Gość: EDE
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
02.06.03, 11:13
Co za ludzie. Przykład. Sobota. Ścieżka rowerowa - obok
równolegle chodnik z płyt na szerokość trzech scieżek.
I na scieżce na dosłownie 200m młoda rodzinka z
wózkiem, babcia z psem biegajacym od trawnika do
trawnika w poprzek scieżki, dwóch dresów i tatuś z
dwoma rozwydrzonymi bachorami, który po zwróceniu
uwagi, że jest na ścieżce zwymyślał mnie i drugiego
rowerzyste od chu...ów, złamanych kut...sów itp, itd.
(dobrze, że nie powiedział nic na moja matkę, bomimo
tego, że ze mnie spokojny człowiek nakładłbym mu po ryju).
Ja nie wiem czy po scieżce lepiej sie chodzi?
Pociagajacy jest jej ceglany kolor? Znaki poziome jak i
pionowe przedstawiajace rower sa zbyt mało rzucajace
sie w oczy? Czy na scieżce jest podłoże bardziej
stabilne do chodzenia?
Czy może mi to ktoś racjonalnie wytłumaczyć?