Gość: Maja
IP: *.chello.pl
28.07.03, 20:28
Bylam wlasnie swiadkiem dziwnego zjawiska. Mieszkam na Mokotowie. Otworzylam
balkon, zeby przewietrzyc, i uslyszalam bardzo glosny halas. Wokol bloku
krazyly ptaki. Nieduze ptaki, wieksze od wrobla, moze wielkosci kosa, chyba
brazowe (nie moglam im sie zbyt dobrze przyjrzec). To przysiadaly na
okolicznych drzewach, to podrywaly sie do lotu, caly czas cwierkajac glosno.
Byly ich setki, cale stada, pod ich ciezarem uginaly sie galezie drzew. Po
paru minutach (ale moze byly juz wczesniej, tylko ja ich nie widzialam)
odlecialy w strone centrum. Ktos moze ma pomysl, co to moglo byc i co to
wywolalo?