robert_c
14.10.07, 22:33
Jak wojewoda kandydat do Senatu gra w trasy
Krzysztof Śmietana
2007-10-14, ostatnia aktualizacja 2007-10-14 21:36
Gdzie się zatrzyma, tam obiecuje, że nowa wylotówka z Warszawy w stronę Gdańska znajdzie się w innym miejscu. W ten sposób wojewoda Jacek Sasin chce dojechać do Senatu jako kandydat PiS
Przed wyborami znowu głośno o planowanej trasie ekspresowej S7. Przetnie w tunelu Bemowo, minie bokiem Chomiczówkę i Wólkę Węglową, a dalej? Przed mistrzostwami Euro 2012 ma powstać przynajmniej na odcinku z Warszawy do Płońska. Wojewoda mazowiecki musi wskazać, którędy wyjedziemy nią ze stolicy. Jacek Sasin, który startuje w wyborach do Senatu z okręgu podwarszawskiego, chętnie wypowiada się na ten temat.
Wybrał się np. na spotkanie z mieszkańcami Dąbrowy Leśnej. To część Łomianek, która sprzeciwia się trasie planowanej tu od wielu lat na skraju Puszczy Kampinoskiej. Wojewoda chwali więc przebieg nad Wisłą kilka kilometrów dalej. - Ten wariant nadwiślański ma pozytywny wymiar, bo umożliwia szybkie przebicie się na drugą stronę Wisły. Wystarczy most przerzucić w tym miejscu i wszyscy, którzy będą chcieli jechać z Warszawy na Mazury, nie będą musieli się przebijać mostem Grota - planował Jacek Sasin.
Tyle że ruchliwą drogę wzdłuż Wisły stanowczo odrzucają przyrodnicy i eksperci. Wylotówka nad rzeką przecinałaby dwa rezerwaty chroniące ptaki. Dolina dzikiej Wisły jest też na liście cennych przyrodniczo obszarów Natura 2000. Nawet dyrekcja Kampinoskiego Parku Narodowego godzi się, by trasa prowadziła skrajem puszczy, bo zniszczenia środowiska nad Wisłą byłyby znacznie większe. Trasę nad rzeką negatywnie oceniła też firma DHV, której zlecono porównanie wszystkich możliwych wersji.
Wojewoda Sasin spotkał się też ze stowarzyszeniem Chomiczówka przeciw Degradacji, które chce odsunięcia trasy S7 od swojego osiedla. Tu Jacek Sasin poparł inny wariant wylotówki zagrażający przyrodzie - obok rezerwatu Łosiowe Błota na granicy Bemowa i Puszczy Kampinoskiej. Pisze o tym na swojej stronie internetowej poseł PiS Paweł Poncyliusz. Według niego Jacek Sasin uznał, że trzeba będzie tylko dokonać pewnych zmian, m.in. odsunąć ekspresówkę od rezerwatu.
Działacze stowarzyszenia SISKOM, które popiera budowę dróg ekspresowych, są zdziwieni, że wojewoda nadal forsuje plany zagrażające przyrodzie. - Ani wariant koło rezerwatu Łosiowe Błota, ani ten nad Wisłą nie są możliwe do zrealizowania ze względów przyrodniczych - uważa Robert Chwiałkowski z SISKOM-u.
Wojewoda Sasin mówi "Gazecie", że żadna wersja drogi S7 nie została jeszcze wybrana. - Ja to wyraźnie mówiłem mieszkańcom Łomianek i Chomiczówki. Chciałem tylko pokazać dobre strony poszczególnych wariantów, ale nie opowiedziałem się za żadnym z nich. Na ostateczną decyzję największy wpływ będzie miało zdanie Ministerstwa Środowiska - dodaje.
Dlaczego jednak na różnych spotkaniach wojewoda pozytywnie wypowiadał się o sprzecznych ze sobą wariantach? - Mieszkańcom Chomiczówki przedstawiłem tylko swoją opinię na wypadek, gdyby nie został wybrany korytarz wzdłuż Wisły - twierdzi wojewoda.
Mieszkańcy Dąbrowy w Łomiankach są jednak przekonani, że trasa znajdzie się nad Wisłą. Oni z kolei powołują się na słowa wojewody, który miał przekonać Zarząd Dróg Miejskich, by przy projektowaniu Trasy Mostu Północnego wyznaczył nad rzeką węzeł z nową drogą ekspresową. - Nic nie wiem o takich ustaleniach. Zresztą między Wisłostradą a Wisłą kolejny węzeł najprawdopodobniej by się nie zmieścił - mówi Andrzej Marecki, naczelnik wydziału mostów ZDM.
Spory o przebieg wylotówki na Gdańsk coraz bardziej opóźniają termin rozpoczęcia jej budowy. Ostatnio trasę przed wyborami przesuwał po mapie Kazimierz Marcinkiewicz, który rok temu starał się o prezydenturę Warszawy. Przyjechał do kościoła na Chomiczówce i obiecał jej mieszkańcom, że droga znajdzie się u sąsiadów. I choć czas płynie, żadna z tych lokalizacji wciąż nie jest pewna.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4578051.html