Dodaj do ulubionych

Sala Zabaw dla dzieci w Ząbkach -zajęcia w wakacje

10.07.08, 22:48
Zapraszamy na zajęcia dla dzieci w wieku 1,5 roku do 4 lat w sali
zabaw dla dzieci "Bajeczna Kraina" w Ząbkach.

W lipcu i sierpniu we wtorek i czwartek 3 godzinne spotkania od 9:30
do 12:30.
Program adaptacyjno - integracyjny dla maluszków w celu ułatwienia
dziecku startu w przedszkolu. Zabawy plastyczne przy stolikach,
poznawanie nowych piosenek, zabawy przy muzyce, gry taneczno-ruchowe.

W wakacje zajęcia dla dzieci w wieku 4 do 8 lat.
Zajęcia trwają 2 godziny. Zabawy ruchowo-taneczne, nauka piosenek,
plastyka oraz zabawa na sali zabaw w kulkach. To propozycja dla
dzieci, które lubią integrację z rówieśnikami. Doskonała alternatywa
na dżdżyste dni i nie tylko. Środa 16:00-18:00

Adres
Bajeczna Kraina- Sala Zabaw dla dzieci
ul. Kopernika 38 (róg ul. Powstańców)
05-091 Ząbki
telefon (22) 427-34-64
www.bajecznakraina.pl

Zapraszamy 7 dni w tygodniu:
Poniedziałek - Sobota 9:00-20:00
Niedziela 11:00-19:00

Promocja w wakacje - wejścia indywidualne:
1 godzina zabawy 8 zł
2 godziny zabawy 13 zł
Czas nieograniczony 18 zł

Zapraszamy serdecznie:)



Obserwuj wątek
    • damian2009 Re: Sala Zabaw dla dzieci w Ząbkach -zajęcia w wa 11.07.08, 12:31
      Takkkkk wspaniała....atmosfera zwłaszcza!!!chyba sie Pani żle
      wyspała bo ja akurat przedwczoraj byłem z córką...Tragedia, jak
      mozna być tak nie miłą osobą w takim miejscu dla dzieci!oczywiście
      to dalej poszło-nie mogłem tak tego zostawić.pzdr
      • magdazabki Re: Sala Zabaw dla dzieci w Ząbkach -zajęcia w wa 12.07.08, 12:04
        Dzień dobry,
        Jestem właścicielem sali zabaw, prosze o informację, gdzie wystąpiła
        niekompetencja personelu.

        Z góry dziękuje dziękuje za informacje
        Magda
    • zosia-michal Re: Sala Zabaw dla dzieci w Ząbkach -zajęcia w wa 14.07.08, 23:50
      My byliśmy w Sali Zabaw w czwartek i w sobotę - jestem z mężem
      zachwycona tym miejscem!!! Nie dostrzegliśmy niekompetencji i złego
      zachowania pracowników wręcz odwrotnie. Nasza córeczka w bawiła się
      kolejny raz z Panią ,która tam pracuje i było miło, sympatycznie .
      Żałujemy tylko że tak późno dowiedzieliśmy się o tym miejscu ;-)))
      Ludzie nie czepiajcie się jak macie zły dzień i wygórowane potrzeby-
      pamiętajcie to nie wy macie tam dobrze się bawić vel czuć tylko
      wasze dzieci !!! PS. Jest tam czysto w łazienkach to lubimy!!!
      Pozdrawiamy
      • damian2009 Re: Sala Zabaw dla dzieci w Ząbkach -zajęcia w wa 15.07.08, 04:36
        Poważnie!!lubicie łazienki?jestem w szoku!! a do tego jeśli ma któś
        sie dobrze czuć to nie tylko dzieci, nie interesuje mnie czego nie
        dostrzegliscie-moze mieliscie akurat szczescie..
        • zosia-michal Re: Sala Zabaw dla dzieci w Ząbkach -zajęcia w wa 22.07.08, 23:04
          Sprostowanie do wypowiedzi ,,damian2009”- Dla Pana informacji
          korzystamy z łazienki i nie wstydzimy się tego faktu a wręcz uważamy
          za normalny!!! Współczujemy, że taki duży chłopczyk nie wie co to
          jest łazienka, do czego służy...Widoczne braki edukacji i savoir
          vivre- zwroty obcojęzyczne mogą być dla Pana niezrozumiałe tudzież
          obce. Pozwolimy sobie przetłumaczyć savoir vivre- ogłada, dobre
          maniery znajomość obowiązujących zwyczajów, form towarzyskich i
          reguł grzeczności obowiązujących w danej grupie.
          Pozdrawiamy
          PS. Może przed kolejną próbą ,,zabłyśnięcia" na forum proszę
          pomyśleć dwa razy ,, myślenie nie boli” a zbłaźnić się można
          szybko ;-)))
    • abumba BEZNADZIEJA!!!!!!!! 21.07.08, 10:46
      Hej!
      Byłam pierwszy raz we wtorek na zajęciach adaptacyjnych prowadzących przez Pana
      Hipcio-nie polecam!!!
      Byłam już w kilku miejscach Warszawy na zajęciach adaptacyjnych i te są
      zdecydowanie najgorsze...Pani Ewelina wydawała się z początku
      sympatyczna,wesoła,uśmiechnięta ale nie spodobało mi się to, że:
      -w ciągu 5 minut do jednej dziewczynki powiedziała kilka razy: "jesteś
      niegrzeczna" tylko dlatego, że 3-letnia dziewczynka nie była cały czas nie była
      skupiona na zabawie-jednak NIC złego nie robiła
      -do drugiej dziewczynki, która nie chciała się bawić i siedziała z boku
      natarczywie powtarzała:"Alienujesz się"zamiast ją zachęcić do zabawy,wskutek
      czego po pierwszej przerwie dziewczynka już nie chciała wrócić do sali i resztę
      zajęć bawiła się na sali zabaw
      -do mojej córki też powiedziała"jesteś niegrzeczna,gdy dyskutowała z inną
      dziewczynką-raczej spokojnie,kto ma usiąść na danym miejscu
      -co 15-20minut były 10minutowe przerwy na zabawy w sali zabaw wskutek czego
      zajęcia nie miały jakiejś ustrukturalizowanej formy, nie pozwalały dzieciom
      stworzyć grupy,zintegrować się-wydaje mi się,że tak było wygodnie pani
      Ewelinie,że ona nie miała pomysłów na zabawę-wcześniej chodziłyśmy do pana
      Hipcia na Gocławiu i było o wiele lepiej,było mnóstwo
      zabaw,wierszyków,czytania,tańczenia a tu:"Jedzie pociąg z daleka"i
      przerwa,przeczytanie opowiadania o Kamyczku-przerwa,układanie puzzli-przerwa-to
      było bardzo "rozbijające"-bo dzieci rozkręcały się na sali,zaczynały się w coś
      bawić i już musiały wracać do sali i tak w kółko...
      -na jednej przerwie zwróciłam pani Ewelinie uwagę-łagodnie,że uważam,że nie
      powinno się mówić do dziecka,że "JEST niegrzeczne"ale że ZACHOWAŁO się
      niegrzecznie-należy skrytykować konkretne zachowanie a nie dać dziecku
      etykietkę"jestem niegrzeczna".Chciałam jeszcze powiedzieć,żeby pani Ewelina
      powiedziała dziecku co źle zrobiło-gdy dziecko słyszy,że JEST niegrzeczne i
      jeszcze NIC za tym nie idzie to nie wie czy źle stanęło,czy zrobiło nie taką
      minę,czy krzyknęło itp.Ta pierwsza dziewczynka naprawdę nic złego nie
      zrobiła-zachowywała się jak normalny trzylatek-jestem psychologiem i bacznie
      obserwuję różne sytuacje.W dodatku pani Ewelina powiedziała mamie dziewczynki,że
      się dziś BARDZO źle zachowuje jej córka-co sobie ta mama mogła pomyśleć?Pani
      Ewelina przerwała w pół zdania moje wywody i tłumaczyła mi,że uczyła się na
      studiach,że trzeba dziecku powiedzieć"jesteś niegrzeczny",zwrócić uwagę na złe
      zachowanie,nie pozwalać na to.Nie dała mi dojść do głosu.Próbowałam tłumaczyć,że
      nie o to mi chodziło by nie zwracać dziecku uwagi tylko by nie dawać mu
      etykiety"ZŁEGO dziecka",by tłumaczyć mu co złego zrobiło.Pani Ewelina
      stwierdziła,że nie ma czasu tłumaczyć w czasie zajęć każdemu dziecku co złego
      zrobiło,że musi panować nad grupą-była 4(!)dzieci,jedna dziewczynka na
      zewnątrz,dwójka dzieci z mamami...Oburzyło mnie to,że pani Ewelina tak
      zareagowała na zwrócenie jej uwagi,nie dała mi dojść do głosu i twierdziła,że
      robi dobrze,nie przyjmowała innych argumentów.Twierdziła,że ja się nie znam,że w
      grupie to jest inaczej,że nie da się tłumaczyć itp.No tak-nie znam się-mam
      dwójkę dzieci,jestem psychologiem i często zajmuję się grupą dzieci :-)Niestety
      już nieraz spotkałam sie,ze pedagodzy nie mają fundamentalnego przeszkolenia
      psychologicznego,nie potrafią konstruktywnie zwracać dziecku uwagi czy tez
      chwalić...

      Co do Bajecznej Krainy:
      spodobała mi się sala zabaw: szczególnie barek i stoliki i kanapy dla rodziców a
      że w niedzielę moja córka miała urodziny to sobie pomyślałam,że może zrobię je
      właśnie tam...
      Jeszcze do tej pory jestem zdenerwowana...
      Po prostu ŻENADA!!!!!!!!
      Gdy przyszliśmy do Bajecznej Krainy wczoraj na urodziny z własnymi produktami-co
      wcześniej zostało ustalone okazało się,że takich produktów nie można wnosić....
      Zrobiłam sałatki,gotowane i surowe warzywa do chrupania,zdrowe
      przekąski.Uznałam,że to wszystko jest OK.Szefowa jednak stwierdziła,że "własne
      produkty"to ciastka-ale wcześniej nic takiego nie mówiła,nie zaznaczyła czego
      można a czego nie.
      I jeszcze przy wszystkich gościach powiedziała,że ja "POMYLIŁAM LOKALE,że to
      jest impreza dla dzieci a NIE dla dorosłych,że dorośli za DARMO korzystają z
      toalet i z sali".CO ZA TUPET!!!!!!!300zł to za darmo??????????A dorośli mają na
      zewnątrz siedzieć skoro Bajeczna Kraina nie zapewnia opieki nad dziećmi w czasie
      urodzin?????????Jakaś paranoja!!!!!!Ustalałam z nimi, że będzie 18 osób
      dorosłych i 7-8 dzieci i nie wszyscy dorośli będą z dziećmi i jakoś nie było
      problemu. W końcu pozwolili nam "w drodze wyjątku" jeść przyniesione produkty
      ale "żeby to było ostatni raz", "żeby to nie stała się tradycja"- niech Państwo
      się nie boją Ja ani nikt z naszych znajomych ani znajomi znajomych nigdy więcej
      się u Państwa nie pojawią!!!!Nawet gdyby mieli mi zapłacić do Państwa nie
      przyjdę!!!Tak się cieszyłam na te urodziny, na spotkanie ze znajomymi a tu
      wszystko zostało zniszczone- byłam i jeszcze jestem wściekła!!! Moi znajomi też
      nie czuli się dobrze jak była taka atmosfera-cały czas patrzyli na zegarek byśmy
      jak najszybciej wyszli... Gdy jedliśmy co chwilę podchodził ktoś z obsługi i
      chciał podać tort- było to natarczywe a ja czekałam aż wszyscy się zbiorą i
      chciałam coś zjeść nie na słodko przed tortem. W pewnym momencie zaprosili do
      małej sali, która notabene miała być przystrojona ale nie było ani jednego
      balona nawet- dzieci usiadły przy stolikach i miało być malowanie twarzy- dzieci
      nie chciały, więc ja się zdecydowałam, potem chcieli już wnosić nasz tort ale ja
      powiedziałam,że jeszcze nie, bo nie ma chrzestnej jubilatki- ale się wkurzyli!!!
      Dzieci miały kilka ciastek na krzyż i słodzone napoje- nie stać ich na sok
      100%???Potem znowu usiedliśmy przy naszym stole i wpadła szefowa i kazała
      schować napoje, że niby nie można było wnosić napoi. Pokazała mi umowę w której
      było napisane, że będę miała "własne produkty" i pytałam się przy podpisywaniu
      umowy czy mogę wnieść soki i wody dla rodziców skoro oni nic dla rodziców nie
      zapewniają i "Oczywiście, bez najmniejszego problemu", więc jak na studniówce
      piliśmy napoje spod stołu- jednak tym razem 100% soki a nie alkohol :-) Przybyła
      chrzestna i kazali nam jak najszybciej zebrać się w małej sali, bo już ją będą
      sprzątać- wkurzyłam się, bo ustalałam, że będziemy 4h a ukazało się, że sala dla
      dzieci jest tylko na 2 h. Ok. Pokroili tort wyłącznie dla dzieci- musiałam
      prosić by dla dorosłych też pokroili. Mieli mieć własne talerze plastikowe dla
      dorosłych i łyżeczki- mieli TYLKO dla dzieci. Na szczęście mieliśmy własne
      talerzyki i sztućce.

      Tylu nerwów już dawno się nie najadłam...

      BAJECZNA KRAINA w Ząbkach = NIEPROFESJONALNA OBSŁUGA (choć niektórzy oprócz
      szefowej tam pracujący są mili) + CHAMSTWO!!!!!!!!!!!

      NIE POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Kasia
      • damian2009 Re: BEZNADZIEJA!!!!!!!! 21.07.08, 22:10
        Właśnie...bardzo mnie to zaskoczyło i zdenerwowało, faktycznie
        czasem niepowołane osoby zajmują się dziećmi,warto porozsyłać to na
        pozostałe forum, skoro ktoś stresuje dzieci-moze przy sprzątaniu sie
        sprawdzi pewna Pani....-)
        • aglo10 Re: BEZNADZIEJA!!!!!!!! 22.07.08, 12:10
          Jestem tam bardzo często ze swoim dzieckiem i nic takie go nie zwróciło mojej
          uwagi, jak jest Pan taki mądry niech Pan powie która osoba tam pracująca należy
          do tych co stresują dzieci, bardzo jestem ciekawa, ale wydaje mi się że nie ma
          takiej osoby tylko Pan ma jakieś dziwne kompleksy :))))Wcześniejsza wypowiedź
          właścicielki, potwierdza to jakoś Pan nie napisał kto to , bo po prostu Pan
          zmyśla. Szczerze współczuje takiego podejścia do życia , ale Pan musi być nie
          szczęśliwy.
          • bajecznakraina Sprostowanie do wypowiedzia p. ABUMBA 22.07.08, 20:18
            W związku z licznymi postami jednej osoby „abumba” która od
            niedzieli sieje nieprawdziwe informacje pozwoliłam sobie napisać
            kilka szczegółów dotyczących imprezy urodzinowej córki Pani „abumba”.
            Zarezerwowała Pani termin na przyjęcie urodzinowe rocznej córki na
            niedzielę godz. 16 :00 do 18:00 – pojawiła się Pani o 16:30.
            Przyszło 7 dzieci i ponad 15 osób dorosłych .
            Przy rezerwacji urodzin podpisała Pani zamówienie i podpisała
            regulamin, że nie można przynosić własnego jedzenie i picia do
            lokalu (poza ciastem i owocami dla rodziców). Do tej pory wszyscy
            rodzice, którzy organizowali u nas urodziny to zrozumieli i nie
            mieliśmy takiego przypadku, żeby ktoś przyniósł na przyjęcie
            urodzinowe w sali zabaw dla dzieci
            - sałatki
            - jakieś jajka (zapach unosił się po całym lokalu)
            - makarony, warzywa …i inne potrawy, organizując tym samym piknik
            dla dorosłych – a przyjęcie miało być dla dzieci.
            Nikt Pani nie wyprosił z sali tylko została Pani zwrócona uwaga !!!
            że tak się nie postępuje,
            w lokalu poza Panią byli inni rodzice z dziećmi i nie wszystkim się
            podobał Pani piknik.
            Nikt Pani nie zabronił spożywać tych produktów i nie przerwał tego
            przyjęcia.
            Dla wyjaśnienia w ofercie współpracujemy z pizzerią i można zamówić
            pizze- często rodzice korzystają z takiego rozwiązania, jednakże
            zawsze na prośbę dzieci.
            Do Pani wiadomości – można zostawić u nas dzieci, bardzo często
            rodzice tylko przywożą i odbierają po przyjęciu urodzinowym swoje
            pociechy.

            Pół godziny później pojawiły się u Pani na stole soki, woda i napoje
            gorące w termosie. Mamy barek, który podobno Panią zachęcił do
            rezerwacji. W ofercie mamy soki, napoje gazowane, wody, kawę,
            herbatę itp. To również jest część naszej działalności. Pani o tym
            dobrze wiedziała, ale wolała Pani pić z pod stołu własne napoje !!!
            Szok!!! W restauracji, kawiarni też się Pani tak zachowuje ?
            Cytuje abumba -
            „spodobała mi się sala zabaw: szczególnie barek i stoliki i kanapy
            dla rodziców”

            Przykre, że tak Pani łatwo przychodzi pisać takie rzeczy. Dziesiątki
            rodziców potrafią zrozumieć, że można przynieść tylko ciasto i
            owoce – a Pani jedna jedyna nie ???

            Urodziny miały trwać do 18:00 zgodnie z Pani rezerwacją. Przed tą
            godziną pracownik zapytał Panią, czy może podać tort, bo za 15 minut
            kończymy przyjęcie dla dzieci w małej sali. W odpowiedzi usłyszał,
            że teraz będzie Pani jeść przekąski, a z tortem ma poczekać, bo nie
            ma jeszcze gości. Dodatkowa godzinę gratis pozostała Pani w lokalu,
            aż do jego zamknięcia – a następnego dnia w ramach wdzięczności
            zaczęły się Pani posty i tyle nieprawdziwych informacji.
            Szkoda słów ile w ludziach jest nienawiści i złośliwości.

            W imieniu Sali Zabaw Bajeczne Kraina nie życzę nikomu kontaktu z
            Panią –
            Chwali się Pani i szczyci, że jest Pani psychologiem – "Abumba-Mam
            dwójkę dzieci, jestem psychologiem i często zajmuję się grupą
            dzieci :-)" więc tym bardziej szkoda mi przyszłych przedszkolanek,
            nauczycieli Pani dzieci, których będzie Pani pouczała, że jak Pani
            córka bije inne dziecko – a robiła to kilkakrotnie podczas zajęć
            adaptacyjnych dla maluchów w naszej sali to tylko się dociera.
            Dziwne docieranie, które innym rodzicom się nie podobało!!!

            Człowiek cały życie uczy się na błędach. Pozwoliliśmy Pani spożywać
            sałatki i inne cudawianki, a teraz za to płacimy.
            Czy aby na pewno Pani powołaniem jest pomaganie ludziom??
            • abumba Re: Sprostowanie do wypowiedzia BajecznejKrainy 23.07.08, 12:21


              Dzień dobry!
              Nie napisałam ANI JEDNEJ nieprawdziwej informacji.Co jak co ale nie wiem czy
              Państwo znają choć jedną tak uczciwą osobę jak ja-NIGDY nie kłamię i nie mam
              zamiaru nikomu szkodzić,rozsyłać nieprawdziwych informacji w przeciwieństwie do
              Państwa-ale jakoś to rozumiem,muszą jakoś Państwo zachować
              twarz-??????????!!!!!!!!!Szkoda tylko,że nie potrafili Państwo tego zrobić w
              czasie urodzin mojej córki...
              To prawda byłam trochę później-nie o 16.30 ale o 16.20-miałam poważny powód ale
              nie muszę się Państwu tłumaczyć...
              Przyszło tyle dzieci i dorosłych ile miało być od początku...
              Przy rezerwacji podpisywałam umowę na której faktycznie była adnotacja,że nie
              można przynosić ze sobą własnego jedzenia i picia ale na umowie własnoręcznie
              dopisałam po konsultacji z Państwa pracownicą,że przyniosę "własne
              produkty"-chciałam dopisać też "napoje" ale pani poinformowała mnie,że własne
              produkty to także napoje.To Państwo powinni zadbać o to by mnie poinformować co
              można przynieść a czego nie a przede wszystkim ZAPYTAĆ się co mam zamiar ze sobą
              przynieść,co rozumiem poprzez własne produkty.Nie mam zdolności telepatycznych
              niestety i nie potrafię domyślać się,że własne produkty to wyłącznie ciastka.
              Co do tego,że nie mieli Państwo takiego przypadku to widocznie zawsze musi być
              ten pierwszy raz i na pewno wyniosą Państwo nauczkę na przyszłość by RZETELNIE
              informować GOŚCI o warunkach umowy,o Państwa oczekiwaniach co do gości-choć mam
              wrażenie,że chodzi Państwu wyłączenie o pieniądze a nie interes i zadowolenie
              klientów!!!!!
              Co do sałatek-były- w tym jedna z jajkami-wszystkim ona najbardziej smakowała
              :-) Jajek jako takich nie było.
              Nikt nie wyprosił mnie z sali ale zostałam potraktowana jak intruz,jak ktoś,kto
              jest co najmniej niepożądany,kto chce Państwu narobić jakichś szkód,kto za 300zł
              panoszy się w Państwa ubikacji,korzysta z Państwa kanapy!!Uwaga została mi
              zwrócona przy wszystkich gościach-tak się nie robi.Okazali Państwo szczyt
              chamstwa!!!!
              Szkoda,że Państwo nie poinformowali mnie o pizzerii przed podpisaniem umowy.
              Co do soków i wody to były one od samego początku-musieli to Państwo
              przeoczyć.Napoi gorących nie było-w termosie był gorący sos do makaronu a kawę i
              herbatę goście zamawiali u Państwa w barku.Przed podpisaniem umowy nie
              poinformowali Państwo o tym,co Państwo oferują dla dorosłych-usłyszałam tylko,że
              dla dorosłych nie zapewniają Państwo NIC-tylko dla dzieci.Nie usłyszałam o
              tym,że w barku Państwo coś mają-widziałam tylko kawę i herbatę-dlatego tego ze
              sobą nie przywiozłam.O tym barku pisałam właśnie w kontekście ciepłych napoi ale
              żadnego ciepłego jedzenia Państwo nie zapewniali-pizzy Państwo u siebie nie robią-??
              Co znaczy mam rozumieć takie rzeczy,ze można przynieść ze sobą tylko ciasto
              skoro NIKT mnie o tym nie poinformował???
              No tak...Widocznie jestem jakaś nienormalna... :-(
              Przed podpisaniem umowy powiedziałam,że chcę zarezerwować salę na 4h i
              usłyszałam,że wszyscy rodzice rezerwują na 2 h a potem wszyscy mogą bez
              najmniejszego problemu dłużej zostać.Nie słyszałam nic o tym,że sala po 2 h jest
              zamykana.
              Co do sali i tortu to nie było chrzestnej,bo miała poważny problem z samochodem
              a nie wyobrażałam sobie podać tortu bez jej udziału.Jak dla mnie oczywiste.
              Co do bicia innych dzieci przez moją córkę to stosuje Pani cios poniżej
              pasa.Jest Pani bezczelna i tyle!Ani razu moja córka nie uderzyła żadnego dziecka
              na zajęciach!Była tylko jedna sytuacja,gdy moja córka kłóciła się z inną
              dziewczynką a pani Ewelina powiedziała,ze musi natychmiast zareagować-dziewczyny
              nie robiły sobie krzywdy-powiedziałam,że nie da się cały czas nad wszystkimi
              czuwać w dużej grupie-chodziło mi o prawdziwą grupę przedszkolną,gdy dzieci SAME
              powinny uczyć się radzenia sobie z konfliktami z rówieśnikami a dorosły ma
              jedynie czuwać by konflikt był rozwiązywany bezpiecznie,czyli np.bez bicia.
              Nie Pani oceniać moje kompetencje psychologiczne-tym bardziej,że nie była Pani
              na sali podczas zajęć i NA PEWNO nie widziała Pani,żeby moje dziecko biło inne-a
              jeżeli Pani widziała to Pani kłamie a jak się już przekonałam kłamstwo nie jest
              Pani obce!!!
              Ja natomiast widziałam Pani kompetencje menadżerskie i muszę stwierdzić,że nie
              posiada ich Pani wcale...Radzę się wybrać na szkolenie z profesjonalnej obsługi
              klienta-tak się składa,że sama takie szkolenia prowadzę-może chciałaby się Pani
              czegoś ode mnie nauczyć?Przydał by się także kurs savoir-vivre.
              Pozdrawiam i życzę wyniesienia nauczki na przyszłość!
              Kasia



          • damian2009 Re: BEZNADZIEJA!!!!!!!! 23.07.08, 09:10
            Wielmożna Pani Algo....
            może to Pani ma jakieś problemy, ja tak jak i moja poprzedniczka -
            napisalismy to co zauwazyliśmy czy przeżylismy - więc po co to
            komentować!!!chyba że się nie ma zajęcia!
            • kacperblue Re: BEZNADZIEJA!!!!!!!! 23.07.08, 21:09
              A CO TO TARGOWISKO?LUDZIE..PO CO W OGOLE REKLAMA NA FORUM???NIE STAĆ
              WŁASCIECIELKI NA REKLAMĘ W INNYM MIEJSCU?KTO W OGOLE WYDAŁ TAKIE
              POZWOLENIE? ABSOLUTNIE FORUM JEST TYLKO PO TO ZEBY WYRAZAC, CZY
              OPISYWAĆ SPRAWY NA DANYM OSIEDLU, WSPOŁNOCIE ITP, KULTURA LUDZI
              NIEKTÓRYCH JAK WIDZE JEST BEZNDZIEJNA!!!KTOŚ PISZE , SKARZY SIĘ ZE
              OBSŁUGA ZŁA ITP A DRUGA TZW.ADWOKAT MUSI ZLE KOMENTOWAĆ!!!LUDZIE -
              ZNAJDZCIE SOBIE ZAJĘCIE I ZWRACAJCIE UWAGĘ NA WAŻNE RZECZY JAK
              PROBLEMY WE WSPOLNOCIE, PARKOWANIE SAMOCHÓDÓW POD KLATKAMI, BRAK
              SWIATŁA NA OSIEDLU /TAKIE SĄ SPRAWY NA FORUM WAZNE!!!Q NIE PLOTKI I
              GŁUPIE KOMENTARZE!!!
              • rodzice.ah Pan Hipcio i Sala Kulek ;-))) 24.07.08, 23:40
                Jestem mamą trzy letniej dziewczynki!!! Przez trzy miesiące
                chodziłyśmy na zajęcia do Pana Hipcia ( planujemy w sierpniu wpaść
                jeszcze na zajęcia ) prowadzone przez Panią Ewelinę!! I z moją
                przedmówczynią zgadzam się w jednej kwestii dotyczącej Pani
                Eweliny! Jest miłą ,sympatyczna osobą a przede wszystkim i w tym
                przypadku NIE ZGADZAM SIĘ z Abumba kompetentna otwartą na potrzeby
                dzieci, tolerancyjną i dobrze wychowaną ! Nie spotkałam się ze złym
                zachowaniem , nieodpowiednim u tej dziewczyny wręcz mogę twierdzić z
                ręką na sercu, że ma ona stoicki spokój- a oto chodzi w tym
                zawodzie! I nie wierze, że w ciągu miesiąca ta osoba zmieniła się o
                180 stopni!!! Co do przerw jak mnie pamięć nie myli na 3 godziny
                było ich około 5-6 - 10 min. Wydaje mi się, że to odpowiednia ilość
                dla maluszków- w przyszłości będą na 3 godziny mieć 3 przerwy, ale
                to za kilka lat czeka ich w szkole!!! Z wypowiedzi Pani Kasi
                wynika ,że moje dziecko nie powinno niczego nauczyć się na tych
                zajęciach oprócz zabawy w kulkach!!!! W czasie tych 3 miesięcy
                moją córka nauczyła się piosenek : Żyrafa …., Jak doborze czujesz
                się ..-nie pamiętam dokładnie tytułu, Tik tak, Ogórek , Jedzie
                pociąg z daleka , Stonoga , ….dodatkowo zna chorografię do każdego
                utworu . Poznała wierszyki : O krowie, O misiu, Baloniku nasz
                malutki, Zabawy – Stary niedźwiedź mocno śpi, Mam Chusteczkę
                haftowaną , Jeż, i coś z gumą do skakania połączone z wierszykiem
                nie pamiętam Myszka Miki ! Nauczyła się liczyć do 5 ,poznała
                podstawowe kolory, pory roku , figury, w tym dodatkowo wszystko w
                języku angielskim. Prace plastyczne były tematyczne związane z
                tematem zajęć. Bardzo ciekawe i pomysłowe – pokazał liczne techniki
                plastyczne, dawała atrakcyjne pomysły na prace w domu… Dzieciaki
                bawiły się woreczkami szarfami , instrumentami….. gigantyczną chustą
                nie wiem jak ona fachowo się nazywa, do chusty dorzucała zabawy. Na
                tych zajęciach dzieci usamodzielniły się , zintegrowały się ze
                swoimi rówieśnikami , nauczyły się wspólnie spędzać czas itd. .
                Co do dyscypliny –Pani Ewelina zwracała uwagę na złe lub niesforne
                zachowanie dzieci ,ale uważam że to należało i należy do jej
                obowiązków !!! Pamiętam jak moja córa źle się zachowywała na
                zajęciach zwróciła jej uwagę i przeprowadziła rozmowę na przerwie
                tłumacząc spokojnie dziecku dlaczego miała zastrzeżenia do jego
                zachowania-później dziecko normalnie się zachowywało. Z innymi tak
                samo postępowała i każdy z rodziców akceptował ten sposób -To jest
                złe hmmmm
                Ja rozumiem bezstresowe wychowanie, ale na Boga nie przesadzajmy
                nauczyciel powinien zwracać naszym dzieciom uwagę jeżeli
                rozrabiają!! ! Ona nie krzyczała, nie karciła tylko zwracała uwagę a
                na złe zachowanie!!! Ja wiem każdy widzi swoje dziecko jako idealne
                grzeczne i bardzo mądre !!! Rodzic idealizuje swoją pociechę też mi
                to się zdarza ,ale nie przesadzajmy one też maja swoje humorki też
                są złośliwe też wymagają dyscypliny i zasad muszą wiedzieć co jest
                złe a co dobre O co do nagród to po każdych zajęciach moje dziecko
                jaki i inni bez wyjątku otrzymywali kolorowe naklejki na koniec
                spotkania , pamiętam po pierwszych zajęciach medal i mieli też
                dyplomy często też chwaliła je podczas zajęć . A nikogo nie
                faworyzowano wszystkie dzieci były jednakowo, traktowane i
                nagradzane! Jestem zdumiona Pani wypowiedzią!!! Jeżeli jest tam
                źle, to dlaczego rodzice wykupują karnety, przedłużają na następne
                miesiące .Dlaczego są zadowoleni z jej pracy a dzieci dlaczego lubią
                ją skoro jest taka zła nie miła niesprawiedliwa- dla Pani!!! Skoro
                jest tak nie fajnie to dlaczego ludzie polecają znajomym te zajęcia
                z tą osobą. Ja wiem jesteśmy nie odpowiednio wykształceni i nie
                godni polonizować z Panią Kasią vel Abumba…. która podkreśla swoje
                wykształcenie .Jak jest taka Pani doświadczona to chętnie zobaczę z
                córeczką w pani wykonaniu zajęcia i wspólnie ocenimy pani
                fachowość zaprosimy jeszcze Panią Ewelinę , inne dzieciaki ich
                rodziców ….. ok.? Wszyscy chętnie się doszkolimy od tak wybitnego
                psychologa dziecięcego!!!
                PS. Miałam przyjemność poznać pracowników Bajecznej Krainy– nie
                wieże oczom czytając pani wypowiedzi czy nadal mówmy o tych samych
                ludziach pracujących w Kulkach i Hipciu w Ząbkach ??? Przepraszam
                za tak długą wypowiedz, ale nie mogłam nie odnieść się to tych
                bezpodstawnych oszczerstw !!!!
                Pozdrawiam A.H.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka