Dodaj do ulubionych

Rodzić w Pruszkowie?

IP: *.* 27.09.02, 11:18
Drogie Mazowszanki! Z pewnością będę rodzić! W styczniu! Ale do jasnej anielki GDZIE? Upatrzyłam sobie szpital w Pruszkowie, bo blisko i z tego też powodu wygodnie dla odwiedzającego małżonka i innych pociotków. Jak tam jest, czy któraś z was miała już przyjemność wydać na świat potomka właśnie tam? Pozdrawiam Alabama
Obserwuj wątek
    • Gość: skrzynka Re: Rodzić w Pruszkowie? IP: *.* 06.10.02, 17:40
      Ja też rodzę w styczniu i rozważam Pruszków (m.in). Moja przyjaciółka rodziła tam 4 dni temu i jest zachwycona choć znalazła się tam przypadkiem (to było 4 te dziecko więc ma skalę porównawczą). Oddział świeżo po remoncie, miała wannę z ciepłą wodą na sali porodów rodzinnych, 2 os. salę z łazienką po porodzie. Dzidziuś był odsysany i badany u Niej na brzuchu i od chwili porodu był bez Niej dosłownie kilka minut. Wszystkie zabiegi i kąpanie przy Niej na sali. Położne same zaglądały czy nie trzeba pomóc kiedy dziecko dłuższą chwilę płakało. Nie była nacinana i położna bardzo starała się żeby to było możliwe (masowanie, rozciąganie krocza). Może ktoś jeszcze rodził niedawno Pruszkowie i wie coś więcej?
    • Gość: Ania_mam_Huberta Re: ciężarówki przeczytajcie to uważnie długie IP: *.* 07.10.02, 15:44
      bardzo się cieszę, że ....... mogę się wygadać!Parę tygodni temu moje dwie koleżanki - obie tuż przed rozwiązaniem - zachwycały się świeżo odnowionym oddziałem położniczym i noworodkowym w Pruszkowie, były obejrzeć jak wyglądają sale.Ich och"y i ach"y jak ładnie, czysto na korytarzach, miłe pielęgniarki ...... po co wpchałaś się do w-wy?Trzeba było rodzić w Pruszkowie!Nic do nich nie docierało, miejscowe patriotki, spytałam jedną z nich a ile w tym ładnym szpitalu jest inkubatorów?Nie miała pojęcia bo nie chce zapeszać.I rodziła 9 godzin !!! skończyło się na cesarce po tym jak mąż zadzwonił po lekarza prowadzącego (ordynatora- nazwiska się pewnie domyślacie)Wszyscy zdziwieni łącznie z prowadzącym, że dziecko jest TROSZKĘ źle ułóżone !!!!Położna "zażartowała" dzidziuś zadarł główkę!!!Nie piszę tego z głupią radością w stylu a nie mówiłam.Jestem wściekła, że moja koleżanka, dziewczyna wykształcona, którą uważałam za rozsądną dała się nabrać na odmalowane ściany i ryzykowała zdrowie swojego maleństwa!ps druga ze wspomnianych wyżej chyba przestraszona opłaciła położną i wszystko poszło gładko!pozdrawiamAnka
    • Gość: zula9 Re: Rodzić w Pruszkowie? - troche dluga ta moja odpowiedz IP: *.* 11.11.02, 02:16
      Ja w Pruszkowie rodzilam dwa razy - w zeszlym roku i dziewiec lat temu. Za kazdym razem bylo OK i naprawde nie moge narzekac. Ja bylam zadowolona w obu przypadkach i nie narzekalam. Przed, w trakcie i po porodzie bylo bardzo dobrze - polozne byly w porzadku. Zreszta ja akurat bez wzgledu na slyszane opinie wybieralam sie za kazdym razem na tamtejsza porodowke, bo mi bylo najblizej, najwygodniej i najlepiej. Przez chwile na drugi porod wybieralam sie do Sw. Zofii, ale jak uslyszalam ile sie tam placi za porod rodzinny czy polozna/lekarza to stwierdzilam, ze to jakas paranoja. Tym bardziej, ze slyszalam tez, ze w niektorych szpitalach jak nie zaplacisz, to cie zle traktuja albo moga wyslac do innego, jak nie ma miejsca. Wolalam nei sprawdzac, czy to prawda czy nie.Ale slyszalam tez zle opinie na temat pruszkowskiego szpitala, tak samo jak slyszalam zle opinie na temat slynnych super szpitali warszawskich, wiec tak naprawde to trudno tu radzic. To chyba rowniez kwestia szczescia. Kolezanka rodzila za ekstra pieniadze gdzies w extra szpitalu w Warszawie, a skonczylo sie na "wyciskaniu" bobaska, bo w zaden sposob nie mogla urodzic. Zadne pilki, baseny i cala reszta jej nie pomogly. A "obsluga" tez byla kiepska. Na szczescie dzieciatko bylo zdrowe. Niedlugo rok skonczy.Co prawda przed drugim porodem chodzilam do szkoly rodzenia prowadzona przez polozna z Wrzesinka i z nia sie umowilam. Ale oplata, byla dopiero po porodzie. Niewielka zreszta, bo wg uznania a nie cennika.
    • Gość: alicjasylwia Re: Rodzić w Pruszkowie? IP: *.* 11.11.02, 13:43
      WitajcieJakoś mój post o przyszłych mamach z Pruszkowa nie znalazł u Was uznania, ale dodam tu swoje 3 grosze. Moja koleżnaka rodziła w Pruszkowie mniej więcej 1.5 roku temu i była dość zadowolona. Żałowała tylko, że nie leczyła się u lekarza, który odbierał poród, pan był WYRAŹNIE bardziej zainteresowany SWOIMI pacjentkami. Oprócz tego obyło się bez większych komplikacji (poza tym, że nacięta została rutynowo, nikt o zdnai jej nie pytał - do dziś ma małe problemy :( ) a Małą zajęto się dość sprawnie. Muszę dodać, że to było jej pierwsze dziecko, darła się niemiłosiernie i ciągle ktoś przychodził i kazał się zamknąć: "bo co ona tak się wydziera". Ale fakt, sama przecież nie rodziła, więc po co denerwować inne.Ja w Pruszkowie mam jedynie panią doktor (jakby co, służę opinią) a rodzić chcę w Warszawie w Św. Zofii, ale bez jakichś tam luksusów. Z resztą mam czas do lipca, więc będę śledzić ten wątek uważnie :)pozdrawiam
    • wiseschool Re: Rodzić w Pruszkowie? 14.07.03, 10:47
      To ja - Alabama - pojawiam się z powrotem po długiej przerwie, bo w końcu
      urodziłam w tym Pruszkowie. Samo rodzenie było OK, z resztą akurat ja narzekać
      nie powinnam - pojawiłam się w szpitalu z delikatnym przeczuciem że to może już
      około godziny 10:00, okazał się że to delikatne przeczucie to właśnie poród,
      hmmm ... rozgościłam się więc na sali, wzięłam prysznic i uwinęłam się z tym
      całym ambarasem do 13:00. W 3 godziny od przeczucia do wyklucia - znajdzie się
      szybsza sprinterka?
      Alabama & Sheffield 6 mies

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka