Dodaj do ulubionych

Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy

04.01.09, 21:18
i po co się dzieli na łamach gazety, że zna kod? po to, żeby stracić?

a tak swoja drogą - paranoja, człowiek człowiekowi wilkiem
Obserwuj wątek
    • Gość: forbx Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 21:27
      wystarczy sobie po tych wiochach pojeździć na rowerze i zobaczyć ten pierdzielnik bez ładu i składu, a winnych nie widać. 10 lat temu na rolniczej w wawrze wybudował się taki dom to przez 6 lat ludzie tak żyli jak w tym artykule. pseudo-apartamentowiec otynkowali sobie po 6 latach straszenia okolicy swą brzydotą, drzwi też z budowlanych wymienili na nowe po 5ciu, skąpią na częstszy wywóz śmieci i jak wiatr zawieje rozwalają sie po całej okolicy. Ale co im się dziwić, przecież nie są u siebie, w święta nie było pod blokiem ani jednego auta, porozjeżdżali się do swoich prawdziwych domów.
      • Gość: muzyk Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: 217.98.20.* 04.01.09, 22:18
        toc to szkudniki panie! jeden przez brame wlizie, drugi nie wlizie... i jeszcze
        ta nazwa, panie.. łogórkowa... łojezus maria...
    • Gość: wwawiak słoma zbutów panie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 21:34
      słoma z butów...
    • uzman Artykuł jakby niedokończony 04.01.09, 22:44
      Wypadałoby się ciut przyłożyć, bo wywiad z panią Zosią to trochę
      mało.
      • Gość: cogito kto mieszka na czymś takim? debile? wiocha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 23:04
        nie kumam, jak można coś takiego kupić, odebrać itd.
        • Gość: Dev Re: kto mieszka na czymś takim? debile? wiocha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 23:42
          A ceny za metr widziałeś?
          Nie dziwota, że kupowali.
          Ale z tego co czytam, to teraz jest wspólnota, więc to że mają problemy to wina
          tylko i wyłącznie ich, że nie potrafią się dogadać:
          1. Uporządkować co jest do zrobienia;
          2. Dogadać się jak ludzie;
          3. Podać do sądu dewelopera za sprawy które on powinien dopilnować.
          W sumie w ciągu 2-3 lat można tam zrobić normalne, fajne miejsce do mieszkania.
          Szczególnie, że lokalizacja jest całkiem fajna.

          Nie rozumiem tylko dziennikarza - w jakim celu ten artykuł?
          Czy to opowiastka Rejowa w stylu, że Polacy dogadać się nie mogą,
          czy też cegiełka socjalistyczna o złym, niedobrym deweloperze-krwiopijcu?

          Czy może komunistyczna, że nikt nie chce pomóc, bo my tu panie bida i sami, a
          nikt się nie zainteresował?

          Ludzie, macie akty notarialne, weźcie się w garść i zróbta co chceta.
          Nikt wam nie pomoże! A że jeden burak z lexusa tam mieszka?
          Trzeba tak z nim rozmawiać, żeby i on miał jakąś korzyść. Przecież im większa
          wartość waszej nieruchomości tym lepiej i dla niego.

          Pomyślcie o tym nie jak jest teraz, ale jak chcecie, by wasza własność wyglądała
          za 5-10 lat. I w takiej perspektywie działajcie.
          • Gość: gościu Re: kto mieszka na czymś takim? debile? wiocha? IP: *.aster.pl 05.01.09, 07:55
            a wiedzą chociaż, że obok będzie A2?
          • Gość: GAPCIA Re: kto mieszka na czymś takim? debile? wiocha? IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.09, 09:04
            6!- ZA ROZSĄDEK, MYŚLENIE I ZA TO ŻE POTRAFISZ SIĘ TYM PODZIELIĆ, SŁUCHAJCIE GO
            LUDZISKA, BO MĄDRY TO DORADCA!!!
          • olias Re: kto mieszka na czymś takim? debile? wiocha? 05.01.09, 11:01
            czytaj tekst. NIE mają aktów notarialnych.
          • Gość: xymox Re: kto mieszka na czymś takim? debile? wiocha? IP: 81.210.82.* 05.01.09, 13:38
            Czytasz ze zrozumieniem? Nie mają aktów notarialnych i nie mogą mieć. Mają tylko
            umowy cywilne zakupu lokalu lub UMOWY ZAKUPU LOKALU W FORMIE AKTU NOTARIALNEGO.
            Budynek nie został odebrany do użytkowania, a więc nie można było wydzielić
            lokali jako odrębnych własności, a więc nie można było sporządzić AKTÓW
            NOTARIALNYCH WŁASNOŚCI LOKALI. Bez wyodrębnienia lokali nie można też utworzyć
            wspólnoty mieszkańców.

            PS1. Jak nie wiesz co piszesz nie pisz, nie rób innym wody z mózgu.
            PS2. Jest to najlepszy przykład do czego dojdzie jak zostaną zniesione
            pozwolenia na budowę i cała procedura nadzoru na budowami, niestety jako
            społeczeństwo nie dorośliśmy jeszcze do kierowani się li tylko prawem - można
            zacytować tu Brytyjczyków którzy po najeździe Polaków zaobserwowali u naszych
            rodaków że prawo stanowi dla nas wyzwanie a nie drogowskaz.
    • Gość: Lego Ukośnie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 03:02
      Domy stoją UKOŚNIE??? Zbombardować!! Domy muszą stać w kwadratach! Równo jak żołnierze!!
      Do tego BRAMA na własne podwórko??? No tego już za wiele! A gdzie się żulerka miejscowa schroni przed zimowym wiatrem??

      Mili Państwo, dobry dom według gazecianych architektów to gustowne prostokątne pudełko, stojące równolegle do innych, identycznych (a więc nie zaburzające ładu), prostopadle do ulicy itd.

      Był tu kiedyś taki urbaniścina, nazywał się jakoś Wielo- Nowo- albo może Staro- w każdym razie kończyło sie toto na -wiejski. A tu jest MIASTO i ono różnie wygląda w różnych miejcach.
      • gdabski Re: Ukośnie?? 05.01.09, 04:43
        Weź się nie czepiaj, człowieku. Wiadomo, o co autorowi artykułu chodzi i ma rację.

        /Gdabski
      • Gość: wawiak Re: Ukośnie?? IP: *.aster.pl 05.01.09, 09:02

        Pisząc "Ukośnie do drogi" autor chciał zasugerować iż osiedle
        powstało na kilku odrolnionych działkach rolniczych.

        Działki takie mają swój charakterystyczny kształt - długie i wąskie i
        zazwyczaj są ukośne do istniejących dróg.

        Gdy planuje się na nich jakąkolwiek zabudową to teoretycznie
        poprzedzona ona musi być komasacją i reparcelacją - czyli z 10
        rolniczych pasków robi się kilkadziesiąt normalnych działek
        budowlanych pod zabudowę miejską(tym razem prostopadłych do ulicy)
        wyznacza się drogi, place itp i dopiero wtedy przystępuje się
        zabudowy.

        Sporo z tym zachodu, ale przecież budowa osiedli dla ludzi to nie to
        samo co uprawa ziemniaków.


        Gość portalu: Lego napisał(a):

        > Do tego BRAMA na własne podwórko??? No tego już za wiele! A gdzie
        się żulerka m
        > iejscowa schroni przed zimowym wiatrem??

        Ale nie ogrodzono podwórek czy dziedziców bloków - tam ogrodzono całe
        osiedle, a to już nie jest "podwórko".


      • jhbsk Re: Ukośnie?? 05.01.09, 13:50
        Gość portalu: Lego napisał(a):

        > Domy stoją UKOŚNIE??? Zbombardować!! Domy muszą stać w kwadratach! Równo jak żo
        > łnierze!!
        > Do tego BRAMA na własne podwórko???

        Nie na podwórko, tylko całe osiedle. Czytaj ze zrozumieniem.
    • Gość: Wallenrod Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: *.chello.pl 05.01.09, 07:04
      Jeśli to prawda, że tylko jedna osoba nie dołożyła sie do bramy to
      ta dama jest kretynką do entej potęgi...element wichrzycielski i
      aspołeczny ...typowe polskie warcholstwo...
      • Gość: Karaczan Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: *.chello.pl 05.01.09, 09:29
        A może jej nie stać na wywalanie 600 złotych, bo "na kredycie
        jedzie" i się "wypompowuje" co miesiąc z ostatniej kasy? To co,
        wyrzucić ją na bruk, eksmitować, ukrzyżować czy spalić, a może ją
        ten pan Lexusem rozjedzie? Prawda jest taka, że na tzw. osiedlach
        strzeżonych mieszka kupa buractwa, które samo ma problemy ze spłatą
        swoich zobowiązań, masa nie płaci na czas czynszu, kombinując jak
        słonie pod górę, ale nie ma to, jak się upajać czyjąś niemocą,
        dosr... komuś maksymalnie, nie zapłacił za bramę, garaż, drzewka pod
        oknami, to niech spier... Taka to filozofia "miastowych", co za
        morgi z Koziej Wólki plus kredyty i inne kombinacje kupili
        sobie "apartamenta we Warsiawie". Kiedyś na Osiedlu Marina widziałem
        taką akcję: wyjeżdżał sobie taki Lexus vel Mercedes i drogę
        zatarasowała mu kobicina, znaczy piesza, facet wychylił się z
        samochodu, powiedział "spier..." i pojechał dalej. Klon korporacyjny
        w białym kołnierzyku pod krawatem. I to nie jest odosobniony
        przypadek. Paru moich znajomych powyprowadzało się z gett, gdzie na
        codzień musieli znosić takich "wrażliwych" sąsiadów, a pozostali
        nieliczni, co im kredyty nie pozwalają na szybką zmianę lokum.
        Lepiej już mieszkać na wsi niż z wsią i to za ogrodzeniem. Bo to
        wiejski zwyczaj u znajomych w mieszkaniu buty ściągać (jakby
        człowiek z gnoju do chałupy się wpakował), a wokół domu płot
        budować - na wsi się grodzą i morgi liczą, a potem ich dzieci to
        samo praktykują w mieście, to się nazywa ruralizacja.
        • olias Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy 05.01.09, 11:04
          trochę to zabawne jest. mieszkańcy miasta piszą o innych
          mieszkańcach miasta obsrywając mieszkańców wsi.
          • Gość: zoofka Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: *.europe.hp.net 05.01.09, 11:13

            > trochę to zabawne jest. mieszkańcy miasta piszą o innych
            > mieszkańcach miasta obsrywając mieszkańców wsi.

            prawda?
            na forum Warszawa jest to dość powszechna praktyka...
          • Gość: baba Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: 194.156.48.* 05.01.09, 11:14
            W ogóle obserwując kolejne komentarze na tym forum mozna by jakąś
            pracę naukową napisać na temat ludzkich zachowań i sądów, a w
            szczególności popadanie w coraz głębszą stereotypizację. Ludzie,
            którzy tak naprawdę nie mają pojecia o tym osiedlu i ludziach na nim
            mieszkajacych zaczynaja je opisywać z taka łatwościa i pewnością
            jakby tam mieszkali, tym samym tworzac zupełnie inna rzeczywistość.
        • Gość: Wiesmak byly Wawia Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: 81.15.82.* 05.01.09, 23:39
          Zgadzam sie z przedmowca.Sam kiedys zrobilem podobny blad.Cale zycie mieszkalem
          na Mokotowie.W malym bloczku z milymi sasiadami.Nie bylo i nie jest to osiedle
          zamkniete,ale zwykly dom wybudowany w czasach powojennych.I w roku 2002 dopadla
          mnie glupawka kupna mieszkania w apatamentowcu w Wilanowie.Bo nowe, bo wieksze,
          bo prestiz, bo garaz.
          I na tym koniec udogodnien.I to co najwazniejsze obok mnie mieszkali milionerzy
          z zab i lozek polowych.Pozniej doszli ze stadionu no i w latach nastepnych
          dorobkiewicze z centrow handlowych,nie bede przytaczal slow ktorymi operowali ci
          ludzie.Moge tylko napisac ze trzema slowami potrfili opisac wszystko.Oczywiscie
          glosno komentowali pania sprzataczke za brak gustu w ubiorze,przechodnia zza
          ogodzenia za niechlujne wlosy itp.A nie daj Boze aby jakis przechodzen mial
          czelnosc przejsc przed jego samodzielnie nawoskowanym BMW.Koniec.Gdyby byli w
          USA i mogli posiadac bron uzyli by jej.Po tym wielkim swiecie postanowilem sie
          wymiesc do wiochy a minowicie do Jozefowa kupilem za apartament dom i mam swiety
          spokoj.Czolem WARSZAWIACY
        • Gość: markoniczek Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: *.gprs.plus.pl 06.01.09, 23:03
          Hej karaczan,czy jak ci tam!Nie popisuj się.Nie wiesz jak tu jest naprawdę,więc
          nie pisz bzdur.Ta pani ma kasę na wyjazdy kilka razy w roku za granicę,a marnych
          sześciuset zł.nie ma na bramę więc niech wchodzi jak jej Pan z lexusa czy innego
          malucha otworzy,wcale mi jej nie żal!!!
        • Gość: GOSC Re: tak, z gnoju IP: 212.76.37.* 11.01.09, 19:58

          Odpowidajac na pytanie czy w miescie wchodzac do domu przyszli z gnoju - otoz
          tak, gdyz Polacy to specyficzny narod i m.in nie sprzataja po swych psach ktore
          sraja gdzie popadnie. Kupy leza nie tylko na trawnikach ale i na chodnikach a
          nawet "zawleczone" na klatkach schodowych. Wiec juz lepiej niech zdejma buty,
          choc wyglada to kiepsko.
    • Gość: Nolte Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: 217.153.91.* 05.01.09, 08:18
      skoro to samowola budowlana, to dlaczego nie zostala wyburzona.
      prawo powinno obowiazywac wszystkich, a nie byc naginane do sytuacji.
    • Gość: aron Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: *.lublin.enterpol.pl 05.01.09, 08:35
      jak tej pani tam źle, to chyba może się wyprowadzić, nie?
    • Gość: abc Klina klinem IP: *.171.95.110.static.crowley.pl 05.01.09, 09:00
      Na zamkniętą bramę jest prosty sposób: wystarczy kupić jakiegoś
      gruchota np. malucha za 300zł i postawić przed bramą. Wedle prawa
      nikt nie będzie go mógł usunąć nie popełniając przestępstwa. Zanim
      założyciele bramy uzyskają pozwolenie na usunięcie przeszkody miną
      miesiące.
    • ot_byt Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy 05.01.09, 09:28
      Jak zwykle jakaś miernota_dziennikarzyna nie wie nawet o czym pisze.

      "do dziś nie zawiązała się wspólnota mieszkaniowa" i "wystarczyło
      pokazać akt notarialny kupna mieszkania od dewelopera". Toż to się
      wyklucza kompletnie. Wspólnota powstaje z mocy samego prawa z chwilą
      ustanowienia odrębnej własności pierwszego lokalu i do jej powstania
      nie jest wymagana żadna umowa między właścicielami lokali.

      To nabyli własność lokali od developera - czy jej nie nabyli ?
      Właściwy organ administracji architektoniczno-budowlanej wydał już
      pozwolenie na użytkowanie - czy go jeszcze nie wydał ?
      To są podstawowe kwestie, które w pierwszej kolejności rzutują na
      sytuację właścicieli lokali (ewentualnie potencjalnych właścicieli
      lokali). Możnaby się dokształcić mości dziennikarzyno lub
      przynajmniej spytać kogoś o radę, by nie pisać bzdur.
      • Gość: agr Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.09, 09:56
        oni prawdopodobnie podpisali umowy przedwstepne w formie aktu notarianego,
        często się tak robi i na podstawie tych umów i zaświadczenia developera o
        adresie mozna sie zameldować.
        • ot_byt Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy 05.01.09, 10:10
          Tyle że "umowa kupna mieszkania", a "umowa przedwstępna" czy "umowa
          developerska" to całkiem inne bajki.
      • Gość: xymox Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: 81.210.82.* 05.01.09, 13:51
        Nic się nie wyklucza - akt notarialny to umowa sporządzona w obecności sędziego
        - notariusz który powagą swojego urzędu ją gwarantuje. Można zawrzeć dowolną
        umowę (nie tylko umowę - pełnomocnictwo, oświadczenie woli etc.) w formie aktu
        notarialnego. Należy czytać ze zrozumieniem - akt notarialny zakupu lokalu to
        nie to samo co co akt notarialny własności lokalu. Ten pierwszy jest formą
        notarialną umowy cywilnej zwanej umową przedwstępną zakupu lokalu. Jest to tak
        zwana umowa przyrzeczona sprzedaży tj. deweloper oświadcza że sprzeda a kupujący
        oświadcza że kupi określony lokal za określoną cenę w określonym terminie. Nie
        jest to potwierdzenie posiadania lokalu - to następuje dopiero po odbiorze
        budynku do użytkowania przez PINB. Następuje stwierdzenie faktycznych
        powierzchni lokali mieszkalnych, powierzchni wspólnych i udziałów poszczególnych
        właścicieli w powierzchniach wspólnych oraz w nieruchomości. Dopiero te
        informacje potwierdzone pozwoleniem na użytkowanie pozwala na wydzielenie
        odrębnych lokali. A wydzielenie pierwszego odrębnego lokalu pozwala na
        stworzenie wspólnoty. Wspólnota może zarządzać nieruchomością sama lub wynająć
        zarządcę (firmę zarządzającą). Urząd gminy Wawer zameldował mieszkańców
        nielegalnie (zresztą ciekawa jest sprawa adresu - tzw. numer policyjny nadaje
        się dopiero po przekazaniu budynku do użytkowania) nie mógł tego zrobić bez
        pozwolenia na użytkowanie.
        • ot_byt Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy 06.01.09, 10:11
          Ależ się wyklucza, a widzę, że nic nie kumasz. Umowa kupna
          nieruchomości lokalowej jest umową zobowiązująco-rozporządzającą.
          Umowa deweloperska (umowa o budowę, wyodrębnienie i przeniesienie
          własności lokalu) jest całkowice inną umową (ma jedynie skutek
          zobowiązujący). Dokształć się trochę zanim coś napiszesz - na
          początek polecam ustawę kodeks cywilny (część ogólna zobowiązań) i
          ustawę o własnosci lokali oraz orzecznictwo Sądu Najwyższego do art.
          9 tej ustawy.
    • Gość: makk mieszkam tam IP: *.171.119.234.static.crowley.pl 05.01.09, 09:29
      tak odnośnie Pani Zofii i getta , grodzenia itd. Pani Zofia nie
      wzięła pod uwagę że w zeszłym roku na osiedlu było conajmniej 5
      włamań , a w ciągu kilku lat ukaradziono spod okien kilka
      samochodów - w tym mój, jeśli Szanowna Pani Zofia nie zgadzała się
      na zamknięcie osiedla powinna wspaniałomyślnie zadeklarować sie na
      społeczny patrol i w nocy pilnowac czy nikt się ponownie nie łaszczy
      na naszą własnośc ;), a tak naprawdę to żenada że Pani wiedząć iż od
      kilku lat płacimy za wszystko z własnej kieszeni : ogrodzenie,
      drogę, tynkowanie budynków , wykończenie klatek, ujęcia wody i
      filtry do nich itd itd i zamiast wyłożyć 600 !!!! zł na kolejną
      inwestycję podnoszącą standard i bezpieczeństwo osiedla , zużywa
      energię i niewątpliwie pieniądze na działania mające swój owoc w tak
      smutnym tekście. Ale nie ma tego złego , ponieważ może ktoś z
      ratusza jak przeczyta tekst o stojącym na szambach osiedlu w którym
      woda jest jak herbata i płynie z 8 m studni zainteresuje się
      rozbudową infrastruktury - czytaj wodociągów i kanalizacji w
      warszawskiej ! dzielnicy Wawer :)
      • Gość: Kalina Re: mieszkam tam IP: *.chello.pl 05.01.09, 09:31
        Rozumiem, że dla szanownego pana 600 złotych z domowego budżetu jest
        jak pierdnięcie?
        • Gość: makk Re: mieszkam tam IP: *.171.119.234.static.crowley.pl 05.01.09, 09:38
          no na 3 miesiące - conajmniej tyle wczesniej jak nie dłużej było
          wiadomo,że będziemy się starali zbudować front ogrodzenia - to muszę
          Szanownej Pani powiedzieć że owszem - jak pierdnięcie :D
          • jwojnar Pani Zofia zawsze się znajdzie 05.01.09, 12:17
            Skłóci, zablokuje, powiadomi i nawet, jak sama na tym najgorzej wyjdzie, zatruje
            życie wszystkim. Ale praprzyczyną takich sytuacji jest bajzel i korupcja w
            urzędach, które pozwalają na budowę osiedli z wbudowanymi bombami zegarowymi.
            Człowiek kupujący mieszkanie ma jeden problem: jak to sfinansować. O resztę
            będzie się martwić później. A potem okazuje się, że developer to złodziej,
            oszust, partacz itd., ale znający kruczki prawne. Życie developerom ułatwia brak
            ścisłych regulacji prawnych i opieszałość sądów. Człowiek kupujący nowe
            mieszkanie - na ogół pierwszy raz w życiu - nigdy nie będzie równorzędnym
            partnerem w rozgrywce z developerem. Najprostszy przykład: ile osób kupując
            mieszkanie wiedziało od początku, że nie istnieje w Polsce obowiązująca norma
            powierzchni użytkowej lokalu, co ma zasadniczy wpływ choćby na porównywanie
            ofert na rynku?
          • Gość: Lidia Re: mieszkam tam IP: *.chello.pl 05.01.09, 12:18
            Jak ktoż po uszy siedzi w kredytach, żeby w takich "luksusach"
            mieszkać, a de facto, żeby w ogóle gdzieś mieszkać, to każda wydana
            stówka jest dla niego bolesnym pożegnaniem. Niestety, nie żyjemy w
            kraju, w którym wystarczy pracować i można mieć w miarę
            nieupierdliwy kredyt, tu u nas trzeba nieźle kombinować i liczy się
            każdy grosz.
      • Gość: oal Re: mieszkam tam IP: 194.156.48.* 05.01.09, 10:06
        Ja też tam mieszkam ale tylko dlatego że jest tam trochę osób, które
        w przeciwieństwie do Pani Zofii widzą potrzebę w tym, żeby coś na
        tym osiedlu zrobić, żeby można bylo normalnie mieszkać, żyć. Przez
        takie właśnie osoby jak pani Zofia przywracanie normalnej sytuacji
        tego osiedla trwa już dobre parę lat. Jak Pani Zofii brama nie
        odpowiada to niech się wyprowadzi. Niektórzy sie litują i uważają,
        że jest to kwestia 600 zł. Widać, że nie znają realiów, nie chodzi
        tu wcale o pieniądze, bo o tym, że brama ma powstać bylo wiadomo na
        kilka ładnych miesiecy wcześniej i mozna było odłożyc pieniądze,
        chodzi o tu o żerowanie na innych. To już jest standardowe
        działanie, które wpoili sobie niektórzy mieszkańcy tego osiedla. Nie
        składają się na nic i czekają aż inni za nich zapłacą - typowe
        pasożytnictwo - eufemistycznie określając. A inni płacą bo chcą żyć
        normalnie. Pani Zofia jest dla mnie żałosną osobą a żałość ta jest
        tym większa, że autor tego artykułu się do tego przyczynia pisząc z
        wielką radością, że pani Zofia ma już kod do bramy bo podpatrzyła
        listonosza. Ludzie!!! ręce opadają z szelestem.......
        • Gość: xymox Re: mieszkam tam IP: 81.210.82.* 05.01.09, 14:05
          A czy budowa płotu i bramy została zgłoszona do urzędu gminy? Kto ją zgłosił>
          deweloper czy mieszkańcy (wspólnoty mieszkaniowej tam nie ma)? Bo jeżeli nie
          została zgłoszona (przez dewelopera bo formalnie on jest właścicielem terenu i
          budynku dopóki nie przeniesie własności na mieszkańców aktami notarialnymi) to
          jest to samowola budowlana i jako taka podlega rozbiórce. Czyli Pani Zofia może
          złożyć doniesienie do gminy o nielegalnym wybudowaniu płotu i zażądać jego
          rozbiórki. Koszt poniosą ci co go zbudowali - pewnie kolejne 600 zł na łba.

          PS. Tzw. osiedla zamknięte nie podnoszą ich wartości są tylko materializacją
          fobii ludzi którzy tam mieszkają. Bez portiera, systemy kontroli dostępu i firmy
          ochroniarskiej mogącej interweniować w razie konieczności całe to ogrodzenie to
          fikcja. Poza tym po co mieszkać w miejscu w którym trzeba się grodzić żeby mieć
          namiastkę bezpieczeństwa. I co z psychiką dzieci które będą się wychowywały za
          kratami co z budowaniem przez nie relacji społecznych - wyrosną z niech jeszcze
          więksi kretyni niż ich rodzice?
          • Gość: xyz Re: mieszkam tam IP: 194.156.48.* 05.01.09, 14:27
            wszystko zostało załatwione zgodnie z prawem i nie jest to samowola
            budowlana, nad wszystkim czuwali prawnicy.
            Ogrodzenie podnosi standard osiedla dla wiekszości osób. Być może
            jest to związane z modą na grodzenie się jaka w ostatnich czasach ma
            miejsce i właśnie "dzięki" tej modzie osiedla ogrodzone maja większą
            wartość w oczach kupujacych czy też chcących wynająć mieszkanie. To
            jest fakt. To natomiast, że moda ta jest rzeczywiście materializacją
            naszych fobii to już całkiem inna sprawa.

            I nie przesadzajmy, nie ma tam krat tylko ładna brama. Kretynów też
            mniej niż normalnych ludzi, na szczęście, więc miejmy nadzieję, że
            dzieci też nie będą odstawać od normy.

            A tak już abstrahując od wszelkich komentarzy na tym forum
            przeinaczających rzeczywistość: OGÓRKOWA TO BARDZO FAJNE I PIĘKNE
            MIEJSCE I WSPANIALE SIĘ TAM MIESZKA.

            pozdrawiam,
          • arctgx Bezpieczeństwo 07.01.09, 02:42
            Gość portalu: xymox napisał(a):

            > PS. Tzw. osiedla zamknięte nie podnoszą ich wartości są tylko materializacją
            > fobii ludzi którzy tam mieszkają. Bez portiera, systemy kontroli dostępu i firm
            > y
            > ochroniarskiej mogącej interweniować w razie konieczności całe to ogrodzenie t
            > o
            > fikcja. Poza tym po co mieszkać w miejscu w którym trzeba się grodzić żeby mieć
            > namiastkę bezpieczeństwa. I co z psychiką dzieci które będą się wychowywały za
            > kratami co z budowaniem przez nie relacji społecznych - wyrosną z niech jeszcze
            > więksi kretyni niż ich rodzice?

            Nic dodać, nic ująć. Wylęgarnia skrajnej prawicy na małej powierzchni. Izolacja
            jako remedium na problemy. My i obcy. Obcy wara od granic, obcy to potencjalni
            złodzieje. Kto nie z "nami", ten przeciwko "nam" (jak pani Zofia): dopasować się
            albo wynocha, jak ktoś wyżej zasugerował.

            Złóżcie się na wieże strażnicze i drut kolczasty.
      • Gość: Klops ale grodzenie osiedla IP: *.chello.pl 05.01.09, 10:40
        to obnizanie jego standardu, a nie podnoszenie. I jeszcze za to placic 600 zl? Frajera szukasz i jestes PH producentow bram i ogrodzen?
        • Gość: baba Re: ale grodzenie osiedla IP: 194.156.48.* 05.01.09, 10:45
          Ciekawe skąd te rewelacje wytrzasnąłeś, że brama i ogrodzenie obniża
          standard osiedla? A poza tym nie widziałeś TEJ bramy na Ogórkowej.
          Ona z pewnością podwyższa standard osiedla.
      • Gość: mara Re: mieszkam tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 10:37
        P.Zofio, czy to ładnie wynosić śmieci na przystanek autobusowy. Może
        i tak , bo za wywóz zapłaci miasto, a pani zaoszczędzi 10zł
        miesięcznie. Może i w gettcie nie może być drogi, bo w tej
        inwestycji też pani nie partycypowała,zafundowli tym razem
        mieszkańcy.Przecież stać panią na wyjazdy za granicę kilka razy do
        roku, a na ogrodzenie nie! Następne pytanie do pani. Dlaczego
        wprowadza pani opinię publiczną w błąd~ Pazernośc panią zaślepiła,
        przecież doskonale pani wie, że wszyscy posiadamy Decyzję ostateczną
        na użytkowanie i zaświadczenia o samodzielności lokali.Kupowała pani
        mieszkanie w 1997r. i było już wtedy wiadomo, że w projekcie
        zagospodarowania terenu jest ogrodzenie osiedla wraz z bramą. Zyczę
        pani w Nowym Roku wiekszego wyważenia swojego postępowania i
        uczciwości wobec swoich sąsiadów.
    • simon_r Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy 05.01.09, 09:32
      Jakoś nie szkoda mi pani Zofii.. skoro chce się sama rządzić we własnym domu to
      powinna była postawić sobie indywidualny dom jednorodzinny na własnej działce.
      Decydując się na zamieszkanie w domu wielorodzinnym człowiek decyduje się na
      jakiś rodzaj komuny i musi niestety podporządkować tak zwanej większości.
      • ot_byt Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy 05.01.09, 09:46
        Chodzi właśnie o to, że nie wiadomo czy musi podporządkować się
        większości. Art w ogóle nie wyjaśnia czy jest tam wspólnota
        mieszkaniowa.
    • Gość: erer Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: *.ghnet.pl 05.01.09, 09:55
      w krakowie jest podobnie z tymi pseudo zamkniętymi osiedlami
      • Gość: makk LUDZIE opanujcie się jak nie wiecie :) IP: *.171.119.234.static.crowley.pl 05.01.09, 10:02
        jeszcze raz - to nie getto , naprawdę, okolica jest odludna , łąki
        nad wisłą blisko - z jednej strony to dobrze bo jest pięknie , można
        pobiegać, pojeździć na rowerze , pospacerować w ciszy i w spokoju -
        ale z drugiej strony było trochę niebezpiecznie wiec to nie
        buractwo, nie słoma z butów , nie wiocha i chamy co chcą być wilkiem
        komukolwiek , grodzić się itd. taka była konieczność po prostu :)
      • rock73 Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy 05.01.09, 12:28
        Gość portalu: erer napisał(a):

        > w krakowie jest podobnie z tymi pseudo zamkniętymi osiedlami

        Przepraszam, co to jest "pseudo zamknięte osiedle"?
        • Gość: Fantasmagoria Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: *.chello.pl 05.01.09, 12:56
          To jest taki twór, że jak chcesz, to i tak wejdziesz, bo np. na
          ogrodzeniu wisi reklama stomatologa i numer domofonu, więc
          wpisujesz, a przecież nie będą sprawdzać każdego, czy faktycznie
          przyszedł zęby leczyć, więc otwierają jak leci. Inny numer jest na
          listonosza, są takie domofony, że wystarczy wcisnąć pierwszy lepszy
          numer mieszkania, powiedzieć poczta, a lokator otworzy bez wnikania
          w szczegóły. Są to takie osiedla, gdzie często płotek jest na tyle
          mały albo dostępny, że bez zadyszki da się wejść bez przeszkód i do
          tego niezauważonym będąc. A ochroniarza też można zawsze w bambuko
          zrobić, słowem, nie ma sensu grodzenie obszaru, gdzie stoi kilka,
          kilkanaście budynków, bo jest to nie do upilnowania. Inna sprawa:
          ludzie chcą bezpieczeństwa, a skąpią na dobry monitoring i ochronę,
          która zapewniłaby minimum pewności, że będzie spokój.
          • rock73 Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy 07.01.09, 15:14
            OK, dzięki za wyjaśnienie, bo chyba nie załapałem kontekstu. Ale z Twojego opisu
            wynika, że większość tych ogrodzeń jest do obejścia. Płot musiałby chyba mieć
            drut kolczasty albo wysokie napięcie, domofon - kamerę (ale i tak można skądś
            zdobyć mundur listonosza albo przebrać się za pogotowie wod-kan i wejść), albo
            wszystkie służby i klienci musieliby mieć kody wejściowe, choćby jednorazowe.
    • Gość: oal Kto napisał ten artykuł???? IP: 194.156.48.* 05.01.09, 10:17
      Kto napisał ten artykuł? Nie wierzę, że ta osoba skonczyła studia
      dziennikarskie, nawet, chyba nigdy nie siedziała obok dziennikarza.
      To jest chyba jakiś znajmomy Pani Zofii. Brak jakiejkolwiek
      rzetelności dziennikarskiej, same stronnicze bzdury. I już widzę jak
      Pan z Lexusa wytacza proces o zniesławienie :) Zresztą bardzo
      słusznie!
      • vazz Re: Kto napisał ten artykuł???? 05.01.09, 10:24
        Ok, więc proszę napisać więcej faktów, bo narazie mamy fakt, że osoba nie może
        wejść do własnego mieszkania. To, że komuś ukradziono auto nie uprawnia go do
        żądania od innych by ponosili w związku z tym koszta finansowe.

        Co do Pana z Lexusa to nie ma szans w procesie.
        • Gość: oal Re: Kto napisał ten artykuł???? IP: 194.156.48.* 05.01.09, 10:39
          O fakty to trzeba było sie pytać zanim artykuł został opublikowany,
          bo chyba wtedy jest na takie pytania najbardziej odpowiedni czas. A
          szafowanie w ten sposób w atrykule czyimś nazwiskiem jest bardzo nie
          fair i z pewnoscią nie jest zgodne z zasadami prawdziwego
          dziennikarstwa nie ważne czy ktoś ma szanse na w procesie czy też
          nie. Brama nie powstała ze wzgledu na kradzież jednego samochodu,
          kradzieży było wiecej i to nie tylko samochodów ale okradano także
          mieszkania, po osiedlu krążyły podejrzane osoby itp. Większość osób
          chciała bramy i widziała taką potrzebę żeby ją zrobić. Jak pani
          Zofii to nie odpowiada to powinna zmienić miejsce zamieszkania.
          Swoją drogą ciekawe jakie ma ważne agrumenty na to, żeby bramy nie
          było ?
          • vazz Re: Kto napisał ten artykuł???? 05.01.09, 11:13
            Miałem się pytać o fakty przed opublikowaniem artykułu? Jakim cudem?

            Poza tym jeżeli zbudowana brama nie ma podstawy prawnej to pozostaje dialog z
            Panią Zofią.

            Sama wola "większości" nie wystarczy. Całą Polska chce wyciągów, a jeden góral
            uprze się i koniec, nie ma trasy narciarskiej. Jeden właściciel domu uprze się i
            budowa autostrady staje. Takie jest prawo.
            Gdy przyjdzie 99% mieszkańców osiedla mówiąc, żebyś się złożył po 1000zł na
            budowę pomnika o.Dyrektora to masz prawo odmówić ot tak bez powodu, masz takie
            prawo. Takie samo prawo ma P.Zofia nie zgadzając się na budowę ogrodzenia,
            abstrahując od słuszności jej decyzji, ona ma takie prawo.
            • Gość: oal Re: Kto napisał ten artykuł???? IP: 194.156.48.* 05.01.09, 11:22
              Nie wiem czy do tego aby zapytać się o opinie drugiej strony, czyli
              nie Pani Zofii potrzebny był cud. Jedynie trochę wysiłku aby spotakć
              się z klikoma mieszkańcami tego osiedla.
              Oczywiście dialog z panią Zofią jest jak najbardziej potrzebny,
              tylko dlaczego prowadzi go ona na łamach Gazety Wyborczej, czy nie
              łatwiej było przyjść na zebranie jakie było organizowane w sprawie
              bramy i wypowiedzieć się? Nie było na nim pani Zofii mimo, że
              wszyscy mieszkańcy byli powiadomieni.
              Prawa ma każdy człowiek i nie można ich nikogo pozbawiać. Są jednak
              także pewne zasady dotyczace życia wśród ludzi i z ludźmi i z nimi
              także należałoby sie liczyć.

              Proszę zwrócić uwagę co zrobił pan swoim artylułem bo mniemam, że
              Pan jest autorem, temu człowiekowi z Lexusa. Ludzie wydali już na
              niego wyrok, a czy jest pan pewnien, że słusznie? Słowo pisane ma
              bardzo duzą moc, szczególnie w takim dzienniku jak GW i pisząć
              artykuły należałoby o tym pamietać. Dziennikarstwo powinno służyć
              ludziom a nie krzywdzić ich.
              • vazz Re: Kto napisał ten artykuł???? 05.01.09, 12:12
                Nie jestem autorem w/w artykułu.

                Skoro zadano sobie tyle trudu z powiadamianiem lokatorów itp. to powinna znaleźć
                się chwila na rozmowę z p.Zofią.

                Normy społeczne to jedna sprawa, a obowiązujące prawo to druga.

                Mam wrażenie, że zbytnio uwierzyliście w rację większości. Faktem jest, że w
                ewidentny sposób zostały naruszone prawa p.Zofii, która nie może dostać się do
                swojego mieszkania.
                • Gość: oal Re: Kto napisał ten artykuł???? IP: 194.156.48.* 05.01.09, 12:23
                  Pani Zofia ujawniła swoje zdanie dopiero na łamach GW.
                  Nikt nie wierzył w żadną rację tylko zrobiona została kolejna,
                  potrzebna rzecz na tym osiedlu. Jak widać pani Zofia znalazła sposób
                  aby nie płacić i dostać się do swego mieszkania, wiec jej już tak
                  nie opłakujmy, radzi sobie całkiem nieźle.
                  Prawa nas wszystkich zostały naruszone już dużo wcześniej jak
                  developer wziął pieniądze i nie wywiazał się ze zobowiązań. Od
                  poczatku sytuacja nie była normalna i kazdy kto chciał tam
                  zamieszkańć musiał się liczyć z tym, że z własnej kieszeni bedzie
                  musiał pokrywać kolejne inwestycje aby osiedle zostało oddane do
                  użytkowania i można było na nim zamieszkać. Pani Zofia chyba jednak
                  cały czas liczy na to, że inni za nią "odwalą" całą robotę. No i co
                  tu dużo mówić - ma rację, wyszła na swoje - wchodzi swobodnie do
                  swojego domu, ma ogrodzenie za które nie dała ani grosza i jeszcze
                  prawo po swojej stronie. Wniosek jest smutny: pasożytnictwo popłaca.
                  Czy tak jednak powinniśmy postępować? Z moim sumieniem nie jest to
                  zgodne, nie mogłabym patrzeć w oczy sąsiadom. To chyba wyczerpuje
                  temat.
                  • Gość: Luksus Re: Kto napisał ten artykuł???? IP: *.chello.pl 05.01.09, 13:06
                    Zakładając, że p. Zofia nie ma prawa do bramy, bo nie uiściła
                    opłaty, może chyba skorzystać z prawa służebności, czyli, że jeśli
                    przejście przez bramę jest jedyną drogą do jej domu, nikt nie ma
                    prawa ograniczać jej możliwości przejścia przez teren, który nawet
                    nie jest jej własnością, ale stanowi jedyną drogę dojazdową do jej
                    posesji (w tym przypadku mieszkania). To jedno. Drugie, jakie by nie
                    były jej intencje co do nie wniesienia opłaty za ogrodzenie, ludzka
                    przyzwoitość nakazuje udostępnić jej kod do furtki, nikomu nie
                    przyniesie to ujmy.
                    • Gość: kika Re: Kto napisał ten artykuł???? IP: 194.156.48.* 05.01.09, 13:15
                      "Ludzka przyzwoitość" jak najbardziej powinna mieć tu zastosowanie
                      ale chyba powinno byc to skierowane do P. Zofii, która zamiast
                      dogadać się ze swoimi sąsiadami woli toczyć wojnę na łamach prasy i
                      podstępem jak złodziej podpatrzyć kod u listonosza aby przemknąć do
                      własnego mieszkania. Jednak 100 rodzin potrafiło się odgadać a P.
                      Zofia biedaczka nie, to chyba nie świadczy najlepiej o tej kobiecie.
                      • Gość: Luksus Re: Kto napisał ten artykuł???? IP: *.chello.pl 05.01.09, 13:43
                        A co z zasadą "mądry głupiemu ustępuje" i mottem optymisty -
                        "szklanka do połowy pełna" ? Całe szczęście, że jest to tylko jedna
                        taka pani...
                • Gość: gość A to dlaczego? IP: *.bielanski.med.pl 05.01.09, 13:38
                  Dlaczego uważasz,że prawa tej Pani zostały naruszone? Nie chciała
                  domofonu, więc go nie dostała.Wiedziała jakie konsekwencje ją
                  czekają.Mam podobnie na moim osiedlu. Jedna z domowniczek nie
                  chciała domofonu więc otrzymała klucz do zamka/ musiała go kupić/
                  Jej goście nawołują ją przez okno, gdy chcą tę panią odwiedzić.
                  • tygrysio_misio Re: A to dlaczego? 05.01.09, 16:23
                    tu nie chodzi o domofon/klucz..ale o calkowite uniemozliwienie wejscia do
                    swojego domu

                    w tej kwestii sprawa w sadzie jest wygrana
                • Gość: makk Re: Kto napisał ten artykuł???? IP: *.171.119.234.static.crowley.pl 05.01.09, 15:42
                  "Miałem się pytać o fakty przed opublikowaniem artykułu? Jakim cudem?
                  "
                  No i jak uwierzyć że Pan nie jest skoro w komentarzu stoi powyższy
                  tekst ;)
                  troszkę odwagi cywilnej przyznajemy się i dyskutujemy
                • Gość: gora Re: Kto napisał ten artykuł???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 17:56
                  Pani Zofia była informowana wielokrotnie przez mieszkańców tego
                  osiedla o budowie ogrodzenia. Osoby, które rozmawiały z panią Zofią,
                  zostały potraktowane obcesowo i lekceważąco. Do dzisiejszego dnia
                  P. Zofią z nikim formalnie się nie skontaktowała odnośnie kodu,
                  klucza do furtki i pilota do bramy. P. Zofia podaje w tym artykule
                  nie prawdziwy adres - Ogórkową 45. Tam ta Pani nie mieszka. Jeżeli
                  się wstydzi swojego prawdziwego adresu, to powinna jak najszybciej
                  się wyprowadzić. Ta pani dość, że nie zapłaciła za ogrodzenie i
                  bramę to jeszcze niszczy ją, między innymi ostentacyjnie czyszcząc
                  swoje zabłocone buty o podmurówkę - przy bramie.
              • Gość: OM Re: mozna prawo omijać IP: *.217.146.194.generacja.pl 05.01.09, 13:41
                dla dobra wspólnego można ogrodzić
                można postawic brame
                jak kogo stać może nawet przykryć dachem całe osiedle
                ale nie można kazać wydawać komuś jego pieniądze na jakiś cel
            • ot_byt Re: Kto napisał ten artykuł???? 05.01.09, 12:59
              "Sama wola "większości" nie wystarczy. Całą Polska chce wyciągów, a
              jeden góral uprze się i koniec, nie ma trasy narciarskiej. Jeden
              właściciel domu uprze się i budowa autostrady staje. Takie jest
              prawo"

              A co ma piernik do wiatraka ? Prawo własności do nieruchomości
              gruntowej (np. wspomniany góral) jest CAŁKOWICIE CZYMŚ INNYM niż
              prawo współwłasności nieruchomości wspólnej, jako prawa związanego z
              własnością lokalu (w przypadku wspólnoty mieszkaniowej). Fakt, że z
              artu nie wynika czy jest tam wspólnota - ale zakładając, że jest -
              to Twoje wywody są po prostu nie na miejscu. Poczytaj sobie ustawę o
              własnosci lokali zanim bnędziesz się wypowiadać w jakichkolwiek
              kwestiach związanych z prawami i obowiązkami właścicieli lokali.
              • jhbsk Re: Kto napisał ten artykuł???? 05.01.09, 13:55
                Musi być wspólnota i uchwała, że by stawiać bramy.
                • Gość: xyz Re: Kto napisał ten artykuł???? IP: 194.156.48.* 05.01.09, 13:57
                  Jak autor tego artykułu byłby rzetelny to napisałby o tym, że brama
                  została postawiona zgodnie z prawem, była uchwała, a nad wszystkim
                  czuwali prawnicy.
            • Gość: joanna Re: Kto napisał ten artykuł???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 10:08
              Szanowny Panie Redaktorze, zapewniam pana,że budowa ogrodzenia i bramy od
              ul.Ogórkowej ma wymagane pozwolenie. Informuję również,że posiadamy Decyzję na
              użytkowanie budynków. Napisał Pan ten artykuł tendencyjnie, ponieważ wszyscy
              wiedzą, że Gmina Wawer nie posiada kanalizacji i mieszkańcy tej Gminy korzystają
              z szamb. Twierdzi Pan, że jest to samo wola "większości" - to nie prawda,jest w
              tej sprawie postanowienie Sądu i uchwała mieszkańców. Panie Redaktorze dziwię
              się, że nie sprawdził Pan tych informacji przed opublikowaniem tego artykułu
              mimo, że miał Pan taką możliwość. Pani Zofia kupując mieszkanie na ul.
              Ogórkowej miała wiedzę,że osiedle będzie ogrodzone, wynika to z Decyzji Nr.
              62/7334/96 o warunkach zabudowy i zagospodarowaniu terenu. Zapraszam dokumenty
              do wglądu
        • Gość: pasożyt pasożyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 10:47
          co do tych pasożytów, to żyjemy niestety w takich realiach, gdyby moja rodzina i znajomi z okolicy nie płacili składek na drogi i kanalizację za wielu mieszkającyh obok sąsiadów to nie byłoby dziś 3/4 nawierzchni dróg w wawrze/aninie i bym do dziś chodził po mieście w obłoconych butach.
          Aż żal ściska jak widzę zdjęcia z usa mojej babci z lat 50-tych na którch widać siatkę wyasfaltowanych dróg i równo podzielonych działek na polu, które czekają na zabudowe.
    • olias Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy 05.01.09, 10:58
      najbardziej to mi się podoba ten gość z lexuse, prawdziwe panisko na
      szambie.
      • Gość: toilet-a Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 11:04
        lexus=toyota a wiadomo kto jeździ toyotami, niestety u nas nowy yaris czy rav4 to uosobienie piękna i luksusu dla nowowarszawiaków.
        Wystarczy popatrzeć sobie w galerii mokotów, że 40% aut zaparkowanych na miejscach dla inwalidów to toyoty.
        • vazz Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy 05.01.09, 11:19
          Gość portalu: toilet-a napisał(a):


          > Wystarczy popatrzeć sobie w galerii mokotów, że 40% aut zaparkowanych na miejsc
          > ach dla inwalidów to toyoty.

          Może ma to związek z programem PFRON "Sprawny dojazd" gdzie właśnie Toyota
          zauważyła swoja szansę ?
      • Gość: mara Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 09:22
        .... a gdyby ten Pan jechał oplem, też byłby taki komentaż
    • olias Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy 05.01.09, 10:59
      człowiek człowiekowi człowiekiem.
      wilki są ok.
    • Gość: Jacek Jesli tak jest naprawdę to znaczy IP: 217.8.180.* 05.01.09, 11:20
      że osiedle nie ma pozwolenia na użytkowanie. Do uzyskania pozwolenia
      niezbędne sa umowy na wywóz śmieci, badania wody i odbiory
      przyłączy. Podejrzewam że jest to jakies dzikie osiedle ponieważ w
      tym miejscu planowany jest most. Czy wogóle byłopozowlenie na
      budowe??
      I to jest przykład dzisiejszego "Kryzysu" w budownictwie. To jest
      czyszczenie rynku z takich dzikich budowli, dzikich developerów i
      dzikich wykonawców, którzy kupili dwie kielnie i założyli firmę. Od
      dziś liczy się ten który ma zaplecze finansowe i renomę. Takiemu
      Banki udzielą kredytów. Koniec ze sprzedawaniem dołków w ziemii. Kup
      teren , wybuduj a potem sprzedawaj gotowe mieszkanie,
      • Gość: makk Re: Jesli tak jest naprawdę to znaczy IP: *.171.119.234.static.crowley.pl 05.01.09, 12:28
        umowy na wywóz są , woda badana , pozwolenia na użytkowanie są,
        osiedle o tyle "dzikie" o ile deweloper porzucił je w stanie
        niewykończonym i trzeba było walczyć żeby budowę skończyć i trwało
        to długo
    • markoniczek Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy 05.01.09, 11:26
      Skoro nie zaplacila nie ma pilota,nie ma kodu do furtki,normalne!po co robic
      sensacje!!!!
    • Gość: slawo Potrzebna jest fosa IP: *.nsn-inter.net 05.01.09, 11:36
      Brama i ogrodzenie to za mało w dzisiejszych czasach.
      Konieczne są fosa + zasieki + pole minowe + stado psów obronnych.
      Mogę tani zrobić projekt.
    • laminja Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy 05.01.09, 12:21
      myślę, warto rozdzielić kwestię posiadania pilota do bramy i kodu do furtki.
      Każdy mieszkaniec powinien znać kod. Natomiast nie każdy musi mieć pilota do
      bramy. Można więc było zrobić dwie stawki.
      • Gość: kamienicznik Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: *.chello.pl 05.01.09, 14:13
        Dokładnie tak, z jedną różnicą: kod do furtki _musi_ być za darmo. Inaczej -
        zarządca (jeśli jest, a jeśli nie - to pozostali właściciele, skoro wspólnoty
        brak) popełnia umyślne przestępstwo, bo ta kobieta wskutek jego (ich)
        działalności nie może w pełni korzystać ze swojej rzeczy (w tym wypadku -
        mieszkania), a w dodatku jeszcze jest zagrożone jej bezpieczeństwo: pół biedy
        straż, ona sobie po prostu bramę, tarasującą drogę pożarową, rozwali (nożycami,
        albo rozpędzonym wozem), ale pogotowie? Z noszami przez płot będą skakać w obie
        strony w razie gdyby?
    • Gość: Albatros Na takich osiedlach jest specyficzny klimat IP: *.chello.pl 05.01.09, 12:45
      Gdzie by nie trafić, wystarczy ogrodzenie, a stado oszołomów
      szaleje. Przykład: znajomy prowadzi firmę stolarską, paniusia z
      getta zamówiła mebelki, a facet musiał z nimi kilkadziesiąt metrów
      na piechotę zaiwaniać, bo na osiedlu nie mają prawa parkować obce
      samochody! Na innym osiedlu siedzi koleś w budce i pyta się gości do
      kogo przyjeżdżają, potem dzwoni do danego lokatora i pyta, czy ten
      zechce łaskawie gościa przyjąć. Delikwentów spisuje się wg
      rejestracji samochodowej albo dowodu osobistego. A jak komornik
      przyjedzie, to też się ochrona upewni, czy lokator przyjmie z
      otwartymi ramionami? Jeszcze w innym miejscu samochody są obklejane
      napisami w stylu "gość" itp., w zależności od rodzaju wizyty.
      Naklejka ciężko schodzi... Ja rozumiem, są ciężkie czasy,
      niebezpiecznie itd., ale ludzie boją się własnego cienia i stwarzają
      sami sobie pozory, że "za murami" nic im nie grozi. Na jednym z
      osiedli warszawskich, w celu poprawienia bezpieczeństwa zlikwidowano
      budkę z ochroną i zostawiono tylko domofon, a efekt jest taki, że
      każdy może wejść na teren, chociażby naciskając numer domofonu
      salonu fryzjerskiego, który automatycznie otwiera furtkę, nie
      pytając, kto zacz. Jest to wcielana w życie idea tzw. wspólnoty
      mieszkańców, bo jakoby niebezpiecznie było, a teraz dzięki tej
      innowacji ma być lepiej. Ktoś długo nad tym myślał, ale
      przekombinował. Mieszkańcy osiedli strzeżonych są w większości
      sfrustrowani i uzbrojeni w pretensje do każdego: firmy sprzątającej,
      ochroniarskiej, urzędu miasta, zakładu energetycznego, gazowni,
      wodociągów, no i oczywiście do samych siebie. Przypadek, gdzie
      sąsiad sąsiada nie wpuszcza na teren, gdy tamten choćby tylko
      zapomniał kodu do furtki to nie taka rzadkość. Przecież aż miło na
      sercu, jak inny człowiek się męczy, nie daj Boże, żeby miał wesoły
      wyraz twarzy. Wyraz twarzy getto mieszkańca nigdy nie przedstawia
      autentycznie szczerego uśmiechu, z pozytywnych to tylko wyraz
      zadowolenia z siebie (prezentacja dla otoczenia), a w duchu masa
      problemów (np. śmieciarka nigdy nie przyjeżdża o tej samej porze,
      sprzątaczka ma brzydki uniform, a woda w kranie leci za wolno).
      Wiele zaś z tych osób autentycznie żyje jak w matni. Uwiązani
      kredytami, terminami spłat, przewalutowaniem, kursami i odsetkami.
      Do tego deweloper się nie wywiązał i zamiast zielonego osiedla jest
      klepisko. W lodówce samo światło, a poziom trzeba przecież trzymać,
      żeby się sąsiad, kolega, matka, ojciec nie zorientowali, że życie
      delikwenta nie jest różowe. W pracy redukcje, w tv wojny i
      odmóżdżające seriale, perspektywa urlopu daleka, zresztą, skąd wziąć
      na urlop, skoro kolejna rata do spłacenia: za mieszkanie, samochód,
      pralkę...w porównaniu z tym wszystkim życie na wsi jest faktycznie
      sielskie i nawet te 2 km do PKS-u nie straszne.
      • Gość: kika Re: Na takich osiedlach jest specyficzny klimat IP: 194.156.48.* 05.01.09, 13:05
        klimat jest taki sam jak wszędzie w tej strefie klimatycznej. A
        ludzie też wszędzie podobni. Takie demonizowanie jest owszem
        literackie ale czy potrzebne?
        • Gość: Albatros Re: Na takich osiedlach jest specyficzny klimat IP: *.chello.pl 05.01.09, 13:15
          Ja po prostu obserwuję. Na niestrzeżonych osiedlach, takich z
          wielkiej płyty są np. blokersi (choć już też na wymarciu), nałogowi
          alkoholicy zakłócający regularnie spokój i tzw. domowi złodzieje
          (żadna nowa żarówka w windzie nie jest w stanie się uchować dłużej
          niż 2-3 dni). Są regularnie obsikane przez pieski windy i schody,
          domofon popsuty, a na parterze klub towarzyski dla szemranej
          młodzieży z okolicznych bloków. Są też koty w piwnicach. Na moim
          osiedlu lokatorzy w bloku wypuszczają koty, żeby załatwiały się na
          wycieraczkach sąsiadów. Każdy ma swój folklor.
      • jimmyjazz Re: Na takich osiedlach jest specyficzny klimat 05.01.09, 16:24
        Gość portalu: Albatros napisał(a):

        > Gdzie by nie trafić, wystarczy ogrodzenie, a stado oszołomów
        > szaleje.

        > Mieszkańcy osiedli strzeżonych są w większości
        > sfrustrowani i uzbrojeni w pretensje do każdego

        > Wyraz twarzy getto mieszkańca nigdy nie przedstawia
        > autentycznie szczerego uśmiechu, z pozytywnych to tylko wyraz
        > zadowolenia z siebie (prezentacja dla otoczenia), a w duchu masa
        > problemów

        > Wiele zaś z tych osób autentycznie żyje jak w matni. Uwiązani
        > kredytami, terminami spłat, przewalutowaniem, kursami i odsetkami.
        > Do tego deweloper się nie wywiązał i zamiast zielonego osiedla
        > jest klepisko.

        Masz spory problem. Zadrość? Nienawiści w tym poście od groma.

        Co to inni kredytów na mieszkanie nie mają? Tylko ci z zamknniętych
        osiedli???
        A może tym ludziom po prostu zależy na tym za co płacą? Ludzie
        mieszkają w spółdzielniach gdzie nie mają na nic wpływu i wszystko
        im wisi - płacą czynsz a nawet nie wiedzą za co. Jak ktoś mieszka we
        wspólnocie gdzie jest kilkanaście mieszkań to nagle widzi skąd sie
        bierze czynsz i reaguje. Proste.

        A jak ktos chce sobie utrudnić życie i postawić płot i bramę to jego
        sprawa - jego działka, jego kasa.
        • Gość: wawiak Re: Na takich osiedlach jest specyficzny klimat IP: *.aster.pl 05.01.09, 17:58
          jimmyjazz napisał:

          > A jak ktos chce sobie utrudnić życie i postawić płot i bramę to
          jego
          > sprawa - jego działka, jego kasa.

          Ale nasze miasto
          • jimmyjazz Re: Na takich osiedlach jest specyficzny klimat 07.01.09, 21:09
            Gość portalu: wawiak napisał(a):

            > jimmyjazz napisał:
            >
            > > A jak ktos chce sobie utrudnić życie i postawić płot i bramę to
            > jego
            > > sprawa - jego działka, jego kasa.
            >
            > Ale nasze miasto

            Tak samo twoje jak i każdego innego. Ty nie chcesz sobie grodzić działki - ok.
            Oni chcą - też mają do tego prawo.
    • Gość: a##c Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: *.w90-9.abo.wanadoo.fr 05.01.09, 13:09
      Pominę kwestię nienormalnego odbioru technicznego tego osiedla, ale jak
      większość zdecydowała ogrodzić się to jednostka, która nie zdołała przekonać
      innych musi się podporządkować demokratycznej decyzji większości. Może oddać
      sprawę do Kolegium i przez komornika ściągnąć 600 złotych (można w ratach),
      wydać klucze i inne piloty, a skoro ta pani nie lubi osiedli ogrodzonych to
      niech zmieni mieszkanie. Chyba, że to polska demokracja i mniejszość blokuje
      większość:)
      • xiv Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy 05.01.09, 13:29

        po co kolegium albo komornik?

        mozna od razu zlinczowac - taniej i prosciej

        trzeba tluków nauczyc demokracji w porzadnej zachodniej formie -
        francuskiej na przyklad, gdzie wyszyscy ludzie musza biegac z
        dowodami/paszportami... trzeba pilnowac pieski, aby sie nie wychylaly
        za bardzo
    • Gość: gosc Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: *.polkomtel.com.pl 05.01.09, 13:45
      nie trzeba szukac na przedmiesciach.. na warszawskich Bielanach jest
      osiedle , Piaski D,żeby tam wjechać pilot nie wystarczy, bo jeszcze
      jest szlaban i pan ochroniarz, ktory co jakis czas wychodzi na
      obchod osiedla. Jak wyjdzie to kolejki są , żeby tam wjechac czy
      wyjechac, ale wyobrazam sobie , że do czasu, aż na przykład karetka
      nie będzie mogla tam wjechać lub straż pozarna, wtedy pewnie ktos
      jakos zareaguje. Kiedys tez wymienili zamki w furtkach i bylo trudno
      wydostac się stamtąd, jakos nie poinformowali o tym fakcie
      mieszkancow. Nie ma lekko.
    • Gość: baron ortoGraf <---------------=== IP: *.geol.agh.edu.pl 05.01.09, 13:48
      A co to są "pojemniki na śmiecie" ?

      kompletny.swir.pl
    • optyk26 Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy 05.01.09, 14:32
      a w nim mieszka jedna pani, co to chce żeby darmo jej bramę
      postawili i ogrodzenie. Jak najszybciej stworzyć wspólnotę
      mieszkaniową i podać do sądu tą panią o eksmisje z powodu nie
      stosowania się do uchwał wspólnoty. Takie komunistyczne ścierwa to
      batożyć codziennie, bo nic nie rozumie. Myśli, że mieszka na swoim
      gumnie.

      Z parchem się nie dyskutuje parcha się likwiduje powiedział sadownik
      do sadownika. Broń dla każdego Polaka. Rozpędzić Sędziów i
      Prokuratorów jak WSI. Podatek dochodowy 3% dla każdego Polaka i
      wszystkie wydatki odliczone od podstawy opodatkowania a każdy
      żołnierz i policjant na służbie jeździ odpowiednim pojazdem,
      zlikwidowana szara strefa, zapłacony VAT.

      • Gość: *§%!?]Ż"/ Re: Osiedle dziwo na przedmieściach Warszawy IP: *.ghnet.pl 05.01.09, 17:28
        > Jak najszybciej stworzyć wspólnotę
        > mieszkaniową i podać do sądu tą panią o eksmisje z powodu nie
        > stosowania się do uchwał wspólnoty.

        Wspólnotę…

        > Takie komunistyczne ścierwa to
        > batożyć codziennie, bo nic nie rozumie.

        Komunistyczne ścierwa…

        Ciekawe rozumienie. Przecież to właśnie p. Zofia stawia na indywidualizm,
        samorealizację, wolność jednostki, a ty byś chciał, żeby jakieś gremium mówiło
        jej co ma robić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka