Dodaj do ulubionych

Ojciec Chrzestny

05.06.06, 13:00
Przeglądając V tom Kasprzyckiego Korzenie Miasta, przypadkowo na str. 291,
znalazłem lakoniczną informację o Tomaszu Ładyńskim, moim Ojcu Chrzestnym
(Kasprzycki nie podaje imienia). Do wybuchu powstania był właścicielem
warsztatu samochodowego przy ul. Czerniakowskiej (niestety nie znam
dokładnego adresu). Z tego co wiem, na terenie posesji były garaże, stacja
benzynowa i stacja obsługi samochodów. Po zniszczeniach wojennych przeniósł
się na Pragę, i tu przy Brzeskiej 2 kontynuował tamtą działalność, póki mu
władza ludowa nie odebrała całego interesu. Lubiłem tam przyjeżdżać.
Wchodziło się przez bramę kamienicy na podwórko, na którym stał poprzecznie
mały budynek biurowy (parterowy), w którym właściciel mieszkał. Za tą
miniaturowa oficyną było jakby drugie podwórko, na którym prostopadle do
Brzeskiej stały boksy samochodowe. Po terenie krzątali się jacyś umorusani
majstrzy, dłubali w silnikach… Wtedy poznałem różne tajemnicze nazwy:
karburator, kannister, nagar, gang motoru i in.
Czy ktoś z Kolegów wie cokolwiek na temat przedwojennej lokalizacji firmy,
osób i firm, które użytkowały garaże i in.? Nawet za najskromniejszą
informację będę b. wdzięczny.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • sqh Re: Ojciec Chrzestny 05.06.06, 13:37
      Tak się składa, że wiem, i wiem też, że Twój Chrzestny miał rodzeństwo, jako że
      "Przewodnik Automobilowy po Polsce" R. Morsztyna i M. Orłowicza, Warszawa 1930,
      podaje wśród garaży ogólnych (nie warsztatów): "B-cia Ładyńscy", ul.
      Czerniakowska 194, tel. 130-25.

      Natomiast "Przewodnik Turystyczny po Polsce" (niestety nie znam autorów, bo nie
      mam w nim pierwszej strony, a na okładce jest tylko tytuł; na podstawie treści
      zaś, rok wydania wygląda na 1938) podaje na tej posesji stację benzynową
      Galicyjskiego Towarzystwa Naftowego "Galicja S.A.".

      Stacja ta istniała co najmniej od I połowy lat '30, jako że w "Informatorze
      Automobilisty na rok 1935", Lwów 1934, już figuruje, tyle, że zaadresowana jest
      "Czerniakowska 196 (garaż)"

      Porównując ze współczesną mapą, posesja ta wypada mniej-więcej u wylotu Szarej.
      • andrzej_b2 Re: Ojciec Chrzestny 05.06.06, 17:59
        Dziękuję, jestem Ci bardzo zobowiązany. Wszystko układa się w logiczną mozaikę,
        bowiem ja urodziłem się na Szarej. Nie miał więc do mnie Chrzestny dalekiej drogi.
        Pozdrawiam :-)
        • billy.the.kid Re: Ojciec Chrzestny 05.06.06, 19:24
          inż.albert wilga.
          • frigidus Re: Ojciec Chrzestny 05.06.06, 23:58
            billy.the.kid napisał:

            > inż.albert wilga.

            Uwielbiam postaś inż. Alberta Wigli szczególnie jak schlał Australijczyków w
            Wilhelmshafen.....
            a odnośnie pytania Andrzeja to radzę wyprawę do Otrębus, właściciel Muzeum
            Motoryzacji p. Mikiciuk, znany samochodziarz jest z Brzeskiej więc może coś
            pomoże.

      • magda19799 Re: Ojciec Chrzestny 22.11.17, 10:03
        Na Czerniakowskiej 194 ur.sie podobno Janusz Ścibor w 1927 r.pomagam mu szukac jakichkolwiek informacji o rodzinie,ponieważ został oddany do domu dziecka.
    • kester Re: Ojciec Chrzestny 06.06.06, 17:31
      Ładyńscy "okupowali" chyba większy kawałek Czerniakowskiej bo w Kalendarzu
      Terminowym "AUTOLOT-u" na rok 1930 jest taka reklama:
      "AUTO-RENESANS" Właściciel Wincenty Ładyński, Generalne
      Przedstawicielstwo "PANHARD & LEVASSOR" Warszawa, Czerniakowska Nr. 186/8 tel
      91-80, Salon Wystawowy, Bracka 16 tel. 212-42

      Zarówno firma (jako garaż) i sam pan Wincenty występują pod tym adresem w
      książce telefonicznej "PAST" na rok 1939/40.
      • andrzej_b2 Brat Ojca Chrzestnego 07.06.06, 06:36
        Dziękuję, przypomniałeś mi Wincentego, drugiego z B-ci Ładyńskich, którego imię
        przewijało się w różnych opowiadaniach rodzinnych. W latach powojennych nie
        mogę w pamięci swej odnaleźć rysów jego twarzy. Wszystko wskazuje, że
        wykończyli go Niemcy w czasie okupacji. I tak dzięki Wam Kochani, w mój
        życiorys wplata się mała cząstka warszawskiej motoryzacji.
        Jak podaje Kasprzycki w 1938 r. jeździło po Warszawie około 10 tys. samochodów
        i motocykli. Dziś to wydaje się śmiesznie mało...
        Pozdrawiam :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka