olias 07.02.09, 16:22 taa! mamusia wychowała - mamusia ma. kto Z was nie zna takich mamuś w swoim otoczeniu, które wiecznie powtarzają że jej dziecko jest dobre, tylko koledzy, nauczyciele, cos tam jeszcze ... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: john Bo mama każe się myć IP: *.aster.pl 07.02.09, 16:22 Hehe... dobre. Swietnie, ze dostal kare. Brawo dla policji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ehhh A gdzie był tatuś? IP: *.acn.waw.pl 07.02.09, 21:18 Tak to jest, jak nie ma kto dać pasem w tyłek... Odpowiedz Link Zgłoś
kraq ===synuś zupełnie jak kaczyński=== 08.02.09, 00:28 brudas i leń, mieszka z matką i bratem. ciekawe, czy mają kota? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr Uszaszowski Nie mow tak !!! IP: *.VIC.netspace.net.au 08.02.09, 03:54 Mamusia kaczorowa wychowala bezstresowo dwoch 'WODZOW'.JEDEN LEPSZY OD DRUGIEGO, ktorym glupi polski narod uwierzyl i wybral ich za swoich reprezentantow.KACZOR JAROSLAWA moze sie i nie myje,ALE OSTATNIO ZACZAL SIE PUDROWAC.Kaczor MLASKACZ to przypadek beznadziejny, niesprawny umyslowo kartofel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JB Re: A gdzie był tatuś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 18:49 Dokładnie... niestety teraz tego zabraniają... za 20 lat to będą wsadzać do paki jak się każe dziecku umyć. Odpowiedz Link Zgłoś
obrazoburca Re: A gdzie był tatuś? 09.02.09, 01:08 Póki co wsadzaja za to, ze sie umyć dziecko nie chce. Jak za hitleryzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luzakis Bo mama każe się myć IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 07.02.09, 16:23 no to są jaja. choć najbardziej bawi mnie obraz pędzących na sygnale do maltretowanego psychicznie przez matkę 24-latka. ktos jeszcze zarzuci policji tumiwisizm? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rtt Re: Bo mama każe się myć IP: *.aster.pl 07.02.09, 16:37 facet ewidentnie ogladał Fakty z nowa ustawą Tuska o nieznęcaniu się nad dziećmi Odpowiedz Link Zgłoś
3cik <----------=-------------- 07.02.09, 21:03 Nie, posłuchał Kaczana i zamieszkał na starość z Mamą. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Jakoś tak mi się skojarzyło 07.02.09, 18:48 www.youtube.com/watch?v=MpiQBwLCKsA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gęś Icka Re: Jakoś tak mi się skojarzyło IP: *.icpnet.pl 07.02.09, 20:53 Dobre. Ukłony dla anuszka Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur A gdyby tak mamusia kazała mu: 07.02.09, 16:32 wyczesać kota, założyć konto w banku, zrobić prawo jazdy, ożenić się? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzalia Re: A gdyby tak mamusia kazała mu: IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 18:24 Ty to jesteś kompletnym idiotom! Ale tak trzymaj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin lepiej być idiotom niż idiotą, tak jak ty IP: *.chello.pl 07.02.09, 18:33 Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Widzę, że elektorat PiS się lekko 08.02.09, 09:30 zdenerwował. I bardzo dobrze, o to chodziło. Bardzo wielu działaczy PiS jest podobnych do bohatera artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slazak Bo mama każe się myć IP: *.c201.msk.pl 07.02.09, 16:42 cala Warsiawka... Odpowiedz Link Zgłoś
irza50 Bo mama każe się myć 07.02.09, 16:44 A tak szczerze, panowie, który z was zauważa kurze w swoim pokoju/mieszkaniu, brudne okno, ręczniki do zmiany w łazience? Ilu panów widzi potrzebę pomocy matce/żonie w przygotowaniu domowych świąt, które tak lubią? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mjw bo wszyscy faceci to fleje... IP: *.acn.waw.pl 07.02.09, 17:01 .. i dlatego najlepiej jest byc z sistrzyczka... taaaaa, tak sobie tlumaczysz swoje przekonania seksualne? Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Bo mama każe się myć 07.02.09, 17:34 > A tak szczerze, panowie, który z was zauważa kurze w swoim ...../ a tak szczerze; a niby od czego mamy kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartii Re: Bo mama każe się myć IP: *.chello.pl 07.02.09, 17:38 Mamy kobiety ale matki i kobiety to nie sluzace i czasem tez faceci maja obowiazki, heheh...a ten gosciu.. heheheh.. ma 24 lat? i nic nie robi.. <szok> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Bo mama każe się myć IP: 80.50.127.* 07.02.09, 17:58 Matki i kobiety... Ja rozumiem, że niektóre "baby" tracą nieco seksapilu po urodzeniu dziecka, ale żeby od razu rozróżniać matki i kobiety... Swoją drogą wiesz, że faceci to mężczyźni? Odpowiedz Link Zgłoś
obrazoburca Re: Bo mama każe się myć 09.02.09, 01:11 No cóz.... ktos go tak wychował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łabąć łogensiały Re: Bo mama każe się myć IP: *.xdsl.centertel.pl 07.02.09, 17:55 To niewolnictwo jeszcze nie zniesione w Europie, skoro uważasz się za właściciela kobiety? Heh, a potem się dziwisz i pomstujesz, że po pracowitym dniu twa niewolnica - służąca, niańka,księgowa, zapatrzeniowiec, kucharka - już nie ma siły na bycie ognistą kurtyzaną.... ;) No chyba że to ostatnie ci już lotto, byle by było sprzątnięte, ugotowane, rachunki popłacone, podatki rozliczone... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kartofel Re: Bo mama każe się myć IP: 80.50.127.* 07.02.09, 18:05 W skrócie bycie sekretarką szefa domu... Tylko, że szef prowadzi firmę... Ja pierdziele nie róbcie wideł z igły. Ile dobrze zorganizowanej osobie zabiera załatwienie wszystkich regularnych formalności? A jak się nie jest zorganizowaną to trza się natrudzić i ponarzekać na forum ile to roboty jest... Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Bo mama każe się myć 07.02.09, 18:14 > Ile dobrze zorganizowanej osobie zabiera > załatwienie wszystkich regularnych formalności? No nie wiem, kartofel, ile tobie zabiera załatwienie tych wszystkich formalności? Tzn. ile czasu dziennie zabiera ci zrobienie zakupów, ugotowanie obiadu, pozmywanie po obiedzie, posprzątanie mieszkania, zrobienie, rozwieszenie, zdjęcie i uprasowanie prania, zrobienie kolacji, pozmywanie po kolacji, przygotowanie kanapek na następny dzień...? Jakbyś tak mógł podać orientacyjnie, ile czasu zabiera ci każda z tych czynności, w przybliżeniu do 10 minut... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kartofel Re: Bo mama każe się myć IP: 80.50.127.* 07.02.09, 18:33 Orientacyjnie powiadasz? Orientacyjnie to jakieś 180min/na osobę. Jakieś 90min przy dwóch osobach. Tzn. nie wliczam w to rozmowy po kolacji bo to nie jest dla mnie obowiązkiem. Pranie średnio robimy tak (pi razy drzwi) raz na 1,5 tygodnia. Ogranicza się to do wrzucenia prania do pralki i poczekania (2 godziny) jak się wypierze. Prasowanie (przy odpowiednio ulokowanym praniu) robi się dla wymagających tego ciuchów tak co 5 dzień (po jakieś trzy rzeczy). Czasami rzadziej. Chyba, że jest się miłośnikiem/ miłośniczką nie praktycznych ciuchów. Zaznaczam, że nawet (bardzo)wyjściowe rzeczy dzielą się na te co się gniotą i nie gniotą :P Zrobienie śniadania+obiadu+kolacji zajmuje mi z tych naszych 180min zajmuje około 2 godzin. Zależy bardzo od tego jak się ma zaprojektowana kuchnie... Sprzątanie - raz na tydzień (nie wspominam o myciu i sprzątaniu po posiłkach) to kwestia 1 godziny. Mysie i sprzątanie po posiłkach - 30min. Chyba, że lubisz jeść jak wieprz (z rozmachem :P)... Jeszcze jakieś pytania? To teraz może napisze jakich programów używam w komputerze, żeby nie tracić czasu na bzdury i organizować czas efektywnie? Z tym traceniem czasu na bzdury to trochę przesadziłem - lubię to czego dowodem jest pisanie tego posta... :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: Bo mama każe się myć IP: *.toya.net.pl 07.02.09, 22:07 To niezły bur .. l macie w tym domu, skoro sprzątacie raz na tydzień! A raczej powinnam napisać - ciekawe wyobrażenia mają dzieci na temat dorosłego życia. Mamusia powinna przeprowadzić z tobą poważną rozmowę,kartofel,a w ramach ćwiczeń nakazać prowadzenie domu przez jakieś dwa tygodnie (przy jednoczesnym chodzeniu do szkoły i wykonywaniu wszystkich dotychczasowych czynności). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kartofel Re: Bo mama każe się myć IP: 80.50.127.* 07.02.09, 23:05 Gwoli ścisłości edukacje zakończyłem 4 lata temu. Mam już dwójkę dzieci i niedawno skończył mi się urlop ojcowski, podczas którego zajmowałem się domem oraz moimi synami. Nie uważam aby praca w domu była ani czasochłonna ani ciężka. Szczerze wolałbym siedzieć w domu i opiekować się dziećmi oraz samym domem niż wrócić do mojej (być może) lekkiej pracy programisty... Ale ponieważ mamy taki układ z moja żoną, że wszystkie obowiązki na pół to wrócę do pracy i zamierzam żyć dalej z racjonalnie rozplanowanym czasem... W odróżnieniu od mojej siostrzyczki kochanej, która przez pół dnia ogląda seriale, przesiaduje na Naszej Klasie, a na zjazdach rodzinnych narzeka na to jak to ciężko jest prowadzić dom i wychowywać dzieci... No ale z takim rozpir... to trudno to ogarnąć. Tak jak już napisałem nie róbcie z obowiązków domowych wyprawy na księżyc... Jak tak zamierzamy snuć podejrzenia to podejrzewam, że jesteś typem skrzywdzonej przez los i edukację ciemiężonej kury domowej, która nie ma pojęcia co to jest praca i nawet nie zamierza sprawdzić bo i po co... Wytłumacz mi, bo nie wiem, jakie obowiązki domowe uważasz za ciężkie,a porozmawiamy o tym. A może sygnujesz się tym chwytającym za serce stosunkiem matki- polki do życia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: Bo mama każe się myć IP: *.toya.net.pl 07.02.09, 23:49 U mnie przede wszystkim sprząta się przynajmniej raz dziennie (odkurza podłogi odkurzaczem i myje mopem,wyciera kurze, myje wannę i prysznic,robi pranie (bielizna, skarpety, codzienne ubrania i ubrania treningowe,ścierki kuchenne i ogólnie rzeczy zmieniane codziennie,tylko ręczniki zostawiamy na większe pranie),wyrzuca śmieci, kilkakrotnie w ciągu dnia myje się podłogę w kuchni,kuchenkę oraz zlew). Raz w tygodniu to myje się okna, zmienia pościel (uprzednio wyprasowaną),robi porządek w szafach, myje lodówkę wewnątrz, odnosi rzeczy do pralni i robi w domu wielkie pranie (pościel,ręczniki,itp). Poważne codzienne zadania to też są zakupy. Szczególnie,że przy nawale codziennych zajęć, rzadko mamy szansę zrobić je w godzinach,kiedy otwarta jest większość sklepów. My zazwyczaj robimy je w Almie między 20.00 a 21.00. Ale to oczywiście jest za mało, więc dodatkowo trzeba raz w tygodniu urządzić wyprawę do jakiegoś większego centrum handlowego.I to zajmuje około trzech godzin. Zrobienie śniadania, szczególnie jeśli masz dzieci,zajmuje sporo czasu,bo po pierwsze każde je co innego, po drugie trzeba jednak zrobić te wszystkie płatki z mlekiem czy innym jogurtem,ugotować jajka każdemu inaczej, przygotować twarożek, pokroić wędliny, zrobić drugie śniadanie do szkoły,a co najważniejsze - dopilnować, żeby wszystko zostało zjedzone. Dzieci jednak miewają bardzo dziwne pomysły na temat swojej diety. W ciągu dnia jemy na mieście, ale wieczorem staramy spotykać się przy gorącym posiłku, więc dochodzi gotowanie i mycie garów (tego nie da się włożyć do zmywarki). Nie jestem żadną kurą domową, pracuję na całkiem poważnym stanowisku, a do zajęć domowych i z dziecmi mam pomoc. Jestem przyzwyczajona do idealnego porządku w domu,szczególnie że dzieci są alergikami i żadnego kurzu sobie nie wyobrażam w tej sytuacji. Mimo to uważam,że zajmowanie się domem to jest poważna i odpowiedzialna praca przynajmniej na jeden etat. Ja zresztą wcale nie kwestionowałam twoich umiejętności oraganizacyjnych. Miałam tylko wątpliwości co do tego,czy właściwie rozumiesz słowo porządek. Bo jeśli ktoś robi porządki raz w tygodniu to wybacz, ale jakoś trudno mi sobie wyobrazić twój dom jako oazę czystości i porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
balrog008 Re: Bo mama każe się myć 08.02.09, 00:01 PRZYNAJMNIEJ raz dziennie odkurzasz, myjesz podłogę (całą) i wannę? To już jakiś nałóg. Chyba bardzo lubisz to robić... a jeśli tak to nie narzekaj, że ciężko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: Bo mama każe się myć IP: *.toya.net.pl 08.02.09, 00:11 Nie narzekam. Wyjaśniam na czym polega utrzymanie porządku w domu, w którym mieszkają cztery osoby. Wannę myję po każdym użyciu czyli przynajmniej raz dziennie. Prysznic, podobnie jak sedes codziennie wieczorem (przy założeniu, żew ciągu dnia każdy użytkownik dba jakoś o czystość tych miejsc, a więc zapewne sedes czyszczony jest kilka razy dziennie). Kilka razy w ciągu dnia z pewnością muszą być wyczyszczone podłogi w holu i kuchni. Bo one zwyczajnie brudzą się przy każdorazowym użytkowaniu tych pomieszczeń. I jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że w domu,w którym są dzieci, a często i zwierzęta,nie odkurza się co dzień. Czy u ciebie w domu jest piasek na podłodze albo ślady po butach czy łapach psa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dieta zrównoważona Re: Bo mama każe się myć IP: *.colc.cable.ntl.com 08.02.09, 08:31 Nie oceniam przesadnej dbałości o czystość ... taki jest urok /koszt życia w w cywilizowanym świecie. Przestrzegam jedynie przed popadaniem w skrajności - w skrajności i to w zbyt długim okresie czasu, a w dzisiejszych, wymagających perfekcji czasach wszyscy (szczególnie MY Polacy ... perfekcyjne wychowani już w żłobku, perfekcyjne szkoły, nauka języka polskiego wymaga perfekcji) mamy do tego wyjatkowe inklinacje ... z uwagi na zbyt wygórowane standardy, które sobie sami narzuciliśmy i to do osiągnięcia w zbyt krótkim czasie tzn. za życia jednego pokolenia. Inne Narody nie maja takich problemów! My Polacy chcemy dorównać najlepszym, bo jesteśmy Narodem ambitnych ludzi ... to dobrze, ale to rodzi nadmierne konflikty wewnetrzne i zewnętrzne, których u Nas nie brakuje (to widać nawet po wypowiedziech Internautów na różym Forum). Przy tym, możemy szybko paść ofiarą wypalenia psychicznego i zniechęcenia czyli przejść na drugą stronę tego samego medalu jakim jest skomplikowane a zarazem proste ... ludzkie życie. Równowaga i umiar jest lekarstwem na tą przypadłość. np. Jeżeli pracownik, zakładów produkujących wysokiej klasy sprzęt (komputery, samochody, lekarz, nauczyciel ... itp) musi być w pracy perfekcyjny, bo jest "pod presją" i nikt nie będzie tolerował ... fuszerki, to po pracy ... powinien sobie ... pozwolić (dla własnego zdrowia i zachowania równowagi psychicznej ) na "ucieczkę" przed perfekcją np. na wieś, w plener, gdzie możemy nakruszyć, pobrudzić i nie będzie to raziło nas samych oraz innych też przecież lubiących perfekcję i wymagających ludzi. Lekarstwem .... tolerancja, tolerancja i jeszcze raz tolerancja. Zarówno wobec siebie jak i wobec innych oraz uczyć swoje dzieci nie tylko perfekcji ale i swobody i niezależności od perfekcji. Ludzkie życie to nie jest ... NIEwolnictwo ... na własne życzenie. Więcej informacji na ten temat na portalu: portal.psychologiczny.pl/art/13/Jak_sobie_radzic_perfekcjonizm Perfekcjonistom trudno jest się zrelaksować - życie jest dla nich wypełnianiem powinności z listy rzeczy do zrobienia, jaką stale mają w głowie. Stale martwią się, czy aby to, co robią (a zawsze dają z siebie wszystko) jest wystarczające. Ich życie jest pasmem nie kończących się zadań, zatem radość i duma z sukcesu trwają krótko - do czasu podjęcia się nowego, odpowiednio trudnego zadania. Perfekcjoniœci nie stosują wobec siebie taryfy ulgowej, nie czują się usprawiedliwieni nawet gdy ich błąd spowodowany był czynnikami zewnętrznymi, niezależnymi od nich samych. Jednocześnie nie potrafią ustalać priorytetów, wszystkie zadania są dla nich równie ważne i we wszystkie wkładają maksimum swoich możliwości. Perfekcjoniści stale prównują się do innych, ciężko im przyjąć fakt, że czasem mniejszym kosztem, inni osiągnęli lepsze wyniki. Perfekcjonizm jak sobie radzić. Nic nie przychodzi od razu, ale systematyczna praca nad sobą pozwoli złagodzić negatywne skutki bycia perfekcjonistą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kartofel Re: Bo mama każe się myć IP: 80.50.127.* 08.02.09, 00:13 Gratuluje. Zgadnij dlaczego twoje dzieci są alergikami? Sama zresztą podałaś powód. W moim domu nie ma syfu i nie ma ludzi przewrażliwionych na punkcie czystości. W datku (o zgrozo) zadbałem o to aby w domu znalazło się zwierzę (w postaci królika). Wiesz jaki jest efekt? Moi synowie są okazami zdrowia... Wiesz co to jest alergia? Alergia to jest efekt braku naturalnych wrogów organizmu w jego otoczeniu. System immunologiczny w takim wypadku zaczyna traktować własne środowisko (w tym przypadku twoje dzieci) jak swoich wrogów. Kwestią tylko jest aby nie przesadzić. Trudno mi tu opisywać jak wygląda od strony czystości mój dom ale raczej jest podobny do innych domów. Zakupy (1 raz na tydzień prócz chleba i innych drobiazgów) zajmują nam jakieś 2 godziny. Po prostu wpada się do sklepu kupuje co trzeba i wychodzi. Co ja miał bym robić w sklepie codziennie po 1 godzinie? Zastanawiać się co lepsze? Masło czy margaryna? Kisiel czy budyń. Obiadek z gerbera czy inny? A teraz przepraszam Cie ale idę spać... Dobrej nocy i życzę zrobić sobie bilans czasu spędzanego na czynności nieuzasadnione. Tak swoją drogą to ładnie ja dziś czasu straciłem na tym forum... Ale co tam jutro jest niedziela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: Bo mama każe się myć IP: *.toya.net.pl 08.02.09, 00:31 No cóż... Zapewne pozostaniemy przy swoich opiniach. Zawsze mnie jednak zadziwia, z jaką łatwością różni informatycy, brygadziści czy zgoła sprzątaczki wypowiadają się o przyczynach chorób. Nie będę robić wykładu na temat przyczyn alergii, informuję jedynie,że coś o tym wiem, bo sama jestem alergikiem,a poza tym mój mąż jest lekarzem i zapewne nie dopuściłby do stworzenia w domu warunków sprzyjających chorobie któregokolwiek z nas. Dobranoc. Miłej niedzieli życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kartofel Re: Bo mama każe się myć IP: 80.50.127.* 08.02.09, 01:31 Dziękuję i również życzę miłej niedzieli. W wolnej chwili proszę przeczytać mojego posta poniżej i ogólnie zajrzeć na portale zdrowotne - czasami piszą tak ciekawe rzeczy.Ja jestem informatykiem ale ostatnio złapałem się na tym że nie umiałem posłużyć się Excelem... Odpowiedz Link Zgłoś
miken1200 Re: Bo mama każe się myć 08.02.09, 00:45 Słyszałeś kiedyś o alergii atopowej? Jak nie, to nie udawaj takiego specjalisty od alergii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kartofel Re: Bo mama każe się myć IP: 80.50.127.* 08.02.09, 01:02 www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more2958d.php - 1 minuta szukania i co? Przyczyny m.in.: wnętrza - nowe materiały, chemikalia, wzrost wilgotności i... zmniejszona ekspozycja na czynniki zakaźne (nadmierna higiena)... "Higieniczna hipoteza wzrostu częstości alergii Analiza obecności klasycznych czynników środowiskowych nie wyjaśnia w sposób dostateczny obserwowanej "epidemii" chorób atopowych. Nowe możliwości wyjaśnienia tych zjawisk pojawiły się wraz z rozwojem immunologii i danymi dotyczącymi mechanizmów alergizacji. Choć swoiste IgE skierowane przeciw alergenom stwierdza się już we krwi pępowinowej noworodków, dotychczas przyjmowano, że środowisko zaczyna kształtować odpowiedź immunologiczną, w tym również związaną z rozwojem atopii, dopiero po urodzeniu dziecka. " Źródło: www.sluzbazdrowia.com.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kartofel Re: Bo mama każe się myć IP: 80.50.127.* 08.02.09, 01:11 A teraz znalazłem jeszcze lepsze: "Protekcyjny wpływ czynników infekcyjnych Obserwowana większa częstość występowania alergii w rodzinach żyjących we wzrastającym standardzie higienicznym i równoczesnym mniejszym narażeniu na czynniki infekcyjne stała się podstawą do wysunięcia tzw. hipotezy higienicznej alergizacji, wiążącej ze sobą te zjawiska. " Źródło: www.sluzbazdrowia.com.pl Ja nie jestem alfą i omegą po prostu interesuje się zdrowiem moich dzieci, a nie czekam jak ktoś przyjdzie do mojego domu i powie co mam robić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EsCe Re: Bo mama każe się myć IP: *.centertel.pl 08.02.09, 01:07 Żal mi takich osób jak "kobieta" - na skutek patologicznego (tak tak! tego właśnie słowa chciałem użyć!) wychowania w "kulcie czystości" nigdy chyba nie zrozumie że to dom jest po to żeby jej służył, a nie ona jemu. A jedyne co po niej pozostanie, to kolejne pokolenia alergików. Odpowiedz Link Zgłoś
hella_79 Re: Bo mama każe się myć 08.02.09, 01:02 sorki - ale codzienne bieganie z odkurzaczem, mopem i robienie prania to już zakrawa na jakąś obsesję. macie w ogóle jakiś czas dla siebie? czy tylko w kółko, na okrągło sprzątacie dom? a juz cotygodniowe robienie porządku w szafach mnie rozłożyło na łopatki ;D przy czym robienie prania co 1,5 tyg. też uwazam za lekką przesadę ;) ale to, co przedstawiła kobieta, to jest jakiś horror ;P Odpowiedz Link Zgłoś
lena.lar Re: Bo mama każe się myć 08.02.09, 02:01 Nie widzę w tym żadnej przesady. Dla ciebie pranie co 1,5 tygodnia TO PRZESADA??? Chyba nie wiesz o czym piszesz? U mnie pranie jest codziennie. Mam pięcioosobową rodzinę i wygląda to tak: codziennie masz do prania 5 kompletów bielizny, przynajmniej 5 bluzek (koszul czy co tam kto nosi), 5 par skarpet albo rajstop czy pończoch, cztery komplety strojów treningowych + tyleż ręczników po tych treningach (bo każdy z wyjątkiem najmłodszego coś tam ćwiczy, a jak akurat nie idzie na trening to przecież ma w szkole wf), jakąś ilość strojów dwulatka,który w brudzeniu rzeczy jest kompletnie nieprzewidywalny, a poza tym zawsze się znajdzie pare kuchennych ścierek i ręczników,które szczególnie dzieci po kąpieli rzucają beztrosko na podłogę i żadne napominanie nie pomaga. Co 1,5 tygodnia powiadasz? Hm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Bo mama każe się myć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.09, 22:14 180min w biegu, obiad pewnie gotowy odgrzany, zakupy zamawiane przez internet i dzieci też nie ma. Wole pracować w firmie na dwóch etatach, niż być twoją żoną. Odpowiedz szczerze; ile ty godzin pracujesz, a ile się obijasz w swojej pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kartofel Re: Bo mama każe się myć IP: 80.50.127.* 07.02.09, 23:15 Hmmm ile się obijam w pracy? To zależy... Jak mam dużo czasu na wykonanie projektu to całkiem sporo, a jak zbliża się dead line to zapier... jak głupi osioł czasami. Na jaką czynność w domu potrzeba więcej czasu twoim zdaniem? Kwestia umiejętnego rozplanowania czasu, a jak widać po wykonaniu wszystkich czynności przewidzianych na dziś miałem jeszcze czas pójść do parku z dziećmi, zrobić zakupy na tydzień, napisać parę postów, opracować grafik dla mojego zespołu programistycznego i obejrzeć film z żona. A jak u Cibie wygląda plan dnia? Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Bo mama każe się myć 08.02.09, 18:14 > To niewolnictwo jeszcze nie zniesione w Europie, skoro uważasz się > za właściciela kobiety? ja nie mogę się uważać za "właściciela kobiety" bo ja nie mam kobiety i powiem nawet więcej; sporo mnie kosztowało by jej nie mieć :-) A poza tym nie bądź taki zdziwiony; większość kobiet pozostających w związkach małżeńskich zwyczajnie się prostytuje ze swoimi mężami w zamian za utrzymanie. Tak kolego - tak wygląda prawda gdy miłość już ludziom przejdzie :-) > Heh, a potem się dziwisz i pomstujesz, że po pracowitym dniu twa > niewolnica - służąca, niańka,księgowa, zapatrzeniowiec, kucharka - > już nie ma siły na bycie ognistą kurtyzaną.... nie opowiadaj głupot i posłuchaj kogoś bardziej niż ty doświadczonego... Pamiętaj więc; - niegdy (przenigdy) nie łącz seksu z pracą bo to zawsze prędzej czy później wyjdzie nam bokiem... Dlatego nie warto pukać pomocy domowych czy opiekunek do naszych dzieci.... - dopóki nie musisz nie płać za seks bo to zaniża naszą samoocenę. Innymi słowy; dopóty jesteś atrakcyjny dopóki sam tak o sobie myślisz - do łóżka nie wpuszczaj byle kogo bo należy się szanować. Jeśli sam nie będziesz się szanował to nie oczekuj szacunku od innych. - najlepsza żona to żona kolegi (czy muszę objaśniać co przez to rozumiem? :D) > No chyba że to ostatnie ci już lotto, byle by było sprzątnięte, > ugotowane, rachunki popłacone, podatki rozliczone... nic mi nie lotto a wręcz przeciwnie; wciąż dążę do perfekcji :-) - Swan ** Just say no to drug reps ** nofreelunch.org/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no more questions Re: Bo mama każe się myć IP: *.gaja.net.pl 07.02.09, 18:45 a tak serio serio szczerze? durny facet to i durna kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyjatek? Re: Bo mama każe się myć IP: 80.50.127.* 07.02.09, 17:53 A tak szczerze to ja muszę cały czas biegać i sprzątać po mojej dziewczynie- bałaganiarze... A kurz na swoim laptopie to wyciera po tym jak jej emotikonę narysuje palcem na matrycy :P Twoje spostrzeżenia są słuszne dla tzw. drobnego mieszczaństwa. Także nie mierz wszystkich swoją miarą :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawka Re: Bo mama każe się myć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 18:15 uciekaj od tej flejowatej dziewczyny! cale zycie w brudzie lub sprzatajac za dwoje chcesz spedzic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Re: Bo mama każe się myć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 18:12 Zapewniam, że wielu takich jest! :-) Moja żona twierdzi że jestem skarbem bo: - potrafię ugotować obiad (oczywiście po pracy...) - zająć się dziećmi (byłem na macierzyńskim...) - pozmywać, poodkurzać, zrobić pranie, - dogodzić...:-) aż zapieje...:-) - naprawić cieknący kran itd Ma rację?...:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swan Maksiu i ty się jeszcze chwalisz tą ułomnością? IP: 89.174.254.* 07.02.09, 20:36 przecież ty kapeć jesteś a nie facet z zasadami... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kartofel Re: Maksiu i ty się jeszcze chwalisz tą ułomności IP: 80.50.127.* 07.02.09, 20:56 A ty pewno dupa jesteś, a nie mężczyzna. Jeśli to co mówi jest prawdą to moim zdaniem super. Jaka jest definicja kapcia? Mężczyzna, który gotuje, sprząta, opiekuje się dziećmi? Chwalić sobie tylko. Chyba, że partnerka nie pracuje poza domem. Wtedy to MUSZĄ być jej obowiązki. Ja osobiście wymagam rozwiązania 50:50 czyli umiem się zająć domem ale wymagam aby moja kobieta zarabiała na ten dom tak jak i ja. Byłem także na urlopie ojcowskim - a jakże! I tylko szkoda (dyskryminacja), że jest taki krótki bo chętnie został bym w domu dłużej z dzieciakami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Maksiu i ty się jeszcze chwalisz tą ułomności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.09, 22:27 "swan" ty szukasz służącej, nie żony. Takie też istnieją. Znam matkę która uważała, że jej córka nie musi się uczyć, chwyci faceta który ją utrzyma a ona będzie dzieci bawić. I chwyciła faceta dobrze zarabiającego, ale jej na wszystko brakuje. Jest głupia i nie umie się gospodarzyć, zanosi się na rozwód. Powodzenia wśród służących, ja wolę związek partnerski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr Uszaszowski A jakiej jestes orientacji, partnerko ? IP: *.VIC.netspace.net.au 08.02.09, 04:30 Moze partner w rodzaju KACZORA JAROSLAWY by ci odpowiadal ?...Ma piekna dykcje,jest piekny jak sam APOLLO,tylko troche przykrotki, ale to drobiazg,bo do pasa siega.Poza tym caly jest z pisu,CHOCIAZ OSTATNIO OPOWIADA,ze jest z cyny. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Maksiu i ty się jeszcze chwalisz tą ułomności 08.02.09, 18:01 > "swan" ty szukasz służącej, nie żony. Takie też istnieją wiem, że istnieją bo wynajmuję sobie pomoc domową ale dzięki Ewcia za dobre intencje :-) Tak na marginesie; był niedwano taki czas w moim życiu, że ja robiłem to samo co Maksiu z tą jednak różnicą, że ja robiłem to dla swojego dziecka a nie dla żony bo tą pogoniłem ze swojego życia dość szybko po urodzeniu mi dziecka :-) Ewcia - czasem trzeba spojrzeć prawdzie w oczy; wy (wyłączając prokreację) nie jesteście potrzebne do życia męźczyźnie. Naprawdę nie tylko nic nie tracimy pozostając singlami ale wręcz przciwnie; dużo zyskujemy na wolności i później nie musimy produkować takich żałosnych skarg jak ten Maksio wyżej.... > Powodzenia wśród służących, ja wolę związek partnerski. uuu nie ładnie Ewcia; czujesz się lepszym człowiekiem niż jakaś służąca? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Bo mama każe się myć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.09, 22:33 Jest wielu takich mężczyzn jak Max. Mam nadzieję że twoja żona to ceni, uzupełniacie się, dzielicie obowiążkami i stanowicie silny udany związek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jurij Re: Bo mama każe się myć IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.02.09, 21:48 Zapewniam Cię, że biorę zdecydowanie czynny udział w życiu rodziny. Dzielę z żoną obowiązki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Bo mama każe się myć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 18:17 To do Irza50....:-) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczyjar Re: Bo mama każe się myć 07.02.09, 18:29 Ja mam inny proble - moja wnuczka jak widzi p. Jakubiak to od razu idzie sie kompac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irza50 Re: Bo mama każe się myć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 20:19 No to naliczyłam was dwóch, w tym ten, któremu pralka sama pierze, bez segregowania, zapierania kołnierzyków, plam itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karto Re: Bo mama każe się myć IP: 80.50.127.* 07.02.09, 21:23 Jaaaa!! Wy "baby" macie chyba fiśka na punkcie prania i przątania... Dla mnie jest to marginalna sprawa... Kurde tak jak by pranie sprzątanie i gotowanie to było coś jak wyprawa na księżyc. Przecież to już urasta do rangi jakiegoś nie niesamowitego wysiłku i katorżniczej pracy. Ludzie przecież ja nawet o tym nie myślę jak to robię. Obowiązki domowe = praca w kopalni? Dyżurne tekst kobiety: "posprzątać, wyprać i ugotować". Powtarzacie to jak porysowane płyty... Równe obowiązki - nie! Podział obowiązków - nie! O co wam chodzi? O siedzenie na dupach i oglądanie "m jak mdłości"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sąsiadka kolejny brudas IP: *.wroclaw.mm.pl 07.02.09, 18:26 Brudas i pasożyt. A do tego idiota, serio myślał, że policja przyjedzie "skarcić" matkę? A moze się naćpał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: outsider Re: kolejna swieta krowa z cielatkiem Krezus n/txt IP: *.phlapa.east.verizon.net 07.02.09, 18:31 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Bo mama każe się myć IP: *.073.c82.petrotel.pl 07.02.09, 18:29 moze to taki syn jak moja corka pani mgr obecna! uciekla do narzeczonego na stancję i straszyła ze poda nas do sądu i poszła do psychologa na nas,zyła za nasze z nim i mieli razem 2 razy tyle co my ! dzisiaj wykorzystała nas i wyrzekła się,opluwając za to,ze ja maz zdradził 9 miesiecy po slubie! tak to wyszło! Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Bo mama każe się myć 07.02.09, 18:52 > poszła do psychologa na nas To naprawdę wstrząsające. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Bo mama każe się myć IP: *.073.c82.petrotel.pl 07.02.09, 18:30 ty ośle ja mam 3 dzieci i najstarsze to podłe takie a kazde tak samo wychowane wiec dlaczego jedan ksiądz drugi złodziej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IQ58 Re: Bo mama każe się myć IP: *.cst.tpsa.pl 07.02.09, 19:49 dlatego oslico, ze każdego osiołka się wychowyuje inaczej a nie tak samo Odpowiedz Link Zgłoś
444a Może być tu drugie dno 07.02.09, 18:33 Moim zdaniem sprawa może mieć drugie dno. Raz, że dziwne, że "normalnie wychowywany" 24-latek nie ma ochoty na pracę, na realizację swoich pragnień życiowych. Dwa, jeśli myśli na spokojnie to wie, że nakazu umycia się wydanego przez matkę, żaden sąd nie uzna za znęcanie. Są takie patologiczne rodziny (wiele...) gdzie chora psychicznie matka maltretuje dzieci psychicznie. Posługując się teoretycznie neutralnymi żądaniami. Na zewnątrz niby wszystko jest ok. (ilu z was kapnęło się wcześnie np., że w "Wielkim umyśle" naukowiec jest schizofrenikiem?) tylko czasem wychodzą takie akcje jak ta tutaj. Założę się, że wcześniej długo kłócili się o coś zupełnie INNEGO. Wezwanie policji to był raczej krzyk o pomoc w innej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Może być tu drugie dno IP: *.073.c82.petrotel.pl 07.02.09, 18:45 to go przygarnij i wylecz Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Może być tu drugie dno 07.02.09, 18:53 444a napisał: > Moim zdaniem sprawa może mieć drugie dno. Raz, że dziwne, że "normalnie > wychowywany" 24-latek nie ma ochoty na pracę, na realizację swoich pragnień > życiowych. > Dwa, jeśli myśli na spokojnie to wie, że nakazu umycia się wydanego przez matkę > , > żaden sąd nie uzna za znęcanie. > > Są takie patologiczne rodziny (wiele...) gdzie chora psychicznie matka > maltretuje dzieci psychicznie. Posługując się teoretycznie neutralnymi żądaniam > i. > > Na zewnątrz niby wszystko jest ok. (ilu z was kapnęło się wcześnie np., że w > "Wielkim umyśle" naukowiec jest schizofrenikiem?) tylko czasem wychodzą takie > akcje jak ta tutaj. Założę się, że wcześniej długo kłócili się o coś zupełnie > INNEGO. Wezwanie policji to był raczej krzyk o pomoc w innej sprawie. Dokładnie. Po prostu rodzina dysfunkcyjna, wszyscy nadają się na terapię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ityle Re: Może być tu drugie dno IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.09, 19:41 czytaj uwaznie! jest jasno napisane ze chlopak PRACUJE I SIE NIE DOKLADA DO CZYNSZU!!!! a co do tego goscia... moze nie jest zbyt normalny? nie wiem co moze sklonic czlowieka do nie mycia sie przez kilka dni:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Forseti Re: Może być tu drugie dno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 22:03 mnie ciekawi co innego: jak można chodzić do pracy i się nie myć? Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Może być tu drugie dno 08.02.09, 02:29 > mnie ciekawi co innego: jak można chodzić do pracy i się nie myć? No właśnie, przeciętnego człowieka smród i bród po prostu męczy. Nie chodzi o oskarżanie matki, która zresztą też pewnie swoje przeżyła, ale o zrozumienie syna i relacji między nimi, bez głupiego naskakiwania na którąś ze stron. Bez bzdurnego nawiązywania do nikomu osobiście nie znanego "bezstresowego wychowania". Odpowiedz Link Zgłoś
obrazoburca Re: Może być tu drugie dno 09.02.09, 01:22 może kolo pracuje na wysypisku. Albo jest kanalarzem? a może to matka ma pier.dol.ca na punkcie 'czystości' (znam osobiście takie, ktore dorosłym dzieciom każą dwa razy dziennie zmieniac majtki)? Tego sie nie dowiemy, bo pan policjant wie lepiej od sędziów, prokuratorów, psychologów i śledczych, że dziecko ma sie myć i mamusi słuchać, bo jak nie to w ryja. Odpowiedz Link Zgłoś
obrazoburca Re: Może być tu drugie dno 09.02.09, 01:19 > a co do tego goscia... moze nie jest zbyt normalny? nie wiem co moze > sklonic czlowieka do nie mycia sie przez kilka dni:) Depresja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Podlasie21wieku jego idol Kononowicz IP: *.139.146.106.koba.pl 07.02.09, 18:43 Bierze przykład z Kononowicza, powinien tylko rzucić pracę, jak sie nie bedzie mył to go wywalą Odpowiedz Link Zgłoś
88i88 Bo mama każe się myć 07.02.09, 19:00 Nie Łukasz Z. a Jarek K. No i nie taki młody, i nie ta dzielnica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: primo Re: Bo mama każe się myć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 20:45 idiota - autor komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Bo mama każe się myć IP: 78.8.141.* 07.02.09, 19:20 Pomyłka- to Grzegorz D. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e. Re: Bo mama każe się myć IP: *.sds.uw.edu.pl 07.02.09, 19:49 A tatuś pewnie nie wychowywał. Może to dlatego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aneta Bo mama każe się myć IP: *.oc3.tsk.pl 07.02.09, 19:54 A tak szczerze, panie, która z was zauważa kurze w swoim pokoju/mieszkaniu, brudne okno, ręczniki do zmiany w łazience? Ile pań widzi potrzebę pomocy ojcu/matce/mężowi w przygotowaniu domowych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz Bo mama każe się myć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 20:05 A co to będzie jak Donek przeforsuje , że wobec dzieci nie będzie wolno używać przemocy : przemocą umyć smarkacza . A jeśli nie to przemocą przemówić mu do rozsądku poprzez dolną część ciała . Czy Donek juz całkiem odszedł od rzeczywistości ? To wychowanie " bezstresowe " juz wychodzi bokiem nauczycielom w szkołach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gęś Icka Bo mama każe się myć IP: *.icpnet.pl 07.02.09, 20:49 Napiszcie prawdę: zamiast "wprowadzenie w błąd organu bezpieczeństwa" powinno być : "wprowadzenie w błąd urzędu bezpieczeństwa" W skrócie UB. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kutabanga to jest przestroga dla bezdzietnych !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 21:39 Cieszcie się ,że NIE MOŻECIE mieć dzieci i nie łudźcie się ,że jakbyście mieli to wychowalibyście swoje dziecko lepiej - NIE PRAWDA ,nawet profesorzy mają problemy ze swoimi dziećmi . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aquavita Noo.. niedlugo sie zacznie IP: 85.19.195.* 07.02.09, 22:03 jak wejdzie nowe prawo "prorodzinne" bez "przemocy w rodzinie"(zakaz karania) to dopiero pracownicy socjalni + policja i sad rodzinny dadza popalic rodzicom, pociechy steroryzuja wlasne rodziny tak jak steroryzowaly szkoly i nauczycieli, ale nauka nie idzie w las, za pare lat mlodym malzenstwom odechce sie miec dzieci i "poglowie bydla" drastycznie zmaleje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tromba Bo mama każe się myć IP: *.aster.pl 07.02.09, 22:15 "Pomóc" to można staruszce, która cierpi na półpasiec i właśnie upadły jej okulary. Zapomnij słowo. Ty się po prostu weź do roboty. Bo to TWOJA robota. Jesz - zmywasz.Sikasz - szorujesz sedes. A jak nie, to przyroda z panem skończyła. I do widzenia się. Żegnaj... p.s.Jeśli jesz codziennie, to zmywasz codziennie, jeśli sikasz codziennie, to czyścisz sedes codziennie. Taka instrukcja dla idiotów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicul Bo mama każe się myć IP: *.leon.com.pl 07.02.09, 22:33 Moze by tak wreszcie zaczac mowic o tym jak to kochane dzieciatka znecaja sie nad rodzicami. Do tej pory mowi sie tylko jak to jest odwrotnie, a potwory wlaza na nam glowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Dziecko czasami trzeba skarcić i dać klapsa. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.09, 22:45 Jestem przeciwna biciu dzieci, można zakazać jakiejś przyjemności, np. oglądania telewizji.. Czasami skuteczniejszy jest klaps, ale ostrożnie bo nikła jest granica między klapsem a krzydą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr Uszaszowski Znecanie psychiczne nad dzieckiem... IP: *.VIC.netspace.net.au 08.02.09, 04:44 jest takze molestowaniem.Nie mozna dziecku niczego odmawiac , bo sie zestresuje. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Takich mamuś są krocie. Jakis idiota wmówił im że 07.02.09, 22:49 najlepsze jest wychowanie bezstressowe a one w to uwierzyly, chociaz nie wszystkie z nich to blondynki. Odpowiedz Link Zgłoś