Dodaj do ulubionych

Sport w miejskiej dżungli

IP: *.polskieradio.pl 19.06.06, 09:25
Kiedyś mówiło sie o takich: huligani, wandale...
Szkoda, że nikt nie wspomina o zniszczeniach, jakie powodują. Latarnie nie są przystosowane do tego, by się po nich wspinać, pokrycie dachów niszczy się od chodzenia po nim, obrywają się obróbki blacharskie... ech, szkoda gadać.
Dobrze że tych dzikusów nie ma tak wielu.
Obserwuj wątek
    • Gość: daniel Re: Sport w miejskiej dżungli IP: *.aster.pl 19.06.06, 10:42
      Ptaki też srają na dachy i umierają na nich. Tworzą się bakterie. A pozatym 80%
      polaków to nieroby a jeżeli coś by się zniszczyło to dopiero wtedy zaczynają
      działać więc tracers napawają do pracy tych którzy muszą po nich coś naprawić.
      • Gość: asd Re: Sport w miejskiej dżungli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 13:19
        80% ????
        Ekstrapolujesz badania zrobione na swojej rodzinie? Czy po prostu jesteś małym
        zakompleksionym śmieciem?
    • ignatz Oj, Red Bull Red Bull... 19.06.06, 10:44
      Skaknie po budynkach, jazda z górki na byle czym - na takie pasjonujące i
      rozwijające młodzież turnieje to forsa jest, a kiedy parę lat temu szukałem
      sponsora na SAEAeroDesign , sekretarka powiedziała tylko "nie jesteśmy tym w ogóle
      zainteresowani" i odłozyła słuchawkę.
    • Gość: LUk Re: Sport w miejskiej dżungli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 10:55
      To jest sposób na zycie...o wiele wiekszy szacunek wzbudzaja we mnie ludzie
      którzy uprawiają Le parkour niż zamuleni ludzie pracujący przy biurku w
      krawacie dla których całe zycie to jeden schemat.
    • Gość: tubu5000 Re: Sport w miejskiej dżungli IP: *.chello.pl 19.06.06, 11:01
      madra uwaga, nie ma co
    • Gość: Łapucapu niech se skaczą, tylko najpierw jedno: IP: 80.51.245.* 19.06.06, 11:11
      niech se kupią ubezpieczenie NNW bo ja nie mam życzenia za moje pieniądze leczyć
      jednego debila z drugim, który se zęby na schodach wybije albo kolano
      rozpierniczy. NNW proszę bardzo i prywatnie niech się leczą
      • Gość: liFeStYle Re: niech se skaczą, tylko najpierw jedno: IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.06, 00:23
        Jedno to ja Ci powiem:Zęby sobie wybijesz szybciej niż ja jak bedziesz jadł i
        obżerał się na chacie.Daj mi kase na ubezpieczenie to się zgodze.jesteście bandą
        nie tolerancyjnych patałachów.Nie potraficie się przyznać do tego że też byście
        tak chcieli umiec,poczuć tą wolność i adrenaline.poprostu jesteście tchórzami.
        Jestem pewny że zazdrościcie aż po uszy naszym akrobacją i umiejetnością.Wole
        uprawiać piękną sztuke porusznia się niż kraść,ćpać,pić.
        • Gość: O losie Re: niech se skaczą, tylko najpierw jedno: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 13:15
          > Jestem pewny że zazdrościcie aż po uszy naszym akrobacją i umiejetnością.

          Opanuj jeszcze jedną sztukę: ortografię języka polskiego.
    • Gość: mugabe nkali Człowiek cofa się w rozwoju. Skacze jak małpa.n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 11:13
      • Gość: La.roi Re: Człowiek cofa się w rozwoju. Skacze jak małpa IP: *.autocom.pl 19.06.06, 12:07
        od razu widać że nie wiecie w czym rzecz.wandale?!bardziej rozwojowe jest picie
        piwska z koleżkami pod blokiem i niebezpieczna jazda samochodem?parkour jest
        świetnym sportem-rozwijajacym i dajacym dreszczyk emocji.a przeraza mnie
        ta "odpowidzialnosc" zbiorowa-.."nie bedziemy placic jak se powibijaja
        zeby....nie bedziemy placic za naprawy dachow"...haha-od kiedy to taki zryw
        spoleczny ze obywatele pokrywaja wszystkie koszty wszystkiego?troche pomyslunku
        i uznania dla ludzi ktorym sie chce robic cos ze swoim zyciem
        • pantalon Re: Człowiek cofa się w rozwoju. Skacze jak małpa 19.06.06, 12:10
          bardziej rozwojowe jest picie piwka nad fajna ksiazka na ten przyklad :)
          Ale koles walisz stereotypami ktos komu sie to nie podoba to od arazu nawalony
          blokers szukajacy dymu.
          Mhjnie jakos nie przekonuje kolesie skaczacy 10 godzin dziennie po latarniach i
          po murkach.

          PanTalon
      • Gość: ciekawy_świata Re: Człowiek cofa się w rozwoju. Skacze jak małpa IP: *.gleisslutz.net / *.war.gleisslutz.com 19.06.06, 16:50
        masz całkowita racje... widzac tych "tracerów" co przeskakujacych przez śmietnik
        na przystanku lub murek kolo bloku po prostu smiac mi sie chce. polecam
        wszystkim CYWILIZOWANĄ dyscypline sportu jaką jest gimnastyka sportowa...
        ciekawe jak nasi yamakashi poradziliby sobie na poreczach, równoważniach itp.
    • Gość: bodzio sam jestes "h"uligan... IP: *.sonyericsson.com 19.06.06, 12:14
      palancie. Najlepiej, zeby kazdy siedzial w domu i dodawal glupie komentarze na
      forach albo sluchal radyja.
    • Gość: FreakyMisfit Re: Sport w miejskiej dżungli IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 19.06.06, 12:19
      Więcej pracy i nauki, mniej takich pierdół dla dzieci - a może kiedyś w Polsce będzie lepiej.
      • Gość: Cri.stal Re: Sport w miejskiej dżungli IP: *.c157.petrotel.pl 19.06.06, 12:22
        Jak dla mnie lepiej jest kiedy młodziez chodzi wyszaleć sie na trening le
        parkour albo capoeira. A potrafia sie obronic albo przynajmniej szybko uciec
        przed zlodziejami albo grupa wandali, ktorzy nie maja co robic.
        Takie treningi nie tylko rozwiajaj fizycznie ale i psychincznie. Nawiazjua sie
        nowe przyjaznie.
        BTW w polsce na pewno nei bedzie lepiej kiesy wszysyc beda sie tylkpo uczyc i
        ogladac Fakty na TVN, bo to jest cofanie sie w rozwoju.
        • Gość: Rolmops Re: Sport w miejskiej dżungli IP: 212.160.172.* 19.06.06, 12:56
          Przygłupawe te wasze komentarze, chłopcy. Sprawiają wrażenie jakbyście byli
          początkującymi gimnazjalistami nudzącymi się na lekcjach informatyki lub na
          wagarach w domu. Zalew głupoty to ewidentny dowód, że Internet w końcu
          trafił "pod strzechy". Skończcie już pieprzyć!
          • Gość: Polkin Re: Sport w miejskiej dżungli IP: *.aster.pl 19.06.06, 13:31
            Napewno wszyscy ci ludzie siedzący teraz w pracy przed biurkiem z pasjonującym
            szarym życiem nie wybiegającym poza dom, samochód i prace mają tu najwięcej do
            powiedzenia. KAŻDY z was ma lub miał jakieś pasje, tyle że dla nas pasją i
            stylem życia jest rozwijanie siebie w takim niecodziennym i praktycznym
            kierunku. Co do komercji ?? Pff Wiadomo że są tacy co lecą na hajs, dużo jest
            takich. Aczkolwiek tacy ludzie szybko odpadają z gry jeżeli można to tak ując.
            Większość takich to ludzie ćwiczacy kilka miesięcy uznający się za najlepszych
            ... a w biznesie nie ma dla takich miejsca, jeżeli komuś udaje się połączyć
            pasje z pracą i w jakiś sposób rozwiją pk i ma z tego dochód co jest nielada
            wyczynem jest super. Tylko wtedy już inni zaczynają mu to wypominać i zazdrościć.

            Ehh szkoda słów ... ale na tych co potrafią tylko krytykować młodych za WSZYSTKO
            co robią, nawet nie zwracając uwagi na to że samo pk odrywa nas od tego dna
            które mamy za oknami, od tych ludzi bez przyszłości dzień w dzień przechylający
            butetelke zatacząjąc sie od ławki do sklepu. Ludzie myślcie troche zanim coś
            napiszecie !!
            • Gość: biurkowy Re: Sport w miejskiej dżungli IP: *.piekary-sl.net 19.06.06, 13:42
              widzisz....w tym tez roku naprawiłem dach mojego domu (wolno stojący-bez
              możliwości wskoczenia z dołu - chyba:) i kwestia uszkodzenia dachu przez
              skaczących po dachach murkach itd itp myśle że staje sie dosyc istotna. z
              pełnym szacunkiem ..jestem naprawde pełen podziwu dla umiejętności
              fizycznych/psychicznych skaczących, myśle że to świetna zabawa i
              rozwojowy "sport" pozwala się wyładować (lepsze to niż bitwy i wndalizm itd)a
              to jest godne polecenia. jednak kwestia uszkodzeń i naprawy pokrycia dachów nie
              tylko domów prywatnych tez chyba jest istotna, bo to nie małe kwoty.pozdrawiam
              skacżacych.
              • Gość: Polkin Re: Sport w miejskiej dżungli IP: *.aster.pl 19.06.06, 13:52
                No i powiem ci ze miło słyszeć taką odpowiedź. Ja może jednak sprostuje hipoteze
                jakoby parkour = zniszczenia. Otóż podczas mojego ponad 2 letniego treningu,
                nigdy nie uszkodziliśmy nic na żadnym dachu. Tymbardziej że dachy raczej są
                stworzone do tego by chronić ludzi przed ... wszystkim czego wymieniać raczej
                nie musze, są wytrzymałe, a jeżeli nie to po nich nie skaczemy ... tak jak wbrew
                pozorom BARDZO dbamy o nasze zdrowie i wytrzymałość naszego organizmu, tak
                zwracamy uwage na bezpieczeństwo, a w tym czy można po danych przeskodach skakać
                czy nie. Zdecydowana większość tracerów (poprawna nazwa osoby uprawiajacej pk)
                myśli rozsądnie i zważa na to wszystko. Nie skaczemy po aluminiowych barierkach
                - bo łatwo sie niszczą, - nie chwytamy sie cienkich rurek przy wspinaniu - bo
                sie urywają, nie biegamy po dachach budek na bazarkach - bo nie chcemy wpaść do
                środka na kawe z panią Janiną z Warzywnego ^^ itp itd ...

                Fakt faktem plagą w polsce jest fala młodych napalonych dzieciaków które
                wszystko wyżej wymienione mają w głebokim poważaniu. Staramy się jednak w jakis
                sposób nad tym zapanować tworząc na przykład organizacje pk czy rozważnie
                tłumacząc takie rzeczy na wspólnych trenigach. Niewiedza autorów takich
                reportaży którzy bardzo często wypowiadają bzdury, i ta cała komercyjna część pk
                jednak nam nie pomaga i kieruje następnych młodych napalonych na bycie jak
                "Jamakasziiii" itp ... nad tymi osobami trzeba rozważać i na tych trzeba uważać
                ... z poważaniem Kamil 'Polkin' Dołowski
            • Gość: Rolmops Re: Sport w miejskiej dżungli IP: 212.160.172.* 19.06.06, 14:35
              Cenię ludzi takich jak Ty - z pasją:-) Tylko czemu wszystkich co nie skaczą po
              śmietnikach wrzucasz do jednego wora stereotypów - że prowadzą szare życia lub
              są drobnymi pijaczkami? Skąd wiesz czym żyją, z czego czerpią poczucie własnej
              wartości? Nie wiesz tego. Powodzenia w uprawianiu pk i szerzej otwartych oczu i
              umysłu.
              • tiresias Re: Sport w miejskiej dżungli 19.06.06, 14:48

                każda epoka ma swoje 'tryndy'
                ja pamietam jeszcze jak pod koniec lat 70 (po premierze "Wejścia Smoka") w
                każdej sali gimnastycznej w Polsce były treningi karate
                ostatnio popularyzowano capoeirę (sztuke walki połączona z tańcem!!!???
                niewolników południowoamerykańskich)
                - młodzież lubi takie 'sporty' a im bardziej dziwne, elitarne i niebezpueczne,
                tym wieksze 'wtajemniczenie' i wspólnota.
                a społeczeństwo coraz tłustsze, leniwsze, korty trawo zarastajo.
                nic tylko szpanerka
                Tracerzy, ku..gomać. patetyczne
    • Gość: MKS Banda gnojków IP: *.de.abb.com / 129.35.204.* 19.06.06, 14:53
      Pod moim blokiem regularnie owe towarzystwo organizuje sobie swoisty tor
      przeszkód na podjeździe dla inwalidów.
      Skaczą po barierkach, wieszają się na lampach (dwie już przewrócili) a na
      domiar złego swoim wulgaryzmem straszą dzieci na sąsiadującym z podjazdem placu
      zabaw.
      Zwracasz takiemu uwagę a w odwecie słychać całą serię inwektyw i straszenia, że
      jak co do czego to ich jest więcej.
      Doprawdy nie widzę najmniejszego powodu dla którego należałoby "to coś"
      propagować a nawet się tym ekscytować.
      Jak ktoś chce pomałpować to proszę bardzo do zoo i na wybieg dla małp, bo ja
      nie myślę takiego zachowania tolerować.
      Regularnie wzywam policję lub straż miejską i to skutkuje... na jakieś dwa,
      trzy dni. Powodzenia w tępieniu tej formy wandalizmu.
      • Gość: FAKT Re: Banda gnojków IP: *.piekary.net / *.netia.piekary.net 19.06.06, 15:21
        pie..ne spoleczniaki, nienawidze takich ludzi, całe zycie w oknach i jak
        tylko zauwaza cos co im sie niespodoba to po telefon i policja, to sie ku..
        zastanowcie co te dzieciaki maja robic, lepiej jest zeby pili albo cpali? ku..
        kazdy ma jakas pasje i sie powinien w tym co robi realizowac
        • tomek854 Re: Banda gnojków 19.06.06, 17:21
          Jeżeli jedyną alternatywą w ich życiu jest skakanie po latarniach albo picie i
          ćpanie to chyba tylko współczuć :(
          • Gość: prox Re: Banda gnojków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 21:49
            rotfl

            oni skacza własnie po to żeby nie siedzieć pod klatakami i pić
          • Gość: Free-F Re: Banda gnojków?! IP: *.elsat.net.pl 23.06.06, 06:20
            nie rozumiem was =P motywacją jest to co piszą tacy ludzie bo z waszych ust to
            jest "nektarem" =)pk jest pięknym sportem jak la i naprawdę szczerze polecam
            trenowac choćby to i to....
      • Gość: id Re: Banda gnojków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 16:28
        takie komentarze tylko nas wzmacniają ;)
      • Gość: przemo Re: Banda gnojków IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.06, 20:35
        pieprzony społeczniak !!! jesteś policjantem a jak nie to se znajdź robote a
        nie stoisz w oknie
    • Gość: podmiot Re: Sport w miejskiej dżungli IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.06.06, 15:53
      A ja, mimo wszystko, życzę im jak najlepiej.Fascynujące to jest. (;
      • Gość: Polkin Re: Sport w miejskiej dżungli IP: *.aster.pl 19.06.06, 19:25
        Tak przy okazji ... jeden z zatwardziałych komentujących owy artykuł stwierdził
        że alternatywą dla nas była by "cywilizowana gimnastyka sportowa" ... jako
        ciekawostke powiem że bardzo dużo tracerów ćwiczy ową gimnastyke sportową,
        wynosząc posiadane umiejętności poza sale akrobatyczną i przenosząc ją na miasto
        dodając do parkour. PS. Sama akrobatyka w pograniczach miasta nazywa sie zaś
        "StreetStunts" O tym też polecam poczytać w inernecie ^^ Daje równie dużo
        przyjemności co sam parkour ;] ... po przeczytaniu tamtego komentarzu wiem ...
        że teraz jestem "cywilizowany" ;D
    • Gość: Khael Czym jest pk i ci którzy go komentują... IP: 83.238.144.* 19.06.06, 20:49
      Lekkoatletyka, pływactwo, le parkour, karate - wszystko to wyrabia coś w nas.
      Uprawiając dany sport doskonalimy się w nim, odkrywamy granice ludzkich
      możliwości, uczymy się własnego ciała i tego jak można je zmienić czy kontrolować.
      Parkour jest po prostu czymś nowym i jest to dla wielu coś dziwnego i
      niezrozumiałego.
      Mogę się założyć że ci, którzy piszą komenty typu "debile .. skaczą jak takie
      małpy" to nigdy w życiu tego nie próbowali, albo próbowali a nie zrozumieli.
      Skoro jednak tak jest to powinni tolerować to, czego oni nie rozumieją.

      Wcześniej wspomniałem czym jest pk, natomiast teraz powiem "Kim, albo raczej
      CZYM są ci którzy go negatywnie komentują" (komenty typu ten który podałem
      wcześniej).
      - Mówicie na nas traceurów że jesteśmy huliganami, bo niszczymy mienie państwa,
      które niszczy nas, ale mniejsza o to. Ignorując naszą pasję do parkouru, albo
      wręcz podchodząc do nas z agresją słowną i czasem agresją w czynnościach
      udowadniacie że jesteście bezmyślni, chamscy i beztolerancyjni.
      Negatywnie zwracacie uwagę na to jacy jesteśmy, a sami nie jesteście lepsi...
      Po prostu brak mi słów na takich ludzi ...

      Khael
      • Gość: Cri.stal Re: Czym jest pk i ci którzy go komentują... IP: *.c155.petrotel.pl 19.06.06, 23:16
        Moge sie załozyc, ze wy, ci negatywnie postrzegający le parkour i inne sztuki
        sporowe przychodzicie na pokazy tych sportów i ślinicie sie na widok
        wysportowanych chłopaków i elastycznych dziewczyn.
        Najłatwiej jest krytykowac i dostrzegac same negatywne strony wszytskiego.
        Dlaczego odbieracie mlodym przyjemność ze skakania po dachach czy tanczenia z
        bonusowym kopnięciem. Lepsza taka pasja niż głupie i bezsensowne siedzenie
        przed tv. Popatrzcie na nich i pomyslcie, czy wy bylibyście w stanie tak sie
        poswięcic dla swojego hobby. Bo często jest to ogromne poświęcenie. Okraszone
        łzami, krwią i przeróżnymi kontuzjami. Ale jaka radość jest kiedy salto w koncu
        wyjdzie, a na rekach stoimy juz ponad minute.
        Żeby uprawiac jakis sport trzeba go pokochac i czerpac z niego pozytywną
        energie.
        POzdrowienia dla wszytskich trauceró i capoeristas.
        AXE!
    • Gość: przemo Re: Sport w miejskiej dżungli IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.06, 20:27
      jasne najlepiej żebym okradał z nudów ludzi albo upijał sie na ławce bo nie mam
      co robić . sam biegam i to jak dla mnie dobre lekarstwo na nude
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka