Dodaj do ulubionych

Siedem grzechów Warszawy

IP: *.chello.pl 18.02.07, 19:55
A ja często wyjeżdżam służbowo i za każdym razem za Warszawą tęsknię! Dla mnie
Warszawa jest ok!
Obserwuj wątek
    • Gość: andrzej Siedem grzechów Warszawy IP: *.elartnet.pl 18.02.07, 20:20
      No cóż Panie Sewerynie. Warszawa to nie Tel Awiw. Niech już Pan Pałacu Kultury
      nie rozbiera. Szkoda koszów. Ponadto w Sali Kongresowej imprezy organizowała
      nie tylko lewica. Są tem Teatry, Kina, Muuzeum, Polska Akademia Naul i inne
      Instututy Naukowe. Chce ich Pan z tamtąd wyprowadzić? Paranoja...!
      • Gość: ja Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.acn.waw.pl 18.02.07, 20:45
        tragiczna jest nowa zabudowa miasta. bez ładu i składu. szare blokowiska okazaly
        sie dobrodziejstwem dla ludzi a oni sa glowna skladowa miasta.
        • Gość: Cin Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.icpnet.pl 19.02.07, 00:50
          Akurat tego bym nie powiedział.Stare blokowiska,to obecnie siedlisko biedy i
          przestępczości,zupełnie jak Brooklyn w NY.Tyle że Warszawa wciąż nie uporała
          się z problem przestępczości tak jak tamta metropolia.Wkurza mnie to że jadąc
          do znajomych w kierunku Otwocka muszę wsiadać w duszny prywatny autobus,zamiast
          korzystać z kolei,którą jedzie się o wiele krócej(bo bez korków),ale trzeba
          uważać,żeby nie stracić całego swojego dobytku-nie mówiąc o życiu,bo za
          stawianie się opryszkom,nawet w biały dzień,można z pociągu wylecieć.A nędzne
          nalepki z symbolem kamer,których w pociągu nie ma, nie działają nawet na
          wyobraźnie ucznia szkoły podstawowej(byłem świadkiem takiej sytuacji).
          • gdaczacy_z_kurami Re: Siedem grzechów Warszawy 19.02.07, 10:50
            Stek bzdur. Znajomi jeżdżą codziennie o każdych porach pociągami na Otwock od
            lat i nic się nie dzieje. Dziś w pociagu jest bezpieczniej niż w autobusie.
            • wypasior każdy znajduje warszawę na swoją miarę 23.02.07, 23:58
              i na jaką dokładnie zasługuje
          • Gość: ssak Sprawa Brooklynu IP: *.zoominternet.net 20.02.07, 00:22
            Panie kolego,
            Znacie Brooklyn chyba tylko z lektury albo telewizora. Prawda o Brooklynie jest
            taka, ze jest to ogromna dzielnica, swoja powierzchnia i populacja
            przewyzszajaca zapewne Warszawe. Poniewaz dzielnica jest tak ogromna, zawiera w
            sobie wiele poddzielnic, ktore znacznie sie od siebie roznia. Zatem w obrebie
            Brooklynu mamy zamozne i biale Brooklyn Heights albo Park Slope ale takze mamy
            bardzo ubogi i czarny Bedford Stuyvesant, a takze wiele poddzielnic klas
            srednich . Zatem zasuwanie tekstu i biednym i przestepczym Brooklynie w
            najlepszym wypadku mozna nazwac pusta generalizacja, w gorszym wypadku mozna
            nazwac to gorzej ...
      • Gość: Ewa Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.02.07, 09:49
        To porównanie Warszawy z Tel-Aviv'em, nie bardzo rozumiem.Poza tym jak Pan już
        koniecznie chce posługiwać się obcymi słowami, to niech je Pan przynajmniej
        poprawnie pisze.
        • Gość: zgred Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 17:32
          >To porównanie Warszawy z Tel-Aviv'em, nie bardzo rozumiem.Poza tym jak Pan już
          >koniecznie chce posługiwać się obcymi słowami, to niech je Pan przynajmniej
          >oprawnie pisze.

          Szanowna Pani, po polsku piszemy Tel Awiw, a nie Tel Aviv, Hajfa, a nie Haifa,
          Jerozolima, a nie Jerusalem itd. Pisanie po polsku "Tel Aviv'em" z bezsensownym
          w tym wypadku apostrofem przystoi jedynie Anglikom z Kołomyi.
      • Gość: , Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 13:40
        wszystko jest polityką
      • Gość: qbak Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.spray.net.pl 19.02.07, 21:23
        Nie trzeba burzyć Pałacu.
        Dajcie konkurs i zobaczycie ilu młodych i ambitnych architektów zaproponuje
        centrum jak z obrazka i wkomponuje tam PKiN.
        Ktoś się chce założyć?
      • Gość: hmm Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.ghnet.pl 19.02.07, 21:47
        czy ten pan jest na tle krakowskich sukiennic?? eeeeeeeeee
    • Gość: dsa Siedem grzechów Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 20:26
      tak na marginesie jedna z głównych firm wielkoformatowych billboardów należy do
      Agory, może więc pytanie o zaśmiecanie miasta należy postawić na zebraniu
      własnego zarządu?
      • Gość: ciekawe... Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.acn.waw.pl 18.02.07, 22:00
        jest to ciekawy watek!
        • Gość: marian Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.aster.pl 20.02.07, 19:08
          Zapytajcie Tę przyjezdną warszawkę o pomnik malego powstańca i gdzie
          jest .Ciekawe ilu sie wykaże choćby odrobiną prawidłowych informacji.
          Warszawa jest , była i jeszcze będzie piękna . Trzeba ją kochać jak najbliższą
          osobę . A ci wszyscy , którzy kupują tu mieszkania , po to żeby zamknąć się w
          nich i tam pielęgnować swoje małomiasteczkowe kompleksy niech wracają do swoich
          pięknych miasteczek czy wsi .Przez takich co mówią " jestem tu tylko ze względu
          na studia i pracę " nic w tym mieście się nie rozwija .Nic nie dają temu miastu
          poza nienawiścią do Warszawy wyssaną z mlekiem matki ... Pozdrawiam prawdziwych
          warszawiaków , tych starych i tych nowych , reszta niech się zabiera .

          • Gość: AW Re: Siedem grzechów Warszawy IP: 87.204.12.* 23.02.07, 10:19
            Na pewno przez takich nic się nie rozwija :-) Takie opinie są po prostu
            śmieszne, stereotypowe i właśnie ociekające nienawiścią.
        • Gość: marian Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.aster.pl 20.02.07, 19:09
          .Wielka dziura jak napisał pan Bl. chyba myślał o Krakowie . Trochę
          knajpek i innych lokali rozrywkowych na starówce i koniec .Urodziłem sie w
          Warszawie , moja rodzina od wielu pokoleń też jest warszawska .Nigdy nie
          zamieniłbym Warszawy na inne miasto .Trzeba tu żyć, wychować się ,żeby
          dostrzec piękno .Pracuję w firmie gdzie warszawiacy są w mniejszości ( tak 1-
          10 około 120 osób )nie jest lekko .Nigdy nie byłem szowinistą ale teraz nie
          znoszę tej całej warszawki .Samochody , rejestracja warszawska ,gdzie nie
          pojadą robią taką wioskę , że wstyd się przyznać . Nie dziwię się , że nas
          nigdzie nie lubią .Wszędzie słyszę : o warszawka się bawi .Od pewnego czasu
          pytam : skąd jesteś ? odp. z Warszawy . Pytam od kiedy ??? To działa !
          Pierwszego sierpnia od wielu lat chodzę z moją teraz już nastoletnią córką po
          wszystkich miejscach związanych z historią naszego miasta .Kto ją tego nauczy
          jak nie rodzina ? Kopiec na Czerniakowie ,pomnik małego powstańca , powstania
          warszawskiego ,cmentarz wolski ( oczywiście w nocy ) gdzie spoczywa część mojej
          rodziny . W zeszłym roku wychodziłem z biura . W ręce flaga narodowa , opaska
          biało czerwona . W drzwiach pytanie
          • Gość: :)))) Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.acn.waw.pl 01.04.07, 16:55
            Gość portalu: marian napisał(a):

            > .Wielka dziura jak napisał pan Bl. chyba myślał o Krakowie . Trochę
            > knajpek i innych lokali rozrywkowych na starówce i koniec .Urodziłem sie w
            > Warszawie , moja rodzina od wielu pokoleń też jest warszawska .Nigdy nie
            > zamieniłbym Warszawy na inne miasto .Trzeba tu żyć, wychować się ,żeby
            > dostrzec piękno .

            Masz rację - przyjezdni, którzy żyli w lepszych warunkach nie mogą się przemóc.

            > Pracuję w firmie gdzie warszawiacy są w mniejszości ( tak 1-
            > 10 około 120 osób )nie jest lekko .Nigdy nie byłem szowinistą ale teraz nie
            > znoszę tej całej warszawki .Samochody , rejestracja warszawska ,gdzie nie
            > pojadą robią taką wioskę , że wstyd się przyznać . Nie dziwię się , że nas
            > nigdzie nie lubią .Wszędzie słyszę : o warszawka się bawi .Od pewnego czasu
            > pytam : skąd jesteś ? odp. z Warszawy . Pytam od kiedy ??? To działa !

            Czyżby warszawiak jak chłop pańszczyźniany był przywiązany do ziemi? Jeśli mieszkam w Warszawie,
            choć z niej nie pochodzę, to na pytanie "skąd przyjechałeś" mam odpowiadać "z Parczewa"?

            > Pierwszego sierpnia od wielu lat chodzę z moją teraz już nastoletnią córką po
            > wszystkich miejscach związanych z historią naszego miasta .Kto ją tego nauczy
            > jak nie rodzina ? Kopiec na Czerniakowie ,pomnik małego powstańca , powstania
            > warszawskiego ,cmentarz wolski ( oczywiście w nocy ) gdzie spoczywa część mojej
            > rodziny . W zeszłym roku wychodziłem z biura . W ręce flaga narodowa , opaska
            > biało czerwona . W drzwiach pytanie
    • Gość: polski kibol Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 20:44
      Bloki blokom nierowne. Co innego gdzies na obrzezach (przeciez ludzie gdzies
      musieli mieszkac do cholery) a co innego w centrum (w tym wspomniane ZZB).
      Bloczydla i mniejsze bloczki w Srodmiesciu sa doslownie wszedzie. To jest
      najwieksza zakala Warszawy.
      • Gość: Wars Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.sol2.cable.ntl.com 04.03.07, 21:46
        Uwazam ze warszawa to smierdzonca kloaka. Posmiewisko calej polski!
        • Gość: Sawa Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.sol2.cable.ntl.com 04.03.07, 21:49
          Warszawa to prosci ludzie a warszawa to malenkie miasto. Moskal robi z nami co
          chce ku uciesze berlina a cala polska peka ze smiechu tak jestesmy kochani.
    • Gość: Archie Ósmy grzech Warszawy IP: *.aster.pl 18.02.07, 20:50
      ... z którą współgrzeszyła Gazeta Stołeczna to ponad trzy lata rządów Michała
      Borowskiego - Naczelnego Architekta Miasta, po. wiceprezydenta, pełnomocnika od
      Krakowskiego przedmieścia, Placu Defilad, Pola Mokotowskiego itd., itp. -
      którego "stołek" prawie bezkrytycznie popierał ! A przez te trzy lata wiele
      można było zrobić, aby Warszawa nie była tak brzydka, chociażby w sprawie
      reklam ! Tymczasem p. arch. Misza Borowski "półksiążę tatarski", który ocalił
      honor narodowy Szwedów nie robił planów zagospodarowania tylko utykał po całym
      mieście projekty kolesiów i zaprzyjaźnionych inwestorów ... Miejcie o tym
      odwagę otwarcie napisać, a nie narzekać, że Warszawa jest brzydka ! Pytania, na
      ktore trzeba dać odpowiedzi, to "dlaczego Warszawa jest brzydka ?" i "co
      zrobić, aby brzydka nie była ?".
      Archie
      • Gość: kamnez Re: Ósmy grzech Warszawy IP: *.aster.pl 18.02.07, 21:02
        Archie,

        Niestety pieprzysz. Jestem jak najdalszy od chwalenia poprzedniej ekipy, ale
        akurat w sprawie Placu Defilad zrobiła więcej niż ktokolwiek wcześniej.
        Informuję Cię, że JEST plan zagospodarowania tego terenu i chwała za to
        Michałowi Borowskiemu.
        • Gość: wefawef Re: Ósmy grzech Warszawy IP: *.acn.waw.pl 18.02.07, 22:05
          chwalisz borowskiego??? jestes pijany????? czy moze nigdy nie byles w warszawie.


          Panie Sewerynie, narzekanie nie nadaje sie na artykul bez pomyslu naprawy tych "grzechow"
      • Gość: kubakik Re: Ósmy grzech Warszawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 17:09
        oj archie - to już naprawdę Ci się żółć się przelewa - jakie projekty upychał
        Borowski, jacy kolesie? Fakty, Fakty a nie wieczne pomówienia, zapisz się do
        Macierewicza, tam takich szukają. A może byś kiedyś coś zaprojektował ???
        • Gość: Archie Re: Ósmy grzech Warszawy IP: *.aster.pl 19.02.07, 20:45
          ... gdybyś mnie znał kubakik, to byś wiedział, że ja nie projektuję, ja -
          oceniam i krytykuję, więc żółć mi się nie przelewa, gdyż działalność Miszy B.
          dawała mi znakomite pole do popisu ! Nawet trochę żałuję, że dostał kopa w
          d..ę ... A jakie projekty, gdzie i komu upychał to ty wiesz lepiej ode mnie,
          prawda ? Może nie wiesz o wszystkich, ale przynajmniej o niektórych ... i
          wiesz, że ja też o nich wiem ... Wiesz też dlaczego Macierewicz (a raczej CBA i
          M.Kamiński się nim nie zajmie), ale w końcu, ktoś kiedyś się zajmie, czas
          działa na niekorzyść MB i jego klientów i "akolitów" ...
          Archie
          • Gość: kubakik Re: ARCHIE - charakterek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 10:19
            niestety znam cię i to dość dobrze, rzeczywiście nierzetelna krytyka, pomówienia
            itd to twoja specjalność. Zadziwia mnie twoja nienawiść do Borowskiego (może też
            zrezygnujesz z tego "Miszy"). Radzę - weź się do prawdziwej pracy - może jakiś
            mpzp byś zrobił raz w życiu!
        • Gość: farfocel Re: Ósmy grzech Warszawy IP: *.dip.t-dialin.net 04.03.07, 20:05
          Borowski sprzedał Ghelamco kamienice na Foksal, a potem zezwolił na ich
          zburzenie oprócz elewacji. Na szczęście konserwator zablokował rozbiórę.
          O innych przekrętach pisała Stołeczna i Rzepa
    • Gość: wojtek Plan dla Warszawy IP: *.derbynet.pl 18.02.07, 21:03
      uwazam ze z budzetu panstwa powinny isc pieniadze na plan odbudowy Warszawy (i
      wyburzania blokowisk w centum)zamiast jakis becikowych i innych pierol, z
      drugiej strony z warszawa nie jest tak zle, pojedzcie sobie do dublina,
      wielkiej wiochy, aha nie jestem z warszawy ps nie rozumiem nienawisci
      niewarszawikow do stolicy
      • Gość: weterynarz prawa Re: Plan dla Warszawy IP: *.chello.pl 18.02.07, 21:57
        Chyba pan, panie Sewku zbyt czarno widzi Warszawę. No tak, być może jest to
        zrozumiałe, bo Wam ze Śmiałej na Sady Żoliborskie, Zatrasie, Rudawkę zazwyczaj
        było za daleko na Żoliborzu. Jeżeli chodzi o Warszawę, to zbudowano trochę
        szparagów. Bulki Złotych Tarasów mogą się podobać lub nie, ale niewątpliwie są
        przykładem architektury ciekawej. Mogło być z tymi szparagami gorzej. W wielkich
        miastach stoją bowiem same szparagi. Proszę spojrzeć na Osakę. Same szparagi, a
        wśród nich zamek, albo Tokio. Nad moim ukochanym parkiem Ueno postawiono szparag
        w kształcie piły. Z tą wielką dziurą Masz rację, Pekin koniecznie trzeba zburzyć
        i przywrócić należy siatkę przedwojennych ulic. No cóż, Vittoriano w Rzymie,
        Wieża Eifla i Sacre Coeur w Paryż były krytykowane, ale to był twór rodzimy.
        Pekin zaś to przyniesiona infekcja ze Wschodu wyrosła jak wrzód w samym środku
        Warszawy (jakkolwiek oglądałem sobie szparag w Nowym Jorku z którego zostały
        plany Pekinu ściągnięte). No, dzień bez wazeliny to dzień stracony, ale Gazeta
        Wyborcza rzeczywiście mieści się w znakomitym budynku. I to piszę szczerze.
        Warszawę, jak przypuszczam czeka proces zagęszczenia i pięcia się wzwyż , i
        niejedna osoba zapłacze, że coś pamiątkowego zburzono pod nową budowę, ale takie
        są prawa życia. Jak sądzę, zgodzisz się ze mną.
        Jeżeli chodzi o pomniki, to niestety,to miasto tak ma.
        Sam chodzę i namawiam, by postawić pomnik Tadeuszowi Kościuszce na Rudawce,
        gdzie 1794 r. pokonał Prusaków. Tak na marginesie Tadeusz Kościuszko w Warszawie
        nie ma żadnego pomnika!!! Namawiam też Gazetę Wyborczą, by przyłączyła się do
        tej inicjatywy.
        A Tel Awiw jest śliczny.

        Pozdrawiam

      • Gość: ffefe Re: Plan dla Warszawy IP: *.gl.digi.pl 19.02.07, 10:58
        60 lat po wojnie i ciagle mamy "odbudowywac swoja stolice"?
        No cos sie komus tutej delikatnie powiedziawszy w glowie poprzewracalo.
        A co? Stolica wlasnych funduszy nie ma??
        Trzeba jej jeszcze dokladac - tak jak szpitalom co to rzadzic sie swoja kasa
        nie potrafia a jedyne co potrafia to wydawac?
        No szpitalom mozna to jeszcze wybaczyc - wszak ratuja zycie ludzkie.
        Ale wlodarzom stolicy???
        Paranoja...
      • Gość: p Re: Plan dla Warszawy IP: 145.225.60.* 19.02.07, 22:03
        Drogi Panie, SFOS już raz był, wystarczy.
    • Gość: paula Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.pronet.lublin.pl 18.02.07, 21:33
      straszny pesymizm bije z tego artykułu, choć zapewne dużo w nim prawdy...ale
      muszę wam powiedzieć, że turyści, których oprowadzam po stolicy (jestem
      przewodnikiem) Warszawę chwalą, podoba im się to, jak się zmienia i jakie
      powstają tu możliwości, więc może trochę optymizmu - to jak jest teraz jest
      tylko jakimś małym etapem w powstawaniu i ciekawego centrum miasta (bo przecież
      faktycznie WRESZCIE uchwalono w zeszłym roku plan jego zagospodarowania) i w
      ogóle charakteru stolicy... ja jestem dobrej myśli i z uwagą się temu przyglądam
      (choć faktycznie czasem podirytowana)
      • Gość: WARSZAWIAK Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.chello.pl 01.03.07, 19:42
        A JA KOCHAM WARSZAWE DLA MNIE JEST BYŁ II ZAWSZE BĘDZIE NAJCUDOWNIEJSZA ZE WZGLĘDU NA HISTORIE I NIE ZŁOMNY CHARAKTER TEGO BOHATERSKIEGO MIASTA!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: broker Nowe BLOKI najgrosze... IP: *.acn.waw.pl 18.02.07, 21:36
      Porządek trzeba zrobić z azjatyzowaniem miasta. Budujmy przyjazną miejską
      przestrzeń to i masa innych spraw się automatyczmoe poprawi. Dość wyciskania
      maksymalnej kasy z każdej działeczki, dość podwyższania zabudowy. Dość JW
      Construction i Marvipolów.
    • arawicz bilbordy... 18.02.07, 21:43
      ...czynią Warszawę bliższą Azji niż Europie. Niestety.
    • login.zastrzezony Re: Siedem grzechów Warszawy 18.02.07, 21:53
      Najgorsze:
      -plakaty rozwieszane nielegalnie na każdym słupie/latarni/przystanku
      -wszechobecne bohomazy zwane graffiti
      • Gość: billboard Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.acn.waw.pl 18.02.07, 22:06
        i ogromne billboardy stawiane wszedzie.
    • Gość: hę Akurat bogate osiedla to plus. Wolisz slamsy ? IP: *.acn.waw.pl 18.02.07, 22:42
      • boski_odys Re: Akurat bogate osiedla to plus. Wolisz slamsy 18.02.07, 23:28
        Bogate osiedla odgrodzone płotem i strzeżone armią strażników pozostawiają na
        zewnątrz tylko slamsy. Takie są np. w Johanesburgu, obok SOWETO.

        W Szwajcarii jakby ich nie widać - tam są miasta. Nie tylko dlatego, że są
        bogaci, ale także dlatego, że od średniowiecza są demokratami i obywatelami:
        gospodarzami u siebie.

        To normalne, że prywatna dizłka jest ogrodzona, a kamienica ma bramę, w której
        stoi stróż. Ale wielohektarowe połacie miasta, należące do wąskiej wspólnoty, z
        prywatną stażą, prywatnymi ulicami etc, etc - to zgroza.

        Uwaga: to wynika nie z pazerności bogatych, ale ze słabości polityki miejskiej:
        jaki debil sprzedał kilka ha w mieście, nie wytyczywszy wcześniej niezbędnej
        siatki ulic, które po wykupieniu byłyby przestrzenią miejską, a nie prywatną?

        Więcej - inwestor w Eko Parku podobno oferował miastu odsprzedaż czy nawet
        odstąpienie ulic w osiedlu. To miasto nie chciało. Bo trzeba by płacić za
        oświetlenie, odśnieżanie i patrole policji.
        A tak - oszczędność.
        A że ta oszczędnosć owocuje tym, że bogaci są oddzieleni od slamsów murem, że
        bogaci sami sobie płacą za światło, ulice, straż, więc nie czują więzi z
        miastem, że niszczeje demokracja, to co tam.
        Prostą konsekwencją takich działań jest pytanie po co nam władze?
        Bogaci prywatnie sobie sami wszystko zorganizują, a biednym lepiej zrobi Jurek
        Owsiak lub Caritas. To anarchia, którą wprowadzają władze. Paranoja!
        • Gość: jesteś chory Re: Akurat bogate osiedla to plus. Wolisz slamsy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 10:34
          A wiesz czym się miasto rózni od wsi?
          Właśnie przestrzenią publiczną, czyli taka po której można swobodnie sie
          przemiszczać.
          natomiast na wsi sa same zagrody,
          Jest droga a przy niej zagroda z bramą i psem.
          Czy takie miasto ci się podoba? czy ludzie zwiedzaliby Paryż gdyby był
          poszatkowany płotami i bramami?
          • Gość: . Re: Akurat bogate osiedla to plus. Wolisz slamsy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 13:37
            niekoniecznie, ale entuzjasci grodzeń raczej tego nie zrozumieją bo
            własnośćprywatnawłasnośćprywatnawłasnosćprywatna.
            • Gość: bunio Re: Akurat bogate osiedla to plus. Wolisz slamsy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 13:39
              Ale istnieje tez coś takiego jak dobro publiczne.
              Miasto opiera się na przestrzeni publicznej
              jak ktoś chce płotu to niech sie przeprowadzi na przedmiescia albo na wieś
          • Gość: Yutnik Re: Akurat bogate osiedla to plus. Wolisz slamsy IP: 83.238.103.* 19.02.07, 14:02
            A to w Paryżu zwiedzasz osiedla?
    • Gość: janusz Siedem grzechów Warszawy IP: 66.146.150.* 18.02.07, 22:46
      Z wymienionych przez Pana siedmiu grzechow moj osmy wydaje mi sie
      najwazniejszy : zebysmy mieli gdzie robic siusiu,bez stresujacych uwag obslugi.
    • boski_odys jeden grzech główny 18.02.07, 23:14
      wszystko prawda, ale wszystko to można sprowadzić do wspólnego mianownika: brak
      wizji.
      Brak wizji rozwoju i przyszłego kształtu miasta, skoordynowanej z wizją rozwoju
      regionu (i kraju - to stolica w końcu) i okolicznych gmin.
      Wizja taka winna przekuwać się w regulacje prawne. To przede wszystkim plany
      miejscowe, ale także lokalne podatki, strefa parkowania, forma dopłat do
      komunikacji miejskiej etc, etc.
      Ta wizja powinna też przejawiać się w działaniach zarządczych miasta: udziały
      miasta i stopień koordynacji wszystkich życiowych dziedzin (infrastruktura,
      media - miejskie lub prywatne koordynowane przez miasto).
      Wizja winna być wcielana w czyn także przez działania inwestycyjne - miasto
      musi tworzyć obiekty niezbędne wszystkim, a których nie zbuduje największy
      nawet kapitał prywatny, lub które powinny być publiczne, nie prywatne (nie
      chcemy chyba prywatnych mostów, lub muzeum katyńskiego zbudowanego przez
      ambasadę Rosji).
      Ta wizja powinna być pociągająca dla obywateli (oni mają ją realizować!) i
      poprzez debatę publiczną współkształtowana wraz z nimi.

      Przed wojną prezydent Starzyński taką wizję stworzył, zaprezentował w czytelnej
      formie na słynnej wystawie "warszawa wczoraj - dziś - jutro".
      Współcześnie jedynie Kaczor poważył się na coś podobnego, ale tylko w wymiarze
      propagandowym - na jego wystawie była masa kolorowych obrazków, prawdziwych
      planów prawie wcale; wizji zabrakło w ogóle.
      Dokument określający cele polityki miejskiej (również za Kaczora), niezwykle
      ważny, nie był i nie jest w zasadzie wcielany w życie.

      Co ciekawe, faktyczne działania polityków w tej dziedzinie sprowadzały się do
      oddania decyzji architektowi miasta. Wystarczy porównać deklarowane idee PiS i
      przygotowane przez "ich" arch. miasta borowskiego "Studium uwarunkowań i
      kierunków zagospodarowania Warszawy"(najważniejszy dotąd dokument planistyczny
      od 15 lat). PiS jest partią "solidarną", socjalną - zaś studium przygotowuje
      Warszawę do oddania jej dużym inwestorom (uwaga, nie całemu prywatnemu
      kapitałowi, tylko dużym developerom, to ważne!).
      Miasto z tego studium nie realizuje żadnej konkretnej wizji urbanistycznej ani
      społecznej, poza zarabianiem dużych pieniędzy przez wielki kapitał.
      To chyba sprzeczne z hasłami PiS?

      Kończąc (jeśli ktoś w ogóle to czyta jeszcze) - nasi politycy mają, podobnie
      jak my, ich wyborcy, wyobrażenia o rozwoju miasta takie, że trzeba zrobić tu
      trochę dróg (ale zadnej pod moim oknem!), bo są korki, trzeba zbudować więcej
      mieszkań, bo za mało, trzeba więcej policji, bo niebezpiecznie.
      Nikt nie widzi, że problemy Polski można rozwiązywać nie tylko w Sejmie, ale na
      radach gmin, prawodastwem lokalnym (planami miejscowymi!), a nie tylko
      ustawami; a plany ta winny być rzeczywiście zapisem wizji społecznej i
      przestrzennej przyszłego miasta, a nie tylko ułatwieniem biurokracji dla
      developerów.

      Tabakiera dla nosa, nie nos dla tabakiery!
      • bullowy może dobudować ładne daszki ? 18.02.07, 23:29
        W takich blokach trzypiętrowych z płaskim dachem, może dobudować po dwa piętra
        i wykończyć ładnym skośnym dachem.Juz by było architektonicznie ładniej :)
        Bilbordy wszędzie to żenada,zgadzam się.
        Teren wokoło "patyka" rzeczywiscie powininen być prawdziwym centrum
        kulturalno,rozrywkowym.Trafne wypunktowanie problemów Warszawy panie Sewerynie!
        pozdrawiam
    • Gość: Alex [...] IP: *.acn.waw.pl 19.02.07, 00:15
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: eurofanatik lecz sie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.02.07, 04:20
        Ja, ja, naturlich... Wszystkiemu sa winni Zydzi, masoni i cyklisci, tak? Moze
        jeszcze Myszka Mickey tez macza w tym wszystkim palce? Albo Kaczor Donald?
    • Gość: jacek007 Siedem grzechów Warszawy IP: 83.225.201.* 19.02.07, 00:52
      a ja lubie moja warszawe, bo jest zielona i spokojna, duzo prawdy w tym
      artykule, ale sporo tez narzekania, transport w wawie jest ok, wystarczy
      pojechac do innych stolic europejskich i od razu sie rozumie, ze wawa daleko od
      nich nie odbiega (proponuje rzym i panujacy tu syf), warszawa nie potrzebuje
      juz rewolucji tak jak przedstawia to autor, a jedynie upiekszania... ja juz dwa
      lata nie mieszkam w warszawie i strasznie mi jej brakuje...
      • Gość: Warszawianka Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.cust.tele2.ch 19.02.07, 01:16
        Jesli chodzi o Plac kolo PKiN-u, to wlasnie to jest najbrudniejszy i
        chootyczny kawalek centrum! Kiedys, 30 lat temu, kiedy bylo duzo wiecej drzew
        kolo Palacu, spiewaly tam slowiki, bylo ich duzo! Byl powiew od zieleni i wody
        w fontannach. Palac tetnil innym zyciem. W Palacu Mlodziezy duzo dzieci,
        czytelnia PAN-u- studenci, kina, teatry. Teraz sklepy i pseudosklepy. Czy
        pamietacie, ze kiedys po Palacem odbywaly sie Targi Ksiazki?
        • login.zastrzezony Re: Siedem grzechów Warszawy 19.02.07, 01:33
          I właśnie w tym zupełnie nie mogę się zgodzić z autorem artykułu odnośnie dziury
          w centrum. PKiN jest zabytkiem i jak każdy zabytek powinien mieć odpowiednie
          otoczenie. Czyli w tym wypadku w okolicy nie powinno być NICZEGO. Ani hal
          targowych, ani wieżowców, ani parkingów. Tyko park i ewentualnie jakaś
          gastronomia. Pl. Defilad przeznaczyć na imprezy masowe. Marnotrawstwo? Więc
          organizować więcej imprez. Cały teren między Emilii Plater, Jerozolimskimi,
          Marszałkowską, Świętokrzyską należy oczyścić.

          Zabudować okolice to tak jakby postawić na Pl. Zamkowym jakieś szklane pudełko.
          Bezsens.
          • Gość: Mariusz Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.2a.pl 19.02.07, 22:08
            Zgadzam się. To jest praktycznie ostatnie miejsce w centrum, które można
            wykorzystać jako centrum do spędzania wolnego czasu i imprez na wolnym
            powietrzu w tym mieście. Jak się je bezmyślnie zabuduje to miasto straci
            ostatnią szansę aby być użyteczne dla swoich obywateli.
    • Gość: xxx Siedem grzechów Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 02:43
      I to cala prawda o warszawce!!!
    • Gość: eurofanatik Re: Siedem grzechów Warszawy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.02.07, 02:48
      Warszawa potrzebuje jeszcze duzo roboty ale nie przesadzajmy. Przedmiescia malo
      gdzie sa atrakcyjne a np. tak krytykowana przez Blumsztajna Chomiczowka
      prezentuje sie calkiem niezle i mieszka sie tam nienajgorzej. Ludzie potrzebuja
      gdzies spac, rzecz w tym aby te osiedla byly dobrze skomunikowane ze
      srodmiesciem (no i pracujemy nad tym). Pomylka sa bloki w centrum ale to juz
      zupelnie inna historia. Nie rozumiem tez co ma on do Palacy Kultury. Jezeli
      chodzi o komunikacje to Warszawa ma ja lepsza od niejednego z miast zachodnich.
      Od lat mieszkam w jednym z nich wiec cos na ten temat wiem. Za rok bedzie
      skonczona pierwsza linia metra i niedlugo rozpocznie sie budowa nastepnej. Tak
      wiec nadrabiamy zaleglosci. Problemem jednak jest marazm urzedniczy i ciagle
      utarczki, a to z przekupami z pl. Defilad, a to z pseudoekologami, a to z
      pisowcami, a to z bog wie kim... Mentalnosc trzeba zmienic; miasto i tak bedzie
      sie rozwijac.
    • Gość: gosc Siedem grzechów Warszawy IP: *.proxy.aol.com 19.02.07, 05:47
      Ja tez, od prawie 11 lat mieszkam daleko od Warszawy. I za kazdym razem gdy
      laduje na Okeciu i widze ten napis WARSZAWA to czuje, ze wracam do siebie. Moze
      i to prawda, ze nie jest to najpiekniejsze miejsce na swiecie (widzialem juz na
      prawde bardzo wiele miast na wszystkich kontynentach), ale jest moim miejscem i
      czuje, ze juz najwyzszy czas wrocic.
    • Gość: Antysemita Sewek najlepiej by było w sztetel,no nie IP: *.chello.pl 19.02.07, 06:31
    • Gość: wwiak Re: Siedem grzechów Warszawy IP: 81.210.102.* 19.02.07, 07:27
      Chciałem wyjaśnić sprawę bilbordów, radzę poczytać wyroki Wojewódzkich Sądów
      Administracyjnych na ten temat. Nic dodać nic ująć. Wszelkie próby wymuszenia
      na Inwestorach uzysaknia pozowlenia na budowę, a w związku z tym projektu i
      kogoś odpowiedzialnego za projekt uchylane są przez WSA i to w całej Polsce nie
      tylko w W-wie. W związku z tym stawiają tablice reklamowe o wysokości kilku
      pięter uznane przez WSA za obiekty małej architektury, tak, tak takie wyroki
      też się zdarzają....
    • Gość: cycek syrenki Warszawa ofiara grzechow jej wlodarzy i IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.02.07, 07:46
      mieszkancow. Podstawowym grzechem jest brak osoby, ktora by zainspirowala ludzi
      swoja odwazna wizja dla tego miasta i jeszcze odwazniejsza i konsekwenta
      realizacja tych planow. W wielu poruszonych w tym artykule kwestiach mozna sie
      zgodzic bo sa tak oczywiste, ze trudno o latwiej rozpoznawalne bolaczki, ale
      jedna rzecz mnie osobiscie zastanawia w tym artykule. Dlaczego pan redaktor
      dyskretnie chce przemycic mysl iz mamy kogos na miare Starzynskiego czyli jak
      to pan napisal-"Właśnie przeszliśmy kolejną próbę wybrania kogoś takiego i już
      chcą nam go wyrzucić."
      Jezeli pan sugeruje iz ta osoba jest pani HGW, to ciekaw jestem na jakiej
      podstawie, bo dotychczasowe jej zachowanie i decyzje absolutnie dowodza czegos
      odwrotnego. To osoba bez charyzmy i jak sie okazuje w przeciwienstwie do
      przedwyborczej reklamy, bez umiejetnosci organizacyjnych oraz podejmowania
      szybkich decyzji. Jak tak dalej pojdzie stanie sie synonimem indolencji.
      Narazie ta pani dowodzi, ze jej wybor to najgorszy wybor jaki kiedykolwiek
      zostal popelniony w wolnej Warszawie. Od kad zaczela oszpeceniem herbu Warszawy
      w swojej kampani tak do tej pory prezydentura tej pani to jedno pasmo zlamanych
      obietnic, niepowodzen i niedociagniec na wlasne zyczenie. Od poczatku ta pani
      jest bardziej zaangazowana w partyjne harce niz w sprawy dla Warszawy wazne
      wymagajace ponadpartyjnego podejscia a nie podsycania wzajemnej nienawisci.
      Przedwyborcze przypuszczenia i obawy, ze HGW bedzie prezydentem wzmagajacym
      konflikty i dbajacym przede wszystkim o interesy partyjne swojego ugrupowania
      sa juz teraz faktem.
      Niestety wyglada na to iz Warszawa musi jeszcze poczekac na kogos kto jej i
      rozwiazaniu jej problemow, rzeczywiscie poswieci sie bez reszty, a nie bedzie
      zwodzil ja slodko wyseplenionymi obietnicami. Dbanie i myslenie o
      uprzywilejowane grupy lub w najlepszym przypadku o 400tys(?) sympatykow to nie
      jest dbanie o cale miasto dla wszystkich mieszkancow i odwiedzajacych. Taka
      osoba nie ma wystarczajaco odwagi zeby rozwiazac nawet czesc problemow o
      ktorych ten artykul traktuje.
    • Gość: Jacek Siedem grzechów Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 07:47
      juz nie inwestują zagraniczni. Juz maja dość yakiego stosunku władz Warszawy do
      ich chęci inwestowania.I rzeczywiście robi sie wszystko żeby Ich wyrzucić z
      Warszawy. Ida do Wrocławia, Gdańska, Poznania i za granicę go Bułgarii. Dzisiaj
      inwestor w Warszawie zalezny jest od humoru urzednika a nie od przepisów prawa,
      Gdzie są plany zagospodarowania Warszawy. Co ta ekipa zrobiła w tym zakresie?????
    • Gość: mateo Koszerna sama broniła Pałacu Stalina IP: *.flashnet.pl 19.02.07, 08:38
      a teraz nie wolno go zabudować dookoła, bo jest zabytkiem
    • Gość: Piotr Gronkiewicz-Waltz a Starzyński IP: *.lot.pl 19.02.07, 08:40
      "Warszawa miała wspaniałą ekipę, która w dramatycznych warunkach politycznych
      odbudowywała miasto, a kiedy przyszła wolność, zabrakło kogoś z wizją i
      charakterem, nowego Starzyńskiego, który zbudowałby nam drogi. Właśnie
      przeszliśmy kolejną próbę wybrania kogoś takiego i już chcą nam go wyrzucić
      (...) Właśnie zapadła decyzja o wyburzeniu piwnic pod Pałacem Saskim. Miasto nie
      chce nawet oszczędzić XVII-wiecznych fragmentów."

      Panie Blumsztajn, powyższy cytat pokazuje, że przeczysz pan sam sobie. Poza tym,
      czy pan pisał ten artukuł przy 40-stopniowej gorączce - jak można przyrównywać
      "Bufetową" do Starzyńskiego??? Za dużo wazeliny panie Blumsztajn!!!!!!
    • Gość: warszawiak Prowincjonalizm w głowie Blumsztajna siedzi mocno IP: *.aster.pl 19.02.07, 09:05
      Czy Warszawa jest brzydka? Rzecz gustu, centrum np. Barcelony czy nawet Londynu
      wydaje się być znacznie bardziej koszmarne. No ale powiedzmy. Tylko co
      Blumsztajn proponuje w zamian? Ano, zachwyca się "ekskluzywnymi nowymi
      osiedlami". Jak wygląda takie co w praktyce? Bloki (mniej więcej takie same jak
      w PRL), tyle że z pomalowanymi na "wesołe" kolory elewacjami, wybudowane byle
      jak i z byle czego, ściśnięte na działkach do granic możliwości, bardziej
      przypominają slumsy zachodnich metropolii niż nowoczesne budownictwo
      mieszkaniowe. Jeżeli tak ma wyglądać alternatywa dla dawnej szarości, to ja
      dziękuję.
      • Gość: Michał Niestety, bzdury.... IP: *.tktelekom.pl 19.02.07, 09:39
        pisze Pan Seweryn.
        Stołeczna tak broniła Pałacu, tak chciała go wpisać do rejestru zabytków, a
        teraz okazuje się , że jest toporny??
        Czy P. Blumsztajn poza blokami nie widzi pięknych parków, Starego Mokotowa,
        Żoliborza, Saskiej Kępy, Wilanowa, Sadyby?
        Stegny czy Chomiczówka są prawie całkowicie odnowione, powstały tam kolorowe
        place zabaw, ścieżki spacerowe, jeziorko z fontanną (na Stegnach). Jest pełno
        zieleni. Czy w Paryżu nie ma może bloków? Są i to całe połacie.
        Nowy Świat zamiera wieczorem i a remont Krakowskiego Przedmieścia niewiele
        zmieni - chyba pan żartuje! To tam jest zabytkowe Centrum Warszawy, to tam
        będzie główny deptak stolicy. Po remontach mamy dłuuuugi ciąg pieszy: Nowe i
        Stare Miasto-Krakowskie Przedmieście- Nowy Świat - Chmielna - pasaż Wiecha. Tam
        powinno toczyć się życie miasta - mnóstwo knajp, ogródków, wystaw, koncertów i
        innych imprez artystycznych.
        Na strzeżone osiedla typu Marina Mokotów naprawdę można wejść, jak się nie jest
        menelem.
        Oczywiście, że w Warszawie jest jeszcze wiele do zrobienia, ale nie demonizujmy.

      • Gość: Romeo Buchachaaaaaaaaaa!!! Centrum Londynu lub Barcelony IP: *.as15444.net 19.02.07, 21:07
        bardziej koszmarne? Skąd ty się urwałeś? Centra tych miast to perełki w
        porównaniu z centrum Warszawy (akurat tu nie ma nic dziwnego, bo te miasta nie
        zostały zniszczone). Facet ma 100 procent racji. Byłem w większości metropolii
        Europy od Petersburga po Londyn i z ręką na sercu zapewniam, że centrum Warszawy
        jest najbrzydsze, z tych, które widziałem. Tirany nie liczę.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka