Dodaj do ulubionych

Bulwary nad Wisłą

IP: 150.254.191.* 19.07.01, 08:48
Witam!
Mam takie jedno pytanko: Czy warto przyjść tam wieczorem na browarka z
dziewczyną?
Chodzi mi o to jaka panuje tam atmosfera, jak długo są otwarte, czy środowisko
bezszyjnych też tam zagląda i nie tylko, jak jest z toaletami i takie tam. Jak
ktoś mógłby mi odpowiedzieć byłbym very wdzięczny :)
Pozdr
Obserwuj wątek
    • Gość: turtle Re: Bulwary nad Wisłą IP: 217.11.133.* 19.07.01, 15:11
      we wczorajszym stołku (18.07) jest ciekawy artykułna ten temat. wynika z niego
      że bezszyjni tam rządzą i w maskę można fajnie zaliczyć, co potwierdzają liczne
      przykłady podane w tym artykule. miłej lektury.
      • Gość: vinc Re: Bulwary nad Wisłą IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.07.01, 16:04
        one maja dopiero powstać, nie czytasz postów
        • Gość: Raper Re: Bulwary nad Wisłą IP: 150.254.191.* 20.07.01, 10:24
          Jak to mają dopiero powstać? Ostatnio przejeżdzałem Wisłostradą(?) i zaraz obok
          tego nowego mostu zaczynają sie ogródki piwne nad Wisłą. Była godzina około 23
          i było tam pełno ludzi, a na poboczu stały sznury zaparkowanych samochodów.
          Cała rzecz ciągnie sie prawie do następnego mostu. Więc chyba już istnieją?
          Chyba że to co widziałem to nie "bulwary"?
          Pozdr
          • Gość: Ela Re: Bulwary nad Wisłą IP: *.ilot.edu.pl 20.07.01, 11:24
            To bulwary, tylko jeszcze nie takie jakie maja być. Zbyt póxno nie ma tam co
            chodzić, bo złazi się nieciekawe towarzystwo. Można oberwać
            • sahel Re: Bulwary nad Wisłą 20.07.01, 11:35
              za to polecam wybrac sie nad wisle do knajpek na
              rowerze. Dla mnie to jedyna szansa na napicie sie piwka
              (bo jak jade gdzies autem, to tylko sie wkurzam). W
              wiekszosci knajpek graja zespoly na zywo. Kazdy ma inny
              repertuar. Sa szanty, jest rock i blues. Niestety
              niektore zespoly zamiast zachecac klientow to ich tylko
              swoja gra odstraszaja. W ogole to miejsce jest wspaniale
              do obserwacji socjologicznych. Przy barkach dzie leci
              disco jest zwykle sporo dresiarzy i "blondynek", a przy
              tych gdzie mozna posluchac dobrego starego rocka sa juz
              normalni ludzie.
              • Gość: marioo Re: Bulwary nad Wisłą IP: *.zasada.com.pl 30.07.01, 23:00
                Ale z Ciebie prymityw ty socjologu. Czy człowiek musi byc dresiarzem lub
                blondynką jeśli nie słucha tych pedałów z długimi kudłami? Rzempolą na swoich
                gitarkach tak beznadziejnie że nie da się przejść a co dopiero tam posiedzieć.
    • akami Re: Bulwary nad Wisłą 20.07.01, 15:26
      Chodzę tam dość często i jak do tej pory w dziób nie dostałem. Należy tylko
      wybrać knajkę, gdzie jest mało dresu. Prawdziwym koszmarem są kibelki. Ale i na
      to jest rada - jeśli nie chcesz korzystać z toj-toja, to na barce (na
      początku "bulwaru" patrząc od strony Trasy WZ) są czyste kibelki (platne 1 zł
      ale chyba warto - leczenie jest kosztowniejsze).
      • Gość: Raper Re: Bulwary nad Wisłą IP: 150.254.191.* 23.07.01, 08:18
        Dzięki wszystkim za posty :)
        Ciekawość mnie zżera więc chyba zaryzykuję wizytę na ogródkach!
        Pozdr!
        • Gość: Ela Re: Bulwary nad Wisłą IP: *.ilot.edu.pl 23.07.01, 10:29
          Wczoraj byłam tam 0 17-tej. Zafundowalismy sobie przejażdzke statkiem. W
          kawiarenkach i pubach był spokój i fajna muzyka. Z jednej szły stare
          warszawskie piosenki, gdzies grali "Ostatnia niedziele". Czyli, ze mozna tam
          chodzic bez strachu o uszczerbek na ciele i zdrowiu
          • Gość: palker Re: Bulwary nad Wisłą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.01, 13:52
            Cześć Elu!
            A ja wczoraj po południu szwendałem się po Starówce i okolicy (pogrywał świetny
            dixieland przy Barbakanie). Za namową któregoś z forumowiczów, polazłem na
            obiad do Intraco II na Stawki. Do hiszpańskiej restauracji na 38 pietrze. Widok
            fantastyczny (tylko dwa stoliki były zajęte, więc nie było kłopotu z uzyskaniem
            miejsca przy oknie). Ale ceny polskie. W ubiegłym roku, na Ramblas w
            Barcelonie, za 5500 ptas, zjedliśmy obiad w trójkę. Tu pożywiłem się w
            pojedynkę. Fakt, że nieźle.
            Dobrze, że po obiedzie nie miałem żadnych spotkań towarzyskich, bo zjadłem zupę
            czosnkową i polędwicę z grilla, też z czosnkiem (pycha). Mówią, ze torrero
            powala byka na arenie nie ciosem szpady a oddechem: jeszcze dziś rano czułem w
            samochodzie czosnkowy aromat. Pozdrawiam
            PS
            Sądziłem, ze stateczki po Wiśle już nie pływają w rejsy wycieczkowe.
            • Gość: Ela Re: Bulwary nad Wisłą IP: *.ilot.edu.pl 24.07.01, 11:42
              Witaj, palker. Widocznie szwendalismy się w różnym czasie, bo ja tez łaziłam.
              Stwierdziłam, ze największa ozdobą Starówki są ludzie. Przymierzałam sie z tymi
              moimi do Intraco na ostatnie pietro, zeby im pokazac panoramę, slyszałam
              właśnie, ze jest co oglądać, ale już było późno i dałam sobie spokój. Ile Cie
              ten rozpustny obiad kosztował? :-)))
              • Gość: palker Re: Bulwary nad Wisłą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.01, 14:06
                Gość portalu: Ela napisał(a):

                > Witaj, palker. Widocznie szwendalismy się w różnym czasie, bo ja tez łaziłam.
                > Stwierdziłam, ze największa ozdobą Starówki są ludzie. Przymierzałam sie z tymi
                >
                > moimi do Intraco na ostatnie pietro, zeby im pokazac panoramę, slyszałam
                > właśnie, ze jest co oglądać, ale już było późno i dałam sobie spokój. Ile Cie
                > ten rozpustny obiad kosztował? :-)))
                W swoim poprzednim wątku podałem orientacyjną cenę w hiszpańskich pesetach (ptas
                to taki skrót jak zł: 100 ptas to ok. 2,30 zł)w celach porównawczych. Restauracja
                jest hiszpańska, ale oczywiście płaciłem w złotówkach. Ekscesu nie żałuję,
                albowiem nasyciłem i żołądek i oczy. Do tego naprawdę miła obsługa (ciekawym, jak
                to jest, gdy są zajęte wszystkie stoliki), która w pełni zasługuje na 10% napiwek.
                Obiad był przeżyciem kulinarnym i częściowo estetycznym (widoczki za oknem) ale
                miał inną wadę. Nie był przeżyciem towarzyskim, co dla mnie stanowi istotny
                mankament. I jeszcze jedna ciekawostka: podczas obiadu mogłem sobie posłuchać
                hiszpańskiej muzyki płynącej z głośników. Nie było to jednak flamenco lecz ...
                hiszpański rap.
                • Gość: max Re: Bulwary nad Wisłą IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.07.01, 03:53
                  warto będzie tam sie wybrać z kumplami i koleżankami !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka