Dodaj do ulubionych

Po scieżkach rowerowych chodzi sie najlepiej!!!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.03, 11:13
Co za ludzie. Przykład. Sobota. Ścieżka rowerowa - obok
równolegle chodnik z płyt na szerokość trzech scieżek.
I na scieżce na dosłownie 200m młoda rodzinka z
wózkiem, babcia z psem biegajacym od trawnika do
trawnika w poprzek scieżki, dwóch dresów i tatuś z
dwoma rozwydrzonymi bachorami, który po zwróceniu
uwagi, że jest na ścieżce zwymyślał mnie i drugiego
rowerzyste od chu...ów, złamanych kut...sów itp, itd.
(dobrze, że nie powiedział nic na moja matkę, bomimo
tego, że ze mnie spokojny człowiek nakładłbym mu po ryju).

Ja nie wiem czy po scieżce lepiej sie chodzi?
Pociagajacy jest jej ceglany kolor? Znaki poziome jak i
pionowe przedstawiajace rower sa zbyt mało rzucajace
sie w oczy? Czy na scieżce jest podłoże bardziej
stabilne do chodzenia?

Czy może mi to ktoś racjonalnie wytłumaczyć?
Obserwuj wątek
    • crunchips Re: Po scieżkach rowerowych chodzi sie najlepiej! 02.06.03, 12:30
      Fakt. Burakowaci piesi to zmora rowerzystów. Niektórzy
      zachowuja sie jak bydło puszczone samopas.
      • Gość: hubert Re: Po scieżkach rowerowych chodzi sie najlepiej! IP: *.acn.pl 02.06.03, 23:05
        EDE, dokladnie to samo chcialem dzis napisac na forum.
        Jezdzilem dzis po ursynowskich sciezkach i dosyc czesto musialem uzywac dzwonka
        wobec niesfornych pieszych. Jednej kobiety malo nie rozjechalem pod Galeria
        Ursynow (przednim kolem celowalem jej centralnie w krocze), jak mi weszla nagle
        na sciezke.
        • marudus Re: Po scieżkach rowerowych chodzi sie najlepiej! 02.06.03, 23:25
          Bo te ciemniaki nie wiedzą, co to ścieżka rowerowa. Taki dres to wie co to
          ścieżka, ale koki. Niestety debilizm naszego społeczeństwa jest totalny. Tak
          samo jezd z pieszymi wchodzącymi na jezdnię nie mającymi pojęcia o tym, że
          samochód w miejscu się nie zatrzyma. A w chamów łażących po ścieżkach powinno
          się bezczelnie wjeżdżać. Nic się mendzie nie stanie, ale może się nauczy.
          • Gość: pieszy Re: Po scieżkach rowerowych chodzi sie najlepiej! IP: *.bphpbk.pl 03.06.03, 09:48
            O wiele częściej rowerzyści przeszkadzja na chodnikach pieszym, pomimo że mają
            scieżkę obok. Jadą jak im sie podoba.
            Odrobinę tolerancji! Czujesz sie silniejszy w stosunku do pieszych.To dlaczego
            narzekacie (rowerzyści) na kierowców samochodów.Oni też są silniejsi od WAs.
            Prawo dżungli.
            Naucz sie dobrze jeździć -to przejedziesz i po linie , nie mówiąc o wyminięciu
            pieszego.

            Pozdrawiam
            • robertrobert1 Re: Po scieżkach rowerowych chodzi sie najlepiej! 03.06.03, 10:06
              Gość portalu: pieszy napisał(a):

              > Prawo dżungli.

              Robert: Gdyby istnialo prawo dzungli, czy prawo silniejszego to po miescie by
              jezdzily tylko tramwaje , TIRy i autobusy. A czy tak jest w rzeczywistosci?

              > Naucz sie dobrze jeździć -to przejedziesz i po linie , nie mówiąc o
              wyminięciu pieszego.

              Robert: Sciezki, a dokladniej drogi dla rowerow powinny byc tak dostosowane aby
              po nich bez najmniejszego problemu moglo sie bezpiecznie poruszac :
              - dziecko na cztekolowym rowerku,
              - wozek inwalidzki,
              -kobieta z zakupami,
              -turysta z sakwami,
              -niepelnosprawny na rowerze wielosladowym,
              -tatus ciagnacy przyczpke z dziecmi.

              Tymczasem na drodze dla rowerow czesto widujemy:
              - wysokie krawezniki
              - schody
              - przejcia podziemne
              - kladki nad jezdnia
              - parkujace samochody
              - smietniki
              - dzikie i ledalne targowiska
              - roboty drogowe
              - latanie, slupy i drzewa
              - nirownosci w nawierzchni
              -
              Wyznaczajac droge dla rowerow i nastepnie ja modernizujac trzeba zawsze
              pamietac o tym, ze rower jest po to aby na nim jezdzic a nie aby go prowadzic
              czy przenosic.
              >
              > Pozdrawiam
              • undisclosed-recipient Re: Po scieżkach rowerowych chodzi sie najlepiej! 04.06.03, 19:27

                > Robert: Sciezki, a dokladniej drogi dla rowerow powinny byc tak dostosowane
                aby
                >
                > po nich bez najmniejszego problemu moglo sie bezpiecznie poruszac :

                > - wozek inwalidzki,
                > -kobieta z zakupami,
                > -turysta z sakwami,

                A więc drogi dla rowerów nie są dla rowerów... to zaiste ciekawe. Z tego
                wniosek, że piesi mogą chodzić po autostradzie, a samochody pędzić po chodniku.
                Jak wolność, to wolność :-)
            • Gość: Seco Re: Po scieżkach rowerowych chodzi sie najlepiej! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 10:32
              Masz racje ale czy to jest odpowiedz na tego, posta.

              Czlowiek pisal o tym, ze ktpos szedl po sciezce i jeszcze rowerzyste zbluzgal.

              W tm wypadku nie ma znaczenia, ze rowerzysci jezdza po chodnikach.

              Uciekanie sie do wrednych uwag typu "naucz sie jezdzic a rowerze" jest nie na
              miejscu.

              Seco
    • Gość: ma Re: Po scieżkach rowerowych chodzi sie najlepiej! IP: *.chello.pl 03.06.03, 00:10
      zgadzam sie, ze jest wielu co chodzi po scieżkach. moze powinno sie za to
      karać, w koncu zazwyczaj tuż obok biegna chodniki. tak jest w wielu krajach.
      ale rownoczesnie musze stwierdzić ze nie dalej jak wczoraj prawie rozjechało
      mnie dwóch rowerzystów na chodniku przy ul Kondratowicza na Bródnie. jechali
      chodnikiem mimo jest scieżka, jak to wytłumaczyć. może troche sie im zrobilo
      ciasno na ścieżce bo mialam wrazenie ze cwiczą jazdę slalomem.
      pozdrawiam
      • Gość: EDE Re: Po scieżkach rowerowych chodzi sie najlepiej! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.03, 08:37
        Gość portalu: ma napisał(a):

        > zgadzam sie, ze jest wielu co chodzi po scieżkach. moze
        powinno sie za to
        > karać, w koncu zazwyczaj tuż obok biegna chodniki. tak
        jest w wielu krajach.
        > ale rownoczesnie musze stwierdzić ze nie dalej jak
        wczoraj prawie rozjechało
        > mnie dwóch rowerzystów na chodniku przy ul
        Kondratowicza na Bródnie. jechali
        > chodnikiem mimo jest scieżka, jak to wytłumaczyć. może
        troche sie im zrobilo
        > ciasno na ścieżce bo mialam wrazenie ze cwiczą jazdę
        slalomem.
        > pozdrawiam


        Zgadzam się, że i wśród rowerzystów sa buraki. Czasami
        jednak (choć nie w przykładzie przez ciebie podanym)
        jazda chodnikiem jest uzasadniona tzn. chodzi o
        bezpieczenstwo rowerzystów - na ulicy sa ignorowani przez
        kierowców. Inna sprawa, że rowerzyści na chodniku powinni
        zauważyć, że nie są jedynymi uczestnikami ruchu na nim a
        dokładniej, że piesi na chodniku maja pierwszenstwo.
    • Gość: koholog Re: Po scieżkach rowerowych chodzi sie najlepiej! IP: *.crowley.pl 03.06.03, 10:47
      Na forum Rowerzyści zamieściłam taki post:

      Miejsce akcji: ogródki piwne nad Wisłą.
      Szłam sobie ze znajomymi (bynajmniej nie po ścieżce rowerowej), wężykiem
      (lawirując między rowerami), z tyłu najechał na mnie jakiś rowerzysta,
      ocierając mi kołem łydkę. Pojechałby dalej, gdybym go nie zatrzymała
      odruchowo za kierownicę i nie zwróciła uwagi: "Przepraszam, ale TAM jest
      ścieżka rowerowa". On odpowiedział jedynie: "Nie, TU jest ścieżka rowerowa" i
      odjechał. Chciałabym wierzyć, że to "czarna owca" z takimi poglądami :)
      Inne sytuacje w tamtym miejscu (cała masa) - idą ludzie, a za nimi słychać
      tylko dzwonienie dzwonkami chcących przejechać rowerzystów.
      Staram się nie chodzić po ściażkach dla rowerzystów (chyba że jakieś
      zmotoryzowane barany zastawiają chodnik dla pieszych) i bardzo zależałoby mi,
      by zwyczaj odrębności ścieżek obowiązywał w obie strony. Tak wiele się mówi o
      tym, że mało jest ścieżek rowerowych, a są tacy rowerzyści, którzy z nich i
      tak nie chcą korzystać :(

      Otrzymałam bardzo rozsądną odpowiedź, na którą chciałabym, żebyś zwrócił uwagę:

      Prawda jest taka to nie rowerzyści, to nie kierowcy i to nie piesi, to wszystko
      ludzie a wśród ludzi są też debile, głupki i bezmózgowcy i czy na piechotę, czy
      na rowerze lub w samochodzie debil zostanie debilem. Jedynie co może się
      zmienić to tylko to że za kierownicą będzie jeszcze większym debilem.
      • Gość: Seco Re: Po scieżkach rowerowych chodzi sie najlepiej! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 15:02
        > Otrzymałam bardzo rozsądną odpowiedź, na którą chciałabym, żebyś zwrócił
        uwagę:
        >
        > Prawda jest taka to nie rowerzyści, to nie kierowcy i to nie piesi, to
        wszystko
        >
        > ludzie a wśród ludzi są też debile, głupki i bezmózgowcy i czy na piechotę,
        czy
        >
        > na rowerze lub w samochodzie debil zostanie debilem. Jedynie co może się
        > zmienić to tylko to że za kierownicą będzie jeszcze większym debilem.

        Wspaniale powiedziane i prawdziwe!!!!!!!!!!!!!!!!

        Seco
    • Gość: Andulka Re: Po scieżkach rowerowych chodzi sie najlepiej! IP: *.kprm.gov.pl 03.06.03, 15:20
      Ścieżki są nowe i równiutkie, myślę że to przyciąga pieszych którzy równolegle
      mają tylko starą ścieżkę z nierównych plyt albo równie nierównego asfaltu
      pofałdowanego przez korzenie drzew (np. na Polu Mokotowskim).
      Niejednokrotnie niekontrolowanie wlazło mi się na ścieżkę rowerową, zwłaszcza
      jeśli byłam zamyślona bo nogi same odruchowo wkroczyły na wygodniejsze podłoże.
      Co nie zmienia faktu, że wszyscy powinniśmyy uważać i wzajemnie się szanować.
      • szaser Rower na jezdnię! 04.06.03, 09:11
        Wczoraj w Telewizji Centrum wiceprezydent stolicy przytomnie zauważył, że w
        Europie nie ma ścieżek rowerowych, a jeśli ktoś nie zna przepisów ruchu
        drogowego, lub się boi samochodów, to nie ma żadnego obowiązku poruszać się po
        drogach publicznych, które są przystosowane do ruchu wszystkich pojazdów, w tym
        jednośladowych. Zapowiedział, że nie wchodzi w rachubę dalsze radosne budowanie
        ścieżek, kosztem wszystkich użytkowników dróg publicznych. W mieście jest
        komunikacja miejska i w nią trzeba inwestować. Brawo, dawno nie słyszałem tak
        rzeczowej i pro społecznej wypowiedzi decydenta. Mam też nadzieje, że wkrótce
        zniosą przepis pozwalający na slalomy rowerzystów na drogach dla pieszych.
        • Gość: rafi Re: Rower na jezdnię! IP: 157.25.31.* 04.06.03, 09:36
          nie ma sciezek? to chyba "wiceprezydent" był tylko na białorusi.
        • Gość: Seco Re: Rower na jezdnię! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.03, 09:53
          Mam też nadzieje, że wkrótce
          > zniosą przepis pozwalający na slalomy rowerzystów na drogach dla pieszych.

          Nie ma takiego przepisu!!!!!! Debile laza po sciezkach, debile slalomuja po
          chodnikach itd!

          A dla komunikacji miejskiej powinien byc tak zwany priorytet. Dobra komunikacja
          zbiorowa zacheca do korzystania z niej, stad mniej samochodow, wiecej miejsca
          dla samochodow i rowerzystow.

          Seco


        • olecky Re: Rower na jezdnię! 04.06.03, 10:20
          szaser napisał:

          > Wczoraj w Telewizji Centrum wiceprezydent stolicy
          przytomnie zauważył, że w
          > Europie nie ma ścieżek rowerowych,

          no, a przynajmniej w sporej czesci europy - tak od wisly
          po ural i kaukaz.

          > W mieście jest
          > komunikacja miejska i w nią trzeba inwestować.

          jeszcze jest. ciekaw, ze jak na razie "inwestycje"
          "prezydenta" kwaczkowskiego objawily sie zerwaniem umowy
          z koleja i cieciami w kursowaniu autobusow.
        • robertrobert1 Sprostowanie. 04.06.03, 12:51
          szaser napisał:

          > Wczoraj w Telewizji Centrum wiceprezydent stolicy przytomnie zauważył,

          Robert: Odpowiedzial na zadane prze ze mnie pytanie.

          > że w
          > Europie nie ma ścieżek rowerowych,

          Robert: Ta wypowiedz dotyczyla tylko samego Amsterdamu a dokladniej jego
          centrum. Owszem tam faktycznie sciezki nie sa potrzebne bo kruluja deptaki i
          ulice o uspokojonym ruchu.

          > a jeśli ktoś(...) się boi samochodów, to nie ma żadnego obowiązku poruszać
          > się po drogach publicznych, które są przystosowane do ruchu wszystkich
          > pojazdów, w tym jednośladowych.

          Robert: Zatem spodziewaj sie, ze od jutra zaczne jezdzic razem z moim synem
          tylko ulicami. Pamietaj. ze moj syn ma 5 lat i jezdzi na 4-ro kolowym rowerku
          osiagajac max predkosc 10 km/h. Poniewaz ja swojego syna musze asekurowac wiec
          bede jechac razem z nim w tym samym tempie. Czy wyobrazasz teraz sobie taka
          rodzinna kawalkade na ulicach miasta?

          > Mam też nadzieje, że wkrótce
          > zniosą przepis pozwalający na slalomy rowerzystów na drogach dla pieszych.

          Robert: A wowczas Warszawa stanie sie drugim Amsterdamem.
        • Gość: Anonim Re: Rower na jezdnię! IP: *.acn.waw.pl 04.06.03, 22:13
          szaser napisał:

          > Wczoraj w Telewizji Centrum wiceprezydent stolicy przytomnie zauważył, że w
          > Europie nie ma ścieżek rowerowych

          Który to debil tak powiedział? Pewnie Skrzypek. Pracowałem kiedyś z tym
          debilem. Po nim można sie wszystkiego spodziewać.
          • Gość: Robert Re: Rower na jezdnię! IP: *.astercity.net 05.06.03, 09:15
            Gość portalu: Anonim napisał(a):
            > Który to debil tak powiedział? Pewnie Skrzypek.

            Robert: Nie, Urbanski , Urbaniak, czy jak mu tam. Strona zarzadu miasta nie
            zostala zaktualizowana wiec nie moge sprawdzic poprawnosci nazwiska.
    • Gość: Andulka Re: Po scieżkach rowerowych chodzi sie najlepiej! IP: *.chello.pl 04.06.03, 22:34
      O, dzisiaj znowu odruchowo wlazłam na scieżkę rowerową - pod szpitalem na
      Woloskiej. Jadący właśnie miły rowerzysta grzecznie zwrócił mi uwagę. Ale mi
      sie głupio zrobiło :(
      Nie mam jeszcze nawyku patrzenia na kolor ścieżki a poza tym myślami jak zwykle
      byłam daleko...
      Przepraszam, postaram się lepiej pilnować :)))
      • Gość: kixx Re: Po scieżkach rowerowych chodzi sie najlepiej! IP: *.acn.waw.pl 04.06.03, 22:42
        Gość portalu: Andulka napisał(a):

        > O, dzisiaj znowu odruchowo wlazłam na scieżkę rowerową - pod szpitalem na
        > Woloskiej. Jadący właśnie miły rowerzysta grzecznie zwrócił mi uwagę. Ale mi
        > sie głupio zrobiło :(
        > Nie mam jeszcze nawyku patrzenia na kolor ścieżki a poza tym myślami jak
        zwykle
        >
        > byłam daleko...
        > Przepraszam, postaram się lepiej pilnować :)))
        ===================
        bo krawęzniki powinny być
        • _mort_ Re: Po scieżkach rowerowych chodzi sie najlepiej! 05.06.03, 00:26
          Panowie rowerzyści (ja tez nim jestem), zróbcie rachunek sumienia. Ile razy wy,
          będąc "perpedes" wleźliście na ścieżkę rowerową. Tylko się nie zaprzysięgajcie
          że nigdy, w to nie uwierzę.
          ]:-)
          • Gość: sina Re: Po scieżkach rowerowych chodzi sie najlepiej! IP: *.acn.pl 05.06.03, 00:51
            Ja raz, dawno temu w Niemczech. To była ścieżka wydzielona na chodniku. Idący
            razem ze mną Niemcy natychmiast mnie z niej ściągnęli i pouczyli. Od tej pory
            nigdy po ścieżkach się nie szwendam.
            • Gość: RED Uch, jej, neverending story.... IP: 193.0.117.* 05.06.03, 09:05
              1) żeby piesi nie łazili po ścieżkach rowerowych, trzeba by je odgradzać
              krawężnikiem na wysokość co najmniej kolan. Inne sposoby odpadaja, bo to nie ta
              mentalność.
              2) poruszanie się takimi ścieżkami jak np. odcinek wzdłuż Sobieskiego od Dolnej
              w stronę Wilanowa jest dość ryzykowne, zwłaszcza wieczorem, chyba, że się
              jedzie 5 km na godzinę. Korzenie drzew zastawiają bardzo bolesne pułapki.
              3) ścieżki rowerowe są fantastycznie gołe, żadnej zieleni izolującej choćby
              iluzorycznie od spalin. A więc do wyboru: albo jadę dwa razy dłuższą drogą
              chociaż częściowo przez park albo jadę krótszą i przyjeżdżam na miejsce na wpół
              uwędzona.
              4) po ścieżkach rowerowych nie tylko się łazi ale również jeździ na 4 kółkach i
              namiętnie parkuje zastawiając precyzyjnie całe światło ścieżki. Mój ulubiony
              przykład to buce pod hotelem Hyatt. A straż miejska kręci kulki z nosa bo im
              pewnie nie wolno zwrócić uwagi.
              5) najświeższa koncepcja policji, żeby przez każdą ulicę, gdzie nie ma ścieżki
              rowerowej, rower przeprowadzać, częściowo słuszna, ale tylko częściowo - no bo
              jeśli kierowca ma życzenie na mnie wjechać to wjedzie wszystko jedno czy ja
              będę przejeżdżać na rowerze (POWOLI, bo tylko idiota przejeżdża przez
              skrzyżowanie w pełnym pędzie) czy będę szła. A jak ja mam na trasie przejazdu
              30 skrzyżowań i przejazdów przez ulice większych i mniejszych to teoretycznie
              powinnam zsiadać z roweru co 3 minuty. Może by tak kierowcy wysiadali z
              samochodów i przepychali swoje cudowne maszyny przez skrzyżowania też?
              6) chciałam pogratulowac najświeższego wynalazku kolegom rowerzystom -
              świecących niebieskawo cudownie oślepiających świateł przednich. Ktoś mi
              zdradzi co to za typ żarówki? Efekt ten sam co przy niewyregulowanych światłach
              w samochodzie - jadący z naprzeciwka traci na moment wizję.
              7) bez urazy ale rowerzystów powinno się kontrolowac tak samo jak kierowców.
              Mnóstwo ludzi jeździ bez świateł i dzwonka. A to powoduje kolizje zarówno we
              wszystkich układach: rower-pieszy, rower-rower, rower-samochód.

              itd... itd...

    • Gość: trine Re: Po scieżkach rowerowych chodzi sie najlepiej! IP: *.chello.pl 05.06.03, 15:56
      no tak, oczywiście to piesi powinni zniknąć z chodników...
      z tego co wiem jazda po chodniku jest ZABRONIONA tak samo jak po przejściach
      dla pieszych i nic ale to nic nie tłumaczy debili na 2 kółkach którzy pędzą
      przed siebie i nie patrzą kogo po drodze rozjechali
      tak się dzieje non stop kolor np. w parku za Sejmem, mimo że poziom niżej w tym
      samym parku jest ścieżka rowerowa..
      dlatego będę was tępić za każdym razem jak tylko spotkam na chodniku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka