Dodaj do ulubionych

Krakow contra Warszawa

IP: *.HH1.srv.t-online.de 16.01.02, 17:04
Drodzy Warszawiacy, nie chce Was prowokowac ani specjalnie wkur.....
ale musze jednak powiedziec, ze jestescie bada nieudacznikow i tchorzy (w 1944
bylo sporo owaznych, choc nie wiadomo po kiego grzyba)
Nigdy nie wykazaliscie sie niczym specjalnym a nosy nosicie wysoko.
Nawet po polsku mowicie jak jakis ukrainski emigrant po 3 oddzialach.

Tak wiec Warszawioki (rymuje sie z cmoki) nosy w dol i do roboty.
Obserwuj wątek
    • Gość: Grzechu Polak do lachy IP: 193.178.143.* 16.01.02, 17:05
      jak wyzej
      • Gość: Polak Re: Polak do lachy IP: *.HH1.srv.t-online.de 16.01.02, 17:12
        O i juz widzicie! Pierwszy prawdziwy Warszawiak odezwal sie dokladnie na takim
        poziomie, jaki przewidywalem. Tak trzymac rodacy!!!
        • sloggi Re: Polak do lachy 17.01.02, 15:24
          Nie gadaj tylko ....................weź książkę i poczytaj hasła : demokraja,
          solidarność międzyludzka.
          Musisz Polaku być kretynem, skoro najpierw jątrzysz, a potem się dziwisz, że
          inni się burzą.
    • Gość: kr Re: Krakow contra Warszawa IP: *.pradniki.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 20:28
      Nie dajcie się sprowokować, to facet z adresu .de. Cholera wie co za
      ziomkowstwo. Jest ich masa na forum katowickim.

      Pozdrawiam

      KR
      • Gość: Polak Re: Krakow contra Warszawa IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.02, 20:34
        Gość portalu: kr napisał(a):

        > Nie dajcie się sprowokować, to facet z adresu .de. Cholera wie co za
        > ziomkowstwo. Jest ich masa na forum katowickim.
        >
        > Pozdrawiam
        >
        > KR

        Jak juz zaznaczalem nie zamierzam nikogo normalnego prowokowac. Moim
        doswiadczeniem jest po prostu: na ok. 130 poznanych Warszawiakow, niezaleznie w
        kraju czy za granica ok.112 okazalo sie pojebmi.
        Moze pomimo wszystko zdradzisz mi tajemnice techniczna, jak Ty to rozpoznajesz,
        ze ja pisze z Reichu (nawiasem mowiac do zadnych ziomkostw nie naleze).
        • d.z. Re: Krakow contra Warszawa 16.01.02, 20:39
          Gość portalu: Polak napisał(a):


          > Jak juz zaznaczalem nie zamierzam nikogo normalnego prowokowac. Moim
          > doswiadczeniem jest po prostu: na ok. 130 poznanych Warszawiakow, niezaleznie w
          >
          > kraju czy za granica ok.112 okazalo sie pojebmi.
          >
          Cóż masz pecha w poznawaniu Warszawiaków!
          Poczytaj sobie wypowiedzi na forum, a uśwadomisz sobie, iż istnieją też i inni.
          • Gość: Polak Re: Krakow contra Warszawa IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.02, 21:05
            d.z. napisał(a):

            > Gość portalu: Polak napisał(a):
            >
            >
            > > Jak juz zaznaczalem nie zamierzam nikogo normalnego prowokowac. Moim
            > > doswiadczeniem jest po prostu: na ok. 130 poznanych Warszawiakow, niezalez
            > nie w
            > >
            > > kraju czy za granica ok.112 okazalo sie pojebmi.
            > >
            > Cóż masz pecha w poznawaniu Warszawiaków!
            > Poczytaj sobie wypowiedzi na forum, a uśwadomisz sobie, iż istnieją też i inni.

            Moze troche mi rura mieknie ale w koncu chcialem jednak ciut prowokowac.
            Moja negatywna opinia opierala sie jednak niestety rowniez na wypowiedziach
            forumowiczow warszawskich.
            Ale taki to ja nie jestem, mysle, ze paru normalnych Warszawiakow sie znajdzie a
            zwlaszcza Warszawianek. Jezu, jak ja sie nagle podlizuje, koniec!

            • abc2001 Re: Krakow contra Warszawa 16.01.02, 21:15
              Gość portalu: Polak napisał(a):

              >...Jezu, jak ja sie nagle podlizuje, koniec!

              oki, koniec!!!!!
        • Gość: Grzegorz Re: Krakow contra Warszawa IP: 10.129.128.* 17.01.02, 00:13
          Gość portalu: Polak napisał(a): min:

          na ok. 130 poznanych Warszawiakow, niezaleznie w kraju czy za granica ok.112
          okazalo sie pojebami.

          a ilu Krakowiaków na 130 poznanych (czy jest ich w ogóle tylu ?), skoro wątek
          zatytułowałeś Kraków kontra Wawa ?
          G.
    • Gość: hubi Re: Krakow contra Warszawa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.02, 02:40
      Gość portalu: Polak napisał(a):
      > Nawet po polsku mowicie jak jakis ukrainski emigrant po 3 oddzialach.

      My przynajmniej po domu nie chodzimy w pantoflach i z domu nie wychodzimy na pole!
    • nocomment Re: Krakow contra Warszawa 17.01.02, 15:21
      Sorry, ale na samym wstępie muszę skrytykować tytuł tego posta.
      Dlaczego "Warszawa kontra Kraków"??? Wcale nie są "kontra", oba to polskie
      miasta, oba to stolice, w obu są i porządni ludzie i prostaki. Ja tam w stosunku
      do Krakowa wcale nie czuje się "kontra". A jeśli ty uważasz Warszawę za jakiegoś
      wroga czy rywala to cóż...twój problem...

      Gość portalu: Polak napisał(a):

      > Drodzy Warszawiacy, nie chce Was prowokowac ani specjalnie wkur.....
      > ale musze jednak powiedziec, ze jestescie bada nieudacznikow i tchorzy (w 1944
      > bylo sporo owaznych, choc nie wiadomo po kiego grzyba)

      Nie chcę prowokować żadnych sporów (w przeciwieństwie do ciebie), ale czy
      Krakowianie wykazali się większą odwagą?

      > Nawet po polsku mowicie jak jakis ukrainski emigrant po 3 oddzialach.

      To ty mówisz jakoś inaczej niż po Polsku? No tak, w końcu mieszkasz w Reichu...



    • arktur Re: Krakow contra Warszawa 17.01.02, 15:30
      heh nie ma to jak wyjezdzajacy za granice i podkreslajacy swoja polskosc...
      jakis kompleksik???
      • Gość: moler Re: Krakow contra Warszawa IP: 193.150.166.* 17.01.02, 15:58
        znam wielu ludzi zarówno z Warszawy jak i z Krakowa, i dochodzę zawsze do jednego wniosku.
        Kraków ma cholerny komplekst Warszawy. Nie zawsze tak jest, gdyż spotkałem kilka fajnych osób z
        Krakowa, ale to jest tylko potwierdzenie reguły (taką regułą jest m.in. nasz rozmówca Polak). Kochani
        Krakowiacy, gdzie leży wasz problem?
        Dla wyjaśnienia zaznaczam, że nie jestem ani Krakusem, ani Warszawiakiem, więc chyba potrafię
        zdobyć się na odrobinę obiektywizmu.
        Kraków to piękne, ale chore miasto.
        Warszawa może jest często prostacka, ale za to mniej zakompleksiona i znacznie bardziej bliższa
        cywilizacji.

        Pozdrawiam Kraków i Warszawe
        • Gość: Zbigniew Re: Krakow contra Warszawa IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 17:05
          Drodzy Warszawiacy nie dajcie się sprowokować jakiemuś Polakowi nie wiadomo skąd.
          Post zatytułował tak, aby znowu Warszawa i Kraków sobie ubliżały. Przez pierwsze
          maile w ogóle nie pisał o Krakowie (tylko ten tytuł), ale ostatni post to jakiś
          dziwny gość co mówi o jakimś moim kompleksie oraz ża moje miasto jest chore.
          Drogi kolego nie wiadomo skąd dlaczego myślisz że mam jakiś problem oraz dlaczego
          myślisz, że Polak to ktoś z Krakowa. Mamy w Krakowie internet więc jakaś tam
          cywilizacja u nas jest.

          Pozdrawiam z Krakowa
          (szczególnie nocommenta, a nieszczególnie Mariusza)
    • Gość: ter Re: Krakow contra Warszawa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 19:49
      Oj dziwny ten Kraków, oj dziwny. Jak grała Wielka Orkiestra, to wszędzie w
      kraju młodziak się bawił. A w Krakowie pitolili górale, a za dekorcję były
      anioły. Dziw, dziw!
    • Gość: pp Re: Krakow contra Warszawa IP: *.pradniki.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 19:59
      Zmykaj z tego forum prowokatorze z Rzeszy!
      Jeśli ktoś ci odpowie to takie same chore mózgi jak twój.
      • Gość: Ala Re: Krakow contra Warszawa IP: *.wsisiz.edu.pl 18.01.02, 10:35
        Jak każdy Krakowiak masz kompleksy.
        • sloggi SKOŃCZMY TEN GŁUPAWY WĄTEK 18.01.02, 10:36
        • Gość: arduus Re: Krakow contra Warszawa IP: *.gtn.net 04.02.02, 07:47
          Kochani ! Jest to piekne kiedy taki ktos jak "Polak" zacznie temat tak
          obiecujacy jak budowanie niezgody miedzy nami. Czytam wszystkie te wypowiedzi
          i oczom nie wierze. (on sie oczywiscie smieje).
          Jestem z Warszawy, mam WIELU S U P E R znajomych z Krakowa, rodzine w
          Poznaniu, pierwsza moja milosc w Szczecinie, chodzilem do podstawowki kolo
          Wroclawia i chetnie strzelilbym tego "polaka' w buzie.
          A.

          P.S. Skonczcie ten glupi temat. Dziekuje
    • chudyy ty Polak 18.01.02, 10:39
      dla takich jak Ty tylko IGNOR
      • sloggi Te Polak......................na pożarcie 18.01.02, 10:46
        Nawet ignora dla niego szkoda - można Polaka wypchać siarką i podrzucić pod
        smoczą jamę ( dziewicą jest z całą pewnością ). Tylko dres trzeba wcześniej
        ściągnąć, bo buraki się jada oskrobane.
      • ignor Re: ty Polak 18.01.02, 10:51
        kto mnie wołał, czego chcial?
        • chudyy graba za poczucie humoru :))) 18.01.02, 11:32
          ignor napisał(a):
          > kto mnie wołał, czego chcial?

          pozdro od Chudego
    • Gość: P.B Re: Krakow contra Warszawa IP: *.wskiz.poznan.pl 18.01.02, 12:47
      Gość portalu: Polak napisał(a):

      > Drodzy Warszawiacy, nie chce Was prowokowac ani specjalnie wkur.....
      > ale musze jednak powiedziec, ze jestescie bada nieudacznikow i tchorzy (w 1944
      > bylo sporo owaznych, choc nie wiadomo po kiego grzyba)
      > Nigdy nie wykazaliscie sie niczym specjalnym a nosy nosicie wysoko.
      > Nawet po polsku mowicie jak jakis ukrainski emigrant po 3 oddzialach.
      >
      > Tak wiec Warszawioki (rymuje sie z cmoki) nosy w dol i do roboty.

      Brawo, Brawo!!

      • Gość: Lolo Re: Krakow contra Warszawa IP: *.HH1.srv.t-online.de 28.01.02, 17:50
        Poniewaz zauwazylem, ze na wielu watkach dolujecie bardzo intensywnie ludzi,
        ktorzy kiedys tam z jakichs tam powodow opuscili Polske musze sie przylaczyc
        tych co uwazaja Warszawiakow za cwiercinteligentow i leni.
        Wiem, wiem to nie dotyczy wszystkich, tych normalnych pozdrawiam
        • Gość: hans Re: Krakow contra Warszawa IP: *.*.*.* 28.01.02, 18:56
          Kurwa Krakow to za to sie pokazal w histori niesamowicie.
          • Gość: Bartek Re: Krakow contra Warszawa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 13:37
            Gość portalu: hans napisał(a):

            > Kurwa Krakow to za to sie pokazal w histori niesamowicie.

            Faktycznie, typowa opinia historyka :)
        • Gość: asd Re: Krakow contra Warszawa IP: *.de.deuba.com 30.01.02, 14:54
          Gość portalu: Lolo napisał(a):

          > ktorzy kiedys tam z jakichs tam powodow opuscili Polske musze sie przylaczyc
          > tych co uwazaja Warszawiakow za cwiercinteligentow i leni.

          Drogi Lolo, nie jestem rodowitym Warszawiakiem, ale tutaj mieszkam i pracuje. Pracuje w
          miedzynarodowej firmie, ktora centrale (ze wzgledu na koszty) ma w Krakowie. W zwiazku z tym poznalem
          nieco mentalnosc zarowno ludzi z Warszawy jak i z Krakowa. Przez blisko 2 lata musielismy Krakowiakow
          uczyc pracy, wpajac im, ze jak pije sie kawe to tez mozna pracowac, ze jak sie cos zaczyna robic to nalezy
          to skoczyc i najlepiej jak jest zrobione to w terminie, ze czasami, o ile wymaga tego sytuacja, trzeba
          zostac po godzinach, a nie olewac robote bo juz jest po szesnastej. Nie mow wiec nic o lenistwie, bo
          chyba nie masz pojecia o czym mowisz. Podobna sytuacja jest z firmami, z ktorymi wspolpracujemy. W
          Warszawie wiekszosc spraw zalatwia sie od reki, w Krakowie jest to bardzo trudno (wazniejsze jest
          śniadanie...wiem, wiem regularne posiłki to podstawa). Są oczywiście chlubne wyjątki.

          PS. Po dwóch latach jest znacznie lepiej. Wniosek? Krakowiacy dają się edukować i chwała im za to.

          • Gość: Zbigniew Re: Krakow contra Warszawa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 15:15
            Gość portalu: asd napisał(a):

            >
            > Drogi Lolo, nie jestem rodowitym Warszawiakiem, ale tutaj mieszkam i pracuje. P
            > racuje w
            > miedzynarodowej firmie, ktora centrale (ze wzgledu na koszty) ma w Krakowie. W
            > zwiazku z tym poznalem
            > nieco mentalnosc zarowno ludzi z Warszawy jak i z Krakowa. Przez blisko 2 lata
            > musielismy Krakowiakow
            > uczyc pracy, wpajac im, ze jak pije sie kawe to tez mozna pracowac, ze jak sie
            > cos zaczyna robic to nalezy
            > to skoczyc i najlepiej jak jest zrobione to w terminie, ze czasami, o ile wymag
            > a tego sytuacja, trzeba
            > zostac po godzinach, a nie olewac robote bo juz jest po szesnastej. Nie mow wie
            > c nic o lenistwie, bo
            > chyba nie masz pojecia o czym mowisz. Podobna sytuacja jest z firmami, z ktorym
            > i wspolpracujemy. W
            > Warszawie wiekszosc spraw zalatwia sie od reki, w Krakowie jest to bardzo trudn
            > o (wazniejsze jest
            > śniadanie...wiem, wiem regularne posiłki to podstawa). Są oczywiście chlubne wy
            > jątki.
            >
            > PS. Po dwóch latach jest znacznie lepiej. Wniosek? Krakowiacy dają się edukować
            > i chwała im za to.
            >

            Pozwolicie, że się włączę do dyskusji.

            Nie wiem jaką firmę reprezentujesz ale chyba jakąś fabrykę, gdzie faktycznie
            robotników trzeba uczyć, że sytuacja się zmieniła i teraz trzeba zapieprzać, ale
            tak będzie w każdym mieście.
            Pracuję parę lat i znam wiele osób z całej Polski i nie widzę żadnej różnicy w
            pracy czy ktoś mieszka w Warsawie Poznaniu czy Krakowie.
            Jeżeli u Was nie można pić kawy i codziennie zostaje się do 20.00 w pracy
            (oczywiście bez żadnych nadgodzin zapomnij) w imię tak zwanego profesjonalizmu to
            nie chcę u Was pracować. To po prosu wyzysk po co zatrudnić dodatkową osobę skoro
            ktoś to zrobi wieczorem i nie trzeba mu za to płacić. Poczytaj sobie Dilberta:)
            Chyba że zatrudniliście patałachów to już Wasza sprawa teraz ich uczcie.

            Ps. Mam stałą pensję i zdarza mi się zostać dlużej w pracy, ale bez przesady.
            • Gość: asd Re: Krakow contra Warszawa IP: 193.150.166.* 30.01.02, 16:23
              Gość portalu: Zbigniew napisał(a):


              >
              > Pozwolicie, że się włączę do dyskusji.
              >
              > Nie wiem jaką firmę reprezentujesz ale chyba jakąś fabrykę, gdzie faktycznie
              > robotników trzeba uczyć, że sytuacja się zmieniła i teraz trzeba zapieprzać, al
              > e
              > tak będzie w każdym mieście.
              > Pracuję parę lat i znam wiele osób z całej Polski i nie widzę żadnej różnicy w
              > pracy czy ktoś mieszka w Warsawie Poznaniu czy Krakowie.
              > Jeżeli u Was nie można pić kawy i codziennie zostaje się do 20.00 w pracy
              > (oczywiście bez żadnych nadgodzin zapomnij) w imię tak zwanego profesjonalizmu
              > to
              > nie chcę u Was pracować. To po prosu wyzysk po co zatrudnić dodatkową osobę sko
              > ro
              > ktoś to zrobi wieczorem i nie trzeba mu za to płacić. Poczytaj sobie Dilberta:)
              > Chyba że zatrudniliście patałachów to już Wasza sprawa teraz ich uczcie.
              >
              > Ps. Mam stałą pensję i zdarza mi się zostać dlużej w pracy, ale bez przesady.


              Drogi Zbyszku, oczywiście, że praca od 7 do 20 przez 5 dni w tygodniu + komóra w sobote i niedziele to chora
              sytuacja. Zgadzam się, że najważniejsze jest życie a nie kariera i dorabianie "ukochanej" firmy. Zupełnie o czymś
              innym mówiłem i mam wrażenie, że nie zrozumiałeś o co chodzi. Kawę pije hektolitrami i to na koszt firmy hahaha. Nie
              zostaję w pracy dłużej jeżeli nie ma pilnej potrzeby. Mówię tutaj raczej o mentalności i podejściu do pracy. Jak trzeba
              to za przeproszeniem zapierdala sie jak motorek, a jak jest czas na luz to jest luz. (w Krakowie czesto jest więcej luzu
              niż pracy, nie wyobrażasz sobie chyba jak jest to wkurzające, kiedy praca, która w Warszawie ludzie wykonują w 3
              dni w Krakowie trwa dwa tygodnie, przez co zawalone są terminy, odbiorcy groża aneksami do umowy itd -
              sytuacja z życia)
              Masz racje także co do jednej sprawy, że nie należy takich rzeczy generalizować. Wiem, że całkiem przyzwoicie
              funkcjonują firmy przedsiębiorstwa w Poznaniu, Gdańsku, Wrocławiu, czy Krakowie, ale nie zaprzeczysz, że wielu
              Polaków musiało i musi uczyć się pracy. Czegoś takiego musieliśmy nauczyć m.in. naszych kolegów z Krakowa. Mój
              wcześniejszy post dotyczył wypowiedzi osoby, która zarzuciła Warszawiakom lenistwo, co jest straszną bzdurą bo
              to własnie w tym mieście ludzie najszybciej opanowali prosta zasadę przyzwoitej pracy. Podobna sytuacja jest
              chociażby w podrzednych sklepach. W Warszawie coraz rzadziej Klient traktowany jest nie jak Klient ale raczej jako
              petent. Kilka tygodni temu będac w Krakowie Pani w sklepie mięsnym nie chciał przekroić mi wędliny na pół abym
              przed zakupem mógł zobaczyć jak wygląda w środku. Przykład nieco głupawy i banalny, ale obrazujący wiele...w
              Warszawie niegdy mi się to nie zdarzyło, chociaż może wszystko jeszcze przede mną.

              Ponadto, od czasu śledzę forum Krakowski i Warszawskie i zawsze widzę jakieś zarzuty w kierunku Warszawy z
              reg�ly tworzone przez Kraków. Nie ma wątpliwości iż mamy tutaj do czynienia z jakimś komleksem...

              Dla wyjaśnienia informuję, że mam wielu przyjaciół w Krakowie, których cenię i szanuję.

              Pozdrawiam
              • Gość: Zbigniew Re: Krakow contra Warszawa IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 21:04
                Gość portalu: asd napisał(a):


                > Drogi Zbyszku, oczywiście, że praca od 7 do 20 przez 5 dni w tygodniu + komóra
                > w sobote i niedziele to chora
                > sytuacja. Zgadzam się, że najważniejsze jest życie a nie kariera i dorabianie
                > "ukochanej" firmy. Zupełnie o czymś
                > innym mówiłem i mam wrażenie, że nie zrozumiałeś o co chodzi. Kawę pije hektoli
                > trami i to na koszt firmy hahaha. Nie
                > zostaję w pracy dłużej jeżeli nie ma pilnej potrzeby. Mówię tutaj raczej o ment
                > alności i podejściu do pracy. Jak trzeba
                > to za przeproszeniem zapierdala sie jak motorek, a jak jest czas na luz to jest
                > luz. (w Krakowie czesto jest więcej luzu
                > niż pracy, nie wyobrażasz sobie chyba jak jest to wkurzające, kiedy praca, któr
                > a w Warszawie ludzie wykonują w 3
                > dni w Krakowie trwa dwa tygodnie, przez co zawalone są terminy, odbiorcy groża
                > aneksami do umowy itd -
                > sytuacja z życia)

                To kogo Wy zatrudniacie? Widocznie trzeba zmienić niektórych pracowników na pewno
                w Krakowie znajdą się lepsi. W Krakowie na pewno żyje się wolniej ma się więcej
                czasu na przyjemności,ale oczywiście po pracy:) Bo tu u Nas wolniej ludziom bije
                serce... Trzeba korzystać z życia póki trwa.

                > Masz racje także co do jednej sprawy, że nie należy takich rzeczy generalizować
                > . Wiem, że całkiem przyzwoicie
                > funkcjonują firmy przedsiębiorstwa w Poznaniu, Gdańsku, Wrocławiu, czy Krakowie
                > , ale nie zaprzeczysz, że wielu
                > Polaków musiało i musi uczyć się pracy. Czegoś takiego musieliśmy nauczyć m.in.
                > naszych kolegów z Krakowa. Mój
                > wcześniejszy post dotyczył wypowiedzi osoby, która zarzuciła Warszawiakom lenis
                > two, co jest straszną bzdurą bo
                > to własnie w tym mieście ludzie najszybciej opanowali prosta zasadę przyzwoitej
                > pracy.

                Nie znam tego postu ale Krakus zarzucił Warszawiakowi lenistwo jakoś dziwne.

                >Podobna sytuacja jest
                > chociażby w podrzednych sklepach. W Warszawie coraz rzadziej Klient traktowany
                > jest nie jak Klient ale raczej jako
                > petent. Kilka tygodni temu będac w Krakowie Pani w sklepie mięsnym nie chciał p
                > rzekroić mi wędliny na pół abym
                > przed zakupem mógł zobaczyć jak wygląda w środku. Przykład nieco głupawy i bana
                > lny, ale obrazujący wiele...w
                > Warszawie niegdy mi się to nie zdarzyło, chociaż może wszystko jeszcze przede m
                > ną.

                Takie sklepy są wszędzie a gdzie Ty właściwie mieszkasz? A propo sklepów jest
                fajny wątek :))


                > Ponadto, od czasu śledzę forum Krakowski i Warszawskie i zawsze widzę jakieś za
                > rzuty w kierunku Warszawy z
                > reg�ly tworzone przez Kraków. Nie ma wątpliwości iż mamy tutaj do czynienia z j
                > akimś komleksem...

                Zauważ jednak że często rozpoczyna je jakiś obcy znaczy ani z Wawy ani z Krakowa.
                A jeżeli już z Krakowa to raczej w formie kulturalno żartobliwej. Zobacz na forum
                poznańskim co się dzieje na tej linii.


                > Dla wyjaśnienia informuję, że mam wielu przyjaciół w Krakowie, których cenię i
                > szanuję.
                >
                > Pozdrawiam

                Ja mam sporo znajomych w Warszawie.
                Pozdrawiam i zapraszam na nasze forum
                • Gość: Zbigniew Re: Krakow contra Warszawa IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 22:40
                  Jeszcze jedno na naszym forum z Twoim adresem pojawia się wiele osób, niektóre
                  niezbyt rozgarnięte. Pracujesz w tym odłamie DB24 czy jakoś tak co wykupił chyba
                  BWR. Nie wiem czy dobrze kojarze.
    • Gość: Ursyn Re: Krakow contra Warszawa IP: *.acn.waw.pl 28.01.02, 19:17
      Po jakie cholere żeś wlazł na warszawskie forum? Jak masz jakieś problem, idź
      do psechologa a nie wypisuj swojech dyrdymałów w tem miejscu.
    • Gość: mobilny Re: Krakow contra Warszawa IP: *.chello.pl 28.01.02, 19:37
      paszła won!!!
      • Gość: Krakus Re: Krakow contra Warszawa IP: *.HH1.srv.t-online.de 29.01.02, 11:01
        Moja ukochana jest z Wa-wy, pozdrawiam cala stolice
    • Gość: Piotrek Re: Krakow contra Warszawa IP: 192.168.30.* 30.01.02, 16:34
      No i stało się to, co chciał autor wątku: parę
      obraźliwych postów, parę zarzutów i za dużo głupoty.
      Po raz kolejny okazuje się, że prowokatorów jest
      wielu, a tych co dają się prowokować też niemało.
      Chociaż naprawdę trudno jest się pohamować, żeby nie
      odpowiedzieć w tym samym stylu.
    • chudyy Polak, jesteś bardzo mądry 30.01.02, 18:37
      ale mało się starasz, jeszcze tyle milionów ludzi o tym nie wie, może idź z tym
      do Wiadomości o 19:30,
      kto wie, może Leppera przebijesz
    • Gość: kr Re: Krakow contra Warszawa IP: *.pradniki.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 19:08
      Zastanawiające, że tak głupi watek założony przez kogoś z .de znalazł tylu
      chętnych do wypowiadania sie na ogół w sposób równie głupi.
      • Gość: Hans Re: Krakow contra Warszawa IP: *.HH1.srv.t-online.de 05.02.02, 11:01
        Gość portalu: kr napisał(a):

        > Zastanawiające, że tak głupi watek założony przez kogoś z .de znalazł tylu
        > chętnych do wypowiadania sie na ogół w sposób równie głupi.

        No i co z tego, ze z .de, jestes becwal i nalezysz do grona tych palantow, ktorzy
        zareagowali na te prowokacje.
        Jak widzisz ja tez pisze z .de - mozesz w zwiazku z tym zalozyc watek pt. Polska
        contra Niemcy. Masz szanse przejsc do historii, moze wywolasz III swiatowa.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka