johan_wawa
10.10.07, 23:24
Szlag mnie już od tego trafia. Jak stoisz w korku bo jedziesz w lewo, albo w
prawo i wyprzedza cały rząd samochodów korporacyjny kretyn / względnie
przytłustawa świnia korporacyjna w swoim oplu/toycie ubrany w garnitur i
wjeżdża na samym początku, omijając wszystko.
Dwa razy już nie wytrzymałem i wysiadłem z samochodu i powiedziałem co myślę,
chociaż, nie będę ukrywał, że bym dał w z przyjemnością w pysk, bo to jest
szczyt chamstwa.
Zawsze sobie myślę, że jak by koleś chciał mnie ominąć w kolejce w sklepie to
być może by się zastanowił. Jak siedzi w swojej corolli myśli, że jest nietykalny.
Ja mam prośbę, wysiądźcie czasami i nazwijcie kretyna kretynem. Może pomyśli
następnym razem.