Gość: Kij IP: 213.17.170.* 03.09.04, 11:29 Dobrze, że to nie był plac Churchila... Spolszczony... Brrr. "Hurhil".... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: x vivat Wilson! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.04, 12:24 I niech już tak zostanie. Żebyśmy nie musieli spolszczać spolszczonego ;))) - jak Donkiszot. ps. A jak po polsku wymawiać literę "V"? I spolszczyć "vivat"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koko Uczcie sie jezykow, nie robcie obciachu!!!! IP: 62.102.33.* 03.09.04, 12:32 "Moi dziadkowie tak mówili, moi rodzice tak mówią, tak mówię ja i moi rówieśnicy - chwali się Jan Putz, 28-latek." dziedkowie nie musieli, ale 28 latek w tych czasach moglby laskawie nauczyc sie angielskiego..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xieni Re: Uczcie sie jezykow, nie robcie obciachu!!!! IP: *.wsa.gov.pl 03.09.04, 13:13 Ja jestem w Polsce mówię Wilson i nie świadczy to o nieznajomości języków obcych. W rozmowie z obcokrajowcami wymawiam po angielsku. To chyba jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Uczcie sie jezykow, nie robcie obciachu!!!! IP: 62.233.175.* 03.09.04, 13:19 A w rozmowie z polską ekspedientką prosisz o batonik "milki waj" :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oshin Milky Way nie znoszę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.04, 04:25 ale sama kiedyś słyszałam, jak człowiek w kiosku musiał poprosić o "carmeny", bo sprzedawczyni inaczej nie wiedziała, co podać. Odpowiedz Link Zgłoś
rysio.ochucki Re: Uczcie sie jezykow, nie robcie obciachu!!!! 03.09.04, 22:23 To w takim razie jak wymawiasz w rozmowie z Polakiem Auchan??? Mówisz [oszą] czy [auchan]??? Co za "mądrzy" warszawiacy... Co przez paredziesiąt lat nie chcą się poznać obcego języka. Tłuki i nieuki... Tyle i nic więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oshin Ja mówię Małpiszą (na Auchan oczywiście) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.04, 04:23 i jeszcze się nie zdarzyło, żeby rozmówca nie wiedział, o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
pinos Re: Ja mówię Małpiszą (na Auchan oczywiście) 22.09.04, 15:23 Albo Oszolom.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oshin też pasuje!!! IP: *.aster.pl 10.10.04, 01:50 Zwłaszcza, jak kto widział, co się tam wyrabia, np. w sobotę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan Re: Uczcie sie jezykow, nie robcie obciachu!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 23:19 ja sie urodzilem w warszawie i obecnie tu mieszkam, ale dziecinstwo spedzilem w wielu miejscach na swiecie. angielski jest dla mnie rownorzednym jezykiem do polskiego, i mysle "woodrow wilson" to nijak nie przejdzie mi przez gardlo to jego nazwisko wymawiane z "w". i co ma do tego tradycja? wyobrazam sobie wiekszosc ludzi wystarczajaco dobrze znajacych angielski mialo by problemy z powiedzeniem wilson przez "w" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oshin nie do końca tak IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.04, 04:28 Ja znam angielski bardzo dobrze (mam nawet na to jakieś papiery), a spokojnie, rozmawiając po polsku, mówię "wilsona", "keczup", etc. Te same słowa wymawiam zupełnie inaczej, mówiąc po angielsku. Chociaż uparcie, nawet mówiąc po polsku, używam wersji "haj-faj", a nie "haj-fi", czy "hi-fi" (tfu). :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pinos Re: nie do końca tak 22.09.04, 15:24 A ja mowie na placu lilsona albo na Wilsonplatzu... :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: Uczcie sie jezykow, nie robcie obciachu!!!! IP: *.aster.pl 22.09.04, 11:06 Nie masz racji. Mieszkałem kilka lat w USA, po angielsku mówię, nie chwaląc się, płynnie, i mówię Wilson. A tradycja ma dużo do tego, tak się po prostu zawsze mówiło w całej w Warszawie, na Żoliborzu w szczególności. A jak mówię "Woodrow Wilson" to mówię "łison" oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KA Re: Uczcie sie jezykow, nie robcie obciachu!!!! IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 03.09.04, 14:23 Jest jeszcze coś takiego jak tradycja, ale dla przyjezdnego to pewnie niewiele znaczy bo nie zna tego miasta jak i jego tradycji. Nawet u ciebie na rodzinnej wsi to sołtys ma zawsze racje a nie przybłęda z sąsiedniej wsi. A co do nauki języka to warto zacząć ją od swojego własnego. KA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Uczcie sie jezykow, nie robcie obciachu!!!! IP: 62.233.175.* 03.09.04, 14:57 > Jest jeszcze coś takiego jak tradycja, ale dla przyjezdnego to pewnie > niewiele znaczy bo nie zna tego miasta jak i jego tradycji. Nawet u ciebie na > rodzinnej wsi to sołtys ma zawsze racje a nie przybłęda z sąsiedniej wsi. Jest jeszcze coś takiego jak prawda obiektywna, a ta mówi, że Wilsona wymawia się "łylsona" - żaden sołty tu nie pomoże Sołtys może sobnie równie dobrze twierdzić, że 2+2=5, ale nic z tego nie wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Wilson pokonał Łilsona IP: 62.233.175.* 03.09.04, 12:38 Skoro wymawiamy tak, jak piszemy, to... - Rondo de Gałla - ul.Dic-kensa - ul.Conrada (wym. conrada, nie konrada!) - ul.Joliot-Curie (wym. joliot-curie, a nie żolio-kiri!) W sumie można i tak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarząbek LUDZIE! Taka jest TRADYCJA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 22:53 i nie chodzi o to czy ktoś jest tłumok i nie uczy się języków, czy światowiec. U nas na Żoliborzu zawsze się mówiło 'plac Wilsona' (nawet jak był to pl. Komuny Paryskiej :-) ). Owszem: mówi się na Mokotowie "żolio-kiri" (Joliot-Curie) ale na Pradze "rondo Waszyngtona" (a nie "łoszingtona") jak dla mnie EOT "To mówiłem ja: Jarząbek Wacław, trener II klasy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan Re: LUDZIE! Taka jest TRADYCJA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 23:23 jesli byloby to "rondo Washingtona" to nikt nie mowilby chyba "Waszingtona"?? i taka jest roznica.. Washington=Łoszyngton, ale spolszczone Waszyngton=Waszyngton. a Wilson to Wilson, nie ma tu spolszczenia i powinno sie wymawiac normalnie, czyli przez Ł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xieni hurrra!! IP: *.wsa.gov.pl 03.09.04, 13:11 Hurrra! To fantastycznie!!! Martwiłam się że nam tego Łilsona narzucą. Chyba bym metrem nie mogła jeździc. Wilson górą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: hurrra!! IP: 62.233.175.* 03.09.04, 13:15 Rozumiem, że z powodu ronda "de gola" zamiast 'de gałla" nie jeździsz tramwajem, czy tak? Odpowiedz Link Zgłoś
niech Re: hurrra!! 03.09.04, 13:52 Spedzilem kilka lat na Zoliborzu i nie slyszalem zeby ktos z moich znajmoych wymawial Wilsona przez "wu". Gdybym uslyszal ze ktos tak mowi podejrzewalbym go o powazne niedouczenie. Ale skoro ma zwyciezyc lokalny - choc bledny - uzus, to proponuje od dzis wyraz "chuj" pisac wylacznie przez samo "h". Bo wydaje mi sie ze taka jest wola wiekszosci spoleczenstwa. PS. Poza tym "W(u)ilson" moze dac pretekst do korekty brzmienia innych nazw. Moja propozycja - ulica Zuga nie bedzie ulica Z(et)uga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KA Re: hurrra!! IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 03.09.04, 14:38 niech przykro mi ze trafiasz ciągle na ludzi przyjezdnych ale moze kiedyś poznasz Warszawiaka z dziada pradziada i co nieco zrozumiesz KA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: hurrra!! IP: 62.233.175.* 03.09.04, 14:46 I pamiętaj jeszcze Niechu, że jak spotkasz kilku "dziadów-pradziadów" i będą ci tłumaczyć, że 2+2=5, to masz przyjąć to za dogmat i się nie kłócić :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L'V Re: hurrra!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.09.04, 18:41 Nnaturalna i jak najbardziej pozytywna tendencja do spolszczania obcych slow. Co za idiotyczne, dramatycznie glupie porownanie. :0 No offence: tym automobilem dojezdzasz do pracy w Warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: hurrra!! IP: 62.233.175.* 10.09.04, 09:16 > Nnaturalna i jak najbardziej pozytywna tendencja do spolszczania obcych slow. Co jest dla ciebie pozytywnego w niepoprawnej wymowie obcego nazwiska? > Co za idiotyczne, dramatycznie glupie porownanie. :0 Dlaczego glupie? Zarówno w wymowie nazwiska Wilson przez "w" jak i w twierdzeniu, że 2+2=5 mamy do czynienia z nieuctwem. > No offence: tym automobilem dojezdzasz do pracy w Warszawie? Pewnie cię bardziej interesuje, skąd dojeżdżam, a nie dokąd :) Odpowiadam - z Bielan w okolice Ronda ONZ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: hurrra!! IP: *.aster.pl 22.09.04, 11:23 To jakichś dziwnych masz tych znajomych. Pewnie to tacy żoliborzanie co to 2 lata temu na Gocławiu mieszkali, a 4 lata temu w Kielcach, a 5 lat temu jeszcze w Chrzanówku Dolnym krowy doili. A teraz są już po kursie angielskiego w szkole Empiku i myślą, że są tacy wykształceni i światowi że będą żoliborzan pouczać jak mają pl. Wilsona wymawiać... Ja na żoliborzu mieszkałem trochę dłużej niż Ty, spędziłem też kilka lat w USA i po angielsku mówię płynnie, podobnie jak moja matka anglistka, która w USA spędziła kilkanaście lat, i wszyscy mówimy [plac wilsona] a jak mówo o postaci historycznej to oczywiście [łilson]. I tak ma być i basta. ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
donkej Re: hurrra!! 22.09.04, 11:38 Żałosnyś obywetelu......Gocławek... He He - To kolebka inteligencji polskiej - dokształć się pacanie miły, poczytaj trochę... A już najbardziej zabawne są argumenty w stylu "bo co sobie turysta amerykański pomyśli" Drodzy moi poligloci, dwujęzyczni, wszyscy światowcy optujący za "ł" powinniście przecież wiedzieć, że właśnie kraje zachodnie nie mają żadnych kompleksów i adaptują do swojej wymowy obce wyrazy: Najkulturalniejszy Francuz powie "Mozar" (przez "z", czyli Mozart), "Andre Ważda" (Andrzej Wajda), Lesz Waleza (Lech Wałęsa) i zawsze zaakcentuje ostatnią sylabę. Prowincją są właśnie takie kompleksy i oglądanie się "co kto sobie pomyśli". A poza tym językoznawcy się też wypowiedzieli, dobrze to wiedzieć i sprawdzić ich argumenty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: hurrra!! IP: *.aster.pl 22.09.04, 11:57 To Ty jesteś żałosny bo Ci się jad zaczyna lać z buzi zanim jeszcze doczytasz do końca wiadomość, na którą odpowiadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
donkej Re: hurrra!! 22.09.04, 12:10 Trzeba było zmienić nagłówek, bo już się kićka wszystko.Przepraszam, ale na mnie po prostu powoływanie się na USA działa jak płachta na byka, i trochę zaqślepiło i nie doczytałam. Faktycznie. A z Bralczykiem nie ma co - są jeszcze inni specjaliści, dobrze osadzeni w warszawskiej tradycji, ale nie wykreowani tak przez media... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KA Re: hurrra!! IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 03.09.04, 14:34 Wilsona przez "W" tak sie to wymawiało przed wojną i niech tak zostanie, jeśli ktoś teraz nazwie jakiś plac nazwiskiem Bush-a to pewnie będziemy wymawiać Busz, a nie Bush, ale to nie powód by zmienić tratycje, zresztą nikt nie mówi Łoszyngtona tylko każdy Waszyngtona, a co do Ch. de Gaulle'a to był na tyle znany że zanim rondo dostało jego nazwisko było ono powszechnie znane w niemal prawidłowej wymowie :)) Przypominam że język angielski przed wojną był mało znanym w przeciwieństwie do francuskiego czy niemieckiego. KA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: hurrra!! IP: 62.233.175.* 03.09.04, 14:56 > Wilsona przez "W" tak sie to wymawiało przed wojną i niech tak zostanie Przed wojną zamiast normalnych ubikacji często były sławojki - tak też ma zostać? Żaden argument. > jeśli > ktoś teraz nazwie jakiś plac nazwiskiem Bush-a to pewnie będziemy wymawiać > Busz, a nie Bush, ale to nie powód by zmienić tratycje Dla ciebie jest to być może tradycja, dla mnie zwykłe nieuctwo. Szkoda tylko, że niektórzy szczycą się tym swoim nieuctwem (ich zdaniem jest to "dowód warszawskości" a nie nieuctwo), uparcie trwają w błędzie i robią wszystko, żeby ów błąd utrwalać. Ot kolejny triumf zbiorowej głupoty nad wiedzą. > zresztą nikt nie mówi > Łoszyngtona tylko każdy Waszyngtona Bo tu mamy rozróżnienie między pisownią angielską i pisownią spolszczoną. W pisowni nazwiska Wilsona tego rozróżnienia nie ma, wiec czemu miałoby to funkcjonować w wymowie? > a co do Ch. de Gaulle'a to był na tyle > znany że zanim rondo dostało jego nazwisko było ono powszechnie znane w > niemal prawidłowej wymowie :)) No i OK - tylko czemu zamiast teraz nauczyć ludzi prawidłowej wymowy nazwiska Wilsona, zasłaniamy się jakąś "tradycją"? Czy tak bardzo bronimy się rpzed wiedzą? > Przypominam że język angielski przed wojną był mało znanym w przeciwieństwie > do francuskiego czy niemieckiego. Wielkie szczęście, że chociaż niemiecki bvył przed wojną jako tako znany, bo tak to byśmy dyskutowali teraz o odbudowie "pałacu bruchla" i wieu by się upierało, że tak właśnie mówić należy, bo "tradycja" nakazuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grisza Bardzo sie ciesze,bo trudno byloby sie przestawic IP: 64.28.22.* 03.09.04, 15:08 skoro cala moja rodzina zamieszkala na Zoliborzu od 1930 roku mowi plac Wilsona przez w jak Wisla.Nazwa ta ulegla spolszczeniu przed wojna kiedy to jeszcze Polska i Polacy nie musieli sie slepo podporzadkowywac swiatu zachodniemu i kiedy znajomosc 2 jezykow obcych-przewaznie niemiecki i francuski-byla dla czlowieka z matura obligatoryjna.Czy dzis tez tak mamy i czy ewentualnie wymawianie &ylsona cos w tej sprawie zmieni?Dobrze sie stalo ,ze szanujemy tradycje.A Wilsona sie spolszczylo,bo to nazwisko bardzo czesto wymieniano w roznych dyskusjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Bardzo sie ciesze,bo trudno byloby sie przest IP: 62.233.175.* 03.09.04, 15:22 > skoro cala moja rodzina zamieszkala na Zoliborzu od 1930 roku mowi plac > Wilsona przez w jak Wisla. Jeśli w jakiejś miejscowości większośc ludzi od lat mówi "łokno" (zamiast "okno"), "łodruch", łokulary" itd., to czy uważasz, że całkiem oficjalnie powinny wisieć rtam szyldy z napisem "Łośrodek zdrowia" lub "Liceum Łogólnokształcące"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mw Re: Bardzo sie ciesze,bo trudno byloby sie przest IP: *.aster.pl 03.09.04, 17:31 Automobilisto, w wymowie i odmianie nazw miejscowych przyjmuje się nie tę poprawną słownikowo, ale zwyczajową. W Jabłonnie nie w Jabłonnej, W Błoniu nie w Błoniach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Bardzo sie ciesze,bo trudno byloby sie przest IP: 62.233.175.* 10.09.04, 09:06 Wilson to nazwisko (niepolskie zresztą) a nie nazwa miejscowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oshin Ale już Plac Wilsona IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.09.04, 14:17 to nazwa, najzupełniej miejscowa. Jeśli zaś chodzi o nazwiska, to nie jest jedyny przykład ich spolszczania. Mamy przecież Krzysztofa Kolumba, Jerzego Waszyngtona, króla Artura (nie Arthura), królową Elżbietę, króla Jerzego etc. A spróbuj się gdziekolwiek poza Polską dowiedzieć, kto to był Kopernik... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Ale już Plac Wilsona IP: 62.233.175.* 10.09.04, 15:03 > to nazwa, najzupełniej miejscowa. Ale utworzona od nazwiska, więc jego prawidłowa wyowa powinna być respektowana. > Jeśli zaś chodzi o nazwiska, to nie jest > jedyny przykład ich spolszczania. Mamy przecież Krzysztofa Kolumba, Jerzego > Waszyngtona, króla Artura (nie Arthura), królową Elżbietę, króla Jerzego etc. Wszelakoż jednak Wilson zawsze funkcjonował i nadal funkcjonuje we wszystkich polskich publikacjach jako Thomas Woodrow Wilson. Nie widziałem natomiast, aby występował gdziekolwiek jako Tomasz. Stąd wnioske, że nazwisko Wilson nie jest spolszczone i trzeba je wymawiac zgodnie z wymową oryginalną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oshin zwróć uwagę, że oficjalny komunikat brzmi: IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.09.04, 15:53 "Plac Wilsona", a nie "Plac Thomasa Woodrow'a Wilsona". Przypuszczam, że w innym przypadku należałoby zachować wymowę oryginalną lub możliwie zbliżoną (bo jak powiedzieć szybko i sprawnie w zdaniu "łylsna"?) Odpowiedz Link Zgłoś
lider_pojutrza Re: Ale już Plac Wilsona 10.09.04, 15:58 > Wszelakoż jednak Wilson zawsze funkcjonował i nadal funkcjonuje we wszystkich > polskich publikacjach jako Thomas Woodrow Wilson. Nie widziałem natomiast, > aby występował gdziekolwiek jako Tomasz. Stąd wnioske, że nazwisko Wilson nie > jest spolszczone i trzeba je wymawiac zgodnie z wymową oryginalną. Dokladnie. Nazwisko Wilsona nie jest spolszczone, wiec - zakladajac istnienie jakiejkolwiek logiki w naszym jezyku - wymawianie go przez "[v]" jest niepoprawne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. ze Słowackiego Rany Boskie!! Doktor Judym we własnej osobie!! IP: *.chello.pl 03.10.04, 08:46 Tylko czemu drogi Doktorku nie bierzesz przykładu z literatury... Ot, parę klas odebrał i wszystkich poucza. Ma być tak jak chcą gospodarze terenu i pikuś czy to prawidłowo i ładnie. Stołeczna też na zawsze pozostanie Stołeczną a Babka - Babką (mimo że Radosław to ważna persona). Tak było jest i ma być; "bo tradycja ważna jest tylko dla tych, co ją mają" tak więc daruj sobie mentorstwo w tematach, o których nie wiesz nic poza szkolnym podręcznikem i zanim zabierzesz głos - poczytaj Bodziewicza. Szacuneczek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Re: Wilson pokonał Łilsona IP: 195.245.217.* 03.09.04, 15:53 Automobilisto! Wyhamuj troche. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Wilson pokonał Łilsona IP: 62.233.175.* 10.09.04, 09:17 A co, argumentów ci brak? Odpowiedz Link Zgłoś
nekos Re: Wilson pokonał Łilsona 03.09.04, 16:34 trudno. a moze jak przystalo na europejska stolice powinny byc 2 komunikaty. jeden po polsku a drugi po angielsku. rozwiazalo by to spor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konkretny Re: Wilson pokonał Łilsona IP: *.transat.com 03.09.04, 16:36 A ja tesknie za Placem Komuny Paryskiej. I juz nie trzeba sie zastanawiac nad tym jak to wymawiac. VIVA KOMUNA !!! Odpowiedz Link Zgłoś
niech Gieremek! 03.09.04, 17:54 Obawiam sie ze jesli bedziemy jako element rozstrzygajacy spory jezykowe uzywac przedwojennego uzusu to jezyk moze okazac sie niedostatecznie gietki. Bo ten uzus mogl stracic przez lata sens bytu - jak slusznie zauwazyli przedmowcy popularnosc jezyka angielskiego troche nam w tym czasie sie zwiekszyla. PS. Dla kogos tam wyzej - niekoniecznie mialem problem ze stykaniem sie z nierodowitymi warszawiakami. Ja po prostu stykalem sie z warszawiakami na tyle wyksztalconymi ze wiedzieli jak czyta sie popularne angielskojezyczne nazwiska. I w ich uszach W(u)ilson brzmial jak Gieremek. Odpowiedz Link Zgłoś
chromajaca_boleslawa_eulalia mozemy jeszcze pojsc na ulice Marszalkowskie 03.09.04, 18:47 a jak sie rozpedzimy to i dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doda Re: mozemy jeszcze pojsc na ulice Marszalkowskie IP: 213.241.6.* 10.09.04, 08:52 A NIECH KAŻDY MÓWI JAK CHCE I TAK WIADOMO O CO CHODZI!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: mozemy jeszcze pojsc na ulice Marszalkowskie IP: 62.233.175.* 10.09.04, 09:18 > a jak sie rozpedzimy to i dalej. Jeśli na Marszałkowskie, to "jak sie rozpędzim, to i dalij". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oshin dlaczego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.04, 04:36 Twoje własne osądy są dla Ciebie aż tak strasznie żałosne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oshin Zamiast podnosić larum IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.04, 15:02 radzę zajrzeć do słownika. Ot, choćby Słownik poprawnej polszczyzny PWN, Warszawa 2002. Czytamy tam, co następuje: "(...) Wilson [wym. Łilson, zwyczajowo: Wilson]". Czyli błędu nie ma. A skoro taki jest warszawski zwyczaj, to tak jest dobrze. W końcu metro też warszawskie. Co do argumentu, że Anglosasi nie będą wiedzieli, kim był Veelson - a kogo to obchodzi? Może zmienimy również nazwę Ronda ONZ, no bo kto, kurde mol, poza Polakiem wie, co to jest ONZ? A Jana Pawła II? O Prymasie Tysiąclecia nie wspomnę. A biedna, poczciwa uliczka Kubusia Puchatka - skąd Anglik będzie wiedział, że chodzi o Winnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Zamiast podnosić larum IP: 62.233.175.* 10.09.04, 09:24 > radzę zajrzeć do słownika. Ot, choćby Słownik poprawnej polszczyzny PWN, > Warszawa 2002. Czytamy tam, co następuje: > "(...) Wilson [wym. Łilson, zwyczajowo: Wilson]". A nie sądzisz, że w komunikaqtach oficjalnych wyymowa oznaczona jako poprawna powinna mieć pierwszeństwo przed wymową oznaczoną jako zwyczajowa? > Czyli błędu nie ma. Wszelakoż jednak autorzy słownika dają pierwszeństwo wymowie "łilosn", uważają ją zatem za lepszą. > A skoro taki jest warszawski zwyczaj, to tak jest dobrze. > W końcu metro też warszawskie. Skoro już mamy tak "warszawizować" (a może "varsavianizować"?) metro, to proponuję jeszcze kilka zmian w komunikatach - a mianowicie: - Świntokrzyska - Polytechnika - Pole Mokotowske - Łursynów - Sztokłosy - Jemielyn - Natolyn I będziesz miał bardziej warszawsko :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oshin Skoro są dwie poprawne wymowy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.09.04, 14:11 to w przypadku komunikatu o zasięgu lokalnym, powinno się użyć formy zwyczajowej dla danej lokalizacji. Tego samego zdania jest Rada Języka Polskiego, czyż nie? Pozostałe "warszawskości" nie są usankcjonowane słownikowo. Tzn. są oznaczone jako błędne. Sprawdziłam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Skoro są dwie poprawne wymowy IP: 62.233.175.* 10.09.04, 14:57 > to w przypadku komunikatu o zasięgu lokalnym, powinno się użyć formy > zwyczajowej dla danej lokalizacji. Tego samego zdania jest Rada Języka > Polskiego, czyż nie? Kłociłbym się, czy jest to komunikat o znaczneiu lokalnym. Metro jest ogólnowarszawskie i taki tez charakter ma komunikat. NAtomiast wymowa "wilson" ma (co wynika z lektury całej dyskusji) zasięg jedynie dzielnicowy i to też nie powszechny, bo i tam wymowa ta konkuruje z poprawną wymową "łilson". > Pozostałe "warszawskości" nie są usankcjonowane słownikowo. Tzn. są oznaczone > jako błędne. Sprawdziłam:-) Czyżby autor słownika pochodził z Żoliborza? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oshin lokalizacja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.09.04, 15:50 Miałam na myśli Polskę. Metro jest warszawskie, a zatem w Polsce. Skoro w polskim słowniku wymowa "Plac Wilsona" zostaje podana jako poprawna, zwyczajowa, to w czym kwestia? Mam znajomych z innych dzielnic, który mówią "Plac Wilsona". Prawa autorskie do słownika ma PWN, praca zbiorowa zapewne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: Zamiast podnosić larum IP: *.aster.pl 22.09.04, 11:52 > A nie sądzisz, że w komunikaqtach oficjalnych wyymowa oznaczona jako poprawna > powinna mieć pierwszeństwo przed wymową oznaczoną jako zwyczajowa? Obie są poprawne. Jakieś problemy z rozumieniem prostego tekstu ze słownika, inteligĘcie? Słuchaj, możesz sobie mówić jak chcesz, ja nie mam absolutnie nic przeciwko mówieniu "Łilsona" i reszta dyskutantów pewnie też nie. Ale mówiąc, że wymowa [wilsona] to "nieuctwo" obrażasz mnie osobiście, a także np. moich rodziców (ojciec jest profesorem a matka anglistką jakby co :P ) nie wspominając o profesorze Bralczyku i autorach cytowanego słownika. Nie tylko obrażasz te osoby ale dajesz też świadectwo swojej ignorancji. Także proponuję Ci, żebyś dał już spokój, i przełknął fakt, że niektórzy będą mówić [wilsona] a niektórzy [łilsona], a że tych pierwszych jest więcej i mają poparcie językoznawców i Rady Warszawy to w metrze będziesz musiał słuchać [wilsona]. Miłego dnia życzę. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Zamiast podnosić larum IP: 62.233.175.* 22.09.04, 14:01 > Obie są poprawne. Jakieś problemy z rozumieniem prostego tekstu ze słownika, > inteligĘcie? To ty masz problemy ze zrozumieniem zawartej w słowniku informacji. Jedna z form jest oznaczona jako poprawna, druga zaledwie jako zwyczajowa. Zwyczajowa, tzn. może być tolerowana w użyciu codziennym i nie jest wóczas uważana za błąd. Jednak słownik wyraźnie sugeruje, że wumowa przez "ł" jest lepsza, staranniejsza, oficjalna. A komunikaty w metrze mają właśnie charakter oficjany a nie "zwyczajowy" i dlatego w metrze powinny byc puszczane komunikaty z wymową przez "ł". Ludzie neich sobie między soba gadają przez "w", ale komunikat powinien zawierać formę staranną, oficjalną, po prostu lepszą. > Słuchaj, możesz sobie mówić jak chcesz, ja nie mam absolutnie nic przeciwko > mówieniu "Łilsona" i reszta dyskutantów pewnie też nie. Ja nie mam nic przeciwko mówieniu "wilsona" (przez "w"), dla mnie ludzie równie dobrze mogą mówić "łokulary", "lyst", "poprosze jedne pomidorówkie" itd., bo każdy ma prawo mówić tak jak chce. Ale komunikat w metrze ma charakter oficjalny, wymaga zatem wymowy lepszej, staranniejszej. > Ale mówiąc, że wymowa > [wilsona] to "nieuctwo" obrażasz mnie osobiście, a także np. moich rodziców > (ojciec jest profesorem a matka anglistką jakby co :P ) Czyli rodzinka wykształcona, ale świadomie używa formy gorszej. OK, niech używa na codzień formy gorszej, ale ludziom w metrze oszczędźmy wysłuchiwania tej gorszej formy. > nie wspominając o > profesorze Bralczyku i autorach cytowanego słownika. Zaróno prof.Bralczyk jak i autorzy słownika wskazują, ze wymowa przez "w" jest wymową zwyczjaową, tj. akceptowalną w kontaktach międzyludzkich, ale nie nadającą się do oficjalnych komunikatów. > Nie tylko obrażasz te osoby > ale dajesz też świadectwo swojej ignorancji. Także proponuję Ci, żebyś dał już > spokój, i przełknął fakt, że niektórzy będą mówić [wilsona] a niektórzy > [łilsona], Niech mówią jak chcą, ale komunikaty winny zawierać formę lepszą. > a że tych pierwszych jest więcej i mają poparcie językoznawców Nie tyle popracie, co deklarację na otarcie łez, że wymowa przez "w" moze być w pewnych warunkach do zaakceptowania. Jest to jednak wymowa mniej staranna, niż wymowa przez "ł" i to też językoznawcy móią. Tylko ty nie chcesz tego dostrzec. > i Rady Warszawy Bycie członkiem Rady Warszawy nie jest jescze świadectwem jakiejkolwiek wiedzy. To tak jak z sejmem. > to w metrze będziesz musiał słuchać [wilsona]. Wstyd :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: Zamiast podnosić larum IP: *.aster.pl 22.09.04, 15:05 > > nie wspominając o > > profesorze Bralczyku i autorach cytowanego słownika. > > Zaróno prof.Bralczyk jak i autorzy słownika wskazują, ze wymowa przez "w" jest > wymową zwyczjaową, tj. akceptowalną w kontaktach międzyludzkich, ale nie > nadającą się do oficjalnych komunikatów. Co do autorów słownika: zwyczajowa czyli poprawna! Jakoś "poszłem" nie jest podane jako forma zwyczajowa! Twoja argumentacja, że lepiej wybrać do komunikatów formę bardziej "oficjalną" byłaby może dobra gdzieś gdzie wymowa nazwy ul/pl/swer Wilsona nie jest tak silnie zakorzeniona w tradycji i codziennym użytku jak w przypadku pl. Wilsona w Warszawie. Co do Bralczyka: patrz niżej. [...] > > a że tych pierwszych jest więcej i mają poparcie językoznawców > > Nie tyle popracie, co deklarację na otarcie łez, że wymowa przez "w" moze być > w > pewnych warunkach do zaakceptowania. Jest to jednak wymowa mniej staranna, niż > wymowa przez "ł" i to też językoznawcy móią. Tylko ty nie chcesz tego > dostrzec. Cytat z artykułu: Specjaliści skłaniają się jednak do uznania zwyczajowej wymowy. Prof. Jerzy Bralczyk dopuszcza obie formy, ale w metrze wolałby raczej słyszeć "Plac Wilsona". Podobnie prof. Andrzej Markowski, przewodniczący Rady Języka Polskiego, do której zwróciła się dyrekcja Metra. - Już od czasów przedwojennych wymawia się plac Wilsona przez "w". Tak też powinien brzmieć komunikat w metrze - powiedział. No więc do kogo tu coś nie chce dotrzeć? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
donkej Re: Zamiast podnosić larum 22.09.04, 15:12 na temat warszawianin - warszawiak było wczoraj na forum. A ten A. to niestety znany "młody - pryszczaty" Faktycznie - mam dziś dzień agresji, ale on naprawdę uważa, że jest logiczny, obyty i błyskotliwy, już dawno zuważyłam..............!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doda Re: Wilson pokonał Łilsona IP: 213.241.6.* 10.09.04, 08:54 Niech każdy mówi jak chce i tak wiadomo o co chodzi!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Wilson pokonał Łilsona IP: 62.233.175.* 10.09.04, 09:19 Ano niech każdy gada jak chce, ale komunikat w metrze ma charakter oficjalny i wszyscy pasażerowie go słyszą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ravel Re: Wilson pokonał Łilsona IP: *.proxnet.org / *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 15:37 Szkoda, że język polski nie został objety taką reformą, jak rosyjski. Wówczas byłoby napisane "Plac Łylsona" i chyba nie byłoby problemów z odczytaniem takiego napisu ;-))Tak, jak obecnie funkcjonują zarówno Chopin i Szopen. ...ale Maria Skłodowska- "Kiri" mogłaby się w grobie przewrócić. Więcej nazw typu: [oszą, lerua merlę, czinkłeczento, łriglis spermint, konditoraj kopenrad und wize] a nasza "tradycja" będzie się wzbogacać. ...o językowe potworki ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oshin być może wynika to z faktu, że język rosyjski... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.09.04, 15:58 inaczej, niż polski, pisany jest innym alfabetem. Przy zapisie imion własnych cyrylicą zapewne łatwiej przerabiać je na "fonetyczne", bo widok nie razi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zoliborzanin Re: Wilson pokonał Łilsona IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 10.09.04, 18:24 Czy radnym naprawde sie juz nudzi?Jakie to ma znaczenie?Ludzie niech sobie wymawiaja jak chca, ich sprawa, a komuikat w metrze(ktore nota bene jeszcze na Zoliborz nie dociera),powinien dostosowac sie do regul obcojezycznej wymowy.Ludzie,wyluzujcie troche! Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Wilson pokonał Łilsona 12.09.04, 14:53 to malomiasteczkowe kompleksy... powinno byc zgodnie z prawidlowa wymowa nazwiska Odpowiedz Link Zgłoś
oblesnik Re: Wilson pokonał Łilsona 13.09.04, 14:53 Zwolennicy "Łilsona" - jełopy i snoby! Jeśli już, to powinniście wymawiać coś blisko "uylsona", ale nie zrozumiecie, o co mi chodzi, bo o różnicy miedzy "u" a "ł" wargowo-przedniojęzykowym nie macie pojęcia. Nie rozumiecie też, ze wymowa, a nawet pisownia, wielu, choć nie wszystkich, obcych słów, w tym nazwisk, spolszczyła się i dostosowała do naturalnej polskiej artykulacji. Dlatego m.in. jeździmy tramwajami, a nie "tramuejami" (ani "tramłejami") - to nie dotyczy oczywiście Automobilisty z tego wątku. Precz z zachwaszczaniem polszczyzny przez snobistyczna pseudoangielszczyzne! Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: Wilson pokonał Łilsona 13.09.04, 14:42 Czytam te wszytskie "mądre" wypowiedzi domorosłych językoznawców i speców od obciachu, którzy nie widzą, że obciachem jest ich własna ignorancja i stosowanie nierelewantnej argumentacji i myślę sobie, że może faktycznie, niech w metrze będzie przez Ł. Bo dziś jak słyszysz, że ktoś mówi przez W, to wiesz, że to pewnie ktoś z Żoliborza, ktoś tej tradycji jakoś tam świadomy albo przynajmniej w niej wychowany. Swój. A tak to się nasze żoliborskie W zedzawuuje, zaczną tak mówić kmiotki, które po prostu na słuch to przejmą, bez żadnej refleksji. Do tradycji, do identyfikacji z miastem nie można nikogo zmusić od góry, szczególnie jeśli dla niego to obciach. Nie chcą, to nie. Zostawmy sobie nasze W, znak rozponawczy Żoliborzan z tradycjami. Nie pchajmy go kmiotkom na siłę, i tak nie zrozumiom. ________________________________________ Roody102 Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Wilson pokonał Łilsona 13.09.04, 19:12 wilson przez w to prowincjonalizm.... Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: Wilson pokonał Łilsona 13.09.04, 19:47 Możliwe, że u swych źródeł, owszem. Ale to było kilka dekad temu; w między czasie utrwalił się, wrósł w lokalną specyfikę, która przecież nie jest prowincjonalna. Teraz to po prostu urokliwy drobiazg, raczej staroświecki niż prowincjonalny. A poza tym prowincjonalność w małej dawce nie jest zła. Uczy dystansu, może być wesoła. Trochę luzu, napuszeni, wielkomiejscy buce. Jeśli W jest prowincjonalne, to Wasz sprzeciw jest pretensjonalny i smutny. ________________________________________ Roody102 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żoliborzanka Re: Wilson pokonał Łilsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 11:49 Warszawianie mówią "plac wilsona", ot taka przedwojenna tradycja, napływowi tego nie czują, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Wilson pokonał Łilsona IP: 62.233.175.* 22.09.04, 14:02 > Warszawianie mówią "plac wilsona", ot taka przedwojenna tradycja, napływowi > tego nie czują, A ja zawsze myślałem, że "warszawianie" to właśnie napływowi, a "dziady- pradziady" to "warszawiacy". Czyżbym się mylił? Odpowiedz Link Zgłoś
bartllomiej Re: Wilson pokonał Łilsona 22.09.04, 19:20 a ja wam powiem jedno, na Żoliborzu mowisie wilson a nie łilson, jeśli ktos sie pyta o plac wilsona i wymawia ł nie w to znaczy ze nie jest stad!!! o koniec :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cc Re: Wilson pokonał Łilsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 23:38 :-))) Przedwojenna tradycja nieznania się na niczym nadal obowiązuje, a upływ ponad połowy wieku uszlachcił nieuctwo "żoliborzan z dziada pradziada, których pradziad także swego pradziada prawnukiem był" :-))) "Warsiawa" to nie Teby - tu aż tyle pokoleń żyć nie mogło :-))) wy dziady! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: donkej Re: Wilson pokonał Łilsona IP: *.itl.waw.pl / *.itl.waw.pl 23.09.04, 10:48 Rany, kolejny prymityw się znalazł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grarza Re: Wilson pokonał Łilsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 19:25 roody102 napisał: > Możliwe, że u swych źródeł, owszem. Ale to było kilka dekad temu; w między > czasie utrwalił się, wrósł w lokalną specyfikę, która przecież nie jest > prowincjonalna. Teraz to po prostu urokliwy drobiazg, raczej staroświecki niż > prowincjonalny. A poza tym prowincjonalność w małej dawce nie jest zła. Uczy > dystansu, może być wesoła. Trochę luzu, napuszeni, wielkomiejscy buce. Jeśli W > jest prowincjonalne, to Wasz sprzeciw jest pretensjonalny i smutny. > amen. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Re: Wilson pokonał Łilsona 25.09.04, 00:22 Cały szereg nazwisk i nazw własnych ma tradycyjnie spolszczone brzmienie do nich zalicza się Wilson, Szopen, Kartezjusz, Kopernik, Galileusz, etc, etc. Miasta : Nowy Jork, Wiedeń Sztokholm, Paryż, Praga, etc... Uczono mnie w szkole (możliwe, ze zasady się zmieniły), że tradycyjne historyczne nazwy i nazwiska używane w wersji polskiej wymawia się i odmienia po polsku. Nie widzę problemu. Wilson w Posce jest Wilsonem a nie Łilsonem. Nie ytrzeba być bardziej amerykańskim niż sami Amerykanie (bardziej papieskim niż papież). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pokrybala Re: Wilson pokonał Łilsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 12:35 tygrys01 napisał: Nie ytrzeba być bardziej (...) bardziej papieskim > niż papież. Brawo Tygrys01. Tak trzymaj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esscort Re: Wilson pokonał Łilsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 12:18 A jednak Wislona. Super! Odzyskałem trochę wiary w to, że są jeszcze ludzie myślący. Górą Żoliborz. Nie daliśmy się Niemcom, nie daliśmy się komunie (paryskiej), nie damy sie też nowowarszawiakom. Gdyby metro jeździło na pl. łilsona, musiałbym jeździć do następnej stacji. Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: Wilson pokonał Łilsona 28.09.04, 01:07 Najlepsze, że okazało się, że od razu nagrano przez W, więc jakby siedzieć cicho, to też by było na nasze, ale i tak się cieszę. Myślę, że to forum znów ma swój drobny udział w tym, że tak właśnie będzie :) ________________________________________ Roody102 Odpowiedz Link Zgłoś
donkej Re: Wilson pokonał Łilsona 28.09.04, 08:55 Owszem - dla metra nagrano przez "W" od razu, ale to chyba zasługa lektora - pana Jasieńskiego. Natomiast gadające tramwaje (np.36) mówiły przez "ł" (głosem jakiejś panienki z okolic Tłuszcza chyba), aż zęby bolały. Więc zagrożenie było realne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jota.40 Re: Wilson pokonał Łilsona IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.04, 11:36 Wiecie co, a mnie ta dyskusja po prostu wzrusza... Przecież była już taka, zaledwie parę miesięcy temu, chyba dobrze pamiętam? Co ten poczciwy Wilsoniak ma w sobie, że budzi takie straszliwe emocje? My im, że tak mówimy od zawsze, oni nam - że to prowincja i niepoprawnie... Ja tam też się cieszę, że w metrze będę słyszała swojsko-żoliborską formę, obrzydliwie niepoprawną i koszmarnie prowincjonalną, hi, hi... Pozdrawiam serdecznie wszystkich niepoprawnych prowincjałów z Żoliborza!!;))... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mike Re: Wilson pokonał Łilsona IP: *.klaudyny.net / *.klaudyny.net 02.10.04, 12:52 A ja mam pytanie- jak zatrzymuja se tramwaje niskopodłogowe(4 i 36) na pl.Wilsona to jak jest wymawiane???Przystanek Pl.Wilsona czy Pl.Łilsona?????? Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: Wilson pokonał Łilsona 02.10.04, 13:01 Prez Ł. Ale to się zmieni ;P ________________________________________ Roody102 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mike Re: Wilson pokonał Łilsona IP: *.klaudyny.net / *.klaudyny.net 02.10.04, 13:09 Nie wiem czy to dobrze ze sie zmiani bo znow bedzie tak jak z ulicą Słowackiego czy UKSW ze nagle gada inny koleś i to brzmi beznadziejnie.Już niech lepiej tak zostanie Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: Wilson pokonał Łilsona 02.10.04, 16:13 Jasne, to oczywiście nie powinna być prowizorka. Ale jakby kiedyś nagrywali nowe kasety do tramwajów, to mogliby zmienić. Mnie i tak najbardziej cieszy metro :) ________________________________________ Roody102 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L'V Re: Rety.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.10.04, 17:25 Wrocilem do tego watku po tygodniach i troszke mnie zaczelo telepac. Panie Automobilisto. Litwini maja Wilsonasa i Szrekasa, a oprocz tego pragna placic eurosami. Francuzi wszedzie wkladaja swoja wymowe i akcent (z wyjatkiem nazwiska Putin - dowiedz sie dlaczego) a Czesi dodaja do obcych nazwisk zenskie koncowki (Wilsonova). U nas jest to duzo bardziej subtelna zmiana - fonetyczne czytanie. Modyfikowania obcych nazw wlasnych to cecha wlasciwie kazdego jezyka i to cecha pozytywna. A prawdziwym problemem jest u nas raczej to, ze coraz powszechniej uzywa sie terminow angielskich majacych odpowiedniki w polszczynie. Wykladnia: 1. Zagranicznych nazw wlasnych nie bojmy sie spolszczac (Czikago, Sidnej mowilo sie calkiem niedawno jeszcze, a teraz juz Szikago Buls i olimpiada w Sydnej) 2. Unikajmy zbednych zapozyczen (malli, marketow, bycia trendy). Polskie regionalizmy to jest zupelnie inna sprawa i mieszanie ich do calej dyskusji to paranoja. A i tak wymowy sa rozne w roznych regionach kraju, nie zauwazyles? "Trzy, strzala, trzymaj" w Warszawie i "Czy, szczala, czymaj" w Krakowie. Ciekawy jaki jest algorytm na prace Twojego mozgu, bo tez u Ciebie zero rozumienia niuansow. Cybernetyka nadchodzi, lalala I jeszcze jedno. Zasrana angielska wymowa jest Łylsn. I odnies sie do tego komputerowy mozgu, bo czemus unikasz problemu. Łylsn jest. I Degol z akcentem na koncowke. I Dziordź Busz. Wez stan na placu Łylsona (w ogole mozna odmieniac? moze samo Łylsn Plac?) i zbieraj podpisy pod projektem ustawy o poprawie polszczyzny coby sie swiatowcy z calego globu, Twoi blizniaczy bracia smiac nie musieli. Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: Rety.. 20.10.04, 01:28 Wszystko racja, tylko po co personalnie i po chamsku? ________________________________________ Roody102 Odpowiedz Link Zgłoś
donkej Re: Rety.. 20.10.04, 10:27 Ja się za bardzo nie dziwię - też mnie czasem wyprowadza z równowagi:-))) A analizka niczego sobie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja-Sam Re: Rety.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 01:55 Niech kazdy mowi tak jak mu sie podoba :) a jak w metrze pan z glosnika bedzie mowic, czy to wazne? a tak na marginesie: bartllomiej napisał: >na Żoliborzu mowisie wilson a nie łilson, >jeśli ktos sie pyta o plac wilsona i wymawia >ł nie w to znaczy ze nie jest stad!!! no, jak sie pyta o droge, to najwidoczniej nie jest stad :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jota.40 Re: Rety.. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.04, 10:02 Logiczne, co?..;))) Ja tam od dziecka wiem, gdzie ten plac Wilsona. Rzeczywiście - przychylam się do tego wniosku, niech każdy sobie mówi, jak chce. Ta kłótnia już pół roku temu wydawała mi się nieco dogmatyczna... Ani my ich nie przekonamy, ani oni nas. Na Żoliborzu większość ludzi mówiła, mówi i mówić będzie przez "w", koniec, kropka. Odpowiedz Link Zgłoś