Dodaj do ulubionych

Koncert Soulfly w stodole

IP: 62.233.197.* 04.02.03, 15:38
No faktycznie, koncert świetny, mimo opóźnień. Nadal jestem pod wrażeniem wokalu Maxa - ta dzikość, ekspresja, zwala z nóg:). Reszta kapeli również genialna - widać, że się już do końca zgrali , grają swobodnie, z wykopem. No i zagrali 3 kawałki Sepy, w tym Territory, o którym marzyłem, zeby zobaczyć na zywo w wykonaniu Maxa&Co:).
Natomiast niestety znowu potwierdziły się dwie sprawy.
Primo - Stodoła nie nadaje sie na takie koncerty. W momencie jak ludzie zaczynają skakać robi sie taki zaduch, ze ledwo można złapać oddech. A wystarczyłaby bardziej wydolna wentylacja...
Secundo - ochrona znowu potwierdziła, że jest bandą dresików poubieranych tylko w mundurki i z plakietkami. Chłopcy ewidentnie są niedowartościowani i jak czują władzę, to sobie muszą uzyć:->. Ludzi z publiczności traktują jak bydło i osobistych wrogów. Nie rozumiem, czemu nie mozna zatrudnić normalnych ochroniarzy, jakich ma np Kult. Heh, była jedna dobra strona tej ochrony - dupy im pomarzły od pilnowania autobusów kapeli i sie pochowali, zostawiając je bez obstawy, dzieki czemu miałem niepowtarzalną okazję posiedzieć (i zrobić sobie fotkę)w autokarze Soulfly'a:))).
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka