Dodaj do ulubionych

Paraliż na Centralnym

IP: 83.2.142.* 22.09.07, 13:21
Fajni są Ci kierujący pojazdami. Jeden wjeżdża na strzeżony przejazd
(szlaban był zamknięty? )prosto pod ekspres a drugi ignoruje
sygnalizacje. Narażają własne i cudze życie a przy okazji paraliżują
linie kolejowe. Zmotoryzowani geniusze.
Obserwuj wątek
    • Gość: j.apokalipsy Ludzie byli wściekli ,bo spóźnią się przez śmierc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 11:07
      dróżnika ? Ten świat musi zniknąc .
    • Gość: z wyboru Paraliż na Centralnym IP: *.range86-142.btcentralplus.com 23.09.07, 22:30
      Pasazerowie, zamiast jak zwykle truc 4 litery i jeczec bez efektu, zacznijcie
      wreszcie pozywac PKP o odszkodowania - za syf w pociagach, za pijaczyny i
      smierdzieli w ktorych towarzystawie jestescie zmuszeni podrozowac, za chamstwo
      obslugi PKP, za kradzieze na ktore oko przymyka obsluga pociagow, za przymus
      stania przez kilka godzin podrozy, bo PKP nie potrafi (czyt. ma w du...ie, bo i
      tak zarobi) obliczyc ilu pasazerow bedzie przewozic. Od samego gadania nic sie
      nie zmieni.
      • Gość: pociąg Re: Paraliż na Centralnym IP: *.chello.pl 27.09.07, 09:35
        > Pasazerowie, zamiast jak zwykle truc 4 litery i jeczec bez efektu,
        zacznijcie wreszcie pozywac PKP o odszkodowania - za syf w
        pociagach, za pijaczyny i smierdzieli w ktorych towarzystawie
        jestescie zmuszeni podrozowac, za chamstwo obslugi PKP, za kradzieze
        na ktore oko przymyka obsluga pociagow, za przymus stania przez
        kilka godzin podrozy, bo PKP nie potrafi (czyt. ma w du...ie, bo i
        tak zarobi) obliczyc ilu pasazerow bedzie przewozic. Od samego
        gadania nic sie nie zmieni.

        Jechaliśmy tym pociągiem do Krakowa (ekspres Tatry), który zabierał
        pasażerów z pociągu, który najechał na traktor. Choć staliśmy pół
        godziny w szczerym polu, a potem 10 minut podczas przesiadki ludzi,
        NIKT nie raczył poinformować, co się stało, ile potrwa przerwa,
        kiedy będziemy w Krakowie. Śmierć pana dróżnika to oczywiście bardzo
        smutne wydarzenie i było nam z tego powodu przykro - zginął niewinny
        człowiek, bo inny bezmyślnie wjechał na przejazd (swoją drogą - skąd
        przejazdy na Centralnej Magistrali Kolejowej, którą pociągi prują
        160 km/godz.!). Ale nie zwalnia to kolejarzy z normalnych
        obowiązków. W dodatku w Krakowie konduktor nie chciał podpisać na
        bilecie, że pociąg spóźnił się prawie 50 minut - jak potem dochodzić
        odszkodowania, bo nie zdążyło się na przesiadkę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka