chaladia
21.10.06, 19:25
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3696416.html
Tak śpiewał wiele lat temu Irek Dudek - i teraz te same słowa cisną się na
usta. To nie jest metoda. To aspiryna dla pacjenta po zawale serca i z urwaną
nogą przy samych jajach...
To trzeba załatwić kompleksowo. "Arkadia" ma obecnie 100% "obłożenia" i
zapewne chętnie się rozbuduje. Tym bardziej, jeśli rozbudowa będzie się
wiązała z lepszym do niej dostępem i "wciąganiem" osób przesiadających się na
Rondzie Babki Radosława i nawet nie całkiem zainteresowanych zakupami.
Jak to zrobić - ano wydzierżawić "Arkadii" na bardzo korzystnych warunkach
teren pod Rondem i niech sobie w zamian za korzyści czerpane z handlu
wybudują przejścia podziemne na kształt tego, co jest pod Dworcem Centralnym.
Każdy, kto się będzie chciał przesiąść z tramwaju do autobusu, będzie
przechodził przez handlowy pasaż. A jak już tam wejdzie, to jest duża szansa,
że zamiast bezpośrednio na przystanek, pójdzie na zakupy. Podobnie będzie z
korzystającymi z przejść podziemnych.
A na górze, jak nie będzie ruchu pieszego, to samochody i tramwaje sobie
zupełnie dobrze poradzą bez świateł, nawet jeśli nie powstanie estakada. Choć
dobrze by było przygotować fundamenty pod nią...