Gość: marnad
IP: *.dip.t-dialin.net
12.01.07, 23:45
To skandal, ze budynki takie jak kino Praha, kino Skarpa, kino Moskwa,
Supersam czy burzona wlasnie Poczta Polska na Chmielnej/rog Zelazna(architekt
Jozef Szanajca, rok budowy 1936, wybitny przyklad polskiego skrajnego
funkcjonalizmu, poza tym w czasie Powstania Warszawskiego jedyny niezdobyty
przez Niemcow bastion powstanczy)zostaly lub sa niszczone w miescie, ktore
przeciez stracilo lwia czesc swojej tkanki materialnej w czasie II WS i z
trudem odbudowywalo swoja tozsamosc.
Pisze z Berlina, gdzie takie budynki z lat 30-tych, 40-tych, 50-tych i 60-
tych sa od wielu lat na liscie zabytkow jako dobra kultury wspolczesnej, i
gdzie zaden skorumpowany konserwator (jak byly Wojewodzki Konserwator
Zabytkow w Warszawie)nie skazuje ich na prosbe "inwestora" na zaglade. W
Warszawie trzeba bronic zabytkow przed konserwatorem zabytkow ! A garstka
idealistow nie-burakow musi puozniej organizowac takie wystawy o zgladzonym
miescie jak ta w Kordergardzie.