Dodaj do ulubionych

Bylem w Szemranej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.03, 22:02
Mialem spotkac sie z kims na Pradze Pln. i zamiast pojsc do "La Strady"
(przyjemna wloska knajpka - choc nietania) po raz czwarty poszedlem do
Szemranej. To knajpa na Zabkowskiej z kuchnia warszawska i wystrojem wnetrza
oraz muzyka majacymi wprowadzic nas w klimaty praskie. W karcie obecnie jest
zestaw rybnych potraw wielkopostnych (20-27) zl. Sa zupy w chlebie - chleb
sie piekl, wiec nie sprobowalem, choc bardzo ten wynalazek lubie. Ze zwyklych
zup np. niezly zurek, jadlem drugi raz flaki - tez niezle. Porcje (zup) male
ale bardzo tresciwe. Dania drobiowe sa - wsrod nich kaczka (36). Dania miesne
(19-36), tu kroluje golonka (ktorej po prostu nie jadam), porcja golonki dla
dwoch osob to koszt 48 zl. Zjadlem szaszlyk - poprawny. Befsztyk z poledwicy
wolowej (28) - poprawny. Dosc tanie alkohole: wodka - 6 zl, tyle samo za duze
piwo. Do wodki wzialem sledzia w smietania - sluszna porcja, poprawny. Mila
obsluga. A teraz podsumowanie - niestety odradzam. Kiedy bylem tam
poprzednimi razami jedzenie bylo super swieze, czekajac na obiad slyszalem
jak kucharz tlucze mieso. Teraz slyszalem sygnaly z kuchenki mikrofalowej.
Jedzenie podawane jest w stanie ledwo cieplym, a nawet chlodne (!!!). A to
jest rzecz ktora dyskwalifikuje kucharza. Wiekszosc potraw - cieplych czy
zimnych - smakowalaby dwa (ba! piec) razy lepiej gdyby podano je swieze lub
swiezo przygotowane. Dlatego pisalem - poprawne. Bo niestety lezakowanie i
odgrzewanie w mikrofali zabilo smak.
PS. W dodatku na sali nie bylo ludzi z Pruszkowa tylko trzy rozgadane
piecdziesiecioletnie panny. Nudy...
Obserwuj wątek
    • buggi Re: Bylem w Szemranej 13.03.03, 22:12
      przyczepie sie do twojego PS. Jakie towarzystwo, twoim zdaniem, powinno
      siedziec na sali, by nie okreslic tego miejsca mianem nudnego? Jesli umawiasz
      sie z kims do restauracji ( w najgorszym wypadku idziesz sam), to chyba po to,
      by zadowolic podniebienie, pogawedzic o tym i owym z osoba towarzyszaca, a nie
      rozgladac sie po stolikach obok. A te piecdziesecioletnie panny to mialy
      cancana dla ciebie odstawic i tym samym podniesc stopien
      atrakcyjnosc "Szemranej"?
      • Gość: Niech Re: Bylem w Szemranej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.03, 22:34
        Ja jestem czlowiek ciekawski i towarzyski. Duze znaczenie ma dla mnie kto
        siedzi w knajpie, czy mozna zawiesic oka na jakichs ciekawych typach. Albo
        fajnych laskach. Mialem nadzieje, ze ty tam bedziesz - ale te panie byly chyba
        mlodsze od ciebie...
        • buggi Re: Bylem w Szemranej 13.03.03, 22:39
          ha ha ha

          PS powiedzmy to szczerze: to wlasnie te panie nie mialy na kim oka zawiesic,
          bo tylko ty tam byles.
          • Gość: Niech Re: Bylem w Szemranej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.03, 23:09
            Zla wiadomosc - bylem skrepowany ich zachowaniem - ciagle chichy i spojrzenia
            pod moim adresem.
            • Gość: Buggi Re: Bylem w Szemranej IP: *.ipt.aol.com 14.03.03, 01:21
              No i sam widzisz. Znam sie troche na perspektywach, wiec: perspektywa Niecha
              super nudno, trzy starsze panie w wieku menopauzalnym siedzace przy sasiednim
              stoliku, ble:(
              perspektywa owych pañ - super atrakcja. przy sasiednim stoliku siedzi
              przystojny mezczyzna w sile wieku. zyc nie umierac. istny cud miód :)

              Wpadnij Niesiu jutro. Moze zwali sie banda nastolatek przebywajaca wlasnie na
              wagarach.


    • daise_dee Re: Bylem w Szemranej 13.03.03, 23:18
      ostatnio faktycznie jakos tam opustoszalo,
      - knajpka swieci pustkami. A jeszcze jakis czas temu
      wydawalo mi sie, ze cieszy sie 'jakas tam' popularnoscia.
      coz, pewnie maja 'szwedzkiego' kucharza:)

      ps. ja tam nie bywam, ja przechodze czasem obok.
    • Gość: A. Re: Bylem w Szemranej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 15:05
      A ja sie dziwilam ze w klubach sie jakos dziwnie patrza na 40-latkow... JAk
      myslisz Niechu, a moze by tak zrobic w restauracjach selekcje przed wejsciem?
      Zle ubrani, kalecy, emeryci- wstep wzbroniony. ?
      • buggi Re: Bylem w Szemranej 14.03.03, 15:25
        dobre pytanie A. A o odpowiedz prosimy Czcigodnego Niecha. Bramkarze przed
        restauracje i knajpy!!!!
        • Gość: Niech Re: Bylem w Szemranej IP: 217.197.165.* 14.03.03, 15:30
          Zle mnie zrozumialyscie - jak zwykle. Do knajp niech zwala sie caly narod. Sa
          tylko takie typowe zachowania - starsze choc podochocone panie w spolemowskich
          knajpach, zasnieci w talerzu, itd. Ja sie w takich klimatach wychowalem i nie
          mam nic naprzeciw. Za to teraz wedrujac nockami po klubach widze inne zupelnie
          typy (choc tez "typy") i dotyczy to wlasnie bawiacej sie (czy raczej nie
          bawiacej) mlodziezy. Lubie patrzec, obserwowac, klasyfikowac - ja zreszta stary
          lombrozjanista jestem. Ale wyciaganie z tego wniosku, ze chcialbym kogos gdzies
          nie wpuscic jest daleka przesada.
          PS. Cos widze ze ostatnio jak staram sie zazartowac to mi nie wychodzi - ludzie
          biora to na serio. Albo musze nad soba popracowac albo zwiewac gdzie pieprz
          rosnie.
          • buggi Re: Bylem w Szemranej 14.03.03, 16:03
            Mam problemy ze zrozumieniem twojego dowcipu, co bierzesz mi czasem za zle,
            ale gdyby sie tak wszyscy na swiecie rozumieli Niech, toby Bush do Iraku na
            wczasy bez ochrony jezdzil. Nie o tym jednak chcialam..
            sadzilam niechu, ze piszac dla nas o miejscach, w których sie stolowales, badz
            tylko piles, wolne sa od typowych niechowych zartów i zlosliwosci. Czytajac
            twoje opinie nastawiam sie najpierw na fakty ( spisane na serwetce), a dopiero
            potem na subiektywne doznania z pobytu.
            Podsumowujac twoja wizyte w Szemranej bylo by OK, gdybys napisal np. bylo
            nudno". Ty jednak dales do zrozumienia, ze bylo nudno, BO publike stanowily
            trzy starsze panie. Zapachnialo dyskryminacja, sorry.


    • Gość: A. Re: Bylem w Szemranej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 16:14
      Chyba raczej to pierwsze, bez Ciebie nie wyobrazam sobie tego forum- a Twoje
      wielbicielki to juz by na pewno tego nie przeżyły:)
      Mnie bardzo wkurza nietolerancja w tym kraju i jak takich kilku chamow mnie
      wkurzy jednego dnia, to jestem przewrazliwiona.
      TAk sobie mysle moze sie do jakiegos zrzeszenia mniejszosci w tym kraju
      dopisze. Mnie tam nie przeszkadzaja "niefajni" ludzie w knajpie- na zachodzie
      to jest inaczej , inaczej sie traktuje starszych ludzi. widok osoby na wozku
      inwalidzkim bawiacej sie w klubie nikogo nie dziwi i nie odstrasza. Wyobrazcie
      sobie taka sytuacje w Piekarni- na nastepna impreze by nikt nie przyszedl.
      Czytalam wypowiedz Wpuszczalskiej z P. ze raz sie zapomniala wyszla na chwilke
      czy cos i do klubu wszedl wlasnie ktos taki "niefajny"- cala impreza popsuta.
      Co sie dzieje w tym kraju. Ja mam prawie 25 lat i juz sie boje starosci,
      niedoleznosci.
      Ten kraj jest tak malo przyjazny, ze tylko stad uciekac gdzie pieprz rosnie.
      • Gość: Buggi Re: Bylem w Szemranej IP: *.arcor-ip.net 14.03.03, 16:26
        Gość portalu: A. napisał(a):

        > Chyba raczej to pierwsze, bez Ciebie nie wyobrazam sobie tego forum- a Twoje
        > wielbicielki to juz by na pewno tego nie przeżyły:)


        ► zgadzam sie w 200%
        >
        > TAk sobie mysle moze sie do jakiegos zrzeszenia mniejszosci w tym kraju
        > dopisze. Mnie tam nie przeszkadzaja "niefajni" ludzie w knajpie- na
        zachodzie
        > to jest inaczej , inaczej sie traktuje starszych ludzi. widok osoby na wozku
        > inwalidzkim bawiacej sie w klubie nikogo nie dziwi i nie odstrasza.

        ► to tylko pólprawda, chociaz "tam "jest faktycznie troche inaczej, niz u nas.
        bardzo smutne

        > Co sie dzieje w tym kraju. Ja mam prawie 25 lat i juz sie boje starosci,
        > niedoleznosci.
        > Ten kraj jest tak malo przyjazny, ze tylko stad uciekac gdzie pieprz rosnie.


        ►to jest spowodowane ogólnospoleczna frustracja, a powodów do niej jak wiesz
        jest sporo.eh...
      • Gość: Niech Re: Bylem w Szemranej IP: 217.197.165.* 14.03.03, 16:28
        Ja balowalem juz z takimi typami, ze pala mala. Do knajp nie wpuszczalbym
        jedynie tych malo tolerancyjnych - ale tych powinna wystraszyc atmosfera.
        Ostatnio na weselu przez kilka godzin bawilem sie swietnie z mlodym
        gluchoniemym chlopakiem - swietnie sie "dogadalismy" (bez podtekstow
        erotycznych). Tak wiec nie jestem najlepszym adresem zarzutow o brak
        tolerancji - ale rozumiem, ze zaszlo nieporozumienie. Chcialem na sile ubarwic
        moja relacje z niezbyt ciekawego miejsca (zimne ziemniaki - brrr) i nie wyszlo.
        Jak spiewa klasyk - znowu w zyciu mi nie wyszlo.
        • Gość: A. Re: Bylem w Szemranej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 16:53
          Ja mam doła dzisiaj. Chetnie bym wyskoczyla na weekend do Hiszpanii zaczerpnac
          oddechu i nabrac energii do zycia:(
          W czwartek mielismy z Markiem:) leciec do Mediolanu, a musze sie uczyc do
          egzaminow i pisac prace mgr. Ale moze uda sie nam uciec z tego kraju...
          Ciekawe co bedzie gdy wejdziemy do Unii, czy bedzie lepiej czy przeciwnie?
          • Gość: Niech Re: Bylem w Szemranej IP: 217.197.165.* 14.03.03, 16:58
            Latwiej bedzie uciec. Poza tym nie odczujesz zmiany. No chyba ze kraj nam sie
            rozsypie gospodarczo - taka szansa jest. Nasi wlodarze potrafia zepsuc, oj
            potrafia.
            • daise_dee Re: Bylem w Szemranej 14.03.03, 21:10
              ja natomiast nie widze nic obrazliwego w tym, ze Niech napisal:

              " W dodatku na sali nie bylo ludzi z Pruszkowa tylko trzy rozgadane
              piecdziesiecioletnie panny. Nudy..."

              wiadomo co sie stalo w tej knajpie, i te trzy panie dobrze oddaja aktualny
              klimat tam panujacy. poza tym jezeli w sporej restauracji siedza trzy osoby to
              jest to mimo wszystko nudne na dluzsza mete, bo reszta sali nadal jest pusta.
              Stoja tylko nakryte stoly czekajace na gosci...

              Bedac w restauracji lubie obserwowac ludzi: co zamawiaja, jak jedza, jak sie
              zachowuja, jakie gafy popelniaja itd...W pelnej knajpie cos sie dzieje, w
              pustej jakby nie wiem jak skoczna muzyka grala, jest to przygnebiajace.
              jest po prostu NUDNO.


              ps. Niechu, Ty jestes expertem tego forum, bez Ciebie tego forum po prostu nie
              bedzie...
              • buggi Re: Bylem w Szemranej 14.03.03, 22:12
                daise_dee napisała:

                > ja natomiast nie widze nic obrazliwego w tym, ze Niech napisal:
                >
                > " W dodatku na sali nie bylo ludzi z Pruszkowa tylko trzy rozgadane
                > piecdziesiecioletnie panny. Nudy..."
                >


                ► to nie bylo obrazliwe, tylko (dla mnie) mialo wydzwiek dyskryminacji.
                Wyobraz sobie, ze nie bylo by tam tych pan, tylko Niech. Sam, nad talerzem
                zupiny i zimnych ziemniaczków. To dopiero by byly flaki z olejem.


                > wiadomo co sie stalo w tej knajpie, i te trzy panie dobrze oddaja aktualny
                > klimat tam panujacy. poza tym jezeli w sporej restauracji siedza trzy osoby
                to
                > jest to mimo wszystko nudne na dluzsza mete, bo reszta sali nadal jest
                pusta.
                > Stoja tylko nakryte stoly czekajace na gosci...


                ►tu sie z toba zgodze. Jest to smutny widok. Sama znam taka restauracje.
                Zawsze, kiedy tylko bym nie przechodzila obok, swieci pustkami. I wierz mi,
                nawet do glowy mi nie przyszlo wstapic do niej, a nuz maja cos dobrego.
                >
                > Bedac w restauracji lubie obserwowac ludzi: co zamawiaja, jak jedza, jak sie
                > zachowuja, jakie gafy popelniaja itd...W pelnej knajpie cos sie dzieje, w
                > pustej jakby nie wiem jak skoczna muzyka grala, jest to przygnebiajace.
                > jest po prostu NUDNO.

                ► masz racje. Nie mam za zle Niechowi, ze napisal "bylo nudno", skoro tak
                istotnie bylo w Szemranej. Z jego wypowiedzi wynikalo jednak, ze zasluga tego
                stanu rzeczy byly te panie. Odebralam to tak: az trzy laski i to w jakim
                wieku!!! Nic dla Niecha.Nudno.


                > ps. Niechu, Ty jestes expertem tego forum, bez Ciebie tego forum po prostu
                nie
                > bedzie...


                ►tak tak tak!!!! bez ciebie Niechu nie bedzie calej Wawy i okolic.
                • daise_dee Re: Bylem w Szemranej 14.03.03, 22:40
                  buggi napisała:

                  > ► to nie bylo obrazliwe, tylko (dla mnie) mialo wydzwiek dyskryminacji.
                  > Wyobraz sobie, ze nie bylo by tam tych pan, tylko Niech. Sam, nad talerzem
                  > zupiny i zimnych ziemniaczków. To dopiero by byly flaki z olejem.

                  Buggi, a ja mysle, ze jakby siedzialo tam trzech siorbajacych
                  piecdziesiecioletnich dziadkow to Niech napisalby to samo: NUDY:)
                  Mam wrazenie, ze podswiadomie wyjelas sobie z kontekstu czesc zdania dotyczaca
                  kobiet, i moze dlatego sie tak poczulas.
                  Mnie w kazdym razie, to zdanie nie rusza;-)


                  > ► masz racje. Nie mam za zle Niechowi, ze napisal "bylo nudno", skoro tak
                  >
                  > istotnie bylo w Szemranej. Z jego wypowiedzi wynikalo jednak, ze zasluga tego
                  > stanu rzeczy byly te panie. Odebralam to tak: az trzy laski i to w jakim
                  > wieku!!! Nic dla Niecha.Nudno.

                  A ja wlasnie odebralam to inaczej, tzn. ze W OGOLE byly nudy:)
                  W dodatku trzy paplajace panie w duzej pustej restauracji moga byc niestrawne.
                  Moga, ale zaznaczam NIE musza.
                  Trzy osoby w malej kawiarni juz sie odbiera inaczej, prawda?

                  A tak w ogole to jest przykre, ze ta knajpa stracila klientow, przez ten
                  incydent, bo jest calkiem sympatyczna. Przechodzilam dzisiaj obok, i zajrzalam
                  do srodka. Fajne miejsce, ktos mial pomysl, zeby ozywic ten kawalek miasta,
                  zeby cos sie tam dzialo, zmienialo. I co? i nic...
                  • buggi Re: Bylem w Szemranej 14.03.03, 23:04
                    daise_dee napisała:

                    >
                    >
                    > Buggi, a ja mysle, ze jakby siedzialo tam trzech siorbajacych
                    > piecdziesiecioletnich dziadkow to Niech napisalby to samo: NUDY:)
                    > Mam wrazenie, ze podswiadomie wyjelas sobie z kontekstu czesc zdania
                    dotyczaca
                    > kobiet, i moze dlatego sie tak poczulas.
                    > Mnie w kazdym razie, to zdanie nie rusza;-)


                    ► mnie nie chodzilo o dyskryminacje kobiet (bo Niech kobiety uwielbia), ale
                    przedzial wiekowy. Ach, niewazne....
                    >
                    >
                    > A ja wlasnie odebralam to inaczej, tzn. ze W OGOLE byly nudy:)
                    > W dodatku trzy paplajace panie w duzej pustej restauracji moga byc
                    niestrawne.
                    > Moga, ale zaznaczam NIE musza.
                    > Trzy osoby w malej kawiarni juz sie odbiera inaczej, prawda?


                    ►prawda. zgadzam sie z toba. Ale nie maglujmy juz tematu. Niech napisal to co
                    napisal, ja tego nie zrozumialam, on mi to wytlumaczyl i juz jest po sprawie.
                    Bladzic jest rzecza ludzka.
                    >
                    > A tak w ogole to jest przykre, ze ta knajpa stracila klientow, przez ten
                    > incydent, bo jest calkiem sympatyczna. Przechodzilam dzisiaj obok, i
                    zajrzalam
                    > do srodka. Fajne miejsce, ktos mial pomysl, zeby ozywic ten kawalek miasta,
                    > zeby cos sie tam dzialo, zmienialo. I co? i nic...


                    ►czemu sie za nia nie zlapiesz ? ( bez ironii) Mieliscie cos z Niechem
                    otworzyc?
                    • daise_dee Re: Buggi:) 14.03.03, 23:20
                      buggi napisała:

                      > ► mnie nie chodzilo o dyskryminacje kobiet (bo Niech kobiety uwielbia), a
                      > le
                      > przedzial wiekowy. Ach, niewazne....

                      niewazne...:)))

                      > ►czemu sie za nia nie zlapiesz ? ( bez ironii) Mieliscie cos z Niechem
                      > otworzyc?

                      Niech ma poki co inne pomysly, poza tym znowu o mnie zapomnial.
                      Zreszta nie dziwne, tyle kobiet sie wokol niego kreci, i wciaz pojawiaja sie
                      nowe. Kto mialby czas nadazyc za nimi wszystkimi?;-)

                      • buggi Re: Buggi:) 14.03.03, 23:24
                        daise_dee napisała:



                        >
                        > Niech ma poki co inne pomysly, poza tym znowu o mnie zapomnial.
                        > Zreszta nie dziwne, tyle kobiet sie wokol niego kreci, i wciaz pojawiaja sie
                        > nowe. Kto mialby czas nadazyc za nimi wszystkimi?;-)


                        a jak mu napisalm, ze popyt na jego osobe nie slabnie, to odpisal, ze to
                        bzdura jakas.
                        >
                        • daise_dee Re: Buggi:) 14.03.03, 23:32
                          albo sie droczyl, albo wciaz mu za malo, albo nie przyjmuje tego do wiadomosci,
                          albo nie moze uwierzyc w swoje szczescie:)
                          wiecej nic mi nie przychodzi do glowy.
                          Znasz drugiego takiego? bo ja nie...
                          • buggi Re: Buggi:) 14.03.03, 23:39
                            daise_dee napisała:

                            > albo sie droczyl, ► to jego specjalnosc. znowu sie droczyl

                            albo wciaz mu za malo,► absolutnie za malo. On chyba uwielbia jak sie kobiety
                            o niego rozbijaja, wiec ja i karol stwarzamy mu pozory, by czul sie jak ryba w
                            wodzie

                            albo nie przyjmuje tego do wiadomosci,► pozorory myla. on doskonale wie co
                            sie wokól niego dzieje, ale przez wrodzona skromnosc nie okazuje euforii z
                            tegoz powodu
                            >
                            > albo nie moze uwierzyc w swoje szczescie:) ►nie moze, bo ciagle mu malo. pan
                            wiecznie niezadowolony
                            > wiecej nic mi nie przychodzi do glowy.
                            > Znasz drugiego takiego? bo ja nie...


                            ► znam gorszych
                            • Gość: Niech Re: Buggi:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.03, 23:52
                              Dziekuje za mile slowa. Jak tylko posklejam moje szare komorki z powrotem w ten
                              plaster miodu jakim byly kiedys (najwczesniej w poniedzialek) to chetnie cos
                              odpisze.
                              • buggi Re: Buggi:) 15.03.03, 00:02
                                tak zabalowales? mamy na ciebie do poniedzialku czekac? to ja wychodze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka