lelek33 Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 18.07.08, 20:14 Znowu te stolice itp. pierdoły jakie to ma znaczenie we współczesnym świecie gdzie się znajduje administracja rządowa, stare historyczne miasta grody zawsze będą miały tę przewagę że to one zakładały cywilizację i tego zmienić nie można FIZYCZNIE amen! Brazylijczycy zrobili ją sobie w Brasilii żeby Amazonkę wykarczować i cywilizować kraj w głąb buszu itd. itp.... Można jedynie zmienić myślenie co nie których ludzi żeby nie przenosili swoich ambicji osobistych na poziom publiczny np: miast czy krajów bo wówczas staje się to nie nieśmieszne lecz ŻAŁOSNE i groźne (patrz zjawiska nacjonalistyczne). Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 12.08.08, 22:39 lelek33 napisał: > Znowu te stolice itp. pierdoły jakie to ma znaczenie we > współczesnym świecie gdzie się znajduje administracja rządowa, > stare historyczne miasta grody zawsze będą miały tę przewagę że to > one zakładały cywilizację i tego zmienić nie można FIZYCZNIE amen! > Brazylijczycy zrobili ją sobie w Brasilii żeby Amazonkę wykarczować > i cywilizować kraj w głąb buszu itd. itp.... Można jedynie zmienić > myślenie co nie których ludzi żeby nie przenosili swoich ambicji > osobistych na poziom publiczny np: miast czy krajów bo wówczas > staje się to nie nieśmieszne lecz ŻAŁOSNE i groźne (patrz zjawiska > nacjonalistyczne). Masz absolutna racje. Powiedz to warszawiakom. Odpowiedz Link Zgłoś
alfajet-777 Nic sie nie zmieniło na Forum 19.07.08, 17:36 ... Arek 103 nadal rozmawia z samym sobą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Nic sie nie zmieniło na Forum IP: 85.222.86.* 19.07.08, 22:18 Nie liczymy na Arka zmianę. alfajet-777 fajnie, że znowu jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Nic sie nie zmieniło na Forum 12.08.08, 22:39 alfajet-777 napisał: > ... Arek 103 nadal rozmawia z samym sobą Ty jestes mna? Bo ja toba na pewno nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow IP: *.aster.pl 19.07.08, 19:52 Wracając do meritum: lepszy czy gorszy, na pewno potrzebny i godny tego, by nowych warszawiaków nazywać uprzejmiej niż "napływ". M.in. dzięki nasze miasto jest młode, duże i bogate w porównaniu do Krakowa, a za kilkanaście lat pewno i piękniejsze :D Zapraszamy do Warszawy! Warszawa da się lubić :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow IP: 85.222.86.* 19.07.08, 21:31 Możesz nazywać ludzi z innych miast jak chcesz- to Twoja sprawa, ale nie ma czegoś takiego jak "nowy warszawiak". Proszę nie tworzyć sztucznych teorii i terminów. W tej sytuacji wyraz "napływać" jest uprawniony językowo, ponieważ oznacza: "ktoś napływa skądś - dokądś". W innym wariancie oznacza też: "przybywać dokądś (do kogoś) tłumnie, w dużej ilości". Nie jest to więc żadne określenie negatywne, choć z takim się może kojarzyć. Natomiast nie ma takiego terminu jak "nowy warszawiak", "nowo warszawiak", czy "nowowarszawiak". Nowy to może być telewizor. Słowo "warszawiak" określa i precyzuje miejsce urodzenia. Nie można się "nowo urodzić". Czasami w ten sposób mówi się tak do jubilata, ale to inna sytuacja. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 20.07.08, 15:06 Aniu, zgodzę się z prawie całym Twoim wywodem poza jedną rzeczą. Oczywiście słownikowo "Warszawiak", to ktoś, kto urodził się w Warszawie. Jednak to pojęcie w każdej dyskusji, w której używamy tego określenia do opisania pewnej grupy ludzi posiadających jakiś zbiór cech wspólnych (poza samym miejscem zamieszkania), trzeba właśnie ten zbiór zdefiniować i przypisać do słowa "Warszawiak". Od czego więc należałoby wyjść? Moim zdaniem od lokalnego patriotyzmu. A więc Warszawiakiem będzie ktoś, kto mieszka w Warszawie i czuje się mieszkańcem, a nie użytkownikiem tego miasta. Taki ktoś musi tu być ZAMELDOWANY, żeby tu odprowadzać podatki, a tym samym przyczyniać się do rozwoju miasta. Tu musi rejestrować samochód, żeby swoimi pieniędzmi wzmacniać rozwój infrastruktury. W bardziej rozwiniętych społeczeństwach istnieje tradycja działalności społecznej na rzecz miasta, ale nie wymagajmy zbyt wiele. Po takim zdefiniowaniu możemy łatwo oddzielić ludność napływową, która zasymilowała się z miastem, czuje jego atmosferę, identyfikuje się z nim, od użytkowników miasta, którzy przyjechali tu po to, żeby nie zdychać z głodu, jak arek na wyspach. Ci pierwsi są naszymi "współdomownikami", ci drudzy to hydraulik, który naprawi kran, dostanie kasę i wypad. Każdy oczywiście może wybrać, kim chce być. Ograniczanie definicji do miejsca zamieszkania jest moim zdaniem krzywdzące dla ludzi, którzy urodzili się poza Wawą, ale spełniają wszystkie pozostałe wymogi bycia prawdziwym (choć nie rodowitym) Warszawiakiem. Nobilituje z kolei takie mendy, jak arek, które wiele Warszawie zawdzięczają, ale plują na nią ile wlezie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow IP: 85.222.86.* 20.07.08, 20:06 Ta definicja właśnie nie dotyczy miejsca zamieszkania. Warszawiakiem będzie też ktoś, kto mieszka w innym mieście lub kraju, a pochodzi z Warszawy. Samo wyjechanie poza granice Warszawy nie zmienia Twojego pochodzenia. Warszawiak, to nie jest ktoś, kto mieszka w Warszawie, ponieważ mieszkają tu także ludzie nie z Warszawy. Pereiro- mówisz o całej otoczce, typu podatki itp., ja natomiast mówię wyłącznie o kwestii językowej. Nie zgodzę się z Twoją teorią spełniania wymogów zostania prawdziwym warszawiakiem, cytuję: "...ludzi, którzy urodzili się poza Warszawą, ale spełniają wszystkie pozostałe wymogi bycia prawdziwym (choć nie rodowitym) warszawiakiem." Tu nie chodzi o spełnianie wymogów, bo to nie jest awans, czy przywilej, żeby się o to ubiegać. To jest właśnie tworzenie sztucznych teorii. Nie ma warszawiaków prawdziwych, fałszywych, podrabianych itd. Prawdziwy warszawiak, to jest rodowity warszawiak. To nie dotyczy zresztą tylko naszego miasta, ale też każdego innego miasta w kraju. Każde miasto ma swoich rodowitych obywateli, to nie jest nic niezwykłego, to normalne. Tak samo jak to, że my zawsze będziemy warszawiakami, gdziekolwiek byśmy nie wyjechali. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 19.07.08, 23:40 Gość portalu: borsuk napisał(a): > Wracając do meritum: lepszy czy gorszy, na pewno potrzebny i godny tego, by > nowych warszawiaków nazywać uprzejmiej niż "napływ". Oczywiscie. > M.in. dzięki nasze miasto jest młode, duże i bogate w porównaniu do Krakowa, a > za kilkanaście lat pewno i piękniejsze :D Ale sporo tu na forum przedstawiajacych sie jako prawdziwi warszawiacy uwaza, ze przyjezdni zabieraja tylko rodowitym warszawiakom prace, przez co Warszawa staje sie biedniejsza. > Zapraszamy do Warszawy! Warszawa da się lubić :D Ja tam nie lubie Warszawy. Jest po prostu nieciekawa, a po 22 kompletnie martwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty arek103 Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow IP: *.chello.pl 20.07.08, 00:11 Ciebie nie zapraszamy, pluj dalej na forum na Warszawę, nic więcej nie możesz zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 09.08.08, 01:39 Gość portalu: anty arek103 napisał(a): > Ciebie nie zapraszamy, pluj dalej na forum na Warszawę, nic więcej nie możesz > zrobić. A kto potrzebuje twoje zaproszenie? Moze ew. twoja tesciowa... Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 20.07.08, 14:54 arek103 napisał: > > Wracając do meritum: lepszy czy gorszy, na pewno potrzebny i godny tego, > by > > nowych warszawiaków nazywać uprzejmiej niż "napływ". > > Oczywiscie. Sprawdź sobie półgłówku, kto jest autorem wątku zawierającego w tytule słowo "napływ". Masz kolejny atak schizofrenii? Może chciałeś to napisać jako etov? > Ale sporo tu na forum przedstawiajacych sie jako prawdziwi warszawiacy uwaza, z > e > przyjezdni zabieraja tylko rodowitym warszawiakom prace, przez co Warszawa staj > e > sie biedniejsza. Co Ty znów za bzdury wygadujesz? Zacytuj chociaż jedną opinię, że Warszawa staje się biedniejsza przez to, że ktoś komuś "zabrał" pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 09.08.08, 01:41 pereiro napisał: > arek103 napisał: > > > Oczywiscie. > > Sprawdź sobie półgłówku, kto jest autorem wątku zawierającego w tytule słowo > "napływ". Masz kolejny atak schizofrenii? Może chciałeś to napisać jako etov? Po prostu uzylem slowa jakiego sami uzywacie. > Co Ty znów za bzdury wygadujesz? Zacytuj chociaż jedną opinię, że Warszawa staj > e > się biedniejsza przez to, że ktoś komuś "zabrał" pracę. Klania sie opcja 'Pokaz wszystkie'. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 21.08.08, 02:59 Poza tobą nikt takiego słowa nie używa. Co najwyżej "ludność napływowa", co jest pojęciem demograficznym. Co do drugiej kwestii, jak zwykle maskujesz własną głupotę pod nic nie znaczącymi kretynizmami. Poproszę więc jeszcze raz: wskaż jedną, ale konkretną wypowiedź. Naturalnie nie będziesz w stanie, bo takowej nie ma na tym forum. Jesteś naprawdę żałosny... Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 22.08.08, 21:41 pereiro napisał: > Poza tobą nikt takiego słowa nie używa. Masz krotka pamiec chlopcze, niedawno na forum byl taki watek wlasnie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=78091016&s=0 > Co do drugiej kwestii, jak zwykle maskujesz własną głupotę pod nic nie > znaczącymi kretynizmami. Poproszę więc jeszcze raz: wskaż jedną, ale konkretną > wypowiedź. Naturalnie nie będziesz w stanie, bo takowej nie ma na tym forum. > > Jesteś naprawdę żałosny... Bylo wiele takich wypowiedzi, naprawde nie potrafisz znalezc? Jak nie potrafisz, to nie twierdz, ze ich nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 23.09.08, 14:24 Skoro nie potrafisz zacytować, powstrzymaj się przed używaniem takich argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 11.08.08, 18:52 tak samo jak rdzennymi mieszkańcami są... Wrocławianie <loooooooooooool> Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Tylko wroclawianie nie maja kompleksow 12.08.08, 22:41 0ffka napisała: > tak samo jak rdzennymi mieszkańcami są... Wrocławianie > <loooooooooooool> Tak, tylko wroclawianie nie maja z tego powodu kompleksow, a warszawiacy tak :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Tylko wroclawianie nie maja kompleksow IP: *.aster.pl 12.08.08, 23:44 Daj już z tym spokój, bo zaczynam myśleć, że Ty masz jeden wielki kompleks względem warszawiaków. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Tylko wroclawianie nie maja kompleksow 20.08.08, 20:07 Gość portalu: Ania napisał(a): > Daj już z tym spokój, bo zaczynam myśleć, że Ty masz jeden wielki > kompleks względem warszawiaków. A jaki mianowicie? Na czym on ma niby polegac? Kompleksy maja jak widac warszawiacy, w zasadzie na punkcie wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty arek103 nie odpisujecie trollowi, please! IP: *.chello.pl 20.08.08, 20:14 Mam propozycję do wszystkich normalnych ludzi: proszę nie odpisujecie już nic temu trollowi, to może zamilknie i jego nędzny wątek odejdzie w niebyt. Jak Ciebie trollu nie ma to jest fajnie na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Tylko wroclawianie nie maja kompleksow 21.08.08, 03:03 A może to nie kompleks, tylko nerwica natręctw? On nie potrafi myśleć o niczym innym, tylko jak opluć Warszawę. Chłopak cierpi, kiedy się go olewa. Pożywki dostarczamy mu sami odpowiedziami, bo wtedy może pisać kolejne debilizmy i niedorzeczności, co zaspokaja jego poczucie dziejowej misji. Chłopcze, idź do poradni zdrowia psychicznego. Tam może Ci pomogą. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Tylko wroclawianie nie maja kompleksow 22.08.08, 21:22 pereiro napisał: > A może to nie kompleks, tylko nerwica natręctw? On nie potrafi myśleć o niczym > innym, tylko jak opluć Warszawę. Chłopak cierpi, kiedy się go olewa. Pożywki > dostarczamy mu sami odpowiedziami, bo wtedy może pisać kolejne debilizmy i > niedorzeczności, co zaspokaja jego poczucie dziejowej misji. > > Chłopcze, idź do poradni zdrowia psychicznego. Tam może Ci pomogą. E tam przesadzasz. Wyluzuj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
polak.bartek Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 13.08.08, 11:34 Zgadzam się z wypowiedzią, że to rdzenni mieszkańcy danego regionu lepiej orientują się w sprawach dotyczących właśnie ich obszaru. Brakuje jednak informacji o tym w tytule wiadomości. Sugeruje ona, że napływowi mieszkańcy są lepsi we wszystkim od warszawiaków. Każdy z nas jednak wie, że zależy to po prostu od konkretnej osoby, a nie należy tego generalizować, tak jak to zostało sformułowane w wypowiedzi. Po ilości wypowiedzi widać, że spowodowało to spore kontrowersje. Odpowiedz Link Zgłoś
warszowiak_v_pokos Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 16.08.08, 19:49 W górę bo ważne! W odniesieniu do bezspornych faktów jakim jest wiejskie pochodzenie Warszawy vel Warszowy proponuję zmienić jej herb na bardziej adekwatny dla jej rangi w historii Polski czyli: Dwa psy na tarczy, jeden sra drugi warczy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow IP: *.aster.pl 16.08.08, 20:21 Twoją propozycję, to my mamy na marginesie naszej uwagi - rymopisie, żeby to choć jeszcze mądre było. Ten herb, to sobie przybij na drzwiach swojej chałupy. I nie nudż, bo Ci tu nikt nie będzie poświęcał czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 20.08.08, 20:20 warszowiak_v_pokos napisał: > W górę bo ważne! > W odniesieniu do bezspornych faktów jakim jest wiejskie pochodzenie > Warszawy vel Warszowy proponuję zmienić jej herb na bardziej > adekwatny dla jej rangi w historii Polski czyli: Dwa psy na tarczy, > jeden sra drugi warczy! Warszewa nie Warszowa. Koncowka w nazwach wsi na Mazowszu pierwotnie byla 'ewa'. Uznano to jednak za gwarowe i przyjeto wersje 'owa' (tez gwarowa zreszta - tylko z innych czesci Polski :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow IP: *.chello.pl 20.08.08, 20:35 Każde miasto było wcześniej wsią albo osadą idioto! Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 22.08.08, 20:40 Gość portalu: x napisał(a): > Każde miasto było wcześniej wsią albo osadą idioto! Gdzie napisalem, ze nie? (Warszewa byla jeszcze wsia, kiedy Krakow i Wroclaw juz od 300 lat to byly miasta!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow IP: *.aster.pl 20.08.08, 22:23 Końcówka -ewa ...Dobre... Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Pochodzenie nazwy 'Warszawa' 22.08.08, 20:57 Gość portalu: Ania napisał(a): > Końcówka -ewa ...Dobre... Prawda? Zreszta - jaka z ciebie warszawianka, skoro ty nic nie wiesz o nazwie swojego miasta i o jezyku Mazowsza: '7.b) Nazwa "Warszawa" pochodzi od przymiotnika Warszewa, zmienionego później na Warszawa. Na dobrą sprawę nasza stolica powinna się nazywać właśnie Warszewa, a nie: Warszawa. Dawno temu osiedlił się tam niejaki Warcisław, do którego zwracano się zdrobniale Warsz. Szybko zaczęto mówić, że jest to osada Warsza albo Warszewa. Posługiwano się przymiotnikiem dzierżawczym Warszewa (czyja osada? Warszewa, tak jak: czyj kapelusz? Józków), ponieważ w imieniu Warsz głoska "sz" była kiedyś twarda i ze względów fonetycznych nie mogło po niej występować -o. Z czasem człon osada pominięto i została sama Warszewa. To, że mamy dziś Warszawę, jest wynikiem... przesadnej poprawności językowej. Otóż w gwarach Mazowsza samogłoskę "a" wymawiano niekiedy jako "e", np. [wiedro, jepko, jegoda] zamiast [wiadro, japko, jagoda], toteż bardziej wykształceni ludzie myśleli, że niefortunna jest również forma Warszewa. A skoro tak, zamienili ją na "lepszą" w ich mniemaniu Warszawę. Legendę o Warsie i Sawie trzeba zaś włożyć między bajki. O ile Wars mógł być gwarową formą Warsza, gdyż na Mazowszu mówiono czasem [syja] zamiast [szyja[, [sopa] zamiast [szopa], [syć] zamiast [szyć], o tyle imię Sawa funkcjonowało w dawnych czasach, ale było to imię... męskie i do tego nie polskie, tylko ukraińskie (można to sprawdzić w "Beniowskim" Juliusza Słowackiego).' www.obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=50 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Pochodzenie nazwy 'Warszawa' IP: *.aster.pl 22.08.08, 22:33 Arku, o genezie nazwy Warszawa pisałam już wcześniej i to chyba nawet w tym wątku. Po drugie, jest to nie tyle język Mazowsza, ile dialekt mazowiecki. Jeśli już się na jakiś temat wypowiadasz, to warto by było mieć o nim pojęcie, bo inaczej to wygląda "dość dziwnie". Po trzecie, moja wypowiedż, do której się odniosłeś, nie dotyczyła pochodzenia nazwy Warszawa - bo ta jest utworzona poprawnie, tylko do końcówek fleksyjnych. Arku, zostaw ten temat. Lepiej pisz dalej o Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Pochodzenie nazwy 'Warszawa' 23.08.08, 18:36 Gość portalu: Ania napisał(a): > Arku, o genezie nazwy Warszawa pisałam już wcześniej i to chyba > nawet w tym wątku. Po drugie, jest to nie tyle język Mazowsza, ile > dialekt mazowiecki. Jeśli już się na jakiś temat wypowiadasz, to > warto by było mieć o nim pojęcie, bo inaczej to wygląda "dość > dziwnie". Po trzecie, moja wypowiedż, do której się odniosłeś, nie > dotyczyła pochodzenia nazwy Warszawa - bo ta jest utworzona > poprawnie, tylko do końcówek fleksyjnych. Arku, zostaw ten temat. > Lepiej pisz dalej o Warszawie. No i wlasnie w moim poprzednim wpisie masz co nieco o koncowkach fleksyjnych, ktorych dotyczyla rzekomo twoja poprzednia wypowiedz (wypowiedz ta to, przypominam, nastepujacy wpis: 'Końcówka -ewa ...Dobre...' - mozna to w ogole nazwac wypowiedzia dotyczaca koncowek fleksyjnych? :) Dobre...). forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=79781293&a=83714539 Nazwa Warszawa nie jest utworzona poprawnie, lecz hiperpoprawnie (czyli de facto niepoprawnie). Poprawna nazwa to Warszewa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Pochodzenie nazwy 'Warszawa' IP: 85.222.86.* 25.08.08, 22:45 Arku, pisałam już o tym, że nazwa Warszewa jest utworzona poprawnie. Natomiast tworzenie nazwy Warszawa, którą motywowała dążność do poprawności, nie można uznać za błędną. Trzeba pamiętać, że błąd, to jest taki sposób użycia elementu języka, który razi jego użytkowników. W tym przypadku nie ma o tym mowy. Dążność do poprawności nie jest błędem. Arek, zamykam ten temat. Ty sobie pisz dalej, jeśli chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Pochodzenie nazwy 'Warszawa' 27.08.08, 18:41 Gość portalu: Ania napisał(a): > Arku, pisałam już o tym, że nazwa Warszewa jest utworzona poprawnie. > Natomiast tworzenie nazwy Warszawa, którą motywowała dążność do > poprawności, nie można uznać za błędną. To w koncu poprawna jest forma Warszewa, czy Warszawa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Pochodzenie nazwy 'Warszawa' IP: *.aster.pl 27.08.08, 20:48 Obecnie jedyna dopuszczalna i poprawna forma to jest Warszawa. Natomiast poprzednie brzmienie nazwy w przymiotniku dzierżawczym ma już wyłącznie wartość historyczną, która z punktu widzenia historycznych zmian i rozwoju języka stanowi ciekawostkę i żywy dowód jego przemian. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Pochodzenie nazwy 'Warszawa' IP: *.chello.pl 27.08.08, 23:53 Nie ma co tłumaczyć, on tego nie zrozumie, za trudne :) Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Pochodzenie nazwy 'Warszawa' 01.09.08, 00:39 Gość portalu: Ania napisał(a): > Obecnie jedyna dopuszczalna i poprawna forma to jest Warszawa. > Natomiast poprzednie brzmienie nazwy w przymiotniku dzierżawczym ma > już wyłącznie wartość historyczną, która z punktu widzenia > historycznych zmian i rozwoju języka stanowi ciekawostkę i żywy > dowód jego przemian. Niemniej dobrze jest pamietac, ze forma Warszawa powstala w wyniku hiperpoprawnosci (czyli de facto bledu jezykowego). To tak jak w poznanskim na 'lopata' niektorzy mowia 'opata' :) (dodawanie 'l' przed 'o' uznawano tam za gwarowe, tak jak prawidlowa na Mazowszu koncowke 'ewa' uznano w pewnym momencie za gwarowa). Jak by nie patrzec Warszawa swoja nazwe zawdziecza checi upodobnienia sie do innych, bardziej cywilizowanych rejonow Polski :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Pochodzenie nazwy 'Warszawa' IP: *.aster.pl 01.09.08, 20:47 Skąd Ty to wszystko wiesz? Mam nadzieję, że nie spisujesz z internetu. Zmiana formy wyrazu nie wynika z chęci upodobnienia się do innych, BARDZIEJ CYWILIZOWANYCH rejonów Polski(jak Ty byś chciał), tylko z nawiązania do języka ogólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Pochodzenie nazwy 'Warszawa' 06.09.08, 20:49 Gość portalu: Ania napisał(a): > Skąd Ty to wszystko wiesz? Mam nadzieję, że nie spisujesz z > internetu. Chodzilem po prostu do szkoly... > Zmiana formy wyrazu nie wynika z chęci upodobnienia się > do innych, BARDZIEJ CYWILIZOWANYCH rejonów Polski(jak Ty byś > chciał), tylko z nawiązania do języka ogólnego. Polski jezyk literacki (ktory nazywasz tu 'jezykiem ogolnym') jest oparty na dialektach wielko- i malopolskich, w mniejszym stopniu na mazowieckich i w najmniejszym na slaskich i pomorskich. No a to, ze Mazowsze zawsze bylo w tyle to nie moja wina, Wielkopolska, Malopolska i Slask byly zawsze bardziej rozwiniete niz Mazowsze, tak jest zreszta do tej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Pochodzenie nazwy 'Warszawa' IP: *.aster.pl 06.09.08, 21:41 Tego w szkole nie uczą. To nie ja nazywam "językiem ogólnym", zbyt wiele mi przypisujesz. Jest to termin powszechny. Wiedza o genezie języka literackiego bardzo dobra. No, no... Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Pochodzenie nazwy 'Warszawa' 08.09.08, 19:33 Gość portalu: Ania napisał(a): > Tego w szkole nie uczą. To nie ja nazywam "językiem ogólnym", zbyt > wiele mi przypisujesz. Przeciez ty to tak nazwalas w swoim poprzednim poscie. > Jest to termin powszechny. Termin powszechny to 'jezyk literacki'. > Wiedza o genezie > języka literackiego bardzo dobra. No, no... A ty uwazasz, ze na jakich dialektach jest oparty polski jezyk literacki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Pochodzenie nazwy 'Warszawa' IP: *.aster.pl 08.09.08, 20:22 Nie ja wymyśliłam ten termin i nie ja to tak nazwałam. Nazwa nie pochodzi ode mnie - użyłam już istniejącej. Druga sprawa - termin poprawny, a zarazem powszechny, to język ogólny(polszczyzna ogólna). To właśnie dawniej zwany był literackim. Trzecia sprawa - nie zrozumiałeś mnie. Moja wypowiedż nie była cyniczna. Wiedzę o genezie masz dobrą. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Pochodzenie nazwy 'Warszawa' 08.09.08, 20:27 Gość portalu: Ania napisał(a): > Nie ja wymyśliłam ten termin i nie ja to tak nazwałam. Nazwa nie > pochodzi ode mnie - użyłam już istniejącej. Druga sprawa - termin > poprawny, a zarazem powszechny, to język ogólny(polszczyzna ogólna). > To właśnie dawniej zwany był literackim. W porzadku. Jezyk ogolny ja rozumiem bardziej jako jezyk mowiony, a jezyk literacki jako jezyk pisany. Nie we wszystkich krajach jezyk jest tak mocno unormowany jak w Polsce zreszta, ale to inna sprawa. > Trzecia sprawa - nie > zrozumiałeś mnie. Moja wypowiedż nie była cyniczna. Wiedzę o genezie > masz dobrą. Nie jestes jednak tak cyniczna jakby sie moglo wydawac... ;) Ja jestem chyba bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Pochodzenie nazwy 'Warszawa' IP: *.aster.pl 08.09.08, 20:37 Tak, Ty jesteś cynikiem - przyznaję Ci rację, ale ja się już przyzwyczaiłam. Co do treści Twojej wypowiedzi, to żle rozumiesz. Język ogólny jest jedną z głównych odmian naszego języka, natomiast polszczyzna ogólna występuje zawsze w dwu typach wypowiedzi: język mówiony i język pisany. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Warszawa nasladuje Poznan i Krakow. 10.09.08, 01:17 Gość portalu: Ania napisał(a): > Tak, Ty jesteś cynikiem - przyznaję Ci rację, ale ja się już > przyzwyczaiłam. Co do treści Twojej wypowiedzi, to żle rozumiesz. > Język ogólny jest jedną z głównych odmian naszego języka, natomiast > polszczyzna ogólna występuje zawsze w dwu typach wypowiedzi: język > mówiony i język pisany. Jakby na to nie patrzec dialekty mazowieckie mialy maly wplyw na jezyk ogolny. W Warszawie mowi sie dialektem poznansko-krakowskim, bo ten uznany zostal za wlasciwszy, nawet sama nazwa 'Warszawa' jest oparta na dialektach poznansko-krakowskich! :) bo warszawsku powinno byc 'Warszewa', no ale uznano, ze forma warszawska jest za bardzo wiejska i przyjeto forme poznansko-krakowska :) Zabawne, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Warszawa nasladuje Poznan i Krakow. IP: *.aster.pl 10.09.08, 11:00 Na język literacki. Zabawna to jest Twoja kombinatoryka. Dialekt mazowiecki nie jest ani lepszy, ani gorszy od pozostałych - jest po prostu inny. W Warszawie nie mówi się dialektem poznańsko-krakowskim (bo nie ma czegoś takiego), tylko językiem ogólnym. Jednak wiele wyrazów mamy odrębnych, które zachowały swój regionalizm. Nikt w Warszawie by nie powiedział "pyry". Nigdy czegoś takiego nie słyszałam, ani też sama nigdy bym nie użyła. U nas są "ziemniaki", lub pochodzące z języka niemieckiego "kartofle". Podobnie, przechodząc tym razem do drugiego dialektu, u nas są "jagody", a nie "borówki". Można by tak długo. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Warszawa nasladuje Poznan i Krakow. 22.09.08, 01:14 Gość portalu: Ania napisał(a): > Na język literacki. Zabawna to jest Twoja kombinatoryka. Dialekt > mazowiecki nie jest ani lepszy, ani gorszy od pozostałych - jest po > prostu inny. Oczywiscie. > W Warszawie nie mówi się dialektem poznańsko-krakowskim > (bo nie ma czegoś takiego), tylko językiem ogólnym. No wlasnie jezyk ogolny jest oparty na dialektach poznansko-krakowskich. > Jednak wiele > wyrazów mamy odrębnych, które zachowały swój regionalizm. > Nikt w > Warszawie by nie powiedział "pyry". Nigdy czegoś takiego nie > słyszałam, ani też sama nigdy bym nie użyła. U nas są "ziemniaki", > lub pochodzące z języka niemieckiego "kartofle". Podobnie, > przechodząc tym razem do drugiego dialektu, u nas są "jagody", a > nie "borówki". Można by tak długo. Ale jednak u was jest Warszawa a nie Warszewa :) Wolicie forme krakowsko-poznanska Warszawa, bo wydaje wam sie mniej wiejska w brzmieniu niz forma warszawska Warszewa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Warszawa nasladuje Poznan i Krakow. IP: *.aster.pl 22.09.08, 22:14 Arku, nie "język ogólny jest oparty na dialektach poznańsko- krakowskich", tylko "język literacki wykształcił się z dialektu wielkopolskiego i małopolskiego." Druga sprawa - to nie jest forma krakowsko-poznańska i ten proces nie nastąpił dlatego, że "nazwa wydaje się nam wiejska w brzmieniu." Pisałam już o tym, że było to upodobnienie do języka ogólnopolskiego, chęć ujednolicenia w trosce o większą poprawność. Dialekt mazowiecki(ten wyśmiewany przez Ciebie), również ma wpływ na język literacki. To Ci się pewnie nie spodoba. Otóż wyobraż sobie, że już po ukształtowaniu się języka literackiego, zaczyna wpływać na niego właśnie dialekt mazowiecki. Bezpośrednim powodem takiego stanu rzeczy było przeniesienie stolicy do Warszawy. Zdziwiłbyś się, jak wiele elementów języka, którym posługujesz się dzisiaj, pochodzi z dialektu mazowieckiego. Przezornie, nie będę Cię denerwować. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Warszawa nasladuje Poznan i Krakow. 23.09.08, 00:41 Gość portalu: Ania napisał(a): > Arku, nie "język ogólny jest oparty na dialektach poznańsko- > krakowskich", tylko "język literacki wykształcił się z dialektu > wielkopolskiego i małopolskiego." Druga sprawa - to nie jest forma > krakowsko-poznańska i ten proces nie nastąpił dlatego, że "nazwa > wydaje się nam wiejska w brzmieniu." Pisałam już o tym, że było to > upodobnienie do języka ogólnopolskiego, chęć ujednolicenia w trosce > o większą poprawność. Dialekt mazowiecki(ten wyśmiewany przez > Ciebie), również ma wpływ na język literacki. To Ci się pewnie nie > spodoba. Otóż wyobraż sobie, że już po ukształtowaniu się języka > literackiego, zaczyna wpływać na niego właśnie dialekt mazowiecki. > Bezpośrednim powodem takiego stanu rzeczy było przeniesienie stolicy > do Warszawy. Zdziwiłbyś się, jak wiele elementów języka, którym > posługujesz się dzisiaj, pochodzi z dialektu mazowieckiego. > Przezornie, nie będę Cię denerwować. Po przeniesieniu stolicy do Warszawy jezyk literacki byl juz uksztaltowany. Dialekt mazowiecki ma owszem pewien udzial w jezyku literackim, ale niewielki. To Warszawa mowi po krakowsku i poznansku, a nie na odwrot. Prawda, ze to zabawne? :) Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Warszawa nasladuje Poznan i Krakow. 23.09.08, 01:17 Gdybyś kretynie sprawdził wcześniej, co to jest język literacki, wiedziałbyś, że język literacki nigdy nie jest "w pełni ukształtowany", zmienia się cały czas. A twierdzenie, że współcześnie "Warszawa mówi po poznańsku i krakowsku, a nie odwrotnie" jest największą bzdurą, jaką do tej pory wymyśliłeś. W Warszawie mówi się najczystszą polszczyzną, co jest między innymi zasługą napływu. po prostu wobec wielkiej liczby przyjezdnych nie ma tu warunków do ukształtowania się i ugruntowania w codziennym języku jakiejkolwiek gwary. Śmieszne mogłoby być to, co piszesz, gdyby nie tragizm związany z twoimi wolomińskimi kompleksami. Ale ja to po części rozumiem. Z pewnością nie jest dla ciebie przyjemne mieszkać cale życie (do czasu żenującej emigracji za chlebem) w budzie i obserwowanie sąsiadów w willach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ali Terrorysta Pereirp Podpadłeś Arkowi 103 Współczuje . IP: *.chello.pl 23.09.08, 10:44 Nie wolno tak napadać na naszego Arka on i tak ma już tyle kompleksów że jeszcze jeden może go rozłożyć na łopatki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Warszawa nasladuje Poznan i Krakow. IP: *.aster.pl 23.09.08, 22:38 Pereiro, bardzo lubię czytać to, co piszesz - wiesz o tym. Jednak zdarza się, że nie ze wszystkim się zgadzam. Po pierwsze, rozmawiamy o dialekcie, a nie o gwarze. Po drugie, Twoje stwierdzenie:"W Warszawie mówi się najczystszą polszczyzną" jest raczej pobożnym życzeniem, niż faktem. O "zasłudze napływu" i jego wpływie na "najczystszą polszczyznę", to już w ogóle nie ma co mówić. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Warszawa nasladuje Poznan i Krakow. 24.09.08, 00:50 Nie, Aniu. Ty piszesz o dialekcie w kontekście języka używanego w Wielkopolsce i Małopolsce. Jednak Arek cały czas pisze o języku używanym w Warszawie (ten płocki i żuromiński jest zapewne dla niego bardziej elegancki), a to już jest gwara... Co do czystości języka, nie ocenia się go przez pryzmat pojedynczych jego użytkowników, ale liczby i trwałości zanieczyszczeń gwarowych. Warszawie jest ich najmniej z powodów, ktore przytoczyłem. Nie są to oczywiście jedyne powody. Takowymi są rownież stołeczność Warszawy, liczba ludzi z wyższym wykształceniem, bogata oferta kulturalna. Dlatego napisałem, że między innymi napływowi zawdzięczamy czystość naszego języka. Po prostu w większości są to jednostki, które pozbywają się swoich korzeni, a wraz z nimi gwarowych naleciałości w języku potocznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Warszawa nasladuje Poznan i Krakow. IP: *.aster.pl 24.09.08, 22:21 Jeśli chodzi o dialekt, to nie mam na myśli wyłącznie kontekstu, o którym piszesz. Druga sprawa - ludność napływowa nie mówi gwarą. Oj pereiro, jeśli piszesz o "najczystszej polszczyżnie" w Warszawie (czyli wzorcowej), to nie przechodż swobodnie do potocznej. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Warszawa nasladuje Poznan i Krakow. 27.09.08, 20:38 pereiro napisał: > Gdybyś kretynie sprawdził wcześniej, co to jest język literacki, > wiedziałbyś, że język literacki nigdy nie jest "w pełni > ukształtowany", zmienia się cały czas. A twierdzenie, że współcześnie > "Warszawa mówi po poznańsku i krakowsku, a nie odwrotnie" jest > największą bzdurą, jaką do tej pory wymyśliłeś. W Warszawie mówi się > najczystszą polszczyzną, co jest między innymi zasługą napływu. Ta 'najczystsza polszczyzna', poslki jezyk ogolny, literacki czy telewizyjny, to jezyk oparty w glownej mierze na dialektach krakowsich i poznanskich, w mniejszym stopniu na mazowieckich (Warszawa ma nawet swoja nazwe krakowska, a nie warszawska! - po warszawsku powinno byc jak bylo wczesniej - 'Warszewa'), i w najmniejszym na slaskich. > po > prostu wobec wielkiej liczby przyjezdnych nie ma tu warunków do > ukształtowania się i ugruntowania w codziennym języku jakiejkolwiek > gwary. > Śmieszne mogłoby być to, co piszesz, gdyby nie tragizm związany z > twoimi wolomińskimi kompleksami. Ale ja to po części rozumiem. Z > pewnością nie jest dla ciebie przyjemne mieszkać cale życie (do czasu > żenującej emigracji za chlebem) w budzie i obserwowanie sąsiadów w > willach. Budy to macie w tych swoich grodzonych osiedlach - obozach koncentracyjnych, ewenement na swiatowa skale... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Warszawa nasladuje Poznan i Krakow. IP: *.aster.pl 23.09.08, 22:28 Arku, ja swoje, Ty swoje. Ty widzisz, co chcesz widzieć. Nawet, jakbym Ci tu precyzyjniej napisała o co chodzi, to Ty i tak znajdziesz coś, by umniejszyć rolę Warszawy. Szukasz sposobu na ośmieszenie jej. Nie będę brać w tym udziału. Skoro tak bardzo nie lubisz naszego miasta, to przekornie przytoczę fragment wiersza:"Warszawo, jesteś ty jak zdrowie. Ty miłość, pieśń i sen u powiek." Ty wyrażasz swoją niechęć, więc mnie wolno wyrazić swoją sympatię - dla równowagi. Nie gniewaj się, ale zamykam ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Warszawa nasladuje Poznan i Krakow. 27.09.08, 20:45 Gość portalu: Ania napisał(a): > Arku, ja swoje, Ty swoje. Ty widzisz, co chcesz widzieć. Widze to co jest. > Nawet, > jakbym Ci tu precyzyjniej napisała o co chodzi, to Ty i tak > znajdziesz coś, by umniejszyć rolę Warszawy. Nie ma potrzeby umniejszac tej roli. Akurat rola Warszawy w ksztaltowaniu sie jezyka literackiego byla niewielka. > Szukasz sposobu na > ośmieszenie jej. Alez nic nie trzeba szukac! To naprawde smieszne miasto, probujace swoje kompleksy leczyc ublizaniem innym! > wiersza:"Warszawo, jesteś ty jak zdrowie. Ty miłość, pieśń i sen u > powiek." Przepiekny wiersz, nawet wzorowany na czyms innym. Warszawa to niestety taka podrobka. Nie ma sie czego zreszta wstydzic. Amerykanskie miasta tez musza nasladowac starsze, europejskie, bo ich historia jest krotka. Nie da sie ukryc, ze historia Warszawy jest krotsza od historii innych polskich miast. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Warszawa nasladuje Poznan i Krakow. IP: *.aster.pl 27.09.08, 22:01 "Przepiękny wiersz, nawet wzorowany na czymś innym." Świetna odpowiedż.--Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyłeś kulturalną reakcją na ten fragment wiersza. Spodziewałam się raczej ataku. Co do historii Warszawy, jeśli XIII w. oznacza krótką historię miasta, to trudno mi się z tym zgodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Warszawa nasladuje Poznan i Krakow. 02.10.08, 23:52 Gość portalu: Ania napisał(a): > "Przepiękny wiersz, nawet wzorowany na czymś innym." Świetna > odpowiedż.--Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyłeś kulturalną reakcją na > ten fragment wiersza. Spodziewałam się raczej ataku. Ty masz jakies nieuzasadnione zle zdanie o mnie. Nie wiem dlaczego. > Co do historii > Warszawy, jeśli XIII w. oznacza krótką historię miasta, to trudno mi > się z tym zgodzić. W prownaniu do innych waznych miast polskich jest to krotka historia. Nawet Plock i Kruszwica maja dluzsza historie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ali terrorysta Rodowity Celna uwaga !!! IP: *.chello.pl 03.10.08, 00:10 I Proponuje zamknąć Temat . ale czy da rade ? Arek103 musi sie wygadać gdzieś Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Rodowity Celna uwaga !!! 21.10.08, 23:28 Gość portalu: ali terrorysta napisał(a): > I Proponuje zamknąć Temat . ale czy da rade ? Arek103 musi sie wygadać gdzieś A ta wypowiedz to apropos czego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Warszawa nasladuje Poznan i Krakow. IP: *.aster.pl 03.10.08, 21:49 Nie mam o Tobie złego zdania. Gdybym je miała, to bym z Tobą nie rozmawiała.--Masz rację, są miasta o dłuższej historii, niż Warszawa (Kraków, Gniezno, Poznań, Kalisz), ale dla warszawiaka to chyba nie ma znaczenia. Ceni się je za to, że jest twoje, a nie za rok, w którym zostało założone. To nie ma znaczenia. Jest to tylko fakt historyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Warszawa nasladuje Poznan i Krakow. 21.10.08, 23:30 Gość portalu: Ania napisał(a): > Nie mam o Tobie złego zdania. Gdybym je miała, to bym z Tobą nie > rozmawiała.--Masz rację, są miasta o dłuższej historii, niż Warszawa > (Kraków, Gniezno, Poznań, Kalisz), ale dla warszawiaka to chyba nie > ma znaczenia. Ceni się je za to, że jest twoje, a nie za rok, w > którym zostało założone. To nie ma znaczenia. Jest to tylko fakt > historyczny. Wlasciwie nie o to mi chodzilo, kiedy zakladalem watek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Warszawa nasladuje Poznan i Krakow. IP: *.aster.pl 22.10.08, 21:08 Tylko proszę Cię, nie zakładaj go ponownie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzia Arek 103 Spadaj gnomie IP: *.chello.pl 22.09.08, 09:53 Wydaje mi się kolego że masz jakieś kompleksy. Czemu nie siedzisz na forum Londynu? czyżby kłopoty z J. Angielskim i dla tego tylko Gary szorujesz w tym twoim wypucowanym Lądku ? Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Spadaj Zuziu 23.09.08, 00:46 Gość portalu: Zuzia napisał(a): > Wydaje mi się kolego że masz jakieś kompleksy. > Czemu nie siedzisz na forum Londynu? czyżby kłopoty z J. Angielskim i dla tego > tylko Gary szorujesz w tym twoim wypucowanym Lądku ? Gary szoruje sie w Warszawie, w Londynie wszyscy maja zmywarki. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 21.08.08, 03:11 Co za piękna teoria. Aż szkoda, że kompletnie bzdurna. Twoja wiocha nazywa się Wołomin i nigdy nie miała końcówki -ewa, ani -owa. Końcówki -owa występują głownie w górach (Limanowa, Laskowa). Natomiast forma Warszewa oznaczała prawdopodobnie "należąca do Warsza", co stanowiło zdrobnienie od ówczesnego imienia Warcisław. Nawet naukowcy nie są jednak w tej kwestii zgodni. Tylko arek103 jest. Na szczęście sam ze sobą, we własnym idealnym świecie, =gdzie Warszawa jest zła, a arek dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 22.08.08, 21:16 pereiro napisał: > Co za piękna teoria. Aż szkoda, że kompletnie bzdurna. Twoja wiocha nazywa się > Wołomin i nigdy nie miała końcówki -ewa, ani -owa. Końcówki -owa występują > głownie w górach (Limanowa, Laskowa). Natomiast forma Warszewa oznaczała > prawdopodobnie "należąca do Warsza", co stanowiło zdrobnienie od ówczesnego > imienia Warcisław. Nawet naukowcy nie są jednak w tej kwestii zgodni. Tylko > arek103 jest. Na szczęście sam ze sobą, we własnym idealnym świecie, =gdzie > Warszawa jest zła, a arek dobry. Tu masz wiecej informacji: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=79781293&a=83714539 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenek Burczymucha Do nowoprzybyłych studentów!!! IP: *.chello.pl 04.09.08, 20:24 Napływ znowu Atakuję Nowi studenci z napływu zadomowili się na moim osiedlu i od kilku dni non stop imprezy i wrzaski , Szanujcie nasz spokój i ciszę nie jesteście u siebie i morda hołoto w kubeł inaczej wypie..ć do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Oni przynajmniej dostali sie na studia, a ty? 06.09.08, 20:44 Gość portalu: Zenek Burczymucha napisał(a): > Napływ znowu Atakuję > Nowi studenci z napływu zadomowili się na moim osiedlu i od kilku dni non stop > imprezy i wrzaski , > Szanujcie nasz spokój i ciszę nie jesteście u siebie > i morda hołoto w kubeł inaczej wypie..ć do siebie Dlaczego jestes taki niegrzeczny wobec studentow? Przeciez oni sa inteligentniejsi od ciebie - dostali sie na studia... Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Oni przynajmniej dostali sie na studia, a ty 08.09.08, 01:18 W tym oto miejscu mamy typową logikę arka103, w całości opartą na moralności Kalego i chęci czepiania się za wszelką cenę, a nie popartą jakąkolwiek wiedzą i argumentacją merytoryczną. Dla arka urządzanie imprez całymi nocami nie jest niczym zdrożnym. Ale nazwanie tego przez pokrzywdzonego sąsiada chamstwem jest już "niegrzecznością". Czyli wszyscy Warszawiacy, morda w kubeł, bo jaśnie państwo studenci przyjechali, a ci, jak powszechnie wiadomo, mają w Warszawie prawo wybawić się i zakłócić spokój innym. Kolejna kwestia, to merytoryka. Otóż arekowi nawet do głowy nie przyszło, że jego dyskutant studiuje/skończył studia. Ale tak to ju bywa, kiedy sądzi się innych według siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Oni przynajmniej dostali sie na studia, a ty 08.09.08, 01:30 pereiro napisał: > W tym oto miejscu mamy typową logikę arka103, w całości opartą na > moralności Kalego i chęci czepiania się za wszelką cenę, a nie > popartą jakąkolwiek wiedzą i argumentacją merytoryczną. Dla arka > urządzanie imprez całymi nocami nie jest niczym zdrożnym. Ale > nazwanie tego przez pokrzywdzonego sąsiada chamstwem jest już > "niegrzecznością". Czyli wszyscy Warszawiacy, morda w kubeł, bo > jaśnie państwo studenci przyjechali, a ci, jak powszechnie wiadomo, > mają w Warszawie prawo wybawić się i zakłócić spokój innym. Studenci zawsze i wszedzie halasuja bardziej niz przecietna, tak jest w Amsterdamie, Wroclawiu, Warszawie, czy Paryzu, tak bylo i tak bedzie, prawo mlodosci. Z choinki sie urwales czy z ksiezyca spadles, ze cie to dziwi? A on zglosil uwage niewlasciwie - tak samo imprezuja studenci warszawiacy w innych miastach, a rowniez w Warszawie. Naplyw czy odplyw - nie ma tu nic do rzeczy. > Kolejna kwestia, to merytoryka. Otóż arekowi nawet do głowy nie > przyszło, że jego dyskutant studiuje/skończył studia. Ale tak to ju > bywa, kiedy sądzi się innych według siebie... Ktos kto pisze takie posty raczej nie skonczyl studiow, a jesli juz to ew. zarzadzanie i marketing na jakiejs prywatnej 'uczelni' w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Zależy w czym. IP: *.acn.waw.pl 24.09.08, 19:13 W zaśmiecaniu miasta, obniżaniu poziomu kultury i naszych zarobków na pewno! Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Obnizaniu zarobkow? 27.09.08, 20:27 Gość portalu: xxx napisał(a): > W zaśmiecaniu miasta, obniżaniu poziomu kultury i naszych zarobków > na pewno! Obnizaniu zarobkow? W jaki sposob? Raczej wydawaloby sie, ze swiezy naplyw sprzyja rozwojowi ekonomicznemu i podwyzszaniu zarobkow, w przeciwnym razie w Warszawie nie mialby kto pracowac i miasto to pograzyloby sie w kryzysie. Firmy by natychmiast uciekly, gdyby nie bylo pracownikow. A rdzenni warszawiacy nie maja niestety kwalifikacji - vide Kaczynski, ktory ma owszem kota, ale nie ma nawet konta w banku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rodowity Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 23:18 Napływ NIE jest lepszy od rodowitych Warszawiaków. Na szczęście czasy, gdzie pochodzenie było brane pod uwagę, odeszły w niepamięć. Ale...z moich, nie ukrywam subiektywnych obserwacji: 1. Napływ napędza koniunkturę na mieszkania. Są drogie, bo i tak napływowi je kupią. Osoby mieszkające od pokoleń w Wawie większość wydają na życie i ogólnie na utrzymanie. Wystarczy pójść na nowe osiedla: same obce blachy na furach (a przeważnie są to zbyt stare auta aby mogły być w leasingu i mieć obce blachy), w weekendy i święta osiedla pustoszeją itp. No cóż - wielu (co nie znaczy, że wszyscy) dostało hajs na te mieszkanka od starych i trzeba się odwdzięczyć... 2. Gdyby nie napływ to pensje w Wawie były by wyższe. Dla napływu są one i tak dobre (w porównaniu z zarobkami w ich rejonach i z tamtejszym rynkiem pracy a raczej jej brakiem). 3. Czasem mówią, że Warszawiak to buc i cham. Ale zaraz??? Czy na pewno jest on WARSZAWIAKIEM? Przecież tzw. wyścig szczurów generowany jest przez napływ. Warszawiak najczęściej ma jakiś kąt, choćby u rodziców i nie musi bezwzględnie rozpychać się łokciami aby przetrwać. 4. Spójrzmy na ulice. Kto cwaniakuje? Niestety to parkowanie na trawnikach, chodnikach, nielegalne skracanie sobie drogi itp. Jakoś przeważnie obce blachy tu widuję... Oczywiście nie zawsze ale najczęściej. Wiadomo "patrzcie jaki jestem sprytny a ty pierdoła"... 5. Zachowanie na zasadzie "jestem panem Stolicy i co to nie ja". Kupuję w najlepszych sklepach, bywam w najlepszych klubach itp. Domena napływu, który wyrwanie się ze swoich stron i przyjazd do Wawy traktuje jako awans społeczny. Ale zaraz - moim subiektywnym warszawskim, może spaczonym okiem - jaki z Ciebie pan? Za 2 - 3 000 PLN/mc? Z gruchotem starszym niż 5 lat? To że prawie wszystko wydajesz na drogie ciuchy i ogólnie to co widać nie czyni Ciebie panem. Brakuje Ci "dodatków" i innych mniej widocznych atrybutów. A poza tym co Ci po garniaku od np. Armaniego, skoro zdradza Cię zachowanie i brak ogłady... 6. Napływ zabiera miejsca na uczelniach. Naciąga państwo na akademiki, bo wszyscy to niby wielodzietne rodziny, ciężko je utrzymać itp. Przejdźcie się zatem wieczorem pod akademiki. Zobaczycie jakie "biedne" auta często tam parkują. Może nie najnowsze ale co najmniej przyzwoite. Ładnie tak kłamać? No i pośmiejecie się trochę, gdy zobaczycie ten popis WIEJSKIEGO TUNINGU, jak np. pod wydziałem PW przy Narbutta. 7. UWAGA - Kocham to! Jak prawie każdy - piątek. Tyle że zaraz... w środkach komunikacji miejskiej tłok, bo prawie wszyscy objuczeni tobołami jakby jechali na ekspedycję na biegun. W pracy to samo. Do windy w biurowcu wpakuje się kilku takich, jeżdżąc torbami innym po nogach i zastawiając wyjście, by zaraz po 17. wybiec i zap... na pociąg albo autobus. Proponuję od razu korzystać z windy towarowej. Chyba większość stołecznych wieżowców takie ma... 8. No i jeszcze jedno. Bawią mnie ludzie wymienienie w pkt. 7, szczególnie płci męskiej. Drogi garniturek, fajny zegarek np. Omega, najnowszy model walizy Samsonite'a i... brudne łapy (!!!???!!!) jakby prosto z pola wrócili. Niestety pochodzenie nie tak łatwo ukryć. ++++++++++++++++++++++++++++++++++++ ++++++++++++++++++++++++++++++++++++ A z drugiej strony, może bardziej obiektywnej: 1. Napływowi są zazwyczaj bardziej pracowici niż Warszawiacy. 2. Wśród Warszawiaków brakuje fachowej, wykształconej kadry. Może dlatego, że Warszawiaków jest nas zdecydowanie mniej. Jednak nie zmienia to faktu, że napływ ma tu przewagę... 3. Gdyby nie napływ to Warszawa stała by się miastem geriatrycznym, wymierającym. Coraz nas mniej... Podobne argumenty za można mnożyć... ================================================= ================================================= Jako wykształcony człowiek, Podkreślam że nie jestem zwolennikiem uogólnień i uproszczonego sposobu pojmowania spraw. Ten osąd to tylko spostrzeżenia. WIEC NIE KAZDY PRZEDSTAWICIEL NAPLYWU SPELNIA WYMIENIONE TU CECHY. WIELU MOICH ZNAJOMYCH JEST LUDZMI NAPLYWOWYMI I NIE NIE ZWRACAM NA TO UWAGI. A ROZROZNIANIE NA LEPSZYCH I GORSZYCH Z POWODU POCHODZENIA TO IDIOTYZM. Nikt nie jest od kogoś lepszy czy gorszy, nawet jeśli reprezentuje powyższe cechy zaobserwowane u napływu. Nawet jeśli jego rodzina walczyła w Powstaniu Warszawskim i mieszka w kamienicy wzniesionej w 1938 r z inicjatywy własnego pradziadka, tak jak w moim przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 12.10.08, 18:26 Ciekawa wypowiedz... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.r.8.5 Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 03.10.08, 14:36 uuu toś koleś ostro pojechał Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow 02.11.08, 14:44 marta.r.8.5 napisała: > uuu toś koleś ostro pojechał Przesadzasz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STOP Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 01:38 Warszawa dla Warszawiaków !!! Napływ STOP !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wypad na wies Studenci z napływu rozpieprzają nasze Miasto IP: *.chello.pl 15.10.08, 11:12 MAm pytanie dlaczego ludzie z napływu niszczą nasze miasto , demolują wynajmowane mieszkania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alice Student napływowy = wieśniak i prostak IP: *.acn.waw.pl 15.10.08, 13:50 Chamy i prostaki. Wprowadziło się u mnie takie towarzystwo od 1.10. Non stop impra i darcie mordy. Gnoje, bić was w wieśniackie mordy tylko i kopa w dupę do rodzinnej wiochy z powrotem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Otóż to Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 20:32 Znam kilku porządnych ludzi napływowych. Ale dlaczego NIESTETY WIEKSZOSC zachowuje się tak, jak opisali przedmówcy???!!! Napływowi wydaje się, że zarabiając te 2000 PLN/ mc są panami stolicy i wolno im wszystko. Drogie kluby i restauracje, ciuchy, imprezy non-stop itp. Wiem, że w porównaniu z perspektywami pracy w waszych miejscowościach (a raczej ich brakiem) to dla was duża kasa. Ale sorry - z taką pensją to możecie się w Wawie schować. Słoma z butów ZAWSZE wyjdzie. ____________________________________ PS. Pracuję w jednym z biurowców w centrum. Bawią mnie i śmieszą wymuskani panowie w drogich garniakach i z brudnymi łapami (oczywiście w piątki z walizami, bo jadą do domu). Tak widać, jak słoma wyłazi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: napływ Re: Naplyw jest lepszy od rdzennych warszawiakow IP: *.chello.pl 16.10.08, 21:35 Ależ zabawni jesteście. Mieszkam w Warszawie od 17 lat, przyjechałem na studia, skończyłem je, założyłem firmę. Od 10 lat mam własne mieszkanie, kupione za własne zarobione pieniądze. Rdzenni mieszkańcy Warszawy u mnie pracują, ja jestem ich pracodawcą. Żałosne są te Wasze wypowiedzi, weźcie się do roboty, to nie będziecie zazdrościć. Też wynajmowałem mieszkanie przez kilka lat i go nie zniszczyłem, a jeszcze sam remontowałem, właściciel był zadowolony. Nie ważne kto gdzie się urodził, a jakim jest człowiekiem. Jesteście żałośni, przynajmniej niektórzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anty Napływ Do Kolegi Napływ ! IP: *.chello.pl 16.10.08, 21:56 A kto tobie zazdrości? Na pewno nie ja bo niema czego zazdoscic Ale pamietaj jestes tu tylko gosciem buhahahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: napływ Re: Do Kolegi Anty Napływ ! IP: *.chello.pl 16.10.08, 23:01 Śmieszny jesteś, twoje zdanie akurat mnie wcale nie interesuje. Tak, jestem gościem i świetnie się z tym czuję, np. w Nowym Jorku większość mieszkańców to napływ i to z różnych stron świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anty Napływ Re: Do Kolegi Napływ ! IP: *.chello.pl 19.10.08, 22:36 Drogi gościu twoje wypowiedzi również mnie g. obchodzą Życzę Tobie miłego Pobytu w Naszym Pięknym Mieście Tylko nie opluwaj i nie ubliżaj jego rodowitym mieszkańcom Pozdrawiam szanownego Gościa Napływ ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: napływ Re: Do Kolegi Napływ ! IP: *.chello.pl 19.10.08, 23:18 Ale ja nigdy tego nie robiłem i nie robię. Pół życia już mieszkam w Warszawie i nie zamierzam się nigdzie przeprowadzać. Ja zawsze piszę o Warszawie dobrze i nie mam zamiaru tego zmieniać. Do rodowitych nie mam nic, dopóki nie piszą o słomie w butach itp. Wielu rodowitych też jest niekulturalnych, niewykształconych itp. Odpowiedz Link Zgłoś
vovv lepszy ruski niz niemiecki... 24.10.08, 11:54 Ruski jest mniej barbarzynski niz niemiecko-faszystowski, poza tym, rdzennych warszawiaków to chyba już nie ma, poza Pragą. Natomiast istnieje cos w rodzaju "warszawiaczyka", który usilnie oddziela warszawiaka od nie-warszawiaka - polityka ZTM wyrźnie to potwierdza - trzeba zjeść "beczkę soli" , zeby uzyskać połączenie ZTM poza granicami Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś