Dodaj do ulubionych

Na jaką chorobę cierpi "niezadowolony"

IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.01.03, 20:41
Typ nr 1
Obsesja.
Obserwuj wątek
    • Gość: kiwi Re: Na jaką chorobę cierpi 'niezadowolony' IP: *.chello.pl 29.01.03, 20:46
      "Niezadowolony"??? Raczej "Malkontent".
      Myślę, że koniecznie chciałby ożywić to forum i szuka tematów, stara się być
      kontrowersyjny. Tylko powinien popracować nad poziomem dyskutowania. Bo riposty
      w stylu "A u was Murzynów biją!!!" raczej niezbyt dobrze świadczą i o
      posiadanych argumentach, i o samym malkontencie. Pora zrozumieć, ze nie
      wystarczy być "be" żeby mieć więcej racji.
    • Gość: kiwi Re: Na jaką chorobę cierpi 'niezadowolony' IP: *.chello.pl 29.01.03, 20:47
      A może to Enfantoza Terribloza Vulgaris?
      • Gość: k`k Re: Na jaką chorobę cierpi 'niezadowolony' IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.01.03, 20:53
        Cokolwiek to nie jest,już mu współczuję.



      • unsatisfied6 Re: Na jaką chorobę cierpi 'niezadowolony' 29.01.03, 20:54
        Gość portalu: kiwi napisał(a):

        > A może to Enfantoza Terribloza Vulgaris?

        Gdzie byłem wulgarny ? Cytowanie kogoś kto używa
        wulgaryzmów to też wulgaryzm . Wprowadzam takie
        cytaty innych i one odnoszą się do Niecha , który
        ma obsesję na punkcie wszystkich malkontentów i
        używa bardzo nieprzyjemnych argumentów .
        • Gość: k`k Re: Na jaką chorobę cierpi 'niezadowolony' IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.01.03, 20:57
          Nie będę bronił Niecha(da sobie znakomicie sam radę),ale z tymi malkontentami
          to coś Ci sie pomyliło.
          • unsatisfied6 Re: Na jaką chorobę cierpi 'niezadowolony' 29.01.03, 21:10
            Gość portalu: k`k napisał(a):

            > Nie będę bronił Niecha(da sobie znakomicie sam radę),ale z tymi malkontentami
            > to coś Ci sie pomyliło.

            Z nimi i ze mną .
    • zarlaczka Re: Na jaką chorobę cierpi 'niezadowolony' 29.01.03, 21:11
      Zdecydowanie na niechofobię.
      • i_po_co_ci_to_bylo Re: Na jaką chorobę cierpi 'niezadowolony' 29.01.03, 22:14
        Gość jest zdecydowanie trzepnięty. Zakłada wątki na forach miejskich bez ładu i
        składu, jakieś bicie piany, teksty nie mieszczą mu sie w pojedyńczych postach,
        grafoman aż piszczy. Ale tam gdzie dochodzi do jakiejś dyskusji nagle odpowiada
        jednymi zdaniami, chaotycznie, prawie bez związku z poprzednimi listami. Pewnie
        te swoje wątki pieczołowicie przygotowuje w Wordzie, poprawia, dopieszcza. Jego
        chyba jednak ktoś nie dopieścił. A opiekę lekarską jaką mamy w tym kraju każdy
        widzi. Zwłaszcza na forum.
        Ahoj
        • unsatisfied6 Re: Na jaką chorobę cierpi 'niezadowolony' 29.01.03, 22:24
          Skoro czytałeś tak wiele wątków , dlaczego nie widziałem
          twojego nika ani Ciebie wcześniej . Teraz go sobie dorobiłeś .

          Klonowanie jest nieetyczne .
    • Gość: tomek Re: Na jaką chorobę cierpi 'niezadowolony' IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 01:28
      Mieszka w Warszawskim Bronxie - na Bielanach, najbardziej chyba zabetonowanej
      syfiastymi blokowiskami dzielnicy Warszawki. Odpady przemysłowe (np. żużel
      pomiedziowy) używane w latach 70-tych jako wypełniacz do betonu z którego
      zbudowano te architektoniczne koszmary - komunistyczne blokowiska,
      napromieniowuje (sic!!!) mózgi mieszkających tam ludzi i po pewnym czasie palma
      im odwala...
      • Gość: Normals Re: Na jaką chorobę cierpi 'niezadowolony' IP: 195.94.207.* 30.01.03, 08:16
        Gość portalu: tomek napisał(a):

        > Mieszka w Warszawskim Bronxie - na Bielanach, najbardziej chyba zabetonowanej
        > syfiastymi blokowiskami dzielnicy Warszawki. Odpady przemysłowe (np. żużel
        > pomiedziowy) używane w latach 70-tych jako wypełniacz do betonu z którego
        > zbudowano te architektoniczne koszmary - komunistyczne blokowiska,
        > napromieniowuje (sic!!!) mózgi mieszkających tam ludzi i po pewnym czasie
        palma
        >
        > im odwala...


        Ale żeś mu dogadał. Masz gadane tomku. Serio. Pozostaję pod przemożnym wpływem
        uroku Twojego pisarstwa.
    • klon14 Diagnoza 30.01.03, 19:50
      "Dyrektorka , jak dobrze wiesz , od jakiegoś czasu szuka punktu zaczepienia ,
      żeby mnie stąd wyrzucić , a przynajmniej mi dokuczyć . Ona to lubi . To jej
      życie . Wiesz , że ona nienawidzi ludzi utalentowanych , choć - o dziwie
      żywota!- kształci w szkole talenty " .

      Cytat wzięty z "Śmierć w kwitnącym sadzie" -Wiesława Trzeciakowskiego .

      Wyśmienita książka . Warto , by któryś z reżyserów pomyślał o nakręceniu
      filmu na podstawie tej ksiązki . O środowisku szkoły muzycznej w Bydgoszczy .

      Dyrektorka tej szkoły włożyła wiele wysiłków , by ta książka nie pojawiła się w
      księgarniach i faktycznie nie łatwo ją dostać .W MPiK-u nie mają jej nawet w
      katalogu , a polecam do wpisania -znajdą się klienci .

      Unsatisfied jest z Bydoszczy i jego córka chodzi do szkoły muzycznej .

      • Gość: dwa Re: Diagnoza IP: *.finako.pl 07.02.03, 14:19
        inne urywki z książki "Śmierć w kwitnącym sadzie"- Wiesława Trzeciakowskiego .

        "Dyrektorka, jak dobrze wiesz, od jakiegoś czasu szuka punktu zaczepienia,
        żeby mnie stąd wyrzucić, a przynajmniej mi dokuczyć . Ona to lubi. To jej
        życie. Wiesz, że ona nienawidzi w gruncie rzeczy ludzi utalentowanych, choć
        - o dziwie żywota! -kształci w tej szkole talenty . Ale dla niej wy wszyscy
        jesteście tylko po to, żeby mogła się chwalić wami przed swoimi przełożonymi i
        zbierać za was nagrody. Za nas także."

        "Tak więc szkoła jest w gruncie rzeczy kuźnią głupoty i demoralizacji
        młodzieży, uważał Michał. Wszystko zależy od tego, jakich rodziców mają
        uczniowie, wówczas nawet szkoła im nie przeszkodzi i nie zwiedzie w drodze do
        celu."

        "Być może tak by się stało, gdyby nie to, że rodzice chłopca byli znajomymi
        dyrektorki Toporkowej, która ich potrzebowała ze względów zawodowych.
        Matka chłopca była foniatrą, a struny głosowe to choroba zawodowa
        nauczycieli.
        Lecząc się u foniatry, można po przejściu na emeryturę otrzymać dodatek w
        wysokości połowy emerytury, za chorobę zawodową. Rzecz jasna , że nie
        każdemu, kto ma chore gardło po wielu latach pracy w szkole, przyznaje się
        taki dodatek. On jest dla wybranego koła pracowników oświaty. Zresztą to była
        zasada Toporkowej Najchętniej do szkoły przyjmowała dzieci ważnych lub
        potrzebnych jej osób, a dzieci traktowała jak zakładników. Kto z rodziców
        odmówi jej "prośbie" ? "

        "Pamiętasz Wiaderkowskiego? Dla niego stoczyła bój z radą pedagogiczną,
        mąciła, kłamała, wystarała się dla chłopca o zaświadczenie od znajomego
        psychiatry, że chłopak przeżywa depresję. To cała Toporkowa. Chłopak i tak
        zawalił powtarzaną dzięki niej klasę, bo jego depresja polegała na tym, że
        lubił dyskoteki, alkohol, spał na prywatkach z Jolą z II klasy liceum, a do
        szkoły przychodził z jednym zeszytem. Do matury nie dotrwał , sam odszedł na
        własną prośbę do innej szkoły, wieczorowej.
        Czasem go spotykałem na ulicy. Zachowywał się nienagannie, grzeczny,
        uprzejmy. Chwalił się, że jego ojciec płacił Toporkowej za jej usługi i
        ochronę syna w szkole."

        "Toporkowa przewracała oczami, wreszcie mówi: ,,No, musi skończyć trzecią i
        czwartą klasę", a powiedziała to tak, jakby chodziło o maleńkie dyktando.
        Zaniemówiłem. Nie miałem wątpliwości, o co jej chodzi. Wzięła forsę, a teraz
        robi z siebie idiotkę i udaje, że nie wie, iż dwóch klas licealnych nie można
        zrobić w ciągu trzech miesięcy? "

        "W komisji byli : romanistka z innej szkoły, a jednocześnie znajoma
        Toporkowej,
        Bigosiak , Michał i Toporkowa .
        - Kto za oceną dobrą? - zapytała groźnie dyrektorka.
        Tylko Michał podniósł rękę.
        - Kto za oceną dostateczną - Toporkowa pytała dalej, świadoma tej farsy.
        Podnieśli rękę wszyscy, oprócz Michała.
        - Słusznie. Dworek przyszedł słabo przygotowany!
        Wiedziała, że na strachu potrafi grać lepiej niż na klarnecie.
        Nie przejmowała się nawet tym, że jutro mówić o tym będzie cała szkoła.
        ,,Niech wiedzą, co ich czeka!" - myślała ze zwierzęcą przebiegłością i
        zadowoleniem."

        "Jeśli o ,,Ptasiego" chodzi, to był śpiewakiem, reklamował wszędzie swój
        śmieszny falset jako wyjątkowy tenor, gdy tymczasem profesor Franciszkański,
        wybitny specjalista muzyki dawnej, zaklinał się, że takiego tenora nie ma, to
        zwykły falset, o malej skali. ,,Ptasi" miał podobne sukcesy pedagogiczne jak
        jego żona Toporkowa Za to oboje zasiadali we wszystkich możliwych komisjach ,
        puszyli się jako jurorzy i reklamowali swoją urojoną wielkość "


        • Gość: Niech Re: Diagnoza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.03, 14:46
          Jeszcze jak napiszesz co nas to obchodzi, to masz u mnie cukerka.
          • Gość: dwa Re: Diagnoza IP: *.bydg.pdi.net 07.02.03, 21:24
            Gość portalu: Niech napisał(a):

            > Jeszcze jak napiszesz co nas to obchodzi, to masz u mnie cukerka.
            miliardy mają rację . Muchy wybrały gówno . Mam cukierka ?
            • miltonia Re: Diagnoza 07.02.03, 21:34
              Zazwyczaj jest odwrotnie, ale może Niech tego nie zauważy i cukerek Twój.
              • Gość: Niech Re: Diagnoza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.03, 21:40
                Milton, daj mu spokoj, odkryl wlasnie, ze to co od dawna rodzice mu dawali
                nazywajac cukierkiem wcale nim nie bylo. Gosc jest w szoku.
                • miltonia Re: Diagnoza 07.02.03, 21:41
                  To chyba trzeba jakoś pocieszyc nieboraka.
                • unsatisfied6 Re: Diagnoza 12.02.03, 21:54
                  Gość portalu: Niech napisał(a):

                  > Milton, daj mu spokoj, odkryl wlasnie, ze to co od dawna rodzice mu dawali
                  > nazywajac cukierkiem wcale nim nie bylo. Gosc jest w szoku.
                  W szoku to będziesz dopiero Ty , jak się okaże , że twoim jedynym
                  pokarmem jest gówno , nie dlatego by tego zabrakło , ale dlatego
                  że z ust zacznie ci tak śmierdzieć , że inni nie będą słuchali .
                  • miltonia Re: Diagnoza 12.02.03, 22:33
                    Na razie Ciebie nikt specjalnie nie chce słuchać. A szczególnie Twoich skarg i
                    narzekań.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka