Dodaj do ulubionych

Rondo Zeslancow - korki

06.10.03, 11:27
Jechalam dzis rano i... szok kompletny...
Zamiast slicznego, pieknego, wygodnego jak zwykle przejazdu korek od
Powazkowskiej do Ronda!!!!
Czy ktos wie dlaczego? Moje podejrzenie jest talkie, ze sa zle ustawione
swiatla i nadal sie dos dlugo swieca dla tych, ktorzy jezdza prosto (czyli
wiaduktem).
W kazdym razie na przejazd dzis stracilam dodatkowe 30 minut, co zwykle
ostatnio po oddaniu nowych rozwiazan na rondzie udalo mi sie uniknac.

Magda
Obserwuj wątek
    • joanna_bem Re: Rondo Zeslancow - korki 06.10.03, 11:38
      Ja nie wiem o co chodzi, ale uważam, że powinniśmy mniej się czepiać innych, a
      bardziej spojrzeć na siebie. Belki w oku bliźniego nie zauważysz, a źdżbło w
      sowim tak - tak być nie powinno.
      • madziulec Re: Rondo Zeslancow - korki 06.10.03, 11:41
        joanna_bem napisała:

        > Ja nie wiem o co chodzi, ale uważam, że powinniśmy mniej się czepiać innych,
        a
        > bardziej spojrzeć na siebie. Belki w oku bliźniego nie zauważysz, a źdżbło w
        > sowim tak - tak być nie powinno.
        Przepraszam - czyli wiec ja jestem winna tych korkow???? To troche bez sensu..
        Nie mam tylu samochodow....... Poza tym jak juz przyjechalam to korek stal
        wlasnie do ul. Powazkowskiej, a przede mna staly osoby ze mna nie spokrewnione
        i mi nie znajome. Gdzie wiec ja mam szukac mojej winy???????????

        Magda
        • Gość: znowu wyreczam Ha ha ha.. IP: *.int.warszawa.sint.pl 06.10.03, 11:51
          > Przepraszam - czyli wiec ja jestem winna tych korkow???? To troche bez
          sensu..

          Powinnas jechac rowerem, wtedy nie byloby korku

          :>
          • madziulec Re: Ha ha ha.. 06.10.03, 11:54
            Gość portalu: znowu wyreczam napisał(a):

            > > Przepraszam - czyli wiec ja jestem winna tych korkow???? To troche bez
            > sensu..
            >
            > Powinnas jechac rowerem, wtedy nie byloby korku
            >
            > :>
            Jasne, tez jestem ogolnie za rowerem, ale wiesz... kobieta z widoczna ciaza
            jadaca 32 km do pracy .. w zagrozonej ciazy to troche nie tego.. Ale prawde
            mowiac co to Cie ma obchodzic a tym bardziej Kolezanke ksiegowa :-)

            Magda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka