Gość: Tata
IP: *.crowley.pl
17.09.03, 22:35
Wlasnie wracam z wywiadowki.
Jestem caly nakrecony. Wy tez tak samo reagujecie po wywiadowce?
Nie chce psioczyc na nauczycieli, bo po Toruniu nie mam sil.
Zwrocilem uwage na innych ridzicow jak gledza bez sensu, jak slepa patrza w
swoje pociechy. Zadnej winy nie potrafia dostrzec w swoim dziecku.
Mysle sobie, moze to ja jestem wyrodnym ojcem, skoro znam swojego syna i
wiem , ze potrafi podniesc glos [ nie tylko na nauczyciela ] zapalic
popieroska w gimnazjum, bimbac na lekcje.
Skad inąd wiadomo mi ilu chlopcow dotrzymuje mu towarzystwa.
Ze wsciekloscio patrzylem, jak inni rodzice zazegnali sie, ze ich dzieci to
aniolowie, ze problemy sa owszem, ale z winy nauczycieli, ktorzy d e m o
t y w u j a dzieci od nauki, najpopularniejszy wyraz z tej wywiadowki.
Moi drodzy, nie uwazacie, ze swiat do gory sie wywrocil?
Kiedy upowaznilem, by pani lala mojego galgana po lbie inni rodzice, ba
nauczycielka spojrzeli na mnie jak na Kube Rozpruwacza.
Szkoda gadac. Gdybym mial kase przenioslbym syna do jakiejs prywatnej szkoly
z fartuszkiem i laniem linijko po lapach.
W mojej podstawowce mnie tak uczono i wyszlo mi to na dobre.