Dodaj do ulubionych

Skrzyżowanie Łopuszańska/Al. Jerozolimskie.

02.05.06, 23:25
Witam,

poszukuję informacji czy są już jakieś ustalenia na temat planowanej modernizacji skrzyżowania ulicy Łopuszańskiej z Alejami Jerozolimskimi? W obliczu całkiem nieodległego w czasie wybudowania węzła Salomea dla trasy Salomea Wolica, w/w skrzyżowanie będzie ogniskiem zapalnym wszelkich korków (w sumie to już jest). Mapka na stronach SISKOMu www.siskom.waw.pl/temporary/jerozolimskie-modernizacja.jpg posiada niestety białą plamę w interesującym mnie miejscu. Pytanie zasadniczo mam jedno - jak może zostać ułożony bezkolizyjny przejazd - czy prosto - czyli Aleje biegną górą (tak jak przy Dw. Zachodnim i obecnie budowana estakada nad ul. Mszczonowską), czy jednak dziwoląg w stylu skrzyżowania przy Galerii Mokotów? Logika mi podpowiada że Aleje powinny poleciec górą aby był bezproblemowy dojazd z centrum Wwy i trasy AK do węzła Salomea. Ruch tranzytowy, który teraz głównie kieruje się od ronda Zesłańców Alejami i skręca w Łopuszańską aby później skręcić w Al. Krakowską powinien przenieść się właśnie na trasę Salomea-Wolica. Pytanie tylko czy logika wygra...
Obserwuj wątek
    • yasioo7 Re: Skrzyżowanie Łopuszańska/Al. Jerozolimskie. 03.05.06, 21:59
      Polecam mapy dotyczące Trasy Salomea - Wolica www.siskom.waw.pl/mapy.htm#s7s8
      Jest tam rozrysowany układ łącznic węzła TSW z al. Jerozolimskimi i na tej
      podstawie można się domyślić układu estakad nad skrzyżowaniem al. Jerozolimskich
      z Łopuszańską. Wg zamierzeń ZDM i GDDKiA węzeł i skrzyżowanie mają powstać
      równolegle.
      • kayukayu Re: Skrzyżowanie Łopuszańska/Al. Jerozolimskie. 03.05.06, 23:11
        Powiem szczerze tak jak już wcześniej napisałem: logika nakazuje puszczenie estakady prosto w ciągu Alej. Ale podane przez Pana mapki nie definiują w żadnym przypadku układu estakad na skrzyżowaniu Alej z Łopuszańską (magiczne słowo - początek opracowania obecne na mapkach). Niemniej dzięki za chęć pomocy ;)
        • vampi_r Re: Skrzyżowanie Łopuszańska/Al. Jerozolimskie. 03.05.06, 23:51
          O ile mnie pamięć nie myli, to usprawniony miałby być na tym skrzyżowaniu ciąg Al.Jerozoliskie - Łopuszańska.
          • gzak1 Re: Skrzyżowanie Łopuszańska/Al. Jerozolimskie. 04.05.06, 13:13
            Hej!
            Ja z kolei pamiętam, że mówiło się o srzyżowaniu 3 poziomowym. Bezkolizyjne
            połaczenia byłyby zarówno w ciągu Al. Jerozolimskich, jak i Jerozolimskie-
            Łopuszańska.

            pzdr
            GZ
            • vampi_r Re: Skrzyżowanie Łopuszańska/Al. Jerozolimskie. 04.05.06, 13:45
              Tak, tak. Ciąg do jazdy na wprost też będzie zapewne bezkolizyjny.
              Jednak by zobaczyć dokładne rozwiązania, trzeba będzie poczekać.
    • compet_pl Re: Skrzyżowanie Łopuszańska/Al. Jerozolimskie. 08.05.06, 09:17
      Gdzieś, kiedyś widziałem mapkę przebudowy tego skrzyżowania (niestety nie
      pamiętam gdzie).

      Wg tej mapki miały być 2 estakady (poziom +1) w ciągu Alei Jerozolimskich.
      Poniżej rondo (poziom 0). Do tego tunel z Jerozolimskich (poziom -1) w lewo w
      Łopuszańską, jadąc OD CENTRUM. Jeżeli równocześnie zapewni się bezkolizyjny
      skręt w prawo z Łopuszańskiej w Jerozolimskie do centrum, to chyba takie
      skrzyżowanie by całkiem nieźle załatwiało sprawę.
      • oktawiusz_2013 Re: Skrzyżowanie Łopuszańska/Al. Jerozolimskie. 08.05.06, 16:02
        Aby był "full wypas" brakuje tylko bezkolizyjnego skrętu w lewo z Łopuszańskiej
        w stronę Pruszkowa. Jeśli część ruchu z OEC jadąca od strony Mokotowa zechce
        skręcić w lewą stronę i zatrzyma się na światłach na poziomie 0, to już widzę
        ładny koreczek.
        • admiral_0000 Re: Skrzyżowanie Łopuszańska/Al. Jerozolimskie. 08.05.06, 20:43
          Święte słowa.
          Postulowałem cos takiego juz wcześniej;-)

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23704&w=39696704&a=39842986
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23704&w=39696704&a=40056364
      • kayukayu Re: Skrzyżowanie Łopuszańska/Al. Jerozolimskie. 08.05.06, 18:17
        Niby ciekawie, ale jak już się wjedzie w Łopuszańską z Alej to zaraz po wiadukcie nad torami utyka sie na światłach z przejściem dla pieszych i na kolejnych przy skrzyżowaniu z Orzechową. Trochę to bez sensu.
        No i oczywiście czy w tunelu będą mieściły się TIRy ? :D
    • pwieczorek1 Re: Skrzyżowanie Łopuszańska/Al. Jerozolimskie. 09.05.06, 20:53
      Mapkę przedstawiającą jak będzie wyglądało to skrzyżowanie można obejrzeć w
      Powiatowym ośrodku dokumentacji geodezyjnej – na ul. Al. Jerozlolimskie 28 za
      Epikiem. Mapka jest wywieszona pokoju 100 na 1 piętrzę.
      • tarantula01 Po przeczytaniu kilku wypowiedzi 09.05.06, 23:54
        nie tylko tutaj, ale i wawkom oraz SkyScrapercity wyrysowałem coś takiego:

        www.siskom.waw.pl/temporary/aleje-lop.jpg
        czerwony - estakady
        pomorańczowy - najazdy na estakady
        zielony - tunel
        • oktawiusz_2013 Re: Po przeczytaniu kilku wypowiedzi 10.05.06, 03:14
          Nic dodaćm nic ująć:)) Tak właśnie powinno wyglądać to skrzyżowanie, bez
          zbędnych komplikacji i udziwnień.

          Przypomnę jedynie, że mieszkamy w Warszawie, a w tym mieście jak wiemy, można
          wydać kilkadziesiąt milionów na remont skrzyżowania, spóźnić się przy okazji
          tak ze 2 latka, a na koniec zostawić za wyremontowaym skrzyżowaniem kilka
          świateł, żeby każdy mógł wyjechać ze swojej uliczki-popierdówki.
          • admiral_0000 Re: Po przeczytaniu kilku wypowiedzi 10.05.06, 09:48
            A może powinnismy zawalczyć, aby niektóre z tych świateł jednak skasowali?
            • komagane Jeszcze czego! 10.05.06, 14:23
              > A może powinnismy zawalczyć, aby niektóre z tych świateł jednak skasowali?
              >

              Jeszcze czego! Światła stoją tam, gdzie jest potrzeba. Albo skrzyżowanie, albo
              przejście dla pieszych. Prosze bardzo, można światła zastapic przejściem
              podziemnym, albo skrzyzowanie przejazdem bezkolizyjnym na estakadzie. Wątpię
              jednak, by miasto znalazło na to środki.
              Niektóre z tych świateł postawione zostały po cięzkiej i długotrwałej walce
              (np. te przy Hynka/Radarowej, gdzie wczesniej zdarzały sie liczne wypadki,
              także z udziałem dzieci idących do pobliskiej szkoły. Ręce precz od naszych
              świateł!
              • oktawiusz_2013 Re: Jeszcze czego! 10.05.06, 18:06
                Pani Barbaro, światła rzeczywiście są potrzebne, gdzie powinny być zastosowane.
                Myślę jednak, że są niedobrym pomysłem przy przelotowej ulicy, gdzie dziennie
                przewala się kilkadzisiąt tysięcy pojazdów. W takich miejscach najlepsze są
                kładki - chyba najbezpieczniejsza forma przejścia przez ruchliwą ulicę. Wiemy
                jaka jest kultura jeżdzenia w Polsce, bardzo popularna jest jazda na tzw.
                pomarańczowo-czerwonym świetle. Wtedy naprawde trudno jest uchronić pieszych,
                gdzie w głowie kierowców zamiast mózgu są trociny. Sam pamiętam, jak kiedyś
                stojąc na światłach w Raszynie, po mniej więcej 15 sekundach od czasu zapalenia
                się czerwonego światła, mignął obok mnie rozpędzony do grubo ponad setki
                samochód. Wtedy, ani światła, ani święty Boże nie pomoże...
              • admiral_0000 Właśnie, że TAK i to obowiązkowo 10.05.06, 18:31
                Akurat stawianie świateł uważam za jednen z bardziej debilnych i rzekłbym
                prostackich pomysłów, który tak na prawdę Niestey, nasze "orły" ze Z(mory) D
                (dla) M(ieszkańców) czyba organicznie nie sa wstanie wysilić się i zaproponowac
                czegoś bardzie użytecznego i zwyczajnie lepszego niż postawienie słupka z
                trzema światełkami. Już nie chodzi nawet o to, że takie światełka pogarszają
                płynność ruchu, sa przyczyną powstawania korków, a co zatyi midzie pogorszenia
                warunków środowiskowych...
                Chodzi o to ŻE NA PRZEJŚCIE DLA PIESZYCH NAWET ZE ŚWIATŁAMI ZAWSZE MOŻE CI
                WJECHAĆ SAMOCHÓD w wyprawić Cię do do krainy wiecznie blokowanych budów dróg
                eskpresowych i autostrad (bo tak zdaje się wygląda Twój raj;-))) - to
                oczywiście zart, proszę się nie obrażać;-))).
                Na tomiast ja nie znam takiego samochodu, KTÓRY BYŁBY W STANIE WJECHAC NA
                KŁADKE DLA PIESZYCH ALBO DO PRZEJSCIA PODZIEMNEGO.
                Ależ oczywiście, ze przecież nie postuluje liwkidacji przejść dla pieszych,
                zależy mi tylko na przejściach NA PRAWDĘ FUNKCJONALNYCH I BEZPIECZNYCH.
                A ich budowa wcale nie byłaby aż takim problemem, nawet finansowym - przy
                okazji modernizacji czy remontów większości szlaków.
                Tylko, że to by wymagało wysiłku - nie tylko organizacyjnego ale również
                finansowego - który jest wybitnie nie w smak ekipie ze Zmory Dla Mieszkańców.
                A Ty, podobnie jak i inni, pozwolili sobie dać im wmówić, że jedynym, co mozna
                osiągnąć to światła, bo na nic innego nie ma szans.
                Tymczasem gdyby OD SAMEGO POCZĄTKU TWARDO DOMAGAĆ SIĘ przejść i przecięć
                bezkolizyjnych to moze i one - choć może nie od razu - by jednak powstawały.
                Akurat te światła, o których mówisz uważam za większą pomyłkę. Biorąc pod uwagę
                ruch, który na Hynka panuje, W TYM MIEJSCU JUZ DAWNO POWINNA BYC KŁADKA.
                natomiast co do skrzyzowań pozwol e się jednak nie zgodzić; nie wszystkie
                krzyżwóki są niezbędne, nie wszystkie uliczki muszą mieć obuskrętne relacje z
                głównymi szlakami. W przypadku niektórych w zupełności wystarczyłby prawoskręt.

                PS. Tytułem uzupełnienia - z innej dyskusji
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23704&w=40816894
                • komagane Re: Właśnie, że TAK i to obowiązkowo 10.05.06, 20:10
                  Przejscia bezkolizyjne maja jedną niezaprzeczalną wadę: schody, które trzeba
                  pokonać. Mnie jeszcze łatwo, ale trudno matce z wózkiem czy staruszkowi z
                  laseczką. Dlaczegóż to piesi mają miec utrudnienia, żeby samochodom sie lepiej
                  śmigało?
                  Chcecie bezkolizyjnie, to domagajcie sie przejazdów bezkolizyjnych. W często
                  przywoływanej Japonii wszystkie (WSZYSTKIE) autostrady są na estakadach, i to
                  nie tylko w samym Tokio, ale i w mniejszych Pipidówkach. Nie ma problemu ze
                  skrzyżowaniami, bo lokalne ulice idą dołem, ani z przejściami dla pieszych.
                  Że estakady za drogie? To już problem budowniczych dróg i GDDKiA.

                  A kierowcę, który by wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle, powinno sie
                  dozywotnio pozbawić prawa jazdy i doraźnie zarekwirowac samochód. Kultura jazdy
                  w Polsce (i nie tylko jazdy, ale w ogóle kultura) pogarsza sie skandalicznie.
                  SKANDALICZNIE. Patrz: dzisiejszy Przekrój, w którym podsumowuje się polskich
                  kierowców jako najbardziej brawurowych w Europie. Wstyd! Le[piej sie zabrac za
                  dyscyplinowanie kierowców niż likwidować światła dla pieszych.
                  • komagane "Trzecia wojna drogowa" 10.05.06, 20:12
                    www.przekroj.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1578&Itemid=49
                  • admiral_0000 Re: Właśnie, że TAK i to obowiązkowo 10.05.06, 20:39
                    > Przejscia bezkolizyjne maja jedną niezaprzeczalną wadę: schody, które trzeba
                    > pokonać. Mnie jeszcze łatwo, ale trudno matce z wózkiem czy staruszkowi z
                    > laseczką.
                    Znowu "orły" ze Zmory swoją niemoznością Ci mózg wyprały...
                    A o kładkach z podjazdami to nie można pomysleć????


                    > A kierowcę, który by wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle, powinno
                    sie
                    > dozywotnio pozbawić prawa jazdy i doraźnie zarekwirowac samochód.

                    I myslisz, że to definitywnie pomoze??? O naiwe dziecię z Ciebie (niezaleznie
                    od wieku - bo w metrykę kobiety z przyzwoitości nie patrzę).
                    A myslisz, ze nawet jak mu zabierzesz prawo jazy i samochód to rozwiąze sprawę?
                    Myslisz, ze za 1000 złotych nie kupi jakiegoś szrota i bez prawa jazy nie
                    wisądzie za kierownicę???
                    Jak sądzisz - ile kierujących jeździ bez prawa jazdy? Według mnie wcale nie
                    margines - nawet osobiście znałem kilka takich przypadków (ale wsiadałem do ich
                    samochodów tylko wtedy, kiedy byli trzeźwi - instynk samozachowawczy we mnie
                    nie zanikł - żeby była jasność).
                    I co, jak taki defikwent po raz drugi wjedzie na czerwonym swietle na pasach?
                    W wyniku Twojej postawy anty-kładkowej kolejne osoby dołączą do Ciebie aby
                    blokowac budowę dróg (i kładek) - tyle, że juz w niebie.
                    Czemu Ty jesteś przeciwna przciwko budowie kładek?
                    Przecież one trawale i kompleksowo rozwiązują problem bezpiecznego przejścia
                    na drugą stronę!
                    Masz jakiegoś leniwego pociotka w ZDM?
                    A moze po prostu dla zasady nie chcesz mi przyznać racji?
                    • komagane Re: Właśnie, że TAK i to obowiązkowo 10.05.06, 21:51
                      > > A kierowcę, który by wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle, powinn
                      > o
                      > sie
                      > > dozywotnio pozbawić prawa jazdy i doraźnie zarekwirowac samochód.
                      >
                      > I myslisz, że to definitywnie pomoze???

                      Proszę bardzo, korekta: Kierowcę, który by wjechał na skrzyżowanie na czerwonym
                      swietle, potraktowac jako chuligana stwarzającego zagrożenie zycia ludzkiego i
                      potraktowac paragrafem nakazującym areszt. Przepraszam bardzo, ale jesli
                      kultury nie da się nauczyc perswazją, to trzeba represją.
                      - rekwizycja samochodu (np. na poł roku)
                      - areszt (np. na trzy miesiące)
                      Jak sobie jeden z drugim posiedzi w areszcie, a potem pojeździ komunikacja
                      miejską, to zacznie myśleć przed skrzyżowaniem.

                      A o kładkach z podjazdami to nie można pomysleć????
                      >

                      A o estakadach w terenie zabudowanym pomyslec nie łaska? Cóż to, spece z GDDKiA
                      tego nie przewidzieli? To niech się pouczą i zastanowią.

                      > Masz jakiegoś leniwego pociotka w ZDM?

                      O nie, pochodzę z uczciwej i pracowitej rodziny, w której nie ma urzędników.
                      • komagane Opinia o polskim kierowcy (z Przekroju op.cit.) 10.05.06, 21:54
                        Bezkarni polscy macho

                        U nas podobne kampanie są dość niemrawe, choć w niektóre weekendy polska
                        rzeźnia na drogach bije wszelkie europejskie rekordy. Nasz samochodowy macho z
                        wąsikiem nie lubi kazań o bezpiecznej jeździe, jest święcie przekonany o swoich
                        wyjątkowych umiejętnościach rajdowych i uwielbia jak dziecko przechwalać się, w
                        ile to godzin dojechał do Zakopanego czy też dotarł nad Bałtyk, choć bił te
                        rekordy, ryzykując życie rodziny. Takie szarże łatwo ukróciłaby większa
                        obecność i aktywność policji. Ale tej z radarami lub nawet w szybkich
                        radiowozach jest na ulicach jak na lekarstwo. Brakuje środków. Widać jak na
                        dłoni, że policjanci wolą się czaić przy nowych znakach zakazu skrętu i łapać
                        gapy niż pędzących na oślep piratów. Łatwiej i korzystniej to wychodzi.
                        • admiral_0000 Dlaczego nie chcesz przyznać racji? 11.05.06, 09:41
                          Kromagane Ty chyba jesteś naiwna,

                          Przeciez, ja juz o tym pisałem

                          ****************************************************
                          I myslisz, że to definitywnie pomoze??? O naiwe dziecię z Ciebie (niezaleznie
                          od wieku - bo w metrykę kobiety z przyzwoitości nie patrzę).
                          A myslisz, ze nawet jak mu zabierzesz prawo jazy i samochód to rozwiąze sprawę?
                          Myslisz, ze za 1000 złotych nie kupi jakiegoś szrota i bez prawa jazy nie
                          wisądzie za kierownicę???
                          ****************************************************

                          Jak go nawet zamkniesz, to i tak jak wyjdzie, co mu bedzie przeszkadzało to
                          zrobić?
                          Z drugiej strony, w polskich więzieniach juz dawno nie ma miejsc.
                          I co? napiszesz, że się zbudouje kolejne? Za co? Za pieniądze, które mogły by
                          iść na kładki?

                          Wyglada na to, że Twoim hasłem Kromagane jest:
                          PIENĄDZE NA NA WIĘZIENIA - TAK.
                          PIENIĄDZE NA KŁADKI - NIE.

                          OK. Kromagane, zamkniesz jedego czy drugiego, ale
                          po pierwsze: to nie wykluczy, że zanjdzie się trzeci;
                          po drugie: to nie przywróci życia osobom zabitym.

                          Innymi słowy Kromagane, będąc przeciwna budowie kładek, stajesz się w jakiś
                          sposób wspólwinna ich smierci.
                          MASZ ICH KREW NA RĘKACH - możnaby nawet rzezc.

                          Dlaczego? Tylko dla tego, że nie chcesz mi przyznac racji?

                          A odnosnie przytoczonego przez Ciebie artykułu to pozwolę sobie przytoczyć
                          bardziej stosowne do tero wątku cytaty:
                          ******************************************************
                          Niemca za wzór kierowcy. Fakt, że mają fory: Niemcy oplata gęsta sieć
                          autostrad, a do bezpiecznej jazdy przyczyniają się świetne samochody. Niemiecki
                          przykład pokazuje, że zakazy zdziałać mogą mniej niż inwestowanie w bezpieczną
                          infrastrukturę. Choć na autostradach nie obowiązują zwykle ograniczenia
                          prędkości, liczba wypadków spada. W 2004 roku odnotowano 5842 śmiertelne ofiary
                          na drogach – równo o tysiąc mniej niż dwa lata wcześniej.
                          ******************************************************

                          I jeszcze jeden.

                          ******************************************************
                          Mimo takiej filozofii kraj, w którym wariackie jeżdżenie jest częścią
                          tożsamości narodowej, wcale nie jest tak niebezpieczny dla osób poruszających
                          się po drogach, jak mogłoby się wydawać. (...)
                          Sekretem, który stoi za stosunkowo niską śmiertelnością na włoskich drogach,
                          jest bajeczna sieć autostrad pokrywająca cały Półwysep Apeniński. Pirackie
                          wyprzedzanie, używanie lusterek wyłącznie do poprawiania fryzur, kosmiczne
                          prędkości – to wszystko jakoś uchodzi na sucho, bo ogromna część włoskiego
                          ruchu samochodowego odbywa się bezkolizyjnymi jezdniami autostrad.
                          ******************************************************************

                          Ostatni cytat polecam szczególnie - zwłaszcza, że jeśli chodzi o nasz narodowy
                          charkterek, to mamy wiele wspołnego z Włochami i ludami Południa (długie
                          weekendy, dolce vita, podejście do pracy i obowiazków, do solidności - u nas
                          tez w praktyce funkcjonuje "maniana", a o podejściu do przepisów nawet
                          wspominać nie będę, bo Polacy - są chyba pierwsi jeśli chodzi o obchodzenie
                          prawa).
                          • komagane Pieniądze na estakady - TAK, na kładki - NIE 11.05.06, 12:17
                            Na autostrady przelotowe od granicy do granicy, z miasta do miasta - TAK!!!

                            Na autostrady przez miasta - NIE!!!

                            Na rozwój komunikacji szynowej, metra, kolejki podmiejskiej, szybkiej kolei
                            TGV - TAK!!!!

                            Na budowę tras ekspresowych, dzielących miasto, odcinających dzieci od szkoły,
                            babcie od kościoła, gospodynie domowe od sklepów (vide: Łopuszańska - Hynka) -
                            NIE!!!
                            • admiral_0000 Re: Pieniądze na estakady - TAK, na kładki - NIE 11.05.06, 14:10
                              Jakei autostrady?????
                              Hynka/ Łopuszańska traśą ekspersową????
                              Przestań sadzić farmazony za przeproszeniem Kromagane, bo ciężko Cię czytać.
                              Nie rozumiesz że trasy bezkolizyjne, a więc taki, na których samochody nie
                              musza się zatrzymywac na światłach, sa o niebo mniej uciązliwe dla środowiska i
                              lludzi, niz zwykłe zapchane ulice miejskie???
                              Ty widać jednak chcesz mieć na rękach krew tych wszystkich, którzy zostali i
                              zostaną na tych przejsciach rozjechani!!!!
                          • komagane Wzorujmy sie na Anglikach 11.05.06, 12:28
                            Ciekawe, że wielbiciele motoryzacji o kierowcach wyrażaja sie jak o bandzie
                            przygłupawych debili o morderczych skłonnościach i naturze anarchisty.

                            Jako wzór do nasladowania polecam sposób jazdy Anglików:

                            Tysiące radarów chronią także drogi i ulice miast Anglii, Szkocji i Walii.
                            Przekraczanie prędkości w miastach łatwo może się skończyć słonym mandatem
                            (nawet kilkaset funtów) i utratą punktów, a w perspektywie prawa jazdy.
                            Brytyjczycy chętnie współpracują z policją, a policja się nie leni. Telefon z
                            komórki na 999 z donosem na pirata drogowego wystarczy, by błyskawicznie w
                            rejonie pojawił się radiowóz. Brytyjscy policjanci potrafią dopaść każdego
                            króla szos. Pochwały dostają za jakość – za odważne akcje przeciwko piratom, a
                            nie za ilość uczniów złapanych na przechodzeniu obok pasów.
                            Kultura jazdy na brytyjskich drogach jest bardzo wysoka: surowe egzaminy
                            teoretyczne i praktyczne kładą nacisk na bezpieczeństwo podczas jazdy, a nie
                            wykuwanie bezsensownych formułek i naukę manewrów. Zdanie egzaminu za pierwszym
                            razem graniczy z cudem. Typowym obrazkiem na angielskiej dwupasmówce jest rząd
                            spokojnie jadących samochodów w rozsądnych, bezpiecznych odstępach. Wyprzedza
                            mało kto. Niedawny ogólnoeuropejski sondaż wykazał, że Brytyjczycy (oraz
                            Szwedzi) wypadli najlepiej z kierowców z 23 badanych państw – najrzadziej
                            przekraczają dozwoloną prędkość i rezygnują z zakładania pasów. ("III wojna
                            drogowa")

                            Że Polacy sie nie zastosują do restrykcji?
                            Tutaj zgadzam się z PiSem: trzeba karać surowo. Konfiskata samochodu za jazdę
                            po pijanemu, zatrzymanie samochodu (a nie prawa jazdy) za wjechanie na
                            czerwonym świetle [nb. juz tak robią w Poznaniu], duzo wyższe mandaty na
                            zabrolowanie skrzyzowania w szczycie (a jak nie ma na mandat, to areszt) - i
                            święte krowy za kółkiem zdyscyplinuje sie bardzo szybko.

                            • admiral_0000 Re: Wzorujmy sie na Anglikach 11.05.06, 14:13
                              A co do Anglii, przeszczep proszę najpierw ich 1000 letnią tardycję, zwyczaje,
                              commonlaw i calą resztę to porozmawiamy.

                              Tym bardziej, ze przykład zancznie bliższych nam Włochów pokazuje, że mimo
                              waraickiego sposobu jazy mozna wyeliminowac znaczącą liczbę wypadków
                              śmiertelnych.
                        • gardar Re: Opinia o polskim kierowcy (z Przekroju op.ci 11.05.06, 12:21
                          Wg mnie ten cytat przeleżał w szufladzie chyba z dziesięć lat. Takie zachowania
                          były normą na początku lat 90, a nie teraz. Czy tylko ja
                          zauważyłem "ucywilizowanie" polskich kierowców? Są wyjątki, które zdarzają się
                          wszędzie, np w Czechach pędzące po 150km/h favoritki, felicje i fabie są
                          widokiem nagminnym. Słyszałem kiedyś opinię psychologa na temat Polaków za
                          kierownicą właśnie w tamtych czasie, że taki kierowca, wyprzedzony 10 razy czuł
                          się jakby mu ktoś 10 razy naubliżał. Teraz jest inaczej (i widzę to nawet po
                          sobie ;-)). Mam w pamięci te same trasy sprzed 15 lat i teraz - nie ma
                          porównania.
                          • polsmol Re: Opinia o polskim kierowcy (z Przekroju op.ci 11.05.06, 19:12
                            Ale macie problemy.
                            Ja proponuję kompromis. Trasy szybkiego ruchu (a nie autostrady) na poziomie -1
                            a kładki na poziom 0 i wszyscy będą szczęśliwi. A kiedy już Polska będzie bogata
                            jak Japonia to będzie można zrobić z tego tunele albo nawet most wzdłuż Wisły
                            zbudować (tunel już jest). Na razie trzeba sobie radzić z tym co mamy.
                  • vampi_r Re: Właśnie, że TAK i to obowiązkowo 11.05.06, 20:29
                    komagane napisała:

                    > W często
                    > przywoływanej Japonii wszystkie (WSZYSTKIE) autostrady są na estakadach, i to
                    > nie tylko w samym Tokio, ale i w mniejszych Pipidówkach. Nie ma problemu ze
                    > skrzyżowaniami, bo lokalne ulice idą dołem, ani z przejściami dla pieszych.

                    Jak to? To gdzieś jeszcze poza Warszawą buduje się autostrady przez środek miasta? I to nie tylko w Tokia, ale i przez pipidówy?

                    Szok....
    • wobuziak1 Art w Przekroju pisał idiota. 12.05.06, 11:43
      Najbardziej podobał mi się tekst, że w Niemcy jeżdżą bezpiecznie bo mają dobre
      samochody.
      K'rwa daj polaczkowi dobry samochód to nie tylko siebie ale i niewinnych
      pozabija.
      I takie rzeczy piszą w prasie. Zero odpowiedzialności społecznej.
      A co do policji? Nie można mieć do polskiej policji żadnego szacunku.
      Dziś na ŻiW stało z 20 radiowozów. Przechodziłem obok jednego a z naprzeciwka
      przejeżdżał rowerzysta. Chodnikiem. Myślisz, że jakaś reakcja na łamanie prawa?
      Wczoraj transit policyjny wymusił na mnie pierszeństwo i wpieprzył się z pasu
      na wprost, do skrętu w lewo. Jedyny powód dla którego warto policjanta w PL nie
      zwymyślać za lenistwo, zaniedbanie obowiązków i brak znajomości prawa, które ma
      się egzekwować, to to, że jak jesteś miły, to i oni są mili.
      Żenada.
      • admiral_0000 Re: Art w Przekroju pisał idiota. 12.05.06, 12:14
        Odnośnie tych nowoczesnych samochodów w NIemczech - chodziło chyba brdziej o
        to, że w yniku wypadków jestznacznie mniej ofiar śmiertelnych. Ponadto
        samochody wyposażone w abs, ba i esp pozwalają czesciej uniknąć wypadku.
        15 -letni passat i tak jest o niebo bardziej bezpieczny od 5 - letniego
        poloneza, jednak nie moze się równac z passatem 2 - letnim. Np. jeśli chodzi o
        długość drogi hamowania.
    • tarantula01 Wnioski z konsultacji społecznych 12.10.06, 18:11
      Na stronach Transprojektu Gdańskiego
      www.transprojekt.gdansk.pl/projekty/konsultacje/Jerozol/wnioski.htm
      zostały zamieszczone wnioski z przebiegu konsultacji społecznych
      przeprowadzonych jako część procesu przebudowy skrzyżowania Alej Jerozolimskich
      z ul. Łopuszańską.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka