willi2
22.08.03, 13:49
info.onet.pl/788527,11,item.html
Kontrowersyjne gadżety z Auschwitz
Polska artystka Agata Siwek zaprojektowała i wystawiła na sprzedaż w
Holandii "suweniry z Auschwitz". Pomysł wywołał kontrowersje wśród
społeczeństwa holenderskiego. Byli więźniowie obozu koncentracyjnego poczuli
się obrażeni.
30-letnia Polka zaprojektowała m.in. breloczki do kluczy z napisem "Arbeit
macht frei", koszulki z nadrukowanym symbolem czaszki i skrzyżowanych kości
oraz lalki wykonane z biało-niebieskiej tkaniny, podobnej do tej, z jakiej
wykonane były uniformy więźniów. Osobliwe pamiątki zostały przez artystkę
wystawione na sprzedaż w mieście Den Bosch na południu Holandii.
Agata Siwek jest absolwentką Academy of Fine Arts w Glasgow i Amsterdam's
Rijks Academy. Dzieciństwo spędziła w okolicach Oświęcimia,
Artystka uważa, że chciała w ten sposób przypomnieć ludziom o tragedii
Holocaustu, potworności ludobójstwa dokonanego w nazistowskim obozie zagłady.
Jej intencją - jak twierdzi - było nakłonienie do dyskusji na temat
konfliktów i okropności charakterystycznych także dla XXI wieku. "Suwenir,
np. breloczek do kluczy, sprawi, że przypominamy sobie o złu, które tkwi w
człowieku. Oświęcim to symbol zła ostatecznego" - powiedziała Siwek.
Wielu byłych więźniów obozu w Oświęcimiu jest urażonych pomysłem artystki. 81-
letni Salomon Zanten, który spędził w Auschwitz 18 miesięcy i stracił w
wyniku Holocaustu całą swoją rodzinę, uznał kolekcję Agaty Siwek za projekt
skandaliczny. "Podobnie jak inni więźniowie mam jedną prawdziwą pamiątkę
stamtąd - obozowy numer wytatuowany na ramieniu. Nie pozwala mi zapomnieć, o
tym co przeżyłem" - powiedział agencji Reuters.
"Szanujemy wolność artystycznej ekspresji i nie sprzeciwiamy się debacie na
temat obecności zła w człowieku, jednak artystka posunęła się za daleko.
Ludzie uważają, że jest to pomysł w złym guście" - oceniła radna Den Bosch
Anneke Schults.
W obronie Siwek stanęli inni artyści. "To po prostu próba poruszenia ludzkich
sumień i uświadomienia, że ludobójstwo nadal trwa" - podkreśliła Anna Marie
van Thiel de Vries.