Zamkniete sklepy....

11.11.07, 08:51
Ludzie, czy Was pomerdalo cos?
Wczoraj (sobota) niestety musialam isc do hipermarketu (no i nie ukrywam, ze
MOGLAM sie tam wybrac bez ogona w postaci dwuletniego dziecka, wiec
obiecywalam sobie wiele w dziale szamponowo-mydlowym) ale to co tam sie dzialo....

Ludzie czy Wy zapasy na wojne robiliscie???? Przeciez to tylko jeden dzien te
sklepy maja byc zamkniete...

Pojde w poniedzialek...
    • Gość: Aga Re: Zamkniete sklepy.... IP: *.chello.pl 11.11.07, 10:59
      Ty musiałaś, więc wyobraź sobie, że inni też musieli. ;)
      A na serio: pamiętam pogrzeb Jana Pawła II, wtedy sklepy miały być
      zamknięte przez pół dnia, a dzień wcześniej wykupywano cukier i
      mąkę, faktycznie jak na wojnę. Ludzie są dziwni.
      • zoskaanka Re: Zamkniete sklepy.... 11.11.07, 11:07
        Gość portalu: Aga napisał(a):

        > Ty musiałaś, więc wyobraź sobie, że inni też musieli. ;)

        No tak, ale czy od razu pięć paczek papieru toaletowego, dziesięć pudełek
        herbaty, trzy paczki ręczników papierowych, hektolitry soków, piwa, wody,
        kilogramy makaronu, cukru i mąki? Dla niektórych wózek był zdecydowanie za mały.


        > A na serio: pamiętam pogrzeb Jana Pawła II, wtedy sklepy miały być
        > zamknięte przez pół dnia, a dzień wcześniej wykupywano cukier i
        > mąkę, faktycznie jak na wojnę. Ludzie są dziwni.
        • Gość: sam Re: Zamkniete sklepy.... IP: *.chello.pl 11.11.07, 11:55
          a niech se kupują. Przynajmiej wykupią przeleżały towar. A tak na
          serio to brukowa prasa pisała,że wszystko na święta zdrożeje,. To
          może juz teraz warto wykupić? Jest zimno, na działki nie jadą, więc
          znają jedną rozrywkę - SKLEP. Śmiechu warte. Nie było towaru, były
          kolejki. Jest towar - są kolejki. Wniosek - co Polak lubi? STAĆ W
          KOLEJCE. Może to też jakaś przyjemność?
        • Gość: Tomo Re: Zamkniete sklepy.... IP: *.merinet.pl 11.11.07, 12:14
          zoskaanka napisała:
          > No tak, ale czy od razu pięć paczek papieru toaletowego, dziesięć
          pudełek herbaty, trzy paczki ręczników papierowych, hektolitry
          soków, piwa, wody,kilogramy makaronu, cukru i mąki? Dla niektórych
          wózek był zdecydowanie za mały

          U mnie w domu (4 osobowa rodzina) tygodniowo "schodzą" 2 zgrzewki
          wody, 2 - 3 butelki soków, 3 - 4 kartony mleka, etc. I te (zajmujące
          pół wózka) rzeczy muszę kupić co tydzień. Nie będę wymagał od żony
          by z 3 miesięcznym dzieckiem woziła te rzeczy na wózku z osiedlowego
          bazarku. Ponieważ w tygodniu wracam z pracy ok. 18 to ostatnią
          rzeczą na jaką mam wtedy ochotę jest jechanie do supermrketu. Jeżdżę
          więc w sobotę, bądź niedzielę. A gdy wypadł mi dzisiejszy dzień
          zakupy na następny tydzień musiałem zrobić wczoraj. Więc zanim
          zaczniesz po kretyńsku komentować cudze zahowanie weź głęboki oddech
          i zastanów się przed napisaniem postu.
          Pozdrawiam nieuprzejmie ludzi bez wyobraźni.
          • Gość: Tomo Re: Zamkniete sklepy.... IP: *.merinet.pl 11.11.07, 14:36
            "zachowanie" oczywiście. Mea culpa.
    • agulha Re: Zamkniete sklepy.... 11.11.07, 12:09
      A ja jechałam sobie wczoraj na szóstą do koleżanki, która mieszka przy rondzie
      Babka. Przed rondem od strony Centrum i Woli korek, jak w godzinach szczytu w
      dzień powszedni. Obłęd w ciapki, wszyscy najwyraźniej walili do Arkadii.
      Pogięło? Mnie by się nie chciało w takim tłoku robić zakupów.
      Wracałam przed północą i wstąpiłam do mojego osiedlowego sklepu całodobowego
      (coli nie miałam). Okazało się, że o północy będą zamykać. Pracownicom oczy się
      śmiały. Jednak oni wszyscy się cieszą z tych 12 dni wolnych w roku, a ja myślę,
      że nam nic się nie stanie. Co do pomysłu na wszystkie niedziele, jestem
      absolutnie przeciw. Uważam poza tym 11 listopada za najbardziej nietrafiony
      pomysł w tym zakresie i głupio dobrane święto (nie ma żadnej świeckiej tradycji,
      a pora roku beznadziejna). A propos, czy wiecie, że wprowadzono je dopiero w
      roku 1937? Nie można było znaleźć jakiejś ważkiej rocznicy w cieplejszym
      sezonie, kiedy publiczności chce się oglądać parady wojskowe, a jeśli już nawet
      się nie chce, to można jechać na piknik?
      • Gość: kixx Re: Zamkniete sklepy.... IP: *.acn.waw.pl 11.11.07, 12:14
        co racja to racja
        gdyby tak przeniesc Swieto Niepodleglosci na 6 maja...
        co prawda data wtedy kompletnie bylaby bez pokrycia w wydarzeniach
        historycznych,ale pora roku duzo lepsza
        • ritzy Moim zdaniem, moznaby to swieto zdecentralizowac 11.11.07, 13:49
          i spersonifikowac. Kazdy by obchodzil kiedy chce i w
          jakiej porze roku to mu odpowiada. Obchody swieta nie
          zawazylyby w ten sposob na wypracowywaniu PKB, bo
          biznes szedlby na okraglo, bez przerw na swieto/a
          (rozciagam pomysl i na inne rocznice).
    • hanusia.arendt Masz to szczęście,że możesz 11.11.07, 14:16
      sobie zrobić zakupy w poniedziałek.Ja w tygodniu nie mam na to
      czasu. Dużo ludzi jest w podobnej sytuacji i robi zakupy albo w
      sobotę albo w niedzielę. W tym tygodniu wszyscy w sobotę bo ktoś
      wpadł na idiotyczny pomysł zamknięcia sklepów.Trafiłaś na podwojoną
      ilość klientów.
      • orange_tail Re: Masz to szczęście,że możesz 11.11.07, 21:14
        a mi dziś zaczyna się urlop. pracowałam przez ostatnie 6 dni non - stop. dziś
        mam wolne. i co? nie mam nawet gdzie chleba kupić. beznadziejstwo..
        • Gość: bej Re: Masz to szczęście,że możesz IP: *.chello.pl 11.11.07, 23:09
          nie przesadzaj małe sklepy były otwarte. Poza tym chodziło tylko o
          niedzielę. Nie uwierzę,że tylko możecie robić zakupy w niedzielę.
          Ewidentna bzdura,.Wszyscy kupują tylko w soboty i niedzielę. To skąd
          tyle ludzi w tygodniu? A jak w lecie tatuś jedzie z tą 4 osobową
          rodziną na piątek, sobotę i niedzielę na działkę to kiedy robi
          zakupy.? CZy Polak cały tydzień pracuje a w soboty, niedzielę robi
          zakupy? Biedne dzieci. Gdzie tu organizacja wolnego czasu.?
Pełna wersja