IP: *.acn.waw.pl 24.04.08, 01:38
Jestem jak najbardziej za, choć sam lubię popykać fajkę. jak ktoś
nie będzie pamiętał o zakazie to chętnie mu przypomnę, mam dość
smrodu, dymu i petów na chodniku. Najczęstrzy scenariusz- Ludzie
palą jaieś śmierdzące dziadostwo pomimo że obok stoi grupka dzieci z
przedszkola, podjeżdża tramwaj: oczywiście ostatni buch, wyrzucenie
peta na szyny gdzie jeszcze przez kilka minut dymi się i śmierdzi, a
wypuszczenie dymu z płuc odbywa się już w tramwaju (komuś w twarz).
Zwykłe chamstwo!! Wstyd mi i wielu moim znajomy że nasza kochana
Warszawa pod tym względem stoi 10 lat za takimi miastami jak malutki
Toruń (nie obrażając Torunia)Egzekwować prawo może policja i straż
miejska która często jeździ środkami komunikacji, albo można
uprawnić kontrolerów. Jeżeli chodzi o granice strefy to jakoś inne
miasta nie miały z tym problemów i zawsze można pójść dalej i
wprowadzić zakaz paleia w całej Warszawie :) kary powinny wynosić od
100 do 500zł -jeżeli ktoś jest nadwyraz oporny lub pali przy dziecku
albo kobiecie w ciąży.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka