Dodaj do ulubionych

Juz po wywiadowce w szkole

IP: *.crowley.pl 17.09.03, 22:35
Wlasnie wracam z wywiadowki.
Jestem caly nakrecony. Wy tez tak samo reagujecie po wywiadowce?
Nie chce psioczyc na nauczycieli, bo po Toruniu nie mam sil.
Zwrocilem uwage na innych ridzicow jak gledza bez sensu, jak slepa patrza w
swoje pociechy. Zadnej winy nie potrafia dostrzec w swoim dziecku.
Mysle sobie, moze to ja jestem wyrodnym ojcem, skoro znam swojego syna i
wiem , ze potrafi podniesc glos [ nie tylko na nauczyciela ] zapalic
popieroska w gimnazjum, bimbac na lekcje.
Skad inąd wiadomo mi ilu chlopcow dotrzymuje mu towarzystwa.
Ze wsciekloscio patrzylem, jak inni rodzice zazegnali sie, ze ich dzieci to
aniolowie, ze problemy sa owszem, ale z winy nauczycieli, ktorzy d e m o
t y w u j a dzieci od nauki, najpopularniejszy wyraz z tej wywiadowki.
Moi drodzy, nie uwazacie, ze swiat do gory sie wywrocil?
Kiedy upowaznilem, by pani lala mojego galgana po lbie inni rodzice, ba
nauczycielka spojrzeli na mnie jak na Kube Rozpruwacza.
Szkoda gadac. Gdybym mial kase przenioslbym syna do jakiejs prywatnej szkoly
z fartuszkiem i laniem linijko po lapach.
W mojej podstawowce mnie tak uczono i wyszlo mi to na dobre.
Obserwuj wątek
    • kixx Re: Juz po wywiadowce w szkole 17.09.03, 22:37
      Zalewasz,w środę nie ma wywiadówek:)
      Ale merytorycznie zgadzam się w 100%-ach
      • danka125 Re: Juz po wywiadowce w szkole 17.09.03, 23:04
        W szkole mojego dziecka (podstawówka) wywiadówki są wyłącznie w środy.
        Natomiast również zgadzam się z obserwacjami taty. Na ok 20 osób (bo przecież
        nie wszyscy przychodzą) konstruktywnie można porozmawiać z dwiema, góra
        trzema. Reszta jak super twardy beton - wszystko się odbija. Cieszę się, że to
        ostatnia klasa, tylko boję się, że w gimnazjum będziej tak, jak pisze tata.
        Dana
        PS
        Ja akurat mam córkę i to dość grzeczną, ale zależy mi na atmosferze w klasie,
        żeby tworzyli grupę, a nie przypadkowy zlepek.
        d
    • Gość: kiwi Re: Juz po wywiadowce w szkole IP: *.chello.pl 17.09.03, 22:41
      Mnie nikt nigdy w życiu nie lał i też mi na dobre wyszło. Więc może to dobre
      wychodzi niekoniecznie od lania albo jego braku.
      Co do rodziców na wywiadówce, to coś takiego w nich wstępuje, że gdyby ich
      własne dzieci mogły tam obserwować w akcji to chyba osłupiałyby ze szczętem.
      • niech Re: Juz po wywiadowce w szkole 17.09.03, 22:48
        Kiedys nie bylo szkol a gatunek ludzki przetrwal. To powinno dac do myslenia.
        PS. Chcialbym zobaczyc taki reality show w tiwi. Slynnym juz geniuszom z
        Torunia zadawane sa dosc proste pytania po angielsku. W obecnosci pozostalych
        uczniow i nauczycieli.
    • Gość: Obserwator Tato, nie rób sobie wyrzutów.. IP: *.wrzos.wroc.pl 17.09.03, 23:16
      myślę, że Twój syn będzie Ci kiedyś wdzięczny za Twoją twardą rękę. Bądź
      twardy, ale sprawiedliwy. Syn musi poznać zasady - jasne i twarde reguły gry.

      Zgadzam się, że wywiadówki to idealne miejsce na "ukryte kamery". Rodzice mają
      tak mało krytycyzmu wobec swoich dzieci. Gdyby mogli popatrzeć na siebie z boku.
      Niejedno dziecko też by pewnie powiedziało: tato/mamo nie rób obciachu.

      "inni rodzice zazegnali sie, ze ich dzieci to aniolowie, ze problemy sa owszem,
      ale z winy nauczycieli, ktorzy d e m o t y w u j a dzieci od nauki,
      najpopularniejszy wyraz z tej wywiadowki"
      To przykład źle rozumianej tolerancji, a dzieci widzą, ze mogą coraz więcej i
      korzystają z tego. W skrajnych przypadkach przybiera to takie formy jak w
      Toruniu.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Mar synuś sie odwdzięczy z twardą rękę IP: *.skorosze.2a.pl 18.09.03, 09:21
        Na przykład kiedyś ty dostaniesz od nie wpierdol. A jak zdechniesz, to nawet
        nie przyjdzie na twj pogrzeb. Może kiedyś odwiedzi twój grób - ale po to, zeby
        się na niego na przykład odlać...
        • kixx Re: synuś sie odwdzięczy z twardą rękę 18.09.03, 09:25

          Twarda ręka nie oznacza "dawania wpierdolu"
          No chyba,że w Twoim przypadku jednak oznacza.


        • Gość: Obserwator Re: synuś sie odwdzięczy z twardą rękę IP: *.wrzos.wroc.pl 18.09.03, 15:01
          Gość portalu: Mar napisał(a):

          > Na przykład kiedyś ty dostaniesz od nie wpierdol. A jak zdechniesz, to nawet
          > nie przyjdzie na twj pogrzeb. Może kiedyś odwiedzi twój grób - ale po to,
          zeby się na niego na przykład odlać...

          Chyba mnie jednak nie zrozumiałeś i wulgaryzujesz sprawę. To nie chodzi o to,
          aby ojciec go lał. Chodzi o brak akceptacji pewnych zachowań. "Zero tolerancji"
          dla chamstwa, agresji. Bo to się potem bardzo głupio kończy. (Toruń)
          Zadajmy sobie pytanie, czy szkoła ma jeszcze wychowywać, czy już tylko uczyć?
          Nawet w tym drugim przypadku potrzebuje wsparcia ze strony rodziców. A rodzic i
          dziecko tworzą w dzisiejszych czasach opozycję w stosunku do nauczyciela.
          Jak dziecko wracało ze szkoły i mówiło "Ale ta biologica jest głupia", to
          rodzic brał stronę nauczycielki, (nawet, jak w duchu przyznawał dziecku rację).
          Teraz, przychodzi po wywiadówce i mówi: Miałeś rację, to kompletna idiotka!"
          Takie zakwestionowanie jej kompetencji daje dziecku poczucie bezkarności, bo
          skoro ojciec uważa ją za zero, to nad kim tu się litować. I to już powstaje
          zalążek pogardy.
          Wiem, na respekt trzeba sobie zasłużyć, autorytet wyrobić..., ale trochę
          zwykłego poszanowania drugiej strony nie zaszkodzi, a powinno być normalna
          regułą (zaznaczę, że dla wszystkich stron)
          Dlaczego rodzice tak zaciekle bronią swoich "aniołków"? Bo zaakceptowanie ich
          winy jest przyznaniem się do własnej porażki pedagogicznej! I do tego jeszcze
          na forum innych rodziców.


          • Gość: Mar moi rodzice większośc nauczycieli mieli za idiotów IP: *.skorosze.2a.pl 18.09.03, 15:20
            Co nie przeszkodziło mi w skończeniu uczelni uważnej za presytizową, nie
            zostałęm też bandytą. Nie można brac strony nauczyciela, bo tak wypada i bo
            bachor powinien mieć autorytet. Czasami tak biologica czy inna polonistka to
            zwykła głupia szmata i wręcz nie powinna być autorytetem dla dzieciaka.
            • wszechwarszawiak Re: moi rodzice większośc nauczycieli mieli za id 18.09.03, 15:27
              Czasami rodzic to szmata.
            • Gość: Obserwator Re: moi rodzice większośc nauczycieli mieli za id IP: *.wrzos.wroc.pl 18.09.03, 15:44
              Gość portalu: Mar napisał(a):

              [...] Nie można brac strony nauczyciela, bo tak wypada i bo bachor powinien
              mieć autorytet. Czasami tak biologica czy inna polonistka to zwykła głupia
              szmata i wręcz nie powinna być autorytetem dla dzieciaka.

              Można się nie zgadzać z taką biologicą, ale trzeba "różnić się mądrze"
              To tak trochę jak z rodzicami, którzy nie powinni kłócić się przy dziecku.
              Jeżeli zaś w szkole uczą "zwykłe głupie szmaty" to to już pewien problem.

              Weźmy Twój przypadek: jak sam piszesz: "moi rodzice większośc nauczycieli
              mieli za idiotów." Ty więc zapewne też. Interesuje mnie, jakie "środki
              zaradcze" na tę wszechobecną głupotę zostały przez was zastosowane, abyś
              przeżył tę idiotyczną szkołę i mimo wszystko zdobył odpowiednie wykształcenie?
              • Gość: Mar własny rozsądek i mądrość życiową IP: *.skorosze.2a.pl 18.09.03, 15:51
              • habitus Re: moi rodzice większośc nauczycieli mieli za id 18.09.03, 15:52
                A skąd wiesz, że Mar wogóle ma wykształcenie. Pisze, że ma - ale pisać można
                wszystko. Ktoś, kto o starszej kobiecie mówi "głupia szmata" nie ma za wiele
                ogłady. To może i z wykształceniem też nie bardzo...
    • Gość: 2222 Re: Juz po wywiadowce w szkole IP: *.chello.pl 18.09.03, 10:18


      Twarda ręka...

      Twarda głowa...

      W głowie twardy mózg...

      i to wszystko w elastycznym dresie...
      • Gość: vortex Re: Juz po wywiadowce w szkole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.03, 10:30
        Tez jestem zwolennikiem twardej i sprawiedliwej reki. Ale nauczyciel nie
        powinien miec zgody na bicie dzieci. Nauczyciel powinien stanowic autorytet
        ktorego nie trzeba wspomagac sila. Takich nauczycieli to juz chyba panie
        tego...nie ma. Ja mialem takich 2-ch, reszcie nie zapomne do konca zycia
        marnowania mojego czasu i niepotrzebnych stresow.
        A poza tym szkola nie jest po to zeby ja lubic tylko po to zeby ja skonczyc!


        ...ale po co?
      • pan_pndzelek Re: Juz po wywiadowce w szkole 18.09.03, 11:25
        Gość portalu: 2222 napisał(a):
        > Twarda ręka...
        > Twarda głowa...
        > W głowie twardy mózg...
        > i to wszystko w elastycznym dresie...

        Może się mylę, jeśli idzie o obowiązujące trendy, niemniej wydaje mi się, że
        chodzi o dresy-szelesty, które nie są elastyczne...
    • Gość: Wawiak U mnie w liceum była niezła akcja IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 10:41
      2 lata temu kończyłem liceum w Warszawie(nawet niezłe)ale pech chciał że
      trafiłem do najbardziej kretyńskiej klasy jaka była..Banda debili.3/4 klasy
      cały czas było na dywaniku u dyrektora.(bójki,słownictwo do nauczycieli,ogólne
      zachowanie itp)Na zebraniu wychowawczyni mówiła jaka jest sytuacja ,co
      podopieczni robią itd.Jedna paniusia sie wyrywała-po nazwiskach prosze
      nazwiska tych chuliganów.Miała podobno fajny wyraz twarzy gdy anonimowa osoba
      o której mówiło się najwięcej złego(i która robiła najwięcej złego)okazała się
      jego kochanym małym Grzesiem:)
      Pozdrawiam:)
      • pmkowski Re: U mnie w liceum była niezła akcja 18.09.03, 10:50
        Tata, a może zamiast rozpisywać się na forum o innych rodzicach, zajmiesz się
        wychowywaniem swojego syna. Szkoła za Ciebie tego nie zrobi. Mamy niedojrzałych
        rodziców, więc skąd oczekiwać dojrzałych dzieci...
        • niech Re: U mnie w liceum była niezła akcja 18.09.03, 15:25
          A jak Tata bedzie mial jakies wychowawcze watpliwosci, to zwroci sie z prosba
          o porade do Pana Pmkowskiego, co nie?
          • Gość: Tata Re: U mnie w liceum była niezła akcja IP: *.crowley.pl 18.09.03, 16:04
            Pewnie ze szkola za mnie nie wychowa mojego syna. Dzis twierdze, ze dobrze sie
            stalo, ze wreszcie bylem na wywiadowce .
            Kilka lat za poźno.
            W samochodzie zastanawialem sie jak sie zachowam, postanowilem, ze nigdy u
            mojego syna [ az do 18 lat] nie bede tolerowal pijanstwa, palenia papierosow,
            wagarow i karadziezy. To jest minimum, jak na razie syn tylko palil [
            gimnazjum!].
            Dowiedzialem sie , ze juz w tamtym roku widywano syna z papierosem na terenie
            szkoly! Zona caly rok nic mi nie mowila, twierdzila tylko, ze syn ma niedobrych
            kolgow.
            W samochodzie przypomnialem sobie jak moj stary by sie zachowal. Ulzylo mi. Po
            powrocie wziolem pasa, nie zwazajac na histerie mojej zony pas powedrowal na
            pupe galgana. Najpierw chcialem lac na goly tylek, jak moj ojciec, dalem sobie
            jednak spokoj i obeszlo sie bez tej sceny.

            W domu jeszcze nie bylem, wiec nie wiem jaki bedzie efekt wczorajszego
            przyspieszonego kursu dorastania.
            • Gość: Obserwator Re: U mnie w liceum była niezła akcja IP: *.wrzos.wroc.pl 18.09.03, 17:51
              Musisz chyba porozmawiać z żoną! Kto to widział, aby tak przez rok sabotować
              proces wychowawczy...

              Palenie to strasznie paskudny nałóg.
              • Gość: Nina Re: U mnie w liceum była niezła akcja IP: *.crowley.pl 19.09.03, 16:37
                Damski bokser i kat rodziny.
                • niech Re: U mnie w liceum była niezła akcja 19.09.03, 17:01
                  Damski? Myslalem ze uzyl pasa na tylku syna a nie zony.
                • Gość: Obserwator Tato, ty brutalu ;-)) IP: *.wrzos.wroc.pl 19.09.03, 19:11
                  Gość portalu: Nina napisał(a):

                  > Damski bokser i kat rodziny.

                  Czyżby to pisała zwolenniczka bezstresowego wychowania?


            • Gość: ot-to Re: U mnie w liceum była niezła akcja IP: *.acn.pl 20.09.03, 22:50
              Gość portalu: Tata napisał(a):

              > Pewnie ze szkola za mnie nie wychowa mojego syna. Dzis twierdze, ze dobrze
              sie
              > stalo, ze wreszcie bylem na wywiadowce .
              > Kilka lat za poźno.
              > W samochodzie zastanawialem sie jak sie zachowam, postanowilem, ze nigdy u
              > mojego syna [ az do 18 lat] nie bede tolerowal pijanstwa, palenia papierosow,
              > wagarow i karadziezy.

              Czyli co ? Po 18-tce pierwszy papieros, piwko i pierwszy włam... (oczywiście na
              wagarach)
              • Gość: Tata Re: U mnie w liceum była niezła akcja IP: *.crowley.pl 20.09.03, 23:38
                I tak moze byc.
                A po 18stce przed prawem sam bedzie za siebie odpoiwadal, a nie jego ojciec.
                • Gość: *** Re: U mnie w liceum była niezła akcja IP: *.acn.pl / *.acn.pl 21.09.03, 12:29
                  Nareszcie mądry tata, ale z żoną należy przeprowadzić rozmowę i wyjaśnić jej,
                  że ukrywanie pewnych zachowań może doprowadzić do wychowania"Januszka".
                  Niestety po powiedzeniu Owsiaka "róbta co chceta" mamy tego skutki.
                  Nota bene nauczyciel z Torunia nie powinien wykonywać tego zawodu. On powinien
                  pamiętać, że najpierw jest człowiekiem adopiero potem nauczycielem. Mnie by się
                  to nie przytrafiło.
                  • habitus Re: U mnie w liceum była niezła akcja 21.09.03, 21:30
                    Skąd ta pewność? Czy ktoś się spodziewa, że dostanie raka, albo że go napadną?
                    Nikt się nie spodziewa. Więcej pokory - to potem mniej odszczekiwania.;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka