grzesiek9933
19.01.07, 18:15
Witam Mieszkańców i Zarząd Wspólnoty
Dzisiaj ok. godz. 17.00, jakaś osoba podająca się za instalatora anten
chodziła po dachu budynku B. Nie wiem skąd otrzymała klucze od włazu na dach,
ale pewnie od "złotej rączki".
Niedawno były zgłaszane usterki do dewelopera a w tym pogięta blacha na dachu.
Nie będzie w tym nic dziwnego jak deweloper nie uwzględni tego, bo jak każdy
może sobie łazić po dachu to dlaczego on ma odpowiadać za zniszczenia.
Ponadto bez zgody mieszkańców zostały zamotowane różne anteny na dachu, które
przecież nie wzięły się niewiadomo skąd.
Najprościej będzie obciązyć osoby odpowiedzialne za dostęp do miejsc w których
osoby trzecie nie mogą przebywać bez nadzoru.
Liczę, że Zarząd zajmnie się tą sprawą jak również wyegzekwowaniem od
dewelopera usunięcia usterek w ramach gwarancji.
Niedługo minie rok od przekazania budynków przez dewelopera wspólnocie.