gniewomierz
25.04.08, 07:01
Protestuję. W Warszawie i tak jest zbyt dużo reklam, billboardów itp., które
spotkać można na każdym niemal kroku. Pod tym względem (i nie tylko pod tym)
Warszawa przypomina miasto azjatyckie. Rzygać się chce patrząc na to wszystko...