Dodaj do ulubionych

bilety na młocinach

16.11.08, 12:59
uważam za skandaliczny brak kiosku na małocinach. kiedy pierwszy raz
chciałam skorzystać z parkingu p+r właśnie tam, zostawiłam auto i
ruszyłam po bilet całodzienny. obeszłam połowę tego wszystkiego,
następnie weszłam na platformę przesiadkową i dopiero znalazłam
punkt obsługi klientów z biletami. czyli do metra jechałam 5 minut a
10 szukałam miejsca, żeby kupić bilet. ale wczoraj to już naprawdę
szlag mnie trafił. mieszkam na chomiczówce, obok mojego przystanku
wszystkie kioski (ok. godz. 19) były zamknięte na cztery spusty,
kierowca nie miał biletów...dojechałam na młociny, punkt obsługi
zamknięty, automatu brak, kiosku brak i dopiero po zejściu połowy
peronów i pytania połowy kierowców trafiłam na takiego, co miał
bilety. już nie wiem sama co jest bardziej skandaliczne, brak
kiosku, czy dyskryminacja osób nie posiadających miesięcznego -
takich jak ja :)
Obserwuj wątek
    • aurita Re: bilety na młocinach 16.11.08, 19:08
      myslisz ze jakbys miala miesieczny to by bylo lepiej?
      A GDZIE bys go ladowala? te cholerne automaty tylko kasuja kase ale zeby
      naladowac miesieczny trzeba sie nameczyc. Ostatnio stracilam 10 zl i jezdzilam
      pol dnia na gape (nie mialam gdzie naladowac karty i brakowalo mi kasy).
      ZTM zeruje na uczciwych pasazerach.
      • nat.ka Re: bilety na młocinach 16.11.08, 20:22
        no mój narzeczony zawsze na bankowym ładuje, powiedzmy, że to jest
        kwestia ewentualnego przemęczenia się przez jeden dzień wtedy, ale
        jeżeli ja jeżdżę komunikacją miejską sporadycznie, np w weekend
        wieczorem na imprezę, to mam problem.
        • horpyna4 Re: bilety na młocinach 16.11.08, 22:59
          Jeżeli ładuje się za każdym razem tak samo, to nie trzeba czekać do
          końca ważności starego ładowania. Można wcześniej, nowe naładowanie
          zaczyna się liczyć dopiero od zakończenia starego.
          W przypadku jakiejś zmiany (np. z 30 dni na 90) jeżeli naładuje się
          wcześniej, to traci się tę końcówkę od dnia ładowania do końca
          starego naładowania.
          Dlatego warto ładować kartę tak samo za każdym razem i na kilka dni
          przed upływem terminu ważności, tak "przy okazji". A jak się jeździ
          sporadycznie, to trzeba mieć przy sobie kilka biletów jednorazowych.
          Ja mam kartę załadowaną na strefę miejską, a ponieważ zdarza mi się
          wyjeżdżać poza Warszawę "siedemsetkami", mam zawsze z sobą kilka
          biletów 20-minutowych. I nie szukam rozpaczliwie w ostatniej chwili
          czynnych kiosków, np. w niedzielne popołudnie.
    • Gość: on Re: bilety na młocinach IP: *.chello.pl 17.11.08, 08:45
      Gdzie te nowe automaty do sprzedaży biletów?Znowu coś "niedasie"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka