Dodaj do ulubionych

Wał poczeka na remont

24.01.08, 22:16
inwestycje szły by znacznie sprawniej, gdyby urzędnicy chociaż czytali
zgłaszane w postępowaniach wnioski...

pozdrawiam, olek
Obserwuj wątek
    • Gość: kk Re: Wał poczeka na remont IP: *.elartnet.pl 25.01.08, 09:28
      a jeszcze szybciej gdyby znali przepisy (akty prawne) chociaz w
      zakresie którym sie zajmują
    • Gość: Jacek Stowarzyszenie Pierdzącej Pliszki... IP: *.hudd.cable.ntl.com 25.01.08, 15:18
      I znowu jakieś Stowarzyszenie Pierdzącej Pliszki blokuje ważną inwestycję.
      Ciekawe, co pan profesor będzie ćwierkał po ewentualnej powodzi...
    • Gość: PW Może któryś z ekologów tam mieszka i go zatopi... IP: *.polskieradio.pl 25.01.08, 15:28
      Może któryś z ekologów tam mieszka i wiosenna powódź go zatopi... Byłaby sprawiedliwość dziejowa...
    • Gość: ritzy zaban. Remont wała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.08, 01:11
      Jestem zainteresowany remontem wała. Moze ktos ma namiary? Dosc
      pilne.
    • miroslaw7 Dywersja miejskich inwestycji. 26.01.08, 10:58
      Ostatnio do skrajnych ekologów dołączyła fundacja Ja Wisła. Prezes tej fundacji
      Przemek Pasek zdołał nakłonić radnych Warszawy do wystąpienia do Min. Och. Śr. o
      ograniczenie lub likwidację wydobycia piasku z Wisły. Wiem, że prezes fundacji
      to brzmi poważnie ale nie mogę nadziwić się lekkomyślności miejskich radnych.
      Prawda o prezesie jest taka, że na temat Wisły wie On bardzo mało, a cała Jego
      wiedza pochodzi od ludzi związanych z rzeką od kilkudziesięciu lat i z różnych
      publikacji. W środowym wydaniu Dziennika ukazał się artykuł z pewnymi teoriami
      wysnuwanymi ponioć przez Przemka Paska. Dawno nie czytałem tylu bzdur
      jednocześnie. Jeśli to są rzeczywiście słowa prezesa to robi się śmieszno, bo
      okazało się iż jest On w kwestiach Wisły laikiem ale i straszno,że taki człowiek
      ma wpływ na to co dzieje się na rzece.Stwierdzenie, że pobór piasku powoduje
      niskie stany wody to jakaś paranoja. Stany te powodują zmiany klimatyczne,
      brak opadów atmosferyczych i łagodne, bezśnieżne zimy. Piasek jest w czasie
      niskich i średnich stanów wód odkładany w nurcie rzeki w postaci tzw.kos,przykos
      i przemiałów i to łaśnie te przemiały głównie utrudniają żeglugę. Piasek nanieść
      na brzeg może tylko wysoka woda, a takich w roku mamy coraz mniej i to jest
      powodem braku plaż,o które tak walczy prezes. Wejścia do portów i bocznych dróg
      wodnych zawsze były zasypywane przez tworzące się w tych miejscach prądy
      wsteczne i przed laty normą było cykliczne pogłębianie tych miejsc, obecnie tego
      się nie robi ze względu na brak funduszy.Na koniec zostawiłem problem
      społeczno-ekologiczny.Fundacja twierdzi, że pobór piasku należy przenieść daleko
      poza miasto i nasi bardzo mądrzy radni to przyklepali.Należy zapytać tu czy
      zastanowili się nad tym, że trzeba by w tym miejscu wybudować kopalnię
      odkrywkową i dostarczyć wydobyty tam piasek do miasta.Spowoduje to bardzo
      znaczny wzrost jego ceny,a przez to wzrost cen mieszkań i kolosalne podniesienie
      kosztów miejskich inwestycji jak też zapewne opóżnienia w ich realizacji. Dłużej
      postoimy w korkach,więcej zapłacimy za mieszkania nie wspomnę tu o mistrzostwach
      2012. Na te inwestycje potrzebny jest tani, łatwo dostępny piasek, który jest
      podstawowym materiałem budowlanym.Dowóz piasku z odległej kopalni spowoduje też
      kilkunastokrotnie zwiększoną emisję spalin do atmosfery(ku uwadze ekologów)i
      znaczne zniszczenie nawierzchni dróg.Zapomniałem dodać, żę udrażnianie koryta
      rzeki przez jej połębianie zabezpiecza w znacznym stopni miasto przed ewentualną
      powodzią ale dla pewnych ludzi plaże ważniejsze są od bezpieczeństwa nieszkańców
      Warszawy.
      • Gość: szymon2 Re: Dywersja miejskich inwestycji. IP: *.mir.gdynia.pl 29.01.08, 14:04
        Hej,
        cóż, wiedza na temat tego jak można było gospodarować zasobami
        rzecznymi 20 lat temu, a jak można dziś, w realiach unijnych, obca
        jest ludziom z poprzedniej epoki. A rzucanie tekstami o kolosalnym
        wzroście cen mieszkań z powodu wzrostu cen piachu to zwykłe
        straszenie. Jaki jest udział ceny piasku w kosztach budowy? O ile %
        wzrośnie jego cena. Po przemnożeniu jednego ułamka przez drugi
        wyjdzie prawdziwy pułap możliwego wzrostu ceny (ale zazwyczaj wzrost
        jest niższy, bo się okazuje, że w realiach wyższej ceny za "prawie
        darmowy" surowiec, jego zużycie też można ograniczyć).
        Ja zaś nie widzę powodu, żeby pozwalając na niszczenie cennych
        fragmentów ekosystemu Wisły "dotować" czyjeś drogi i domy.
        Pozdrawiam
        Szymon
        • miroslaw7 Re: Dywersja miejskich inwestycji. 29.01.08, 16:25
          Czy przypadkiem urządzenie kopalni odkrywkowej piasku nie wyrządzi większych
          szkód w ekosystemie? Głównym składnikiem miejskich inwestycji jest beton, który
          z kolei składa się z cementu w 25% i piasku w 75%.Jeśli w tej chwili inwestorzy
          płacą za 1t. piasku 10 zł.to na skutek utrudnień mogą płacić 25zł.Stracą na tym
          zwykli ludzie nie przedsiębiorcy. Przypominam, że drogi miejskie nie są czyjeś
          ale nasze. To my z nich korzystamy i większość chce aby były w dobrum stanie.
          • szymon2 Re: Dywersja miejskich inwestycji. 30.01.08, 08:48
            Hej,
            Kopalnie odkrywkowa piasku może mieć zły wpływ na ekosystem jak się
            ją zrobi źle czy w cennym przyrodniczo miejscu. Ale tak wcale nie
            musi być. Natomiast ingerencja w koryto rzeki niesie zawsze
            negatywne skutki dla przyrody. Skutki te, właściwa realizacja
            wydobycia pozwala jedynie zminimalizować. Tylko, że
            to "minimalizowanie szkód" jest drogie. Ergo: wydobywanie piachu z
            rzeki opłaca sie tylko wtedy, gdy nie trzeba płacić za zniszczenia
            lub ich unikanie. W ekonomicznym podejściu do środowiska straty w
            przyrodzie (w dobrostanie gatunków, w upośledzeniu funkcji
            samooczyszcznia się rzeki, w bioróżnorodności) - można wycenić. Te
            straty gdy są "niczyje" to są "nasze". Stąd niezgoda na takie
            stawianie sprawy. Oczywiście nagminne jest w tym kraju omijanie
            prawa - cenne kopaliny (np. torf) wydobywa się pod
            pretekstem "kopania stawów", a piasek właśnie z powodu "konieczności
            pogłębiania"...
            Nie wierzę w 150% wzrost kosztów piasku. Tzn. każda okazja jest
            dobra, żeby wyrwać więcej, ale jest na ten surowiec całkiem spory
            rynek.
            Pozdrawiam
            Szymon
            • Gość: Jerzy Re: Dywersja miejskich inwestycji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.08, 09:42
              Szymus i Przemus to najlepsi z najlepszych warszawskich ekologow.
              Dzielnie przejeli paleczke w sztafecie pokolen ekologow z rak
              najskuteczniejszego stowarzyszenia ekologicznego jakim bylo Przyjazne Miasto.

              Na wydobywanie takiego piachu niezbedna jest ekspertyza ekologow. Inaczej moze
              byc nieekologiczny i inwestor moze potem bardzo zalowac niewlaczenia ekologow w
              proces decyzyjny na odpowiednio wczesnym etapie. W planach jest rowniez
              koncesjonowanie ekologicznego piachu za dodatkowa oplata. Certyfikat piach
              "przyjazny naturze" bedzie sie liczyl wsrod inwestorow ktorzy cenia dobre
              relacje z organizacjami ekologicznymi.Brawo mlodzi koledzy.
              • szymon2 Re: Dywersja miejskich inwestycji. 30.01.08, 12:58
                Oczywiście tym, którzy ssali kasę za nikomu niepotrzebne melioracje,
                umacnianie brzegów rzek czy przerzucanie piachu z kupki na kupkę - w
                pale się nie może zmieścić, że inni mają altruistyczne, niefinansowe
                motywacje. A jednak.
                Pozdrawiam
                Szymon
                www.kuling.org.pl
                • miroslaw7 Re: Dywersja miejskich inwestycji. 30.01.08, 19:41
                  Wisła nie jest własnością wąskiej grupy społeczeństwa, która chce z tej rzeki
                  zrobić osiemnastowieczny skansen.Jeśli chodzi o UE to radzę przyjrzeć się jak
                  tam są wykorzystywane drogi wodne i pomyśleć czemu. Z chwilą wejścia Polski do
                  UE Wisła stała się międzynarodową drogą wodną i za taką powinna być uznawana.
                  Pewnie się zdziwisz ale za każdą wydobytą z dna rzeki tonę piasku jest przez
                  przedsiębiorcę odprowadzana do skarbu państwa(do kasy nas wszystkich) opłata na
                  fundusz ochrony przyrody, a dzierżawa gruntów pod wodami jest bardzo wysoka.
                  • szymon2 Re: Dywersja miejskich inwestycji. 04.02.08, 10:44
                    cóż, zróbmy z niej XX-wieczny skansen przemysłowych pomyłek, jakich
                    w rzeczonej Europie wiele...
                    Dlaczego nie chcemy z Wisły zrobić tego, do czego nadaje się ona ona
                    najlepiej w całej UE - przyrodniczego fenomenu dzikiej dużej rzeki,
                    niezaburzonego korytarza ekologicznego o randze kontynentalnej itp.?
                    Chcemy to pogrzebać w imię marnych groszy, w imię haseł, za którymi
                    w Polsce nie stoi jedna sensowna firma transportowa. Pokazuje się to
                    jako interes jakiejś wąskiej grupy ludzi, gdy tymczasem zachowana
                    dzika Wisła z jej walorami przyrodniczymi - to Polska racja stanu.
                    Interes wąskiej grupy ludzi to ten piasek, którego można brać z
                    setek miejsc bez żadnej szkody.
                    Pozdrawiam
                    Szymon
                    www.kuling.org.pl
                    • miroslaw7 Re: Dywersja miejskich inwestycji. 04.02.08, 16:43
                      Zastanawiam się czemu nie wspominasz o problemach z transportem? Może też
                      wynalazłes inny surowiec budowlany, którym można zastapić piasek? Jak wąska wg.
                      Ciebie jest grupa ludzi potrzebująca nowych dróg, mostów czy też poprostu
                      mieszkań? Z czego chcesz to wszystko wybudować?
                      • szymon2 Re: Dywersja miejskich inwestycji. 05.02.08, 08:27
                        No bo nie ma problemu z piaskiem innym niż z Wisły. Idąc Twoją
                        logiką, nie powino się dac nic zbudować z dala od tej rzeki... Albo
                        ceny mieszkań powinny rosnąć z kwadratem odległości od Wisły - a
                        jest akurat pewnie odwrotnie, bo nie piasek z rzek akurat decyduje o
                        powodzeniu i kosztach takich inwestycji.
                        O jakim transporcie piszesz? Wiślanym? Jestem pewien, że gdybny
                        Wisła miała być spławna, to roczne koszty utrzymania bezpieczeństwa
                        żeglugi przekraczałby obecną wartość całego tego biznesu. A jeżeli
                        chcemy go tworzyć od nowa, to może lepiej zamiast barek kupować
                        jednak wagony kolejowe.
                        Pozdrawiam
                        Szymon
                        • miroslaw7 Re: Dywersja miejskich inwestycji. 05.02.08, 09:10
                          Mówię o codziennym transporcie kilku tysięcy ton piasku, który trzeba by
                          dowieżdż do miasta z kopalni odkrywkowej. Może zastanów się czemu Niemcy ok.
                          50% towarów transportują wodą? Co do ceny piasku to chyba logiczne jest, że im
                          droższy transport i inne operecje tym większa cena finalna. Piasek kopalniany
                          nie do wszystkiego się nadaje np. betony wysokogatunkowe.
                          • szymon2 Re: Dywersja miejskich inwestycji. 05.02.08, 12:24
                            Co do jakości piasku - to nie wiem, ale nie wyobrażam sobie, żeby to
                            wszystko co barwnie opisujesz zależało od tego co akurat
                            wydobędziemy z tego miejsca Wisły, gdzie sobie upatrzono robić wał.

                            Co do transportu - pewnie, że Niemcy wożą itp. - ale jak oni
                            wykopali przekop Wisły w XIX w. tak Polacy nic lepszego
                            hydrotechnicznie nie zrobili. Niemcy uznali, że nie warto robić
                            portu we Władysławowie - my dziś wydajemy 4-7 mln. zł ROCZNIE na
                            ratowanie Półwyspu Helskiego plus extra koszty jak w bieżącym
                            sezonie.
                            Niemcy uznali też, że nie warto robić przekopu Mierzei - ale to inny
                            wątek.
                            Do czego zmierzam - u naszych zachodnich sąsiadów jest cała
                            infrastruktura i jest cały przemysł transportu rzecznego. U nas nie
                            ma nic. Nie ma gdzie pływać, nie ma czym pływać i nie ma kto pływać.
                            Znalazłoby się od biedy co wozić. Robienie dziś "od nowa" tego
                            wszystkiego jest po prostu nieopłacalne. Tzn. pewnie setkom firm by
                            się opłaciło, jakby z podatków zapłAcić za masę rzeczy.
                            I co najważniejsze - to się "opłaci" (albo i nie) tylko pod
                            warunkiem, że nie uwzględnimy w tym rachunku strat przyrodniczych.
                            Gdybyśmy dziś planowali rozwój dróg rzecznych kalkulujac ile km3
                            wody mniej się samooczyści, ile więcej trzeba będzie wydawac na wały
                            ppow., na zwalczanie bobrów, na ochronę kolonii ptactwa, na
                            uzyskanie podobnego stopnia retencji co dziś itp. - to się po prostu
                            NIE WARTO za to brać. Warto kasę, która jest potencjalnie na tę
                            infrastrukturę, przeznaczyć na transport kolejowy. Jednostkowo
                            licząc (tona*km) zapewne droższy, ale mający już dziś wszelkie
                            niezbędne zaplecze, często zamortyzowane.
                            Pozdrawiam
                            Szymon
                            • miroslaw7 Re: Dywersja miejskich inwestycji. 05.02.08, 16:27
                              Najlepiej z całej Polski zrobić skansen.To, że rzeczywiście nie ma po czym
                              pływać zawdzięczamy takim ludziom jak Ty. Pływać jest czym i ma kto.Istnieje
                              jeszcze TŻŚ w Nakle nad Notecią, a i starych wodniaków jeszcze pozostało sporo.
                              Czy pływałeś kiedyś po zachodnim śródlądziu? Tam nic nie musi się
                              samooczyszczać, woda jest kryształowa. W jaki sposób wg. Ciebie bobry szkodzą
                              takiej rzece jak Wisła?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka