Dodaj do ulubionych

strategia dorabiania się Jedynki, czy jak jej tam

10.01.07, 18:57
Może to, co napiszę nie jest do końca poważne, ale zdenerwowałam się bardzo i
chciałam się podzielić z Wami. Chodzi o pewne bułeczki DanCake'a :) Widocznie
jest na nie niesamowity popyt, gdyż w ciągu tygodnia podniesiono ich cenę o
prawie 1 zł! Cała szefowa sklepiku zachwala je przy kasie i mówi jak to
trudno je dostać! Wniosek: sklepik powoli traci we mnie swojego klienta...
Gratuluję.
Obserwuj wątek
    • adams123 Re: strategia dorabiania się Jedynki, czy jak jej 10.01.07, 20:34
      jeśli piszesz o mlecznych :)
      to ja też już dawno zauwazyłem, że są drożesze o 2 - 3 zł od innych sklepów :(


      • katekni Re: strategia dorabiania się Jedynki, czy jak jej 10.01.07, 21:16
        nie, nie mleczne :) takie nadziewane.
    • thorrel Re: strategia dorabiania się Jedynki, czy jak jej 10.01.07, 21:23
      To ja z chęcią "przyspieszę" tracenie klientów :)

      Irytuje mnie oglądanie pojazdów parkujących wylocie drogi z naszego osiedla, (w
      miejscu, w którym stwarzają realne zagrożenie, całkowicie zasłaniają widoczność)
      - przy barierce obok kiosku. W ciągu ostatniego tygodnia zwróciłem uwagę 4
      osobom iż "kodeks drogowy zakazuje zatrzymywania pojazdu w odległości mniejszej
      niż 10 metrów od skrzyżowania, a stając tu zasłaniają widoczność i stwarzają
      zagrożenie".

      Reakcje:

      Pierwsza osoba: no i co z tego (pan w wieku 60 lat)
      Druga osoba: he he he (pan w wieku 55 lat)
      Trzecia osoba: mam to gdzieś (pani w wieku 55 lat)
      Czwarta osoba: jestem kierowniczką tego sklepu i mi tu wolno parkować...

      Wszystkie osoby udały się następnie na zakupy do "jedynki".

      Tak więc albo mam wyjątkowego pecha w doborze próby losowej, albo większość
      klientów (i nie tylko...) tego sklepu to skrajne @#$!@#$ (cenzura).

      Tak więc nie chcąc się zaliczać to tego (jakże miłego) grona chodzę spacerkiem
      kilka metrów dalej do następnego sklepu (a prawdę powiedziawszy siadam w auto i
      jadę do Alberta w Galerii)

      BTW jak Państwo będą mieli wolną chwilę to polecam postać sobie przy regale z
      piwami przez 10 minut i poobserwować pracę działu mięsnego, gdzie sprzedawczyni
      na tej samej kasie na zmianę kładzie wędliny a potem okrwawione mięso, nie tylko
      nie myjąc rąk ale także nie kładąc folii na wadze ... Albo jak kroi wędlinę
      bezpośrednio na rękę, a nie na folię ... itd itp ...
      • katekni Re: strategia dorabiania się Jedynki, czy jak jej 10.01.07, 21:29
        jaaaaka szkoda, że nie mam samochodu!!! :(((((
        • kamilz12 ceny 10.01.07, 22:50
          Jedynka to bardzo sredni sklep .Powierzchnia mała,wybór mały , ceny wysokie.
          Jednak kierowniczka ma kwalifikacje ekonomiczne bo wie,że sklep jest jedyny i
          blisko. I ceny śrubuje bo nikt daleko nie pojedzie chyba,że po drodze z pracy .

          Thorrel (chyab nie pomyliłem nicku ) . Ja z Warszawy nie pochodzę . 2 metry tez
          nie mam ale zdarzyło mi się raz zatrąbic na gościa który zajechał mi
          drogę .I ..... trafiłem na wariata. Zaczał mi zajerzdzać drogę,godzić jeżdżąc
          pod prąd itp. Naprawdę niewarto ....... Choc postawa obywatelska budzi
          szacunek.Pozdro
      • rdebiec Re: strategia dorabiania się Jedynki, czy jak jej 11.01.07, 13:51
        Ale z Ciebie twardziel.
        Dobrze, że z młodszymi nie próbowałeś, bo jeszcze byś dostał w dziób ;-)
        W takich przypadkach może chyba pomóc tylko ten formularz zgłoszeniowy SM.
        Ciekawe czy działa.
        • jeanette Re: strategia dorabiania się Jedynki, czy jak jej 12.01.07, 10:47
          Nie wiem, czy dziala, ale moze warto skorzystac...
          www.strazmiejska.waw.pl/index.php?option=com_contact&task=view&contact_id=2&Itemid=44

          Pozdrawiam,
          Jean
          • akashha Re: strategia dorabiania się Jedynki, czy jak jej 12.01.07, 20:15
            A co ma straż miejska do sklepu? :>
            Zresztą ten link był już podany w odpowiednim temacie...
            • adams123 Re: strategia dorabiania się Jedynki, czy jak jej 13.01.07, 21:31
              Akashha :)
              nikt nie wie co ma straż miejska do sklepu :)

              p.s. kiedy pifko powtórka ?
              • akashha Re: strategia dorabiania się Jedynki, czy jak jej 13.01.07, 21:47
                No właśnie.
                Sanepid to rozumiem, ale straż? :)


                A powtórka pewnie jakoś niebawem...? :)
                • azoorek Re: strategia dorabiania się Jedynki, czy jak jej 14.01.07, 16:36
                  a ja sie zszokowalam cena drozdzowek z jagodami- 2,4 zl. Ladnie wygladaja, ale
                  cena szokujaca. I ten brak cen doprowadza do szalu. I na wazace warzywa trzeba
                  uwazac- kiedys nabila mi inna cene i od razu wiedziala o co chodzi. Z tymi
                  cenami to mozna zglosic do inspekcji handlowej, bo powinny byc.
    • akashha 1ka bez procentów... 22.01.07, 16:23
      Czyli Jedynka straciła koncesję na alkohol.
      Niewiadomo, kiedy ją odzyskają.
      Tak więc, jeśli komuś się np. nagle zachce piwa, to przy okazji się dotleni - co
      jest bardzo pozytywne :) - w drodze do wieżowca na Etiudy :)
    • wegorkie2 Re: strategia dorabiania się Jedynki, czy jak jej 23.01.07, 11:20
      Ja czasem robię tam zakupy, ale sklep jest naprawdę nie najlepszy.

      Z moich doświadczeń powiem jedno: strzeżcie się produktów które nie mają
      przyklejonej ceny. Bo się zdziwicie.

      W związku z dynamicznym rozwojem centrów biurowych na Służewcu Przemysłowym,
      przydałoby się tu jakieś nowe centrum handlowe w pobliżu.
      • wegorz23 Re: strategia dorabiania się Jedynki, czy jak jej 23.01.07, 16:50
        Cierpliwości, już niedługo będziemy mieli supermarket na Marinie - w którymś z
        domków na ulicy Przejazdowej, dość blisko patrząc od naszej strony.
        • robinson65 Re: strategia dorabiania się Jedynki, czy jak jej 23.01.07, 17:13
          no tak tylko ile zajmie dojście na Marine....
          • kamilz12 Koncesja czy zezwolenie ? 24.01.07, 11:06
            Sprzedaż alkoholu inaczej niż si powszechnie uważa nie jest koncesjonowana.

            Co najwyżej były rażące zaniedbania co do wymogów i cofnito zezwolenie , które
            będzie oddane po sprzełnieniu iluśtam wymogów.
            • akashha Re: Koncesja czy zezwolenie ? 24.01.07, 12:47
              kamilz12 napisał:

              > Sprzedaż alkoholu inaczej niż si powszechnie uważa nie jest koncesjonowana.
              >
              > Co najwyżej były rażące zaniedbania co do wymogów i cofnito zezwolenie , które
              > będzie oddane po sprzełnieniu iluśtam wymogów.

              Jedna ze sprzedawczyń jak spytałam co się stało z alkoholem, powiedziała, że
              chodzi o cofniętą koncesję. Ja tam się na tym nie znam, ale widać, że i ona nie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka