Gość: żaba
IP: 193.0.117.*
26.08.03, 08:57
jadę sobie dziś rowerem do pracy a tu na obecnym zamienniku Wisłostrady czyli
Browarnej i Topieli korek na zabój. Za kierownicami gęby ponure a i grube
słowa pewnie każdej z nich w gardle kwitną i bulgoczą na okoliczność korka.
Ale rzadko w którym 5-osobowym samochodzie więcej zawartości ludzkiej niż sam
kierowca. Za to jadą jak te pany: wygodnie, luksusowo, z muzyczką, bez
zapaszków, w miłym chłodku... i tak wolno, że aż żal d... ściska. Ha, ha, ha!
Ekonomika warszawska! Lepiej 5 razy wolniej za to luksusowo.
Zapaliło się zielone, wyminęłam korek i pojechałam dalej ... jednoosobowo...
na jednoosobowym rowerze... bez smrodku z rury wydechowej i nerwów, że oto
godzina mija, a ja dopiero w pół drogi...
ja tych ludzi nie koomam, po prostu nie koomam.