Dodaj do ulubionych

warszawa-moja stolica

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 12:36
jestem warszawianką i nie rozumiem planów zagospodarowania Pl.Defilad.nasze
miasto tyle przeżyło w ostatnim wieku,że zasługuje na odbudowę.to czego nie
spalili hitlerowcy,zniszczyli komuniści.warto napisać,że część kamienic
ocalała po powstaniu warszawskim,a decyzja o ich zniszczeni zapadła gdy nasz
'brat' postanowił nam sprezentować pałac kultury.marzy mi się więc Warszawa
piękna -odbudowana.dlaczego np.budując stację metro-centrum powyżej
powierzchni nikt nie pomyślał o odtworzeniu wyglądu dworca
wiedeńskiego?dlaczego ekipa pani Prezydent stara nam się zafundować w miejscu
pl. Defilad drugi Manhatan?Warszawa była jedną z najpiękniejszych stolic
europejskich-teraz straszy pseudo nowoczesnymi wieżowcami,które powstają bez
ładu i składu.i jeszcze jedna myśl. w latach 80-tych XX w. były pomysły
właśnie zabudowania pl.Defilad wieżowcami tyle tylko ,że geolodzy
wypowiadający się w tej sprawie byli sceptycznie nastawieni do tego projektu.a
mianowicie lewobrzeżna warszawa położona jest na skarpie w dodatku
piaszczystej i wkopywanie głębokich fundamentów grozi osuwaniem tejże
skarpy.więc się pytam-czy przez 20-lat ziemia pod stolicą zmieniła się?
Obserwuj wątek
    • warzaw_bike_killerz Re: warszawa-moja stolica 19.01.09, 13:13
      Przedwojenne kamienice byly prywatne. Z powodu wymarcia kultury prywatnych
      "kamienicznikow", tego sie nie da odtworzyc. Obecnie mamy tylko roboli
      budowalnych, co potrafia kloce stawiac i wciskac je po horrendalnych cenach.
      Wybacz mi, ale nie wierze, ze ktorykolwiek wyzszy w hierarchii tych
      przekretniczych businesow chcialby zamieszkac w wybudowanym przez siebie koszmarze.
      Dlatego niech buduja Manhatan. Tylko niech nie zapomna o miejscach parkingowych :)
    • zgred-zisko Re: warszawa-moja stolica 19.01.09, 18:50
      Ja też nie za bardzo rozumiem. Natomiast co do Twojej oceny starej i nowej
      Warszawy, to niestety zgodzić się nie mogę. Miałem "przyjemność" mieszkać na
      tzw. Dzikim Zachodzie, czyli paręset metrów na zachód od Pałacu Kultury. A od
      ładnych paru lat mieszkam w "pudełku" i czuję się jak w niebie. Tam mieszkałem
      na dnie studni z której z trudem udawało się zobaczyć wycinek nieba. Tu mam
      otwarty widok na tereny zielone. Tam od okien sąsiadów po drugiej stronie studni
      dzieliło mnie jakieś 10 metrów, a tu 200. Tam miałem piece opalane węglem a tu
      mam co. Tam chcąc coś zjeść lub umyć się w ciepłej wodzie, paliłem pod kuchnią a
      tu mam kuchnię gazową iciepłą wodę z kranu. Tam przez 24 godziny musiałem
      słuchać rumoru setek ludzi schodzących po drewnianych, skrzypiących schodach, a
      tu mam ciszę. itd. itp.

      Nie żałujmy więc tak przesadnie tych "pięknych przedwojennych kamieniczek".
    • Gość: Ania Re: warszawa-moja stolica IP: *.aster.pl 19.01.09, 20:08
      Tak, po wyburzeniu resztek zabudowy i ruin dawnych kamienic powstał
      największy plac w Europie. To zaszczytne miano przysługuje mu do
      dzisiaj, ale kosztem ulic: Chmielnej, Złotej, Zielnej, Siennej,
      Śliskiej i Wielkiej. Był potrzebny pod budowę Pałacu, więc w ten
      sposób robiono miejsce. Sam plac powstał w 1955 roku, a więc wtedy,
      kiedy odbudowa znajdujących się tam domów była jeszcze możliwa. O
      przebiegu i obecności ww. ulic informują nas jedynie tablice
      umieszczone na placu i wmontowane w bruk. Natomiast jeśli chodzi o
      Dworzec Warszawsko-Wiedeński, to jedynym śladem jego obecności
      również jest tablica pamiątkowa, umieszczona w bruku placu Defilad,
      w miejscu zdemontowanej wieży. Tylko tyle nam pozostawiono. Warszawa
      była ładna, a teraz upychane gdzie popadnie wieżowce mają nam
      udowodnić, że weszliśmy w XXI wiek. Tylko że, jakoś inne miasta w
      Europie, mające większość architektury zabytkowej w centrum, uchodzą
      za perełki. I nic przy takiej architekturze nie tracą - wręcz
      przeciwnie - wystarczy zapytać turystów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka