remislanc
28.03.03, 08:24
Czasami mam mieszane uczucia jeżeli chodzi o bezrobocie.Prowadzę niewielką
firmę i od 10 dni nie mogę zatrudnic kilku osób!!! W ogłoszeniu w prasie
podaję jaka praca, jakie zarobki (zeby nie było rozczarowań), czas pracy
itp.Czyli potencjalni pracownicy wiedzą po co przychodzą.I co? Owszem,
przychodzi 20-30 osób.Po selekcji wybieram 5-7 najlepszych i zapraszam ich na
następną rozmowę.Przychodzi TYLKO 5.Umawiam się na czwartek na podpisanie
umowy i początek pracy. Przychodzi 1 (słownie:jeden)!!!!A pozostali? Jednemu
tatuś doradził, żeby lepiej w domu siedział, drugi stwierdził, że studiuje
(przedtem o tym nie wiedział!), a pozostali nawet nie zadzwonili!
Im się po prostu nie chce pracowac, a jeżeli juz to za 3.000 na rękę!
Oczywiście nie można tego uogólniać, ale wnioski nasuwają się same.Efekt - od
10 dni nie mogę znaleźć kilku osób do pracy (biurowej).