Dodaj do ulubionych

Bus-pas na calej dlugosci Trasy Lazienkowskiej?

18.12.08, 17:44
Ot to sobie wymyslila pani Hania.
Jaki cel ma totalne zakorkowanie miasta?
System sygnalizacji (dokorkowywania) Siemensa nie zmniejszyl korkow i wcale
ich nie zwiekszyl tak w zasadzie. On tylko wydluzyl czas trwania korkow i
wydluzyl czas podrozy samochodem, czy tez autobusem. Kiedys w Centrum o 20
spokojnie dalo sie jechac. Teraz o 22 jest tak jak kiedys bylo o 19-tej (przed
systemem, wiec niedawno) to niekoniecznie dynamiczny wzrost pojazdow - to ta
sama ilosc pojazdow jezdzaca dluzej.
Przy Trasie Lazienkowskiej, drodze tranzytowej, obwodnicy srodmiejskiej, "rush
hours" wydluza sie pewnie o 2 godziny. Sadze ze zageszczenie ruchu bedzie
maksymalne od 6.00 do 23.00. Teraz jeszcze mozna znalezc tam godziny, kiedy
sie "przemyka" - przy bus-pasie ich nie bedzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: Bus-pas na calej dlugosci Trasy Lazienkowskie IP: *.aster.pl 18.12.08, 18:25
      Potwierdzam, codziennie widzę po 22 w centrum dużą ilość samochodów.
      Korek to może nie jest, ale ruch jest bardzo intensywny. Dużo ludzi
      narzeka na pasy dla autobusów, zwłaszcza kierowcy. Jednak, z drugiej
      strony, dlaczego autobus ma stać w korku? Czy pasażerowie autobusów
      są winni lawinowo wzrastającej liczbie samochodów? Chyba nie.
      • Gość: m. Re: Bus-pas na calej dlugosci Trasy Lazienkowskie IP: *.chello.pl 18.12.08, 18:30
        > Czy pasażerowie autobusów
        > są winni lawinowo wzrastającej liczbie samochodów? Chyba nie.
        Ta liczba aż tak bardzo nie rośnie, jak debilni inżynierowie i urzędnicy korkują
        kolejne skrzyżowania debilnymi sygnalizacjami i zmianami pasów.
        Z kolei właściciele samochodów nie są winni temu, że podatki które płacą w cenie
        paliw nie idą na drogi.
        • mwaw84 Chyba o czymś zapomniałeś 18.12.08, 19:04
          Gdyby wliczyć wszystkie koszty (m.in. zasmrodzenie ulic) to litr benzyny kosztowałby 12zł. Pasażerom autobusów więc coś się należy od kierowców samochodów.
          • Gość: kixx Re: Chyba o czymś zapomniałeś IP: *.acn.waw.pl 18.12.08, 19:07
            nie ma problemu-moge kupic jedemu z nich hulajnoge
          • Gość: m. Re: Chyba o czymś zapomniałeś IP: *.chello.pl 18.12.08, 19:16
            > Gdyby wliczyć wszystkie koszty (m.in. zasmrodzenie ulic) to litr benzyny koszto
            > wałby 12zł.
            Bo? Może od razu 120?
          • Gość: Złota 20 Do mwaw84 IP: *.subscribers.sferia.net 18.12.08, 23:27
            mwaw84 napisał:

            > Gdyby wliczyć wszystkie koszty (m.in. zasmrodzenie ulic) to litr benzyny koszto
            > wałby 12zł. Pasażerom autobusów więc coś się należy od kierowców samochodów.

            A może urealnijmy cenę biletu na zbiorkom, zlikwidujmy dopłaty z pieniędzy
            podatników. Czy tak nie byłoby uczciwiej?
            Tak na marginesie, spaliny z autobusu są dużo bardziej szkodliwe, ze względu na
            obecność związków rakotwórczych (niestety z dieslem tak jest)
    • Gość: kixx Re: Bus-pas na calej dlugosci Trasy Lazienkowskie IP: *.acn.waw.pl 18.12.08, 18:27
      jeszcze niedawno czytalem,ze sie nie da.
      nie da sie,bo buspas bedzie przyczyna wypadkow na wjazdach i
      zjazdach z TL.
      ciekawe co takiego sie zmienilo,ze juz buspas nie bedzie kolidowac z
      wjazdami
      ale to rybka,plany na prezyszly rok sa duzo wazniejsze,i
      przyznam ,przerazajace
      zostanie przeprowadzony historyczny eksperyment blokady miasta na
      osi WE-pasy zostana wytyczone na Swietokrzyskiej,Alei
      Solidarnosci,Alejach Jerozolimskich,oraz na Radzyminskiej.Po miescie
      bedzie mozna jezdzic tylko wzdluz,kierunek w poprzek stanie na
      amen.Jedynym swiatelkiem w tunelu jest to,ze miastu brakuje
      pieniedzy na zwiekszenia zasiegu Miejskiego Systemu Paralizowania
      Ruchu Drogowego.
      • Gość: bolo NIE dla bus pasów IP: *.acn.waw.pl 18.12.08, 19:23
        TAK dla tramwajów, metra, SKM i P&R, których zdolność przewozowa,
        szybkość i komfort podróży są zdecydowanie wyższe. A nie działania
        pozorne typu 80 bus- pasów i miasto zatkane od świtu do nocy, bo i
        tak się ludzie w autobusach nie pomieszczą. Nawet jakby chcieli.
        • Gość: bolo acha.. jeszcze jedno IP: *.acn.waw.pl 18.12.08, 19:27
          i tak wszystkie autobusy jeżdżą do metra, a to nie każdemu musi
          pasować.
    • jan-w Puławską też planują zupełnie zakorkować 18.12.08, 19:23
      Niestety szaleństwo "leczenia" wszystkich problemów komunikacyjnych korkowaniem
      ulic rozpełza się:
      www.mojursynow.pl/mojursynow/1,89338,6079133,Bedzie_buspas_na_Pulawskiej.html
      • Gość: as pośredni skutek malowania bus-pasów IP: *.acn.waw.pl 18.12.08, 19:38
        Fanatycy, co by chcieli wepchać wszystkich od autobusów, do których
        sie juz nei da wepchac nikogo zapominają, że dodatkowe korki
        spowodowane przez bus-pasy to nie tylko utrudnienia dla "zwykłych"
        kierowców, ale:

        - dłuższy czas przejazdu przez warszawę tranzytu, który nie ma jak
        inaczej jeździć, a ma w dupie komunikację zbiorową, więc co za tym
        idzie większe zanieczyszczenie powietrza.
        - dłuzszy czas stania w korkach "zwykłych"kirowców, bo nadal zachęty
        do korzystania z km nie widać, a więc więcej zanieczyszczeń.
        - dłuższy czas przejazdu służb miejskich, w tym karetek do wypadków,
        strazy pożarnej, policji, itp.
        - dłuższy czas przejazdu szerokiej rzeszy pojazdów "usługowych" -
        kurierów, drobnego transportu, zaopatrzenia, etc., co w efekcie
        spowoduje podwyższenie cen za usługi korzystające z transportu.

        - zwiększona konsumpcja paliwa, zwiększone zużycie pojazdów,
        zwiększona emisja zanieczyszczeń. A to zwiększa koszty działania. Co
        pociąga za soba wzrost cen.

        - ZWIĘKSZONY HAŁAS, którego i tak jest aż nadto, ale funduje się go
        jeszcze więcej.

        Ale co tam. O kosztach społecznych sie nie myśli. Byle pacnąć farbą
        i będzie git. Po co budować obwodnice żeby wyprowadzić tranzyt poza
        miasto, po co budować P&R i szybkie połączenia metrem/koleją, żeby
        ludzie nie musieli do centrum jeździć, no po co? wystarczy zwykła
        farba... Jakież to geniealne!!!
    • Gość: kixx i jeszcze link do wypowiedzi na komentarzach IP: *.acn.waw.pl 18.12.08, 20:16
      facet rozlozyl tzw polityke transportowa miasta na lopatki.
      I choc moze nie bylo to trudne marytorycznie to pelen szacunek za
      poswiecony czas
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=88685163&a=88691838
      • Gość: as Re: i jeszcze link do wypowiedzi na komentarzach IP: *.acn.waw.pl 18.12.08, 21:00
        Bo i ma 1000% racji. Czego stada kretynów nie potrafią zrozumieć.
        NIGDZIE na świecie bus-pasów nei wytycza się na drogach obwodowych,
        przelotowych i dojazdowych do centrum. Jedynie w Centrum i
        bezpośredniej bliskości. Tam gdzie się wytycza bus-pasy jest
        rozwinięta i atrakcyjna alternatywa dla samochodu - P&R, metro,
        szybka kolej miejska. Są obwodnice dla ruchu miedzydzielnicowego i
        tranzytowego. U nas NIE MA NIC. NIE MA ŻADNEJ ALTERNATYWY. Są bus-
        pasy. Amen.
        • warzaw_bike_killerz Re: i jeszcze link do wypowiedzi na komentarzach 18.12.08, 21:49
          Te bus-pasy sa wyjatkowe. Bus-pasy miedzydzielnicowe i tranzytowe!
        • robertrobert1 Re: i jeszcze link do wypowiedzi na komentarzach 19.12.08, 16:53
          Gość portalu: as napisał(a):

          > Czego stada kretynów nie potrafią zrozumieć.

          Mowisz o wyzej wypowiadajacych sie, nieprawdaz?

          > NIGDZIE na świecie bus-pasów nei wytycza się na drogach
          obwodowych,
          > przelotowych i dojazdowych do centrum.

          A gdzie w Warszawie masz droge obwodowa czy przelotowa?

          > Jedynie w Centrum i
          > bezpośredniej bliskości.

          No wlasnie. Czyz Modlinska nie jest w bezposredniej bliskosci
          Centrum?

          > Tam gdzie się wytycza bus-pasy jest
          > rozwinięta i atrakcyjna alternatywa dla samochodu - P&R, metro,
          > szybka kolej miejska.

          Tak wiec od dawna powinien powstac Bus-pas na celej dlugosci
          Jerozolimskich, Grochowskiej i Patriotow. Alternatywa jest kolejka
          srednicowa, nieprawdaz?
          Rowniez Pulawska, Niepodleglosci, Marszalkowska powinny miec Bus-
          pas. Jest metro!

          > Są obwodnice dla ruchu miedzydzielnicowego i
          > tranzytowego. U nas NIE MA NIC. NIE MA ŻADNEJ ALTERNATYWY. Są bus-
          > pasy. Amen.

          Masz alternatywe. Mozesz pojechac na rowerze i niestac w korku. Ale
          watpie aby bylo cie stac na odrobine wysilku fizycznego...
          • jan-w Autobusy na ścieżki rowerowe! 19.12.08, 17:02
            Ciekaw jestem co by powiedzieli warszawscy rowerzyści na ścieżki rowerowe takie jak w zawsze stawianym za wzór Londynie.
            Wspólne z autobusami na Bus-Bike pasach?
            cycling-london.blogspot.com/2006/05/london-bus-lanes-bikes-taxis-busses.html
            A co na to pasażerowie autobusów? Myślę że ta propozycja powinna wszystkich pogodzić ;-)
            • robertrobert1 Re: Autobusy na ścieżki rowerowe! 19.12.08, 17:21
              jan-w napisał:

              > Ciekaw jestem co by powiedzieli warszawscy rowerzyści na ścieżki
              rowerowe takie
              > jak w zawsze stawianym za wzór Londynie.
              > Wspólne z autobusami na Bus-Bike pasach?

              Ja jestem za!

              > A co na to pasażerowie autobusów?

              A co niby mieliby powiedziec? Ze niby rowerzysci zakoruja bus-pas?
              Smieszne! Rowerzysta w trakcie stania autobusu na przystanku
              przejezdza odcinek od przystanku do przystanku wiec ten problem
              odpada.

              > Myślę że ta propozycja powinna wszystkich pog
              > odzić ;-)

              Zwlaszcza egoistycznych kierowcow chociaz czy wowczas nie beda
              wsciekac sie z zazdrosci?
              • jan-w Re: Autobusy na ścieżki rowerowe! 19.12.08, 17:26
                Zapomniałem. W Londynie jeżdżą tymi pasami także taksówkarze...
                • Gość: xxx Re: Autobusy na ścieżki rowerowe! IP: *.acn.waw.pl 19.12.08, 18:17
                  Jak tam się dzisiaj pedałowało?
                  • jan-w Re: Autobusy na ścieżki rowerowe! 19.12.08, 19:01
                    Jak zawsze. Znakomicie. Kwestia kondycji i odporności. A tobie?
                    • Gość: bolo Re: Autobusy na ścieżki rowerowe! IP: *.acn.waw.pl 19.12.08, 20:20
                      hehehe. Co za oszołomy. Pedałowało się. Pilotem na kanapie po
                      telewizorze. Pedalarze tylko kwiczeć potrafią i bezsensowną
                      kontrargumentację prowadzić. Prawda jest natomiast taka, że jak
                      deszczyk popada albo śnieżek to pedalarzy wymiata jak za dotknięciem
                      różdżki. Żałosne. A swoją drogą trzeba być niezłym debilem, żeby
                      uważać, że rower jest panaceum na wszystko i dla wszystkich.
                      • robertrobert1 Re: Autobusy na ścieżki rowerowe! 19.12.08, 22:53
                        Gość portalu: bolo napisał(a):

                        > hehehe. Co za oszołomy. Pedałowało się. Pilotem na kanapie po
                        > telewizorze. Pedalarze tylko kwiczeć potrafią i bezsensowną
                        > kontrargumentację prowadzić. Prawda jest natomiast taka, że jak
                        > deszczyk popada albo śnieżek to pedalarzy wymiata jak za
                        dotknięciem
                        > różdżki. Żałosne. A swoją drogą trzeba być niezłym debilem, żeby
                        > uważać, że rower jest panaceum na wszystko i dla wszystkich.
    • sebpl Do Sibellusa 19.12.08, 20:46
      Hmmm... smrodzisz, hałasujesz i jeszcze się burzysz. Ciekawe. Czytam twoje
      wypowiedzi i mam wrażenie, że twoja maksyma to "po mnie choćby potop".
      Świadomość ekologiczna nakazuje ludziom w ramach rozsądku posługiwanie się
      komunikacją miejską - bo tak jest bezpieczniej, ekologiczniej, taniej i
      szybciej! Nie dotyczy to, oczywiście, dojeżdżających spoza Warszawy, dla których
      rzeczywiście miasto wraz z kolejami nie zrobiło wystarczającej alternatywy. Tak
      więc wnioskuję, że mieszkasz pod Warszawą, a z dala od kolei, albo twoja wygoda
      jest najważniejsza i wszelkie inne argumenty są skazane na niepowodzenie.

      Pozdrawiam razem z Filemonem.

      P.S. Na pocieszenie są jeszcze gorsi od Ciebie - producenci wołowiny w
      Argentynie i w Boliwii, u których przyrost metanu w atmosferze (z
      wielotysięcznych stad rogacizny) jest znacznie bardziej trujący od twego
      samochodziku. Dlatego Ci co chcą dzieciom jeszcze pokazać trochę słońca i
      zieleni nie jadają hamburgerów.
      • sebpl Do WBK 19.12.08, 20:47
        Sorry, do WBK, oczywiście.
      • warzaw_bike_killerz Re: Do Sebpl 19.12.08, 20:59
        sebpl napisał:

        > Świadomość ekologiczna nakazuje ludziom....


        Swiadomosc ekologiczna ludzi nakazuje robienie z siebie blazna by mowic prawde:

        www.youtube.com/watch?v=-CaIqW1WfPI
        Szczerze piszac nigdy nie ukrywalem, ze mam alternatywne spojrzenie na
        rzeczywistosc - jem wolowine.
        • sebpl Do WBK 19.12.08, 23:29
          Z przyjemnością obejrzałem wykład, jaki dał George Carlin i zgadzam się z nim (z
          kilkoma wyjątkami, które trącą o sofistkę). Ale czy Ty WBK zadałeś sobie
          pytanie, co zrobić aby ten proces "strzepywanie pcheł" opóźnić?
          Skoro żyjemy 50 tysięcy lat, a przez ostanie 200 tak blisko zbliżyliśmy się do
          zagłady to czy warto utrzymywać ten kierunek? Można powiedzieć jak Alvin z "Anne
          Hall" (Woody Allen): "Kosmos się rozszerza, po co chodzić do szkoły, skoro i tak
          zginiemy?". Można! Tylko, że wtedy wystawiamy się na ten sam śmiech ludzi
          świadomych, którzy słuchają Alvina ;)
          Ok, przyjacielu, dla Ciebie universum się rozszerza, żyjesz pewnie jeszcze tylko
          dlatego, ze nie każdego stać na samochód, lodówkę z freonem, w którym by
          trzymali hamburgery. Twoi prawnukowie pewnie będą wdzięczni za wynalazek
          fotografii bo zobaczą, co stracili przez bierność "Alvinów".
          • warzaw_bike_killerz Re: Do Sebpl 20.12.08, 11:21
            sebpl napisał:

            >co zrobić aby ten proces "strzepywanie pcheł" opóźnić?
            [...]a przez ostanie 200 tak blisko zbliżyliśmy się do
            > zagłady to czy warto utrzymywać ten kierunek?

            Ale kierunek do zaglady siedzi tylko w umyslach tych, ktorzy chca widziec ta
            zaglade. To wytrwali czytelnicy apokalipsy sw. Jana. Najazd Tatarow tez mial byc
            zaglada, a jednak ostali sie nieliczni ;)
            Co nas nie zabije, to nas wzmocni!

            > Twoi prawnukowie pewnie będą wdzięczni za wynalazek
            > fotografii bo zobaczą, co stracili przez bierność "Alvinów".

            Wielu Alvinow musialo siedziec na Krecie 4 tys lat temu. Dzieki Arturowi
            Evansowi mozemy zobaczyc jak byli bierni.

            Przestanmy czekac na apokalipse. Robmy swoje, prawnuki sie zaadoptuja i mam
            nadzieje, nie beda tak zarozumiale, by uwazac, ze uratuja Wezuwisza przed wybuchem.

            A jesli juz... zrobmy akcje wysylania zamrazarek na bieguny.
      • Gość: bolo Re: Do Sibellusa IP: *.chello.pl 19.12.08, 21:09
        > szybciej!
        Hahaha, dobry dowcip.
      • Gość: Ania Spokojnie IP: *.aster.pl 19.12.08, 21:40
        Seb, czytam to co napisałeś i o ile zgadzam się z Tobą, że
        komunikacja miejska jest bardziej przyjazna dla środowiska, o tyle
        nie uważam za słuszne narzucanie ludziom, czym mają jeździć. Jeśli
        ktoś woli(chce)jeździć samochodem, to nie powinno się go zmuszać, by
        z tego zrezygnował. Bardzo lubię jeździć komunikacją miejską i
        korzystam głównie z niej, ale nie wariujmy i nie zabraniajmy jeździć
        samochodem. Jeden woli rower, drugi komunikację, trzeci samochód i
        każdy ma prawo przemieszczać się w taki sposób jaki lubi lub uważa
        za słuszny. Piętnowanie ludzi jeżdzących samochodami to jakiś objaw
        ekologicznej histerii. Środowiska za naszego życia i tak chyba nie
        zniszczymy, to proces długotrwały i do końca nie wiadomo co tak
        naprawdę ma wpływ na jego degradację i zmianę. Wszystko idzie z
        czasem, nawet wahadło.
        • sebpl Re: Spokojnie 19.12.08, 22:35
          Ale ja nie narzucam/zakazuję, każdy wybiera sposób na swoje życie, tylko -
          proszę - niech się nie żali, że taki wybrał ;)
          • Gość: Ania Re: Spokojnie IP: *.aster.pl 19.12.08, 22:59
            Chyba się nie żali, przynajmniej nie zauważyłam. Też uważam, że
            fajniejszy był Filemon niż Bonifacy.
            • Gość: bolo Re: Spokojnie IP: *.acn.waw.pl 20.12.08, 00:33
              Z debilami i oszołomami się nie dyskutuje bo żadna argumentacja do
              takich nie dociera. Jedynie można eliminować takich i się powinno to
              robić w imię ochrony interesów większości (znany tekst,
              prawda? :) ). A tych pedalarzy co tu tak skamlą chciałbym widzieć,
              jak już się od mamusi wyprowadzą, pracować zaczną, będą musieli
              sobie pojeździć w różne miejsca, po kraju, za granicę, przewieźć coś
              cieższego od czasu do czasu, zakupy większe zrobić, dzieci zawieść
              tu i tam, itp. etc. Oczywiście pedalarze napiszą, że tak robią, ale
              to gó... prawda. Jeden z drugim studencik zasrany co u mamusi na
              garnuszku siedzi i piardy na forach produkuje. I nic poza tym.
              • Gość: Ania Re: Spokojnie IP: *.aster.pl 20.12.08, 10:04
                Też trochę się dziwię, jak można w mieście główny środek transportu
                widzieć w rowerze. Przecież czasami pada deszcz, albo praca
                wymaga "wypoczętego" wyglądu, bo opiera się na kontakcie z klientem.
                Czy rowerzysta wchodzi do pracy mokry i zmęczony? Z jednej strony
                się dziwię, ale z drugiej jeśli ktoś lubi jeździć po mieście
                rowerem, to niech sobie jeździ.
                • robertrobert1 Re: Spokojnie 20.12.08, 13:07
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Też trochę się dziwię, jak można w mieście główny środek
                  transportu
                  > widzieć w rowerze.

                  Dlaczego? Przeciez w Wiedniu jest to normalne podobnie jak w
                  Amterdamie czy niejednym szwedzkim miescie.

                  > Przecież czasami pada deszcz,

                  Jesli "czasami" pada to "czasami" jedziesz samochodem! Proste? Tylko
                  nie mow, ze ludzie jezdza ZAWSZE samochodem tylko dlatego, ze
                  przewiduja deszcz!



                  >... albo praca
                  > wymaga "wypoczętego" wyglądu,

                  A co ma do tego rower? Przeciez na rowerze nie jezdzi sie z
                  wywieszonym jezorem! Mozna tak jezdzic, ze nawet fryzura sie nie
                  zepsuje, garnitur nie pogniecie czy bucik sie nie zachlapie!

                  > bo opiera się na kontakcie z klientem.

                  A czy do klienta wjezdzasz samochodem czy dochodzisz na piechte?
                  Rownie dobrze mozesz dojechac na rowerze, wyjac z sakwy laptopa,
                  probki czy akta i rozpoczac spotkanie. Problem?

                  > Czy rowerzysta wchodzi do pracy mokry i zmęczony?

                  To zalezy jak jezdzi, ile jedzie, i czy ma warunki do tego aby byc
                  zmeczonym!

                  > Z jednej strony
                  > się dziwię, ale z drugiej jeśli ktoś lubi jeździć po mieście
                  > rowerem, to niech sobie jeździ.

                  I taka postawa mi sie podoba ...ale jeszcze dodalbym: niech nikt nie
                  utrudnia im tej jazdy.
                  • Gość: Ania Re: Spokojnie IP: *.aster.pl 20.12.08, 14:09
                    W Amsterdamie rower jest faktycznie popularnym środkiem transportu
                    (wiem, chociaż nie byłam), ale w Wiedniu nie widziałam specjalnej
                    mody na rower, za to samochodów nie brakuje. Nie trzeba się oglądać
                    na Wiedeń czy Amsterdam, tylko jak ma się ochotę jeździć na rowerze,
                    to jeździć - po warszawsku. Nie wiem, jak Tobie udaje się nie męczyć
                    na rowerze, też czasami jeżdzę(nie po mieście, tylko wtedy, kiedy
                    jadę na działkę) i nie podzielam zdania, że zsiada się z roweru
                    super wypoczętym.
                    • robertrobert1 Re: Spokojnie 20.12.08, 18:33
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > W Amsterdamie rower jest faktycznie popularnym środkiem transportu
                      > (wiem, chociaż nie byłam), ale w Wiedniu nie widziałam specjalnej
                      > mody na rower, za to samochodów nie brakuje.

                      Ja bym to nie nazwal moda. Ale wystarczy tylko przejsc w okolice
                      stacji kolejki, Ringu czy szkoly aby zobaczyc 100 razy wieksza ilosc
                      rowerow niz u nas w Warszawie.

                      > Nie wiem, jak Tobie udaje się nie męczyć
                      > na rowerze, też czasami jeżdzę(nie po mieście, tylko wtedy, kiedy
                      > jadę na działkę) i nie podzielam zdania, że zsiada się z roweru
                      > super wypoczętym.

                      Wszystko zalezy od kondycji. Mozna caly czas jezdzic w tempie
                      spacerowy a wowczas lekkie przyspieszenie i jestes cala zlana potem.
                      A mozna tez na codziec jezdzic jak by cie stado wygłodnialych wilkow
                      scigalo a gdy tylko lekko zwalniasz ( co dla nieobytych z rowerem i
                      tak bedzie tempem wyscigowym) to natychmiast tetno wraca do tetna
                      spacerowego.
                      • Gość: Ania Re: Spokojnie IP: *.aster.pl 20.12.08, 20:39
                        Od lekkiego przyspieszenia tak bardzo się nie męczy. Nie wiem,
                        widocznie Ty masz praktykę i jesteś przyzwyczajony, co nie dziwi w
                        przypadku codziennego jeżdzenia. Mnie rower nie kojarzy się z
                        komfortem dojeżdzania do pracy czy sklepu właśnie ze względu
                        na "wysiłek własny"(jakkolwiek to brzmi). Ścigające stado
                        wygłodniałych wilków - to bardzo malownicze porównanie.
              • robertrobert1 Re: Spokojnie 20.12.08, 12:56
                Gość portalu: bolo napisał(a):

                > Z debilami i oszołomami się nie dyskutuje bo żadna argumentacja do
                > takich nie dociera.

                A kogo masz za debila? Mam nadzieje, ze tych ktorzy nawet do sklepu
                po buleczke jada samochodzikiem, nieprawdaz?

                > A tych pedalarzy co tu tak skamlą chciałbym widzieć,
                > jak już się od mamusi wyprowadzą, pracować zaczną, będą musieli
                > sobie pojeździć w różne miejsca, po kraju, za granicę, przewieźć
                coś
                > cieższego od czasu do czasu, zakupy większe zrobić, dzieci zawieść
                > tu i tam, itp. etc. Oczywiście pedalarze napiszą, że tak robią,
                ale
                > to gó... prawda. Jeden z drugim studencik zasrany co u mamusi na
                > garnuszku siedzi i piardy na forach produkuje. I nic poza tym.

                I tu sie, zasrancu wiece mylisz! Od 20 lat nie siedze na garnuszku
                mamusi, od 15 lat mam rodzine i dom a od 10 lat dojezdzam codziennie
                do pracy i nie uwazam sie za gowniarza.
                Beznajmniejszego problemu wozilem dzieci na rowerze do zlobka i
                przedszkola, bez najmniejszego problemu jezdzilem na rowerze zarowno
                po kraju jak za granice wiec nie siej zametu!!!!!!!!!!!!

                A jesli chodzi o problemy z przewieziem czegos ciezszego to owszem
                mialem. Nie przewiozłem ani lodowki ani wersalki ale nie udowadniaj,
                ze to zrobijes w swoim maluszku, CC czy Golfie!!!!!
        • robertrobert1 Re: Spokojnie 20.12.08, 12:47
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Jeden woli rower, drugi komunikację, trzeci samochód i
          > każdy ma prawo przemieszczać się w taki sposób jaki lubi lub uważa
          > za słuszny.

          No to moze stworzmy takie same warunki? Czyli jeden pas dla
          samochodow osobowych, jeden pas dla autobusow i jeden pas dla
          rowerow? To by bylo dopiero rownouprawnienie, nieprawdaz?

          > Piętnowanie ludzi jeżdzących samochodami to jakiś objaw
          > ekologicznej histerii.

          A dlaczego pietnuje sie rowerzystow?

          Środowiska za naszego życia i tak chyba nie
          > zniszczymy, to proces długotrwały i do końca nie wiadomo co tak
          > naprawdę ma wpływ na jego degradację i zmianę.

          Wiec moze uda sie zniszczyc za zycia naszych dzieci? A co? Co nas to
          obchodzi? Niech inne pokolenia sie oto martwia! Moze nauka pojdzie
          tak do przodu, ze marchewka bedzie wyrastac wprost z chodnika?
          • Gość: bolo Re: Spokojnie IP: *.acn.waw.pl 20.12.08, 14:30
            robercik nie podniecaj się tak bo ci pryszczy jeszcze więcej na buzi
            wyskoczy. Dorośniesz gó...arzu to pogadamy. A teraz sobie jeździj
            gdzie chcesz, ale od normalnych ludzi sie odczep.
            • robertrobert1 Re: Spokojnie 20.12.08, 18:40
              Gość portalu: bolo napisał(a):

              > robercik nie podniecaj się tak bo ci pryszczy jeszcze więcej na
              buzi
              > wyskoczy.

              Pryszcza to sotatnio mialem w podstawowce a bylo to wtedy kiedy
              jeszcze w szkolach nie bylo zadnych krat ani ochrony.

              > Dorośniesz gó...arzu to pogadamy.

              To niby ile wowczas mialby lat? 150?
              A jesli jestem gowniarzem to wowczas ty "powazny czlowieczku"
              musialbys miec 60-70 lat czyli bylbys emerytem. No coz, nie dziwie
              sie, ze w tym wieku ani nie masz sily na jazde na rowerze ani nie
              jestes zbyt blyskotliwy umyslowo.


              > A teraz sobie jeździj
              > gdzie chcesz, ale od normalnych ludzi sie odczep.

              Czyli niby jakich? Jaka jest definicja "normalnosci"?
              Czy normalnosc to wiekszosc? Jesli tak to owa wiekszosc warszawska
              jest i tak mniejszoscia w skali europejskiej wiec tym samym staje
              sie NIEnormalnoscia, nieprawdaz?
          • Gość: Ania Re: Spokojnie IP: *.aster.pl 20.12.08, 15:17
            Robert, a jeśli o jeden pas upomną się też motocykliści? Myślę, że
            dlatego piętnuje się rowerzystów, że często nie przestrzegają
            przepisów, może kierowcom troszeczkę przeszkadza to, że muszą stać w
            korku, a rowerzyści nie. Marchewka jeszcze z chodnika nie wyrasta,
            ale palma już tak, mimo że nie sprzyja jej tu klimat. Może to jest
            dowód na ocieplenie albo anomalie klimatyczne.
            • Gość: bolo Re: Spokojnie IP: *.chello.pl 20.12.08, 15:33
              Kierowcom przeszkadza też roszczeniowość tych, którzy przecież nie płacą ani
              grosza podatku od jazdy rowerem.
              • Gość: Ania Re: Spokojnie IP: *.aster.pl 20.12.08, 16:31
                O tym nie pomyślałam, ale przecież rower nie zanieczyszcza
                środowiska i nie niszczy w takim stopniu nawierzchni jak setki
                samochodów, których waga musi wpływać na stan dróg. Poza tym rower
                nie jest w takim stopniu traktowany jak środek transportu, tylko
                raczej jako narzędzie służące do rekreacji.
                • robertrobert1 Re: Spokojnie 20.12.08, 18:49
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Poza tym rower
                  > nie jest w takim stopniu traktowany jak środek transportu, tylko
                  > raczej jako narzędzie służące do rekreacji.

                  I to jest bledne myslenie bo do rekreacji sluzy piłka plażowa,
                  nieprawdaz?

                  Rower ma daleko wieksze zastosowanie niz tylko rekreacja.
                  • Gość: Ania Re: Spokojnie IP: *.aster.pl 20.12.08, 20:43
                    Rower też służy do rekreacji, ale zgoda w tym punkcie, że zakres
                    jego przydatności jest większy niż piłki - zwłaszcza plażowej.
              • robertrobert1 Re: Spokojnie 20.12.08, 18:47
                Gość portalu: bolo napisał(a):

                > Kierowcom przeszkadza też roszczeniowość tych, którzy przecież nie
                płacą ani
                > grosza podatku od jazdy rowerem.

                Podatek placa jesli pracuja a ze dodatkowego podatku nie placa ...
                to i slusznie bo przeciez w zaden sposob nie niszcza ani drog ani
                atmosfery, nieprawdaz?
            • robertrobert1 Re: Spokojnie 20.12.08, 18:45
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Robert, a jeśli o jeden pas upomną się też motocykliści?

              O wlasnie! O nich zapomnialem. Ale takze i traktorzysci i furmanki
              powinny miec swoj wlasny pas.

              > Myślę, że
              > dlatego piętnuje się rowerzystów, że często nie przestrzegają
              > przepisów,

              A to juz jest temat rzeka. Gdybym dalej ten temat pociagnal to bez
              najmniejszego problemu bym wykazal, ze ilosc popelnianych wykroczen
              przez kierowcow samochodow jest duzo wyzsza niz przez rowerzystow.
              Co wiecej ich wykroczenia stwarzaja zagrozenia dla innch
              uzytkownikow czego o wystepkach rowerzystow powiedziec nie mozna.

              >...może kierowcom troszeczkę przeszkadza to, że muszą stać w
              > korku, a rowerzyści nie.

              Ale przeciez sami wybrali ten srodek transportu, nieprawdaz?
              • Gość: Ania Re: Spokojnie IP: *.aster.pl 20.12.08, 20:50
                Traktorzystów i furmanek nie widuję. Przy okazji wyobraziłam sobie
                przejazd Masy Krytycznej furmanek(przepraszam za to skojarzenie
                rowerzystów). Faktycznie, kierowcy też nie są święci i także często
                jeżdzą nieprzepisowo, ale kto jest święty? Pewnie dlatego ilość
                wykroczeń popełnianych przez kierowców jest większa niż przez
                rowerzystów, bo tych pierwszych jest statystycznie więcej.
          • Gość: bolo Re: Spokojnie IP: *.chello.pl 20.12.08, 15:37
            > No to moze stworzmy takie same warunki?
            Co to ma znaczyć "stwórzmy"??
            To może zacznijmy od równych obciążeń: podatek drogowy, rejestracja, przeglądy i
            obowiązkowe OC dla rowerzystów, urealnienie cen biletów zbiorkomu?

            > A dlaczego pietnuje sie rowerzystow?
            Nie widzę, żeby ktoś piętnował rowerzystów za SAM FAKT bycia rowerzystą, ale za
            konkretne zachowania: roszczeniowość, łamanie przepisów, Masę Krytyczną...
            • robertrobert1 Re: Spokojnie 20.12.08, 19:09
              Gość portalu: bolo napisał(a):

              > > No to moze stworzmy takie same warunki?
              > Co to ma znaczyć "stwórzmy"??
              > To może zacznijmy od równych obciążeń: podatek drogowy,
              rejestracja, przeglądy
              > i
              > obowiązkowe OC dla rowerzystów, urealnienie cen biletów zbiorkomu?

              A nie ma najmniejszego problemu.
              Podatek drogowy niech bedzie w zaleznosci od masy pojazdu. To bedzie
              sprawiedliwe, nieprawdaz? I tak TIR powinien placic za swoja 18 ton
              masy, samochod osobowy za 1,5 ton masy a rower za 10 kg. Niech
              podatek wyniesie tylko 1 zl rocznie od 1 kg masy pojazdu wiec
              Tirowcy by placili 18 tys pln, kierowcy osobowek 1 tys pln a
              rowerzysci 10 pln. Ja jestem za! A ty?

              Rejestracja? A niby jak rejestrowac rowery? Jako sportowe,
              wyczynowe, towarowe i rekreacyjne? I co dalej?

              Przeglądy... niby co mozna obowiazkowo przegladac w rowerze?
              Hamulce? Przeciez jak sa niesprawne do gosc natychmiast sie o tym
              dowie na pierwszym zakrecie? A moze lancuch...czy sie nie skonczył?

              OC? Nie ma sprawy. Stawka powinna byc od szkod jakie dany pojazd
              moze wyrzadzic. Co moze zatem TIR? wjechac w dom i calkowicie go
              zniszczyc, nieprawdaz? Stawka 1 000 000 pln. Co moze samochod
              osobowy? Zderzyc sie czolowo z innym samochodzikiem. Stawka 100 000
              pln. A co moze rowerzysta? Zadrapac lakier? Stawka 1 000 pln. Pasuje?


              > > A dlaczego pietnuje sie rowerzystow?
              > Nie widzę, żeby ktoś piętnował rowerzystów za SAM FAKT bycia
              rowerzystą,

              Ty nie widzisz bo nie jestes rowerzysta ale jesli bys sie chcial o
              tym przekonac to nie ma sprawy jestem do dyspozycji. Pojezdzimy
              sobie na rowerze troche po Warszawie i jestem pewien ze szybko sie o
              tym przekonasz ...jesli przezyjesz...

              >... ale za
              > konkretne zachowania: roszczeniowość,

              To ze niby kierowcy nie maja zadnych roszczen? A co z nowymi
              drogami? A co ze zwiekszenie ilosci pasow? A co z buntem na
              powstawanie bus-pasow? A co z apelem o wieksza ilosc miejsc
              parkingowych? A co na temat zbyt wysokiej ceny benzyny? A co mowia o
              podatkach?

              >łamanie przepisów,

              To wskaz mi przynajmniej jednego warszawskiego kierowce, ktory
              jest "swiety".

              >... Masę Krytyczną...

              To nic innego jak odpowiedz na codzienna zakorkowana przez samochody
              Warszawe? Nie jedz samochodem, nie korkuj ulic, nie stawaj na
              chodniku a ja nie pojade na Mase. Pasuje?
              • Gość: bolo Re: Spokojnie IP: *.chello.pl 20.12.08, 19:25
                > Podatek drogowy niech bedzie w zaleznosci od masy pojazdu. To bedzie
                > sprawiedliwe, nieprawdaz?
                Nie będzie, jeśli ktoś chce dzielić przestrzeń "jeden pas dla samochodów, jeden
                dla rowerów, jeden dla autobusów". Wówczas każdy powinien płacić podatek
                adekwatny do kosztów tej swojej 1/3.

                > OC? Nie ma sprawy. Stawka powinna byc od szkod jakie dany pojazd
                > moze wyrzadzic. Co moze zatem TIR? wjechac w dom i calkowicie go
                > zniszczyc, nieprawdaz?
                Rowerzysta może wymusić pierwszeństwo na tirze, tir chcąc uniknąć rozjechania
                rowerzysty wypada z drogi i wpada w dom. Stawka 1 000 000 pln dla rowerzysty.

                > To ze niby kierowcy nie maja zadnych roszczen?
                Kierowcy płacą ogromne podatki za sam fakt jazdy autem (oprócz innych podatków -
                VAT, PIT). Większość tej kasy i tak jest rozptaszana przez urzędników na różne
                bzdury. Kierowcy tylko żądają, żeby ICH kasę wydawać na budowę infrastruktury a
                nie marnować.
                Rowerzyści nie płacą za jazdę, a roszczenia mają ogromne.

                > To nic innego jak odpowiedz na codzienna zakorkowana przez samochody
                > Warszawe?
                Bzdura obalana wielokrotnie, bo kierowcy nie jadą celowo demonstrować, tylko
                każdy do swojego celu. Rowerzysta powtarzający ten bełkot jest właśnie powodem
                denerwowania kierowców.
                • robertrobert1 Re: Spokojnie 20.12.08, 20:39
                  Gość portalu: bolo napisał(a):

                  > > Podatek drogowy niech bedzie w zaleznosci od masy pojazdu. To
                  bedzie
                  > > sprawiedliwe, nieprawdaz?
                  > Nie będzie, jeśli ktoś chce dzielić przestrzeń "jeden pas dla
                  samochodów, jeden
                  > dla rowerów, jeden dla autobusów". Wówczas każdy powinien płacić
                  podatek
                  > adekwatny do kosztów tej swojej 1/3.

                  Zgoda jesli chodzi o budowe, chociaz nawierzchnia/pas dla rowerow
                  nie potrzebuje 1,5 m podbudowy lecz tylko 20 cm wiec sila rzeczy
                  musi byc 6-7 razy tanszy, nieprawdaz? No i jeszcze remonty.
                  Samochodowy pas musi byc remontowany co 3-4 lata a rowerowy co 20
                  lat. No to jak, jestes nadal za rownouprawnieniem?

                  >
                  > > OC? Nie ma sprawy. Stawka powinna byc od szkod jakie dany pojazd
                  > > moze wyrzadzic. Co moze zatem TIR? wjechac w dom i calkowicie go
                  > > zniszczyc, nieprawdaz?
                  > Rowerzysta może wymusić pierwszeństwo na tirze, tir chcąc uniknąć
                  rozjechania
                  > rowerzysty wypada z drogi i wpada w dom. Stawka 1 000 000 pln dla
                  rowerzysty.

                  Chlopie! Ty sie marnujesz! Zbilbys majatek na pisaniu scenariuszy do
                  filmow S-F!


                  > > To nic innego jak odpowiedz na codzienna zakorkowana przez
                  samochody
                  > > Warszawe?
                  > Bzdura obalana wielokrotnie, bo kierowcy nie jadą celowo
                  demonstrować, tylko
                  > każdy do swojego celu. Rowerzysta powtarzający ten bełkot jest
                  właśnie powodem
                  > denerwowania kierowców.

                  A widzisz! Kazdy ma swoj cel wiec co za roznica gdzie ten cel
                  realizuje? Ja swoja Mase Krytyczna realizuje codziennie, bo w koncu
                  musze jakos dojechac do pracy a potem dojechac do domu a ze raz w
                  miesiacu obieram inna droge do domu...wolno mi, nieprawdaz?
    • boruta_wwa Re: Bus-pas na calej dlugosci Trasy Lazienkowskie 20.12.08, 14:55
      przykre jest to, że do każdego bus-pasa trzeba jeszcze policje, bo
      to samochodowe bydło niczego nie uszanuje :-(
      b.
      • Gość: bolo Re: Bus-pas na calej dlugosci Trasy Lazienkowskie IP: *.chello.pl 20.12.08, 15:32
        > to samochodowe bydło niczego nie uszanuje :-(
        Jeśli przez zachłanność zbiorkomowych roszczeniowców niesposób wyjechać z
        bocznych ulic, to jest tylko takie wyjście: stać na buspasie i czekać do
        usranej, aż ktoś cię wpuści na sąsiedni pas, albo jechać buspsem.
        • Gość: juri666 Re: Bus-pas na calej dlugosci Trasy Lazienkowskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 18:53
          taaa... a do tej pory to autobusy w ogole w tych korkach nie staly? wcale a
          wcale? w ogole tez w sposob czesto niebezpieczny nie wlaczaja sie do ruchu z
          zatoczek przystankowych?

          > Jeśli przez zachłanność zbiorkomowych roszczeniowców niesposób wyjechać z
          > bocznych ulic, to jest tylko takie wyjście: stać na buspasie i czekać do
          > usranej, aż ktoś cię wpuści na sąsiedni pas, albo jechać buspsem.

          no, to widac, musi zmienic sie mentalnosc polskich kierowcow...:P
          • robertrobert1 Re: Bus-pas na calej dlugosci Trasy Lazienkowskie 20.12.08, 19:11
            Gość portalu: juri666 napisał(a):

            > stać na buspasie i czekać do
            > > usranej, aż ktoś cię wpuści na sąsiedni pas, albo jechać buspsem.
            >
            > no, to widac, musi zmienic sie mentalnosc polskich kierowcow...:P

            Albo troche zwiekszyc swoje umiejetnosci.
            • Gość: bolo Re: Bus-pas na calej dlugosci Trasy Lazienkowskie IP: *.chello.pl 20.12.08, 19:27
              Co nadal nie zmienia faktu, że jeśli właśnie skręciłem w ulicę z buspasem i
              stoję na buspasie i czekam na włączenie na sąsiedni pas (załadowany na full), a
              właśnie z tyłu nadjeżdża autobus i zaczyna trąbić, to mam do wyboru pojechać po
              buspasie łamiąc przepisy albo olać trąbienie i czekać na lukę na sąsiednim pasie.
              • Gość: driver Re: Bus-pas na calej dlugosci Trasy Lazienkowskie IP: *.aster.pl 20.12.08, 20:37
                "właśnie z tyłu nadjeżdża autobus i zaczyna trąbić, to mam do wyboru
                pojechać po buspasie łamiąc przepisy albo olać trąbienie i czekać na
                lukę na sąsiednim pasie."
                Na tę lukę możesz czekać do usranej śmierci. Już lepiej jechać dalej
                buspasem, przynajmniej nie blokujesz autobusów. I to jest właśnie
                debilizm buspasów -jakby kierowca nie zrobił i tak będzie żle.
                • robertrobert1 Re: Bus-pas na calej dlugosci Trasy Lazienkowskie 20.12.08, 20:42
                  A widziales BUS-pasy w Mediolanie? One sa tak usytuwane, ze trzeba
                  byc debilem aby na niego wjechac a jeszcze wiekszym aby z niego
                  zjechac bo...owe pasy sa po srodku jezdni.
                  • Gość: kixx Re: Bus-pas na calej dlugosci Trasy Lazienkowskie IP: *.acn.waw.pl 20.12.08, 20:47
                    nie wiem,czy zauwazyles,ze dyskusja toczy sie o buspasach w
                    Warszawie i o niemoznosci zjechania z nich w przypadku korka
                    • Gość: bolo Re: Bus-pas na calej dlugosci Trasy Lazienkowskie IP: *.acn.waw.pl 21.12.08, 00:06
                      Do tego w Mediolanie są 3 linie metra o łącznej długości 76km -
                      najdłuższe we Włoszech.

                      Do tego jest trochę inny klimat umożliwiający poruszanie się
                      niezabudowanymi środkami transportu typu skuter, rower, hulajnoga
                      praktycznie przez cały rok.

                      Do tego są 93 linie autobusowe i 20 linii tramwajowych.

                      Do tego:

                      "Travelling by Train
                      Most of the Station have an interchange with subway System."

                      Do tego:

                      "Travelling by Car
                      THIS IS ONE OF THE MOST FLEXIBLE SOLUTIONS, but we suggest you to
                      use others means of transportation to get in Milan, because of
                      traffic, parkings and ZTL (Traffic Limited Zones), which you can not
                      cross."

                      czyli uprzejmie uprzedzają, że może być ciężko, ale NIE zabraniają.

                      Do tego Mediolan ma 1,3 miliona mieszkańców w obrębie granic miasta
                      i 2,4 do 7 w granicach aglomeracji (różnie liczone).

                      Do tego do Mediolanu dochodzi 8 autostrad i tras szybkiego ruchu
                      połączonych obwodnicą dookólną miasta.

                      Do tego w Mediolanie jest ładnych kilkaset (!) kilometrów ścieżek
                      rowerowych połączonych ze ścieżkami rowerowymi ogólnokrajowymi (tak,
                      ogólnokrajowymi).

                      Ale pedalarzowi takie prozaiczne fakty jak zwykle umykają i dlatego
                      pedalarz robercik jest najdurniejszym kretynem jaki kiedykowliek się
                      na tym świecie urodził. I jemu podobne oszołomy również.

                      PS. Jako ćwiczenie na myślenie proponuję porównać powyższe do
                      stolicy blisko 40 milionowego kraju w środkowej EUROPIE - Warszawy.
                      I wyciągnąć wnioski.
                      • Gość: bolo PS. IP: *.acn.waw.pl 21.12.08, 00:18
                        a tak wygląda większość tramwaji w Mediolanie. Proponuję zwrócić
                        uwagę na DŁUGOŚĆ składu.

                        www.aboutmilan.com/Milan-images/trasportation-in-milan/tram-milan.jpg

                        I nawet klimatyzacja w środku jest.

                        A jak się to porównuje do nas to po prostu żal dupę ściska i się nie
                        dziwię, że ludzie wyjeżdżają. Nie tylko za pracą. Za normalnością.

                        Wesołych i zapyziałych!



                      • Gość: Ania Re: Bus-pas na calej dlugosci Trasy Lazienkowskie IP: *.aster.pl 21.12.08, 00:31
                        Klimat jest podobny.
                        • Gość: bolo Re: Bus-pas na calej dlugosci Trasy Lazienkowskie IP: *.acn.waw.pl 21.12.08, 01:06
                          Ależ oczywiście Aniu. Pomijając różne strefy klimatyczne, różnice w
                          średniorocznych temperaturach in plus dla Włoch, różnice w
                          średniorocznej ilości dni słonecznych in plus dla Mediolanu, róznice
                          w średniorocznej ilości dni deszczowych in minus dla Mediolanu i
                          średniorocznej długości zalegania pokrywy śnieżnej in minus dla
                          Mediolanu, to faktycznie jest podobny. A łopatologicznie, to czemu
                          jak jest podobny to u nas we wrześniu zimno i wiatr hula, a tam po
                          prostu cieplutko i słonecznie? Zaiste zagadka na miarę umysłu
                          pedalarzy. Tak samo, a nie tak samo. Dziw nad dziwy.
                          • Gość: Ania Re: Bus-pas na calej dlugosci Trasy Lazienkowskie IP: *.aster.pl 21.12.08, 10:32
                            Temperatura jest podobna. Miałam na myśli klimat Mediolanu, nie
                            Włoch. Faktycznie, są autostrady, ale węższe. W tej sytuacji przy
                            mediolańskim natężeniu ruchu nie wpływa to zbytnio na ułatwienie w
                            poruszaniu się. Duża ilość ścieżek rowerowych(o których wspominasz)
                            jakoś nie pomaga mediolańczykom rozładować ogromnych korków. Troszkę
                            przesadzasz, że u nas we wrześniu jest zimno i hula wiatr. Od kilku
                            lat wrzesień jest ciepły i słoneczny.--Niech ci ludzie sobie jeżdzą
                            na swoich rowerach. Ty w doborze środka lokomocji kierujesz się
                            komfortem, a oni przejemnością. W końcu i w tym i na tym można
                            dojechać do celu.
                      • robertrobert1 Re: Bus-pas na calej dlugosci Trasy Lazienkowskie 21.12.08, 14:20
                        Gość portalu: bolo napisał(a):

                        > Do tego w Mediolanie jest ładnych kilkaset (!) kilometrów ścieżek
                        > rowerowych połączonych ze ścieżkami rowerowymi ogólnokrajowymi

                        Jakos tego ogromu sciezek nie zauwazylem. Moze za bardzo mnie
                        oslepialo mediolanskie słońce?


                        > Ale pedalarzowi

                        A moze rowerzyscie bo jak do tej pory to ja ciebie blachosmrodem nie
                        nazwalem. Czy ty wiesz co to szacunek czy jestes tak wielkim
                        egoista, ze nic po za czubkiem wlasnego nosa nie widzisz?

                        nie takie prozaiczne fakty jak zwykle umykają i dlatego
                        > pedalarz robercik jest najdurniejszym kretynem jaki kiedykowliek
                        się
                        > na tym świecie urodził.

                        A te slowa to obraza i nadaja sie do sadu. Jesli jestes taki ogier
                        to podaj swoje Imie i Nazwisko oraz adres i nr dowodu osobistego (
                        jesli oczywiscie takowy posiadasz?) abys beznajmnieszego problemu
                        kontynuowali dyskusje w sadzie. A moze pekasz?
                        • ritzy Popieram 21.12.08, 16:03
                          > pedalarz robercik jest najdurniejszym kretynem jaki kiedykowliek
                          > się na tym świecie urodził

                          Racja. Jest rowniez szkodnikiem. Nie dosc, ze nie jest latwo, to
                          chce nam jeszcze wszystkim zycie dodatkowo pogorszyc. Zasmarkany
                          swir-egoista.

                          Proponuje w sadzie pozew zbiorowy - przeciwko internautom. Jak skażą
                          kazdego z nas chocby na 1,000 zl odszkodowania, to zostaniesz
                          miliarderem. I wtedy zabudujesz kraj sciezkami rowerowymi. Za swoje.
                          • Gość: kixx Re: Popieram IP: *.acn.waw.pl 21.12.08, 16:20
                            no coz,to moze i ja sie dolacze
                            jestes swirem rowercie
                            • Gość: Ania Re: Popieram IP: *.aster.pl 21.12.08, 17:43
                              Dzisiejsi rowerzyści nie mają łatwo, ale cykliści dawnej Warszawy
                              też budzili wrogość. Towarzyszyło im nie tylko zainteresowanie.
                              Czasami nawet obrzucano kamieniami pierwszych zwolenników kolarstwa.
                              Z tego względu, na samym początku, obowiązywał zakaz jazdy po
                              mieście. Dopiero czas przyniósł zmianę początkowego braku ufności
                              wobec rowerzystów. Cykliści zaczęli pojawiać się w Warszawie w
                              latach 80.XIX wieku, od wyżej opisanych wydarzeń minęło już tyle
                              czasu, a jak widać współcześnie spory trwają nadal. Jedna z gazet
                              wydawana w latach 90.XIX wieku podawała z zadowoleniem, jeśli nie
                              euforią:"Welocyped zyskał ogromną między nami popularność. Już dobry
                              ton nie uważa jazdy na welocypedzie za rzecz nieprzyzwoitą , już
                              ulicznicy nie biegają za pędzącym cyklistą, już chłop nie żegna się
                              na jego widok, szukając jednocześnie drąga". W porównaniu do tego,
                              obecni rowerzyści mają łatwe życie. Chyba można nareszcie ich
                              zaakceptować - jeśli nie z sympatii, to z rozsądku. Nie kłóćcie się.
                              I tak rowerzyści zawsze będą, tak samo jak kierowcy.
                              • Gość: driver Re: Popieram IP: *.aster.pl 21.12.08, 21:35
                                Gość portalu: bolo napisał:
                                "A tych pedalarzy co tu tak skamlą chciałbym widzieć,
                                jak już się od mamusi wyprowadzą, pracować zaczną,"

                                Nie ma takiej opcji. Oni się nie puszczą matczynej spódnicy do
                                40-tki. Będą siedzieć na garnuszku u rodziców i jęczęć, że zakręt na
                                ścieżce im źle wyprofilowali. Wystarczy tylko spojrzeć ilu ich teraz
                                jeździ po tych ścieżkach, których rzekomo tak nie mają...
                                • jan-w Re: Popieram 21.12.08, 22:36
                                  Nie przesadzajmy w żadną stronę. Nie twierdzę że miasto powinno być całe wypełnione ścieżkami rowerowymi, a już napewno nie buspasami. Z całkowitym przekonaniem twierdzę też ze rower i komunikacja zbiorowa nie zastąpią wielu ludziom samochodu. Nie w incydentalnych przypadkach kiedy trzeba przewieźć wielki telewizor czy stół, ale w normalnych dojazdach z wielu miejsc do pracy lub na większe zakupy.
                                  Z drugiej strony, pozytywny wpływ uprawiania takiego sportu jak rowerowy na zdrowie jest bezdyskusyjny. Z pewnością ludzie jeżdżący regularnie na rowerze, rzadziej trafiają na sygnale na oddział kardiologiczny niż poruszający się wyłącznie samochodami. Dotyczy to też wielu innych chorób.
                                  Co do jeżdżenia w trudnych warunkach pogodowych, przejechałem dzisiaj w deszczu ponad 20 km i widziałem też innych. W zimie można na rowerze jeździć bezpieczniej niż samochodem. Opony z kolcami stalowymi nie są zabronione.
                                  Od mamusi jakiś czas temu już się wyprowadziłem...
                                  • Gość: bolo Re: Popieram IP: *.acn.waw.pl 21.12.08, 23:43
                                    Powiedz to pedalarzowi robercikowi żeby nie przesadzał. Jak jest
                                    ciepło jeżdżę co drugi dzień rowerem do pracy. W weekendy do 80km
                                    dla rozrywki i zdrowia po lasach. Jak jest zimno albo pada to sobie
                                    jeżdżę samochodem albo km, bo tak mi wygodniej i to moje prawo. Ale
                                    jak widzę jaką gó...aną infrastrukturę mamy (a w zasadzie nie mamy),
                                    jak ludzie muszą się dusić w tłoku i ścisku, to szlag mnie trafia na
                                    pomysły taki durnych pedalarzy typu robercika o ograniczonej
                                    umysłowości. A w ogóle to cieszmy się, że dużo ludzi jeździ
                                    samochodami, bo jakby się chcieli w KM przesiąść, to nie 4 składy
                                    metra tylko 14 trzeba by było rano przepuszczać żeby się do niego
                                    wepchnąć. I trzeba być naprawdę ciężkim debilem, żeby pewnych rzeczy
                                    nie zauważać. Nie, robercik? Natura poskąpiła inteligencji. Zdarza
                                    się. A teraz idź popłacz do mamusi.
                                    • robertrobert1 Re: Popieram 22.12.08, 14:45
                                      Gość portalu: bolo napisał(a):

                                      > Powiedz to pedalarzowi robercikowi

                                      I co chlopie albo tez dzieciaku... Niedoczekalem sie na Twoje dane!
                                      Nie podales nr dowodu wiec zapewne go jeszcze nieposiadasz wiec nie
                                      dziwie sie, ze jest ci obca odpowiedzialnosc za wlasne slowa. A moze
                                      sie ich wstydzisz? Tak, napewno bo przeciez piszesz bez zalogowania
                                      sie. Potrafisz tylko obrazac i wyzywac. Jestes po prostu chamem a
                                      przy tym ogromnym tchorzem!

                                      No wiec jak bedzie z Twoim danymi? Nadal bedziesz anonimowy czyli
                                      bedziesz sie chowac na spudnica mamusi? Czy jednak postawisz sprawe
                                      po mesku?
                                • robertrobert1 Re: Popieram 22.12.08, 14:35
                                  Gość portalu: driver napisał(a):

                                  > Gość portalu: bolo napisał:
                                  > "A tych pedalarzy co tu tak skamlą chciałbym widzieć,
                                  > jak już się od mamusi wyprowadzą, pracować zaczną,"
                                  >
                                  > Nie ma takiej opcji. Oni się nie puszczą matczynej spódnicy do
                                  > 40-tki. Będą siedzieć na garnuszku u rodziców

                                  A czytales moje wczesniejsze wypowiedzi? Jesli tak to nie pisz
                                  bzdury bo sie osmieszasz czytaniem bez zrozumienia albo ktotka
                                  pamiecia.

                                  >...i jęczęć, że zakręt na
                                  > ścieżce im źle wyprofilowali.

                                  A sam sie przejedz ale pozniej nie krzycz, ze miasto dybie na twoje
                                  zycie!

                                  > Wystarczy tylko spojrzeć ilu ich teraz
                                  > jeździ po tych ścieżkach, których rzekomo tak nie mają...

                                  Sciezek jest od groma ...w lasach i parkach. W miescie sa drogi
                                  rowerowe ale przeciez skad o tym mozesz wiedziec przeciez ty czytasz
                                  bez zrozumienia wiec nawet po przyczytaniu 1000 razy PORD nic nie
                                  bedziesz kapowac, nieprawdaz?
                                  • Gość: bolo Re: Popieram IP: *.acn.waw.pl 22.12.08, 19:47
                                    Pedalarz nie nudź już i idź na forum o rowerkach. Tu się poważne
                                    tematy porusza. Nie dla ludzi z dziecinnym postrzeganiem
                                    rzeczywistości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka