compiter
26.10.07, 23:59
Wczoraj przy wejściu do korytarza zastałem taki fajny karteluszek:
"Kochani Rodzice!
Nie pozwólcie swoim dzieciom biegać po całym mieszkaniu, krzyczeć i
tupać!
Zadbajcie żeby wasze pociechy nie płakały do późna w nocy i
wczesnymi rankami!
Nie wystawiajcie dzieci na balkon żeby sobie pokrzyczały!
Drodzy sąsiedzi, pamiętajcie że nie jesteście sami w bloku!"
Gratuluję pomysłu! Uśmiałem się :-)
Co prawda zauważyłem jeszcze jedną taką kartkę, co świadczy o tym że
nie byłem jedynym adresatem. Ale jako tata dwójki łobuzów poczułem
się nim w znaczącym stopniu. Korzystając z tego forum oświadczam
nadawcy z przykrością, iż nie zastosuję się do listu. Nie zamierzam
dzieci kneblować, aby nie krzyczały; wiązać, aby nie biegały i
tupały; bezustannie zakazywać jakiejkolwiek aktywności, bo nie
jesteśmy sami w bloku.
Szczerze i z powagą przepraszam za moje pociechy i hałasy generowane
przez nie, które także mi jest ciężko znosić.
Niestety nie jestem w stanie obiecać poprawy. Co więcej, gwarantuję
że to się powtórzy i to nie raz ;-)
Pozdrawiam,
Piotr