Dodaj do ulubionych

Dzień Pamięci Starówki

14.08.07, 09:24
O sprawcy tragedii czyli pojeździe saperskim SdKfz 301 Borgward
pisałem już dwa razy,nie chcąc się powtarzać podsyłam ciekawy link
n/t,który pojawił się w polskim necie.
powstanie-warszawskie-1944.ac.pl/sdkfz_301_b_iv.htm
Myślę że to wyjaśnia wszystkie wątpliwości w kwestii "tankietki"...
Obserwuj wątek
    • Gość: dirgone Re: Dzień Pamięci Starówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 10:29
      Dzięki za linka.
      Wstrząsające....
    • nureni Re: Dzień Pamięci Starówki 16.08.07, 19:04
      Bardzo dziękuję za link, historia niewzykła, wzruszające zdjęcia.
      • Gość: rudy102_t_34_85 Re: Dzień Pamięci Starówki IP: *.is.pw.edu.pl 21.08.07, 02:24
        Cóż,podziękowania należą się przede wszystkim twórcom w/w strony
        która znakomicie i wyczerpująco opisuje to dramatyczne wydarzenie.
        Kiedy zamiesciłem na forum swój pierwszy post dotyczący prawdziwej
        historii "czołgu-pułapki" (2003 rok) jeszcze jej nie było przez co
        sam musiałem pracowicie wyłuszczać co tak naprawdę wybuchło przy
        ul.Kilińskiego.
        Sama historia to doskonały temat do przemyśleń jak mylna
        interpretacja wydarzeń rodzi mity i przekłamania.Przez 50 lat po
        wojnie wszystkie publikacje dotyczące Powstania bezkrytycznie
        powielały informację o czołgu z ukrytym ładunkiem wybuchowym który
        cynicznie podrzucono powstańcom.Mnie od początku ta wersja wydawała
        się podejrzana.Jeśli istotnie ładunek wybuchowy zostałby ukryty
        gdzieś głęboko w opancerzonym kadłubie czołgu to w żadnym razie nie
        mógł spowodować takiej masakry-rozerwanie kadłuba pochłonęłoby
        większość siły eksplozjii.Dlatego antyterroryśći rozbrajający bombę
        umieszcają ją najpierw w beczce z grubej stali i dopiero potem
        przewożą na poligon saperski-gdyby wybuchła szkody dla otoczenia
        byłyby minimalne.Jeśli w czołgu eksploduje amunicja(np.po najechaniu
        na minę) do działa to zazwyczaj skutkuje to jedynie oderwaniem wieży
        od kadłuba.Giną tylko ci którzy siedzą w środku.Nawet jeśliby
        założony ładunek miał znacznie większą moc (liczoną w TNT) a czołg
        posiadał cienki pancerz (Niemcy mogli użyć jakiegoś starego modelu
        wycofanego z linii np.PzkfW II) to skutki dla otoczenia nie miały
        prawa być tak straszliwe.Co innego gdyby to był zwykły samochód
        pułapka albo ładunek znajdował się na zewnątrz kadłuba (tak właśnie
        było w "Borgwardzie").Ponadto źródła historyczne nie były w stanie
        określić jaki typ czołgu miałby zostać wykorzystany w podstępnym
        ataku.Pisano o "małym czołgu" czy "tankietce" z załogą złożoną z 1,2
        lub 3 osób.Ten opis zupełnie nie pasował do czołgów użytych w Wa-wie
        w 1944.Czy Niemcy zadawaliby sobie trud aby ściągnąć z magazynów
        jakiś nietypowy sprzęt aby zrobić z niego pułapkę..? Czy to
        opłacałoby się dla operacjii która nie przyniosła im żadnego pożytku
        militarnego ?
        Takie wątpliwości miałem już jakieś 25 lat temu jednak brakowało mi
        dowodów.Dopiero gdzieś koło 1990 roku dowiedziałem się o istnieniu
        takiego sprzętu jak stawiacz ciężkich min f-my Borgward oraz o tym
        że takiego sprzętu użyto wtedy w Warszawie.To było jak
        eureka...Zrozumiałem że to musi być to!W kilka lat potem artykuł w
        czasopiśmie "Nowa Technika Wojskowa" rozwiał ostatnie
        wątpliwości.Coż miałem pewną sadysfakcję.Nauka z tego taka że nie
        należy unikać pytań jeśli rodzą się wątpliwości.
        A sprawa miała swój ciąg dalszy.W murze odbudowanej katedry św.Jana
        jest umieszczony fragment stalowej gąsienicy,napis głosi że pochodzi
        on ze zdalnie sterowanej miny typu "Goliat" która zniszczyła
        świątynię.Kolega-militarysta powiedział mi że napis jest błędny a ta
        gąsienica pochodzi z "Borgwarda"-i to tego który właśnie wybuchł na
        ul. Kilińskiego! Przyjrzałem się się bliżej,porównałem ze zdjęciami
        i zachowanym "Goliatem" z Muzeum Wojska...i rzeczywiście!!! Miał
        rację.
        Teraz wypadałoby błędny napis zmienić.Należałoby także zmienić ten
        na pomniku przy Kilińskiego bo jak widać "podstępnie podrzuconego
        czołgu-pułapki" wcale nie było!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka