Gość: gosciu555 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.hsd1.pa.comcast.net 09.05.07, 09:34 jak bylem maly to mieszkalem zaraz obok lasu kabackiego, wiec t miejsce pamietam dobrze, to smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.aster.pl 09.05.07, 09:43 Wieczna pamięć Tym którzy zginęli! Odpowiedz Link Zgłoś
dzimbim 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach 09.05.07, 10:03 Pamiętamy i stale jest żal...(*) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katastrofa, która 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.sdb.lublin.pl 09.05.07, 10:06 kosztowała ludzkie życie została spowodowana przez głupotę tzw. "prominentów". Usunięto osprzęd sterowników, żeby można było dołożyć zbiornik na benzynę. Parę razy to zadziałało, ale w którymś tam momencie się urwało. Jak na tamte czasy ruskie latawce były dobre, ale jak to zwykle bywa do czasu. Również nasze "warszawy" jeżdżą czasami po ulicach ale jako zabytek. Głupota komunistów jest nieograniczona. Swiat pruje do przodu, a oni jak to zwykle zwykłe ...je. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: [*] Re: 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.aster.pl 09.05.07, 11:17 W takim dniu jak dziś, z uwagi na pamięć o tragicznie zmarłych, nie będę tej katasrofalnej bzdury komentować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: archicon 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 10:10 Tragedie ludzkie wtedy, w schyłkowym socjalizmie miały znaczenie tylko w sensie propagandowym. Urban stał na straży braku prawdziwej informacji o czymkolwiek. Dzisiaj każda informacja jest dobra pod warunkiem że ludzie ją kupią. To nie jest spłycanie i bezduszność, tak wygląda różnica w podejściu do ludzkich indywidualnych tragedii w sensie działania systemu. Mimo wszystko obecny wydaje się znacznie uczciwszy, choć na pewno nie mniej bolesny. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan_stopczyk Dziś o tym szabrowaniu mówiono rano w radiu. 09.05.07, 10:17 I co tu sie oburzać? Wystarczy popatrzeć co motłoch robi kiedy wydarzy sie śmiertelny wypadek samochodowy. Chcą krwi a jak jest mozliwośc coś ukraść - to z cała pewnościa znajda się ścierwojady, którzy okradną trupy. My tylko w niedziele podczas mszy jesteśmy tacy piekni i szlachetni. ------------------------------------------------------- - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej, demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej? - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eola Re: Dziś o tym szabrowaniu mówiono rano w radiu. IP: *.toya.net.pl 09.05.07, 11:09 Tydzien temu we wtorek na trasie Warszawa - Ostroleka widzialam wypadek motocyklisty , troche bylam w szoku ,ale widzialam kobiete ,ktora obmacywala zwloki chlopaka , moze patrzyla czy serce bije , moze szukala dokumentow ,bo juz jechalo w dali pogotowie ,a moze ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Dziś o tym szabrowaniu mówiono rano w radiu. IP: *.insurance.waw.pl 09.05.07, 16:00 Kilka lat temu moja znajoma miała wypadek samochodowy. Wracała ze swoim ówczesnym chłopakiem z wakacji do Warszawy. Gdy byli już w mieście, zadzwonili jeszcze z automatu na Zachodnim, że za chwilę będą w domu. Chwilę potem taksówkach zajechał im drogę, wpadli w poślizg i rozbili się na drzewie czy słupie. Taksówkarz zbiegł. Moja znajoma wyszła z wypadku bez większego szwanku, poza tym że była w szoku, jej chłopak, który prowadził niestety zmarł po prawie 2 latach w śpiączce. W każdym razie w czasie całego zamieszania po wypadku z tylnego siedzenia ich samochodu nieoczekiwanie zniknęła torba z dokumentami, pieniędzmi... Chcecie znać moje zdanie? Wierzę, w historię o szabrujących mieszkańcach okolic katastrofy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 12345 Re: Dziś o tym szabrowaniu mówiono rano w radiu. IP: *.chello.pl 09.05.07, 23:36 Parę lat temu obok mnie zdarzył się wypadek niedaleko mnie. Facet czołowo wjechał w autobus. Kałuże krwi, przysypane piaskiem, facet w worku a wokół tłum gapiów w tym matki z małymi dziećmi. Wracałem do domu, widziałem z okna autobusu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leo prawdę mówiąc pomijając moralne względy IP: *.171.76.162.crowley.pl 10.05.07, 00:11 w to szabrowanie nie bardzo chce mi się wierzyć skoro świadkowie twierdzą że natychmiast cały teren obstawiło zomo to jak ludzie mogli się dostać na teren katastrofy nielogiczne to jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prof dr hab lepper Zapis z czarnej skrzynki samolotu to świadectwo... IP: *.jjs.pl 09.05.07, 10:18 "Zapis z czarnej skrzynki samolotu to świadectwo ich profesjonalizmu." Niestety ale trudno się z tym zgodzić. W kokpicie panował chaos, nie podjęto próby oceny uszkodzeń na przykład przez oględziny tyłu samolotu albo wysłanie myśliwca, nie rozważano lądowania na wodzie - na przykład w Zatoce Gdańskiej (byłoby to znacznie lepsze wyjście w obliczu uszkodzenia podwozia i mechaniki skrzydeł), a też trudno mówić o świadomym ominięciu Ursynowa. Po prostu przeciągnęło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Zapis z czarnej skrzynki samolotu to świadect IP: 195.94.207.* 09.05.07, 10:46 Co ty facet chrzanisz? Czy ty zdajesz sobie sprawę, co to jest lądowanie samolotem pełnym ludzi bez sterowności na wodzie. To nie kajak czy żaglówka. Raz 767 z Etiopii porwany oprzez terrorystów siadał na wodzie i efekt był taki, że złamał się w pół. Na Okęcie lecieli bo tylko tam było odpowiednie oprzyrządowanie elektroniczne i ratunkowe (wozy Pirania i Barracuda do gaszenia pożarów samolotów), poza tym zacinały się zawory spustowe paliwa i był za ciężki na przyziemienie w Modlinie. A co do sprawy łożyska. Po prostu zatarło się mocujące łożysko turbiny co spowodowało ukręcenie się wału napedowego i rozpadnięcie wieńca turbiny. Jego odłamki uszkodziły sąsiedni silnik, spowodowały pożar maszyny jak równiez dekompresję w tylnim luku i wyssanie jednej ze stewardes na zewnątrz. Pożaru w luku nie dało się stwierdzić az do samego końca, gdyż nie jest on bezpośrednio połączony z kabiną pasażerską i nie ma możliwości przejścia do niego w trakcie lotu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prof dr hab lepper spokojnie... IP: *.jjs.pl 09.05.07, 11:07 szanse wylądowania Iłem62 na wodzie są sporo większe niż B767 bo nie ma on silników na skrzydłach. Tam i tak niewiele było do stracenia. Nie działało podwozie, klapy (awaria generatorów prądu), nie udało się wylać paliwa. Już to ostatnie by sprawiło że samolot by się zmienił w kulę ognia... A i tak w opisywanej katastrofie w Etiopii nie było 100% ofiar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uwaga mądrości schodowe dyletanta. za to nick własciwy IP: *.ghnet.pl 09.05.07, 11:13 postaw lepiej wirtualną świeczkę zamiast mędrkować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomi_78 Re: spokojnie... IP: 62.29.140.* 09.05.07, 12:07 No to konkretnie kolego, wypisz wszystkie udane lądownia na wodzie samolotami opodobnej wielkości jakie miały miejsce na świecie po tej katastrofie (czyli w ostatnich 20 latach), bo jak rozumiem to w Etiopii było jednak nieudane. Może mało oglądam wiadomości ale jakoś o nich nie słyszałem. Masz za to trafny Nick. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prof dr hab lepper bardzo dokładnie potraktowany temat IP: *.jjs.pl 09.05.07, 12:23 en.wikipedia.org/wiki/Ditching i przypominam że niewiele było do stracenia, już to że nie działało podwozie, klapy i zlewanie paliwa sprawiały że konwencjonalne lądowanie było praktycznie niemożliwe. Przypominam że w USA wylądowano kiedyś DC10 po wybuchu tylnego silnika i braku sterowania, dużo osób przeżyło, ale nie miał tak dużo paliwa na lot transkontynentalny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość zdala Re: Zapis z czarnej skrzynki samolotu to świadect IP: *.eranet.pl 09.05.07, 15:57 przeszedłeś pozytywnie test psycho na pilota cywilnego, wielkie opanowanie i trafność podejmowania decyzji w sytuacjach krytycznych i kryzysowych, no cóż w końcu profesor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leo nikt nie kwestionuje decyzji które wtedy IP: *.171.76.162.crowley.pl 10.05.07, 00:19 zostały podjęte na ten czas i tamtą wiedzę lepszych decyzji nie było pytania są tylko takie czy inne rozwiązania ( decyzje) mogłyby coś zmienić ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kerryking Fakty o il62 - awaryjność i ukradziony projekt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 10:20 Like certain other airliners, the Il-62 acquired the public reputation of a "jinxed aeroplane." It suffered a run of spectacular crashes, mostly caused by contagious engine failure (where failure in one engine causes its neighbour also to fail, in the process often causing further damage to adjacent areas). In total 10 crashes resulting in fatalities (and 12 serious accidents in total) occurred,[1] the most deadly being the crash of a LOT Polish Airlines example on May 9, 1987, in which all 183 on board perished. Earlier, LOT lost another example of the type on March 14, 1980, with 87 dead. The type set several international records in its class, mostly exemplifying a range capability far in excess of the conservative Aeroflot calculations applied in Sovet times. Some of these records were set by an all-woman crew of five captained by Iraida ("Inna") Vertiprahova. A sideline to the Il-62 story concerns industrial espionage. The Il-62 series was developed at about the same time as the British VC10, to which it bears a marked resemblance. Some British sources claim the Soviets stole the VC10 design, occasionally dubbing the Il-62 the "VC10-ski." However, there are significant differences between the two machines, as the Soviet type is larger, lifts a greater load, covers a longer range, and is suited only to developed airports vis-a-vis the British type's adaptability to "up-country" bases. It is an entirely civil machine, whereas the VC10 was designed to double as an airlifter as well as a military freighter. The Il-62 also uses conservative technology, such as mechanical control surface linkages, unlike the VC10. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: air Właśnie Ił-62 nie był kopią VC-10 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 11:37 Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Właśnie Ił-62 nie był kopią VC-10 09.05.07, 14:21 Tak samo jak Concorde byl kopia TU-144. Z ta roznica,ze ten pierwszy przez jakis czas latal ,choc na stratach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: 199.67.203.* 09.05.07, 10:24 Bohaterska załoga, straszna śmierć, przerażające opisy i brak słów na postępowanie komunistów... :(((( Odpowiedz Link Zgłoś
anne_mari Re: 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach 09.05.07, 10:37 A co do tego maja komuniści? Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach 09.05.07, 14:22 anne_mari napisała: > A co do tego maja komuniści? Wlasnie! tez sie zastanwiam...histeryk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komuch Re: 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.07, 20:40 Idiotyzm się szerzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inspektor Turbiny w łożyskach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 10:37 :::Polscy inspektorzy od razu ustalili, że do tragedii doszło z winy radzieckich konstruktorów - przewiercili łożysko, jego turbina eksplodowała:: To łożyska mają turbiny? Ech pismaki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ateusz Re: Turbiny w łożyskach IP: *.adsl.alicedsl.de 09.05.07, 11:53 "lozyska slizgowe"..tak to sie chyba nazywalo... Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek45-1 Re: Turbiny w łożyskach 09.05.07, 11:55 to było łożysko międzywałowe, rolkowe. ślizgowe, przy 10 tys. obrotów na minutę??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ateusz Re: Turbiny w łożyskach IP: *.adsl.alicedsl.de 09.05.07, 12:00 raczej tuleja.. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek45-1 Re: Turbiny w łożyskach 09.05.07, 12:22 zatarła sie jedna rolka z 13 w łożysku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ateusz Re: Turbiny w łożyskach IP: *.adsl.alicedsl.de 09.05.07, 13:32 to po co wiercono dziury?...ale oczywiscie gratuluje za wiedze.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smarowniczy Re: Turbiny w łożyskach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 15:24 żeby sie samosmarowało Odpowiedz Link Zgłoś
joushua Polen zawsze bylo bydlem. Po katastrofie ludziska 09.05.07, 10:41 rzucili sie na miejsce, aby KRASC. To jest wlasnie obraz Polski i Polakow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżordż Re: Polen zawsze bylo bydlem. Po katastrofie ludz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 11:07 co ty pieprzysz niemcy wyrywajacy zydom złote zeby to pewnie był szczyt gospodarnosci Odpowiedz Link Zgłoś
joushua Nie pisze o Niemcach. Pisze o Rzeczpospolitej. Co 09.05.07, 11:11 ma piernik do wiatraka??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżordż Re: Nie pisze o Niemcach. Pisze o Rzeczpospolitej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 11:21 to że zachowania ludkzie są niezalezne od narodowosci tobie sie wydaje, że gdzie indziej nie ma szabrowników ? to natura ludzka jest spaczona a nie ten naród Odpowiedz Link Zgłoś
joushua Nie slyszalem o podobnych zachowanich podczas kata 09.05.07, 11:29 strofy w Szkocji. Jakos nikt nie chodzil i nie kradl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżordż Re: Nie slyszalem o podobnych zachowanich podczas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 11:57 kiedyś we Francji, w bretonii mialem wypadek, szczesciem blisko stacji benzyznowej zatrzasnąłem bagaznik z rzeczami i poszedłem na stacje , jak wróciłem nie miałem w bagazniku nic i nie wciskaj mi, że pewnie polacy ukradli a co do szabru w skzocji, co tam szabrować jak samolot wybuch w powietrzu Odpowiedz Link Zgłoś
joushua Fakt. Dlatego w Polsce, dlatego ze nie wybuchl, sz 09.05.07, 12:40 abrowac mozna bylo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżordż Re: Fakt. Dlatego w Polsce, dlatego ze nie wybuch IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 13:02 wyciagasz nielogiczne wnioski moja teza brzmi: nie słyszałes o szabrowaniu bo nie było miejsca katastrofy a rejon katastrofy o szabrowaniu w nowym orleanie słyszałeś ? a o szabrowaniu podczas zamieszek w paryzu gdzie gapie wchodzili do sklepów słyszałeś ? a zdjęcia z zamieszek w estonii widziałes ? ludzie szabruja wszędzie, nie tylko w polsce Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Fakt. Dlatego w Polsce, dlatego ze nie wybuch 09.05.07, 14:27 joushua napisała: > abrowac mozna bylo? A o szabrowaniu biednych narodow przez Miedzynarodowy Fundusz Walutowy tez slyszales?? Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Nie slyszalem o podobnych zachowanich podczas 09.05.07, 14:25 joushua napisała: > strofy w Szkocji. Jakos nikt nie chodzil i nie kradl. A w Nowym Jorku po 9/11 tez kradli! nie przeszkadzalo im plonace obok przez 99 dni cmentarzysko. Sku..ele sa wszedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bajdy z kaczolandu Re: Piszesz bardzo glupio, niestety! IP: *.natpool8.outside.ucf.edu 09.05.07, 17:48 Po ostatnim tornado, ktore zniszczylo miasteczko w stanie Kansas (USA) takze pojawili sie tam "szabrownicy", szabrownicy i zlodzieje okradali tez sklepy w Nowym Orleanie po przejsciu huraganu "Katrina". Polska nie jest jakims wyjatkowym krajem, podobne zachowania trafiaja sie praktycznie WSZEDZIE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fryderyk Re: Polen zawsze bylo bydlem. Po katastrofie ludz IP: *.pppoe-dynamic.nl.aliant.net 09.05.07, 15:47 Nieprawda, takie szuje sa w kazdym narodzie i na miejscu kazdej tragedii na swiecie sa tacy ktorzy pladruja.Po huraganie Katrina tez mialy miejsce sceny dantyjskie, ludzie po prostu strzelali do szabrownikow i nikt sie nie patyczkowal. Ale takie gnidy zawsze sie znajda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprostowanie Sprostowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 10:49 Część Pamięci Ofiar. Niemniej należy się kilkasłó sprostowania: 1. Kapitan Pawlaczyk niewątpliwie bohaterem był ale sadzając samolot w lesie uniknął nie lądowania między blokami na Kabatach - bo wtedy na Kabatach bloków nie było tylko na szeroko rozumianym Ursynowie. 2. O kradzieży mienia należącego do ofiar pisała ówczesna prasa i mówiono w telewizji i pisano w prasie(media nie jednak wiarygodne w tamtych czasach), podawno nawet informacje o zatrzymaniu sprawców. 3. Lasu nie rozjeżdżają rowerzyści tylko traktory mieszkańców okolicznych wsi oraz samochody krewnych i znajomych Króliczka kracający sobie drogę z Ursynowa do Pyr i Grabowa. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
amjc 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach 09.05.07, 10:57 Ja tez maialm 11 lat, kiedy sie to wydarzylo. Wlasnie wychodzilam na targowisko "Na Dolku", kiedy spotkalam kolege z klatki. Byl bardzo zdenerwowany (mial wtedy 9 lat).Powiedzial, ze w lesie rozbil sie samolot stad wycie syren. Nie uwierzylam mu i poszlam na podworko -rzeczywiscie widac bylo dym unoszacy sie nad lasem. Potem dolaczylam do taty, ktory robil zakupy na dolu i powiedzialam mu co sie stalo. Zanim mu otym powiedzialam byl bardzo zadowolony bo wlasnie kupil mi 2 wegierskie cienkopisy-w bilo-czernej skuwce-wygladaly bardzo zagranicznie i mam je do dzis. Byl to dzien straszny, wieczorem odczytano w radiu nazwiska wszystkich , ktorzy zgineli . Z rodzicami siedzielismy bardzo poruszeni. Byl to dzien starszny, zdecydownanie. Dzisiaj po latach przyznam z przykroscia,ze zarowno moj tata jak i kolega z klatki juz nie zyja. Ale to juz inna historia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boa Autorka, autorka!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 11:00 "(...) wypierając aktualne tematy - rozjeżdżających las rowerzystów (...)" Tak żałosne, że nie chce się komentować. Tylko pogratulować autorce rzetelności dziennikarskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
amjc Re: Autorka, autorka!! 09.05.07, 11:15 no juz bez przesady, zyje sie dalej. Za rzetelnosc dziennikarska dziekuje:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: temptation zdjęcia:Cenzura? IP: 212.160.172.* 09.05.07, 11:10 Nieładnie, strona ze Zdjęciami została zablokowana.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pierre Re: zdjęcia:Cenzura? IP: *.chello.pl 09.05.07, 11:19 Pomimo uplywu 20 lat o tej tragedii,wspomnienie o niej przyspiesza mi bicie serca .. Mam Sztandar Ludu z lista ofiar z roku 1987 i kilkoma fotkami z miejsca.. Wieczny odpoczynek racz im dac Panie ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hipek_ewci przeporwiednia samosprawdzajaca sie IP: *.bredband.comhem.se 09.05.07, 11:25 Cos niewyjasnionego ,cos czego ja sam do konca nie rozumiem.Z serii parapsychologii i magii! Kiedys jak bylem nastolatkiem mieszkalem w Gdansku na Przymorzu.Czesto wylaczali nam prad.Bylo ciemno i chlodno,nuda.Wpadlismy na pomysl wywolywania duchow.Nie moglismy sie porozumiec czyjego ducha mamy wywolac.Ja "palnalem" wywolamy ducha Anny Jantar. No cos ty ,odpowiedziala Ulka ,nienormalny jestes? Przeciez Anna Jantar zyje-perorowala dalej-upajajac sie moja glupota. Odstapilismy od zamiaru wywolywania duchow tym bardziej ze po takiej pyskowce kazdemu sie odechcialo.Zreszta jakos za chwile wlaczyli prad. Wlaczylismy telewizor i jakie bylo nasze zdziwienie gdy w pierwszych slowach spiker podal wiadomosc o katastrofie na Okeciu,gdzie zginela Anna Jantar. Bylem w totalnym szoku ,tym bardziej ze bardzo lubilem te piosenkarke i jej pogode ducha. Nastapil dalszy ciag tego niezrozumialego.Rano jak wstalem lazilem po naszych 36 metrach kwadratowych i nosilo mnie z pokoju do kuchni.Bylem jak w transie.Larzac gadalem ze dokladnie za siedam lat tego i tego dnia o tej o otej godzinie taki sam samolot rozbije sie w Lasach Kabackich i ze nikt nie przezyje. Kiedy po siedmiu latach czytalem reportaz z tego zdarzenia dziwilo mnie ze tak dokladnie w czasie i miejscu okreslilem wiele lat naprzod zdarzenie. I tak samo jak reportezy ja nie potrafilem ustalic o 1 minute calego zdarzenia. A najciekawsze ze ja nigdy wczesniej nie slyszalem o Lesie Kabackim! Wiele razy roznym ludziom powtarzalem mojaj wizje ,ale nikt sie nia nie przejal.Kazdy kiwal tylko glowa i za plecami padaly uwagi ze jestem chory psychicznie. Teraz juz wiem ze naprawde rozmawialem z duchem Anny Jantar po smierci.To ona ostrzegala przed tym drugim wypadkiem. Gdzies tam dala jakis prywatny przekaz dla swojej corki,ale nigdy nie spotkalem Natalii ,wiec nie mialem mozliwosci powiedzenia jej tego co jej matka powiedziala do niej.Zreszta czy znow ktos by mi uwierzyl ,czy nie stukaliby sie w czolo twierdzac ze zmyslam?! Zreszta moge podac co powiedziala po smierci Anna Jantar od corki: "Coreczko wiedz ze bardzo Cie kocham i tak pragnelam Cie zobaczyc,nie udalo sie,bede zawsze przy Tobie ,bede Cie chronic i choc nie mialas okazji mnie poznac ,wiedz ze bylas dla mnie i bedziesz kims najwazniejszym"... . Przepraszam jezeli ujawniajac ten prywatny dosc przekaz ,ktorego nie moge w zaden sposb uwiarygodnic,zranil czyjes uczucia osobiste. Moze ta droga z wielkim opoznieniem dotrze on do wlasciwej osoby,bo to przyrzeklem jej matce,kiedy miala tak rozdarte serce (zaraz po katastrofie) i kiedy jeszcze jej dusza byla blisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rst Re: przeporwiednia samosprawdzajaca sie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.05.07, 14:23 stary - jesteś żenujący Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ello Re: przeporwiednia samosprawdzajaca sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 21:19 wziąłbyś wkońcu zrealizował te recepty, podobno wczesne przyjmowanie leków jest w stanie w dużym stopniu zatrzmać rozwój choroby. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: 57.66.70.* 09.05.07, 11:28 Załoga samolotu niewątpliwie robiła wszystko co w jej mocy aby uniknąć katastrofy, ale kilka kwestii pozostaje niejasnych: 1. Czemu nikt nie poszedł na ogon sprawdzić skutków rozerwania turbiny? Przecież całą drogę powrotną był tam pożar którego załoga nie była świadoma o binstalacja ppoż został uszkodzona. 2. Czemu podchodzili na pas 33 nadkłądając drogi zamiast na 11 lub 15 bezpośrednio z trasy? Pewnie byłoby to podejście z wiatrem ale dociągnęli by do lotniska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prof dr hab lepper Re: 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.jjs.pl 09.05.07, 11:30 ad 1. może nie chcieli iść by nie spowodować paniki ale nie dyskutowali tego. Może powinni wysłać stewardessę albo poprosić o obejrzenie z myśliwca? Przecież byli nad Grudziądzem, odpowiedź by mieli w 5 minut. ad 2. może właśnie po to by nie lecieć nad miastem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Re: 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: 57.66.70.* 09.05.07, 11:45 > ad 2. może właśnie po to by nie lecieć nad miastem? Też o tym myślałem ale w rozmowach załogi z kontrolą (w pełnej wersji) brak jest takiej sugestii. Może nie rozważali tego bo sytuacja nie wydawała się aż tak poważna? (patrz p.1.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hipek_ewci moge odpowiedziec dlaczego tak zrobili IP: *.bredband.comhem.se 09.05.07, 11:36 Samolot od jakiegos czasu po uszkodzeniu byl nie sterowny!Dwoch pilotow napieralo z cala sila ciagnelo metalowa linke aby nie skrecal caly czas.To byla mordercza walka obu z rak leciala krew ,linka wbijala im sie do kosci,trzymali ja do konca.Pilot mial do wyboru jakies osiedle lub Las Kabacki ,wiedzial ze nie dadza rady doleciec.Wczesniej zrzucili paliwo zeby zmienijszyc ryzyko wybuchu przy ladowaniu.Tyle co pamietam z moich wizji,to bylo tak dawno,a ja chcialem wymazac z pamieci te wizje. Odpowiedz Link Zgłoś
patriot1 Re: 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach 09.05.07, 17:58 jacy wy wszyscy jestescie madrzy...kapitan,piloci,to elita-takze intelektualna (bez wzgledu na czasy) a juz na pewno profesjonalisci w swoim zawodzie.majaczenie o tym co powinni byli zrobic to po prostu jakas megalomania z waszej strony(z twojej Tom).troche szacunku panowie i panie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prof dr hab lepper piloci elitą intelektualną? Tu mocno przesadziłeś IP: *.jjs.pl 09.05.07, 18:25 w Polsce są po studiach, na świecie niekoniecznie. Owszem elita finansowa i prestiżowa, ale jakie to ma znaczenie? Sprawa jest prosta, niestety o jakimkolwiek lądowaniu już nie można było mówić, a co najwyżej o kontrolowanym zderzeniu z ziemią albo wodą. Znany jest przypadek gdy DC10 po wybuchu 2-go silnika rozbił się w ten sposób i sporo ludzi przeżyło: en.wikipedia.org/wiki/United_Airlines_Flight_232 ale nie miał tyle paliwa, działały klapy i podwozie, tutaj jedyną szansą była woda... Odpowiedz Link Zgłoś
patriot1 Re: piloci elitą intelektualną? Tu mocno przesadz 09.05.07, 19:56 gdyby to byla tylko elita finansowa czy "prestizowa" jak piszesz nigdy przenigdy nie wsiadla bym na poklad samolotu.a latam przynajmniej raz w roku do Polski z NY i z powrotem.takie to ma znaczenie,ze to nie histeryczne polglowki tylko fachowcy najwyzszej proby.tylko piloci wiedzieli tak naprawde co sie dzieje a mimo to do konca(zamiast zegnac sie z zyciem)kombinowali z przyrzadami.i nie ma tu nic do rzeczy kasa kolego! Odpowiedz Link Zgłoś
patriot1 Re: piloci elitą intelektualną? Tu mocno przesadz 09.05.07, 20:07 dodam tylko,ze to twoje i innych gdybanie z pozycjii kanapy i z wiedza z kolorowych magazynow typu"skrzydlata polska",internetu itp jet naprawde smieszne.jako lekarz przywyklem juz do tego,ze wszyscy znaja sie na leczeniu- widac,ze z pilotowaniem samolotow jest to samo.ja kiedy ratuje czlowieka robie wszystko co w mojej mocy posilkujac sie wszelaka mozliwa wiedza i doswiadczeniem.mysle,ze taki pilot tak samo.tyle,ze ja dzialam zazwyczaj w dobrych warunkach,na ziemi i nie pod presja,ze za chwile moge zginac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leo Re: piloci elitą intelektualną? Tu mocno przesadz IP: *.171.76.162.crowley.pl 10.05.07, 00:33 dodam tylko,ze to twoje i innych gdybanie z pozycjii kanapy i z wiedza z kolorowych magazynow typu"skrzydlata polska",internetu itp jet naprawde smieszne.jako lekarz przywyklem juz do tego,ze wszyscy znaja sie na leczeniu- widac,ze z pilotowaniem samolotow jest to samo.ja kiedy ratuje czlowieka robie wszystko co w mojej mocy posilkujac sie wszelaka mozliwa wiedza i doswiadczeniem.mysle,ze taki pilot tak samo.tyle,ze ja dzialam zazwyczaj w dobrych warunkach,na ziemi i nie pod presja,ze za chwile moge zginac skutki twojego leczenia na pewno są dobrze widoczne w kostnicy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dlugi 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 11:30 Co rok w wielkanoc jezdzimy tam po swieceniu jajek z kumplami, by powspominac dawne czasy...kiedy zdarzyla sie katastrofa mieszkalem na natolinie z balkonu widac bylo slup dymu, a ulicami caly czas jezdzila straz pozarna.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysz 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.aster.pl 09.05.07, 11:37 Kapitan Pawlaczyk miał na imię Zygmunt, nie Zbigniew Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belial Re: 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.aster.pl 09.05.07, 11:39 "- Ręce i nogi wisiały na drzewach. On wcześniej pracował na cmentarzu, to i ten widok przeżył, ale normalny człowiek by się już nie podniósł." Rozumiem, że ręce i nogi wiszące na drzewach to na cmentarzu normalny widok? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lili Re: Smutna refleksja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.07, 11:39 tym samolotem leciał do USA syn mojej sąsiadki, Bronek. Jego brat zamieszkały w NYC żenił się i zaprosił swoją kaleką mamę na slub. Ona ze względu na swoją niesprawność uzgodniła z rodziną ,że na ślub poleci drugi syn,którego córeczka akurat szła do komunii, a jego rodzina była w trudnej sytuacji materialnej. Postanowili,że weżmie urlop bezpłatny w Polarze i być moze będąc u brata znajdzie jakąś dorywczą pracę, aby trochę zarobić. Moja sąsiadka wdowa opiekowała się najmłodszą córką ,u której akurat zdiagnozowano schizofrenię. Wiadomość o tragedii jaka ją spotkała, otrzymała dopiero po trzech dniach. Pamiętam jak wracałam z pracy do domu i ona płacząc opowiedziała mi o wiadomości jaka otrzymała,iż wśród zaginionych był jej syn. O katastrofie wiedziała ale łudziła się ,że on ocalał- taka blokada ,żeby nie mysleć o skutkach katastrofy i zniweczonych planach rodziny. Rozpacz po synie i świadomość,że lepiej byłoby gdyby to ona była na jego miejscu, zabiła ją. Moją sąsiadka od wielu lat nie żyje,jej córkę po jej śmierci umieszczono w zakładzie psychiatrycznym. Mieszkanie, w którym pozostał mąż córki, opłacał i opłaca brat zamieszkały w NYC. (*)(*)(*) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiola 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 11:54 <*> <*> <*> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milka 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: 193.0.70.* 09.05.07, 12:10 W tej katastrofie zgineła moja ciocia i wujek. Pamiętam dokładnia ten dzień. Piękny, słoneczny dzień. Ojciec odprowadził ich na lotnisko. Ledwo wrócił usłyszeliśmy w radiu o katastrofie samolotu w Kabatach. Pojechał na miejsce wypadku. W drodze żył nadzieją, że to jednak nie ten samolot. Z racji swojego zawodu został wpuszczony na teren katastrofy. Natychmiast prawie odnalazł nadpalone prawo jazdy swojego brata... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ello Re: 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 21:30 jużnie moge...skończcie te bzdury , jak to czytam to mam wrazenie ze tym samolotem leciało ze 3 tys. osób, każdy nagle miła tam brata, ciotke, wójka, ciocie, sąsiada sąsiadke, a w szkole u niego w klasie nie było połowy uczniów bo każdemu ktoś zginął....ku...wa ludzie chocby z szacunku do pamieci ofiar, przestańcie pieprzyć głupoty.....to was jakoś dowartosciowuje czy co??? A ja miałem wtedy 13 lat, miezkałem w wawie i nic o tym nie słyszałem, dopiero nastepnego dnia coś w tv, i słupa dymu nie widziałem, głów na drzewach też nie, zadna moja ciotka tam nie zgineła, ani kolega,......straszne chyba sie pochlastam, nie jstem wart zainteresowania......ludzie......szkoda mi was Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adg 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.centertel.pl 09.05.07, 12:54 ZAGADNIENIE TECHNICZNE Czy jest możliwe stworzenie zabezpieczeń przed rozbiciem? N.P.: można w kadłubie zainstalować system spadochronów odpalanych jak airbagi w samochodach. Samolot po utracie silników a nawet skrzydeł miałby szanse osiąść w miarę bezpiecznie, coś na kształt lądującego statku kosmicznego. Dlaczego się takich (lub innych) systemów nie próbuje wdrażać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolok Re: 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: 61.14.138.* 09.05.07, 13:04 Bo jest zbyt malo katastrof lotniczych, a koszta bybyby zbyt wysokie, aby wprowadzac mosowa produkcje takich wynalazkow samolot to najbezpieczniejszy srodek transportu, za kazdym razem gdy wsiadasz do samochodu, to jestes duzo bardziej narazony na smierc. W wypadkach gina pojedyncze osoby, i dlatego nie mowi sie wiele o tym, choc w Polsce jestesmy numerem jedem pod wzgledem czestosci wypadkow drogowych niestety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scientifictruth Re: 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 14:13 Gość portalu: bolok napisał(a): > pojedyncze osoby, i dlatego nie mowi sie wiele o tym, choc w Polsce jestesmy > numerem jedem pod wzgledem czestosci wypadkow drogowych niestety Bzdury odpowiadasz. Polska nie jest liderem takiej statystyki, nawet w UE. Spójrz np. na dane z Litwy i innych krajów bałtyckich albo USA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bubu Re: 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 13:05 przeciazenie by zabiło tych ludzi jak zamontujesz 200 foteli z katapulta to sie pozabijaja podczas katapultowania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adg Re: 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.centertel.pl 09.05.07, 13:10 żadne katapulty, w przykładzie chodzi o lądowanie calego kadluba na spadochronach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stefek Re: 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.07, 21:02 Pomyśl glacą ile czasu zajęłoby napompowanie takiej poduszki która wytrzymałaby tyle ton. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leoq bolok ci odpowiedział IP: *.171.76.162.crowley.pl 10.05.07, 00:38 katastrofy nie zdarzają się tak często a takie rozwiązanie nawet jeśli możliwe byłoby bardzo kosztowne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: 195.85.249.* 09.05.07, 13:10 Zacznę jak większość z Was - miałam wtedy 11 lat, piękny, słoneczny dzień, pamiętam bawiłam się na placyku, trochę w bloku (mieszkam w śródmieściu obok ówczesnego Radissona), nagle usłyszałam mnóstwo syren, jedna za drugą - jakby tysiące ludzi zaczęło umierać, albo nastąpił ogromny pożar....... Jednakze z racji wieku nie zabardzo się tym przejęłam.... Ale nawet po tych 20- lat do dziś dnia mam w pamięci wyjace syreny, Nagle mój Tata (świętej pamięci) powiedział ze samolot rozbił się w lasach kabackich, szybko zgarnął mnie i mojego brata o 9 lat starszego do auta i pojechaliśmy na miejsce tragedii - oczywiście dojechaliśmy do miejsca odalonego około 100 metrów od centrum zdarzenia, dalej nie zostaliśmy wpuszczeni - dzięki Bogu! - widok o którym pisało się potem był na tyle przerażający, że mógł mocno naruszyć psychikę dziecka (moją czyli). Wszędzie mnóstwo ZOMO, policji, żołenierzy, czerwono - białe taśmy oznaczające teren zamkniety, bez przejścia, unoszący się dym........... Nie zapomne NIGDY tego widoku......... Wieczorem w radiowej Trójce, jak zwykle co tydzień miała być lista Marka Niedźwiedzkiego - zamiast tego muzyka poważna i wyczytana lista wszystkich poległych w katastrofie..................... też nigdy tego nie zapomnę, ***** Mniej więcej za tydzień, może dwa tygodnie pojechałam raz jeszcze z moim Tatą i bratem na miejsce tragedii - widok przetragiczny - mnóstwo szczątków samolotu w postaci powyginanych od wysokiej temperatury blach, znalazłam spaloną w części lalkę i słownik angielsko - polski> medyczny (na pokładzie leciał lekarz), szczątki materiałów itp, itd. Nie było rzecz jasna przedmiotów wartościowych, ale takie jak wyżej opisałam było mnóstwo, co mnie zdziwiło bo moim zdaniem powinno być wszystko wyczyszczone. Później wielokrotnie jeździłam i byłam świadkiem zmian nanoszonych w tym miejscu - czyli posadzone drzewka, kamień, nazwiska..................................... Przeczytajcie KONIECZNIE książkę Marka Saryusza-Wolskiego "Cisza po życiu" - to co w niej autor pisze, a oparł się na faktach - na wywiadach z rodzinami jest tragiczne i przerażające, więkość z tych ludzi wiedziała że zginie, że niedługo umrze, ŻE NIE DOLECI, PRAKTYCZNIE WSZYSCY PRZECZUWALI SWOJĄ ŚMIERĆ, ostatnie momenty i w domu przed wyjściem i nawet na lotnisku budzą we mnie taki niepokój, że bałam się tej książkę czytać bedąc sama w domu................. gosia, lat 31, w-wa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LS Re: 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.05.07, 14:31 Sorry, ale dla mnie jest niepojete z jakich pobudek rodzic zabiera dzieci na miejsce katastrofy lotniczej??? Żeby pokazac im na zweglone trupy na drzewach??? Czy może w jakim innym celu??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ello Re: 20 lat po katastrofie lotniczej na Kabatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 21:34 pogratulować rozsądku tatusia, pojechaliscie żeby mógł ci pokażąc krew i wnętrzności?????....jaka hieny...jak hieny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hipek_ewci Dziwie sie jedenj rzeczy po przeczytaniu wszystkie IP: *.bredband.comhem.se 09.05.07, 13:23 Mam wrazenie ze piloci nie mieli pelnego obrazu uszkodzen,ze komunikacja kabina pasazerska kokpit byla zla(lub wcale jej nie bylo).Przeciez kazdy doswiadczony pilot siadalby najblizej i jak najczybciej majac taka latajaca trumne w powietrzu po wybuchu silnikow.Siadac powinni w Rebiechowie lub kierowac maszyne do awaryjnego ladowania na morzu tym bardziej ze plonela.Pod kazdym fotelem sa kamizelki ratunkowe wlasnie do ladowania na morzu.Blizej bylo leciec prosto nad morze.Bez podwowzia ladowanie na lotnisku nic nie daje.Bardziej bezpieczniejsze jest juz ladowanie w szczerym polu na polach. Mysle ze gdyby piloci w kokpicie wiedzieli jak duze maja uszkodzenia ladowali by na polu natychmiast.Mieli szanse ze wiekszosc pasazerow przezyje.Spuscic paliwo i siasci na pierwszym wiekszym polu.Ciagniecie maszyny do wielkiego miasta musialo sie tak zakonczyc,kiedy maszyna nie miala ciagu i plonela(chyba bez wiedzy pilotow). Piloci wiedza ze cos sie stalo natychmiast i tu brakuje mi elementu ze ktorys z nich bada rozmiar strat.Zakaldam ze odpadl im ogon ,maja dziure i samolot jest malo sterowny.Sygnalizatory pokazuja ze sie pali.Leca na jednym silniku.Powinni siadac natychmiast!Byla szansa ze 75% przezyje po takim ladowaniu. W tatmych latach takie awaryjne ladowanie zrobili w szczerym polu piloci szwedzcy .Samolot juz nad ziemia spadl z 300 metrow rymnal i rozlecial sie na 3 czesci.Nikt nie zginal!Cud. Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Dziwie sie jedenj rzeczy po przeczytaniu wszy 09.05.07, 13:35 ladowanie na morzu? to bylo bardziej ryzykowne niz zawracanie do warszawy. ladowanie na polach? laduje sie tam, gdzie najszybciej moze byc ekipa ratunkowa, pelna obsluga. duzy procent ofiar katastrof lotniczych to ludzie, ktorzy gina po rozbiciu samolotu badz na skutek urazow badz tez po prostu pala sie zywcem.dlatego lepiej ladowac na lotnisku, nawet bez podwozia. Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Dziwie sie jedenj rzeczy po przeczytaniu wszy 09.05.07, 13:46 Amerykanie mieli tez klopoty ze swoim Douglasem DC-10 (obecnie bodajze MD-11). Dwa lub trzy samoloty w krotkim odstepie czasu runely na ziemie tuz po starcie ze wzgledu na urywajace sie silniki (mialy ich 3,jeden na ogonie). Tez dopiero po pewnym czasie usterke w postaci zamocowania pod skrzydlem,ktore pekalo - usunieto. Widze u niektorych piane na ustach (a moze na klawiaturze)ze wzgledu na to,ze byl to produkt radziecki. Owszem,tragedia niepowetowana, sprzet czasem niedoscigal zachodnich glownie w wyposazeniu elektronicznym,ale fachowcy na Zachodzie do dzis zachwycaja sie konstrukcjami rosyjskimi. Glownie mysliwcami i gigantycznymi transporterami,ktorym nie ma rownych. USA wspolnie lata z nimi w kosmos: chyba nie ze wzgledu na milosc,nie? Ale popluc na ZSRR zawsze bylo w stylu wiec zycze milej zabawy. Ignorancja szkodzi. Ameryka z Rosja robia wielkie interesy,a Polaczkom wmawiaja,ze beee,bo nie chca miec konkurenta do ciagniecia krociowych zyskow. Ale nasz narod byl zawsze swiatly czego dowodzi pozycja naszego kraju w Europie i w swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hug Re: Dziwie sie jedenj rzeczy po przeczytaniu wszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 14:42 Weż ty blue 911 przestań już wszędzie wypisywać swoje bzdury. Idź od koputera , przewietrz się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elibre Re: Dziwie sie jedenj rzeczy po przeczytaniu wszy IP: *.vlan362.dengo.lubman.net.pl 10.05.07, 20:22 czy Amerykanie zatajali prawdziwe przyczyny katastrof? Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Dziwie sie jedenj rzeczy po przeczytaniu wszy 09.05.07, 13:48 maretina napisała: > ladowanie na morzu? to bylo bardziej ryzykowne niz zawracanie do warszawy. > ladowanie na polach? laduje sie tam, gdzie najszybciej moze byc ekipa > ratunkowa, pelna obsluga. duzy procent ofiar katastrof lotniczych to ludzie, > ktorzy gina po rozbiciu samolotu badz na skutek urazow badz tez po prostu pala > sie zywcem.dlatego lepiej ladowac na lotnisku, nawet bez podwozia. Ladowanie na morzu - tak kiedys uslyszalem od zawodowego pilota, jest tak nieprawdopodobne,ze nawet podobno nie szkoli sie ich na taka ewentulanosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mwaruwari Re: Dziwie sie jedenj rzeczy po przeczytaniu wszy IP: *.autocom.pl 09.05.07, 15:03 > Ladowanie na morzu - tak kiedys uslyszalem od zawodowego pilota, jest tak > nieprawdopodobne,ze nawet podobno nie szkoli sie ich na taka ewentulanosc. Przeciez dr Lepper podal link gdzie takie (udane) przypadki sa opisane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leo na morzu może nie IP: *.171.76.162.crowley.pl 10.05.07, 00:43 ale na bliższym lotnisku ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hipek_ewci Od przeznaczenia nie uciekniesz... IP: *.bredband.comhem.se 09.05.07, 13:52 Ludzie nosza ze soba swoj ciezar gatunkwy zycia.Splataja sie ich losy te szczesliwe i te zle.Dzis a moze wczoraj przeczytalem o efekcie motyla ,z ksiegi ZOHAR. Slowa i mysli moga zabic.Moja przepowiednia,czyjs strach paniczny przed lotem moga byc czynnikami aktywizujacymi cos w swerze materialnej.Jezeli tak jest to znaczyloby ze nie ma jasnowidzow tylko ludzie ktorzy opanwali do perfekcji ziszczanie sie slow.Im bardziej zlowieszcze i pobudzone do zycia emocjami tym bardziej prawdopodobne w swojej sprawdzajacej sie strukturze. Klotnia w narodzie czy rodzinie tez moze byc przyczyna katastrofy na drugim koncu Ziemii. Ten Swiat bedzie tak dobry lub zly jak nasze mysli i czyny. Pieklo i Niebo sa obok siebie rownolegle i chyba dla kazdego ten sam czas moze byc calkowicie innym przezyciem.Znaczy jedni beda szczesliwie zyc bez problemow innych dotknal takie tragedie. Zastanawiam sie jak nisko trzeba upasc zeby w kontekscie katastrofy gdzie gina wszyscy przypominac ze tam zginela jedna z najpiekniejszych stewardes polskich lini lotniczych.Mnie boli los ludzi i ich rodzin ,boli to ze jeszcze 20 lat po tamtym zdarzeniu tyle jest bolu i cierpnia w ludziach. I nawet dzien dzisiaj jakis smutniejszy "splakany deszczem",a wtedy pamietam swiecilo pieknie slonce nad cala Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leo hipek_ewci IP: *.171.76.162.crowley.pl 10.05.07, 00:46 a ja ci powiem że najbardziej mi szkoda właśnie tej miss urody chociaż rozumiem że to tragedia dla wszystkich aczkolwiek osobiście nie jestem związany z tą tragedią w żaden sposób Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Dziwie sie jedenj rzeczy po przeczytaniu wszy IP: 195.85.249.* 09.05.07, 13:54 jeszcze coś dodam.... a w książce o której wspomniałam jest napisane, że Pilot wychodząc z domu, pożegnał się z żoną - jak zawsze, jak zwykle, natomiast zadzwonił później do niej do domu (rzecz jasna komórek nie było) i powiedział że ją bardzo kocha......... nigdy tego nie robił,,,, drugi pilot zapomniał wziąć kluczy z domu, zostawił w płaszczu, w domu - co ciekawe nigdy, ale NIGDY tego nie robił.... naprawdę przeczytajcie ksiażkę, WARTO Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Dziwie sie jedenj rzeczy po przeczytaniu wszy 09.05.07, 13:52 Gość portalu: hipek_ewci napisał(a): > Mam wrazenie ze piloci nie mieli pelnego obrazu uszkodzen,ze komunikacja kabina > > pasazerska kokpit byla zla(lub wcale jej nie bylo).Przeciez kazdy doswiadczony > pilot siadalby najblizej i jak najczybciej majac taka latajaca trumne w > powietrzu po wybuchu silnikow.Siadac powinni w Rebiechowie lub kierowac maszyne > > do awaryjnego ladowania na morzu tym bardziej ze plonela.Pod kazdym fotelem sa > kamizelki ratunkowe wlasnie do ladowania na morzu.Blizej bylo leciec prosto nad > > Kamizelki ratunkowe sa do celow psychologicznych tak samo ,jak i pasy przy fotelach. Te drugie moga jednak uchronic od potluczen przy turbulencjach natomiast nie znany jest chyba przypadek zeby ktos sie uratowal ladujac miekko na wodzie? Woda przy tej predkosci jest twarda jak skala. Czy mam racje - ktos zna odpowiedz na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytający te posty Re: Dziwie sie jedenj rzeczy po przeczytaniu wszy IP: *.eranet.pl 09.05.07, 14:31 Z psychologią tych kamizelek to nie jest prawda tak do końca, jest na to wymóg lotniczy wywodzący się z historii i innych różnych nieszczęść i katastrof. Na pewno niejednemu człowiekowi życie uratowała, tak samo i inne urządzenia z wyposażenia samolotu cywilnego, na pewno to wyposażenie oddziałowywuje na psychikę ale i niejednokrotnie ratuje ludzkie życie. Co innego z dywagowaniem o bezpieczeństwie siedząc sobie wygodnie na ziemi a co innego podczas sytuacji kryzysowej, gdzie wybucha panika i zachowanie człowieka jest nieobliczalne. Tak i domniemam było 20 lat temu gdzie na skutek wcześniejszych zdarzeń z techniką IŁ-a doszło do paniaki (dym, ogień) i samolot stracił i tak znikomą stateczność na skutek zmiany środka ciężkości spowodowaną przemieszczeniem się pasażerów wewnątrz kabiny, a będąc na ścieżce podejściowej do pasa lotniska pilot nie był w stanie nic wykonać, a tak na prawde to tylko Najwyższy i uczestnicy tego zdarzenia to tylko wiedzą. Pozostaję w bólu z najbliższymi ofiar tego wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fryderyk Re: Dziwie sie jedenj rzeczy po przeczytaniu wszy IP: *.pppoe-dynamic.nl.aliant.net 09.05.07, 16:01 Wiem, ze niewielki procent ludzi ktorzy przezyli probe samobojcza przez skakanie z Golden Gate Bridge mialo powazne zlamania i uszkodzone narzady wewnetrzne. Ci, ktorych ciala odnaleziono rowniez. Ludie ktorzy w padaja do wody z duzej wysokosci nie gina przez utoiecie tylko wlasnie z powodu urazow wewnetrznych ktore sa skutkiem uderzenia w tafle wody. Czyli woda do ktorej spada sie z duzej wysokosci jest twarda, moze nie jak skala, ale twarda. Odpowiedz Link Zgłoś