Dodaj do ulubionych

co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 09:26
Zgapiam watek z innego forum :) ale moze dobrze jak wszystkie
narzekania skumuluje sie w jednym miejscu. Ja zaczynam a pozostali
niech dopisuja swoje wrazenia

- niepunktualnosc, nawet mimo braku korkow w pewnych dniach i o
pewnych porach

- ustawianie rozkladu tak, ze odjazd wszystkich autobusow jest
naraz a potem przez kwadrans nic

- niemile zachowania kierowcow (odburkiwanie, zatrzaskiwanie drzwi
przed nosem)

- dziwne operowanie klimatyzacja (wlaczanie przy cieplej pogodzie
ogrzewania)

- kasowanie wielu linii tylko dlatego ze 3 km dalej biegnie linia
metra
Obserwuj wątek
    • tom_aszek Przesiadki 02.12.08, 12:59
      Każdy mieszkaniec powinien mieć dwie bezpośrednie bezprzesiadkowe linie autobusowe / tramwajowe; spod domu do:
      = miejsca pracy lub miejsca nauki
      = centrum handlowego
      i trzecią linię, łączącą dwa powyższe miejsca
      :))

      I wystarczy. Po co się po mieście włóczyć i generować jednoosobowe strumienie pasażerskie. A co... :))
      • Gość: Paweł Re: Przesiadki IP: 81.210.87.* 02.12.08, 13:25
        A jedna z tych linii musi obowiązkowo przebiegać ulicą Wolską :)
        • tom_aszek Re: Przesiadki 02.12.08, 15:35
          Gość portalu: Paweł napisał(a):

          > jedna z tych linii musi obowiązkowo przebiegać ulicą Wolską :)

          Się wie! Pewnie mieszka tam chociaż jeden człowiek, pracuje drugi a uczy się trzeci, więc jakaś komunikacja musi być :)
        • m.smo707 Re: Przesiadki 03.12.08, 09:28
          Zamiast kpić z pasażerów (nieładnie, nieładnie...) proszę się zastanowić raczej
          nad tym, jaki sens ma wieszanie rozkładów jazdy, które nijak nie mają
          odniesienia do rzeczywistości. Zdaje się, że temat ten jest komuś bliski?
          Zaznaczam, że nie dotyczy to tylko godzin szczytu i szczególnie ruchliwych ulic.
          Przykład z dzisiaj: linia 26 z przystanku Okopowa, fragment rozkładu jazdy: | 7
          | 02 10 19, a faktyczny przyjazd 7:06. Pytanie: to był ten 7:02, czy może za
          wcześnie przyjechał ten 7:10 i ktoś sobie potem musiał czekać do 7:19 (albo
          dłużej)?
          Kilka dni temu podobna sytuacja, 26 nadjechało 7:05, nie zdążyłam dobiec, więc
          miałam to nieszczęście czekać na następny. Bardzo liczyłam na ten 7:10, ale
          przeliczyłam się, jak zwykle. Przyjechał za to o 7:18. PRAWIE CODZIENNIE są
          mniejsze i większe różnice, niestety na ogół większe. Jednowagonowe 27 w tym
          czasie przyjeżdża jedno, lub wcale. Co śmieszniejsze, to 23 w tym czasie
          potrafią jechać 3 składy jeden za drugim (prawie puste), czyli nie jest to
          kwestia jakiegoś zablokowania na Solidarności.
          Żeby nie było monotematycznie, to proszę sobie sprawdzić, szanowny kpiarzu, jak
          "punktualnie" jeżdżą autobusy z pętli cm. wolski. Jako dobry żart przytoczę
          słowa kierowcy sprzed kilku miesięcy: "były korki". Tylko że ten pan spóźnił się
          na przystanek Fort Wola, więc gdzie na odcinku cm. Wolski - Fort Wola miał
          korek, to wolę się nie domyślać.
          Kolejny przykład absurdu - 189 w kierunku Włochy - jeżdżą stadami (dziś dwa ok.
          7.28), przy tym skutecznie zablokują przejście dla pieszych na Powstańców
          Śląskich, dzisiejsze zdjęcie umieszczę w blogu). Ponadto radosne przejazdy przez
          wysepkę na skrzyżowaniu Połczyńska-Dźwigowa - to też jest fajna sprawa, niestety
          zdjęcia nie mam, ale to nie problem, często tam bywam.
          Znów przykład: niedawno kierowca linii 149 nie był łaskawy otworzyć pierwszych
          drzwi wysiadającej kobiecie, mimo że stała przy nich. Pognała do drugich, w tym
          czasie on już ruszał, wysiadła w ostatniej chwili. Drzwi były sprawne, nie ma
          żadnej tabliczki, że to prywatne drzwi kierowcy.
          To są notorycznie powtarzające się sytuacje, jest i wiele innych, ale jaki sens
          ma pisanie, jeśli po stronie osób mających jakikolwiek wpływ na polepszenie
          sytuacji nie ma woli czytania i zrozumienia?
          Mimo to dołączam się do uwag dotyczących fikcyjnych rozkładów jazdy, jak również
          podnoszę kwestię łamania przepisów przez kierowców ZTM i braku kultury tychże.
          • Gość: Paweł Re: Przesiadki IP: 81.210.87.* 03.12.08, 10:06
            Jak długo przebywasz w Warszawie? Bo po tym co przeczytałem wnoszę
            że od miesiąca.
            • m.smo707 Re: Przesiadki 03.12.08, 10:19
              Pawle, ja jestem warszawianką. Nie napływową, lecz rodowitą. Mieszkam w tym
              mieście kilkadziesiąt lat, tu się urodziłam, tu pracuję, tu urodzili się moi
              rodzice i dziadkowie. Czy jeszcze coś Cię interesuje z mojego życiorysu? Może
              jakie studia ukończyłam i co jadam na śniadanie? Nie krępuj się, jeśli to nie
              zagrozi mojej prywatności, to zawsze chętnie odpowiem. Jeśli twoje pytanie jest
              jedynym wnioskiem, jaki wyciągnąłeś z tego co napisałam, to cóż mogę powiedzieć?
              Chyba tylko to, że nie spodziewałam się wiele i nie zawiodłam się.
              • Gość: Paweł Re: Przesiadki IP: 81.210.87.* 03.12.08, 10:36
                Skoro jesteś ponoć rodowitą warszanką i masz choć trochę
                inteligencji (ryzykowne założenie po przeczytaniu postów) wyjaśniam:
                1. Podajesz przykład mówiąc, że nie chodzi o godziny szczytu i
                ruchliwe ulice. I jaki to przykład? Aleja Solidarności i 7-ma rano.
                No jeśli to nie jest ruchliwa ulica i nie jest godzina szczytu to ja
                wysiadam. Otóż uświadom sobie, że 26 jedzie przez zakorkowany plac
                Wileński i Bankowy. Złapanie 3-4 minut opóżnienia to pestka.
                Wystarczy zaczekać na kilku dobiegających, przestać pare faz świateł
                i 10 minut w plecy. Ale pomstój dalej, że tramwaj przyjechał 4
                minuty spóżniony. Rozpacz jednym słowem.
                2. Pytasz się gdzie są korki na odcinku Cm. Wolski-Fort Wola. A
                powiedz mi, skąd się biorą autobusy na pętli? Spadają z nieba metodą
                teleportacji? Może wyłaniają się z czeluści kanału burzowego? Otóż
                nie, przyjeżdzają z trasy (co za szok!). I trudno, żeby wóz
                przyjeżdzający na pętle opóżniony odjechał z niej punktualnie.
                3. Absurd że 189 jeżdzi po kilka wozów na raz. A wiesz może jak
                przebiega trasa linii 189? Wiesz że autobusy nie latają niczym
                samoloty. Otóż trasa przebiega przez wiecznie zakorkowane Włochy i
                Służewiec (co za szok!). Może masz pomysł, jak wozy mają w takiej
                sytuacji drogowej utrzymać rozkład?
                • Gość: Asia do msmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 10:47
                  Widzisz,droga msmo, jak Paweł Ci to pięknie wytłumaczył? Jeśli dla
                  Ciebie nie jest normalne niepunktualne kursowanie autobusów lub
                  jeżdżenie stadami pustych linii, to albo wieśniara z Ciebie, albo
                  przygłup. Bo przecież to nie wina ZTM, prawda?
                  • Gość: Paweł Re: do msmo IP: 81.210.87.* 03.12.08, 10:56
                    Też obwiniasz ZTM za to, że autobus to nie samolot pionowego startu?
                    Wsiądź w samochód, przejedż przez pół miasta i udowodnij mi, że
                    codziennie czas przejazdu i czas dotarcia w konkretne miejsce
                    pośrednie będzie stały i niezmienny. Powodzenia.
                    • Gość: Asia Re: do msmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 11:05
                      Skoro jest rozkład, to po coś wisi...
                      • Gość: Paweł Re: do msmo IP: 81.210.87.* 03.12.08, 11:26
                        Jasne. W czasach MZK wisiał rozkład o treści "kursuje co 20 minut".
                        Nie było konkretnych minut odjazdów i nikt się nie czepiał. Było
                        super. Nieprawdaż?

                        PS. Skoro człowiek ma mózg to...?
                        • m.smo707 Re: do msmo 03.12.08, 11:48
                          Nie było super, tylko nie było możliwości wypowiadania się na forum
                          internetowym. Rozmawiali ludzie z ludźmi nie poprzez klawiaturkę, a normalną
                          ludzką mową. Zapewne nie pamiętasz.
                        • aurita Re: do msmo 03.12.08, 19:14
                          Alez tak jest nadal:
                          oblookaj rozklad 188 przy metrze politechnika....


                          Gość portalu: Paweł napisał(a):

                          > Jasne. W czasach MZK wisiał rozkład o treści "kursuje co 20 minut".
                          > Nie było konkretnych minut odjazdów i nikt się nie czepiał. Było
                          > super. Nieprawdaż?
                    • m.smo707 Re: do msmo 03.12.08, 11:05
                      Ciekawa argumentacja. Cytuję: "Też obwiniasz ZTM za to, że autobus to nie
                      samolot pionowego startu?". Nic dodać nic ująć.
                • m.smo707 Re: Przesiadki 03.12.08, 11:26
                  1. Jeśli chcesz czepiać się słów, to przynajmniej najpierw przeczytaj dokładnie.
                  Nigdzie nie napisałam, że nie chodzi o godziny szczytu i ruchliwe ulice.
                  Napisałam "nie dotyczy to tylko godzin szczytu i szczególnie ruchliwych ulic".
                  Jak to się ma do twoich słów na wstępie? Jeśli chodzi o rozkłady poza szczytem,
                  to jestem mniej czepliwa z prostego powodu - w tych godzinach nie zawsze mi się
                  spieszy, więc przymykam oko na opóźnienia. Jak zapewne rozumiesz (a może nie),
                  człowieka najbardziej boli, gdy traci czas wtedy, gdy na czasie mu zależy.
                  2. Skąd się biorą autobusy na pętli? Stoją tam sobie, Pawle, stoją. Pętlę widać
                  wyraźnie z przystanku, albo jak się podjeżdża 27. Naprawdę, sądzisz że nie wiem,
                  iż kierowca powinien odpocząć? Nie masz monopolu na tę wiedzę. Kierowcy
                  odpoczywają bardzo rzetelnie, powiadam ci, a czasem z tego nadmiaru odpoczynku
                  zapominają się po drodze zatrzymać na przystanku (716 od czasu do czasu jedzie
                  sobie hej, jedzie, a tabliczki żadnej, że do zajezdni czy awaria). Tu od razu
                  wraca temat rozkładów jazdy - przyczyny są opóźnień różne, co nie zmienia faktu
                  że na rozkładach polegać nie należy.
                  3. Znam trasę 189 lepiej niż ci się wydaje, gdyż często jeżdżę do rodziny, która
                  mieszka przy Szobera. Z pętli Górczewska mam do przejścia 4 minuty wolnym
                  kroczkiem. Natomiast równie często jeżdżę od strony Bemowa i pisałam o
                  autobusach jadących z pętli Górczewska w stronę Włoch. Jakie to przykre, że masz
                  problemy ze zrozumieniem.
                  • Gość: Paweł Re: Przesiadki IP: 81.210.87.* 03.12.08, 11:36
                    To Ty masz problemy ze zrozumieniem, że autobus, który ma 30-60
                    minut opóźnienia nie ma szans na punktualny odjazd z którejkolwiek z
                    pętli.
                    I skoro to wszytko wiesz, to o co masz pretensję? Że zupa była za
                    słona?
                    • m.smo707 Re: Przesiadki 03.12.08, 11:55
                      Pretensje a uwagi to taka drobna różnica. Poza tym, nawet gdybym chciała
                      zgłaszać pretensje, to forum jest tym właśnie miejscem, gdzie mogłabym to
                      uczynić licząc, że spora liczba osób to przeczyta. Natomiast nieustające
                      pretensje to masz ty, Pawle, przeważnie o to, że ktoś krytycznie wypowiada się o
                      ZTM. Muszę dodać, że dziś wyjątkowo brak ci argumentów, a nawet powiem więcej -
                      dziś nawet nie przedstawiasz żadnych tez, które mógłbyś następnie poprzeć
                      argumentami. Może masz zły dzień...
                      Dodam jeszcze: przyłączam się do tych, którzy są przeciwni paleniu papierosów w
                      autobusach. I wbrew pozorom nie dotyczy to pasażerów, a kierowców.
                      • Gość: Paweł Re: Przesiadki IP: 81.210.87.* 03.12.08, 12:35
                        Dobre :) Ja mam zły dzień? A kto na moje pytanie dotyczące "jakie to
                        miasto" odpowiedział "ładne"? I to ja nie mam argumentów? Za to Ty
                        zawsze masz odpowiedź na poziomie piaskownicy. Ile razy prosiłem np.
                        o receptę jak utrzymać rozkład w zakorkowanym mieście i co? Głucha
                        cisza. Zrzędzić - to potraficie.
                        • m.smo707 Re: Przesiadki 03.12.08, 12:42
                          Pawle, receptę otrzymasz od lekarza. Ja mogę ci natomiast udzielić porad z
                          zakresu fotografii, poligrafii, dziennikarstwa, historii sztuki i literatury
                          oraz z zakresu funduszy europejskich. Odpłatnie. Natomiast od pracowników ZTM
                          oczekuję rozwiązań z dziedziny, którą oni się zajmują, czyli właściwej
                          organizacji komunikacji miejskiej. Chyba zatrudniacie tam jakiegoś specjalistę?
                          • Gość: Paweł Re: Przesiadki IP: 81.210.87.* 03.12.08, 12:46
                            Psy szczekają - karawana jedzie dalej.
                            Na szczęscie są ludzie, którzy potrafią docenić pracę innych.
                            www.ztm.waw.pl/images/pismo401.jpg
                            • Gość: Asia hahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.08, 13:21
                              Dobre, dobre! Może niech dla kontrastu opublikują te listy od osób, którym
                              organizacja ZTM wcale życia nie ułatwia - chyba by się im serwer zawiesił.

                              Jak widzisz, moja droga, Paweł potrafi tylko tępo i bezmyślnie powtarzać mantrę,
                              nie starając się pojąć, że skoro przewoźnik daje ciała, to nie jest obowiązkiem
                              klienta (pasażera) dostosowywać się do bałaganu, fundowanego przez ZTM. Zaraz
                              padnie argument, że jak mi się nie podoba, to mogę pieszo albo taksówką, no ale
                              ZTM to właśnie tego typu instytucja: chamscy kierowcy, niekompetentni urzędnicy
                              i szczekające kundelki w ramach żenującego PR. A instytucja jak leżała, tak
                              leży, bez szans na reanimację. Nic dziwnego, skoro takie osoby tam pracują.
                              • m.smo707 Re: hahaha 03.12.08, 17:40
                                No, Paweł już proponował, że jak chcemy komfortową jazdę, to możemy
                                się przesiąść do taksówek. Fajny facet, no nie?
                                • Gość: Asia Re: hahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 09:27
                                  A najlepsze, że najpierw bez sensu pytał Cię, skąd
                                  pochodzisz ,potem próbował obrazić a w końcu wyłożył asa w postaci
                                  listu pijarów. Do teraz mam ataki śmiechu na samą myśl o tym.
                                  • m.smo707 Re: hahaha 04.12.08, 10:58
                                    Ja już od dłuższego czasu z nim się porozumiewam (dyskusją tego nazwać nie
                                    można) i wierz mi, dostarcza mi to dobrej rozrywki ;-)
                            • m.smo707 Re: Przesiadki 03.12.08, 19:42
                              Paweł, znamy to, znamy, już krąży jako dobry dowcip. Nie ma to jak
                              pochwalić się jednym plusem licząc, że ta kropla w morzu zaleje
                              wszystkie żale. Zróbcie też galerię np. dziękczynnych pocztówek od
                              dzieci z Zimbabwe. Wiesz dobrze na czym polegają działania
                              marketingowe i PR i skąd się biorą listy dziękczynne. Nie ma nic za
                              nic, a to co figuruje na tej stronie, to tylko świadczy o
                              rozpaczliwej potrzebie pochwalenia się czymkolwiek. Jestem ciekawa
                              skarg i wniosków pasażerów. Może są na stronie ZTM, tylko jakoś nie
                              natrafiłam na nie do tej pory ;-), a zaglądam na tę stronę prawie
                              codziennie. Może warto je umieścić wraz z odpowiedziami udzielanymi
                              przez ZTM? Co, nie chcecie się i tym pochwalić?
                • Gość: błeee Re: Przesiadki IP: *.chello.pl 03.12.08, 19:32
                  No i właśnie zaprzeczasz sam sobie. Pomijając że już nie pierwszy
                  raz niedokładnie czytasz co piszą inni, to niedawno twierdziłeś
                  gdzieś na tym forum, że 26 zwiększyło częstotliwość jazdy. Jak
                  widzę, od 7:02 ma rozkład co 8-9 minut. Niezłe zwiększenie w
                  godzinach szczytu, tyle że odstępów pomiędzy kolejnymi przyjazdami.
                  Jakie będzie następne? Co 20, co 30 minut? Albo w ogóle wywalić
                  niech ludzie na piechotę chodzą. Ale nie może być za dobrze. A
                  powoływanie się na to, że za MZK było gorzej, to już doprawdy jest
                  żenujące. Mając takie narzędzia pracy do dyspozycji jak obecnie,
                  powinniście z palcem w uchu już dawno ustabilizować transport
                  miejski.
                  • Gość: Paweł Re: Przesiadki IP: 81.210.87.* 05.12.08, 08:32
                    Nie wiem, w którym miejscu sobie zaprzeczam. A że nie mogę
                    wykluczyć, że faktycznie coś źle napisałem, zawsze możesz mi to
                    wskazać dokładnie.
                    Tak twierdziłem i dalej twierdzę, że na 26 zwiększono częstotliwość
                    kursowania. W DS i to dwukrotnie (z 20 min. na 10 min, i z 15 min.
                    na 7-8). Zauważyli to również inni. Przyjrzyj się na rozkład jeszcze
                    raz, może też zauważysz.
                    Nie wiem o jakich narzędziach mówisz, ale nie znam żadnego, które
                    pozwoli pojazdom komunikacji miejskiej na omijanie korków,
                    zablokowanych skrzyżowań, żle ustawionych sygnalizacji świetlnych
                    etc. Siedzieć za biurkiem i udzielać "dobrych rad" każdy potrafi.
                    • Gość: błeee Re: Przesiadki IP: *.chello.pl 05.12.08, 21:08
                      Oooo...żebym to ja jeszcze za biurkiem... :-)
          • Gość: mino Re: Przesiadki IP: 217.153.39.* 31.12.08, 10:56
            > Żeby nie było monotematycznie, to proszę sobie sprawdzić,
            szanowny kpiarzu, jak
            > "punktualnie" jeżdżą autobusy z pętli cm. wolski. Jako dobry żart
            przytoczę
            > słowa kierowcy sprzed kilku miesięcy: "były korki". Tylko że ten
            pan spóźnił si
            > ę
            > na przystanek Fort Wola, więc gdzie na odcinku cm. Wolski - Fort
            Wola miał
            > korek, to wolę się nie domyślać

            Czy wiesz, że autobus aby odjechać np. z Cmentarza Wolskiego musi
            do niego najpierw przyjechać np. z Ożarowa albo Piastowa itd.? On
            nie bierze się na Cmentarzu Wolskim z powietrza. Ciężkie to jest do
            zrozumienia? Prawda?
            • Gość: kuna Re: Przesiadki IP: *.chello.pl 01.01.09, 10:53
              tylko dla czego od 6.00 rano są te problemy. Wtedy korków jeszcze
              nie ma. Spojrz na rozkład jazdy, to zobaczysz, jak rzadko te
              autobusy chodzą. A poza tym stoją na petli po 20 minut i dłużej,
              albo omijają przystanek, bo jadą do zajezdni. to jest dopiero
              wozenie powietrza, przecież w drodze do zajezdni są też przystanki
              więc można chociaż trochę ludzi zabrać, no nie? nie ściemniaj o
              jezdzeniu z ożarowa labo pistowa, bo o tej godzinie nie ma korków i
              powinny normalnie jeżdzić.
    • 0ffka Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej 02.12.08, 14:37
      - ciągłe zmiany tras
      - zmniejszenie tras
      - likwidacja starych linii
      - podwyżki cen biletów
      - brud w miejskiej komunikacji
      - stary tabor
      - brak bezpieczeństwa, kontroli (nie które linie to noclegownie dla bezdomnych i
      pijanych gapowiczów)

      etc
    • Gość: gecko Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.12.08, 17:21
      Ciągłe zmiany tras i numerów linii.

      Przez ostatnie 10 lat miałem okazję przeżyć zmianę tras lub likwidację kilkudziesięciu (sic) linii autobusowych i tramwajowych.

      Stary, ale jakże lubiany w ZTMie schemat:

      - utwórz linię przyspieszoną,
      - "wskutek postulatów pasażerów" dodaj jej przystanków,
      - "wskutek postulatów pasażerów" zmień ją w linię zwykłą,
      - "w celu zapewnienia lepszego skomunikowania" wydłuż jej trasę,
      - rozrzedź jej rozkład jazdy lub zmień ją w linię okresową,
      - "wskutek niskiego wykorzystania" zlikwiduj lub zmień trasę.

      I tak w kółko, na co drugiej linii.

    • Gość: suchy Warszawskie powolne tramwaje IP: *.chello.pl 02.12.08, 18:30
      To,z jaka prędkością poruszają się te pojazdy,jest żenujące.To,jak tramwaje są
      traktowane na skrzyżowaniach przez ustawiaczy sygnalizatorów świetlnych,zakrawa
      na sabotaż.
      • Gość: Ania Co nam się nie podoba w komunikacji miejskiej? IP: *.aster.pl 02.12.08, 21:21
        Mnie wszystko się podoba, z wyjątkiem zbyt częstych zmian tras
        niektórych linii.
    • m.smo707 Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej 03.12.08, 09:42
      Dopisuję się do uwag o ciągłych zmianach tras. Zupełnie nie rozumiem tych
      eksperymentów na pasażerach. Znajomy przyjechał niedawno z zagranicy - mieszka
      tam od dziecka, odwiedza rodzinę w Polsce dwa-trzy razy w roku. U niego od lat
      te same linie obsługują te same trasy. Można w ciemno np. po roku przyjechać i
      człowiek wie, że dojedzie tam gdzie poprzednio. Za to znajomego totalnie
      zadziwia komunikacyjny chaos w Warszawie. Nie rozumie, po co te ciągłe zmiany,
      przecież ludzie przyzwyczajają się do linii, a ktoś po dłuższej nieobecności to
      totalnie się gubi. Na to mu powiedziałam, że czasem wystarczy wyjechać na
      tydzień, by potem mieć problem z dojechaniem do domu np. z lotniska. Popukał się
      w głowę i zapytał kto tym rządzi. Po czym zapytał, ile czasu w takim razie tracę
      na dojazdy do pracy i czy często się spóźniam. Co miałam odpowiedzieć? Że też
      się zastanawiam, kto ma biznes w tym, byśmy nie mogli być pewni przynajmniej
      tego, że np. za tydzień ten sam autobus będzie nas woził do pracy? No bo
      zastanawiam się.
      • Gość: Paweł Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej IP: 81.210.87.* 03.12.08, 09:48
        A z jakiego miasta przyjechał?
        • m.smo707 Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej 03.12.08, 09:56
          z ładnego
          • Gość: Paweł Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej IP: 81.210.87.* 03.12.08, 10:04
            Wiedziałem, że kiedy przyjdzie mowa o konkretach to zejdziemy na
            poziom piaskownicy.
            • m.smo707 Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej 03.12.08, 10:29
              Jak łatwo jest tak napisać, zamiast odnieść się do tekstu i przedstawić
              argumenty! A może chcesz konkretów? Jestem otwarta na propozycje. Mam wolny
              zawód, wiążący się m.in. z fotografią. Jeśli twoja firma zapłaci mi odpowiednio,
              może być umowa o dzieło, to chętnie będę dokumentować interesujące zdarzenia na
              warszawskich ulicach. Z pełnym opisem. W czynie społecznym nie mam najmniejszego
              zamiaru marnować sprzętu na prowadzenie dziennika "Z życia warszawskiej
              komunikacji". Obowiązek zbierania danych o działalności ZTM należy chyba do jego
              pracowników, prawda?
            • Gość: szczęśliwy pasażer Palacze prowadzący pojazdy komunikacji miejskiej. IP: *.chello.pl 03.12.08, 10:31
              Pomijam już bezpieczeństwo prowadzenia. Chodzi o smród palonego
              papierosa rozchodzący się po całym pojeżdzie.Te kabinki nie są aż
              tak szczelne,a jak dojdzie do tego jeszcze koleś prowadzącego
              stojący obok niego niby w kabince to dopiero wali. Co godzina czasem
              godzina z kawałkiem jest na pętli to tak trudno wytrzymać z tym
              paleniem.
    • Gość: Asia niestety, wiele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 10:13
      Wątek niestety słusznie założony. Jeżeli o mnie chodzi, irytuje
      mnie:
      - ciągłe zmienianie tras albo nadawanie innych numerów na tej samej
      trasie: bo remont, bo metro, bo cośtam

      - likwidowanie dobrych linii z uzasadnieniem, że nie były potrzebne
      (podczas gdy jeździły zapchane)

      - niewystarczająca ilość składów metra. Skoro podporządkowano
      JEDNEJ nitce metra całą komunikację miejską chyba wcześniej warto
      było pomyśleć o tym, gdzie ci wszyscy ludzie się zmieszczą.

      - tłok, bo tylko on stanowi o "opłacalności" danej linii.


      Ktoś wymienił podwyżki cen biletów jako minus a ja tu zaprotestuję.
      Podwyżki zawsze są przykre, ale w Warszawie podwyżka taka ma
      miejsce raz na parę lat i w innych miastach, o wiele mniejszych od
      Warszawy i z mniejszym taborem ,bilety bywają w takiej samej cenie
      lub droższe. Także jeśli za podwyżkami przyszłaby wyższa jakość
      usług, to jestem za.
      • Gość: ciekawy Re: niestety, wiele IP: *.aster.pl 03.12.08, 11:28
        Moze jakies konkrety, ktore linie zapchane zostaly zlikwidowane. Chyba, ze
        chodzi tobie o linie ktore byly zapchane powietrzem.
        • Gość: Asia Re: niestety, wiele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.08, 13:24
          Gość portalu: ciekawy napisał(a):

          > Moze jakies konkrety, ktore linie zapchane zostaly zlikwidowane. Chyba, ze
          > chodzi tobie o linie ktore byly zapchane powietrzem.

          Proszę bardzo, przykład z brzegu:
          - linia E-1, alternatywa do wlokącego się 116 i szybkie połączeniem z Traktem
          Królewskim, została najpierw skrócona a potem obcięta, mimo że jej trasa nie
          pokrywa się z metrem. Zawsze jak jeździłam nią do rodziców, była zapchana i to
          nie powietrzem. A jeździłam w dni powszednie po 16-17, żeby już szczegółom stało
          się zadość. Było szybko, stawała tylko na najważniejszych przystankach i
          cieszyła się popularnością pasażerów. Czy któreś z napisanych przeze mnie zdań
          nie jest prawdą?

          • Gość: ciekawy Re: niestety, wiele IP: *.aster.pl 03.12.08, 13:36
            No i pudlo linie zabil remont krakowskiego przedmiescia, przez korki na
            objezdzie jezdzila pusta w scislym centrum. Za to ludzie nie miescili sie do 501
            i 519.
            • Gość: Asia Re: niestety, wiele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 09:25
              Gość portalu: ciekawy napisał(a):

              > No i pudlo linie zabil remont krakowskiego przedmiescia, przez
              korki na
              > objezdzie jezdzila pusta w scislym centrum. Za to ludzie nie
              miescili sie do 50
              > 1
              > i 519.

              "no i pudło" - ach, NIE ODGADŁAM intencji ZTM!!! No dobrze, ale
              remont Krakowskiego się skończył i... i d... blada, bo skoro jest
              remont wiaduktu przy Dworcu Gdańskim, trzeba by było puścić E-1
              znów Popiełuszki i na pewno "ze względu na liczne prośby pasażerów"
              dołożono by mu tyle przystanków, żeby go można było śmiało
              zlikwidować.

              Ja trwam przy swoim zdaniu: zabrano niezłą i potrzebną linię,
              wożącą dużo ludzi. A metro jest daleko od trasy E-1 (stacja
              Marymont -Dworzec Gdański to jedyne dokładne pokrycie się linii). I
              tu ZTM dał ciała na całej linii, i żadne listy pijarów mu nie
              pomogą.
              • Gość: ciekawy Re: niestety, wiele IP: *.aster.pl 04.12.08, 09:35
                po remoncie kp tez nie mogla wrocic, inzynier ruchu wyznaczyl limit autobusow na
                krakowskim i jest on w calosci wykorzystany.
                • Gość: Asia Re: niestety, wiele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 09:48
                  No dobrze, ale dlaczego mnie ma to interesować? Mnie interesuje, że
                  zabrano dogodną i popularną linię. Za to po KP jeździ sobie 122,
                  wożące pasażerów, którzy nawet po wpuszczeniu na tę linię tych
                  mniejszych, krótszych pojazdów ,nie wypełniają ich tak jak to miało
                  miejsce w E-1. Trudno, ale żal pozostał.
                  • Gość: ciekawy Re: niestety, wiele IP: *.aster.pl 04.12.08, 10:06
                    Urzad dzielnicy mokotow zablokowal likwidacje 122. Ciebie nie interesuje, ze ci
                    ktorych wybralas lub twoi sasiedzi blokuja zmiany. Tylko masz pretensje do ZTM o
                    wszystko. A wiele decyzji jest podejmowana gdzie indziej. Jak chociazby to ze 1
                    stycznia trzeba wyciac okolo 50 brygad, bo tak wynika z umowy wieloletniej
                    miedzy miastem a MZA. I ztm bedzie musial albo cos zlikwidowac albo robic
                    czestotliwosci co 20-30 minut w szczycie.
                    • Gość: Asia Re: niestety, wiele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 11:02
                      Nie mam pretensji o WSZYSTKO, tylko podałam jeden przykład
                      popularnej linii, którą skasowano, zamiast skasować np inną ,mniej
                      popularną. I stojąc na przystanku lub brnąc powolnym, zwykłym
                      autobusem, nie zastanawiam się, za którym biurkiem ZTM zapadła taka
                      czy inna decyzja, tylko odczuwam personalny dyskomfort.
                      • Gość: ciekawy Re: niestety, wiele IP: *.aster.pl 04.12.08, 13:21
                        A ja ci tlumacze, ze w momencie kasacji juz nie bylo bardzo popularna bo stala w
                        korkach. A tych innych mniej popularnych ruszyc sie nie da bo dzielnice blokuja
                        zmiany.
                        • Gość: Asia Re: niestety, wiele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 10:31
                          Ależ ja to przyjmuję do wiadomości. Tylko nie oznacza to, że z
                          tego powodu stanę się weselsza czy odetchnę z ulgą. Mi akurat E-1
                          bardzo pasowało, żałuję że go nie ma i na nic nie zdadzą się
                          tłumaczenia o korkach, taborze itd. Nie obchodzi mnie to. Ja jestem
                          od jeżdżenia a nie od planowania transportu miejskiego.
                          • Gość: ciekawy Re: niestety, wiele IP: *.aster.pl 05.12.08, 15:23
                            Jest 116 ktore, jezdzi czesto i gdyby nie rozpadajacy sie wiadukt to nawet szybko:)
                            • Gość: Asia Re: niestety, wiele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 08:29
                              Gość portalu: ciekawy napisał(a):

                              > Jest 116 ktore, jezdzi czesto i gdyby nie rozpadajacy sie wiadukt
                              to nawet szyb
                              > ko:)

                              Gratuluję poczucia humoru.
                              • Gość: ciekawy Re: niestety, wiele IP: *.aster.pl 08.12.08, 09:48
                                Taka jest prawda chyba ze tobie tak bardzo zalezy na 4 minutach.
                                • Gość: Asia Re: niestety, wiele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 10:40
                                  Gość portalu: ciekawy napisał(a):

                                  > Taka jest prawda chyba ze tobie tak bardzo zalezy na 4 minutach.

                                  Co to ma do rzeczy? Nie mogę już mieć własnego zdania? "Taka jest
                                  prawda", jedyna i najprawdziwsza? Prawda jest taka że najpierw
                                  spieprzono a potem zamknięto fajną linię, ot co.
                  • michael112 Re: niestety, wiele 31.12.08, 13:03
                    Gość portalu: Asia napisał(a):

                    Za to po KP jeździ sobie 122, wożące pasażerów, którzy nawet po wpuszczeniu na tę linię tych mniejszych, krótszych pojazdów ,nie wypełniają ich tak jak to miało miejsce w E-1.

                    Gdzie jeździ? 122 nie jeździ KP od 9 listopada!
        • 0ffka Re: niestety, wiele 03.12.08, 16:20
          Gość portalu: ciekawy napisał(a):

          > Moze jakies konkrety, ktore linie zapchane zostaly zlikwidowane. Chyba, ze
          > chodzi tobie o linie ktore byly zapchane powietrzem.

          125, 106 , 109
          • Gość: bemowiak Re: niestety, wiele IP: *.aster.pl 03.12.08, 16:53
            to byly muchowozy, jezeli twierdzisz ze autobus jest zapchany jak na niemal
            calej trasie w szcycie mial miejsca siedzace to gratuluje.
            • 0ffka Re: niestety, wiele 03.12.08, 17:37
              Gość portalu: bemowiak napisał(a):

              > to byly muchowozy, jezeli twierdzisz ze autobus jest zapchany jak na niemal
              > calej trasie w szcycie mial miejsca siedzace to gratuluje.

              Kłamiesz!
              Rano w godzinach szczytu w tych autobusach nie było miejsc siedzących i był tłok.
              • Gość: bemowiak Re: niestety, wiele IP: *.aster.pl 03.12.08, 17:45
                Jedyna linia z tych 3 gdzie sie zdarzal tlok to bylo 109 w niektorych kursach.
                • aurita Jakie to ma znaczenie? 03.12.08, 19:25
                  Brak polaczenia Bemowa z Ochota.
                  Dzisiaj na przystanku Bitwy Warszawskiej jechaly na Tarchomin i inne Nowodwory:
                  404, 414 i 186.
                  Co jezdzi na Bemowo? tylko 167 i to co 20 minut...
                  Tramwaju z Bemowa na Ochote nie ma (tzn jest 35 ktore najpierw jedzie na
                  Zoliborz i do ktorego juz sie nie wepchne na srodku trasy).
                  Z metra Politechnika do szpitala na Banacha jezdzi tylko 188 na ktory tez z
                  15-20 minut trzeba poczekac.

                  Straszliwy tlok w autobusach i tramwajach (np. 167, 24)nawet poza godzinami
                  szczytu: ja mam nie normowany czas pracy i czasami korzystam np po 9: ilosc
                  kursow spada wtedy DRASTYCZNIE a wejsc ciezko

                  Palacy kierowcy, kiedys nie wytrzymam i obrzygam

                  Chamstwo pracownikow ZTM na forum: cokolwiek sie nie dzieje (przyciskanie
                  drzwiami, wjezdzanie na skrzyzowanie na czerwonym) to i tak wina pasazerow
                  ktorzy slysza jeszcze rozne epitety

                  Brak umiejetnosci kierowania pojazdem przez kierowcow: oni wiedza ze ludzi woza
                  a nie ziemniaki???

                  Dlaczego w zeszly czwartek w godzinach popoludniowych nie jezdzila 1?

                  tylko cokolwiek napiszemy to nie ma zadnego znaczenia bo Pawel zaraz nam
                  wygarnie ze my przyjezdni albo glupi albo jedno i drugie
                  • m.smo707 Re: Jakie to ma znaczenie? 03.12.08, 19:50
                    Albo poradzi przesiąść się do taksówek. Lub wypytuje o szczegóły z
                    prywatengo życia, jakby to miało wpływ na naszą opinię o ZTM. Taki
                    jest już tan Paweł, ale nie należy się nim przejmować. Każdy ma
                    jakąś pracę, może jego praca polega na przekonywaniu nas do dobrych
                    stron i sukcesów ZTM. Tyle że mi cały czas się wydaje, że dla niego
                    pasażer jest najwyższym złem komunikacji miejskiej, a ZTM żywcem
                    idzie do nieba. Ciekawe jaką rację bytu miałby ZTM bez pasażerów?
                    • Gość: Paweł Re: Jakie to ma znaczenie? IP: 81.210.87.* 04.12.08, 08:38
                      Zadam pytanie retotyczne. Możesz mi przypomnieć, kiedy wypytywałem o
                      szczegóły (domyslam się, że twojego) życia prywatnego?
                      • m.smo707 Re: Jakie to ma znaczenie? 04.12.08, 09:16
                        Odpowiem: np. chciałeś wiedzieć skąd przyjechał mój znajomy, z jakiego miasta.
                        Według mnie jest to pytanie dot. mojego życia prywatnego. Nie umiesz się po
                        prostu odnieść do meritum sprawy, tylko krążysz wokół drobiazgów nie mających
                        związku z głównym wątkiem.
                        • Gość: Asia do msmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 09:29
                          Przecież on nie rozumie, o co Cię pyta i po co. Ma tylko kilka
                          karteczek w pudełku "Jak skierować rozmowę na inny tor, gdy
                          obnażana jest niewydolność ZTM" i losuje na chybił trafił.
                        • Gość: Paweł Re: Jakie to ma znaczenie? IP: 81.210.87.* 04.12.08, 09:43
                          To odpisze tobie i Asi razem.
                          Tak, zapytałem z jakiego miasta przyjechał. W tym mieście podobno
                          nie było zmian w komunikacji od wielu lat. Chciałem się przekonać
                          jakie to miasto żeby ewentualnie móc się merytorycznie odnieść.
                          Ale okazuje się że: albo się wstydzisz tego skąd przyjeżdzają twoi
                          znajomi (to potrafię zrozumieć) albo masz chore wyobrażenia co to
                          jest prywatność (jakoś o swoim warszawskim pochodzeniu napisałaś bez
                          obawy) albo najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie to takie, że
                          szybko bym ci udowodnił, że w tym mieście było wiele zmian w
                          komunikacji w ostatnim czasie. A że tradycyjnie unikasz
                          merytorycznej dyskusji zasłoniłaś się prywatnością. Ot całe
                          wyjaśnienie.
                          • Gość: Asia ROTFL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 09:45
                            "Żeby móc się merytorycznie odnieść"
                            Przecież napisała Ci skąd jest. Ale nie odniosłeś się merytorycznie
                            tylko cały czas powtarzasz mantrę w stylu "napisałbym Ci coś z
                            sensem, ale nie napiszę".


                            No i nic nie pisz, tylko zabierz się do roboty w tym swoim ZTM. Tak
                            będzie najlepiej.
                            • Gość: Paweł Re: ROTFL IP: 81.210.87.* 04.12.08, 09:53
                              Skoro nie znasz sprawy po co się wtrącasz i się ośmieszasz jeszcze.
                              Własnie nie napisała skąd jest. Na moje pytanie z jakiego miasta
                              odpowiedziała "z ładnego".
                              • Gość: Asia Re: ROTFL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 09:57
                                1. Nie wtrącam się, bo odpisujesz także i mnie, o czym sam
                                napisałeś. Chyba że nie wiesz co piszesz.

                                2. To forum publiczne i "wtrącić" się może każdy.

                                3. Polecam szybki kurs czytania:

                                "Re: Przesiadki
                                m.smo707 03.12.08, 10:19 Odpowiedz Pawle, ja jestem
                                warszawianką. Nie napływową, lecz rodowitą. Mieszkam w tym
                                mieście kilkadziesiąt lat, tu się urodziłam, tu pracuję, tu
                                urodzili się moi
                                rodzice i dziadkowie. Czy jeszcze coś Cię interesuje z mojego
                                życiorysu? Może
                                jakie studia ukończyłam i co jadam na śniadanie? Nie krępuj się,
                                jeśli to nie
                                zagrozi mojej prywatności, to zawsze chętnie odpowiem. Jeśli twoje
                                pytanie jest
                                jedynym wnioskiem, jaki wyciągnąłeś z tego co napisałam, to cóż
                                mogę powiedzieć?
                                Chyba tylko to, że nie spodziewałam się wiele i nie zawiodłam się"


                                Właściwie w kwestii sprawności i logiki ZTM niewiele już mnie
                                powinno dziwić. Ale zawsze człowieka coś zaskoczy.
                                • Gość: Paweł Re: ROTFL IP: 81.210.87.* 04.12.08, 10:05
                                  Kurs logiki mówisz? Proszę bardzo.
                                  Koleżanka m.smo707 jest rodowitą warszawianką.
                                  Niedawno odwiedził ją znajomy z zagranicy gdzie mieszka od dziecka.
                                  Pytanie: w jakim mieście mieszka znajomy?
                                  Wiemy na pewno że:
                                  1. w ładnym,
                                  2. nie w Warszawie, bo Warszawa to zdecydowanie nie zagranica.

                                  Asiu, popisz się logiką i powiedz co to za miasto. Czekam pełem
                                  wiary w Twoją sprawność i logikę.

                                  • Gość: błeee Re: ROTFL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.08, 10:23
                                    I tak oto sprawa zbyt częstych zmian w komunikacji warszawskiej przekształciła
                                    się w poszukiwanie zaginionego miasta, co nikomu nie służy w dyskusji. Zamiast
                                    próbować bezskutecznie udowadniać innym, że są idiotami, spróbuj udowodnić, że
                                    problemy o których piszemy nie istnieją. Więcej pokory a na pewno lepiej się
                                    będzie rozmawiało. Czy twoje aluzje do czyjejś inteligencji i inne obraźliwe
                                    słowa świadczą o tym, że tracisz nerwy, jesteś chamski, nie masz tak naprawdę
                                    nic do gadania? A może wszystko na raz? Pytam się, nie stwierdzam.
        • Gość: x 524 /nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.08, 11:41
    • Gość: Asia mea culpa, biję się w pierś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 10:59
      Przepraszam, faktycznie nie doczytałam, że chodzi o znajomego z
      innego miasta za granicą. Nadal jednak nie wiem, czemu wiedza na
      temat czyjegoś pochodzenia miałaby pomóc nam zrozumieć fenomen
      beznadziei, jaką proponuje ZTM. Co za różnica dla mnie czy ktoś
      jest z Paryża, Madrytu czy Tirany?
      • m.smo707 Re: mea culpa, biję się w pierś 04.12.08, 11:26
        Możliwe, że Paweł chce się tam wybrać, by zdobyć cenne doświadczenie i wiedzę za
        zakresu komunikacji.
        Na forum bywają osoby, które znają mnie osobiście i znają mój nick. Nie chcę
        sprowadzać do domu tłumu ludzi, którzy chcieliby się obściskać z dawno nie
        widzianym znajomym, a pretekstem byłyby także nadchodzące święta. Niestety,
        słowa z ust do ust przechodzą szybko, a dobre wieści szczególnie, zapewne teraz
        na skutek tej "podpowiedzi" niedługo zaczną się telefony od bardziej
        dociekliwych ;-)
        • Gość: Paweł Re: mea culpa, biję się w pierś IP: 81.210.87.* 04.12.08, 11:44
          Skoro tak się boisz o swoją prywatność to czemu w ogóle tu piszesz
          szczegółowo? I to jeszcze pod swoim nickiem, skoro to takie
          niebezpieczne.
          Obawiam się, że ci twoi znajomi, którzy dowiedzieli się o wizycie
          gości z zagranicy już mogą być w drodze do twojego domu :)
          Naprawdę dajesz mi niezły ubaw jak to czytam :)
          Nie masz przypadkiem wrażenia, że ktoś cię śledzi? A może słyszysz
          trzaski w telefonie? Urzekłaś mnie tym przykładem gościnności :)

          PS. Jutro będę jechał pierwszym kursem brygady M8 linii 525. Ja się
          znajomych nie boję :)
          • Gość: błeee Re: mea culpa, biję się w pierś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.08, 12:00
            Ale ty dziwny jesteś. Znowu nic merytorycznie, ale za to jadem plujesz i
            niegrzeczny jesteś. Najpierw jej zarzucasz, że nic nie mówi, a potem jak powie,
            to że pisze szczegółowo. Jakieś masz problemy z rozumieniem słowa pisanego. Nikt
            na tym forum nie ma obowiązku ci się z niczego tłumaczyć czy czegokolwiek
            wyjaśniać, a tak wygląda, że ty zamiast się fachowo wypowiadać to tylko lubisz
            ubliżać ludziom. Ja to się w ogóle dziwię, że ona z tobą rozmawia. Chyba ją to
            faktycznie bawi.
          • Gość: Asia Do Pawła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 10:35
            Pawle, wydaje mi się, że jeśli koniecznie zależy Ci na uzyskaniu
            informacji, które msmo uważa za prywatne, to może napisz do niej na
            maila; jest zalogowana i być może reszta tej dyskusji odbędzie się
            już między Wami, bez konieczności informowania kto ma jakiego
            znajomego i gdzie. Skoro nie chce pisać na publicznym forum o tego
            typu faktach, należy to uszanować a nie drążyć i dociekać. Skoro Ci
            tak zależy, umów się z dziewczyną na romantyczną kolację przy
            świecach a może nie tylko powie Ci, z jakiego miasta jest jej
            znajomy, ale nawet załatwi schemat komunikacji miejskiej z owego
            miejsca! Spróbuj - warto!
    • m.smo707 Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej 04.12.08, 12:12
      Wracając do na chwilę utraconego wątku: zauważyliście zapewne, że w autobusach i
      tramwajach są przyciski do otwierania drzwi i przyciski "stop". Jadąc wczoraj
      190 patrzę, a tam taki inny przycisk: niewielki, ładny niebieski, a bardzo
      funkcjonalny - dwa w jednym czyli stop/drzwi. Czy nie można znormalizować tego w
      jakiś sposób? To nie jest tylko kwestia zwykłej estetyki, ale też ekonomicznego
      gospodarowania miejscem na uchwytach. Czasem to naprawdę przeszkadza: budka
      lęgowa czyli kasownik, nad nim dwa przyciski wcale nie małe i już nie bardzo
      jest miejsce by się czegoś przytrzymać. Czy to może będzie ujednolicone, tylko
      na razie trwają jakieś testy i za 10 lat ktoś się zdecyduje na jeden wzór?
      Konkludując: nie podoba mi się także to, że nikt nie ma pomysłu na jednolity
      wygląd i estetykę w środkach komunikacji. Tak trochę jest ni w pięć ni w
      dziewięć. To samo jeśli chodzi o wiaty przystankowe. Na szczęście to chyba
      najmniejszy problem.
      • yavorius Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej 04.12.08, 13:34
        Jakby zaczęli normalizować, to narzekałabyś że wydają na to
        pieniądze, zamiast kupować nowy tabor.
        • m.smo707 Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej 04.12.08, 14:32
          Wróżenie co kto by robił nie wychodzi ci najlepiej. Bardzo bym się cieszyła, że
          ktoś próbuje coś ogarnąć i zrobić porządek. Że jest jedna koncepcja i ktoś się
          stara nie wyrzucać pieniędzy w błoto. Bo chaos nawet w duperelach jest stratą
          pieniędzy. No i w ten sposób małe przyciski urosły do rozmiaru piłek do kosza.
          • yavorius Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej 04.12.08, 14:34
            Obawiam się, że nie widziałaś nigdy piłki do kosza...
            • 0ffka Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej 04.12.08, 16:40
              yavorius napisał:

              > Obawiam się, że nie widziałaś nigdy piłki do kosza...

              Yavorius zastanawia mnie, skąd się biorą tacy ludzie, jak Ty i Paweł?
              • yavorius Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej 04.12.08, 16:47
                Ze szklarni:)
              • m.smo707 Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej 04.12.08, 19:30
                Oni biorą się chyba ze stresu i smutku. Dlatego tak na nas się
                wyżywają. Jakby nie można było rozmawiać normalnie. Popatrz np. na
                posty takiego Pawła - facet inteligentny, ma wiedzę "w temacie",
                którą mógłby się rzeczowo dzielić. Przecież jakby przedstawił
                rozsądne kontrargumenty, to pewnie niejednego by przekonał. Ale
                widać woli docinać, dogryzać. Szkoda.
                • yavorius Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej 05.12.08, 08:04
                  A masz coś merytorycznego do powiedzenia w temacie czy tylko wjazdy
                  osobiste?
                  • Gość: błeee Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.08, 08:14
                    A, są równi i równiejsi? Zabolało? Tylko nie wiem od czego, bo jakoś w treści
                    strasznych rzeczy się nie doszukuję. Poza tym msmo pisze o Pawle, chyba że Paweł
                    i ty to ta sama osoba... co i tak nie ma znaczenia, bo pisze nie do ciebie,
                    rozmawia sobie z kimś o czym chce, tego też nie wolno, to też cię boli?
                    • yavorius Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej 05.12.08, 09:41
                      Nie zabolało, msmo pisała też o mnie, dlatego się odezwałem.
                • Gość: Paweł Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej IP: 81.210.87.* 05.12.08, 08:40
                  No dziękuje, dziękuje. No nie spodziewałem się, naprawdę.
            • m.smo707 Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej 04.12.08, 19:25
              Obawiam się, że widziałam :-) , ale bardziej obawiam się ludzi bez
              poczucia humoru.
        • Gość: aaaa Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej IP: *.aster.pl 05.12.08, 15:27
          yavorius napisał:

          > Jakby zaczęli normalizować, to narzekałabyś że wydają na to
          > pieniądze, zamiast kupować nowy tabor.

          Nie no przeciez trzeba w ikarusach montowac wyswietlacze za kilkanacie tysiecy
          na ktorych nic nie widac:)
    • Gość: Asia kontynuując na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 10:45
      Nie podoba mi się, że:

      - samodzielne otwieranie drzwi nazywa się "ciepły guzik". Pasażerów
      powinno się szybko i bezboleśnie przyzwyczaić do samodzielnego
      otwierania drzwi o każdej porze roku, zwłaszcza jeśli w planach
      jest zakup pojazdów klimatyzowanych. Wówczas przez cały rok powinno
      się dbać o to, żeby wewnątrz była w miarę ludzka temperatura (to
      akurat kwestia nie tylko ZTM, ale i wyrobienia nawyku u samych
      pasażerów).


      - wewnątrz pojazdu schemat przystanków wisi często tylko w jednym
      miejscu (np tylko w pierwszej połowie autobusu) i na zatłoczonych
      liniach trudno się dopchać, jeżeli ktoś potrzebuje.


      - U pasażerów - bo współtowarzysze jazdy także bywają męczący - nie
      podoba mi się chamstwo, przepychanie itd. Rozumiem, że tłok jest
      stresujący, ale miligram kultury naprawdę o wiele lepiej wpływa na
      samopoczucie niż łokcie. Był zresztą na Forum Humorum dawno temu
      wątek "typy pasażerów w autobusach", ale jest zabawny tylko
      wówczas, gdy się go czyta z komputera a nie doświadcza osobiście.

      - Nie podoba mi się wspomniane już przez kogoś "wożenie kartofli",
      czyli ostre hamowanie bez powodu czy branie ostrych zakrętów. Mam
      ochotę takiego kierowcę wrzucić do pustej betoniarki, żeby sam się
      wyobracał, jak należy.
      • Gość: x Re: kontynuując na temat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.08, 11:20
        Ja bym chętnie Ciebie wrzucił za kierownicę 18-metrowego Solarisa,
        żebyś sobie pojeździła i potem pisała dyrdymały o hamowaniu bez
        powodu.
        • Gość: Asia Re: kontynuując na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 08:31
          Gość portalu: x napisał(a):

          > Ja bym chętnie Ciebie wrzucił za kierownicę 18-metrowego
          Solarisa,
          > żebyś sobie pojeździła i potem pisała dyrdymały o hamowaniu bez
          > powodu.

          Drogi "X", to nie ja jestem kierowcą, tylko pasażerem. Wrzuć sobie
          raczej mózg do głowy, zanim znów "chętnie" się wypowiesz.
          • Gość: x Re: kontynuując na temat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.08, 09:52
            Sugerujesz, że jechałaś autobusem i kierowca ni stąd, ni zowąd,
            postanowił sobie zahamować bez przyczyny. Kpisz sobie, prawda?
            • Gość: błeee Re: kontynuując na temat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.08, 10:06
              Nie kpi, wiem, trudno uwierzyć że kierowca też jest człowiekiem i może się
              zagapić, zamyślić lub po prostu mieć pasażerów w d... tyle że kierowca odpowiada
              za bezpieczeństwo pasażerów. Mój przykład: w piątek jechałam 189 w stronę na
              Włochy, ul. Dźwigowa. Kierowca ni stąd ni zowąd zahamował powodując spore
              zamieszanie. Był korek, jak zwykle, a przed nim była ciężarówka, która stała
              kilka metrów z przodu, a nasz kierowca zapewne sądził, że zanim się do niej
              zbliży, to ta ruszy. Nie ruszyła. Jak to w korku - raz jedziesz trzy metry, raz
              stoisz itp. Widać nasz kierowca optymistycznie zakładał, że jego ten rytm jazdy
              nie dotyczy, więc wylądował maską prawie na d... ciężarówki. Odstęp był
              kilkucentymetrowy. Prowadzenie pojazdu wymaga myślenia.
            • Gość: Asia Re: kontynuując na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 10:45
              Gość portalu: x napisał(a):

              > Sugerujesz, że jechałaś autobusem i kierowca ni stąd, ni zowąd,
              > postanowił sobie zahamować bez przyczyny. Kpisz sobie, prawda?

              Dobrze wiesz, o czym piszę. Jechałam wielokrotnie autobusem niezbyt
              zapełnionym i na pustej drodze (ostatnio 122) ,bo poza godzinami
              szczytu, którego kierowca niby nie pędził, ale przed każdymi
              światłami, które nieuchronnie się zbliżały (np było żółte), hamował
              dopiero w ostatniej chwili i to w taki sposób, że nawet ludzie,
              siedzący na krzesłach, lecieli do przodu. Stojących nie było wielu,
              ale mimo trzymania się poręczy także mieli problem z utrzymaniem
              równowagi.

              To nie są sytuacje typu: korek, manewrowanie itd bo ja to rozumiem,
              że w ciężkich dla autobusów porach różnie bywa ,ale czasem zdarza
              się, że albo kierowca jest niefachowy, albo autobusy mają coś z
              hamulcami, w każdym razie nie jest to dla mnie powód do zadowolenia
              i dlatego to napisałam.
      • Gość: aaaa Re: kontynuując na temat IP: *.aster.pl 05.12.08, 15:26
        Cieply guzik powinien dzialac caly rok, ale beton w ztm, mza, tw i zwiazki
        zawodowe z tym zaciekle walcza.
        • Gość: Paweł Re: kontynuując na temat IP: 81.210.87.* 05.12.08, 15:50
          Do tej listy dodaj pasażerów robiących awantury kierowcom i
          motorniczym za to, że go używają i robią zamieszanie.
          • Gość: aaaaa Re: kontynuując na temat IP: *.aster.pl 05.12.08, 15:54
            A dziwisz im sie kiedy cieply guzik pojawia sie nagle jesionia w okolo 20%
            pojazdow i znika w marcu. Jakby dzialal caly rok to pasazerowie by sie
            przyzwyczaili, a tak zanim sie przyzwyczaja to jest wylaczany.
            • Gość: Paweł Re: kontynuując na temat IP: 81.210.87.* 05.12.08, 15:57
              Nie, im chodzi o to, że jest wtedy za gorąco.
              • Gość: aaaa Re: kontynuując na temat IP: *.aster.pl 05.12.08, 16:30
                ROTFL. Mam coraz wieksze przekonanie, ze twoim glownym dzielem sa newsy na
                stronie ztm. Szkoda tylko ze ta karykatura pijaru osmiesz ludzi ciezko
                pracujacych w ztm nad tym by komunikacja jako tako dzialala.
              • Gość: błeee Re: kontynuując na temat IP: *.chello.pl 05.12.08, 21:19
                Kiedy naprawdę jest potwornie gorąco, nie rozumiem, skąd ten brak
                woli zrozumienia. Od jesieni chodzimy w swetrach i kurtkach, więc
                sądzisz, że to tak komfortowo z +5 stopni na zewnątrz wejść do
                autobusu w którym jest 25 albo więcej, bo tłum też działa jak dobry
                piec? Ubierasz się w zimowe ciuchy, to jesteś w stanie podróżować w
                tem. 10-15 stopni i nie zmarzniesz. W czym problem, by klimę
                nastawić na 15 stopni? Ty naprawdę spróbuj zrozumieć, że niektóre
                nasze uwagi nie są złośliwe ani skierowane osobiście do ciebie,
                tylko wynikają z tego, że chcemy, by nam było lepiej. Nam czyli
                pasażerom.
            • Gość: pomarańcza Re: kontynuując na temat IP: *.aster.pl 01.01.09, 19:11
              - że muszę jeździć metrem, bo mi zlikwidowali bezposrednie
              połączenie tramwajem,
              - że nikt nie może zrobic porządku z tymi tłumokami-kierowcami
              jadacymi Solidarności w kier. Pragi/Bemowa na pl. Bankowym, co
              potrafią blokować tramwaje z Andersa przez 10 minut,
              - że tramwaje i autobusy jeżdżą "stadami",
              - że rosłe chłopaki nie mogą wyrzucić ze środka komunikacji
              cuchnącego lumpa,
              - że żebraki próbują grać na akordeonie,
              - że na metrze Młociny notorycznie wyświetlacz pokazuje nieprawdziwe
              informacje co do odjazdu składu - wchodzę przed bramkami na
              monitorze odjazd za 50 sek. to ludzie lecą po tych schodach wpadają
              do pierwszego wagonu, który zamyka drzwi po 2 minutach,
              - że żeby dojść do tramwaji na ww. stacji, trzeba lecieć na około,
              - że na pentli nie ma informacji, który tramwaj będzie jechał
              pierwszy - często jest tak, że na 2 peronach stoją tramwaje tej
              samej linii i nie wiadomo, który będzie jechał pierwszy, tyko trzeba
              gnać do motorniczego i się pytać,
              - że często skład trzy-wagonowy nie mieści się na peronie i zagradza
              przejście dla pieszych,

              Generalnie to wkurza mnie bardzo wiele rzeczy i gdyby nie fakt, że
              na drogach jeżdzi tyle baranów pewnie z chgęcią przesiadła bym się
              do samochodu.
      • m.smo707 Re: kontynuując na temat 05.12.08, 22:01
        O, właśnie, w tym wątku nie powinno zabraknąć nas, czyli pasażerów.
        Mnie nie podoba się upychanie tłumku przy drzwiach i zatrzymywanie
        się w wejściu. Zamiast wejść i od razu przejść choć troche dalej
        niektórzy zatrzumują się w przejściu i ni przeskoczyć ni obejść.
        Albo wchodzą z namysłem, jakby celebrowali każdy schodek. Nie mówię
        o ludziach starszych, czy chorych, ale o młodziakach, którzy chyba
        wychowani są w duchu "świat należy do mnie i jestem tu sam". Za to
        podoba mi się, że sporo osób ustępuje miejsca starszym i
        niepełnosprawnym. Chociaż są i tacy, ale to zawsze tak było, których
        na widok staruszki dopada atak narkolepsji ;-)
    • jakw Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej 06.12.08, 11:08
      A mi się nie podoba to, że w sporej części autobusów mam za krótkie
      ręce i muszę wisieć zamiast się normalnie trzymać.
      • Gość: błeee Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej IP: *.chello.pl 07.12.08, 14:46
        Może w ten sposób ztm dąży do tego, by krajowa średnia wzrostu była
        wyższa ;-)
        • tom_aszek Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej 09.12.08, 10:58
          Gość portalu: błeee napisał(a):

          > ztm dąży do tego, by krajowa średnia wzrostu była wyższa ;-)

          W "Misiu" trwała walka o każdy kilogram wykształconego obywatela, może teraz to się przenosi na wzrost?
      • tom_aszek Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej 09.12.08, 10:56
        jakw napisała:

        > w sporej części autobusów mam za krótkie
        > ręce i muszę wisieć zamiast się normalnie trzymać.

        Może w tych autobusach jest za zimno i się kurczysz? :)
    • Gość: cheshire_cat oj dużo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.08, 14:24
      - niepunktualność
      - tłok w pojazdach
      - chaos w zmianach nazw, numerów i tras
      - przymus jazdy metrem (moją drogę to akurat wydłużyło)
    • Gość: majki korki tramwajowe na WZ !!! IP: 193.46.186.* 12.12.08, 08:46
      I co z tego, że wydzielono pas tramwajowy na WZ, skoro przed
      Bankowym tworzy się korek tramwajowy i trzeba nieraz czekać 3-5
      minut na wjazd na przystanek jadac od strony mostu ???
      Z jednej strony zaoszczedzamy na przejeżdżie przez most a z drugiej
      znowu tracimy kilka minut, aż potok pasażerski się "przewali" na
      przystanku. Cos jest nie tak z tym, nie tak miało być, moze
      wystarczy wydłuzyć swiatła dla tramwaju (np. x2) skoro teraz to nie
      wystarcza ???
      • Gość: ciekawy Re: korki tramwajowe na WZ !!! IP: *.aster.pl 02.01.09, 13:20
        Trzeba bylo nie walczyc o powrot 4. Dla niej trzeba osobnej fazy i jak 4 stoji
        na przystanku to nic prosto nie pojedzie i wychodzi ze na cykl przejezdza 1 tramwaj.
    • Gość: z Lazurowej Re: co nam sie nie podoba w komunikacji miejskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 10:19
      że strasznie zmieniają trasy autobusowe linii sprawdzonych, wszędzie
      trzeba się przesiadać. Prawie nigdzie nie można dojechać
      bezpośrednio. Może ktoś ruszy tyłek zza biurka z ZTM i jest
      warszawiakiem, i wreszczie sprawdzi naprawdę te nowe trasy
    • Gość: Paradroid Re: niepunktualnosc, nawet mimo braku korkow... IP: *.aster.pl 04.01.09, 18:30
      A co z tego, że w "pewnych dniach i w pewnych porach" nie ma korków?

      Sygnalizacja świetlna nadal działa zatrzymując tramwaje/autobusy na skrzyżowaniach a na miasto wychodzą ludzie starsi (w dzień) lub rozbawieni imprezowicze (wieczorem), którzy ZNACZNIE dłużej wsiadają i wysiadają opóźniając odjazdy z przystanków.

      Jednocześnie rozkładowy czas przejazdu zostaje obcięty o jakieś 15% (ok. 10 min.)!

      Przejrzyj sobie rozkłady jazdy na stronie ZTM. Na pokonanie przystanku ZTM daje tramwajom średnio po 60 sekund a to znaczy, że w "pewnych godzinach" ZTM nie przewiduje W OGÓLE czasu na takie rzeczy jak postój na czerwonym świetle. Każde zaliczone światło to minuta lub dwie opóźnienia (zależnie od skrzyżowania).

      Poza tym na niektórych odcinkach, punktualny przejazd jest wręcz FIZYCZNIE niemożliwy, chyba że tramwaj dwukrotnie przekroczy dozwoloną prędkość (choćby Most Poniatowskiego).

      Są i takie fragmenty, gdzie tramwaj nawet ignorując czerwone światło, znaki STOP i wszelkie możliwe ograniczenia prędkości nie da rady wyrobić się w wyznaczone 60 sekund bo się wykolei!

      Przykład: na przejazd w późnych godzinach wieczornych odcinka Metro Młociny 05 -> Metro Młociny 14 -> Zgrupowania AK Kampinos 03 ZTM daje 60 sekund. Do pokonania są trzy skrzyżowania z sygnalizacją świetlną, jedno skrzyżowanie ze znakiem STOP oraz Węzeł Młociny na którym nie da się pojechać szybciej niż 20 km/h (ostre łuki, mnóstwo zwrotnic).

      Mnie tam trudniej się wyrobić w rozkładzie poza godzinami szczytu niż w szczycie.

      Podsumowując:

      Rozkłady są OBŁĄKANE a skutki ich realizacji było widać w ostatnich tygodniach na warszawskich torach.

      Ja wolę jeździć opóźniony niż narażać na szwank zdrowie pasażerów.

      Poza tym pasażerowie teraz tylko czekają, żeby pisać do Gazety Wyborczej donosy na szybko jeżdżących kierowców.

      Moim pasażerom nigdzie się z resztą nie spieszy. Zawsze mają czas wybrać sobie swoje ulubione drzwi (większość lubi te najwęższe, nawet jeśli musi do nich czekać w dłuuugiej kolejce), dopalić w spokoju papierosa, pocałować się na schodkach z dziewczyną i takie tam. Skasowali bilet - mają do tego prawo. Komunikacja Miejska jest dla pasażerów a nie dla rozkładów jazdy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka