Gość: cycek syrenki
IP: *.cpe.net.cable.rogers.com
09.11.06, 06:33
Zalosna jest ta desperacja Waltz. To w koncu Rokita startuje na prezydenta
Warszawy? Niedoszly premier z Krakowa pozazdroscil bylemu premierowi i
postanowil walczyc z nim ponownie ale o prezia w Warszawie? A Hania cienizna
totalna, co chwila tylko zaczynala "Tak jak Janek powiedzial", albo "Tak jak
Jan powiedzial..." i dalej juz pod wczesniejsze dyktando Jana Marii.
Wtorowala Pitera, ktora z dnia na dzien traci duzo, ze swojej wczesniejszej
obiektywnosci podyktowanej dobrem Warszawy. Coz partia PO wymaga ofiar.
Po jaka cholere znowu ci "wielcy" PO tak na chama upolityczniaja te wybory
samorzadowe. Hania juz kategorycznie po Janku powtarzala, ze z PiSem nie beda
wspolpracowac po wyborach. Przeciez juz to doprowadza do nowych konfliktow i
utrudni o ile nieumozliwi przeprowadzenia konkretnych inwestycji potrzebnych
wszystkim mieszkancom, niezaleznie od sympatii politycznych.
Tak to jest jak sie nie ma zadnego swojego konkretnego pomyslu, na
polepszenie zycia mieszkancom, to sila rzeczy Hania salwuje sie ucieczka w
opluwanie, upolitycznianie i zakazywanie przyszlym radnym wspolpracy dla
dobra ogolnego. Zenujacy popis scislej czolowki PO. Smieszne, naprawde
smieszne i godne pozalowania ze Hania potrzebowala "premiera z Krakowa" az i
za nim powtarzac, zeby jeszcze mocniej spiac uzde na szeregowych zwolennikach
PO.