skiela1
06.01.08, 04:46
Jutro (niedziela, 6 stycznia) wypada prawosławna Wigilia. Wierni kościoła
prawosławnego udadzą się na pasterkę do cerkwi św. Marii i Magdaleny w centrum
Pragi.
Ale nie wszyscy. Część z nich obchodziła święta Bożego Narodzenia w grudniu.
W cerkwi obowiązuje kalendarz juliański - wprowadzony przez Juliusza Cezara 1
stycznia roku 45 r. p.n.e. Obowiązywał on w Europie przez wiele stuleci: w
Polsce do 1582, w Rosji aż do 1918. Niektóre kościoły - tak jak kościół
prawosławny - wciąż jeszcze posługują się tym kalendarzem.
Kalendarz juliański został zreformowany według zaleceń soboru w
Trydencie, ponieważ powstały trudności z ustaleniem daty świąt wielkanocnych.
Obowiązuje on od 4 października 1582, kiedy to datę zmieniono na 15
października, opuszczając 11 dni. I właśnie z powodu tych 11 dni wierni
prawosławni obchodzą święta kościelne później. Jednak ze względów praktycznych
- mieszane małżeństwa katolicko-prawosławne czy problemy związane z pracą
część z nich obchodzi święta Bożego Narodzenia razem z katolikami.
W cerkwiach nie ma żłóbka, jest za to Ikona Narodzenia Chrystusa, przed
którą wierni się modlą, kłaniają i całują ją. Na tradycyjnej ikonie Bożego
Narodzenia, Dzieciątko Jezus jest bardzo małe. Jest to nawiązanie do
ewangelicznej przypowieści o ziarnku gorczycy. Narodzony Chrystus zawsze
przedstawiony jest w centralnej części ikony. Natomiast Matka Boża jest
nieproporcjonalnie większa od pozostałych postaci oraz znajduje się tuż obok
maleńkiego Jezusa. W prawej dolnej części znajduje się przygnębiony Józef,
słuchający jakiejś postaci. Teologia ikony mówi nam, że Józef nie może do
końca uwierzyć w to, co się stało, że Mesjasz przychodzi na świat w tak
skromnych warunkach.
/przystanekPraga.pl/