Dodaj do ulubionych

Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji i ..

08.03.08, 10:52
Wczoraj (trochę z przymusu - wieczorem zamierzałem się odrobinę
napić alkoholu) postanowiłem zostawić samochód pod domem i wybrać
się do pracy komunikacją miejską. Trasa ul. Conrada na Chomiczówce -
Domaniewska na Służewcu. I muszę Wam powiedzieć, że wbrew temu co
niektórzy próbują wmówić użytkownikom samochodów komunikacja miejska
nie jest żadną alternatywą dla auta. Ale do rzeczy: kupiłem 3
bilety, i o godzinie 7.55 wyszedłem z domu. Wsiadłem w E-1 i o 8.04
ruszyłem w drogę. Stosunkowo szybko znalazłem się na Placu Wilsona,
gdzie przesiadłem się do metra. Nawet nie było jakiegoś
dramatycznego tłoku, aczkolwiek miałem pecha i równocześnie z moim
autobusem na plac podjechał autobus z Tarchomina i niemal zostałem
stratowany na schodach i zmiażdżony przy bramkach (niektórzy nie
rozumieją, że można używać biletów jednorazowych i trochę więcej
czasu zajmuje przejście przez bramkę). Całkiem wygodnie i względnie
szybko dojechałem sobie do stacji Pola Mokotowskie i przeszedłem na
przystanek tramwajowy żeby wbić się w 17-kę. Przyjechała raptem po
10 minutach (na rozkładzie jest informacja, że kursuje co 3-6 minut)
nabita tak, że zastanawiałem się czy w ogóle próbować wsiadać. Górę
jednak wzięły pierwotne instynkty i niechęć do spędzenia kolejnych
10 minut na przystanku. Z torbą nad głową, depcząc i będąc deptanym
wepchnąłem się do śmierdzącego i brudnego tramwaju. Wydaje mi się,
że więźniów na Kołymę wożono w lepszych warunkach. Biletu nie udało
mi się skasować, gdyż dostanie się w okolicę kasownika było
absolutnie niemożliwe. Pocieszałem się jednak, że żaden kanar przy
zdrowych zmysłach nie wepchnie się do tak zapchanego tramwaju.
Współtowarzysze niedoli dość oryginalni - jeden zdrapywał sobie
krosty z twarzy i wycierał łapska w kurtkę i poręcz, inna paniusia
(miała szczęście mieć miejsce siedzące) obcinała sobie pazury i
pozostałości strzepywała na podłogę. Ogólnie odlot na maksa. Po
całkiem długim (jak na te kilka przystanków) czasie znalazłem się na
pętli Służewiec i wysiadłem z tramwaju zmęczony, zdeptany i wypruty
jak po maratonie. Była godzina 9.40 - podróż zajęła mi równo 1,5
godziny, dojechałem spocony, umęczony, z brudną kurtką, podeptanymi
butami. Samochodem pokonuję tą trasę w max. 45 minut, słuchając
radia, z włączoną bądź nie klimą i dojeżdżam do pracy czyściutki i
wypoczęty. Dlatego też uważam, że mówienie o komunikacji miejskiej
jako alternatywie dla auta i panaceum na rozwiązanie korków w
Warszawie jeszcze długo będzie tylko marzeniem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Paweł Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji IP: 212.180.147.* 08.03.08, 11:02
      A możesz podać godzinę o której wsiadłeś do metra na Wilsona?
      • Gość: Grodek Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji IP: *.merinet.pl 08.03.08, 11:27
        A co to ma do rzeczy?
        • Gość: Paweł Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji IP: 212.180.147.* 08.03.08, 11:35
          Po to żeby zweryfikować tą opowieść.
          • Gość: Grodek Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji IP: *.merinet.pl 08.03.08, 11:41
            A co Ci się w niej nie podoba? Prawda?
            • Gość: Paweł Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji IP: 212.180.147.* 08.03.08, 11:44
              Dostrzegłem w tej opowieści zakrzywienia czaso-przestrzenne i chciałem sprawdzić
              czy słuszne. Teraz już wiem, że słuszne.
              • Gość: Grodek Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji IP: *.merinet.pl 08.03.08, 14:53
                Jakie?
                • Gość: Paweł Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji IP: 212.180.147.* 09.03.08, 20:58
                  Takie, ze nie pasują mi podane czasy przejazdu. I skoro trzymasz je
                  w tajemnicy znaczy że celowo nakłamałeś w tej opowieści.
    • opin Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji 08.03.08, 11:39
      W takim razie przestań pić!
    • Gość: ika Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji IP: *.chello.pl 08.03.08, 11:52
      Zakręciłeś jak tylko mogłeś z przesiadkami i nic dziwnego że narzekasz na
      niewygodę i czas dojazdu. Z Chomiczówki (prawie na Służewiec) jedzie 33,
      wystarczy potem gdziekolwiek na Wołoskiej albo w innym miejscu trasy przesiąść
      się w 17. Czasowo wychodzi tyle samo co podajesz że jedziesz samochodem.
    • Gość: ja Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji IP: 195.250.54.* 08.03.08, 15:07
      Widać szanowny pan stara się jak może dać wszystkim do zrozumienia że jazda
      komunikacją miejską jest tylko dla gatunków podrzędnych ;) Jeżdżę dzień w dzień
      komunikacją miejską - autobus, metro, tramwaj i to już spory kawałek czasu.
      Jeszcze ani razu nie spotkałam się z aż tak strasznymi zachowaniami ludzi w
      komunikacji miejskiej... Ale widać ci którzy korzystają z tego sporadycznie mają
      jakieś dziwne szczęście do takich akcji ;)
      • horpyna4 Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji 08.03.08, 15:49
        To, że autor wątku wybrał dość dziwny sposób dojazdu, to mnie nie
        dziwi, ludzie jeżdżący samochodzem często nie radzą sobie z trasami
        komunikacji miejskiej. Ale dlaczego nie kupił biletu dobowego?
    • Gość: ja Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji IP: 195.250.54.* 08.03.08, 17:47
      Bo to wymagałoby uruchomienia: "mózgu" oraz funkcji "jak najszybciej dojechać z
      punktu A do punktu B" :)
    • Gość: echo Lepiej dojechać tam autobusem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 18:24
      Z Wilsona do metra Służew i dalej 189 albo 401. Wygodniej, krócej się czeka i mniejszy tłok.
    • sibeliuss Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji 09.03.08, 14:23
      Mogłeś przy Bogusławskiego wsiąść w 33 i przy Woronicza wsiąść w to co pierwsze
      będzie jechało na Służewiec.
    • Gość: mS+ Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji IP: *.acn.waw.pl 09.03.08, 23:16
      Ja tam w piątek wziąłem z firmy samochód i jechałem do domu 45 minut a normalnie
      tramwajem zajmuje mi to 15-20.

      W tramwaju ludzie wokół, jak to ludzie. Czasem ktoś gada przez komórkę, czasem
      żul się trafi i śmierdzi ale na ogół nie jest źle. Czasem mogę poczytać, czasem
      uda się usiąść. Wielkiego tłoku nigdy nie ma.
      Za to jak jechałem samochodem co chwila ktoś cfaniakował, wpychał się etc. W
      sumie bardzo nerwowe przedsięwzięcie.
      • Gość: ort Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji IP: *.chello.pl 10.03.08, 14:00
        >co chwila ktoś cfaniakował<

        Co robił?
    • potomar Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji 10.03.08, 10:10
      "Biletu nie udało
      mi się skasować, gdyż dostanie się w okolicę kasownika było
      absolutnie niemożliwe."

      To świetnie - w ten sposób zaoszczędziłeś parę złotych!:)
    • drugi.czesio słaba informacja 10.03.08, 10:11
      Niestety informacja o mozliwości dojazdu komunikacja ZTM w Warszawie
      pozostawia wiele do życzenia, "nowicjusze" j.w. sa notorycznie
      zlewani, ignorowani prze "bywalców" - w ten sposób można ich
      skutecznie zniechecić do korzystania z transportu publicznego.
      Przebiegi linii tranwajowych, autobusowych oraz jedynej
      niedokonczonej linii metra nie maja sensu, stad potrzeba
      wielikrotnych przesiadek - w innych miastach wojewódzkich dojazd
      komunikacja jest o wiele prostrzy. Poza tym wystepuje
      zjawisko "stadowości" pojazdów a potem ich długi brak - nawet do 15
      minut. Nie dziwie sie facetowi, ze zwątpił - poracha...
      • hrabia_piotr Re: słaba informacja 10.03.08, 10:19
        drugi.czesio napisał:

        > Niestety informacja o mozliwości dojazdu komunikacja ZTM w
        Warszawie
        > pozostawia wiele do życzenia, "nowicjusze" j.w. sa notorycznie
        > zlewani, ignorowani prze "bywalców"

        Tutaj na forum? Czy wśród użytkowników komunikacji?


        > Przebiegi linii tranwajowych, autobusowych oraz jedynej
        > niedokonczonej linii metra nie maja sensu,

        Co do tramwajów i autobusów, częściowo się zgadza, ale z tym metrem,
        to przesadziłeś.

        stad potrzeba
        > wielikrotnych przesiadek - w innych miastach wojewódzkich dojazd
        > komunikacja jest o wiele prostrzy.

        Inne miasta wojewódzkie są też 2-5 razy mniejsze od Warszawy.

        Poza tym wystepuje
        > zjawisko "stadowości" pojazdów a potem ich długi brak - nawet do
        15
        > minut.

        Tu się zgadzam.

        > Nie dziwie sie facetowi, ze zwątpił - poracha...

        Ten facet był nastawiony na "nie" już przed jazdą komunikacją
        miejską.
        • sibeliuss Re: słaba informacja 10.03.08, 10:32
          Przesiadając się z auta do kom. zbiorowej trzeba wykazać minimum
          determinacji, a nie robić łaskę, że się jechało tramwajem.
          • Gość: ja Re: słaba informacja IP: *.bph.pl 10.03.08, 12:43
            Wystarczyło wcześniej wejść na stronę ztm i zobaczyć co zatrzymuje się na
            przystanku docelowym i dopasować sobie czym najlepiej dojechać. Jeśli brak
            czegoś bezpośredniego to szukam czegoś z jedną przesiadką. Zwykle nie mam
            problemu z takim szukaniem połączania, bo nie ukrywam że wyszukiwanie połączeń
            na stronie ztm działa różnie. Ale tak jak napisał przedmówca, pan od samego
            początku był nastawiony negatywnie do podróży komunikacją miejską.
        • Gość: f. Re: słaba informacja IP: 62.172.234.* 10.03.08, 13:06
          jeśli chodzi o stada to całkowicie prawda. przez krótki okres była
          poprawa (gdy wprowadzono np. 5-minutowy takt na 17tce i innych
          liniach), teraz znowu jest masakra.

          natomiast gdyby kolega zajrzał do np. wyszukiwarki ZTM, to by
          zobaczył, że to słaby pomysł wysiadać na M Pole Mokotowskie.
          większość ludzi jadących do biur na Służewcu przesiada się na
          Wierzbnie.
          • aurita Re: słaba informacja 10.03.08, 15:06
            ale to prawda ze tlok i smierdzi.
    • Gość: ja Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji IP: *.bph.pl 11.03.08, 10:07
      Niestety tłoku i smrodu nie da się wykluczyć... ale tak będzie do czasu gdy nie
      zostanie zwiększona częstotliwość najpopularniejszych linii. ale takie 709 w
      godzinach szczytu jeździ co 6 min i na każdą brygadę na pętli czeka dziki tłum
      ludzi. Ludzie wsiadają na styk i spora grupa czeka już na kolejną brygadę... A
      na 709 jeżdżą same przeguby...
    • Gość: ppp W e L c O m E TO r e a l w O r L D :-)))) IP: *.xdsl.centertel.pl 11.03.08, 14:29
      Nie wiesz jeszcze czy będziesz miał grypę , bo okna oczywiscie ociekały parą ,
      MMmmmmmm , to lubię : para , smród czosnku, kiełbasy z Lidla i niestrawionego
      alkoholu . Nooooo ale ale .. zaraz . Ty też pewnie śmierdziałeś na kacu , czy
      miałeś mentosa ?
    • robert_zoliborz Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji 11.03.08, 20:30
      Niemal codzinnie jeżdze na Słuzewiec przemysłowy z Żoliborza i nigdy
      nie przesiadam sie na polu mokotowski. Zazwyczaj jezdze do stacji
      słuzew i tam mam 4 autobusy i tylko 5 min jazdy. czasami przesiadam
      sie na wierzbnie w tramwaj, ale tak jest troche wolniej, jednagze w
      twoim wypadku tak jest lepiej, aby dojachac do petli słuzewiec.
      Napewno nie kasował bym tylu biletów, tylko dla wygody i
      oszczędności kupił bym dobowy za 7,50 jesli dobrz pamiętam.
      • horpyna4 Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji 11.03.08, 20:42
        Za 7,20. Dokładnie tyle, ile trzy jednorazowe.
        Dlatego zdziwiłam się, że gość, planując aż tyle przejazdów w ciągu
        dnia, nie kupił biletu dobowego. Dobowy opłaca się już przy trzech
        przejazdach, bo cena ta sama, a mniejsza fatyga z kasowaniem.
        Zwłaszcza w tłoku.
        • papuka Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji 12.03.08, 08:34
          Ale pan szanowny napisał wcześniej że w tramwaju nie był w stanie skasować
          biletu z powodu tłoku ;) I nie wiem czemu miał problemy ze sprawnym przejściem
          przez bramki w metrze. Ale jak się nie korzysta z tego często to potem są
          problemy. Obserwuję ludzi jak kasują bilety jednorazowe przy bramkach zwykle
          idzie to tak samo szybko jak dotknięcie karty. Ale po pana wypowiedziach widać
          że post miał jak najbardziej wyolbrzymić negatywne aspekty podróży komunikacją
          miejska :)
    • andulka7 Re: Wczoraj przesiadłem się z auta do komunikacji 12.03.08, 11:28
      Dajcie już człowiekowi spokój. On nieprzywykły jest, więc w cieżkim
      szoku, hehe
      Faktycznie: mógł kupić bilet dobowy, mógł jechać 33 z jedną tylko
      przesiadką albo do metra Służew. Byłby szybciej i bez traumy
      kierowcy rzuconego w tryby komunikacji publicznej - stąd te
      dramatyczne wynurzenia.
      Pewnie spędził poprzedniego wieczora dobrą chwilę nad planem miasta
      układając dojazd - a i tak wybrał najgorszy wariant dojazdu :DDD
      Komunikacja miejska rewelacyjną nie jest, ale tragiczną też nie.
      Jednak nieprzywykłym tak się może wydawać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka