i po południu mogliby przyjechać normalni ludzie coś załatwić,
      kupić, zjeść, iść do kina, czy galerii. Dziękować Bogu że znieśli płatne
      parkowanie w soboty bo w przeciwnym razie śmierć Centrum już by miała miejsce,
      a tak to została odroczona
    • robertrobert1 Re: Bylem w centrum W-wy 23.12.02, 13:14
      Gość portalu: Niech napisał(a):

      > Przez dwie godziny chodzilem ulicami Krucza, Wilcza, Mokotowska, Nowogrodzka
      > i sasiednimi.

      Te ulice nie sa deptakami ( na deptakach warto inwestowac w gastronomie
      albowiem zawsze bedzie gwarantowany potencjalny klient) tylko swego rodzaju
      parkingami ( a kto bedzie inwestowal w jakis interes na parkingu?)

      O godz. 15 jakies 80% sklepow byla zamknieta. Na ulicach bylo
      > niewielu ludzi, minalem po drodze jakies 20 knajp, w niektorych byli nawet
      > klienci (w Krakowie na analogicznym odcinku minalbym 150).

      Bo Kraków ma scisle centrum z ograniczonym ruchem. W Warszawie jest podziaal:
      Starówka sobie a Centrum (marszałkowska) sobie. Nie ma zadnego powiazania.

      > Mam wrazenie,
      > ze zycie miasta przenioslo sie do hipermarketow. Straszna prowincja!

      I taka wlasnie jest wizja "Centrum samochodowego". Inaczej by ulice wygladały
      gdyby scisle centrum (np. od Marszalkowskiej do Dobrej i od Al Jerozolimskich
      do Mosto Gdańskiego)bylo zamkniete dla ruchu samochodowego
      • Gość: Ktos Re: Bylem w centrum W-wy IP: *.chello.pl 23.12.02, 21:15
        No kurwa zajebiscie .... Pielgrzymki piesze . W krakowie to se mozecie zamykac
        dla ruchu starowke ale tam jest co ogladac i co robic a ja nie bede do sadu
        dymal z buta bo mi ich szkoda bo kosztowaly 30 zeta na bazarze .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka