Gość: Junior IP: *.jelonki / 192.168.1.* 11.07.03, 00:28 Dajcie Panu Prezydentowi odpocząć chociaż na urlopie. Kochani działacze SLD zamiast zajmować się głupotami proponuje wycieczkę do Starachowic w wiadomym celu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Wilku Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 06:48 Dajcie spokój - niech odpoczywa. Dla mnie może pojechać na najbliższe trzy i pół roku - byle daleko. Im mniej go w ratuszu tym większa szansa, że to miasto jednak przeżyje jego kadencję. Niech urlopuje się, ale pod jednym warunkiem - zabiera też całą swoją ekipę. Na koszty "wypoczynku" przynajmniej część mieszkańców stolicy chetnie się zrzuci"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Y Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: 62.233.175.* 11.07.03, 07:34 Panie Kaczor. Jedz pan jak najdalej i juz nie wracaj. Dla mnie to moze pan wziac dozywotni urlop i oby jak najdalej od stolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.pseinfo.pl / localhost 11.07.03, 08:17 "Co na to prezydent? - Nie składałem wniosku o urlop, bo uważam, że pan Kozak nie jest moim pracodawcą - usłyszeliśmy. Jednak w grudniowej uchwale wyraźnie stoi, że jest. - To bardzo wątpliwa uchwała. Wiem, że taka jest, ale z punktu widzenia prawa trudno ją traktować w pełni serio - nie daje się Lech Kaczyński." No proszę. Drugi Lepper się nam objawia, co to może sobie ignorować ustawy i prawo bo mu się nie podoba. :-((( I taki człowiek chce zostać prezydentem państwa... Takiego wała, panie Kaczyński !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benia Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 09:12 Pan prezydent Kaczynski i jego ekipa to mistrzowie swiata. Sprawa urlopu to tylko kolejny, drobny przyklad. Ale lud Warszawy go uwielbia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiSuarowiec Bez przesady !!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 09:20 Wygraliśmy wybory to mamy władze a wam warszawiacy wara do tego!!! jak sie nie podoba to w-ć na wioche.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ecik Re: Bez przesady !!! IP: *.innsoft.com.pl 11.07.03, 10:14 powiadasz w-ć na wiochę ?? Ciekawy pomysł, skoro WY tu przyjechaliście z tej wiochy, to tam można pojechać, bo i tak nie będzie do czego wracać, bo Warszawa nie przeżyje tych rządów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piko Chyba jednak zwariowal... IP: *.55.62.81.dial.bluewin.ch 11.07.03, 09:27 ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaaa Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: 213.76.134.* 11.07.03, 10:26 Panie Kozak, nie czepiaj się Kaczora tylko sam się rozliczyć ze wswojej działalności w Warszawie.A jest tego bardzo dużo. Doskonale sobie ludzie zdają sprawę, że te ataki na Kaczyńskiego to przygrywka do koalicji z SLD. Bardzo dobrze sie państwo rozumieliście, tak jak w Starchowicach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.mh.bbc.co.uk / 10.141.16.* 11.07.03, 10:38 Gość portalu: benia napisał(a): > Pan prezydent Kaczynski i jego ekipa to mistrzowie swiata. > Sprawa urlopu to tylko kolejny, drobny przyklad. Ale lud > Warszawy go uwielbia. I BARDZO SLUSZNIE :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Laur Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.chello.pl 11.07.03, 11:04 Pan Prezydent sam dał sobie urlop ponieważ nie panuje już nad istniejącym totalnym bałaganem. To co dzieje się w biurach Ratusza to chaos i nieład kompetencyjny. Życzę powodzenia przy załatwianiu nawet najbardziej błahych spraw spraw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jpk Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: 212.244.167.* 11.07.03, 14:24 Jeśli Pan Prezydent nie wie, że podpisał wystąpienie o urlop, to czy wie, co poza tym podpisał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: 194.181.76.* 11.07.03, 14:30 Wszyscy uwielbiaja Pana Kaczyńskiego dopóki nie muszą muszą czegoś załatwić w Urzędzie. Moje skargi leżą już ponad pół roku. Pewnie Pan Prezydent i jego ludzie decydują, czy chcą zająć się jakąś sprawą czy nie. Zależy to od ich "widzimisię". Nie muszą prawa przestrzegać, wystarczy, że ich kolesie je stanowią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody pisiak Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.acn.waw.pl 11.07.03, 15:37 Gość portalu: Anna napisał(a): > Wszyscy uwielbiaja Pana Kaczyńskiego dopóki nie muszą muszą > czegoś załatwić w Urzędzie. Moje skargi leżą już ponad pół roku. > Pewnie Pan Prezydent i jego ludzie decydują, czy chcą zająć się > jakąś sprawą czy nie. Zależy to od ich "widzimisię". Nie muszą > prawa przestrzegać, wystarczy, że ich kolesie je stanowią. Tak tak, piszcie swoje skargi a one i tak drogą okrężną trafiają do tych osób, na które się skarżycie. Dlaczego to tak długo trwa? Ano dlatego, że trzeba coś w miarę mądrego wymyśleć w odpowiedzi, żeby Prezydent podpisał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tex Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: krecik:* / 192.168.1.* 11.07.03, 14:54 Gość portalu: Junior napisał(a): > Dajcie Panu Prezydentowi odpocząć chociaż na urlopie. Kochani > działacze SLD zamiast zajmować się głupotami proponuje wycieczkę > do Starachowic w wiadomym celu. ...lub na Białoruś bez prawa powrotu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aniela Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.acn.waw.pl 11.07.03, 15:52 "...Moje biuro przygotowało i wysłało wszystkie papiery. Podpisuję dziennie setki rzeczy i okazuje się, że taki wniosek też. Moi współpracownicy okazali się znacznie bardziej gorliwi niż ja." - słowa Prezydenta Kaczyńskiego to istny szok! Człowiek, spec od prawa pracy, nie wie czy podpisał swój wniosek o urlop, aż taka amnezja? Boże, patrzysz i nie grzmisz! Jak Panu nie wstyd, Panie Prezydencie i jakiego pokroju jest Pan człowiekiem, by w ten sposób sobie drwić z Warszawiaków? Jeśli aż tak bardzo nas Pan nienawidzi, to po co podjął się Pan tej misji? Rozumiem, że może mieć Pan problemy z finansami, ale w dziedzinie prawa praca, to już nie ma przeproś. WSTYD, że mamy takiego Prezydenta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kate Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.sympatico.ca 11.07.03, 16:05 po co wycieczka - prezydent jest pod reka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AM Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 17:54 Niech jedzie i NIE WRACA. Jest nieudolny, niekompetentny, zupełnie niewidoczny na swoim stanowisku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Pogarda dla prawa typowa dla PiS i, szczególnie, Kaczo IP: 213.199.197.* 11.07.03, 18:09 rów....A podobno Lechu ma habilitację z prawa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Admiral Kaczor mowi:pocalujcie mnie w dupe!!! IP: *.k.mcnet.pl 11.07.03, 19:44 Typowo kaczorowe zagranie:" pozniewaz zostalem wybrany i jestem Jasnie Prezydentem, to teraz wszyscy wy ludkowie przez najblizsze cztery lata mozecie mnie pocalowac w dupe!!! W dupie tez mam prawo, Ustawe Warszawska, wszystkie rady dzielnic z rada Warszawy na czele... mam tez w dupie NSA i tych wszyskich ktorzy mowia, ze na kazdym kroku lamie prawo, boje sie podejmowac kontrowersyjne decyzje" itd. itp. Ale czegoz moznabylo sie spodziewac po Kaczynskim:-((( Polecam strone www.spieprzajdziadu.prv.pl Tam jest wiecej podobnych kwiatuszkow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: okropny Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 20:07 niech jedzie na wakacje do Gdańska tam gdzie jego miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzicho Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.chello.pl 12.07.03, 00:01 Z tego wynika, ze Karski bezczelnie klamie. Jak mogl we wtorek podpisac urlop skoro wniosek byl zlozony w czwartek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Flint Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.chello.pl 12.07.03, 01:02 Gość portalu: Zdzicho napisał(a): > Z tego wynika, ze Karski bezczelnie klamie. Jak mogl we wtorek > podpisac urlop skoro wniosek byl zlozony w czwartek? Też mnie to wkurza. Kłamią w żywe oczy! "...Moje biuro przygotowało i wysłało wszystkie papiery. Podpisuję dziennie setki rzeczy i okazuje się, że taki wniosek też. Moi współpracownicy okazali się znacznie bardziej gorliwi niż ja." A czy Pan Prezydent nie czyta tego co podpisuje? W takim razie jego gorliwi współpracownicy mogą mu podsunąć do podpisania własną dymisję albo jakąś "korupcję"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k.k. Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 16:42 Gość portalu: Flint napisał(a): > Gość portalu: Zdzicho napisał(a): > > > Z tego wynika, ze Karski bezczelnie klamie. Jak mogl we wtorek > > podpisac urlop skoro wniosek byl zlozony w czwartek? > Też mnie to wkurza. Kłamią w żywe oczy! > "...Moje biuro przygotowało i wysłało wszystkie papiery. > Podpisuję dziennie setki rzeczy i okazuje się, że taki wniosek > też. Moi współpracownicy okazali się znacznie bardziej gorliwi > niż ja." A czy Pan Prezydent nie czyta tego co podpisuje? W takim razie jego > gorliwi współpracownicy mogą mu podsunąć do podpisania własną dymisję albo > jakąś "korupcję"... Masz nieco dziwne wyobrażenie o tym, co człowiek powinien pamiętać wyrawany telefonem komórkowym w środku wakacji, a co nie. Ustalił termin urlopu z przewodniczącym rady i to wystarczy. Problem w tym, co człowiek podpisuje, a nie to, czy w pięć sekund potrafi sobie przypomnieć, że podpisał prawidłowy dokument. K. Karski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karski Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 10:37 Gość portalu: Zdzicho napisał(a): > Z tego wynika, ze Karski bezczelnie klamie. Jak mogl we wtorek > podpisac urlop skoro wniosek byl zlozony w czwartek? Chwilę pomyśl. Najpierw jest czwartek i piątek, a potem jest znowu nowy tydzień i dni tygodnia od poniedziałku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 01:50 Toż oni (Karski i Kaczyński) nawet nie potrafia dobrze kłamać. A może uważają nas za idiotów dla których nawet na dobre kłamstwo nie warto się wysilać. No ćóż pewnie mają rację bo tylko idioci mogli zaufać Kaczyńskiemu. Niestety ja też jestem idiotą.:(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karski Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 10:43 Gość portalu: ech napisał(a): > Toż oni (Karski i Kaczyński) nawet nie potrafia dobrze kłamać. A > może uważają nas za idiotów dla których nawet na dobre kłamstwo > nie warto się wysilać. No ćóż pewnie mają rację bo tylko idioci Nie wiem czemu uważasz za kłamstwo stwierdzenie, że pod koniec jednego tygodnia złożono wniosek urlopowy a został on podpisany na początku następnego. Zgłoś się do mnie a pokażę ci wszystkie dokumenty. K. Karski (tel. 656 78 33). > mogli zaufać Kaczyńskiemu. Niestety ja też jestem idiotą.:(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aniela Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.acn.waw.pl 13.07.03, 11:48 Gość portalu: ech napisał: Toż oni (Karski i Kaczyński) nawet nie potrafia dobrze kłamać. A może uważają nas za idiotów dla których nawet na dobre kłamstwo nie warto się wysilać. No ćóż pewnie mają rację bo tylko idioci Gość portalu: karski napisał: Nie wiem czemu uważasz za kłamstwo stwierdzenie, że pod koniecjednego tygodnia złożono wniosek urlopowy a został on podpisany na początku następnego. Zgłoś się do mnie a pokażę ci wszystkie dokumenty. K. Karski (tel. 656 78 33). mogli zaufać Kaczyńskiemu. Niestety ja też jestem idiotą.:(( Mniemam, że był to autoryzowany artykuł. "W dokumentach wpływających do biura przewodniczącego rady w poniedziałek nie było wniosku urlopowego prezydenta. A przecież już na urlopie był. Sprawdziliśmy to dokładnie - stwierdził radny Sojuszu Andrzej Golimont. Zgodnie z prawem prezydent Warszawy nie może samodzielnie brać dni wolnych. Choć mandat ma od wyborców i nie jest zależny od rady miasta, zgodę na wakacje wydaje mu przewodniczący rady Wojciech Kozak (PO). - Dlaczego nie ma śladu w biurze rady? Czy w papierach Ratusza panuje tak totalny bałagan? Kto i kiedy podpisywał wniosek? Czy może w ogóle tego wniosku nie było? - stawia dociekliwe pytania radny SLD. Trudno ustalić to z Wojciechem Kozakiem. Od wtorku sam wypoczywa. Na miejscu czuwa jednak jego zastępca Karol Karski, działacz PiS. - Oczywiście, że prezydent złożył wniosek o urlop. Jeszcze w piątek ustalał to ustnie z przewodniczącym. Zgodę podpisałem osobiście we wtorek, z samego rana. Mam pełnomocnictwa. Czemu nie wcześniej? Tyle szło z biura prezydenta do kadr i potem do mnie - opisuje obieg dokumentów (oba biura są przy pl. Bankowym, Karski urzęduje w PKiN)." Z tekstu jasno wynika, Panie Karski, że w poniedziałek nie było wniosku urlopowego Pana Prezydenta w Biurze Rady. W piatek Pan uzgodnił a we wtorek dopiero podpisał. A idąc dalej - pracownicy kancelarii Urzędu Miasta codziennie rozwożą pocztę do wszystkich swoich jednostek, jak to się stało, że tak długo przewożono wniosek urlopowy Pana Prezydenta? Czy tak ma obecnie wyglądać sprawność warszawskiej administracji? W poprzednim nagannym wydaniu, nie było tego rodzaju incydentów. Czy na pewno w kadrach urzęduje w pełni kompetentna osoba? Po raz kolejny ośmieszono Prezydenta, a protegowana Pana Skrzypka dalej tam pracuje. Rządy kolesiów kwitną coraz lepszymi okazami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karski Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 12:02 Gość portalu: Aniela napisał(a): > Gość portalu: ech napisał: > Toż oni (Karski i Kaczyński) nawet nie potrafia dobrze kłamać. > A może uważają nas za idiotów dla których nawet na dobre kłamstwo > nie warto się wysilać. No ćóż pewnie mają rację bo tylko idioci > > Gość portalu: karski napisał: > Nie wiem czemu uważasz za kłamstwo stwierdzenie, że pod koniecjednego tygodnia > złożono wniosek urlopowy a został on podpisany na początku następnego. Zgłoś > się do mnie a pokażę ci wszystkie dokumenty. K. Karski (tel. 656 78 33). > > mogli zaufać Kaczyńskiemu. Niestety ja też jestem idiotą.:(( > > Mniemam, że był to autoryzowany artykuł. > "W dokumentach wpływających do biura przewodniczącego rady w poniedziałek nie > było wniosku urlopowego prezydenta. A przecież już na urlopie był. > Sprawdziliśmy to dokładnie - stwierdził radny Sojuszu Andrzej Golimont. > > Zgodnie z prawem prezydent Warszawy nie może samodzielnie brać dni wolnych. > Choć mandat ma od wyborców i nie jest zależny od rady miasta, zgodę na wakacje > wydaje mu przewodniczący rady Wojciech Kozak (PO). > > - Dlaczego nie ma śladu w biurze rady? Czy w papierach Ratusza panuje tak > totalny bałagan? Kto i kiedy podpisywał wniosek? Czy może w ogóle tego wniosku > nie było? - stawia dociekliwe pytania radny SLD. > > Trudno ustalić to z Wojciechem Kozakiem. Od wtorku sam wypoczywa. Na miejscu > czuwa jednak jego zastępca Karol Karski, działacz PiS. > > - Oczywiście, że prezydent złożył wniosek o urlop. Jeszcze w piątek ustalał to > ustnie z przewodniczącym. Zgodę podpisałem osobiście we wtorek, z samego rana. > Mam pełnomocnictwa. Czemu nie wcześniej? Tyle szło z biura prezydenta do kadr > i potem do mnie - opisuje obieg dokumentów (oba biura są przy pl. Bankowym, > Karski urzęduje w PKiN)." > > Z tekstu jasno wynika, Panie Karski, że w poniedziałek nie było wniosku > urlopowego Pana Prezydenta w Biurze Rady. W piatek Pan uzgodnił a we wtorek > dopiero podpisał. > A idąc dalej - pracownicy kancelarii Urzędu Miasta codziennie rozwożą pocztę > do wszystkich swoich jednostek, jak to się stało, że tak długo przewożono > wniosek urlopowy Pana Prezydenta? Czy tak ma obecnie wyglądać sprawność > warszawskiej administracji? W poprzednim nagannym wydaniu, nie było tego > rodzaju incydentów. Czy na pewno w kadrach urzęduje w pełni kompetentna osoba? > Po raz kolejny ośmieszono Prezydenta, a protegowana Pana Skrzypka dalej tam > pracuje. Rządy kolesiów kwitną coraz lepszymi okazami. I co z tego wynika? Że otrzymałem wniosek we wtorek i we wtorek go podpisałem. Jeszcze jakieś problemy? K. Karski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aniela Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.acn.waw.pl 13.07.03, 12:13 Żaden problem, tylko dlaczego tak późno. Myśli Pan, że arogancją można wszystko załatwić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karski Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 12:24 Gość portalu: Aniela napisał(a): > Żaden problem, tylko dlaczego tak późno. > Myśli Pan, że arogancją można wszystko załatwić? Dlatego, że podpisany w czwartek lub w piątek wniosek został przez Biuro Prezydenta przekazany we wtorek do Biura Kadr, a to przekazało mi go tego samego dnia i tego samego dnia podpisałem go i odesłałem do Biura Kadr. Przykro mi, że ma Pani złe zdanie o Pani Dyrektor Sosińskiej, ale to akurat nie Jej wina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aniela Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.acn.waw.pl 13.07.03, 12:36 Drogi Panie Karski, przykro mi również, że myli Pan pojęcia. Pracodawcą dla Pana Prezydenta jest, a więc osobą wykonującą czynności z zakresu prawa pracy zgodnie z prawem ustrojowym i dodatkowo prawem miejscowym, organ stanowiący, a w tym konkretnym przypadku Przewodniczący Rady. Pod jego nieobecność Pan pełnił tę funkcję. OK. Natomiast Biuro Kadr jest jednostką organizacyjną Urzędu podległą Panu Prezydentowi. Oznacza to, że złożenie wniosku urlopowego do swojego człowieka, to jeszcze nie to samo, co otrzymanie zgody na piśmie od swojego pracodawcy. Jeśli się mylę, to bardzo proszę mnie poprawić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aniela Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.acn.waw.pl 13.07.03, 12:44 Nieprawidłowość w działaniu nie dotyczy Pana, podpisał Pan wtedy, kiedy Pan dostał, każdy zrobiłby tak samo będąc na Pana miejscu. Pytanie tylko, czy jest to w porządku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karski Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 13:07 Gość portalu: Aniela napisał(a): > Nieprawidłowość w działaniu nie dotyczy Pana, podpisał Pan wtedy, kiedy Pan > dostał, każdy zrobiłby tak samo będąc na Pana miejscu. Pytanie tylko, czy jest > to w porządku? To dobrze, że widzi to Pani. Wyszliśmy od wątku - podniesionego przez kogoś innego - że ja kłamię ponieważ czwartek jest po wtorku. Ten ktoś nie zauważył, że tygodnie po sobie następują i wtorek następnego tygodnia jest po czwartku poprzedniego tygodnia. Wracając do meritum. Pod koniec poprzedniego tygodnia prezydent Lech Kaczyński i przewodniczący Rady Wojciech Kozak uzgodnili terminy swoich urlopów (wzajemnie). Zgodnie z Kodeksem pracy ustnie można nawet zawrzeć umowę o pracę. Wtedy w ciągu siedmiu dni wymaga ona potwierdzenia pisemnego. To potwierdzenie pisemne lub jego brak nie wpływa jednak na ważność zawartej umowy. Analogicznie jest z wieloma innymi czynnościami w zakresie prawa pracy. Reguła ta dotyczy także udzielania urlopu. Moja czynność dokonana we wtorek miała wyłącznie taki charakter. Abstrahując od tego, że zgodnie z ustaleniem przewodniczącego Kozaka prezydent Kaczyński otrzymał już urlop, jako Jego zastępca nie czułem się upoważniony do zmieniania Jego ustaleń, a tym bardziej do nie potwierdzenia - w sposób deklaratywny - jego wcześniejszej decyzji. Myślę, że wyjaśniłem już wszystko w tej w sumie prostej sprawie. Jeśli jednak chce się Pani jeszcze czegoś dowiedzieć, to z przyjemnością służę informacją. P.S. Nigdzie nie kwestionowałem, że zgodnie z art. 19 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym zastępuję obecnie przewodniczącego Rady, który zgodnie z art. 4 pkt 1 ustawy o pracownikach samorządowych i stosowną uchwałą Rady wykonuje w pewnym zakresie kompetencje pracodawcy wobec prezydenta. To czyni mnie w rozumieniu ustawy osobą upoważnioną do reprezentowania w tym zakresie pracodawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a.gol Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.acn.pl / 10.67.4.* 13.07.03, 13:54 Tylko, Drogi Karolu, w tym wszystkim dziwnie "zgubiłeś" fakt, iż o tym wniosku nic nie wiedział... Prezydent. A już tłumaczenie, że "tyle podpisuje" w ogóle się kupy nie trzyma. Kiedyś podpisze jakiś telegrafik i będzie problem jak w NFI nr 1, prawda? ag Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k.k. Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 14:20 Gość portalu: a.gol napisał(a): > Tylko, Drogi Karolu, w tym wszystkim dziwnie "zgubiłeś" fakt, iż o tym wniosku > nic nie wiedział... Prezydent. A już tłumaczenie, że "tyle podpisuje" w ogóle > się kupy nie trzyma. Kiedyś podpisze jakiś telegrafik i będzie problem jak w > NFI nr 1, prawda? > ag Masz nieco dziwne wyobrażenie o tym, co człowiek powinien pamiętać wyrawany telefonem komórkowym w środku wakacji, a co nie. Ustalił termin urlopu z przewodniczącym rady i to wystarczy. Problem w tym, co człowiek podpisuje, a nie to, czy w pięć sekund potrafi sobie przypomnieć, że podpisał prawidłowy dokument. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aniela Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.acn.waw.pl 13.07.03, 13:55 "Co na to prezydent? - Nie składałem wniosku o urlop, bo uważam, że pan Kozak nie jest moim pracodawcą - usłyszeliśmy. Jednak w grudniowej uchwale wyraźnie stoi, że jest. - To bardzo wątpliwa uchwała. Wiem, że taka jest, ale z punktu widzenia prawa trudno ją traktować w pełni serio - nie daje się Lech Kaczyński. - Przy bezpośrednim wyborze prezydenta to absurd, żeby przewodniczący rady dawał mi wolne. Kto udziela urlopu prezydentowi RP? Szef kancelarii? Marszałek Sejmu? Nie porównuję wagi tych stanowisk, żeby było jasne, nie zwariowałem, ale mechanizm wyboru jest podobny. Kilka minut po naszej rozmowie do redakcji zadzwoniła rzeczniczka prezydenta Anna Kamińska. Powiedziała, że taki wniosek jest i zaraz go wyśle. Rozbieżność wersji wkrótce wyjaśnił sam Lech Kaczyński: - Moje biuro przygotowało i wysłało wszystkie papiery. Podpisuję dziennie setki rzeczy i okazuje się, że taki wniosek też. Moi współpracownicy okazali się znacznie bardziej gorliwi niż ja." Gdyby nie wypowiedź Pana Prezydenta, nie byłoby całej sprawy, czy zgodzi się Pan ze mną, Panie Karski? Arogancja nie jest dobrym materiałem do budowania. Pozdrawiam Aniela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k.k. Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 14:13 Gość portalu: Aniela napisał(a): > > "Co na to prezydent? - Nie składałem wniosku o urlop, bo uważam, że pan Kozak > nie jest moim pracodawcą - usłyszeliśmy. > Jednak w grudniowej uchwale wyraźnie stoi, że jest. - To bardzo wątpliwa > uchwała. Wiem, że taka jest, ale z punktu widzenia prawa trudno ją traktować w > pełni serio - nie daje się Lech Kaczyński. - Przy bezpośrednim wyborze > prezydenta to absurd, żeby przewodniczący rady dawał mi wolne. Kto udziela > urlopu prezydentowi RP? Szef kancelarii? Marszałek Sejmu? Nie porównuję wagi > tych stanowisk, żeby było jasne, nie zwariowałem, ale mechanizm wyboru jest > podobny. > > Kilka minut po naszej rozmowie do redakcji zadzwoniła rzeczniczka prezydenta > Anna Kamińska. Powiedziała, że taki wniosek jest i zaraz go wyśle. Rozbieżność > wersji wkrótce wyjaśnił sam Lech Kaczyński: - Moje biuro przygotowało i > wysłało wszystkie papiery. Podpisuję dziennie setki rzeczy i okazuje się, że > taki wniosek też. Moi współpracownicy okazali się znacznie bardziej gorliwi > niż ja." > > Gdyby nie wypowiedź Pana Prezydenta, nie byłoby całej sprawy, czy zgodzi się > Pan ze mną, Panie Karski? Arogancja nie jest dobrym materiałem do budowania. > Pozdrawiam > Aniela Prezydent uważa, że przepis art. 4 pkt 1 ustawy o pracownikach samorządowych w związku ze zmianami wynikającymi z nowego ustrojowego ustyuowania prezydenta (wybory bezpośrednie, a nie przez radę) popadł w detsuetudo. Dotyczy prezydenta z innego systemu samorządu terytorialnego (wybieranego przez radę), a nie prezydenta wybieranego bezpośrednio. Też mam takie wątpliwości. Jest to problem szeroko podnoszony w doktrynie prawa samorządowego. Prezydent w związku z tymi wątpliwościami wypełnia jednak jego dyspozycję, czego dowodem jest jego pisemny wniosek. Najpierw prezydent - na gorąco - zaprzeczył istnieniu tego wniosku, jednak w ramach tej samej rozmowy przypomniał sobie, że go jednak podpisał. To jest taki sam człowiek jak my wszyscy. To, że spełnił wymagania wątpliwego przepisu świadczy tylko na Jego korzyść. Pozdrawiam, K.K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aniela Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.acn.waw.pl 13.07.03, 14:49 Prezydent uważa, że przepis art. 4 pkt 1 ustawy o pracownikach samorządowych w związku ze zmianami wynikającymi z nowego ustrojowego ustyuowania prezydenta (wybory bezpośrednie, a nie przez radę) popadł w detsuetudo. Dotyczy prezydenta z innego systemu samorządu terytorialnego (wybieranego przez radę), a nie prezydenta wybieranego bezpośrednio. Też mam takie wątpliwości. Jest to problem szeroko podnoszony w doktrynie prawa samorządowego. Prezydent w związku z tymi wątpliwościami wypełnia jednak jego dyspozycję, czego dowodem jest jego pisemny wniosek. Najpierw prezydent - na gorąco - zaprzeczył istnieniu tego wniosku, jednak w ramach tej samej rozmowy przypomniał sobie, że go jednak podpisał. To jest taki sam człowiek jak my wszyscy. To, że spełnił wymagania wątpliwego przepisu świadczy tylko na Jego korzyść. Pozdrawiam, K.K. Bez względu na to, z jakiego systemu pochodzi, to prawo mówi chyba jedno - jest pracownik, a co by nie mówić, Prezydent jest pracownikiem samorządowym, oczywiście mającym inny status, ale jest. A skoro mowa jest o pracowniku, to musi istnieć również pojęcie pracodawcy. Dlatego nie bardzo rozumiem, o jakiej nowej doktrynie może być mowa. Ta sprawa nareszcie została uregulowana i wyraźnie mówi, iż pracodawcą jest organ stanowiący. Samorząd działa poprzez swoje organy tzn. stanowiący i wykonawczy. Wybór Prezydenta, burmistrza czy wójta w wyborach bezpośrednich nie zmieni chyba dotychczasowego porządku prawnego? Tymbardziej, że ów organ stanowiący został wybrany również w wyborach bezpośrednich. Pozdrawiam A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k.k. Re: Kto dał urlop prezydentowi? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 15:03 Gość portalu: Aniela napisał(a): > Prezydent uważa, że przepis art. 4 pkt 1 ustawy o pracownikach samorządowych w > związku ze zmianami wynikającymi z nowego ustrojowego ustyuowania prezydenta > (wybory bezpośrednie, a nie przez radę) popadł w detsuetudo. Dotyczy prezydenta > z innego systemu samorządu terytorialnego (wybieranego przez radę), a nie > prezydenta wybieranego bezpośrednio. Też mam takie wątpliwości. Jest to problem > szeroko podnoszony w doktrynie prawa samorządowego. Prezydent w związku z tymi > wątpliwościami wypełnia jednak jego dyspozycję, czego dowodem jest jego pisemny > wniosek. Najpierw prezydent - na gorąco - zaprzeczył istnieniu tego wniosku, > jednak w ramach tej samej rozmowy przypomniał sobie, że go jednak podpisał. To > jest taki sam człowiek jak my wszyscy. To, że spełnił wymagania wątpliwego > przepisu świadczy tylko na Jego korzyść. > Pozdrawiam, K.K. > > Bez względu na to, z jakiego systemu pochodzi, to prawo mówi chyba jedno - > jest pracownik, a co by nie mówić, Prezydent jest pracownikiem samorządowym, > oczywiście mającym inny status, ale jest. A skoro mowa jest o pracowniku, to > musi istnieć również pojęcie pracodawcy. > Dlatego nie bardzo rozumiem, o jakiej nowej doktrynie może być mowa. Ta sprawa > nareszcie została uregulowana i wyraźnie mówi, iż pracodawcą jest organ > stanowiący. > Samorząd działa poprzez swoje organy tzn. stanowiący i wykonawczy. Wybór > Prezydenta, burmistrza czy wójta w wyborach bezpośrednich nie zmieni chyba > dotychczasowego porządku prawnego? Tymbardziej, że ów organ stanowiący został > wybrany również w wyborach bezpośrednich. > Pozdrawiam > A. Wchodzimy już w dysputę naukową. Takie wątpliwości istnieją. Jednak prezydent - mimo ich istnienia - wypełnił dyspozycję przepisu art. 4 pkt 1 ustawy o pracownikach samorządowych. I to pozostaje faktem. Pozdrawiam, K.K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: newa Prawo jest karne, cywilne i Kaczyńskie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.07.03, 22:19 i tak juz pozostanie. "Prawo to on".... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IKD Sprawa jest prosta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 15:04 Cała ta dyskusja to pomiesznie kilku wątków. Aspekt prawny budzi wątpliwości tylko ludzi nie rozróżniających formy czynności prawnej i materii tej czynności. Czynność przyznania urlopu odbyła się w formie ustnej na czas i jest ważna ("konstytutywność"). To wsztstko. Odrębną kwestią jest POTWIERDZENIE tej czynności w formie pisemnej przez pana Karskiego(deklaratoryjność) - bez większego zanczenia. A jeszcze odrębną sprawą są poglądy na temat tych przepisów pana Prezydenta, pana Karskiego, moje czy twoje drogi czytelniku. Pomiesznie ich wynika najprawdopodobniej z tego, że Prezedent odebrał komórkę gdzieś na plaży czy na jachcie, wyraził swoją opinię na temat przepisów i powiedził, że dokładnie nie pamięta jak sprawa wyglądała w praktyce, bo istonie sprawa jest drobna i śmieszna. Dziennikarz robiąc notatki pomieszał te wątki (nie jest to jego winna bo przecież nie jest też doskonały). Pozdrawiam, Ireneusz Dąbrowski radny PiS www.dabrowski.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aniela Re: Sprawa jest prosta IP: *.acn.waw.pl 13.07.03, 15:23 Gość portalu: IKD napisał(a): > Cała ta dyskusja to pomiesznie kilku wątków. > Aspekt prawny budzi wątpliwości tylko ludzi nie rozróżniających formy czynności > > prawnej i materii tej czynności. Czynność przyznania urlopu odbyła się w formie > > ustnej na czas i jest ważna ("konstytutywność"). To wsztstko. > Odrębną kwestią jest POTWIERDZENIE tej czynności w formie pisemnej przez pana > Karskiego(deklaratoryjność) - bez większego zanczenia. > A jeszcze odrębną sprawą są poglądy na temat tych przepisów pana Prezydenta, > pana Karskiego, moje czy twoje drogi czytelniku. > Pomiesznie ich wynika najprawdopodobniej z tego, że Prezedent odebrał komórkę > gdzieś na plaży czy na jachcie, wyraził swoją opinię na temat przepisów i > powiedził, że dokładnie nie pamięta jak sprawa wyglądała w praktyce, bo istonie > > sprawa jest drobna i śmieszna. Dziennikarz robiąc notatki pomieszał te wątki > (nie jest to jego winna bo przecież nie jest też doskonały). > Pozdrawiam, > Ireneusz Dąbrowski > radny PiS > www.dabrowski.pl Szanowny Panie erudyto - radny, coś Panu zacytuję z tego artykułu: "Co na to prezydent? - Nie składałem wniosku o urlop, bo uważam, że pan Kozak nie jest moim pracodawcą - usłyszeliśmy." Pan Prezydent w swojej wypowiedzi wyraźnie stwierdził, iż nie uważa Pana Kozaka za swojego pracodawcę, a skoro nie uważa, to i nie uzgadniał z nim swojego urlopu, bo i po co? W artykule poruszonych zostało kilka kwestii, które z Panem Karskim dość drobiazgowo, tak przynajmniej myślę, przedyskutowalismy. Zatem Pańskie zacietrzewienie jest raczej nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IKD Re: Sprawa jest prosta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 16:07 Droga Pani Anielu Wypowiedź prezydenta na temat dyskusyjnego prawa nie zmienia faktu, iż stan faktyczny jest zgodny z prawem (dyskusyjnym). Pozdrawiam, IKD www.dabrowski.pl Ps. Nie wiem czy jestem erudytą i nie wiem czy jestem zacietrzewiony. W dyskusji poruszam argumenty a nie epitety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aniela Re: Sprawa jest prosta IP: *.acn.waw.pl 13.07.03, 16:19 Bardzo się cieszę, aczkolwiek nie wiem z czego się wzięła wzmianka nt epitetów. Czy były gdzieś takowe? Pozdrawiam Aniela Odpowiedz Link Zgłoś